I CR 27/85
WyrokIzba Cywilna1985-03-01
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie małoletniego poszkodowanego, który nie ukończył 13 lat, może uzasadniać zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 362 k.c., nawet jeśli odpowiedzialnemu za szkodę można przypisać winę?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że nawet w sytuacji, gdy odpowiedzialnemu za szkodę można przypisać winę (nieumyślną), zachowanie małoletniego poszkodowanego, który nie ukończył 13 lat, ale zdaje sobie sprawę z niewłaściwości swojego postępowania i możliwości wyniknięcia z niego skutków, może uzasadniać zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 362 k.c. Niepełne uświadamianie sobie niewłaściwości postępowania i jego skutków może mieć wpływ na określenie zakresu tego zmniejszenia.Stan faktyczny
Małoletni powód, bawiąc się w pobliżu ogrodzonej stacji transformatorowej, wszedł na teren pozwanego w celu zabrania zabawki wiszącej na przewodach wysokiego napięcia. Wdrapał się na słup i doznał porażenia prądem, co skutkowało utratą funkcji obu rąk. Sąd Wojewódzki przyjął odpowiedzialność pozwanego na zasadzie ryzyka (art. 435 k.c.) oraz winy (nieprawidłowe zabezpieczenie terenu), ale zmniejszył odszkodowanie o 1/3 z uwagi na przyczynienie się powoda do szkody (art. 362 k.c.). Powód wniósł rewizję, kwestionując m.in. wysokość zadośćuczynienia i datę przyznania renty.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok przez podwyższenie zadośćuczynienia do kwoty 200.000 zł i zasądzenie renty od dnia 19 października 1981 r., a w pozostałej części rewizję oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN A. Wielgus.Sędziowie SN: B. Bladowski, T. Miłkowski (spr.).Protokolant: B. Szymczak.SentencjaSąd Najwyższy - Izba Cywilna i Administracyjna po rozpoznaniu w dniu 1 marca 1985 r. sprawy z powództwa małoletniego Artura D., działającego przez matkę Barbarę M., przeciwko Zakładom Energetycznym o zadośćuczynienie i rentę na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 24 września 1984 r., sygn. akt I C 114/82:-zmienia zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i zasadzoną kwotę 100.000 zł z odsetkami podwyższa do kwoty 200.000 zł (słownie: dwieście tysięcy) z odsetkami;-rentę w wymienionej kwocie 4.000 zł miesięcznie zasądza od dnia 10 października 1981 r.;-przyznaną Skarbowi Państwa kwotę 9.620 zł podwyższa do 17.680 zł;-w pozostałej części rewizję oddala;-zasądza od pozwanego Zakładu na rzecz powoda kwotę 4.000 zł tytułem kosztów postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneBarbara M., działająca w imieniu i na rzecz małoletniego syna Artura D., wystąpiła o zasądzenie od pozwanego Zakładu na rzecz powoda zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w kwocie 500.000 zł i renty w wysokości 10.000 zł miesięcznie od dnia 19 października 1981 r., a ponadto żądała ustalenia odpowiedzialności pozwanego na przyszłość za następstwa wypadku, któremu uległ powód w dniu 27 maja 1981 r. Uzasadniając powództwo strona powodowa twierdziła, że w dniu 27 maja 1981 r. powód bawił się w pobliżu transformatora należącego do pozwanego Zakładu. Chcąc zabrać zabawkę, wszedł na teren pozwanego i doznał porażenia prądem elektrycznym obu rąk, uda i stopy. Wypadek spowodował utratę funkcji obu rąk, co przekreśla możliwość samodzielnego bytowania powoda, który ponadto musi korzystać z pomocy innych osób.Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa, twierdząc, że wypadek nastąpił z wyłącznej winy powoda, który wspiął się na słup energetyczny, znajdujący się na ogrodzonym terenie i dotknął przewodów wysokiego napięcia.Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz małoletniego powoda zadośćuczynienie w kwocie 100.000 zł, rentę w wysokości 4.000 zł miesięcznie od dnia 24 września 1984 r. oraz ustalił odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadku, które mogą ujawnić się w przyszłości. W pozostałej części powództwo zostało oddalone. Z ustaleń Sądu I instancji wynika, że w dniu 27 maja 1981 r., liczący 10 lat powód, Artur D. bawił się z innym chłopcem Mieczysławem A. w Ł. w pobliżu stacji transformatorowej, gdzie na dwóch podwójnych słupach zmontowana była aparatura rozdzielcza wysokiego napięcia, a wewnątrz czworoboku utworzonego przez słupy ustawiony był transformator. Teren stacji był ogrodzony siatką i dodatkowo nad siatką drutami kolczastymi, ponadto oznakowany był tablicami ostrzegawczymi. Na drutach wysokiego napięcia przy słupie transformatora zawisła zabawka w postaci spadochronika z pilotem, która intrygowała bawiące się dzieci. Powód wraz z towarzyszącym mu kolegą postanowili ją zdjąć i w tym celu weszli na ogrodzony teren przez nie zamkniętą należycie furtkę, względnie przez pochyloną lub odstającą od ziemi siatkę. Następnie zaczęli wspinać się po słupach. Powód, chcąc zdjąć zabawkę dotknął ręką przewodów i doznał porażenia prądem obu rąk i nogi.Sąd Wojewódzki przyjął odpowiedzialność pozwanego Zakładu na podstawie art. 435 k.c. z tym, że dopatrzył się także zaniedbań pozwanego przez niedostateczne zabezpieczenie urządzeń przed możliwością dostania się tam dzieci, co było tym bardziej niezbędne z uwagi na usytuowanie transformatora w sąsiedztwie kościoła, przy drodze do osiedla, w miejscu, które często było terenem zabaw dzieci. Biorąc pod uwagę lekkomyślne zachowanie się powoda, Sąd I instancji przyjął, iż istnieją podstawy do zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody przez pozwane Zakłady w jednej trzeciej części na podstawie art. 362 k.c.W wyniku wypadku powód doznał poparzenia III i IV stopnia obu rąk i stopy lewej. Leczony był w szpitalu przez około 5 miesięcy, następnie ambulatoryjnie, a leczenie nie jest dotąd zakończone ze względu na nawroty stanów zapalnych kości i tkanek. Cierpienia fizyczne były znaczne i długotrwałe i trwają w pewnym stopniu nadal. Powód utracił praktycznie funkcje obu rak, co stawia go w konieczności korzystania z pomocy osób trzecich w wykonywaniu czynności związanych z życiem codziennym, jak ubieranie się, spożywanie posiłków, załatwianie innych czynności fizjologicznych. Wypadek odbił się na jego psychice, stał się nadmiernie wrażliwy, uparty, zazdrosny, mściwy. Szybko denerwuje się, zniechęca, rezygnuje, jakkolwiek badanie intelektu wykazuje iloczyn inteligencji wyższy od normy. W podstawowych czynnościach pomaga mu starszy od niego o 2 lata brat, naukę szkolną pobierał po wypadku w domu.Przyjmując za odpowiednie zadośćuczynienie za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.) w kwocie 150.000 zł, Sąd Wojewódzki pomniejszył do kwoty 100.000 zł wobec przyczynienia się powoda do zaistniałej szkody. Sąd ustalił, że renta tymczasowa powoda związana ze zwiększonymi jego potrzebami (art. 444 § 2 k.c.) wyraża się kwotą 6.000 zł miesięcznie, jako równowartością kosztów opieki nad ludźmi chorymi na terenie, gdzie mieszka powód. W związku z przyczynieniem się powoda do wypadku Sąd obniżył tę rentę do 4.000 zł miesięcznie. Przyjmując początek obowiązku płacenia renty od dnia wyroku, Sąd I instancji miał na uwadze, że nie zostało wykazane, aby w związku z opieką nad dzieckiem w przeszłości jego matka zaciągnęła jakieś długi, a zatem zorganizowanie opieki płatnej nad powodem nastąpi dopiero w wyniku przyznania renty.Trudne do przewidzenia na przyszłość skutki doznanych urazów uzasadniają, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, ustalenie odpowiedzialności pozwanych Zakładów na przyszłość.Rewizję od powyższego wyroku wniosła strona powodowa, zarzucając sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału oraz naruszenie prawa materialnego. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w części oddalającej powództwo i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, względnie o zmianę wyroku i uwzględnienie powództwa w całości.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący zarzuca przede wszystkim naruszenie art. 362 k.c. Przepis ten przewiduje odpowiednie zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody w razie przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody. Zmniejszenie winno nastąpić stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Sąd I instancji, opierając w zasadzie odpowiedzialność pozwanego na przepisie art. 435 k.c., a więc na zasadzie ryzyka związanego z prowadzeniem zakładu wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody, przyjmuje równocześnie istnienie pewnych nieprawidłowości po stronie pozwanej, polegających na zlokalizowaniu stacji transformatorowej w miejscu uczęszczanym i nawiedzanym także przez dzieci, na nieutrzymaniu w należytym stanie ogrodzenia wokół stacji transformatorowej i na niezdjęciu przez szereg dni zabawki z przewodów elektrycznych, co zachęcało dzieci do dokonania próby jej zdobycia. Oceniając ten stan Sąd Wojewódzki przyjmuje, że jakkolwiek nie można stronie pozwanej przypisać winy na podstawie art. 415 k.c., to jednak opisany stan faktyczny wskazuje na lekceważenie przez tę stronę związanego z tymi warunkami niebezpieczeństwa. Stanowisko Sądu Wojewódzkiego nie jest więc w tej mierze konsekwentne. Tymczasem z materiału sprawy, a w szczególności z opinii biegłego Piotra M. wynika, że budowa stacji i jej usytuowanie odpowiadały odpowiednim przepisom. Natomiast prawidłowo ustalone nieutrzymywanie ogrodzenia stacji w należytym stanie umożliwiło powodowi dostanie się na jej teren, skąd następnie wszedł on na słup z przewodami elektrycznymi. Nienależyty stan ogrodzenia należy przyjąć jako okoliczność uzasadniającą przyjęcie odpowiedzialności pozwanego Zakładu również na zasadzie winy. W związku z tym należy rozważyć zarzut strony powodowej, która kwestionuje możliwość zastosowania w powyższych okolicznościach przepisu art. 362 k.c. z uwagi na wiek poszkodowanego, któremu nie można przypisać winy, przy czym skarżący powołuje się na pogląd prawny Sądu Najwyższego, wyrażony w wyroku z dnia 16 marca 1983 r., sygn. akt I CR 33/83 (OSNCP 1983, z. 12, poz. 196). Należy tu jednak nadmienić, że wyrażone w cytowanym wyroku stanowisko nie dotyczy przyczynienia się małoletniego poszkodowanego, lecz sytuacji, gdy szkoda pozostaje w związku przyczynowym z zawinieniem jego rodziców, wyrażającym się w braku należytego nadzoru. Wyrażony tam pogląd nie ma więc zastosowania w niniejszej sprawie.Zagadnienie zawinionego lub innego nieprawidłowego zachowania się poszkodowanego, jako okoliczności uzasadniającej zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 362 k.c., nie jest jednolicie interpretowane w doktrynie i orzecznictwie. Zasada prawna, wyrażona w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 września 1975 r., sygn. akt III CZP 8/75 (OSNCP 1976, z. 7-8, poz. 151) przyjmuje, że zachowanie się małoletniego poszkodowanego, któremu winy przypisać nie można (art. 426 k.c.), może stosownie do art. 362 k.c. uzasadniać zmniejszenie odszkodowania należnego od osoby odpowiedzialnej za szkodę na podstawie art. 436 k.c. Uchwała ta dotyczy przyczynienia się poszkodowanego przy istnieniu odpowiedzialności z tytułu ryzyka, nie zawiera natomiast rozważań w sytuacji, gdy odpowiedzialnemu za szkodę można wprawdzie przypisać winę (nieumyślna), lecz szkoda pozostaje w związku przyczynowym przede wszystkim ze świadomie nieprawidłowym zachowaniem się osoby, o jakiej mowa w art. 426 k.c.Przepis art. 426 k.c. przewiduje, że małoletni, który nie ukończył 13 lat, nie ponosi odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę. Nie przesądza to jednak, że osobie poniżej tego wieku nie można przypisać zachowania się, w którym zdaje ona sobie sprawę z niewłaściwości swego postępowania i obejmuje swoją świadomością również możliwość wyniknięcia stąd określonych skutków. Ustawodawca licząc się z tym, że tego rodzaju świadomość u osób poniżej wymienionego wieku jest z reguły niepełna, zakreślił granice wiekowe odpowiedzialności na zasadzie winy. Nie oznacza to, że osobom poniżej 13 lat nie można przypisać zachowania, kiedy zdają sobie sprawę, iż postępują niewłaściwie i, że takie postępowanie może doprowadzić do ujemnych dla nich następstw. Niewłaściwe postępowanie małoletniego w życiu codziennym w rodzinie i szkole powoduje określone sankcje (karcenie, ujemne oceny ze sprawowania, itp.).Brak w podobnych warunkach również pewnych konsekwencji cywilnoprawnych stanowiłby pewną dysharmonię w zespole warunków, jakie winny wpływać na kształtowanie odpowiednich postaw wśród ludzi. Trudno też uznać za sprawiedliwe jednakowe potraktowanie w procesie odszkodowawczym małoletniego, który doznał szkody w sytuacji całkowicie od siebie niezależnej od innego małoletniego, który w istocie rzeczy szkodę sam spowodował, a jedynie warunki, w jakich to nastąpiło, pozwalają na przypisanie komuś innemu braku dostatecznych zabezpieczeń przed aktami świadomie nieprawidłowego zachowania się poszkodowanego. Niepełne uświadamianie sobie niewłaściwości określonego zachowania się i jego skutków może natomiast mieć wpływ na określenie zakresu zmniejszenia obowiązku naprawienia szkody.Tego rodzaju sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie. W chwili wypadku powód liczył 10 lat i jako normalnie rozwijający się chłopiec orientował się co do niewłaściwości swego zachowania, polegającego na wkroczeniu na ogrodzony teren stacji transformatorowej, a następnie wdrapywaniu się na słup z przewodami elektrycznymi. Chłopiec w tym wieku orientuje się też o niebezpieczeństwie kontaktu z urządzeniami elektrycznymi, tym bardziej, że o takim niebezpieczeństwie informują odpowiednie napisy ostrzegające i rysunki, co miało miejsce i na terenie przedmiotowej stacji. Doznanie szkody w opisanej sytuacji uzasadniało zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody, a przyjęcie tego zmniejszenia w 1/3 części nie nasuwa zastrzeżeń.Rewizja jest częściowo uzasadniona, o ile kwestionuje wysokość przyznanego małoletniemu powodowi zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.). Uznając, że gdyby nie miało miejsca przyczynienie się powoda do powstania szkody, odpowiednia kwota z tego tytułu byłaby kwotą 150.000 zł. Sąd Wojewódzki nie uwzględnił w dostatecznym stopniu ciężkich następstw doznanego uszkodzenia ciała, zarówno co do nasilenia i długotrwałości dolegliwości fizycznych, jak i negatywnych zmian w psychice chłopca, a przede wszystkim niedostatecznie wzięto pod uwagę fakt trwałego kalectwa, polegającego na utracie podstawowych funkcji obu rąk, co rzutuje w poważnym stopniu zarówno na możliwość zdobycia zawodu, jak również uniemożliwia w znacznym stopniu wykonywanie zwykłych czynności w życiu codziennym. Biorąc te następstwa pod uwagę, Sąd Najwyższy uznał za odpowiednie zadośćuczynienie kwotę 300.000 zł, a po zmniejszeniu jej z tytułu przyczynienia się - podwyższył zasądzoną z tego tytułu należność w kwocie 100.000 zł do kwoty 200.000 zł, uznając dalsze żądania rewizji w tym zakresie za nieuzasadnione.Należało też uwzględnić rewizję w tym zakresie, w jakim zostało zakwestionowane stanowisko Sądu Wojewódzkiego co do okresu, od którego powodowi przysługuje renta na podstawie art. 444 § 2 k.c. z tytułu zwiększonych potrzeb, związanych z zapewnieniem mu opieki i pomocy w sprawach życia codziennego, a łączącej się z doznanym kalectwem rąk. Sąd I instancji przyznając tę rentę od dnia wydania wyroku miał na uwadze, że przyznanie jej umożliwi powodowi zorganizowanie płatnej opieki na przyszłość, nie przysługuje mu natomiast renta za okres poprzedni, gdyż nie zostało wykazane, aby w związku z opieką nad powodem jego matka zaciągnęła jakieś długi, a powodowi najczęściej udzielał pomocy jego brat, starszy zaledwie o 2 lata. Taki pogląd nie jest słuszny. Przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany ponosi na ten cel odpowiednie wydatki. Bezpłatne sprawowanie opieki nad poszkodowanym przez członków jego rodziny nie pozbawia go roszczenia o rentę odpowiadającą wartości tej opieki. Wobec tego słuszne jest żądanie zasądzenia renty od dnia 19 października 1981 r., to jest od zakończenia leczenia szpitalnego powoda.Nie znajduje natomiast uzasadnienia zarzut naruszenia art. 444 § 2 k.c. w części dotyczącej wysokości przyznanej powodowi renty. Skarżący nie uzasadnia bliżej zasadności tego zarzutu, a w szczególności nie podważa ustaleń Sądu Wojewódzkiego, co do kosztów opieki, jaka powinna być sprawowana nad powodem. Należy uznać za prawidłowe określenie tych kosztów na 6.000 zł miesięcznie, a po zmniejszeniu tej kwoty w związku z przyczynieniem się powoda do szkody, zasadne było określenie renty na 4.000 zł miesięcznie.Biorąc pod uwagę wyżej przytoczone fakty i ich ocenę prawną, Sąd Najwyższy, na podstawie art. 390 § 1 i art. 387 k.p.c., zmienił zaskarżony wyrok przez podwyższenie zadośćuczynienia do kwoty 200.000 zł i przez zasądzenie renty od dnia 19 października 1981 r., a w pozostałej części rewizję oddalił. Orzeczenie o kosztach znajduje podstawę w art. 11 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz w art. 100 w związku z art. 393 § 1 k.p.c.
Powiązane orzeczenia
- V CSK 355/17 2018-03-21Czy w przypadku szkody wyrządzonej małoletniemu na zasadzie ryzyka, jego niezawinione zachowanie może uzasadniać zmniejszenie należnego mu zadośćuczynienia, a jeśli tak, to w jakim stopniu?
- III CSK 319/17 2019-12-05Czy zachowanie małoletniego poszkodowanego, któremu z powodu wieku nie można przypisać winy, może uzasadniać zmniejszenie odszkodowania należnego od osoby odpowiedzialnej za szkodę na zasadzie ryzyka, na podstawie art. 3…
- IV CSK 118/06 2006-08-03Czy zachowanie małoletniego poszkodowanego, któremu nie można przypisać winy, może stanowić podstawę do zmniejszenia odszkodowania na podstawie art. 362 k.c. w przypadku odpowiedzialności opartej na zasadzie ryzyka?
- IV CSK 228/08 2008-10-29Czy niezawinione, obiektywnie nieprawidłowe zachowanie małoletniego poszkodowanego, któremu nie można przypisać winy, uzasadnia zmniejszenie odszkodowania na podstawie art. 362 k.c., gdy sprawca szkody ponosi odpowiedzia…
- V CSK 323/17 2017-11-30Czy niemożność przypisania winy małoletniemu poszkodowanemu wyklucza stwierdzenie jego przyczynienia się do powstania szkody w rozumieniu art. 362 k.c. i czy sąd jest zobowiązany do zmniejszenia odszkodowania w takim prz…
Powołane przepisy
art. 435 KCart. 362 KCart. 445 § 1 KCart. 444 § 2 KCart. 415 KCart. 426 KCart. 436 KCart. 390 § 1art. 387 KPCart. 11 ust. 1art. 100art. 393 § 1 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.