I CR 424/78

WyrokIzba Cywilna1978-12-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rozpowszechnienie w formie powieści faktów prawdziwych, dotyczących nagannego postępowania powoda w okresie okupacji niemieckiej, stanowi naruszenie jego dóbr osobistych, uzasadniające zasądzenie stosownej sumy pieniężnej, nakazanie przeprosin i wycofania książki z obiegu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda, uznając, że opis jego działalności w czasie okupacji niemieckiej, zawarty w powieści, odpowiada stanowi rzeczywistemu ustalonemu w prawomocnym wyroku skazującym. Przypisanie powodowi roli negatywnego bohatera nie stanowi naruszenia jego czci, gdyż wynika z jego własnej winy i nagannego postępowania. Podawanie prawdziwych faktów, zwłaszcza dotyczących czynów godzących w dobro narodu, nie może być zakazane, a ich rozpowszechnianie leży w interesie społecznym.
Stan faktyczny
Powód domagał się ochrony dóbr osobistych od autora powieści, w której został przedstawiony jako negatywny bohater, podając jego imię i nazwisko. Twierdził, że fakty opisane w książce są sfałszowane i zniesławiają jego oraz rodzinę. Pozwany autor utrzymywał, że postacie są fikcyjne. Sąd Wojewódzki ustalił, że opisana działalność powoda w czasie okupacji niemieckiej, jako członka policji współpracującej z okupantem i popełniającej zbrodnie, odpowiada prawdzie potwierdzonej wyrokiem skazującym powoda na karę śmierci, zamienioną następnie na dożywotnie więzienie.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję powoda jako nieuzasadnioną.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaPo rozpoznaniu w dniu 28 grudnia 1978 r. sprawy z powództwa Maksymiliana B. przeciwko Ryszardowi J. o ochronę dóbr osobistych na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w L. z dnia 29 czerwca 1978 r. sygn. akt I C 84/78 oddala rewizję.Uzasadnienie faktycznePowód Maksymilian B. wnosił o zasądzenie od pozwanego Ryszarda J. stosownej sumy pieniężnej tytułem rekompensaty za doznaną krzywdę, nakazania pozwanemu, by przeprosił powoda oraz nakazania wycofania z obiegu książki napisanej przez pozwanego J. pod tytułem "Przyczółek". W uzasadnieniu żądania podał, że pozwany autor dopuścił się naruszenia jego dóbr osobistych, powierzając mu rolę głównego bohatera powieści, wymieniając przy tym jego imię i nazwisko. Powieść ukazała się najpierw w odcinkach publikowanych w dzienniku "Sztandar Ludu", a następnie w wydaniu książkowym. Wprawdzie w wydaniu książkowym autor nie wymienia już matki i siostry powoda, a tylko jego i jego ojca, niemniej zmiany tej dokonał jedynie w celu zmniejszenia swojej odpowiedzialności. Fakty podane w książce są sfałszowane, wywołują wrogość i nienawiść społeczeństwa wobec powoda i jego najbliższych i tym samym zniesławiają go i jego rodzinę.Pozwany J. wnosił o oddalenie powództwa podnosząc, że postacie książki "Przyczółek", podobnie jak innych jego powieści i to zarówno pozytywne, jak i negatywne, są fikcyjne. Negatywnego bohatera powieści nie łączył z powodem, ponieważ nie znał go jak również jego życiorysu. Nie znał także akt sprawy karnej.Sąd Wojewódzki w L., wyrokiem z dnia 29 czerwca 1978 r. oddalił powództwo. W uzasadnieniu tego wyroku ustalił i zważył między innymi, co następuje:Negatywnym bohaterem powieści "Przyczółek" jest "Krwawy M.", którego pozwany określa też imieniem i nazwiskiem powoda, a mianowicie M.B. Powód znany był mieszkańcom P. i okolic w okresie okupacji niemieckiej jako "krwawy Maks", był bowiem w tym czasie członkiem niemieckiej policji "Schutzpolizei" w P. Ponieważ pozwany J. pochodzi z tamtych stron, wobec czego niewątpliwie słyszał o "krwawym Maksie", jak też imię i nazwisko powoda. Powód, syn "policjanta granatowego" - komendanta policji w M. woj. L., wstąpił w sierpniu 1942 r. ochotniczo do "policji granatowej" i w tym samym miesiącu został skierowany do szkoły policyjnej w N.S., gdzie przebywał do grudnia 1942 r. Po jej ukończeniu - od stycznia 1943 r. - rozpoczął pracę w P., początkowo w "policji granatowej", a następnie w policji niemieckiej, tzw. "Schutzpolizei". Używał w tym czasie imienia Maks i wszyscy go tak nazywali. Jego stosunek do Polaków spowodował, że dodano mu przezwisko "krwawy". Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w L. z dnia 15 października 1960 r., zmienionym częściowo wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 1961 r. powód skazany został na karę śmierci za to, że w okresie okupacji niemieckiej - od 1942 do 1944 r. - na terenie powiatu p.­skiego, jako członek niemieckiej policji "Schutzpolizei" idąc na rękę władzy państwa niemieckiego, działał na szkodę osób prześladowanych ze względów politycznych i narodowościowych, przez to, że zabił wiele osób, brał udział w rozstrzeliwaniu wielu osób, jak również w dobijaniu rannych po egzekucji. Rada Państwa, decyzją z dnia 20 kwietnia 1961 r., korzystając z prawa łaski zmieniła orzeczoną wobec powoda karę śmierci na karę dożywotniego więzienia, karę utraty praw publicznych na okres lat 5 zamiast na zawsze, jak orzeczono w wyroku sądowym. W związku z wejściem w życie nowego Kodeksu karnego, nie przewidującego kary dożywotniego więzienia, Sąd Wojewódzki w L. postanowieniem z dnia 2 marca 1970 r. zamienił tę karę na karę 25 lat pozbawienia wolności.Biorąc pod uwagę powyższe ustalenia, poczyniono na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie karnej oraz zawarte w skazującym powoda wyroku karnym, uznał, że autor powieści "Przyczółek" - pozwany Ryszard J. nie dopuścił się zniesławienia powoda, ani też jego rodziny, gdyż wszystko co zostało napisane w tej powieści odpowiada prawdzie.Powód ukończył szkołę policyjną, którą autor nazwał szkołą morderców, był skazany przez organizację podziemną na karę śmierci. Pochodzi tak powód, jak i jego ojciec z Torunia. Ojciec powoda po wyzwoleniu popełnił samobójstwo. Skoro bowiem powód jest takim, jakim pozwany opisał go w powieści, o czym świadczy treść prawomocnego wyroku skazującego, który z mocy art. 11 kpc wiąże Sąd cywilny, to nie ma podstaw do uwzględnienia powództwa.Powód zaskarżył powyższy wyrok rewizją wnosząc o jego zmianę i orzeczenie zgodnie z żądaniem pozwu, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy oddalając rewizję powoda miał na uwadze, co następuje:Ustalenia Sądu I instancji, iż opis działalności powoda M.B. w czasie okupacji niemieckiej na terenie byłego powiatu p.-ego podany w napisanej przez pozwanego J. w książce pt. "Przyczółek" odpowiada stanowi rzeczywistemu ustalonemu w wyroku karnym skazującym powoda za współpracę z okupantem i za mordowanie ludzi, jest prawidłowe. Treść wyroków sądów obu instancji wskazuje jednoznacznie na to, że postępowanie powoda w okresie okupacji niemieckiej było zdecydowanie naganne. Przypisanie mu więc w książce roli bohatera negatywnego nie może być uznane obiektywnie za naruszające cześć powoda, czy też członków jego rodziny. Dlatego też powód nie może domagać się ochrony swojej czci przez zakazanie rozpowszechnienia wiadomości o jego czynach, mimo że czyny te rzeczywiście spotykają się z ujemną oceną społeczną.Podawanie faktów prawdziwych nie może być zakazane, zwłaszcza w sytuacji, gdy rozpowszechnianie ich leży w interesie społecznym. Nie może być zakazane głoszenie prawdy w zdarzeniach i czynach godzących w dobro ciemiężonego w czasie okupacji narodu i ludności. To, że powód występuje w opisach jako bohater negatywny, wynika wyłącznie z jego własnej winy. Podejmując działalność bezprawną i niemoralną, powinien liczyć się z tym, że dojdzie wcześniej czy też później do negatywnej oceny tej działalności. Wprawdzie można mieć uzasadnione wątpliwości co do tego, czy rzeczywiście pozwany nie znał akt karnych sprawy, w której powód został skazany na karę śmierci, jak twierdzi w swoich pisemnych i ustnych wyjaśnieniach, i jak przyjmuje Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, gdyż zbyt wiele jest w książce faktów pokrywających się w pełni z ustaleniami zawartymi w aktach sprawy karnej i to faktów dotyczących nie tylko działalności powoda na terenie powiatu: p. w czasie okupacji, ale również faktów z życia powoda i członków jego rodziny, a przede wszystkim ojca powoda, niemniej wątpliwość co do wiarygodności twierdzenia pozwanego i prawidłowości stanowiska Sądu w tym zakresie, nie może mieć wpływu na ocenę zasadności żądania powoda ochrony jego czci.Gdyby nawet przyjąć, że pozwany wykorzystał bezpośrednio, względnie pośrednio (za pośrednictwem innej osoby) materiał znajdujący się w sprawie karnej, to i wówczas nie byłoby podstaw do uznania, że działanie jego było bezprawne, oraz że narusza ono cześć powoda i członków jego rodziny.Podkreślić należy, że powieść napisana przez pozwanego i publikowana zarówno w odcinkach, jak i później wydana w formie książkowej nie zawiera takich stwierdzeń, które naruszałaby bezpośrednio cześć członków rodziny powoda, a w szczególności jego żony i dzieci. Osoby te nie występują zresztą z powództwem o ochronę ich czci.Określenie w książce szkoły policyjnej w N.S., którą ukończył powód w 1942 r., jako szkoły morderców, nie jest stwierdzeniem naruszającym cześć powoda, chociaż można przyjąć, że nie wszyscy absolwenci tej szkoły działali na szkodę prześladowanej przez okupanta ludności.Zauważyć wreszcie należy, że opuszczenie w wydaniu książkowym pewnych fragmentów z powieści pozwanego z podanych w wersji pierwszej - publikowanej w dzienniku "Sztandar Ludu", nie świadczy o działaniu pozwanego zmierzającym do zmian zmniejszenia jego winy - jak to twierdzi powód w rewizji. Jak wynika z treści dołączonego przez pozwanego do akt postępowania rewizyjnego - pisma Wydawnictwa skierowanego do niego dnia 20 grudnia 1978 r. skróty dokonane zostały na propozycję tego Wydawnictwa i dotyczyły części pracy "mających charakter wątków ubocznych".Z przedstawionych względów Sąd Najwyższy uznał rewizję powoda za nieuzasadnioną i dlatego orzekł jak w sentencji wyroku (art. 387 kpc).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 11 kpcart. 387 kpc

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 15.07.2026.