4601/14

WyrokETPCz2015-09-10ECLI:CE:ECHR:2015:0910JUD000460114

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy deportacja samotnej kobiety do Mogadiszu w Somalii, w świetle ogólnej sytuacji bezpieczeństwa i praw kobiet oraz jej indywidualnych okoliczności, naruszyłaby zakaz nieludzkiego lub poniżającego traktowania z art. 3 Konwencji?
Ratio decidendi
Trybunał, opierając się na swoim wcześniejszym orzecznictwie (K.A.B. przeciwko Szwecji), stwierdził, że ogólna sytuacja bezpieczeństwa w Mogadiszu, choć poważna i niepewna, nie osiąga poziomu intensywności, który narażałby każdą osobę przebywającą w mieście na realne ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3 Konwencji. Trybunał podkreślił, że ataki al-Szabaab są obecnie skierowane przeciwko wybranym celom, a nie "zwykłym cywilom". Kluczowe dla rozstrzygnięcia było to, że Trybunał miał poważne wątpliwości co do wiarygodności oświadczeń skarżącej, wskazując na niespójności w jej zeznaniach dotyczących tożsamości, historii azylu, okoliczności obrażeń i wymuszonego małżeństwa. Trybunał uznał, że skarżąca nie uprawdopodobniła, iż wróciłaby do Mogadiszu jako samotna kobieta bez wsparcia, ponieważ utrzymywała kontakty z rodziną w Somalii i ma tam krewnych płci męskiej, którzy mogliby zapewnić jej wsparcie.
Stan faktyczny
Skarżąca, obywatelka Somalii urodzona w 1988 r., ubiegała się o azyl w Szwecji w 2011 r., twierdząc, że przybyła tam w 2007 r. Wcześniej ubiegała się o azyl w Holandii i we Włoszech pod różnymi nazwiskami. W 2013 r. przedstawiła historię wymuszonego małżeństwa w 2004 r. i ucieczki z chłopakiem, podczas której została pobita przez wujów, co spowodowało obrażenia bioder. Obawiała się powrotu do Somalii ze względu na ryzyko ze strony wujów (którzy rzekomo dołączyli do al-Szabaab) oraz ogólną trudną sytuację kobiet bez wsparcia męskiego kręgu. Szwedzkie władze migracyjne odrzuciły jej wnioski o azyl i deportację, kwestionując jej wiarygodność z powodu niespójności w zeznaniach i braku dokumentów.
Rozstrzygnięcie
Uznaje, jednomyślnie, skargę dotyczącą art. 3 Konwencji za dopuszczalną, a pozostałą część skargi za niedopuszczalną; Stwierdza, stosunkiem głosów pięć do dwóch, że deportacja skarżącej do Mogadiszu w Somalii nie będzie stanowić naruszenia art. 3 Konwencji; Postanawia – jednogłośnie – na mocy art. 39 Regulaminu Trybunału, nadal wskazywać Rządowi, że w interesie stron oraz na potrzeby właściwego prowadzenia postępowania byłoby pożądane nie deportować skarżącej do czasu, w którym niniejszy wyrok stanie się ostateczny lub do chwili wydania dalszego rozstrzygnięcia.

Pełny tekst orzeczenia

© Naczelny Sąd Administracyjny, www.nsa.gov.pl [Translation already published on the official website of the Polish Supreme Administrative Court] - Permission to re-publish this translation has been granted by the Polish Supreme Administrative Court for the sole purpose of its inclusion in the Court’s database HUDOC © Naczelny Sąd Administracyjny, www.nsa.gov.pl [Tłumaczenie zostało już opublikowane na oficjalnej stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego] - Zezwolenie na publikację tego tłumaczenia zostało udzielone przez Naczelny Sąd Administracyjny wyłącznie w celu zamieszczenia w bazie Trybunału HUDOC   EUROPEJSKI TRYBUNAŁ PRAW CZŁOWIEKA   SEKCJA PIĄTA       SPRAWA R.H. przeciwko SZWECJI   (Skarga nr 4601/14)       WYROK     STRASBURG   10 września 2015 r.     OSTATECZNY   01/02/2016   Niniejszy wyrok stał się ostateczny na mocy art. 44 ust. 2 Konwencji. Wyrok podlega korekcie wydawniczej. W sprawie R.H. przeciwko Szwecji, Europejski Trybunał Praw Człowieka (Piąta Sekcja), zasiadając jako Izba w składzie:  Mark Villiger, Przewodniczący  Boštjan M. Zupančič,  Ganna Yudkivska,  Vincent A. De Gaetano,  André Potocki,  Aleš Pejchal, sędziowie,  Johan Hirschfeldt, sędzia ad hoc, oraz Milan Blaško, Zastępca Kanclerza Sekcji, Obradując na posiedzeniu niejawnym w dniu 7 lipca 2015 r., wydaje następujący wyrok, który został przyjęty w tym dniu: POSTĘPOWANIE 1.  Sprawa została wszczęta skargą (nr 4601/14) przeciwko Szwecji, wniesioną do Trybunału na mocy art. 34 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności („Konwencja”) przez obywatelkę Somalii („skarżąca”) w dniu 15 listopada 2014 r. Przewodniczący Sekcji przychylił się do wniosku skarżącej, aby jej nazwisko nie zostało ujawnione (art. 47 § 4 Regulaminu Trybunału). 2.  Skarżącą, która skorzystała z pomocy prawnej, reprezentowała p. V. Nyström, prawniczka prowadząca praktykę w Norrköping. Rząd Szwedzki („Rząd”) reprezentowała jego Pełnomocnik, pani K. Fabian, z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. 3.  Skarżąca podnosiła przede wszystkim, że jej deportacja do Somalii wiązała się będzie z naruszeniem art. 3 Konwencji. 4.  W dniu 24 stycznia 2014 r. pełniący obowiązki Przewodniczącego Sekcji, do której sprawa została przydzielona, zdecydował o zastosowaniu art. 39 Regulaminu Trybunału, wskazując Rządowi, że skarżąca nie powinna być deportowana do Somalii w czasie trwania postępowania przed Trybunałem. 5.  W dniu 14 kwietnia 2014 r. skarga została zakomunikowana Rządowi. 6.  Sędzia wybrana w imieniu Szwecji, pani Helena Jäderblom, wyłączyła się ze sprawy (art. 28 [Regulaminu Trybunału]). Przewodnicząca Sekcji powołała zatem pana Johana Hirschfeldta do obrad w charakterze sędziego ad hoc (art. 26 ust. 4 Konwencji oraz art. 29 § 1 Regulaminu Trybunału). FAKTY I.  OKOLICZNOŚCI SPRAWY 7.  Skarżąca urodziła się w 1988 r. 8.  W dniu 27 grudnia 2011 r. skarżąca wystąpiła o azyl i pozwolenie na pobyt w Szwecji, twierdząc, że przyjechała do Szwecji 11 grudnia tego samego roku. W rozmowie z Radą ds. Migracji (Migrationsverket), podczas której poinformowano ją, że przeszukanie Europejskiego Zautomatyzowanego Systemu Rozpoznawania Odcisków Palców EURODAC ujawniło, że ubiegała się o azyl w Holandii w grudniu 2006 r., skarżąca oświadczyła, że przyjechała do Szwecji w 2007 r. z Holandii i pozostawała na terenie Szwecji od tamtego czasu nielegalnie. Skarżąca obawiała się kontaktu ze szwedzkimi władzami, ponieważ nie chciała być zawrócona do Holandii, gdyż stamtąd wysłano by ją dalej do Włoch, gdzie nie miałaby zapewnionego odpowiedniego zakwaterowania ani możliwości utrzymania. Chciała pozostać w Szwecji, gdzie mieszkali jej krewni. 9.  Ponieważ skarżąca wystąpiła wcześniej o azyl w Holandii – pod innym nazwiskiem i datą urodzenia – Rada ds. Migracji wniosła, aby ten kraj przyjął ją z powrotem zgodnie z rozporządzeniem Dublin. Władze holenderskie odmówiły jednak, ponieważ skarżąca wcześniej wystąpiła o azyl we Włoszech, pod nieco innym nazwiskiem niż podane Radzie. Poproszono zatem władze włoskie o przyjęcie skarżącej z powrotem. Władze włoskie nie odpowiedziały na tę prośbę w ustalonym terminie, w związku z czym, na podstawie art. 20(1)(c) wspomnianego rozporządzenia, uznano, że wyraziły zgodę na przejęcie skarżącej. W konsekwencji, w dniu 24 kwietnia 2012 r., Rada ds. Migracji odrzuciła wniosek o azyl i zadecydowała o wysłaniu skarżącej do Włoch. 10.  Niemniej decyzja ta uległa przedawnieniu, zanim zaistniała możliwość realizacji tego transferu. W konsekwencji, w dniu 30 listopada 2012 r. skarżąca wystąpiła ponownie o azyl i pozwolenie na pobyt w Szwecji. Podczas przesłuchania dotyczącego udzielenia azylu w styczniu 2013 r., które trwało dwie i pół godziny, skarżąca przedstawiła następujące informacje. W listopadzie 2004 r. jej rodzina zmusiła ją do poślubienia starszego mężczyzny wbrew jej woli. Jednocześnie skarżąca od około roku pozostawała w sekretnym związku z chłopcem ze szkoły. Związek ten wyszedł na jaw kilka dni po wymuszonym małżeństwie, gdy skarżąca oraz jej chłopak próbowali razem uciec z Mogadiszu. Zostali zdemaskowani przez wujów skarżącej, gdy siedzieli na platformie załadunkowej ciężarówki. Zarówno ona jak i jej chłopak zostali pobici i wyrzuceni z ciężarówki. Skarżąca doznała obrażeń bioder i przez kilka miesięcy przebywała w szpitalu. Następnie mieszkała w domu do sierpnia 2005 r., kiedy jej ojciec uznał, że jej stan zdrowia pozwala na wprowadzenie się do domu z mężem. Skarżąca skontaktowała się wówczas ze swoim chłopakiem i razem uciekli – najpierw do Etiopii, potem do Sudanu, wreszcie do Libii, aby tam wsiąść na statek do Włoch. Niemniej statek zatonął, a jej chłopak poniósł śmierć. Później, przebywając w Szwecji, dowiedziała się, że jej ojciec zmarł w 2010 r., a jej matka w 2011 r. Skarżąca twierdziła, że gdyby wróciła do Somalii, musiałaby też wrócić do mężczyzny, którego musiała poślubić, chyba że skazano by ją na śmierć z powodu ucieczki od małżeństwa oraz z kraju. Wspomniane groźby zostałyby zrealizowane przez jej wujów. Skarżąca twierdziła ponadto, że nie ma w Somalii żadnego kręgu wspierających jej mężczyzn, w związku z czym byłaby narażona na napaści o charakterze seksualnym. Jako samotna kobieta nie mogłaby również wynająć zakwaterowania ani w żaden inny sposób zorganizować sobie życia, i ryzykowałaby zostanie wyrzutkiem społeczeństwa. Przywołała ponadto zasadniczo dramatyczną sytuację humanitarną w Somalii oraz, w szczególności, twierdziła, że nie będzie tam raczej mogła znaleźć pomocy potrzebnej do leczenia bioder. 11.  W dniu 8 marca 2013 r. Rada ds. Migracji odrzuciła wniosek o azyl skarżącej i nakazała jej deportację do Somalii. Na wstępie Rada stwierdziła, że skarżąca nie potwierdziła swojej tożsamości, wskazując w szczególności, że nie przedłożyła żadnych dokumentów tożsamości oraz że wcześniej ubiegała się o azyl w Holandii oraz we Włoszech, podając inne tożsamości. Niemniej Rada uznała za prawdopodobne, że skarżąca pochodzi z Mogadiszu. Wskazując na fakt, że skarżąca przybyła do Szwecji w 2007 r., ale nie wystąpiła o azyl do końca roku 2011 – a zatem nie zgłosiła potrzeby ochrony w okresie ponad czterech lat – Rada poddała w wątpliwość, czy skarżąca naprawdę potrzebowała ochrony. Przechodząc do zarzutów merytorycznych przedstawionych przez skarżącą na poparcie jej wniosku, Rada uznała, że są one nie dość wiarygodne. Na przykład, w swoim pierwszym wniosku o azyl z 2011 r. zadeklarowała ona, że jest niezamężna. Dopiero podczas dochodzenia związanego z azylem wszczętego wskutek jej ponownego wystąpienia o azyl w listopadzie 2012 r. skarżąca przyznała, że zawarła związek małżeński w Somalii w listopadzie 2004 r. Rada stwierdziła, że skarżąca nie dostarczyła wystarczających wyjaśnień w związku z tą sytuacją, zwłaszcza że była to kluczowa część jej historii. Co więcej, w 2011 r. jako podstawę do przyznania azylu skarżąca przywoływała jedynie zbrojny konflikt w kraju i twierdziła, że nie pamięta, w jaki sposób doznała obrażeń bioder, ponieważ była wówczas bardzo młoda. Skarżąca poinformowała wówczas ponadto, że przed opuszczeniem kraju przebywała u przyjaciółki w Mogadiszu, podczas gdy później twierdziła, że mieszkała z rodzicami i rodzeństwem. Rada stwierdziła, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że była ofiarą jakiegokolwiek złego traktowania ze strony bliskich w Somalii, a zatem że nie dowiodła, że nie miałaby wsparcia ze strony kręgu mężczyzn w kraju. Ponadto Rada sformułowała spostrzeżenie, że zgodnie z informacjami podanymi przez skarżącą jej brat i siostra ciągle mieszkali w Mogadiszu. Co więcej, Rada zbadała ogólną sytuację w Mogadiszu oraz szczególną sytuację kobiet w tym kraju, w oparciu o informacje zgromadzone podczas misji rozpoznawczej w mieście w czerwcu 2012 r. oraz o dalsze informacje uzyskane później, i uznała że okoliczności nie były na tyle poważne, by skarżąca nie mogła tam wrócić, zważywszy fakt, że na miejscu znajdował się krąg mężczyzn, który mógłby ją chronić. W związku z tym Rada zauważyła także, że skarżąca nie mieszkała w obozie dla uchodźców przed opuszczeniem kraju i nie twierdziła, że będzie musiała w nim mieszkać po powrocie. 12.  Skarżąca odwołała się do Sądu Migracyjnego (Migrations-domstolen), podtrzymując swoje roszczenia i dodając, między innymi, co następuje. Sytuacja bezpieczeństwa w Mogadiszu była wciąż bardzo niestabilna, a szczególna sytuacja kobiet w Somalii była rozpaczliwa. Skarżąca twierdziła ponadto, że – jako że jej sytuacja we Włoszech była trudna – było sprawą zrozumiałą, że postanowiła wystąpić o azyl pod przybraną tożsamością w Holandii, aby uniknąć odesłania do Włoch. Był to również powód, dla którego postanowiła pozostawać nielegalnie w Szwecji. Co więcej, skarżąca twierdziła, że Rada ds. Migracji zrozumiała ją niewłaściwie, przebywała bowiem u przyjaciółki w Szwecji, a nie w Somalii, gdzie mieszkała z rodziną. Co więcej, ze swojej perspektywy nie była zamężna, ponieważ nie wyraziła zgody na małżeństwo i nie była obecna na ceremonii zaślubin. Skarżąca przekazała zdjęcie rentgenowskie protez stawów biodrowych, aby pokazać, że padła ofiarą napaści i doznała obrażeń. 13.  W dniu 4 lipca 2013 r. Sąd Migracyjny oddalił odwołanie, zgadzając się z rozumowaniem i ustaleniami Rady ds. Migracji. Sąd poparł wszystkie wątpliwości dotyczące wiarygodności wyrażane przez Radę. Prócz tego sąd dodał, że chociaż skarżąca na początku twierdziła, że została zmuszona do małżeństwa w 2004 r., w późniejszym stanowisku poinformowała Radę, że decyzję o małżeństwie podjęli jej ojciec oraz wujowie w 2010 r. Ponieważ skarżąca zasadniczo nie była wiarygodna, sąd nie dał wiary jej twierdzeniu, że nie miała wsparcia ze strony męskiego grona w Somalii. Co więcej, sąd uznał, że przekazane zdjęcie rentgenowskie nie demonstruje, że skarżąca była ofiarą złego traktowania w swoim ojczystym kraju. 14.  Decyzją z dnia 15 lipca 2013 r. Migracyjny Sąd Apelacyjny (Migrationsöverdomstolen) odrzucił odwołanie. 15.  W następnej kolejności skarżąca wniosła o ponowne rozpatrzenie jej sprawy przez Radę ds. Migracji, twierdząc, że w wykonaniu nakazu deportacji wystąpiły przeszkody. Skarżąca poinformowała, że dowiedziała się w tamtym czasie, że jej wuj, który był wcześniej sprawcą fizycznej napaści na nią, dołączył obecnie do al-Szabaab i zabił jej siostrę oraz zmusił jej brata do wstąpienia do al-Szabaab. Dlatego też, gdyby wróciła do Somalii, ryzykowałaby ukamienowanie przez wuja. 16.  W dniu 7 września 2013 r. Rada ds. Migracji odrzuciła wniosek, stwierdzając, że nie zostały przedstawione żadne nowe okoliczności uzasadniające jego ponowne rozpatrzenie. Rada stwierdziła, że domniemane zagrożenie ze strony wujów skarżącej zostało już zbadane przez Radę i Sąd Migracyjny oraz że – z uwagi na jej brak wiarygodności – zwykła deklaracja z jej strony dotycząca działań jej wuja nie była wystarczająca, by uznać, że po powrocie grozi jej ukamienowanie. Skarżąca nie odwołała się od decyzji Rady. II.  WŁAŚCIWE PRAWO KRAJOWE 17.  Podstawowe przepisy obowiązujące w omawianej sprawie, dotyczące prawa cudzoziemców do wjazdu oraz pozostawania na terenie Szwecji, są przewidziane w ustawie o cudzoziemcach (Utlänningslagen, 2005:716). 18.  Cudzoziemiec, którego uważa się za uchodźcę lub który z innych względów potrzebuje pomocy, jest – z pewnymi wyjątkami – uprawniony do otrzymania pozwolenia na pobyt w Szwecji (Rozdział 5, art. 1 ustawy). Termin „uchodźca" oznacza cudzoziemca, który przebywa poza terytorium kraju swojej narodowości z powodu dobrze uzasadnionego strachu przed prześladowaniem ze względu na rasę, narodowość, przekonania religijne lub polityczne, lub ze względu na płeć, orientację seksualną lub przynależność do innej szczególnej grupy społecznej, oraz który jest niezdolny, ze względu na wspomniane obawy, lub nie chce skorzystać z ochrony w kraju swojego pochodzenia (Rozdział 4, art.1). Powyższe obowiązuje bez względu na to, czy prześladowanie ma miejsce ze strony władz kraju, czy też od władz tych nie można oczekiwać zaoferowania ochrony przed prześladowaniem ze strony osób prywatnych. Przez „cudzoziemca, który z innych względów potrzebuje pomocy", rozumie się, między innymi, osobę, która opuściła swój kraj z powodu dobrze uzasadnionego strachu przez skazaniem na śmierć lub poddaniem karze cielesnej, lub przed poddaniem torturom lub innemu nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karze (Rozdział 4, art. 2). 19.  Co więcej, jeżeli nie można wydać pozwolenia na pobyt na powyższych podstawach, takie pozwolenie może być wydane cudzoziemcowi, jeżeli – po całościowej ocenie jego sytuacji – istnieją szczególnie niepokojące okoliczności (synnerligen ömmande omständigheter) przemawiające za tym, by pozwolić mu pozostać w Szwecji (Rozdział 5, art. 6). Szczególną uwagę należy poświęcić, między innymi, stanowi zdrowia cudzoziemca. Zgodnie z pracami przygotowawczymi (Projekt Rządowy 2004/05:170, s. 190-191), zagrażająca życiu choroba fizyczna lub psychiczna, w odniesieniu do której w kraju ojczystym cudzoziemca nie jest dostępne żadne leczenie, może stanowić powód udzielenia pozwolenia na pobyt. 20.  Jeżeli chodzi o wykonanie nakazu deportacji lub wydalenia, należy wziąć pod uwagę ryzyko kary śmierci lub tortur, lub innego nieludzkiego lub poniżającego traktowania lub kary. Zgodnie z postanowieniem szczególnym dotyczącym przeszkód w wykonaniu, cudzoziemiec nie może być odesłany do kraju, jeżeli istnieją uzasadnione podstawy, by podejrzewać, że będzie tam poddany karze śmierci lub karze cielesnej, lub torturom albo innemu nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karze (Rozdział 12, art. 1). Dodatkowo, cudzoziemiec nie może być co do zasady odesłany do kraju, w którym istnieje ryzyko prześladowania go (Rozdział 12, art. 2). 21.  W pewnych okolicznościach cudzoziemiec może otrzymać pozwolenie na pobyt nawet wówczas, gdy nakaz deportacji lub wydalenia nabrał mocy prawnej. Ma to miejsce wówczas, gdy pojawiły się nowe okoliczności, wskazujące na istnienie uzasadnionych podstaw, by sądzić, między innymi, że wykonanie nakazu narazi cudzoziemca na niebezpieczeństwo wykonania na nim kary śmierci lub kary cielesnej, poddania go torturom lub innemu nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karze, lub jeśli istnieją względy medyczne lub innego rodzaju specjalne względy, dla których nakaz nie powinien być wykonany (Rozdział 12, art. 18). Jeżeli nie można udzielić pozwolenia na pobyt na mocy tych kryteriów, Rada ds. Migracji może podjąć zamiast tego decyzję o ponownym rozważeniu sprawy. Takie ponowne rozważenie będzie przeprowadzone, jeżeli można założyć, na podstawie nowych okoliczności przywołanych prze cudzoziemca, że występują ciągłe utrudnienia w wykonaniu o naturze wskazanej w Rozdziale 12, art. 1 i 2, oraz że okoliczności te nie mogły być przywołane wcześniej, lub jeżeli cudzoziemiec odpowiednio usprawiedliwi, dlaczego nie mógł tego zrobić wcześniej. Jeżeli obowiązujące warunki nie zostaną spełnione, Rada ds. Migracji podejmie decyzję o nieprzeprowadzeniu ponownego rozpatrzenia sprawy (Rozdział 12, art.19) 22.  Sprawy dotyczące prawa cudzoziemców do wjazdu na teren Szwecji i pozostania w tym kraju są rozstrzygane na poziomie trzech instancji: Rady ds. Migracji, Sądu Migracyjnego i Migracyjnego Sądu Apelacyjnego. III.  ADEKWATNE INFORMACJE NA TEMAT SOMALII A.  Duńskie Służby Imigracyjne i norweskie Landinfo 23.  Duńskie Służby Informacyjne i norweskie Landinfo opublikowały trzy raporty w 2013 i 2014 r. na temat sytuacji w południowej i środkowej Somalii, w tym Mogadiszu: Aktualne informacje na temat bezpieczeństwa i przestrzegania praw człowieka w południowej i środkowej Somalii, w tym Mogadiszu (raport opublikowany w styczniu 2013 r.), Bezpieczeństwo i ochrona w Mogadiszu i południowej i środkowej Somalii (maj 2013 r.) oraz Aktualne informacje na temat kwestii bezpieczeństwa i ochrony w Mogadiszu i południowej i środkowej Somalii (marzec 2014). Raporty oparte są na misjach rozpoznawczych [tych instytucji] przeprowadzonych w Nairobi i Mogadiszu odpowiednio w październiku 2012, kwietniu/maju 2013 oraz listopadzie 2013 r., podczas których przedstawiciele misji skonsultowali się z krajowymi i międzynarodowymi organizacjami pozarządowymi (NGO), organizacjami międzynarodowymi, w tym agencjami ONZ, oraz jednostkami, z których większość chciała pozostać anonimowa. 24.  W raporcie z maja 2013 r. przytoczono informację podaną przez Departament Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych (UNDSS) w Mogadiszu, że organizacja al-Szabaab wycofała się z Mogadiszu w sierpniu 2011 r., choć jej wycofywanie się zostało zakończone pod koniec maja 2012 r. Niemniej ataki zbrojne trwały nadal i UNDSS twierdził, że al-Szabaab nie miał zamiaru odbicia Mogadiszu, lecz używał tych ataków jako środka zastraszania i przypominania o swojej obecności. Zwyczajowe działania polegały na atakach typu „uderz i zniknij"; były to również ataki przy użyciu granatów ręcznych i celowe zabójstwa. Okazjonalnie występowały też ataki moździerzowe i innego rodzaju ostrzał pośredni. W raporcie powoływano się na pewną liczbę międzynarodowych organizacji pozarządowych, które potwierdzały twierdzenia UNDSS. Dlatego też w sytuacji bezpieczeństwa ludności w Mogadiszu po odejściu al-Szabaab w sierpniu 2011 r. pojawiła się pewna poprawa: w mieście nie trwały już walki zbrojne i nie przebiegała przez nie linia frontu, ludzie mogli swobodnie się poruszać i mieli pełny dostęp do wszystkich dzielnic. Niemniej wciąż występowały zagrożenia: wpływ al-Szabaab był niewidoczny, ale organizacja była zdolna do podejmowania ataków w całym mieście. Celami jej ataków byli głównie członkowie rządu i parlamentu, żołnierze misji Unii Afrykańskiej w Somalii (AMISOM) oraz Somalijskich Narodowych Sił Zbrojnych (SNAF), policja, ludzie pracujący w organizacjach międzynarodowych, osoby podejrzane o szpiegowanie dla rządu i dezerterzy z al-Szabaab. Al-Szabaab nie zabijał umyślnie ani bezkrytycznie cywilów, lecz przy przeprowadzaniu dużych ataków nie miał nic przeciwko temu, aby ginęli cywile. Jedna z NGO opisywała sytuację cywilów w sposób następujący: „[r]yzyko związane z mieszkaniem w Mogadiszu dotyczy przede wszystkim znalezienia się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie, a al-Szabaab z rosnącą desperacją chce wysłać światu wiadomość, że Mogadiszu nie jest bezpieczne. 25.  Te oceny sytuacji bezpieczeństwa w Mogadiszu zostały znalazły potwierdzenie w raporcie z marca 2014 r. UNDSS wyjaśnił, że nastąpiła ogólna poprawa ze względu na rozszerzenie zasięgu kontroli sił somalijskich na Mogadiszu, niemniej miasto pozostało pofragmentowane. Pewna międzynarodowa NGO twierdziła, że bezpieczeństwo uległo w niektórych obszarach południowej oraz środkowej Somalii poprawie od kwietnia 2013 r., niemniej wciąż występowały problemy związane z bezpieczeństwem, które dotyczyły wszystkich członków rządu, współpracowników rządu, pracowników międzynarodowych, kontrahentów realizujących transakcje ze społecznością międzynarodową oraz personelu ONZ, a także wielu innych osób. Chociaż al-Szabaab nie kontrolował żadnej części Mogadiszu, mógł ciągle [dokonać wypadu] w dowolny rejon miasta. Celowe zabójstwa nadal miały miejsce, podobnie jak działania przestępcze. Inna międzynarodowa NGO twierdziła, że sytuacja bezpieczeństwa w Mogadiszu ulegała stopniowej poprawie w poprzednich dwóch latach, chociaż nadal nie była dobra. 26.  Wszystkie trzy duńsko-norweskie raporty wspominały, że bardzo trudno było – o ile w ogóle było to możliwe – przedstawić liczby dotyczące ofiar cywilnych, ponieważ nie wdrożono do tamtego czasu żadnego systemu monitorowania. Niemniej organizacje międzynarodowe oraz NGO, wymienione w pierwszym raporcie, były zdania, że liczba ofiar cywilnych w Mogadiszu spadła w porównaniu z poprzednimi kilkoma latami. Spadek ten był zapewne związany z przesunięciem się linii frontu walk poza Mogadiszu. Ataków z masowymi ofiarami i zabójstw masowych było teraz mniej, szczególnie ze względu na ustanie ostrzału Mogadiszu. Wciąż jednak ofiary wśród cywilów były na porządku dziennym, głównie wskutek egzekucji, improwizowanych urządzeń wybuchowych (IED) oraz ataków samobójczych, a także reakcji na te ataki ze strony sił zbrojnych. W styczniu 2014 r. Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) stwierdził, że liczba ataków dokonywanych przez al-Shabaab od czasu duńsko-norweskiego raportu z maja 2013 r. wzrosła – również w miejscach, w których gromadzili się cywile, tj. na rynkach, w hotelach i miejscach publicznych. UNDSS utrzymywał, że liczba celowych zabójstw wśród zwykłych cywilów wzrosła, czego przyczyną mógł być łatwiejszy dostęp w porównaniu z wysokimi rangą urzędnikami oraz innymi ważnymi osobami, które otaczały się znaczną ochroną. Niemniej pewna agencja międzynarodowa i pewna międzynarodowa NGO twierdziły, że al-Szabaab nie zabija celowo cywilów, lecz nadal bierze głównie na cel siły policyjne, wojskowe i siły bezpieczeństwa oraz polityków. Strategia al-Szabaab polegała na zapobieganiu postępowi i normalizacji życia, nie zabijaniu cywilów. Pewna liczba organizacji i osób, z którymi przeprowadzono rozmowy, wskazywała, że czasami trudno jest ocenić, kto stoi za atakami w Mogadiszu; sprawcy nie zawsze należeli do al-Szabaab – niekiedy mogli być przestępcami, rywalami politycznymi lub niezadowolonymi obywatelami. Jak stwierdził UNDSS w raporcie z maja 2013 r., żołnierze SNAF również popełniali przestępstwa przeciwko ludności cywilnej, a także że istnieli tak zwani Komisarze Dzielnic, którzy pobierali „podatek", będący po prostu haraczem za ochronę. 27.  Jeżeli chodzi o sytuację kobiet, w raporcie z maja 2013 r. znalazły się doniesienia, że w poprzednim roku skala przemocy seksualnej i uwarunkowanej płcią zwiększyła się wielokrotnie. Choć zweryfikowane raporty pokazywały ogólną poprawę w bezpieczeństwie zwykłych ludzi, przemoc seksualna i uwarunkowana płcią była bardzo poważnym problemem i zjawisko to mogło nawet narastać ze względu na oswobodzenie obszarów pozostających pod kontrolą al-Szabaab. UNHCR w Mogadiszu informował, że w świetle rozpowszechnienia przemocy uwarunkowanej płcią, kobiety będące głowami domu lub kobiety samotne, bez dostępu do mechanizmów ochrony rodziny nuklearnej i ochrony klanowej, jak również dzieci, wystawione były na zwiększone ryzyko nadużyć. W trzecim duńsko-norweskim raporcie odwoływano się do Human Rights Watch, która w swoim Globalnym Raporcie z 2014 r., opublikowanym w styczniu 2014 r., donosiła, że somalijskie kobiety i dziewczęta były narażone na alarmującą skalę przemocy seksualnej w całym kraju. Wewnętrzne przesiedlone kobiety i dziewczęta były szczególnie narażone na gwałt ze strony uzbrojonych mężczyzn, w tym żołnierzy i członków milicji. Siły bezpieczeństwa groziły również jednostkom zgłaszającym gwałt, oraz [dostawcom usług dla ofiar]. Centrum Rozwoju Somalijskich Kobiet (SWDC), NGO z siedzibą w Mogadiszu, twierdziło jednakże, że w okresie od maja do listopada 2013 r. w Mogadiszu dokonała się znacząca zmiana. Dzięki poprawionym możliwościom rządowym w zakresie zapewniania pokoju, bezpieczeństwo zwykłych mieszkańców Mogadiszu znacząco wzrosło. Ludzie zaczęli ufać policji oraz Narodowej Agencji Wywiadu i Bezpieczeństwa i cieszyli się coraz większą swobodą przemieszczania się oraz bezpieczeństwem. SWDC podkreślało, że kobiety mają całkowitą swobodę poruszania się we wszystkich lokalizacjach Mogadiszu poza dużym rynkiem Bakara, gdzie obecna była organizacja al-Szabaab. Mogły też prowadzić samochód, wychodzić na lokalny targ i poruszać się bez towarzystwa po mieście, nie spotykając się z molestowaniem w punktach kontroli. 28.  W kwestii powrotów do Mogadiszu i południowej i środkowej Somalii, raport z maja 2013 r. przytaczał relację komentatora z UNHCR, który twierdził, że wielu członków diaspory wracało do kraju i zasadniczo nie można było zaobserwować przejawów dyskryminacji w odniesieniu do powracających członków diaspory. Inni komentatorzy wyrażali odmienny pogląd na temat postawy tych, którzy zostali na miejscu, względem powracającej diaspory; podczas gdy niektórzy pytani skupiali się na korzyściach wynikających z inwestycji, modernizacji i nowych umiejętności, jakie diaspora przynosi ze sobą, inni wspominali o tarciach pomiędzy tymi dwoma grupami, jako że diaspora była postrzegana jako konkurencja odbierająca pracę lokalnym mieszkańcom i sprawiająca, że ceny towarów i nieruchomości rosły. Prócz tego powracające osoby nie przestrzegały pewnych lokalnych zwyczajów. Najwyraźniej jednak nawet jeżeli było pomiędzy tymi grupami napięcie, nie było ono nacechowane przemocą. Przedstawiciel organizacji diaspory z Mogadiszu twierdził, że większość powracających było zasobnymi ludźmi, którzy dostrzegali w mieście możliwości; zapewne byłoby niezwykle trudno wrócić do Mogadiszu, nie mając nikogo na miejscu, na kogo można by się zdać. W raporcie ze stycznia 2013 r. pewna międzynarodowa NGO wyjaśniała, że powracający członkowie diaspory musieli się upewnić, czy otrzymają wsparcie od swojej rodziny, tj. ojca, matki, brata, siostry lub wuja, jako że nie mogli liczyć na to, że wesprze ich ich klan. Nastroje te znalazły zasadnicze potwierdzenie w raporcie z marcu 2014 r. Pewna międzynarodowa NGO wyjaśniała, że osoby pochodzące z Mogadiszu mające krewnych w mieście znalazły zakwaterowanie przy swoich rodzinach. Można było również rozważać wsparcie społeczności przyjmującej. W relacji wspomniano dodatkowo, że niektóre somalijskie rodziny były szeroko pojętymi rodzinami, do których zaliczało się nawet krewnych czwartego i piątego stopnia. Niemniej niektórzy z zapytanych twierdzili, że w mieście narastała niechęć przeciwko powracające diasporze i wśród powracających dawały o sobie znać coraz większe problemy z bezpieczeństwem. W dalszej części raportu przytoczono wypowiedź dowódcy al-Szabaab, Alego Mohameda Husseina, który – w oświadczeniu z dnia 29 grudnia 2013 r., zapowiedział, że powracający będą zabijani i zwalczani w ten sam sposób, w który al-Szabaab zwalczał somalijski rząd. Hussein ostrzegł ponadto Somalijczyków, aby trzymali się z dala od budynków rządowych, miejsc publicznych odwiedzanych przez urzędników państwowych oraz zagranicznych agencji wsparcia i ich pracowników, jako że wszystkie one będą celem ataków organizacji. B.  Szwedzka Rada ds. Migracji 29.  Szwedzka Rada ds. Migracji przeprowadziła misję rozpoznawczą w Nairobi w październiku 2013 r., której celem była aktualizacja informacji na temat sytuacji w Somalii. W swoim raporcie, zatytułowanym Sytuacja bezpieczeństwa w południowej i środkowej Somalii (Säkerhetssituationen i södra och centrala Somalia) z dnia 20 stycznia 2014 r., wskazuje ona, między innymi, następujące obszary niepozostające pod kontrolą al-Szabaab (w tym również Mogadiszu): „Na sytuację bezpieczeństwa mają wpływ regularne dostawy broni, religijni ekstremiści oraz osoby, które można by nazwać watażkami, a które mogą być również liderami klanów działającymi w połączeniu ze zorganizowaną przestępczością typu mafijnego. Mają oni również własne oddziały milicyjne, które gwałcą, dopuszczają się wymuszeń i zakładają nielegalne punkty kontroli. W obszarach o znacznej obecności AMISOM lub armii etiopskiej, sytuacja w zakresie praw człowieka jest znacznie lepsza niż w obszarach kontrolowanych przez al-Shabaab. Chociaż SNAF są mniej arbitralne w swoich zachowaniach niż al-Szabaab, wciąż nie ma pewności, czy władze takie jak policja i sądy w ogóle funkcjonują. Siły zbrojne nie otrzymują wypłaty na czas albo w ogóle, a osoby w nich służące nie zawsze należą do tego samego klanu, co lokalni mieszkańcy. Można zadawać pytanie, w jakim stopniu SNAF są wieloklanowe. Dyscyplina jest na złym poziomie i żołnierze SNAF grabią i gwałcą cywilów, a także angażują się czasem w strzelaniny pomiędzy sobą. Plotka, że dana osoba współpracuje z al-Szabaab, może być wystarczającym pretekstem do bycia zabitym przez kogoś ze strony rządowej konfliktu. [Rada ds. Migracji] uzyskała informacje na temat przykładowych sytuacji z Mogadiszu, w których łańcuch dowodzenia od rządu do policji oraz w samej policji nie funkcjonował, podobnie jak system klanowy. Problemy te mogą być rozwiązywane przy pomocy własnych oddziałów milicyjnych wpływowych osób. Inne oddziały milicyjne stowarzyszone w ten czy inny sposób z SFG [Somalijskim Rządem Federalnym] są oparte na klanach. Osoby zaangażowane w działania tych oddziałów uważają to w pierwszej kolejności za pracę. W ich oddziałach są dzieci, w większości w wieku powyżej 15 lat. Nabór do wszystkich oddziałów milicyjnych na przestrzeni 2013 r. spadał ...” Nowa misja rozpoznawcza w Nairobi i Mogadiszu została przedsięwzięta w październiku 2014 r., a 29 kwietnia 2015 r. Rada ds. Migracji wydała zaktualizowany raport o tym samym tytule, Sytuacja bezpieczeństwa w południowej i środkowej Somalii. Zawierał on następujące informacje: „Al-Szabaab znajduje się tuż poza miastami, z których został wyparty, i jest zdolny do infiltracji miast, głównie w nocy, niemniej dokonuje również ataków na miasta. Nawet jeżeli al-Szabaab poniósł porażki, jego obecność w miastach jest wciąż znaczna [według wielu ludzi]. Obywatelom trudno jest odróżnić, kto jest członkiem al-Szabaab, a kto nie, co sprawia, że miejscowym trudno jest zdać relację z ukrytej obecności tej organizacji. SFG ma wpływ na obszary, których al-Szabaab już nie kontroluje. Niemniej wpływ ten jest dość nikły i w miastach panuje rywalizacja pomiędzy różnymi grupami obecnymi na miejscu. Czasami w niektórych miejscach prowadzi ona do ciężkich walk, jak np. walki pomiędzy milicjami klanowymi wokół miasta Marka. Sam fakt, że al-Szabaab został wyparty z miasta nie oznacza, że długoterminowe konflikty pomiędzy lokalnymi grupami lub w związku z SFG w Mogadiszu zostały zażegnane. Miejscowy konflikt ma wiele warstw, które mogą pojawiać się na poziomie klanów lub pomiędzy innymi ugrupowaniami, takimi jak biznesmeni. Istnieją powody, by uważać, że – nawet jeśli SFG podejmuje taki próby, przy wsparciu społeczności międzynarodowej – proces zaprowadzania administracji i skutecznej kontroli nad terytorium w południowej i środkowej Somalii jest bardzo powolny, i minie wiele czasu, zanim przyniesie efekty. Warto zauważyć, że SFG i SNAF potrzebują wsparcia AMISOM, aby utrzymać miasta siłami wojskowymi. Ponieważ al-Szabaab wciąż kontroluje obszary wiejskie wokół miast, niektóre z nich zostały odizolowane w tym sensie, że dla SFG lub przedstawicieli międzynarodowej społeczności nie jest już możliwe dotarcie do nich drogami. W niektórych z tych miast nie ma pasa lotniczego.” 30.  W oparciu o obserwacje poczynione w ramach misji rozpoznawczej przeprowadzonej w październiku 2013 r., Rada ds. Migracji, w dniu 20 stycznia 2014 r., wydała raport zatytułowany Kobiety w Somalii (Kvinnor i Somalia). Zawierał on, między innymi, następujące informacje: „W ramach somalijskiego systemu klanowego kobieta musi być reprezentowana przez mężczyznę, gdy ma być podjęta decyzja w ramach Xeer (prawa zwyczajowego). To zawsze mężczyzna decyduje za kobietę. Jeżeli kobieta nie ma bliskich krewnych płci męskiej, przemawiać i podejmować decyzję w jej imieniu może inny starszy krewny płci męskiej. Krąg mężczyzn, w skład którego wchodzą mężczyźni mogący przemawiać w imieniu kobiety w ramach Xeer, nie da się dokładnie zdefiniować. Zależy on od tego, jak blisko spokrewnieni są kobieta i mężczyzna, ale również od rodzaju relacji pomiędzy nimi. Przez krąg mężczyzn, oprócz ojca i męża, należy również rozumieć dziadków płci męskiej, wujów i stryjów, braci, synów i kuzynów ze strony ojca, pod warunkiem, że są dorośli i pozostają w bliższej relacji z kobietą niż w przypadku bardziej odległych krewnych. Mężczyzna musi znajdować się ponadto w tej samej lokalizacji geograficznej co kobieta. W ocenie [Rady ds. Migracji] kobieta pozbawiona wsparcia kręgu mężczyzn, mieszkająca ze swoim pod-klanem wypłacającym diyya, która padła ofiarą przemocy, może być reprezentowana przez mężczyznę z jej pod-klanu wypłacającego diyya w negocjacjach prowadzonych zgodnie z Xeer. Prawdopodobieństwo, że taka sytuacja wystąpi, rośnie wraz z każdym z następujących czynników: jeżeli pod-klan płacący diyya znajduje się w [jej] miejscu zamieszkania, jeżeli pod-klan płacący diyya nie jest mniejszością w tym miejscu oraz jeżeli pod-klan płacący diyya zamieszkuje obszar wiejski. Jeżeli mężczyzna, który prowadzi negocjacje w imieniu kobiety nie należy do kręgu mężczyzn tej kobiety, lecz jest innym mężczyzną z pod-klanu płacącego diyya, wzrasta prawdopodobieństwo, że negocjacje będą prowadzone raczej w interesie pod-klanu płacącego diyya niż kobiety. [Rada ds. Migracji] chciałaby podkreślić, że powyższe dotyczy przypadków, w których kobieta pozbawiona własnego kręgu mężczyzn mieszka ze swoim pod-klanem. Jeżeli kobieta nie ma kręgu mężczyzn i znajduje się w innym miejsc, niż jej pod-klan płacący diyya, nie będzie mieć dostępu do Xeer. Zgodnie z doniesieniami kobiety są wykorzystywane przez różne siły wojskowe, co w tym kontekście oznacza SNAF, AMISOM i różne milicje klanowe. Żołnierze SNAF są odpowiedzialni za wiele nadużyć, niemniej nawet żołnierze AMISOM są zagrożeniem dla kobiet. Istnieją relacje z Mogadiszu, donoszące o wykorzystywaniu seksualnym kobiet przez żołnierzy AMISOM. Kobieta jest wzywana do bazy pod pretekstem dostania pracy, np. jako sprzątaczka, lecz zamiast tego [jest] przydzielana do określonego mężczyzny w celu świadczenia usług seksualnych. Kobieta, która zajdzie w ciążę, jest zazwyczaj przez swojego męża wyrzucana i traci swoje starsze dzieci na rzecz męża. W większości przypadków jej klan nie będzie jej w takiej sytuacji bronić. W Mogadiszu i Afgooye istnieją schroniska, w których kobieta może zostać przez sześć miesięcy i w których jest dostęp do pomocy medycznej i psychologiczno-społecznej. Kobiety mają tam dostęp do zajęć rozwijających umiejętności, których celem jest umożliwienie kobiecie samodzielnego utrzymania się. Kobiety mieszkają przy społeczności w celu nabycia kręgu mężczyzn, który może dostarczyć im pewnego wsparcia, i są w miarę możliwości umieszczane w miejscu zamieszkiwanym przez ich klan, ale nie pod-klan.” C.  Wysoki Trybunał i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Zjednoczonego Królestwa 31.  W dokumencie MOJ & Ors (Powrót do Mogadiszu), Somalia CG [2014] UKUT 00442 (IAC), wytycznych krajowych opublikowanych 20 października 2014 r. Wysoki Trybunał Zjednoczonego Królestwa odniósł się do bieżącej sytuacji w Mogadiszu. Wysłuchał on stanowisk trzech biegłych oraz uwzględnił ustne i pisemne stanowiska przedłożone w imieniu trzech apelantów (płci męskiej) oraz zapoznał się z bardzo obszernym korpusem dowodów dokumentowych. Wysoki Trybunał w następujący sposób ocenił poziom ryzyka, na jakie narażeni są „zwyczajni cywile": „397.  Dlatego też kluczowe pytanie, na które trzeba odpowiedzieć, brzmi, czy brutalne ataki wciąż przeprowadzane przez al-Szabaab w Mogadiszu przeciwko starannie dobranym celom mają taki zakres, że osoby wracające do Mogadiszu mogą być narażone na ryzyko złego traktowania niezgodne z art. 3 [Konwencji] lub poważne i indywidualne zagrożenia dla życia obywatela lub jego osoby ze względu na niewybiórczy charakter ataków przeprowadzanych przez al-Szabaab, ze względu na to, że organizacja ta w dalszym ciągu realizuje swoją kampanię przeciwko starannie dobranym celom w mieście. Jak już wyjaśniliśmy, informacje statystyczne dotyczące liczby ofiar związanych z tymi atakami są słabo dostępne i niewiarygodne. Dlatego musimy opierać naszą ocenę na materiale dowodowym jako całości. 398.  Powszechne ataki bombowe i ofensywy wojskowe powodujące niedopuszczalne liczby ofiar po stronie cywilów, o których mówił [Europejski Trybunał Praw Człowieka] w sprawie Sufi i Elmi, ustały. Sytuacja ta przyczyniła się do zmniejszenia przemieszczeń ludności do i z Mogadiszu, co do którego przyjmujemy, że jest obserwowane obecnie, jako że widzi się „ogromne rzesze" ludzi powracających do miasta. Nie można również powiedzieć, by konflikt był z natury nieprzewidywalny. Ze względu na staranny dobór celów przez al-Szabaab, częste oświadczenia tej organizacji przekazywane przez media, wyjaśniające, dlaczego zostały wybrane właśnie takie cele, jest całkowicie przewidywalne, w których obszarach miasta oraz w jakich instytucjach lub kompleksach w tych obszarach istnieje większe ryzyko dla obywateli poruszających się po mieście. Nie sugerujemy jednakże, że da się przewidzieć wszystkie lokalizacje takich ataków i ich unikać, niemniej pewnych oczywistych obszarów i instytucji, reprezentujących wyraźnie podwyższone ryzyko ataku al-Szabaab, należy zasadniczo unikać. 399.  Zbierając wszystkie te kwestie razem i uwzględniając wszystko, co omówiliśmy, a w tym: a.  skalę powrotów do Mogadiszu, wskazującą, że ludzie, którzy dobrze znają miasto, „głosują stopami”; b.  skalę inwestycji wewnętrznych oraz „boomu gospodarczego", wskazujące, że indywidualni przedsiębiorcy, podobnie jak agencje międzynarodowe, uważają inwestycje za odpowiednie; c.  zmniejszenie liczby ofiar cywilnych, na co wskazują niedoskonałe informacje statystyczne; d.  trwałość wycofania się oficjalnych się al-Szabaab z miasta; e.  ciągłą nieobecność, ogólnie rzecz biorąc, ostrzału artyleryjskiego lub innego w obrębie miasta; f.  przejrzystą i jasną strategię wybierania celów przez al-Szabaab, która nie obejmuje, w szczególności, cywilów ani powracających członków diaspory; g.  możliwość podjęcia pewnych rozsądnych kroków, aby zredukować narażenie na ryzyko; h.  brak jakiegokolwiek ryzyka przymusowego naboru do al-Szabaab; i [niezależnie od naszej akceptacji] względem ciągłego poziomu brutalnych ataków przeprowadzanych w Mogadiszu przez al-Szabaab, stwierdzamy, że – z wyjątkiem osób, których profil czyni je przedmiotem szczególnie niekorzystnego zainteresowania ze strony al-Szabaab lub władz jako potencjalnego zwolennika al-Szabaab – ogólne ryzyko doznania poważnej krzywdy ze względu na niewybiórczą przemoc dla osoby cywilnej, po prostu przebywającej w mieście, nie występuje. Nie zostało też ustalone, jakoby istniały poważne podstawy, by uznać, że osoba wracająca do Mogadiszu byłaby narażona na realne ryzyko poddania traktowaniu sprzecznemu z art. 3 [Konwencji].” 32.  Na podstawie wszelkich zgromadzonych dowodów, Wysoki Trybunał udzielił następujących wskazówek krajowych: „ ... (ii)  Ogólnie rzecz biorąc, osoba będąca „zwykłym obywatelem" (tj. niepowiązana z siłami bezpieczeństwa, żadnym wymiarem administracji rządowej czy publicznej, ani z żadną NGO ani organizacją międzynarodową) lub powracająca do Mogadiszu po okresie nieobecności, nie jest narażona na realne ryzyko prześladowania ani ryzyko doznania krzywdy takiego rodzaju, by wymagało to ochrony na podstawie art. 3 [Konwencji] lub art. 15(c) dyrektywy w sprawie kwalifikacji [Unii Europejskiej]. W szczególności osoba po prostu mieszkająca przez pewien czas w określonej lokalizacji europejskiej nie będzie narażona na realne ryzyko [ani] traktowana podejrzliwie ani przez władze, ani przez możliwych zwolenników al-Szabaab lub przez al-Szabaab jako odstępca, którego islamskie wartości zostały skompromitowane wskutek zamieszkiwania w kraju zachodnim. (iii)  Nastąpiła trwała zmiana w tym sensie, że wycofanie się al-Szabaab z Mogadiszu jest całkowite i nie ma żadnych realnych perspektyw na to, by w organizacja ponownie stała się obecna w mieście. Sytuacja wyglądała inaczej w momencie wydawania przez Trybunał wytycznych krajowych w dokumencie [AMM i Inni (konflikt – kryzys humanitarny – powracający obywatele – FGM) Somalia CG [2011] UKUT 00445 (IAC), opublikowanym 28 listopada 2011 r.]. (iv)  Poziom ofiar wśród cywilów, wyjąwszy ofiary niewojskowe ewidentnie mieszczące się w grupach docelowych al-Szabaab takie jak politycy, funkcjonariusze policji, urzędnicy rządowi oraz osoby powiązane z NGO i organizacjami międzynarodowymi, nie poddaje się precyzyjnemu ustaleniu na podstawie dowodów statystycznych, które są niekompletne i niewiarygodne. Niemniej na podstawie dowodów jako całości ustalono, że od 2011 r. liczba ofiar wśród ludności cywilnej się zmniejsza, głównie ze względu na ustanie konfrontacyjnych działań wojennych w mieście oraz zdanie się przez al-Szabaab na asymetryczne działania wojenne skierowane przeciwko starannie wybranym celom. Obecny poziom ofiar nie wskazuje na żadne takie znaczące ryzyko dla zwykłych obywateli, które mogłoby stanowić ryzyko w rozumieniu art. 15(c). (v)  Zwykły obywatel w Mogadiszu może jeszcze bardziej zredukować swoje potencjalne wystawienie na ryzyko „szkód ubocznych" poniesionych wskutek znalezienia się w zasięgu ataku al-Szabaab, który nie był wymierzony przeciw niemu, unikając obszarów i instytucji, które można jednoznacznie zidentyfikować jako potencjalne cele al-Szabaab, jeżeli nie wymaga to od obywatela nieuzasadnionych wysiłków. (vi)  Brak jest realnego ryzyka przymusowego naboru do al-Szabaab w przypadku obywateli cywilnych mieszkających w Mogadiszu, w tym tych, którzy niedawno powrócili z Zachodu. (vii)  Osoba wracająca do Mogadiszu po okresie nieobecności będzie szukać u swojej [najbliższej] rodziny, jeżeli taka mieszka w mieście, pomocy w ponownym osiedleniu i zabezpieczeniu potrzeb życiowych. Chociaż osoba powracająca może szukać pomocy u członków swojego klanu niebędących bliskimi krewnymi, pomoc tego rodzaju jest prawdopodobna jedynie w przypadku członków klanów większościowych, bo klany mniejszościowe nie mają wiele do zaoferowania. (viii)  Znaczenie przynależności klanowej w Mogadiszu uległo zmianie. Klany zapewniają obecnie, potencjalnie, mechanizmy wsparcia społecznego i pomagają w dostępie do źródeł utrzymania, w mniejszym stopniu pełniąc funkcje ochronne niż wcześniej. W Mogadiszu nie ma klanowych oddziałów milicyjnych, przemocy klanowej, ani żadnej dyskryminacji w oparciu o przynależność do klanu, nawet w przypadku członków klanów mniejszościowych. (ix)  jeżeli przyjąć, że osoba, która musi wrócić do Mogadiszu po okresie nieobecności, nie ma rodziny nuklearnej ani bliskich krewnych w mieście, którzy mogliby pomóc jej w ponownym ułożeniu sobie życia po powrocie, sytuacja będzie wymagać starannej oceny wszystkich okoliczności. Czynniki, które należy uwzględnić, są między innymi następujące:   okoliczności w Mogadiszu przed wyjazdem;   długość nieobecności w Mogadiszu;   powiązania rodzinne lub klanowe, na których osoba powracająca może się powołać w Mogadiszu;   dostęp do środków finansowych;   perspektywy zabezpieczenia źródeł utrzymania, czy to poprzez zatrudnienie, czy samozatrudnienie;   dostępność pomocy finansowej z zagranicy;   środki wsparcia w okresie przebywania w Zjednoczonym Królestwie;   dlaczego zdolność skarżącego do odbycia podróży na Zachód nie umożliwia mu zabezpieczenia wsparcia finansowego po powrocie. (x)  Mówiąc inaczej, osoba, która ma wrócić, musi wyjaśnić, dlaczego nie będzie mieć dostępu do możliwości ekonomicznych oferowanych przez boom gospodarczy, szczególnie że istnieją dowody na ten boom – powracający dostają pracę na koszt tych, którzy nigdy nie wyjechali. (xi)  A zatem tylko te osoby, które nie będą mieć wsparcia klanu lub rodziny, lub które nie będą otrzymywać przelewów z zagranicy, oraz takie, które nie mają realnych perspektyw zabezpieczenia dostępu do środków utrzymania po powrocie, będą narażone na perspektywę życia w okolicznościach poniżej akceptowalnego minimum w aspekcie ochrony humanitarnej. ...” 33.  W lutym 2015 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Zjednoczonego Królestwa wydało raport zawierający Informacje i Wytyczne Krajowe, zatytułowany: Somalia: kobiety obawiające się krzywdy/przemocy ze względu na płeć. W odniesieniu do południowej i środkowej Somalii, w tym Mogadiszu, w raporcie tym można znaleźć, między innymi, następujące informacje: „W Somalii panuje ogólna i rozpowszechniona dyskryminacja kobiet. Przemoc seksualna i uwarunkowana płcią – w tym przemoc domowa, gwałty, molestowanie seksualne, wykorzystywanie seksualne i handel kobietami – jest rozpowszechniona i popełniana bezkarnie przez szereg osób, w tym rządowe siły bezpieczeństwa, członków zbrojnych grup opozycyjnych, oddziały milicyjne, członków rodziny i społeczności oraz siły pokojowe AMISOM. Kobiety będące przesiedleńcami wewnętrznymi (IDP), szczególnie wywodzące się z klanów mniejszościowych, są szczególnie narażone na przemoc seksualną i uwarunkowaną płcią. ... Bycie kobietą samo w sobie nie stanowi powodu do udzielenia międzynarodowej ochrony. Ogólny poziom dyskryminacji kobiet w Somalii sam w sobie nie stanowi prześladowania. Niemniej kobiety bez powiązań rodzinnych/przyjacielskich/ klanowych lub bez zasobów są zasadniczo narażone po powrocie na ryzyko przemocy seksualnej i uwarunkowanej płcią. Każdy przypadek należy rozpatrywać na podstawie związanych z nim faktów. Czynniki, które należy wziąć pod uwagę, są następujące: dostęp do kręgów rodzinnych lub ochrony i wsparcia klanowego, wiek, stan zdrowia, status ekonomiczny, obowiązki rodzinne, związki z diasporą (które mogą być zarówno materialne w aspekcie dochodu i zdolności do znalezienia pracy w przypadku ożywienia gospodarczego napędzanego przez członków diaspory) jak i inne indywidualne okoliczności danej osoby.” 34.  W odniesieniu do kwestii istnienia skutecznej ochrony dla kobiet, w raporcie stwierdzono, co następuje: „W całej południowej i środkowej Somalii (w tym Mogadiszu) występuje słabość strukturalna służb bezpieczeństwa, w tym poważne luki w zdolności do działania i luki infrastrukturalne, wyzwania logistyczne, brak dyscypliny, słabe dowodzenie i bezkarność w przypadku naruszeń praw człowieka. Wszystko to uzupełnia w większości niedziałający system prawny wykrywania, ścigania i karania czynów stanowiących prześladowania lub poważną krzywdę oraz rozpowszechniona w instytucjach państwowych korupcja. Co więcej, powszechna jest bezkarność w przypadku przemocy uwarunkowanej płcią. Tradycyjne prawo, często stosowane zamiast słabego systemu sprawiedliwości państwa, dyskryminuje kobiety i dziewczęta; dziewczęta często zmusza się do małżeństwa ze sprawcą. Ściganie i skazania za gwałt i inne formy przemocy seksualnej są w Somalii rzadkie, a ocalałe kobiety nie tylko doświadczają strachu i wstydu, zgłaszając takie przestępstwa, ale często spotykają się też z dalszym wykorzystywaniem i stygmatyzacją, jeżeli zgłoszą atak. Policja somalijska, zamiast prowadzić aktywne dochodzenia związane z zarzutami kryminalnymi, często żąda od ofiar dowolnego przestępstwa wykonania całej pracy śledczej, od zlokalizowania świadków do ustalenia, kim są podejrzani. Niezdolność i niechęć władz somalijskich do bezstronnego dochodzenia w sprawach przemocy seksualnej i postawienia sprawców przed wymiarem sprawiedliwości przyczynia się do dalszej izolacji ocalałych ofiar. Oznacza to, że – ogólnie rzecz biorąc – kobieta obawiająca się przemocy seksualnej lub uwarunkowanej płcią nie otrzyma raczej skutecznej ochrony od państwa.” D.  UNHCR 35.  W dniu 17 stycznia 2014 r. UNHCR opublikował raport zatytułowany Czynniki ochrony międzynarodowej dotyczące ludzi uciekających z południowej i środkowej Somalii, będący okresową aktualizacją wytycznych kwalifikowalności UNHCR z 2010 r. dotyczących osób z Somalii ubiegających się o azyl. W kwestii sytuacji bezpieczeństwa i jej wpływu na cywilów w Mogadiszu i innych obszarach pod kontrolą somalijskiego rządu federalnego, UNHCR zauważa: „Mogadiszu znajduje się nominalnie pod kontrolą sił rządowych wspieranych przez AMISOM od sierpnia 2011 r. Chociaż sytuacja bezpieczeństwa w Mogadiszu uległa od tamtego czasu poprawie, liczba otwartych konfliktów spadła i pojawiły się oznaki wznowienia działalności gospodarczej w mieście, organizacja al-Szabaab zachowała zdolność do przeprowadzania śmiertelnych ataków w nawet najlepiej strzeżonych częściach miasta, przy czym zgodnie z doniesieniami szkody w tych atakach odnoszą cywile. Zgodnie z doniesieniami SFG nie zapewnia większości populacji podstawowego bezpieczeństwa. Rzeczywistość jest zatem taka, jak donoszą obserwatorzy, że cywile odnoszą obrażenia i giną każdego tygodnia w ukierunkowanych atakach prowadzonych przez uzbrojonych sprawców, lub atakach przeprowadzanych przy użyciu IED i granatów. ... ... Chociaż w 2013 r. w Mogadiszu było mniej otwartych walk w porównaniu z poprzednimi latami, liczba cywilów, którzy odnieśli obrażenia lub zginęli w atakach z użyciem granatów lub atakach bombowych zgodnie z doniesieniami w 2013 r. wzrosła. Obserwatorzy uważają, że ataki al-Szabaab ewoluowały od podkładania bomb przy drogach mających eksplodować podczas przejazdu urzędników państwowych i konwojów AMISOM do wjeżdżania pojazdami wyładowanymi materiałami wybuchowymi w bramy bezpieczeństwa budynków mieszczących instytucje rządowe lub organizacje międzynarodowe, nim uzbrojeni napastnicy opasani materiałami wybuchowymi wtargną do pomieszczeń. Dodatkowo, zgodnie z doniesieniami nadal trwają ukierunkowane zabójstwa/egzekucje. ... Co więcej, brak władzy, dyscypliny i kontroli w siłach rządowych i sojuszniczych grupach zbrojnych oznacza, że siły rządowe często nie są w stanie zapewnić ochrony i bezpieczeństwa cywilom i same są źródłem braku bezpieczeństwa. Agencje ochrony, takie jak policja i służby wywiadowcze, są – zgodnie z doniesieniami – często infiltrowane przez elementy kryminalne, radykalne lub wywrotowe. ...” 36.  W odniesieniu do potrzeby ochrony Somalijczyków powracających lub przenoszących się do Mogadiszu, UNHCR stwierdził, co następuje: „Dla Somalijczyków w Mogadiszu bardzo trudno jest przetrwać bez sieci wsparcia, a nowoprzybyli do miasta, szczególnie gdy nie należą do klanów ani rodzin nuklearnych osiadłych w danej dzielnicy, lub gdy pochodzą z obszaru wcześniej lub obecnie kontrolowanego przez grupę powstańców, mają bardzo niepewną egzystencję w stolicy. Somalijczycy z diaspory, którzy powrócili do Mogadiszu w 2013 r. należą, zgodnie z doniesieniami, do bardziej zamożnych kręgów społeczeństwa, z zasobami i koneksjami gospodarczymi i politycznymi. Podobno wielu z nim ma status rezydenta za granicą, z którego może skorzystać w razie potrzeby. ... Po części ze względu na powrót bogatych Somalijczyków z diaspory, czynsze w Mogadiszu osiągnęły najwyższy poziom w historii, wskutek czego niektóre osoby zostały zmuszone do przeniesienia się do przeludnionych obozów IDP, gdyż nie stać je na płacenie nowych cen, których żądają wynajmujący.” 37.  W odniesieniu do indywidualnej oceny wniosków o udzielenie azylu składanych przez osoby z Mogadiszu i innych obszarów południowej i środkowej Somalii, UNHCR zidentyfikował następujące potencjalne profile ryzyka: „1.  Osoby powiązane z lub (postrzegane jako) zwolennicy SFG i międzynarodowej społeczności, w tym sił AMISOM; 2.  Osoby (postrzegane jako) sprzeciwiające się islamskiemu szariatowi i dekretom narzucanym przez al-Szabaab, w tym konwertyci na inne religie, inni „apostaci" i umiarkowani uczeni islamscy, którzy krytykowali ekstremizm al-Szabaab; 3.  Osoby (postrzegane jako) sprzeciwiające się SFG oraz powiązanym interesom i osoby (podejrzewane o) wspieranie zbrojnych grup antyrządowych; 4.  Osoby należące do pewnych profesji, takie jak dziennikarze, członkowie wymiaru sprawiedliwości, pracownicy humanitarni i aktywiści na rzecz praw człowieka, nauczyciele i personel placówek oświatowych, ludzie biznesu i inne osoby (postrzegane jako) zasobne; 5.  Osoby (narażone na ryzyko) przymusowego naboru; 6.  Członkowie grup mniejszościowych tacy jak członkowie mniejszości chrześcijańskiej i członkowie klanów mniejszościowych; 7.  Osoby należące do klanu zaangażowanego w krwawy konflikt; 8.  Kobiety i dziewczęta; 9.  Dzieci; 10.  Ofiary handlu ludźmi i osoby narażone na ryzyko handlu ludźmi; 11.  Osoby o seksualności lub tożsamości płciowej innej niż przypisana (lesbijki, geje, biseksualiści, osoby transpłciowe i hermafrodyci (LGBTI)); 12.  Osoby z upośledzeniami umysłowymi lub cierpiące na choroby psychiczne.” E.  Narody Zjednoczone 38.  Biuro Koordynacji Spraw Humanitarnych Organizacji Narodów Zjednoczonych (OCHA) donosiło w Biuletynie Humanitarnym Somalii, opublikowanym 17 października 2014 r., o następujących przypadkach przemocy uwarunkowanej płcią w Somalii: „Kobiety i dziewczęta w Somalii są ciągle narażone na znaczące ryzyko przemocy uwarunkowanej płcią. W pierwszych sześciu miesiącach 2014 r. w samym Mogadiszu zgłoszono ponad 1 000 przypadków tego rodzaju przemocy, według Grupy Roboczej ds. przemocy uwarunkowanej płcią w Somalii. Rzeczywista liczba aktów przemocy może być jednak większa, ponieważ większość ofiar nie zgłasza tych przestępstw z obawy przed stygmatyzacją społeczną i odwetem ze strony sprawców. Dekady konfliktów, erozji mechanizmów ochrony społecznej oraz braku bezpieczeństwa żywnościowego zwiększyły podatność na takie ataki, a kobiety i dziewczęta są narażone na gwałt, przemoc ze strony partnera, molestowanie i wykorzystywanie seksualne, szczególnie podczas konfliktu i przesiedlenia. Zarazem programy zapobiegania oraz programy reagowania służb medycznych, psychologiczno-społecznych i prawnych są ograniczone i niedofinansowane. W 2014 r. pomoc psychologiczno-społeczną od pracowników humanitarnych otrzymało około 22 000 ocalałych ofiar przemocy. W całej Somalii większość zgłaszanych przypadków przemocy seksualnej dotyczyło gwałtów z napaścią fizyczną; ofiarami były w większości osoby płci żeńskiej z przesiedlonych społeczności. Bezkarność jest powszechna. Tradycyjne prawo, często stosowane zamiast słabego systemu sprawiedliwości państwa, dyskryminuje kobiety i dziewczęta; dziewczęta często zmusza się do małżeństwa ze sprawcą. Sprawcy przemocy uwarunkowanej płcią obejmują osoby należące do przesiedlonej społeczności, do społeczności przyjmującej, a także do sił zbrojnych. Niezbędne jest podjęcie wysiłków, aby pociągnąć sprawców do odpowiedzialności i uczynić priorytetem politykę zera tolerancji dla molestowania i wykorzystywania seksualnego. Co więcej, kluczową sprawą jest zapewnienie dostępności bezpiecznych usług dla ocalałych ofiar, w tym pomocy medycznej i wsparcia psychologicznego i społecznego. Rząd federalny Somalii przygotowuje projekt ustawy o przestępstwach seksualnych, który – po uchwaleniu – zapewni ramy prawne ochrony kobiet, dziewcząt i dzieci przed atakami, w szczególności przed przemocą seksualną.” 39.  W dniu 12 maja 2015 r. Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych opublikował swój najnowszy raport na temat wdrożenia mandatu Misji Wsparcia Organizacji Narodów Zjednoczonych dla Somalii (UNSOM), obejmujący najważniejsze wydarzenia od 1 stycznia do 30 kwietnia 2015 r. W odniesieniu do wydarzeń w obszarze bezpieczeństwa, w szczególności w Mogadiszu, raport zawierał, między innymi, następujące informacje: „Sytuacja bezpieczeństwa była nadal chwiejna, ze sporadycznymi atakami oraz ciągłymi atakami samobójczymi oraz przy użyciu improwizowanych urządzeń wybuchowych, przeprowadzanymi przez al-Szabaab w Mogadiszu i regionach. ... W Mogadiszu ataki al-Szabaab trwały nadal. Ofiary obejmowały urzędników rządowych, cywilów i personel bezpieczeństwa. ...” 40.  W kwestii przemocy seksualnej i uwarunkowanej płcią, w raporcie znalazło się następujące podsumowanie: „Przemoc seksualna jest nadal zgłaszana w Somalii w 2015 na tym samym poziomie, co w roku 2014. Według UNHCR, w styczniu i lutym 2015 r. zgłoszono ponad 200 przypadków gwałtu, głównie w regionie Banaadir, a w regionach Bay i Juba Hoose zgłaszano incydenty przemocy seksualnej. Głównym sprawcami byli niezidentyfikowani uzbrojeni mężczyźni. Pojawiły się również doniesienia wskazujące na narodowe siły zbrojne Somalii i policję, al-Szabaab oraz niektóre kontyngenty AMISOM. Ofiarami są głównie kobiety i dziewczynki przesiedlone ze swoich obszarów pochodzenia, a członkinie klanów mniejszościowych są narażone na największe ryzyko.” PRAWO I.  ZARZUT NARUSZENIA ART. 3 KONWENCJI 41.  Skarżąca zarzucała, że jej wydalenie ze Szwecji narazi ją na realne ryzyko traktowania naruszającego postanowienia art. 3 Konwencji, którego brzmienie jest następujące: „Nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu.” 42.  Rząd nie zgodził się z powyższą argumentacją. A.  Dopuszczalność 43.  Trybunał pragnie zauważyć, że skarga na podstawie art. 3 Konwencji nie jest w sposób oczywisty nieuzasadniona w rozumieniu art. 35 ust. 3 (a) Konwencji. W opinii Trybunału nie jest też niedopuszczalna z żadnych innych przyczyn. W związku z powyższym musi ona zostać uznana za dopuszczalną. B.  Przedmiot sprawy 1.  Stanowiska stron (a)  Skarżąca 44.  Skarżąca poinformowała, że – w przypadku wykonania nakazu wydalenia przeciwko niej – będzie narażona na realne ryzyko zabicia przez jej wujów ze względu na to, że nie wyraziła zgody na wymuszone małżeństwo przed ucieczką z Somalii, lub zostanie zmuszona do ponownego małżeństwa wbrew swojej woli po powrocie. Stwierdziła ponadto, że ogólna sytuacja w Somalii dla kobiet jest bardzo zła, szczególnie w przypadku kobiet, które nie mają męskiego kręgu wsparcia. W konsekwencji, będzie narażona na samotne zamieszkiwanie w obozie dla uchodźców, co może wystawić ją na poważne niebezpieczeństwo. W tym kontekście powołała się na dostępne informacje nt. kraju, które – jak twierdziła – zostały przez władze szwedzkie zignorowane. 45.  Skarżąca podważyła w swoim stanowisku analizę wiarygodności przeprowadzoną przez Radę ds. Migracji i Sąd Migracyjny w jej sprawie i wykorzystaną przez pozwany Rząd. W jej opinii ogólna ocena wiarygodności nie powinna być przeprowadzana; zamiast tego należałoby ocenić najważniejsze części jej oświadczenia. Zgodnie z tym, fakt, że ubiegała się o pozwolenie na pobyt w trzech różnych krajach, gdzie podała różne nazwiska, był bez znaczenia. Argumentowała, że nazwiska, które podawała, różniły się tylko pisownią – oraz dodaniem nazwiska jej dziadka w jednym przypadku – i że to nie ona, lecz odpowiednie władze zarejestrowały jej nazwisko w różnych wnioskach. W związku z tym skarżąca stwierdziła ponadto, że próbowała uniknąć powrotu do Włoch zgodnie z rozporządzeniem Dublin, gdyż we Włoszech młode somalijskie kobiety są narażone na wykorzystywanie. Również fakt, że początkowo nie wspominała o swoim wymuszonym małżeństwie władzom szwedzkim nie miał znaczenia w kontekście jej wiarygodności; jest tak dlatego, że nie postrzegała się jako zamężna kobieta, gdyż została zmuszona do małżeństwa zgodnie z tradycją somalijską. Uznanie małżeństwa nadałoby mu pozór prawowitości i wiązałoby się z kolejnymi naruszeniami jej praw. 46.  Skarżąca ponadto stwierdziła, że wszystkie jej okoliczności zostały wyjaśnione podczas przesłuchania przez Radę ds. Migracji w styczniu 2013 r., kiedy to przypuszczalnie po raz pierwszy korzystała z pomocy prawnika publicznego. Ponieważ nie miała dostępu do pomocy prawnika przed tą rozmową, nie powinna być krytykowana ze względu na to, że niektóre okoliczności wyszły na światło dzienne na późniejszym etapie postępowania o udzielenie azylu. Co więcej, ze względu na to, że poddano w wątpliwość jej wiarygodność, Sąd Migracyjny powinien przeprowadzić rozprawę w jej sprawie. 47.  Nawiązując do informacji przekazanych władzom szwedzkim i Trybunałowi, skarżąca stwierdziła, że przestawiła bardzo szczegółową historię i dostarczyła potwierdzone doniesienia z kraju, dotyczące złego traktowania kobiet w Somalii, by pokazać, że w przypadku powrotu do tego kraju będzie poddana traktowaniu sprzecznemu z art. 3. Zestawiając dla kontrastu jej sytuację z sytuacją skarżącego w sprawie K.A.B. przeciwko Szwecji (nr 886/11, 5 września 2013 r.), skarżąca zwróciła uwagę na fakt, że tamten skarżący był mężczyzną, a zatem nie doświadczałby uwarunkowanego płcią złego traktowania w Somalii, który to kraj miałby narażać kobiety na niemal 100-procentowe ryzyko wykorzystania. W opinii skarżącej, dyskryminacja i przemoc wobec kobiet w ostatnich latach znacząco wzrosły. Również ogólna sytuacja bezpieczeństwa w kraju pogorszyła się od wyroku w sprawie K.A.B. 48.  Skarżąca argumentowała, że ze względu na to, że nie była w Somalii przez niemal dziesięć lat ani nie mała żadnych kontaktów ze swoimi krewnymi w tym okresie, nie miała już żadnych bliskich powiązań w kraju. Dlatego też po powrocie nie miałaby dostępu do żadnego męskiego kręgu. Ponieważ złe traktowanie uwarunkowane płcią dotyczyło wszystkich kobiet w Somalii, również tych, które posiadały kręgi rodzinne lub społeczne, skarżąca była w związku z tym szczególnie narażona. Ryzyka, na które była narażona, były dodatkowo wyższe ze względu na fakt, że w Somalii nie istniały funkcjonujące władze, nie miałaby więc do kogo się zwrócić, aby uzyskać ochronę. (b)  Rząd 49.  Rząd zgadzał się, że ogólna sytuacja bezpieczeństwa w Mogadiszu pozostaje poważna. Prócz tego stwierdzał też, że znane są mu doniesienia na temat ogólnej dyskryminacji kobiet i rozpowszechnieniu przemocy seksualnej i uwarunkowanej płcią w Somalii. Co więcej, ponieważ państwo to było – zgodnie z doniesieniami – niezdolne do zapewnienia skutecznej ochrony w południowej i środkowej Somalii, w tym Mogadiszu, uznawano, że kobiety bez zasobów lub ochrony ze strony męskiego kręgu potrzebują międzynarodowej ochrony. Niemniej Rząd stwierdził, że najnowsze informacje o kraju pochodzenia nie sugerują, by nastąpiła jakakolwiek znacząca eskalacja ogólnego poziomu przemocy od wyroku Trybunału w sprawie K.A.B. przeciwko Szwecji. Dlatego też przypuszczalnie ocena Trybunału w tej sprawie pozostaje ważna, a sytuacja w Mogadiszu, w tym sytuacja kobiet, nie ma takiej natury, by każda osoba obecna w mieście narażona była na realne ryzyko sprzeczne z art. 3. W opinii Rządu adekwatną kwestią w bieżącej sprawie jest zatem to, czy osobista sytuacja skarżącej jest tego rodzaju, by jej powrót do Mogadiszu mógł być sprzeczny z rzeczonym postanowieniem. 50.  W odniesieniu do osobistej sytuacji skarżącej, Rząd początkowo stwierdził, że została ona starannie zbadana przez Radę ds. Migracji i sądy migracyjne. Rada przeprowadziła pewną liczbę rozmów ze skarżącą w obecności tłumaczki, którą skarżąca dobrze rozumiała, zgodnie ze swoim oświadczeniem. Co więcej, w toku postępowania skarżąca była reprezentowana przez wyznaczonego prawnika. Jej prawnik miał również możliwość przedkładania pisemnych opinii do protokołu wszystkich rozmów prowadzonych z Radą. Uznając, że rozprawa przed Sądem Migracyjnym nie była wymagana w okolicznościach tej sprawy, Rząd stwierdził ponadto, że skarżąca i jej prawnik mogli argumentować w jej sprawie w formie pisemnej przed tym sądem oraz Migracyjnym Sądem Apelacyjnym. 51.  Rząd zgodził się z opiniami instancji krajowych, że istniała pewna liczba powodów, by poważnie kwestionować prawdziwość oświadczeń skarżącej w sprawie. Przede wszystkim bowiem wynikało z nich, że zanim skarżąca przybyła do Szwecji, składała wniosek o przyznanie azylu we Włoszech oraz w Holandii, i przy każdej z tych okazji korzystała z innego nazwiska i daty urodzenia. Co więcej, po przybyciu do Szwecji w 2007 r. nie skontaktowała się ze szwedzkimi władzami migracyjnymi, aby ubiegać się o azyl, aż do końca 2011 r., dając powód do zakwestionowania swojej potrzeby ochrony. 52.  Rząd stwierdził ponadto, że skarżąca przedstawiała sprzeczne i odmienne informacje w zasadniczych aspektach swojej relacji, i że nie przedstawiła satysfakcjonujących wyjaśnień co do przyczyn tych zmian i sprzeczności. Na przykład, kiedy po raz pierwszy ubiegała się o azyl w 2011 r., twierdziła, że opuściła Somalię z powodu wojny, podczas gdy w rozmowie przeprowadzonej w styczniu 2013 argumentowała, że bała się złego traktowania ze strony swojej rodziny. Co więcej, chociaż początkowo twierdziła, że nie wiedziała, w jaki sposób doznała obrażeń bioder i nóg, gdyż była bardzo mała, kiedy to się stało, w 2013 r. poinformowała, że obrażenia te były wynikiem ataku ze strony jej krewnych płci męskiej, którego była ofiarą. 53.  Co więcej, w odniesieniu do swojego statusu małżeńskiego, skarżąca niezmiennie twierdziła przez cały okres postępowania migracyjnego, że nie jest zamężna. Niemniej podczas rozmowy odbytej w styczniu 2013 r. stwierdziła, że opuściła Somalię, by uniknąć przymusowego małżeństwa ze starszym mężczyzną, zaaranżowanego przez jej krewnych płci męskiej. W opinii Rządu, skarżąca zmieniła zatem swoją relację dotyczącą podstawowej przyczyny jej domniemanej potrzeby ochrony. Chociaż wyjaśniała przed Sądem Migracyjnym, że nie uważa się za osobę zamężną, ponieważ nie wyraziła zgody na małżeństwo ani nie brała udziału w ceremonii zaślubin, Rząd stwierdził, że rozsądne byłoby oczekiwać od niej niepomijania tego fundamentalnego aspektu jej roszczenia, gdy po raz pierwszy poproszono ją o wyjaśnienie, dlaczego potrzebuje pomocy w Szwecji. 54.  Rząd poczynił ponadto spostrzeżenie, że oświadczenie skarżącej mające przemawiać za jej prośbą o ponowne rozpatrzenie jej sprawy – że mianowicie niedawno otrzymała informacje, że jej wuj dołączył do al-Szabaab, zamordował jej siostrę i zmusił jej brata do dołączenia do al-Szabaab oraz że po powrocie grozi jej ukamienowanie – zostało złożone bez żadnych informacji na temat tego, w jaki sposób i przez kogo została poinformowana o tych zdarzeniach. Rząd zgodził się z Radą ds. Migracji, że sama deklaracja z strony skarżącej dotycząca działań jej wuja nie jest wystarczająca, by uznać, że po powrocie grozi jej ukamienowanie lub poddanie jakiemukolwiek złemu traktowaniu po powrocie do Somalii. 55.  Podsumowując, Rząd stwierdził, że skarżąca nie uzasadniła swojego stwierdzenia, że jej rodzina i krewni płci męskiej traktowali ją źle lub będą ją tak traktować w przyszłości. W konsekwencji również jej zarzut, że po powrocie do Mogadiszu – gdzie zgodnie z podanymi przez nią informacjami zamieszkiwali jej brat i wuj – będzie samotną kobietą bez ochrony męskiego kręgu, jest mało wiarygodny. Przeciwnie, nic nie sugerowało, że będzie musiała mieszkać w schronisku dla przesiedleńców. Dlatego też, bez względu na sytuację bezpieczeństwa w Mogadiszu w ogóle, a w szczególności sytuację kobiet, Rząd był zdania, że przymusowy powrót skarżącej do Mogadiszu nie będzie się wiązać z naruszeniem art. 3. 2.  Ocena Trybunału (a)  Zasady ogólne 56.  W utrwalonym orzecznictwie Trybunału Układające się Państwa mają prawo – zgodnie z prawem międzynarodowym oraz z zastrzeżeniem ich zobowiązań wynikających z traktatów, w tym Konwencji – do kontrolowania wjazdu i przebywania obcokrajowców na ich terytorium oraz wydalania z niego tychże (zob. np. Üner przeciwko Holandii [Wielka Izba], nr 46410/99, § 54, ETPC 2006‑XII). Jednakże wydalenie przez Układające się Państwo może być sprzeczne z postanowieniami art. 3, a co za tym idzie włączyć odpowiedzialność tego Państwa na podstawie Konwencji, w przypadku gdy przedstawione są istotne podstawy, aby uznać, że konkretna osoba zostałaby narażona na realne ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3 w kraju docelowym. W takim przypadku z art. 3 wynika obowiązek zaniechania deportowania konkretnej osoby do tego kraju (Tarakhel przeciwko Szwajcarii [Wielka Izba], nr 29217/12, § 93, ETPC 2014, z dalszymi odniesieniami). 57.  Ocena, czy istnieją znaczące podstawy by uznać, że skarżąca będzie narażona na takie realne ryzyko, wymaga nieuchronnie od Trybunału przeprowadzenia oceny warunków w kraju docelowym w zestawieniu ze standardami przewidzianymi w art. 3 Konwencji (Mamatkulov i Askarov przeciwko Turcji [Wielka Izba], nr. 46827/99 i 46951/99, § 67, ETPC 2005-I). Ze standardów tych wynika, że potencjalne złe traktowanie skarżącego po powrocie musiałoby osiągnąć minimalny poziom dotkliwości, aby art. 3 znalazł zastosowanie. Ocena wspomnianego minimum jest względna – zależy ono od wszystkich okoliczności sprawy, takich jak czas poddawania danemu traktowaniu i jego wpływ na stan fizyczny i psychiczny danej osoby oraz, w niektórych przypadkach, płeć, wiek i stan zdrowia ofiary (Tarakhel przeciwko Szwajcarii, op. cit., § 94). Ze względu na bezwzględny charakter gwarantowanego prawa, art. 3 Konwencji może również mieć zastosowanie w przypadkach, w których zagrożenie pochodzi od osób lub grup niebędących urzędnikami publicznymi. Należy jednak wykazać, że ryzyko jest realne i że władze Państwa przyjmującego nie są w stanie temu ryzyku zapobiec poprzez zapewnienie odpowiedniej ochrony (K.A.B. przeciwko Szwecji, op. cit., § 69). 58.  Ocena istnienia realnego ryzyka musi być przeprowadzana w sposób rygorystyczny (Saadi przeciwko Włochom [Wielka Izba], nr 37201/06, § 128, ETPC 2008). Z zasady to w gestii skarżącego leży przedstawienie dowodów umożliwiających udowodnienie, że istnieją istotne podstawy, aby uznać, że w przypadku zastosowania środków będących przedmiotem skargi, skarżący zostałby narażony na realne ryzyko poddania traktowaniu sprzecznemu z art. 3. W przypadku przedstawienia takich dowodów obowiązkiem Rządu jest rozwianie wobec nich wszelkich wątpliwości (Sufi i Elmi przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr. 8319/07 i 11449/07, § 214, 28 czerwca 2011 r.). W tym zakresie Trybunał potwierdza, że ze względu na szczególną sytuację, w której często znajdują się osoby ubiegającej się o azyl, nierzadko jest konieczne rozstrzyganie wątpliwości na ich korzyść, jeżeli chodzi o ocenę wiarygodności ich oświadczeń oraz dokumentów przedłożonych na ich potwierdzenie. Niemniej, gdy przedstawione zostają informacje, które dają poważne powody do kwestionowania prawdziwości informacji przekazanych przez osobę ubiegającą się o azyl, osoba ta musi udzielić satysfakcjonujących wyjaśnień w odniesieniu do wszystkich stwierdzonych rozbieżności (K.A.B. przeciwko Szwecji, op. cit., § 70). 59.  Jeżeli w momencie rozpatrywania sprawy przez Trybunał nie nastąpiła jeszcze ekstradycja lub deportacja, terminem właściwym będzie termin rozpatrzenia sprawy przez Trybunał. Ponieważ to bieżące warunki są rozstrzygające, konieczne jest wzięcie pod uwagę informacji, które wyszły na światło dzienne po ostatecznej decyzji podjętej przez władze krajowe (K.A.B. przeciwko Szwecji, op. cit., § 71). 60.  Ocena musi być skoncentrowana na przewidywalnych konsekwencjach wydalenia skarżącego do kraju docelowego, które należy rozważyć w świetle ogólnej sytuacji panującej na miejscu oraz osobistych okoliczności skarżącego. W związku z tym oraz tam, gdzie to jest to adekwatne, Trybunał weźmie pod uwagę, czy w kraju docelowym panuje ogólna sytuacja związana z przemocą. Kwestia, którą powinien rozważyć Trybunał, jest, czy w świetle wszystkich okoliczności sprawy, przedstawiono wystarczające podstawy, by uważać, że konkretna osoba, w razie powrotu, zostałaby narażona na realne ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3 Konwencji. Jeżeli stwierdzi się występowanie takiego ryzyka, wydalenie skarżącego z kraju oznaczałoby z konieczności naruszenie art. 3, bez względu na to, czy ryzyko to wynika z ogólnej sytuacji przemocy, charakterystyki personalnej skarżącego, czy połączenia obu tych czynników. Niemniej jest oczywiste, że nie każda sytuacja ogólnej przemocy daje podstawy do [uznania istnienia] takiego ryzyka. Przeciwnie, Trybunał nie pozostawił wątpliwości, że ogólna sytuacja przemocy byłaby uznana za wystarczająco intensywną, by spowodować takie ryzyko „w najbardziej skrajnych przypadkach", jeżeli istniałoby realne ryzyko złego traktowania wyłącznie ze względu na to, że dana osoba byłaby narażona na taką przemoc po powrocie (Sufi i Elmi przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, op. cit., §§ 216 i 218, oraz K.A.B. przeciwko Szwecji, op. cit., §§ 72 i 76). 61.  Wreszcie należy wspomnieć, że w sprawach dotyczących wydalenia osób ubiegających się o azyl Trybunał we własnym zakresie nie rozpatruje wniosków o azyl ani nie sprawdza, w jaki sposób Państwa wypełniają swoje zobowiązania wynikające z Konwencji Genewskiej dotyczącej statusu uchodźców. Niemniej Trybunał musi być przekonany, że oceny przeprowadzone przez władze Układającego się Państwa są adekwatne oraz wystarczająco poparte materiałami krajowymi oraz materiałami pochodzącymi z innych wiarygodnych i obiektywnych źródeł, takich jak – na przykład – inne układające się lub nieukładające się państwa, agencje Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz organizacje pozarządowe o uznanej reputacji (K.A.B. przeciwko Szwecji, op. cit., § 74). (b)  Zastosowanie powyższych zasad w okolicznościach niniejszej sprawy 62.  Na początek należy wskazać, że Rada ds. Migracji uznała, że skarżąca pochodzi z Mogadiszu, oraz że zarówno Rada ds. Migracji jak i Sąd Migracyjny odpowiednio zbadały ogólną sytuację panującą w tym mieście oraz osobiste okoliczności skarżącej na miejscu. W opinii Trybunału jest zatem jasne, że po deportacji ze Szwecji skarżąca zostanie wysłana do Mogadiszu. Co więcej, ponieważ w Mogadiszu znajduje się międzynarodowy port lotniczy, nie ma ryzyka, że skarżąca będzie musiała przejeżdżać przez inne części Somalii ani się tam zatrzymać. Poniższe rozpatrzenie sprawy będzie zatem przeprowadzone na podstawie pytania, czy deportacja do Mogadiszu wiązałaby się z naruszeniem Konwencji. 63.  W odniesieniu do ogólnej sytuacji Trybunał ustalił w czerwcu 2011 r., że przemoc w Mogadiszu osiągała taki poziom intensywności, że każda osoba przebywająca w mieście narażona była na ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3 Konwencji (Sufi i Elmi przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, op. cit., § 250). Formułując ten wniosek, Trybunał wziął pod uwagę „niewybiórcze bombardowania i ofensywy wojskowe przeprowadzane przez wszystkie strony konfliktu, niedopuszczalną liczbę ofiar cywilnych, znaczącą liczbę osób przesiedlanych w obszarze miasta i poza nie oraz nieprzewidywalną i powszechną naturę konfliktu” (ibid., § 248). 64.  Niemniej we wrześniu 2013 r. Trybunał sformułował wniosek przeciwny. Biorąc pod uwagę najnowsze informacje na temat Mogadiszu, Trybunał stwierdził, że chociaż sytuacja w zakresie praw człowieka i bezpieczeństwa w mieście jest nadal poważna i niestabilna, i w wielu aspektach nieprzewidywalna, nie ma ona takiej natury, by każda osoba znajdująca się w mieście była narażona na realne ryzyko traktowania w sposób niezgodny z art. 3. W tym zakresie Trybunał poczynił spostrzeżenie, że „al-Szabaab nie sprawuje już władzy w mieście, przez miasto nie przebiega już linia frontu walk i nie jest ono ostrzeliwane, a liczba ofiar wśród ludności cywilnej spadła" (K.A.B. przeciwko Szwecji, op. cit., § 91). 65.  Obecnie Trybunał został wezwany do oceny, po raz trzeci, czy powszechny poziom przemocy w Mogadiszu osiąga taki poziom intensywności, że każda osoba przebywająca w mieście narażona jest na ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3. Przeprowadzając tę ocenę Trybunał weźmie pod uwagę, między innymi, kryteria, które zastosował w dwóch wcześniejszych przypadkach, a które zostały określone przez Trybunał ds. Azylu i Imigracji Zjednoczonego Królestwa w dokumencie zatytułowanym AM & AM ((konflikty zbrojne: kategorie ryzyka) Somalia CG [2008] UKAIT 00091): „[p]o pierwsze, czy strony konfliktu stosują metody i taktykę działań wojennych, które zwiększają ryzyko ofiar wśród ludności cywilnej lub których bezpośrednim celem są cywile; po drugie, czy stosowanie tych metod i/lub taktyki przez strony konfliktu jest powszechne; po trzecie, czy walki mają charakter lokalny czy powszechny; i wreszcie, liczbę cywilów, którzy zginęli, odnieśli obrażenia lub zostali przesiedleni wskutek walk.". Trybunał zauważył, że „chociaż kryteria te nie mają być uważane za wyczerpującą listę do zastosowania we wszystkich przyszłych sprawach", stanowią one „odpowiedni miernik, za pomocą którego można ocenić poziom przemocy w Mogadiszu (Sufi i Elmi przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, op. cit., § 241, oraz K.A.B. przeciwko Szwecji, op. cit., §§ 77 i 86). 66.  Jak zostało powiedziane już wcześniej, Trybunał sformułował w sprawie K.A.B. przeciwko Szwecji wniosek, że ogólna sytuacja w Mogadiszu nie jest tego rodzaju, by powrót do miasta wiązał się z naruszeniem art. 3. Pytanie zatem brzmi, czy sytuacja uległa od tamtego czasu, a zatem od września 2013 r., pogorszeniu. UNHCR, przedstawiając raport w styczniu 2014 r. na temat okresu, który w znacznym zakresie został oceniony przez Trybunał w sprawie K.A.B., stwierdził, że chociaż bezpieczeństwo w Mogadiszu uległo w ostatnich latach poprawie, organizacja al-Szabaab była wciąż zdolna do przeprowadzania ataków, w których w każdym tygodniu ginęli i odnosili obrażenia cywile. W 2013 r. skala otwartych walk w mieście zmniejszyła się, lecz liczba zabitych i rannych cywilów, zgodnie z doniesieniami, wzrosła. Rząd i jego sojusznicy często nie byli w stanie zapewnić ochrony i bezpieczeństwa cywilom i sami byli źródłem braku bezpieczeństwa (zob. paragraf 35 powyżej). Również w styczniu 2014 r., szwedzka Rada ds. Migracji stwierdziła, że chociaż sytuacja w obszarze praw człowieka była znacznie lepsza w obszarach, w których występowała silna obecność AMISOM lub wojska etiopskiego (w tym Mogadiszu) niż w obszarach kontrolowanych przez al-Szabaab, wciąż nie było pewności, czy policja, sądy i inne władze w ogóle funkcjonowały. Co więcej, pojawiały się doniesienia o regularnych grabieżach i gwałtach na cywilach dokonywanych przez żołnierzy SNAF. Oceny te zostały potwierdzone w raporcie Rady ds. Migracji z kwietnia 2015 r. (paragraf 29). W maju 2015 r. Sekretarz Generalny ONZ donosił, że ogólna sytuacja bezpieczeństwa w Somalii pozostaje chwiejna oraz że w Mogadiszu nadal mają miejsce ataki, w których giną urzędnicy państwowi, cywile i personel bezpieczeństwa (paragraf 39). 67.  Jest zatem jasne, że ogólna sytuacja bezpieczeństwa w Mogadiszu pozostaje poważna i niepewna. Niemniej dostępne źródła nie wskazują, by sytuacja ta uległa pogorszeniu od września 2013 r. Przykładowo, w duńsko-norweskim raporcie z marca 2014 r. (zob. paragraf 25 powyżej), UNDSS oraz pewna międzynarodowa NGO donosili, że od kwietnia 2013 r. miała miejsce pewna poprawa w obszarze bezpieczeństwa. Również wnioski sformułowane przez Wysoki Trybunał Zjednoczonego Królestwa w dokumencie MOJ & Ors (paragrafy 31-32) sugerują, że taka poprawa nastąpiła. Ze względu na znaczną objętość dowodów pisemnych i ustnych przeanalizowanych przez Wysoki Trybunał, ETPC jest zdania, że do jego oceny należy przywiązywać dużą wagę. Wysoki Trybunał stwierdził między innymi, że nastąpiła trwała zmiana w tym sensie, że wycofanie się al-Szabaab z Mogadiszu jest całkowite i nie ma żadnych realnych perspektyw na to, by ta organizacja ponownie stała się obecna w mieście. Niewybiórcze bombardowania i ofensywy wojskowe, o których wspominał Trybunał w swoim wyroku z 2011 r. w sprawie Sufi i Elmi przeciwko Zjednoczonemu Królestwu zostały zastąpione przez ataki al-Szabaab skierowane przeciwko wybranym celom – politykom, funkcjonariuszom policji, urzędnikom rządowym oraz osobom związanym z organizacjami pozarządowymi i międzynarodowymi – nieobejmującym zatem „zwykłych cywilów" czy powracających członków diaspory. Co więcej, Wysoki Trybunał uznał, że obszary i instytucje, przeciwko którym kierowane są ataki, są w większości przewidywalne i cywile mogą ich rozsądnym nakładem wysiłków unikać. Co więcej, chociaż informacje statystyczne dotyczące liczby ofiar były niepełne i niewiarygodne, ustanie konfrontacyjnych działań zbrojnych w Mogadiszu oraz zmiana rodzaju ataków przeprowadzanych przez al-Szabaab doprowadziły, od 2011 r., do zmniejszenia liczby ofiar cywilnych. Wysoki Trybunał uwzględnił również „rzesze" ludzi wracających do miasta, gdzie pojawiły się nowe możliwości gospodarcze. 68.  W konsekwencji, biorąc pod uwagę dostępne informacje dotyczące obecnej sytuacji w Mogadiszu, Trybunał uznaje, że ocena przeprowadzona w sprawie K.A.B. przeciwko Szwecji (op. cit., §§ 87-91) jest wciąż ważna. Dlatego też brak jest wskazań, by uznać, że jest to sytuacja takiej natury, by każda osoba obecna w mieście narażona była na realne ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3. Trybunał musi zatem ustalić, czy osobiste okoliczności skarżącej są tego rodzaju, by jej powrót do Mogadiszu mógł być sprzeczny z rzeczonym postanowieniem 69.  Na wstępie należy podkreślić, że profil skarżącej w niniejszej sprawie różni się od profilu skarżącego w sprawie K.A.B. przeciwko Szwecji. Tamta sprawa dotyczyła bowiem mężczyzny urodzonego w 1960 r., podczas gdy skarżąca w obecnej sprawie jest kobietą urodzoną w roku 1988, która mieszkała za granicą przez niemal dziesięć lat po opuszczeniu Somalii w wieku lat siedemnastu. 70. Różne raporty potwierdzają trudną sytuację kobiet w Somalii, w tym w Mogadiszu. UNHCR zaliczył kobiety i dziewczęta do grup szczególnego ryzyka (zob. paragraf 37 powyżej). Chociaż nastąpił postęp legislacyjny w postaci opracowania projektu ustawy o przestępstwach seksualnych, istnieje też pewna liczba zgodnych raportów donoszących o poważnych i powszechnych aktach przemocy seksualnej i uwarunkowanej płcią w kraju (paragrafy 27, 30, 33-34 i 38). Nie tylko cywile, ale także członkowie SNAF, AMISOM oraz innych sił zbrojnych są sprawcami wykorzystywania kobiet. Kobiety nie mogą zaś uzyskać ochrony ze strony policji, a przestępstwa często popełniane są bezkarnie, ponieważ władze nie potrafią lub nie chcą prowadzić dochodzeń i ścigać zgłoszonych sprawców. Jest również jasne, że kobiety są w społeczeństwie somalijskim dyskryminowane oraz że mają wobec mężczyzn pozycję podrzędną. Jak wskazano w raporcie szwedzkiej Rady ds. Migracji, kobiety są zależne od mężczyzn w wielu aspektach życia społecznego (paragraf 30). W opinii Trybunału można uznać, że samotna kobieta wracająca do Mogadiszu bez dostępu do ochrony ze strony kręgu mężczyzn będzie narażona na realne ryzyko życia w warunkach stanowiących nieludzkie lub poniżające traktowanie opisane w art. 3 Konwencji. 71.  Jeżeli chodzi o szczególne okoliczności skarżącej, należy przede wszystkim zauważyć, że została ona przesłuchana przez Radę ds. Migracji przy kilku okazjach, przy pomocy tłumaczki oraz że – przynajmniej podczas długiej rozmowy w sprawie udzielenia azylu w styczniu 2013 r. – skarżąca była reprezentowana przez przydzielonego przez państwo prawnika. Chociaż Sąd Migracyjny nie przeprowadził rozprawy w tej sprawie, skarżąca i jej prawnik mieli jednakże pod dostatkiem możliwości, aby przedstawić jej sprawę ustnie i w formie pisemnej podczas postępowania jako całości. Co więcej, zarówno Rada ds. Migracji jak i Sąd Migracyjny poddali starannej analizie przedłożone informacje i wydali decyzje zawierające obszerne uzasadnienie zawartych w nich wniosków. W opinii Trybunału władze krajowe przeprowadziły adekwatne dochodzenie i ocenę w sprawie skarżącej. 72.  Podobnie jak władze krajowe i pozwany Rząd, Trybunał ma zasadnicze wątpliwości co do prawdziwości oświadczeń skarżącej. Używanie przez nią nieco innego nazwiska i daty urodzenia we wnioskach o udzielenie azylu złożonych we Włoszech, Holandii i Szwecji nie ma w tym zakresie szczególnego znaczenia. Niemniej jednak należy zauważyć, że skarżąca pozostawała w Szwecji przez co najmniej cztery lat bez kontaktowania się z władzami. A zatem przez znaczący okres nie próbowała uregulować swojego pobytu w tym kraju poprzez ubieganie się o azyl. Gdyby niebezpieczeństwa jej zagrażające były prawdziwe, w jej własnym interesie byłoby przedstawienie ich Radzie ds. Migracji tak szybko jak to tylko możliwe, aby uzyskać odpowiednią ochronę. Jej wyjaśnienie – że starała się uniknąć przeniesienia do Włoch na mocy rozporządzenia Dublin – nie jest przekonujące. Co ważniejsze, choć pewne szczegóły historii osoby ubiegającej się o azyl mogą wyjść na jaw na późniejszym etapie postępowania, godny uwagi wydaje się fakt, że gdy skarżąca występowała o azyl w Szwecji w grudniu 2011 r., nie wspomniała ona nic o powodzie, który obecnie jest zasadniczym powodem jej obaw przed powrotem do Mogadiszu. Nie poinformowała zatem, że została zmuszona do małżeństwa ze starszym mężczyzną i nie twierdziła, że wraz z chłopakiem, z którym pozostawała w związku utrzymywanym w tajemnicy, została pobita przez swoich wujów przy próbie ucieczki. Co więcej, twierdziła, że nie pamięta, w jaki sposób doznała obrażeń bioder, ponieważ była wówczas bardzo młoda. Zarzuty, że została zmuszona do małżeństwa i pobita przez wujów, co później doprowadziło do obrażeń bioder oraz kilkumiesięcznej hospitalizacji, zostały przedstawione Radzie ds. Migracji dopiero w rok po złożeniu przez nią wniosku o udzielenie azylu. Ponownie, jej wyjaśnienie w odniesieniu do tego pominięcia – mianowicie że nie uważała się za osobę zamężną – nie może być zaakceptowane. Chociaż mogła mieć dobre powody, by nie określać siebie jako osoby zamężnej, nie było powodu do pominięcia tych kluczowych zdarzeń w jej początkowej historii osoby ubiegającej się o azyl, gdyby faktycznie miały one miejsce. W odniesieniu do oświadczenia skarżącej, że jej wujowie dołączyli do al-Szabaab, zabili jej siostrę i zmusili jej brata do dołączenia do al-Szabaab, Trybunał pragnie zauważyć, że zostało ono przedłożone Radzie ds. Migracji we wniosku o wstrzymanie wykonania nakazu deportacji skarżącej, w czasie, w którym jej wniosek o udzielenie azylu był już ostatecznie odrzucony. Wydaje się też, że skarżąca nie przedstawiła żadnych szczegółów co do tego, w jaki sposób i od kogo otrzymała takie informacje. Ze względu na brak uzasadnienia [tego twierdzenia] oraz dostępność informacji, że w Mogadiszu nie ma miejsca wymuszony nabór do al-Szabaab (zob. paragraf 32 powyżej), oświadczenie to wydaje się późniejszym wymysłem, mającym na celu poprawić sytuację skarżącej w sprawie. 73.  Podsumowując, Trybunał jest zdania, że w informacjach przedłożonych przez skarżącą występują znaczące niespójności. Oświadczenia dotyczące jej osobistych doświadczeń oraz niebezpieczeństw, na jakie byłaby narażona po powrocie, nie zostały uprawdopodobnione. Dlatego też nie ma podstaw, by uznać, że powróciłaby do Mogadiszu jako samotna kobieta narażona na wszelkie ryzyka związane z tą sytuacją. W związku z tym Trybunał zauważa, że skarżąca została poinformowana o śmierci jej ojca w 2010 r. oraz śmierci matki w roku 2011, co wskazuje, że utrzymywała kontakty z Mogadiszu. Co więcej, ma rodzinę mieszkającą w tym mieście, w tym braci i wuja. Należy zatem uważać, że ma zarówno dostęp do wsparcia rodziny jak i ochronę męskiego kręgu. Co więcej, nie zostało wykazane, że skarżąca musiałaby uciekać się do mieszkania w obozie dla uchodźców i IDP. 74.  W konsekwencji, nie zapominając o trudnej sytuacji kobiet w Somalii, w tym Mogadiszu, Trybunał nie może stwierdzić, w tym szczególnym przypadku, by skarżąca miała być narażona na realne ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3 Konwencji w przypadku powrotu do tego miasta. Dlatego też deportacja do Mogadiszu nie będzie stanowić naruszenia tego przepisu. II.  ZARZUT NARUSZENIA ART. 2 ORAZ 4 KONWENCJI 75.  Powołując się na art. 2 i 4 Konwencji, skarżąca poinformowała, że będzie narażona na realne ryzyko zabicia przez jej wujów ze względu na to, że nie wyraziła zgody na wymuszone małżeństwo przed ucieczką z Somalii, lub zostanie zmuszona do ponownego małżeństwa wbrew swojej woli po powrocie. 76.  Trybunał pragnie zauważyć, że skargi te pokrywają się co do istoty ze skargą rozpatrzoną powyżej na podstawie art. 3. W konsekwencji Trybunał stwierdza, że nie wskazują one oznak naruszenia praw i wolności określonych w Konwencji lub Protokołach. Należy zatem stwierdzić, że przedmiotową skargę należy oddalić zgodnie z art. 35 ust. 4 Konwencji. III.  ART. 39 REGULAMINU TRYBUNAŁU 77.  Trybunał pragnie przypomnieć, że zgodnie z art. 44 ust. 2 Konwencji, niniejszy wyrok nie stanie się ostateczny (a) dopóki strony nie oświadczą, że nie będą wnioskować o przekazanie sprawy do Wielkiej Izby lub (b) przez trzy miesiące od daty wydania wyroku, jeżeli wniosek o przekazanie sprawy do Wielkiej Izby nie zostanie złożony lub (c) dopóki Panel Wielkiej Izby nie odrzuci wniosku o przekazanie sprawy na podstawie art. 43 Konwencji. 78.  Trybunał uznaje, że wskazania skierowane do Rządu na podstawie art. 39 Regulaminu Trybunału (patrz pkt 4 powyżej) muszą pozostać w mocy, dopóki niniejszy wyrok nie stanie się ostateczny lub dopóki Trybunał nie podejmie dalszej decyzji w związku z tym (zob. sentencję wyroku). Z POWYŻSZYCH WZGLĘDÓW, TRYBUNAŁ 1.  Uznaje, jednomyślnie, skargę dotyczącą art. 3 Konwencji za dopuszczalną, a pozostałą część skargi za niedopuszczalną;   2.  Stwierdza, stosunkiem głosów pięć do dwóch, że deportacja skarżącej do Mogadiszu w Somalii nie będzie stanowić naruszenia art. 3 Konwencji;   3.  Postanawia – jednogłośnie – na mocy art. 39 Regulaminu Trybunału, nadal wskazywać Rządowi, że w interesie stron oraz na potrzeby właściwego prowadzenia postępowania byłoby pożądane nie deportować skarżącej do czasu, w którym niniejszy wyrok stanie się ostateczny lub do chwili wydania dalszego rozstrzygnięcia. Sporządzono w języku angielskim i obwieszczono pisemnie dnia 10 września 2015 r., zgodnie z art. 77 § 2 i 3 Regulaminu Trybunału.  Milan Blaško Mark Villiger Zastępca Kanclerza Przewodniczący Zgodnie z art. 45 ust. 2 Konwencji oraz art. 74 § 2 Regulaminu Trybunału do niniejszego wyroku załączone zostaje wspólne zdanie odrębne, które wyrazili sędziowie Zupančič i De Gaetano. M.V. M.B.   WSPÓLNE ZDANIE ODRĘBNE, KTÓRE PRZEDSTAWILI SĘDZIOWIE ZUPANČIČ ORAZ DE GAETANO Nie zgadzamy się, że deportacja skarżącej do Mogadiszu w Somalii nie stanowiłaby naruszenia art. 3. Przeciwnie, jesteśmy zdania – na podstawie wszystkich dowodów – że skarżąca będzie, po przymusowym powrocie do miasta, narażona na realne ryzyko poddania nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu lub karze, jeżeli nie gorszym warunkom. Niestety, ponownie zarówno szwedzkie sądy jak i Trybunał doszły do tego samego wniosku, analizując z niezwykłą skrupulatnością rozbieżności lub niespójności w oświadczeniach skarżącej – z których większość ma rozsądne wyjaśnienie – pomniejszając zarazem powagę ogólnej sytuacji w kraju docelowym, wynikającą z różnych międzynarodowych raportów. Uważamy tę metodę za niemożliwą do zaakceptowania, jak wcześniej wskazaliśmy w zdaniach odrębnych w sprawie K.A.B. przeciwko Szwecji (nr 886/11, 5 września 2013 r.) oraz w sprawie J.K. i Inni przeciwko Szwecji (nr 59166/12, 4 czerwca 2015 r.). W niniejszej sprawie skarżąca, samotna kobieta mieszkająca w Szwecji przez niemal osiem lat, która nie była w swoim kraju przez dłuższy jeszcze czas, nie tylko zostanie zmuszona do powrotu do zasadniczo dysfunkcyjnego społeczeństwa, ale również takiego, które jest jednoznacznie wrogie jej statusowi oraz temu, co przez ostatnich ponad dziesięć lat robiła. Bez względu na to, czy jakakolwiek rodzina skarżącej może nadal mieszkać w Mogadiszu, w szczególności jej członkowie płci męskiej, będą oni tak samo, jeśli nie bardziej, wrodzy. W sprawie Tarakhel przeciwko Szwajcarii ([Wielka Izba], nr 29217/12, ECHR 2014 (fragmenty)) Trybunał stwierdził, że obiekty przyjmujące i warunki zakwaterowania dla rodziny Tarakhel we Włoszech przekroczyłyby próg dotkliwości wymagany do objęcia zakresem zakazu przewidzianego w art. 3. Nie rozumiemy zatem, dlaczego w sprawie skarżącej jej przymusowy powrót do sytuacji, w której jej integralność fizyczna i jej życie są jawnie zagrożone, progu tego nie przekracza. Z powyższych powodów głosowaliśmy przeciwko drugiemu postanowieniu [sentencji] niniejszego wyroku.

© Rada Europy / Europejski Trybunał Praw Człowieka, źródło: HUDOC (hudoc.echr.coe.int), pozyskano 13.07.2026. · Źródło