II CR 47/78

WyrokIzba Cywilna1978-03-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy sprzedaż używanego samochodu na licytacji zorganizowanej w trybie zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 14 stycznia 1967 r. wyłącza stosowanie przepisów o rękojmi za wady fizyczne rzeczy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sprzedaż używanego samochodu na licytacji zorganizowanej w trybie zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 14 stycznia 1967 r. nie jest sprzedażą egzekucyjną w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego, co oznacza, że nie stosuje się do niej wyłączenia rękojmi przewidzianego dla sprzedaży licytacyjnej w postępowaniu egzekucyjnym. Nabywca ma prawo mniemać, że przebieg samochodu odpowiada wskazaniom licznika, zwłaszcza gdy znajduje to potwierdzenie w opinii rzeczoznawcy, a istotna różnica w przebiegu, mająca wpływ na wartość pojazdu, stanowi wadę fizyczną uzasadniającą odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi.
Stan faktyczny
Powód zakupił na licytacji używany samochód, którego licznik wskazywał przebieg 22.744 km, a opinia rzeczoznawcy potwierdzała ten stan. Po zakupie okazało się, że rzeczywisty przebieg pojazdu wynosił około 60.000-70.000 km. Powód dochodził zwrotu ceny i poniesionych kosztów, twierdząc, że zwiększony przebieg stanowi wadę fizyczną samochodu. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że różnica w przebiegu nie wpłynęła na wartość pojazdu i nie stanowi wady uzasadniającej odstąpienie od umowy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanego Przedsiębiorstwa Państwowego "Polmozbyt" i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia SN J. Niejadlik. Sędziowie SN: J. Krajewski, Z. Marmaj (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Czesława L. przeciwko Państwowemu Przedsiębiorstwu "Polmozbyt" w G. i Polskiemu Związkowi Motorowemu w G. o zapłatę na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 25 marca 1977 r.uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do pozwanego Przedsiębiorstwa Państwowego "Polmozbyt" i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Gdańsku do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktyczneW dniu 23.VI.1976 r. Przedsiębiorstwo Państwowe "Polmozbyt" w G. przeprowadziło sprzedaż licytacyjną używanych samochodów osobowych. Sprzedaż ta została przeprowadzona na podstawie zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 14 stycznia 1967 r. w sprawie sprzedaży indywidualnym nabywcom używanych pojazdów samochodowych przez przedsiębiorstwa zgrupowane w CTH "Motozbyt" (M.P. Nr 9, poz. 53). Do sprzedaży przeznaczony był m.in. samochód osobowy FIAT 125p nr rej. 96-34 CN, którego licznik kilometrów wskazywał przebieg 22.744 km. Według opinii rzeczoznawców Polskiego Związku Motorowego z dnia 19.V.1976 r. pojazd zużyty był w 28,9%. Na tej podstawie cena wywoławcza samochodu została ustalona na 129.900 zł. Powód, który przystąpił do licytacji, nabył wymieniony samochód za cenę 160.000 zł. Po zabraniu pojazdu i poddaniu go na żądanie powoda ponownym oględzinom przez rzeczoznawców Polskiego Związku Motorowego okazało się, że rzeczywisty przebieg samochodu jest znacznie większy i wynosi około 60.000-70.000 km. W związku z tym w pozwie z dnia 23.VIII.1976 r. powód Czesław L., stawiając nabyty samochód do dyspozycji Przedsiębiorstwa "Polmozbyt", domagał się zwrotu uiszczonej ceny, a ponadto zwrotu poniesionych wydatków związanych z naprawą samochodu i wydaniem opinii. W toku procesu wezwany został do udziału w sprawie w charakterze pozwanego Polski Związek Motorowy.Obaj pozwani wnosili o oddalenie powództwa. Przedsiębiorstwo "Polmozbyt" było zdania, że cena wywoławcza pojazdu odpowiadała jego rzeczywistej wartości w dniu licytacji. Natomiast PZMot. reprezentował pogląd, iż rozbieżności w interpretacji przebiegu pojazdu nie decydowały o poziomie przeceny.Sąd Wojewódzki powództwo oddalił. Wedle poczynionych przez Sąd ustaleń rzeczywisty przebieg samochodu był większy niż wskazanie drogomierza. Nie miało to jednak - zdaniem Sądu - wpływu na stopień przeceny pojazdu, a więc i na ustalenie ceny wywoławczej. Cena ta, bez względu na przebieg samochodu (22.744 km, jak to wskazywał licznik, czy 42.000 km - jak przyjął Sąd w ślad za opinią biegłego), byłaby w każdym przypadku ta sama (129.900 zł). Wyprowadzony został z tego wniosek, że różnica w przebiegu samochodu nie jest wadą zmniejszającą jego wartość lub użyteczność i wobec tego nie może stanowić podstawy do odstąpienia od umowy (art. 356 § 1 k.c.). Poza tym Sąd podniósł, że powód, nabywając samochód, nie powinien był sugerować się wskazaniem licznika kilometrów, skoro istnieje, jak to wskazał biegły, wiele sposobów na to, by stan ten nie odzwierciedlał rzeczywistego przebiegu pojazdu.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powoda wniesioną od powyższego wyroku w stosunku do pozwanego Przedsiębiorstwa "Polmozbyt", Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Wprawdzie zarządzenie Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 14 stycznia 1967 r. w sprawie sprzedaży indywidualnym nabywcom używanych pojazdów samochodowych przez przedsiębiorstwa zgrupowane w Centrali Techniczno-Handlowej "Motozbyt" (M.P. Nr 9, poz. 53), na mocy którego sprzedaż przedmiotowego samochodu została dokonana, posługuje się terminem "sprzedaż na licytacji", nie może to jednak prowadzić do wniosku, że mamy tu do czynienia ze "sprzedażą w drodze licytacji" w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego i że postanowienia art. 864 i nast., a w szczególności art. 879 k.p.c., mają tu zastosowanie.Sprzedaż dokonana w trybie powołanego zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego nie jest sprzedażą w rozumieniu przepisów postępowania egzekucyjnego. Występuje tu jedynie zbieżność terminologiczna. Odmienność obu sprzedaży wynika nie tylko z faktu, że przepis § 1 ust. 2 powołanego zarządzenia MHW wyłącza stosowanie przepisów kodeksu postępowania cywilnego do sprzedaży dokonywanej w trybie tego zarządzenia, ale także z tego, iż sprzedaż egzekucyjna zmierza w istocie do przymusowego wykonania świadczenia, nie zaś do stworzenia stosunku zobowiązaniowego.Prowadzi to do wniosku, że wyłączenie uprawnień wynikających z rękojmi w odniesieniu do rzeczy nabytej na licytacji (art. 879 k.p.c.) nie odnosi się do samochodu kupionego na licytacji zorganizowanej w trybie zarządzenia Ministra Handlu Wewnętrznego z dnia 14 stycznia 1967 r. w sprawie sprzedaży indywidualnym nabywcom używanych pojazdów samochodowych przez przedsiębiorstwa zgrupowane w Centrali Techniczno-Handlowej "Motozbyt" (M.P. Nr 9, poz. 53).Instytucja rękojmi ma na celu ochronę zaufania kupującego, który ma prawo mniemać, że rzecz kupiona stanowi odpowiednik jego świadczenia w postaci ceny kupna. Odpowiedzialność sprzedawcy powstaje z samego prawa i nie jest zależna od jego winy. Odpowiedzialność ta dotyczy jednakowoż tylko sytuacji, w których rzecz sprzedana ma wady i jest wyłączona wówczas, gdy kupujący przy sprzedaży rzeczy oznaczonej co do tożsamości - a taką właśnie rzeczą jest samochód, o którym mowa w sprawie - wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy (art. 557 k.c.). Musi to być wiadomość pozytywna i faktu tego nie domniemywa się. Ustawodawca nie nałożył też na kupującego obowiązku dołożenia staranności w celu zbadania rzeczy i wykrycia wad.W świetle tych uwag nie można podzielić stanowiska Sądu Wojewódzkiego, że powód powinien był liczyć się z tym, iż licznik kilometrów może być cofnięty, jak i z tym, że zużycie wynikające z większego o około 100% przebiegu samochodu, niż to wynika ze wskazań licznika drogowego, nie jest wadą zmniejszającą wartość pojazdu lub jego użyteczność, a tym samym, iż powodowi nie przysługuje ochrona wynikająca z rękojmi.Poglądu takiego nie da się wyprowadzić zarówno z przepisów prawa, jak i z okoliczności towarzyszących sprzedaży samochodu. Samochód należy do tego rodzaju rzeczy, których zużycie uzależnione jest od wielu czynników. Można tu przykładowo wymienić takie czynniki, jak liczba przejechanych kilometrów, sposób eksploatacji, przestrzeganie zaleceń w zakresie maksymalnych szybkości, konserwacja, warunki drogowo-klimatyczne, w jakich pojazd jest eksploatowany, a nawet przygotowanie zawodowe osoby kierującej pojazdem. Jeżeli osoba decydująca się na nabycie samochodu używanego powinna liczyć się z tym, że samochód ten mógł być eksploatowany w trudnych warunkach i bez dostatecznej dbałości o przestrzeganie zaleceń producenta, a zmniejszenie wartości pojazdu w następstwie takiego normalnego zużycia nie jest objęte rękojmią (tak uchwała SN z dnia 21.III.1977 r. OSNCP 1977, z. 8, poz. 132), to jednocześnie nabywca ten ma prawo mniemać, iż samochód przejechał tyle kilometrów, ile wynika z licznika, szczególnie gdy liczba ta ma potwierdzenie w opinii rzeczoznawcy. Taka sytuacja zdaje się zachodzić w sprawie niniejszej.Nie zostało wprawdzie wyjaśnione, w jaki sposób wydający opinię doszedł do ustalenia, iż pojazd utracił w 28,9% wartość, jednakowoż opinia, iż przebieg całkowity pojazdu równy jest przebiegowi wynikającemu z drogomierza (22.744 km), upoważniała nabywcę, jeśli znana mu była ta opinia, do mniemania, że nabywa pojazd po takim właśnie przebiegu.Skoro, jak to już wyżej zostało powiedziane, zużycie samochodu, a więc i jego przydatność do dalszej eksploatacji, czyli wartość, zależy od wielu czynników, a w tym od przebiegu, to nie sposób zgodzić się z poglądem wyrażonym w zaskarżonym orzeczeniu. Oczywiście odnosić się to może do sytuacji, w której różnica ta jest istotna, bo dopiero znaczniejszy przebieg może mieć wpływ na stan techniczny pojazdu. Zużycie samochodu będące następstwem przejechania przez ten pojazd znacznie większej liczby kilometrów, niż to wynika z drogomierza oraz opinii rzeczoznawcy, jest wadą fizyczną rzeczy, uzasadniającą odpowiedzialność sprzedawcy przewidzianą art. 556 § 1 k.c.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki wyjaśni zatem nasuwające się wątpliwości, a przede wszystkim, jakich informacji udzielił sprzedawca osobom przystępującym do licytacji, czy umożliwił zapoznanie się ze stanem pojazdu i z treścią opinii rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego PZMot. Nieodzowne jest także ustalenie rzeczywistej liczby przejechanych przez przedmiotowy samochód kilometrów, tym więcej, że pomiędzy dotąd przedstawionymi opiniami zachodzą różnice wynoszące 50 tys. km, oraz zasięgnięcie opinii biegłego, o ile ten zwiększony - w porównaniu ze wskazaniem drogomierza - przebieg miał wpływ na obniżenie wartości pojazdu. Ma to znaczenie dla rozstrzygnięcia w tym sensie, że nie jakakolwiek, lecz znacząca różnica w przebiegu samochodu i mająca wpływ na jego stan i wartość może być rozważana w aspekcie odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi.Z powyższych zasad i na mocy art. 388 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 356 § 1 KCart. 864art. 879 KPCart. 557 KCart. 556 § 1 KCart. 388 § 1 KPC§ 1§ 1 ust. 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.