24541/94
WyrokETPCz2002-06-18ECLI:CE:ECHR:2002:0618JUD002454194
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa dopuszczenia dowodów i powołania świadków w postępowaniu cywilnym o zniesławienie naruszyła prawo do rzetelnego procesu z art. 6 ust. 1 Konwencji?Ratio decidendi
Trybunał uznał, że ocena dowodów należy do sądów krajowych, a art. 6 Konwencji nie gwarantuje kategorycznie prawa do uwzględnienia wszystkich wniosków dowodowych w postępowaniu cywilnym. Stwierdził, że ograniczenia w przedstawianiu dowodów muszą być zgodne z zasadą równości broni. W niniejszej sprawie skarżący musiał być świadomy, że nazwisko S.N. zostało wykreślone z listy z powodu braku dowodów. Trybunał uznał, że art. 12 ustawy o Urzędzie Ochrony Państwa, ograniczający ujawnianie informacji do postępowania karnego, nie stanowił nadmiernego ograniczenia, a sądy krajowe uzasadniły odmowę powołania świadków w sposób niearbitralny, uznając, że ich zeznania nie miałyby istotnego znaczenia dla udowodnienia prawdziwości zarzutów.Stan faktyczny
Skarżący, Piotr Wierzbicki, jako redaktor naczelny dziennika „Gazeta Polska”, opublikował informację, że S.N., kandydat do parlamentu, był informatorem komunistycznej tajnej policji. Informacja ta pochodziła z listy sporządzonej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, z której nazwisko S.N. zostało wykreślone przed jej oficjalnym ujawnieniem. S.N. wniósł powództwo o zniesławienie na podstawie art. 139 Ordynacji wyborczej. Sądy krajowe nakazały skarżącemu publiczne odwołanie oświadczenia i przeprosiny, odmawiając jednocześnie dopuszczenia wnioskowanych przez niego dowodów (dokumentów z MSW) i powołania świadków, argumentując, że ich zeznania nie byłyby istotne dla udowodnienia prawdziwości zarzutów.Rozstrzygnięcie
Trybunał jednogłośnie uznał, że nie jest właściwy do rozstrzygania zarzutu skarżącego na gruncie art. 10 Konwencji. Trybunał większością głosów 6 do 1 uznał, że nie miało miejsca naruszenie art. 6 § 1 Konwencji.Pełny tekst orzeczenia
RADA EUROPY
EUROPEJSKI TRYBUNA£ PRAW CZ£OWIEKA
DAWNA SEKCJA PIERWSZA
SPRAWA WIERZBICKI przeciwko POLSCE
(SKARGA nr 24541/94)
WYROK 18 czerwca 2002 r.
W sprawie Wierzbicki przeciwko Polsce,
Europejski Trybuna³ Praw Cz³owieka (Pierwsza Sekcja), zasiadaj¹c jako Izba
z³o¿ona z sêdziów:
Pani E. PALM, przewodnicz¹ca,
Pani W. THOMASSEN,
Pan J. MAKARCZYK,
Pan R. TÛRMEN,
Pan B. ZUPANÈIÈ,
Pan R. MARUSTE,
Pan J. CASADEVALL, sêdziowie
oraz Pan M. O`BOYLE, Kanclerz Sekcji,
obraduj¹c na posiedzeniach zamkniêtych 23 padziernika 2001 r. i 27 maja r.
wydaje nastêpuj¹cy wyrok, który zosta³ przyjêty w ostatnim z wymienionych
terminów:
POSTÊPOWANIE
1. Sprawa wywodzi siê ze skargi (nr 24541/94) wniesionej przeciwko
Rzeczypospolitej Polskiej do Europejskiej Komisji Praw Cz³owieka (Komis-
ja) na podstawie dawnego art. 25 Konwencji o Ochronie Praw Cz³owieka
i Podstawowych Wolnoci (Konwencja) przez obywatela polskiego, pana
Piotra Wierzbickiego (skar¿¹cy) 20 stycznia 1994 r.
2. Skarga zosta³a przekazana do Trybuna³u przez Europejsk¹ Komisjê Praw
Cz³owieka 2 listopada 1999 r., w terminie trzech miesiêcy, ustanowionym przez
dawny art. 32 § 1 i 47 Konwencji. Wniosek Komisji odnosi³ siê do dawnych
art. 44 i 48 oraz do deklaracji na mocy, której Polska uzna³a obowi¹zkow¹
jurysdykcjê Trybuna³u (dawny art. 46). Przedmiotem wniosku by³o uzyskanie
rozstrzygniêcia, czy fakty sprawy ujawniaj¹ naruszenie przez pozwane pañstwo
jego obowi¹zków na podstawie art. 6 § 1 Konwencji.
3. Skar¿¹cy by³ reprezentowany przez pana A. Grota, prawnika praktyku-
j¹cego w Warszawie. Polski rz¹d (Rz¹d) by³ reprezentowany przez swojego
pe³nomocnika pana Krzysztofa Drzewickiego z Ministerstwa Spraw Zagra-
nicznych.
4. 13 grudnia 1999 r. panel Wielkiej Izby postanowi³, ¿e sprawa powinna
byæ rozstrzygniêta przez jedn¹ z Sekcji (art. 100 § 1 Regulaminu Trybuna³u).
Sprawa zosta³a nastêpnie przydzielona do Pierwszej Sekcji.
5. Skar¿¹cy i Rz¹d z³o¿yli swoje memoria³y.
FAKTY
I. OKOLICZNOCI SPRAWY
6. W wydaniu nr 4 dziennika Gazeta Polska, którego redaktorem naczel-
nym by³ skar¿¹cy, zosta³a opublikowana lista informatorów komunistycznej
tajnej policji. W wyniku uchwa³y Sejmu lista ta zosta³a w czerwcu 1992 r.
z³o¿ona do Sejmu przez ministra spraw wewnêtrznych. Pierwotnie lista mia³a
pozostaæ ca³kowicie tajna, lecz jej treæ szybko sta³a siê znana opinii publicznej.
W tym samym wydaniu dziennika, poza list¹, zosta³ opublikowany tekst zaty-
tu³owany Wykreleni w ostatniej chwili: ... [minister spraw wewnêtrznych]
do ostatniej chwili weryfikowa³ dane, które zgodnie z uchwa³¹ zosta³y prze-
d³o¿one Sejmowi. Kilka godzin przed przedstawieniem listy [Sejmowi] skreli³
z niej kilka nazwisk, z powodu braku ostatecznych dowodów. Z naszych infor-
macji wynika, ¿e by³y to nastêpuj¹ce nazwiska (ꢀ). Tu wymieniono trzy
nazwiska dobrze znanych polityków.
7. W wydaniu nr 5 tego samego dziennika zosta³ opublikowany tekst pod
tytu³em Lista konfidentów uzupe³nienie, który brzmia³ nastêpuj¹co
... Z wydrukowanej w nr 4 Gazety Polskiej listy Wykrelonych w ostat-
niej chwili wypad³o nam w wyniku nieporozumienia nazwisko S. N. kategoria
TW, kryptonim (...), który w wiêzieniu zosta³ zwerbowany do wspó³pracy.
8. 30 czerwca 1993 r. S. N., który by³ tak¿e kandydatem do parlamentu
w wyznaczonych na wrzesieñ 1993 r. wyborach, wniós³ przeciwko skar¿¹cemu
do S¹du Wojewódzkiego w Warszawie powództwo na podstawie art. 139 Ordy-
nacji wyborczej. Utrzymywa³, ¿e gazeta, której redaktorem naczelnym by³
skar¿¹cy, opublikowa³a informacjê o tym, ¿e by³ on informatorem tajnej policji
re¿imu komunistycznego. Twierdzi³, ¿e informacja ta by³a fa³szywa. Za¿¹da³,
aby skar¿¹cy odwo³a³ publicznie to stwierdzenie i przeprosi³ za nie, umieszcza-
j¹c og³oszenia p³atne w kilku dziennikach.
9. 1 lipca 1993 r. S¹d Wojewódzki w Warszawie stwierdzi³ swoj¹ niew³a-
ciwoæ do rozpatrzenia tego zagadnienia i przekaza³ sprawê S¹dowi Woje-
wódzkiemu w £odzi.
10. 22 lipca 1993 r. S¹d Wojewódzki w £odzi postanowi³, ¿e sprawa
powinna byæ rozstrzygana w zwyk³ym postêpowaniu procesowym stosowanym
na podstawie art. 24 kodeksu cywilnego do roszczeñ o ochronê dóbr osobistych
i przekaza³ sprawê do S¹du Wojewódzkiego w Warszawie. W wyniku odwo³a-
nia S¹d Apelacyjny w £odzi 4 sierpnia 1993 r. uchyli³ tê decyzjê, poniewa¿
uzna³, i¿ sprawa powinna byæ rozpatrywana w postêpowaniu szczególnym ure-
gulowanym w art. 139 Ordynacji wyborczej.
11. 6 sierpnia 1993 r. s¹d wezwa³ skar¿¹cego, wysy³aj¹c faks adresowany
do jego miejsca pracy, do stawiennictwa na rozprawie wyznaczonej na 7 sierp-
nia 1993 r. Tego samego dnia pe³nomocnik skar¿¹cego wys³a³ do s¹du pismo,
w którym zaprotestowa³ przeciwko wys³aniu wezwania do miejsca pracy
skar¿¹cego, zamiast na jego prywatny adres i poinformowa³ s¹d, ¿e skar¿¹cy
powinien byæ uznany za wezwanego nieprawid³owo. Wyst¹pi³ o odroczenie
rozprawy.
12. Na rozprawie 7 sierpnia 1993 r. S¹d Wojewódzki w £odzi wezwa³
skar¿¹cego do dostarczenia dowodów wykazuj¹cych, ¿e informacje dotycz¹ce
powoda S. N. i jego rzekomego zaanga¿owania na rzecz komunistycznej tajnej
policji by³y prawd¹.
13. 12 sierpnia 1993 r. skar¿¹cy z³o¿y³ pe³nomocnictwo dla swojego przed-
stawiciela i prosi³, aby sprawa by³a prowadzona w trybie zwyk³ego postêpowa-
nia procesowego, gdy¿ postêpowanie ustanowione w art. 139 Ordynacji wybor-
czej nie doprowadzi³o do wydania postanowienia w sprawie meritum w ter-
minie trzech dni ustanowionym w Ordynacji. Za¿¹da³ wezwania na wiadków
dawnego i obecnego ministra spraw wewnêtrznych oraz J. K., dobrze znanego
polityka oraz wyst¹pi³ do ministra o przed³o¿enie w charakterze dowodów
ró¿nych dokumentów.
14. 24 sierpnia 1993 r. S¹d Wojewódzki w £odzi, wysy³aj¹c faksem za-
wiadomienia odpowiednio na adresy pracy i biura, wezwa³ skar¿¹cego i jego
pe³nomocnika na rozprawê wyznaczon¹ na 25 sierpnia 1993 r.
15. Na rozprawie 25 sierpnia 1993 r. przed S¹dem Wojewódzkim w £odzi
obecny by³ tylko pe³nomocnik skar¿¹cego. Tego samego dnia s¹d og³osi³
postanowienie, w którym uwzglêdni³ roszczenie powoda i nakaza³ skar¿¹cemu
publiczne odwo³anie jego owiadczenia poprzez umieszczenie stosownych
og³oszeñ w kilku dziennikach.
16. Wydaj¹c to postanowienie S¹d Wojewódzki w £odzi uzna³, ¿e
w postêpowaniu tego rodzaju nie maj¹ zastosowania terminy dla dorêczeñ
wezwañ przewidziane w k.p.c. Pe³nomocnik skar¿¹cego by³ wiadomy, ¿e po-
stêpowanie zosta³o wszczête 6 sierpnia 1993 r., pe³nomocnictwa udzielono mu sierpnia 1993 r., a wniosek dowodowy przed³o¿y³ 16 sierpnia 1993 r. Wyni-
ka z tego, ¿e mia³ dostatecznie du¿o czasu, aby przygotowaæ swoj¹ argumen-
tacjê. S¹d wskaza³, ¿e wyst¹pi³ do ministra spraw wewnêtrznych o przedsta-
wienie dokumentów, o które prosi³ skar¿¹cy. 20 sierpnia 1993 r. minister
odmówi³ uczynienia tego, bo te dokumenty by³y objête tajemnic¹ i mog³y byæ,
zgodnie z ustaw¹ o Urzêdzie Ochrony Pañstwa, udostêpnione s¹dowi tylko w po-
stêpowaniu karnym. S¹d nastêpnie zauwa¿y³, ¿e nie móg³ wezwaæ wiadków
wskazanych przez skar¿¹cego, gdy¿ mogli oni jedynie powiadczyæ, czy S. N.
by³ na licie informatorów sporz¹dzonej przez ministra, ale nie mogli powiad-
czyæ, czy S. N. rzeczywicie by³ informatorem. Ponadto, wobec powa¿nego
charakteru zarzutów podniesionych przeciwko S. N. przez gazetê skar¿¹cego
oraz wobec braku jakichkolwiek materia³ów dowodowych, zarzuty te nie mog³y
byæ uznane za dowiedzione, nawet jeli by³yby potwierdzone przez wiadków.
Dlatego te¿, bior¹c pod uwagê, ¿e skar¿¹cy nie dostarczy³ jakichkolwiek innych
dowodów na to, ¿e informacja dotycz¹ca S. N. by³a prawd¹, s¹d rozstrzygn¹³
przeciwko niemu.
17. Skar¿¹cy zaskar¿y³ to postanowienie powo³uj¹c, inter alia, art. 6 Kon-
wencji. Utrzymywa³, ¿e postêpowanie by³o niewa¿ne, poniewa¿ ani skar¿¹cy,
ani jego pe³nomocnik nie zostali wezwani na rozprawê 25 sierpnia 1993 r. z co
najmniej trzydniowym wyprzedzeniem, jak stanowi³ art. 149 § 3 kodeksu
postêpowania cywilnego. Ponadto interesy skar¿¹cego nie mog³y byæ nale¿ycie
chronione, poniewa¿ pomiêdzy dat¹ otrzymania wezwañ i dat¹ rozprawy nie
mia³ wystarczaj¹co du¿o czasu, aby przygotowaæ swoj¹ argumentacjê. Skar¿¹-
cy dowodzi³ dalej, ¿e wszystkie jego wnioski o wezwanie wiadków i powo-
³anie dowodów zosta³y odrzucone, a on zosta³ pozbawiony rozs¹dnej mo¿li-
woci dowiedzenia faktów zasadniczych dla meritum rozstrzygniêcia.
18. 31 sierpnia 1993 r. S¹d Apelacyjny w £odzi oddali³ apelacjê skar¿¹-
cego. S¹d uzna³, ¿e zarzuty dotycz¹ce wezwañ by³y nieuzasadnione. Skar¿¹cy
i jego pe³nomocnik zostali wezwani dzieñ przed rozpraw¹, co by³o zasadne,
zwa¿ywszy szczególny charakter postêpowania na gruncie art. 139 Ordynacji
wyborczej. S¹d przypomnia³, ¿e pomimo, i¿ przepis ten stanowi³, ¿e takie
sprawy rozstrzyga siê w ci¹gu 48 godzin, niedotrzymanie tego wymogu nie
obligowa³o s¹du do rozpatrywania sprawy zgodnie ze zwyk³¹ procedur¹ dla
sporów na gruncie procedury cywilnej ustanowion¹ w przepisach kodeksu
postêpowania cywilnego. Ponadto skar¿¹cy, bêd¹c wiadom szczególnego cha-
rakteru postêpowania, powinien oczekiwaæ, ¿e mo¿e zostaæ wezwany z dnia na
dzieñ i powinien zadbaæ o to, by wezwanie dotar³o do niego na czas. Te
rozwa¿ania by³y szczególnie istotne z uwagi na fakt, ¿e skar¿¹cy by³ reprezen-
towany przez prawnika, który na podstawie zobowi¹zania zawodowego podej-
muje w³aciwe rodki dla osi¹gniêcia oczekiwanego celu. A pe³nomocnik
otrzyma³ wezwania do stawienia siê na rozprawie na czas, nawet chocia¿ zarzu-
ca³, nieprzekonuj¹co, ¿e dowiedzia³ siê o dacie rozprawy od dziennikarza.
S¹d te¿ odnotowa³, ¿e s¹d ni¿szej instancji wyst¹pi³ do ministra o przed³o¿e-
nie dokumentów wnioskowanych przez skar¿¹cego. Jednak¿e ten wniosek nie
zosta³ uwzglêdniony. W wietle art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa
odmowa musia³a byæ uznana za zgodn¹ z prawem. Ponadto sam fakt, ¿e
nazwisko osoby zosta³o w³¹czone do listy przygotowanej przez ministra nie
móg³ byæ traktowany jako dowód, ¿e ta osoba rzeczywicie by³a informatorem.
Wiarygodnoæ informacji zawartych w licie wielokrotnie poddawana by³a
w w¹tpliwoæ zarówno przez zainteresowane strony, jak i bardziej powszech-
nie, w licznych artyku³ach prasowych. Podkrelano, ¿e lista zosta³a przygo-
towana i wykorzystana jako broñ w walce politycznej, a jej celem by³o
zdyskredytowanie osób, których dotyczy³a. Dlatego te¿ zarzut, ¿e dana osoba
by³a informatorem policji nie móg³ byæ potwierdzony wy³¹cznie przez to, ¿e jej
nazwisko znalaz³o siê na licie bez wczeniejszej weryfikacji tej listy oraz,
w szczególnoci, bez przedsiêwziêcia stosownych, prawnie uznanych rodków,
dziêki którym prawa osób napiêtnowanych jako informatorzy policji mog³y byæ
chronione. S¹d uzna³ zgodnie z tym, ¿e ciê¿ar dowodu spoczywa³ na
pozwanym, który nie dowiód³, ¿e w czasie publikowania przedmiotowej infor-
macji, posiada³ wystarczaj¹cy dowód potwierdzaj¹cy, ¿e S. N. by³, jak to zarzu-
cano, konfidentem.
II. W£ACIWE PRAWO KRAJOWE I PRAKTYKA
A. Ordynacja wyborcza z 28 czerwca 1991 r.
19. Art. 139 Ordynacji wyborczej z 28 czerwca 1991 r. stanowi³, ¿e kandy-
dat w wyborach parlamentarnych móg³ wnieæ do s¹du wniosek o nakazanie
sprostowania dotycz¹cej jego informacji, opublikowanej w trakcie kampanii
wyborczej i domagaæ siê zadoæuczynienia. S¹d rozpoznawa³ wniosek w ci¹gu godzin. S¹d móg³ nakazaæ wydawcy informacji natychmiastowe jej spros-
towanie i publiczne przeproszenie wnioskodawcy, je¿eli dowiedziono, ¿e infor-
macja jest fa³szywa b¹d niecis³a. S¹d móg³ nakazaæ pozwanemu zap³atê
zadoæuczynienia na rzecz powoda. Przepisy kodeksu postêpowania cywilnego
mia³y zastosowanie w postêpowaniu wszczêtym na podstawie tego przepisu
przed s¹dem.
B. Kodeks cywilny
20. Art. 6 kodeksu cywilnego stanowi, ¿e na osobie, która wywodzi skutki
prawne z faktu odnosz¹cego siê do jej sprawy spoczywa ciê¿ar udowodnienia
tego faktu. Zgodnie z art. 232 kodeksu postêpowania cywilnego, strony
postêpowania cywilnego maj¹ obowi¹zek wskazaæ dowody dla stwierdzenia
faktów, z których wywodz¹ skutki prawne. Na podstawie art. 227 kodeksu
postêpowania cywilnego przedmiotem dowodu s¹ fakty maj¹ce dla rozstrzyg-
niêcia sprawy istotne znaczenie.
C. Orzecznictwo s¹dów polskich, dotycz¹ce art. 139 Ordynacji wyborczej
z 1991 r.
21. W odniesieniu do kwestii ciê¿aru dowodu, orzecznictwo s¹dów pol-
skich, dotycz¹ce postêpowañ wszczynanych na podstawie art. 139 Ordynacji
Wyborczej z 1991 r. by³o niejednolite. W niektórych sprawach s¹dy uznawa³y,
¿e wyk³adnia art. 139 w zwi¹zku z zasad¹ ogóln¹ z art. 6 kodeksu cywilnego
prowadzi³a do konkluzji, ¿e ciê¿ar dowodu w sprawach, w których informacja
dotycz¹ca kandydata by³a krzywdz¹ca dla jego dobrego imienia spoczywa³ na
osobie, która opublikowa³a ow¹ informacjê. S¹dy przekonywa³y, ¿e w takich
sprawach podejcie przyjête w art. 24 kodeksu cywilnego powinno byæ inter-
pretowane tak, ¿e zachodzi³o domniemanie, i¿ atak na dobra osobiste powoda
by³ bezprawny. W konsekwencji na pozwanym spoczywa³ obowi¹zek udowod-
nienia zgodnoci z prawem jego dzia³ania, w szczególnoci poprzez wykazanie,
¿e informacja opublikowana na temat powoda, a uwa¿ana za krzywdz¹c¹
wobec niego by³a prawdziwa. Dlatego te¿ powód by³ zwolniony z obowi¹zku
wykazania, ¿e zarzuty przeciwko niemu by³y nieprawdziwe (S¹d Wojewódzki
w Kielcach, I Ns 60/93, post. z 11 wrzenia 1993 r.; S¹d Apelacyjny w Kra-
kowie, I Acz 406/93, post. z 16 wrzenia 1993 r.).
W innym postanowieniu S¹d Apelacyjny w Katowicach uzna³, ¿e od wnios-
kodawcy w postêpowaniu na podstawie art. 139 nie mo¿na by³o ¿¹daæ wskaza-
nia dowodów dla potwierdzenia, ¿e co nie mia³o miejsca (S¹d Apelacyjny
w Katowicach, I Acz 590/93, post. z 30 sierpnia 1993 r.). W kolejnej sprawie,
w której nakazano pozwanemu dowieæ, ¿e stwierdzenia o kandydacie by³y
prawd¹ podkreli³, ¿e zgodnie z zasad¹ ei incumbit probatio qui dicit, non qui
negat, nie mo¿na by³o ¿¹daæ od wnioskodawcy wskazania dowodów dla
dowiedzenia, ¿e pewne fakty mia³y miejsce (S¹d Okrêgowy w Gdañsku, Acz
632/93, post. z 19 sierpnia 1993 r.).
22. Z drugiej strony w niektórych postanowieniach wydanych na podstawie
art. 139 Ordynacji wyborczej s¹dy uznawa³y, ¿e przepis ten w zwi¹zku
z art. 6 kodeksu cywilnego wymaga, aby wnioskodawca udowodni³, ¿e stwier-
dzenia zawarte w zaskar¿onej publikacji by³y nieprawdziwe (S¹d Wojewódzki
w Katowicach, II Ns 88/93, post. z 10 wrzenia 1993 r.; S¹d Wojewódzki
w Katowicach, I Acz 660/93, post. z 18 wrzenia 1993 r.).
POSTÊPOWANIE PRZED KOMISJ¥
23. Skar¿¹cy wniós³ swoj¹ skargê do Komisji zarzucaj¹c naruszenie art. 6
§ 1 Konwencji.
24. Komisja uzna³a skargê za czêciowo dopuszczaln¹ 26 lutego 1996 r.
W swoim raporcie z 21 padziernika 1999 r. (dawny art. 31 Konwencji) wyra-
zi³a opiniê, trzema g³osami do jednego, ¿e nie by³o naruszenia art. 6 § 1 Kon-
wencji z powodu faktu, i¿ s¹d odmówi³ uwzglêdnienia wszystkich wniosków
dowodowych zaproponowanych przez skar¿¹cego.
PRAWO
I. DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKU£U 10 KONWENCJI
25. Skar¿¹cy twierdzi wpierw, ¿e fakty sprawy s¹ równoznaczne z narusze-
niem art. 10 Konwencji.
26. Rz¹d nie ustosunkowa³ siê do tej kwestii.
27. Trybuna³ zauwa¿a, ¿e w stadium dopuszczalnoci w toku postêpowania
przed Komisj¹ skar¿¹cy, który by³ reprezentowany przez prawników, nigdy nie
podniós³, nawet co do istoty, zarzutu na gruncie art. 10. Zarzuty przedstawione
przez skar¿¹cego by³y jednoznacznie ograniczone do aspektów proceduralnych
postêpowania krajowego, które to postêpowanie skar¿¹cy uwa¿a³ za niespra-
wiedliwe i w zwi¹zku z tym, w toku postêpowania przed Komisj¹ powo³ywa³
siê tylko na art. 6 Konwencji. Obecnie skar¿¹cy przekonuje, po raz pierwszy
przed Trybuna³em, ¿e wynik postêpowania powinien byæ analizowany
w wietle art. 10 Konwencji i ¿e postanowienia s¹dów krajowych stanowi³y
ingerencjê w jego prawo do swobody wypowiedzi.
28. Trybuna³ wielokrotnie powtarza, ¿e zakres jego jurysdykcji w sprawach
takich jak przedmiotowa (patrz pkt. 2 i 4 powy¿ej), pozostaje rozstrzygniêty
decyzj¹ Komisji w sprawie dopuszczalnoci, Trybuna³ nie ma kompetencji do
przyjmowania nowych i odrêbnych zarzutów (patrz, miêdzy innymi, wyrok
z 9 czerwca 1998 r. w sprawie L. C. B. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu,
Reports of Judgments and Decisions 1998III, str. 1402-03).
Wynika z tego, ¿e Trybuna³ nie ma kompetencji do rozstrzygania zarzutu na
gruncie art. 10.
II. DOMNIEMANE NARUSZENIE ARTYKU£U 6 § 1 KONWENCJI
29. Skar¿¹cy zarzuci³, ¿e w postêpowaniu krajowym uniemo¿liwiono mu
przedstawienie dowodów z dokumentów oraz ¿e S¹d Wojewódzki w £odzi
odmówi³ tak¿e wezwania wnioskowanych przez niego wiadków. Zosta³ on
w ten sposób pozbawiony wszelkich sposobów skutecznej obrony jego sprawy
przed tym s¹dem. To, wed³ug skar¿¹cego, stanowi³o naruszenie art. 6 § 1 Kon-
wencji, który w stosownej czêci brzmi:
Ka¿dy ma prawo do sprawiedliwego ... rozpatrzenia jego sprawy ... przez s¹d ...
przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowi¹zkach o charakterze cywilnym ..
A. Stanowiska stron
30. Skar¿¹cy przede wszystkim podkrela, ¿e jego gazeta opublikowa³a
informacjê bêd¹c¹ przedmiotem powszechnego zainteresowania, dotycz¹c¹
S. N., który wtedy by³ kandydatem w wyborach parlamentarnych. Informacja
ujawnia³a, ¿e S. N. by³ w przesz³oci informatorem komunistycznej tajnej
policji. Ta informacja nie wywodzi³a siê z jakiegokolwiek dochodzenia prze-
prowadzonego w archiwach tajnej policji przez gazetê skar¿¹cego. Zosta³a
zaczerpniêta z oficjalnego dokumentu, to znaczy listy dawnych informatorów
tajnej policji sporz¹dzonej w czerwcu 1992 r. przez ministra spraw wew-
nêtrznych, dzia³aj¹cego na podstawie uchwa³y Sejmu. Jednak¿e tu¿ przed
przed³o¿eniem tej listy parlamentowi, A. M., minister spraw wewnêtrznych
wykreli³ z niej nazwisko S. N. Kwestionowany artyku³ w Gazecie Polskiej
sk³ada³ siê zatem z dwóch elementów: po pierwsze informacji, ¿e S. N. by³ kon-
fidentem, która to informacja zosta³a zaczerpniêta z listy sporz¹dzonej przez
Ministerstwo, po drugie prawdziwej informacji, ¿e minister w ostatniej chwili
przed z³o¿eniem listy do parlamentu wykreli³ to nazwisko. W opinii skar-
¿¹cego informacja o S. N. mia³a poza wszelkimi w¹tpliwociami status infor-
macji zawartej w dokumencie oficjalnym. Ponadto kwestionowana publikacja
zawiera³a wy³¹cznie informacje, a nie opinie.
31. Skar¿¹cy podkreli³, ¿e na podstawie w³aciwych przepisów Prawa
prasowego z 1984 r., a w szczególnoci art. 34, on sam jako redaktor naczelny
zobowi¹zany by³ publikowaæ komunikaty oficjalne, wydawane przez najwy¿-
sze w³adze pañstwowe. Ponadto, nie móg³ byæ poci¹gniêty do odpowiedzial-
noci za treæ tych komunikatów. Skar¿¹cy nastêpnie opar³ siê na zasadach
ustalonych w ugruntowanym orzecznictwie organów Konwencji dotycz¹cym
swobody wypowiedzi, która stanowi³a jeden z zasadniczych fundamentów
demokratycznego spo³eczeñstwa.
32. Skar¿¹cy dalej odniós³ siê do twierdzenia Rz¹du, wed³ug którego
w postêpowaniu w omawianej sprawie skar¿¹cy w oparciu o art. 12 ustawy
o Urzêdzie Ochrony Pañstwa nie mia³ mo¿liwoci ani przedk³adania dowodów
opartych na dokumentach tego organu pañstwa, ani powo³ywania na wiadków
osób, które by³y przedstawicielami pañstwa. Bior¹c pod uwagê te ograniczenia
skar¿¹cy, na którym zgodnie z przepisami kodeksu postêpowania cywilnego
spoczywa³ ciê¿ar dowodzenia, nie by³ w stanie broniæ swojej sprawy. Gdyby
pragn¹³ unikn¹æ odpowiedzialnoci za upublicznienie kwestionowanej informa-
cji, jedynym mo¿liwym dla niego sposobem dzia³ania by³oby powstrzymanie
siê od ujawniania tej informacji. Jednak¿e, nie by³oby to zgodne z jego obo-
wi¹zkami zawodowymi jako dziennikarza ani z konstytucyjn¹ zasad¹ przej-
rzystoci ¿ycia publicznego.
33. Skar¿¹cy twierdzi ponadto, ¿e s¹dy odmówi³y powo³ania wniosko-
wanych przez niego wiadków. Postêpuj¹c w ten sposób s¹dy pominê³y fakt, ¿e
osoby te, bêd¹c zobowi¹zane do przestrzegania tajemnicy w odniesieniu do
informacji uzyskanych w trakcie wykonywania ich funkcji w charakterze
przedstawicieli pañstwa, mog³y argumentowaæ, ¿e gdyby zosta³y powo³ane na
wiadków, zeznawa³yby z pe³n¹ wiadomoci¹, ¿e naruszy³yby oficjalne zasady
dotycz¹ce zachowania tajemnicy. Skar¿¹cy nastêpnie poddaje w w¹tpliwoæ
stosownoæ samego pojêcia tajemnica pañstwowa w kontekcie tej sprawy.
Nalega³, ¿e to pojêcie nie mog³o byæ zasadnie u¿ywane w odniesieniu do doku-
mentów wywodz¹cych siê z dzia³alnoci komunistycznej tajnej policji,
poniewa¿ w nastêpstwie upadku re¿imu komunistycznego zmieni³ siê funda-
mentalnie charakter pañstwa. By³o zatem w¹tpliwe, czy dokumenty te mog³y
w sposób uprawniony korzystaæ z wprowadzonych mechanizmów przezna-
czonych do ochrony tajemnicy pañstwowej na gruncie prawa obecnego,
demokratycznego pañstwa. Co do wartoci dowodowej tych dokumentów
skar¿¹cy stwierdzi³, ¿e Rz¹d nie przytoczy³ ¿adnych przekonuj¹cych argumen-
tów, stwierdzaj¹cych, ¿e brakowa³o im wartoci.
34. Skar¿¹cy dalej twierdzi³, ¿e prawo polskie nie zabrania³o wykorzysty-
wania dowodu z zeznañ wiadków, je¿eli nie istnia³y dostêpne dowody z doku-
mentów. Do s¹du nale¿a³a ocena przed³o¿onych mu dowodów, w³¹czaj¹c w nie
zeznania wiadków. W tej sprawie s¹dy nie przeprowadzi³y ¿adnych
postêpowañ dowodowych ani z dokumentów, ani ze wiadków i pozbawi³y siê
tym samym mo¿liwoci oceny dowodów w sposób przewidziany prawem.
35. Rz¹d twierdzi³, ¿e odmowa przeprowadzenia dowodu w tym postêpowa-
niu by³a zgodna zarówno z w³aciwymi wymogami ustanowionymi w prawie kra-
jowym, jak i wymogami sprawiedliwego rozpoznania sprawy w rozumieniu art. 6
Konwencji. Zgodnie z twierdzeniem Rz¹du w sprawie dowodu z zeznañ wiad-
ków, s¹dy odmówi³y wezwania wiadków wnioskowanych przez skar¿¹cego dla-
tego, ¿e ich zeznania nie mia³yby znaczenia dla rozstrzygniêcia sprawy. S¹dy
uzna³y, ¿e wobec braku jakiegokolwiek dowodu z dokumentu, wiadkowie ci nie
byli w stanie przyczyniæ siê w sposób istotny do ustalenia, czy S. N. by³ informa-
torem tajnej policji. Mogliby jedynie odpowiedzieæ na pytanie, czy nazwisko S. N.
by³o pierwotnie umieszczone na licie, a nastêpnie wykrelone. Na gruncie
polskiego prawa, odnosz¹cego siê do powo³ywania i oceny dowodów, s¹dy nie-
w¹tpliwie by³y upowa¿nione do podjêcia takiej decyzji.
36. W kwestii odmowy przeprowadzenia dowodu z dokumentów Urzêdu
Ochrony Pañstwa, które by³y objête tajemnic¹ pañstwow¹, Rz¹d zapewni³, ¿e
art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa uznawa³ za bezprawne ujawnienie
informacji, uzyskanej w trakcie dzia³añ Urzêdu, instytucjom innym ni¿ s¹d
i prokurator w postêpowaniu karnym. S¹d pierwszej instancji wyst¹pi³ do Mini-
sterstwa Spraw Wewnêtrznych o przed³o¿enie stosownych dokumentów, ale
Ministerstwo ze wzglêdu na te przepisy, mia³o obowi¹zek odmówiæ do nich
dostêpu z powodu wyranie cywilnego charakteru postêpowania. Zatem postê-
powanie s¹dów w sprawie skar¿¹cego by³o zgodne z obowi¹zuj¹cym prawem.
37. Rz¹d wskaza³, ¿e w pierwszej kolejnoci do krajowych w³adz s¹-
dowych nale¿a³o zagwarantowanie, aby zosta³y spe³nione wymogi sprawiedli-
wego postêpowania. Rz¹d twierdzi³, ¿e w okolicznociach tej sprawy odmowa
przeprowadzenia dowodu nie stanowi³a niewspó³miernego ograniczenia mo¿li-
woci skar¿¹cego do obrony siebie w tym postêpowaniu. Odpowiednio do tego,
w sprawie nie mia³o miejsca naruszenie art. 6 Konwencji.
38. Komisja w swoim raporcie na gruncie (dawnego) art. 31 przyjêtym padziernika 1999 r., uzna³a, ¿e w okolicznociach tej sprawy, w której
skar¿¹cy nie mia³ mo¿liwoci powo³ania jakichkolwiek dowodów dla uzasad-
nienia zarzutu gazety, przepisy art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa nie
stanowi³y niewspó³miernego ograniczenia mo¿liwoci skar¿¹cego do obrony
swojej sprawy przed s¹dami.
B. Ocena Trybuna³u
39. Trybuna³ wpierw ponownie przypomina, w charakterze zasady ogólnej,
¿e ocena faktów wchodzi w zakres kompetencji s¹dów krajowych (patrz wyrok
Garcia Ruiz przeciwko Hiszpanii [G.C.] nr 30544/96, § 28 ECHR 1999I).
Art. 6 § 1 nak³ada na s¹dy obowi¹zek prowadzenia w³aciwego badania twier-
dzeñ, argumentów i dowodów przed³o¿onych przez strony bez uprzedzeñ co do
oceny, czy s¹ one istotne dla rozstrzygniêcia (patrz wyrok Van de Hurk prze-
ciwko Niderlandom z 19 kwietnia 1994 r., Series A nr 288, str. 19, § 59). Try-
buna³ nastêpnie zauwa¿a, ¿e dopuszczalnoæ dowodów oraz przeprowadzanie
dowodów podlega przede wszystkim regu³om prawa krajowego i ¿e co do
zasady do s¹dów krajowych nale¿y ocena przed³o¿onych im dowodów (patrz
wyrok Sidiropoulos i inni przeciwko Grecji z 10 lipca 1998 r., Reports 1998-IV,
str. 1617, § 45).
Art. 6 Konwencji nie gwarantuje kategorycznie prawa do uwzglêdnienia
przez s¹d wniosków o powo³ywanie wiadków czy innych dowodów w postê-
powaniu cywilnym. Pomimo to, jakiekolwiek ograniczenia nak³adane na prawo
strony do powo³ywania wiadków i dostarczania innych dowodów na poparcie
jej twierdzeñ w postêpowaniu cywilnym, musi byæ zgodne z wymogami spra-
wiedliwego postêpowania w rozumieniu pkt. 1 tego artyku³u, w³¹czaj¹c w to
zasadê równoci broni. W sprawie z powództwa dotycz¹cego sprzecznych
interesów prywatnych równoæ broni wymaga, aby ka¿da ze stron mia³a rozs¹d-
n¹ sposobnoæ do przedstawienia jej sprawy w³¹czaj¹c jej dowody w wa-
runkach, które nie stawia³by jej w istotnie niedogodnej pozycji vis-a-vis opo-
nenta (patrz wyrok Dombo Beheer przeciwko Niderlandom z 27 padziernika r., Series A nr 274, str.18-19, §§ 31-33).
40. Trybuna³ zauwa¿a, ¿e gazeta skar¿¹cego opublikowa³a informacjê na
temat S. N., która bezspornie mog³a byæ znies³awiaj¹ca. Zosta³o stwierdzone, ¿e
jego nazwisko pierwotnie by³o umieszczone na licie dawnych informatorów
tajnej policji przygotowanej przez Ministerstwo Spraw Wewnêtrznych, ale zo-
sta³o wykrelone tu¿ przed ujawnieniem listy parlamentowi. Ponadto stwier-
dzono, i¿ faktem by³o, ¿e S. N. zosta³ rekrutowany jako informator podczas
pobytu w wiêzieniu.
41. Jednak¿e nie by³o sporu pomiêdzy stronami postêpowania krajowego,
¿e nazwisko S. N. nie widnia³o na licie informatorów policji z³o¿onej w czerw-
cu 1992 r. do parlamentu przez ministra spraw wewnêtrznych. Dlatego te¿ Try-
buna³ uwa¿a, ¿e skar¿¹cy, publikuj¹c przedmiotow¹ informacjê, nie móg³
zak³adaæ, ¿e informacja, dotycz¹ca rzekomego zaanga¿owania S. N. w komu-
nistycznej tajnej policji by³a po prostu czêci¹ dokumentu wydanego przez
w³adze publiczne i korzystaj¹cego z oficjalnego statusu. By³oby tak tylko
wtedy, kiedy nazwisko S. N. znalaz³oby siê na tej licie.
42. Trybuna³ nastêpnie zauwa¿a, ¿e skar¿¹cy jako dziennikarz nie mia³
obowi¹zku udowodnienia, ¿e twierdzenia dotycz¹ce S. N., które opublikowa³a
jego gazeta, by³y prawd¹. Jednak¿e, mo¿na by³o zasadnie oczekiwaæ, ¿e posia-
da³ on pewne wiarygodne podstawy, na których opar³ swoj¹ wiarê, ¿e te
twierdzenia odpowiada³y prawdzie. W zwi¹zku z tym uwagê Trybuna³u zwró-
ci³ fakt, ¿e w znies³awiaj¹cym artykule stwierdzone zosta³o, ¿e Ministerstwo
zdecydowa³o nie umieszczaæ nazwiska S. N. na licie z powodu braku ostate-
cznych dowodów. Skar¿¹cy redaktor naczelny gazety musia³ zatem byæ
wiadomy faktu, ¿e nie by³o wystarczaj¹cych dowodów w archiwach Mini-
sterstwa na to, ¿e S. N. by³ informatorem. Trybuna³ odnotowuje tak¿e, ¿e gaze-
ta skar¿¹cego, publikuj¹c informacjê, nie dostarczy³a ani nie powo³a³a siê na
jakikolwiek inny, znajduj¹cy siê w jej posiadaniu dowód z dokumentu lub inny,
mog¹cy potwierdziæ zarzut przeciwko S. N. Ponadto nic nie wskazuje, ¿e
skar¿¹cy dysponowa³ jakimkolwiek dowodem z dokumentu potwierdzaj¹cym
zarzut, który by³by w stanie dostarczyæ s¹dom.
43. Trybuna³ zbada³, czy art. 12 ustawy o Urzêdzie Ochrony Pañstwa sta-
nowi³ nadmierne ograniczenie prawa skar¿¹cego do przedk³adania dowodów na
rzecz swojej sprawy. Trybuna³ odnotowuje, ¿e artyku³ ten nie ustanawia klauzu-
li generalnej, zakazuj¹cej ujawniania takich informacji lecz ogranicza ujawnia-
nie do postêpowania o charakterze karnym. Skar¿¹cy by³ lub powinien byæ
wiadom, ¿e jakiekolwiek dokumenty zawieraj¹ce tak¹ informacje s¹ objête
tajemnic¹ s³u¿bow¹ i nie mog¹ byæ ujawnione w s¹dzie w postêpowaniu innym
ni¿ karne. Ponadto Trybuna³ zauwa¿a tak¿e, ¿e S¹d Wojewódzki nie odrzuci³
wniosku skar¿¹cego o przeprowadzenie dowodów z dokumentów de plano, ale
wpierw wyst¹pi³ do Ministerstwa Spraw Wewnêtrznych o dostarczenie w³aci-
wych dokumentów s¹dowi. Dlatego nie mo¿na zarzuciæ s¹dowi, ¿e nie rozpoz-
na³ wniosku skar¿¹cego o dopuszczenie dowodu.
44. Trybuna³ odnotowuje tak¿e, ¿e w swoim pimie procesowym z 12 sierp-
nia 1993 r. (patrz pkt 13 powy¿ej) skar¿¹cy wyst¹pi³ do s¹du o powo³anie na
wiadków dawnego i obecnego ministra spraw wewnêtrznych oraz J. K., zna-
nego polityka. Wnioski te zosta³y oddalone. W postanowieniu pierwszej
instancji z 25 sierpnia 1993 r. S¹d Wojewódzki postanowi³, ¿e nie powo³a
wiadków zaproponowanych przez skar¿¹cego; mogli oni dostarczyæ dowodów
tylko na to, czy S. N. by³ na licie informatorów sporz¹dzonej przez Mini-
sterstwo, ale nie na to, ¿e S. N. by³ rzeczywicie informatorem. Ponadto uzna³,
¿e z powodu powa¿nego charakteru zarzutów postawionych przeciwko S. N.
przez gazetê skar¿¹cego i wobec braku jakichkolwiek dowodów z dokumentów,
nie wystarcza weryfikacja jedynie przez dowód ze wiadków. Bior¹c pod uwa-
gê, ¿e skar¿¹cy nie dostarczy³ ¿adnych innych dowodów wykazuj¹cych, ¿e in-
formacja dotycz¹ca S. N. by³a prawdziwa, s¹d rozstrzygn¹³ na jego niekorzyæ.
W postêpowaniu apelacyjnym S¹d Apelacyjny w £odzi rozpatrzy³ zarzut
skar¿¹cego, dotycz¹cy odmowy powo³ania wiadków i stwierdzi³, ¿e ze wzglê-
du na charakter zarzutów przeciwko S. N. i wobec braku innych dowodów
z dokumentów w posiadaniu skar¿¹cego, wiarygodnoæ tych zarzutów nie
mog³a byæ zweryfikowana wy³¹cznie przez dowód ze wiadków.
45. W zwi¹zku z tym Trybuna³ ponownie powtarza, ¿e to s¹dy krajowe s¹
najw³aciwsze do oceniania stosownoci dowodu do kwestii podniesionych
w sprawie (patrz, miêdzy innymi przyk³adami, wyrok Vidal przeciwko Belgii
z 22 kwietnia 1992 r., Series A nr 235B, str. 32-33, § 32; wyrok Edwards prze-
ciwko Zjednoczonemu Królestwu z 16 grudnia 1992 r., Series A nr 247B,
§ 34). W okolicznociach omawianej sprawy Trybuna³ jest usatysfakcjonowa-
ny, ¿e s¹dy krajowe rozpatrzy³y wnioski skar¿¹cego o powo³anie wiadków
i udzieli³y szczegó³owych uzasadnieñ dla swoich odmów, które w ocenie Trybu-
na³u, nie by³y dotkniête arbitralnoci¹. Z tych przyczyn odmowa przepro-
wadzenia zaproponowanych przez skar¿¹cego dowodów nie stanowi³a
niewspó³miernego ograniczenia jego mo¿liwoci do zaprezentowania argumen-
tów na poparcie jego sprawy w postêpowaniu.
46. Zgodnie z tym nie mia³o miejsca naruszenie art. 6 § 1 Konwencji.
Z TYCH PRZYCZYN TRYBUNA£
1. UZNAJE, jednog³onie, ¿e nie jest w³aciwy do rozstrzygania zarzutu
skar¿¹cego na gruncie art. 10 Konwencji;
2. UZNAJE, wiêkszoci¹ g³osów 6 do 1, ¿e nie mia³o miejsca naruszenie
art. 6 § 1 Konwencji.
Sporz¹dzono w jêzyku angielskim i og³oszono na pimie 18 czerwca r., zgodnie z art. 77 §§ 2 i 3 Regulaminu Trybuna³u.
MichaelOBOYLE
Kanclerz
ElisabethPALM
Przewodnicz¹ca
OPINIA ODRÊBNA SÊDZI THOMASSEN
Nie podzielam opinii moich kolegów odnosz¹cej siê do twierdzenia, ¿e
art. 6 nie zosta³ naruszony.
Skar¿¹cy, redaktor naczelny gazety, zosta³ pozwany przez polityka, S. N.,
kandydata w wyborach do parlamentu, poniewa¿ S. N. zarzuci³, ¿e gazeta
skar¿¹cego opublikowa³a fa³szyw¹ informacjê, jakoby by³ on informatorem
tajnej policji re¿imu komunistycznego.
Gazeta opublikowa³a listê informatorów komunistycznej tajnej policji, która
w nastêpstwie uchwa³y Sejmu zosta³a przed³o¿ona parlamentowi przez ministra
spraw wewnêtrznych. W jednym z wydañ gazety zosta³ opublikowany nastêpu-
j¹cy tekst: [Minister Spraw Wewnêtrznych] do ostatniej chwili weryfikowa³
dane, które zgodnie z uchwa³¹ zosta³y przed³o¿one Sejmowi. Kilka godzin
przed przedstawieniem listy [Sejmowi] skreli³ kilka nazwisk z listy, z powodu
braku ostatecznych dowodów. Z naszych informacji wynika, ¿e by³y to nastêpu-
j¹ce nazwiska : [ꢀ]. Wymieniono nazwiska trzech dobrze znanych polityków.
W innym wydaniu tej samej gazety opublikowano tekst, który brzmia³:
Z wydrukowanej w nr 4 Gazety Polskiej listy Wykrelonych w ostatniej
chwili wypad³o nam w wyniku nieporozumienia nazwisko S. N., kategoria
TW, kryptonim [...], który w wiêzieniu zosta³ zwerbowany do wspó³pracy.
Broni¹c siê w tym postêpowaniu, skar¿¹cy musia³ udowodniæ prawdziwoæ
swoich twierdzeñ.
S¹dy krajowe nie dopuci³y jednak do przes³uchania wiadków, a dowodów
z dokumentów, o które wyst¹pi³ S¹d Wojewódzki w £odzi, Ministerstwo Spraw
Wewnêtrznych nie przed³o¿y³o.
Skar¿¹cy by³ zobowi¹zany do publicznego odwo³ania przedmiotowego
w sprawie stwierdzenia oraz przeproszenia za nie przez umieszczenie p³atnych
og³oszeñ w kilku dziennikach.
Jedynym powodem odmowy przes³uchania wiadków wnioskowanych
przez skar¿¹cego (dawny i obecny minister spraw wewnêtrznych oraz polityk)
by³o to, ¿e wiadkowie ci mogli jedynie zawiadczyæ, czy S. N. by³ na licie
informatorów przygotowanej przez Ministerstwo, ale nie mogli stwierdziæ, czy
rzeczywicie by³ informatorem.
Ta odmowa pozbawi³a skar¿¹cego sposobnoci dowiedzenia prawdziwoci
tego, co by³o zasadniczym punktem artyku³u, to znaczy tego, ¿e S. N. zosta³
umieszczony na licie Ministerstwa i ¿e jego nazwisko zosta³o usuniête z listy
przed jej oficjalnym ujawnieniem.
Pozbawi³o go to tak¿e mo¿liwoci udowodnienia, ¿e S. N faktycznie by³
informatorem, czego ciê¿ar udowodnienia spoczywa³ na nim.
Wydaje siê jednak oczywiste, ¿e przes³uchanie wiadków mog³o mieæ
ogromne znaczenia dla ustalaniu faktów podawanych przez skar¿¹cego, zwa¿y-
wszy pozycjê dwóch z nich, dawnego i obecnego ministra spraw wew-
nêtrznych, odpowiedzialnych za przygotowanie i publikacjê listy.
Skar¿¹cy zosta³ zatem proceduralnie postawiony w sytuacji bez wyjcia,
tym bardziej, ¿e Ministerstwo Spraw Wewnêtrznych odmówi³o przed³o¿enia
dokumentów ¿¹danych przez S¹d Wojewódzki w £odzi.
Argument uzasadniaj¹cy to, ¿e wiadkowie nie zostali przes³uchani by³ taki,
¿e zarzuty mia³y na tyle powa¿ny charakter, i¿ ich wiarygodnoæ nie mog³a byæ
weryfikowana jedynie na podstawie zeznañ wiadków. Prawd¹ jest, ¿e
przes³uchanie jakichkolwiek wiadków wnioskowanych przez skar¿¹cego
mia³o raczej ograniczone znaczenie dla wyniku jego sprawy.
Jednak¿e nie jest to dla mnie przekonuj¹cy powód dla uznania, jak to
uczyni³a wiêkszoæ Trybuna³u w pkt. 45, ¿e s¹dy krajowe mia³y swobodê
odmowy powo³ania wiadków.
Przeciwnie, pokazuje to, ¿e skar¿¹cy zosta³ pozbawiony samej istoty jego
prawa do efektywnego zaprezentowania swojej sprawy s¹dowi.
Dlatego te¿ moje przekonanie jest takie, ¿e skar¿¹cy zosta³ skazany bez
rzetelnego procesu, a zatem zosta³ naruszony art. 6 § 1.
59
© Rada Europy / Europejski Trybunał Praw Człowieka, źródło: HUDOC (hudoc.echr.coe.int), pozyskano 15.07.2026. · Źródło