I KZP 11/91

UchwałaIzba Karna1991-06-20

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy warunek podwójnej karalności czynu, wynikający z art. 4 lit. a Konwencji o przekazywaniu osób skazanych, dotyczy także przestępstw celno-dewizowych, oraz czy sąd państwa przyjmującego wyrok jest związany jedynie granicami ustawowego zagrożenia za dany czyn, czy także dyrektywami wynikającymi z przepisów części ogólnej kodeksu karnego?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchwalił, że warunek podwójnej karalności czynu, określony w art. 4 lit. a Konwencji o przekazywaniu osób skazanych, dotyczy także przestępstw celno-dewizowych, ponieważ przepis ten nie zawiera żadnych wyłączeń i musi być interpretowany dosłownie. Ponadto, sąd państwa przyjmującego wyrok jest związany nie tylko granicami ustawowego zagrożenia za dany czyn, ale także dyrektywami wynikającymi z przepisów części ogólnej kodeksu karnego, jeśli ich zastosowanie jest obowiązkowe według prawa państwa przejmującego.
Stan faktyczny
Sąd Wojewódzki w Warszawie przekazał Sądowi Najwyższemu zagadnienia prawne dotyczące wykładni art. 4 i 10 Konwencji o przekazywaniu osób skazanych na karę pozbawienia wolności. Dotyczyły one przede wszystkim tego, czy warunek podwójnej karalności czynu obejmuje przestępstwa celno-dewizowe oraz jak sąd państwa przyjmującego powinien adaptować karę, biorąc pod uwagę przepisy części ogólnej kodeksu karnego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił odpowiedź na przekazane zagadnienia prawne, udzielając odpowiedzi jak wyżej.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Prezes SN A. Murzynowski. Sędziowie: J. Bratoszewski, S. Zabłocki (sprawozdawca).Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: R. Stefański.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Tomasza L. po rozpoznaniu przekazanych na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Wojewódzki w Warszawie - postanowieniem z dnia 4 kwietnia 1991 r. - zagadnień prawnych wymagających zasadniczej wykładni art. 4 i 10 konwencji o przekazywaniu osób skazanych na karę pozbawienia wolności w celu odbycia kary w państwie, którego są obywatelami, sporządzonej w Berlinie dnia 19 maja 1978 r. (Dz. U. z 1980 r., Nr 8, poz. 21), a mianowicie:"1. Czy wynikający z treści art. 4 lit. a powołanej konwencji warunek podwójnej karalności czynu, tj. w państwie wydania wyroku i w państwie przyjmującym, dotyczy także przestępstw celno-dewizowych?2. Czy orzekając o wykonaniu wyroku i wyznaczeniu kary na podstawie art. 10 konwencji sąd jest związany wyłącznie granicami ustawowego zagrożenia za dany czyn, czy też także dyrektywami wynikającymi z przepisów części ogólnej kodeksu karnego lub innej ustawy, a jeżeli tak - to czy sąd państwa przyjmującego ma prawo i obowiązek badania zgodności z jego prawem przesłanek warunkujących zastosowanie przez sąd państwa wydania wyroku instytucji zaostrzających lub łagodzących odpowiedzialność karną?"uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.Uzasadnienie faktyczneTreść art. 4 lit. a konwencji berlińskiej jest jednoznaczna i nie pozwala na dokonywanie zabiegów interpretacyjnych, które czy to rozszerzałyby, czy to zawężałyby stosowanie wyraźnego tekstu akceptowanego przez umawiające się państwa. W istocie rzeczy przy tak jasnej treści tekstu dokonywanie wykładni (niezależnie od jej kierunku) stanowiłoby działalność normotwórczą, do której organy jurysdykcyjne państw - sygnatariuszy konwencji nie są uprawnione.Skoro konwencja ta przewiduje w art. 4 lit. a, że przekazanie nie nastąpi, jeżeli "według ustawodawstwa państwa, którego obywatelem jest skazany, czyn, za który został on skazany, nie stanowi przestępstwa", bez jakichkolwiek dodatkowych określeń, zastrzeżeń czy wyłączeń, tym samym stwierdzić należy, że warunek "podwójnej karalności" dotyczy nie tylko przestępstw stypizowanych w kodeksie karnym, ale i w innych aktach prawnych, w tym i w ustawie karnej skarbowej. Obejmuje on zatem zarówno przestępstwa określone w prawie karnym powszechnym, jak i w prawie karnym szczególnym.Dodać wypada, że sformułowanie art. 4 lit. a konwencji obejmuje zarówno sytuacje, gdy ustawodawstwo państwa przejmującego nie przewiduje danego typu przestępstwa, jak i sytuacje, gdy według tego ustawodawstwa zachodzi okoliczność wyłączająca przestępność czynu.Analiza uzasadnienia postanowienia Sądu Wojewódzkiego prowadzi do wniosku, że w ramach pytania pierwszego dodatkowo zmierzał on do wyjaśnienia dwu innych wątpliwości, które nie znalazły wyraźnego odbicia w samym pytaniu prawnym, jednakże wynikają z treści uzasadnienia tego pytania.Po pierwsze - Sądowi Wojewódzkiemu chodzi o to, czy zgodnie z art. 4 lit. a konwencji konkretny czyn, za którego popełnienie obywatel polski został skazany za granicą, musi być przestępstwem według prawa polskiego, czy też wystarczy, że prawo polskie przewiduje odpowiedzialność karną za czyny takiego samego rodzaju, jeżeli naruszałyby one dobro chronione przez prawo polskie. Problem ten szczególnie jaskrawo występuje właśnie w wypadku przestępstw skarbowych (dewizowych, celnych i podatkowych).Z istoty rzeczy przy przestępstwach skarbowych przedmiotem ochrony jest interes fiskalny państwa, w którym prawo to zostało ustanowione. Przepisy polskiej ustawy karnej skarbowej są nastawione na ochronę interesów polskiego Skarbu Państwa, a nie na ochronę interesów skarbowych innych państw. Najwymowniejszym tego przykładem jest odstąpienie w art. 3 u.k.s. od tzw. zasady terytorialności i zasady narodowości podmiotowej.Wzgląd ten nie może jednak prowadzić do takiej wykładni przepisów konwencji, która w istocie byłaby zmianą ich wyraźnej treści. Jeżeli zatem konkretny czyn, będący przestępstwem dewizowym, celnym czy podatkowym w państwie, w którym nastąpiło skazanie, nie wypełnia jednocześnie znamion przestępstwa w państwie przejmującym, choćby tylko ze względu na różnice w przedmiocie ochrony, nie powinno nastąpić przejęcie skazanego w celu odbycia kary. Założenie odmienne, sprowadzające się do tego, że przekazanie skazanego w celu odbycia kary może nastąpić również w sytuacji, gdy tego rodzaju czyny podlegałyby karze według prawa państwa przejmującego, gdyby były popełnione na szkodę tego właśnie państwa, koliduje z wyraźnym brzmieniem art. 4 lit. a konwencji.Jak już wskazano, przepis ten wyraźnie stanowi o tym, że czyn popełniony w państwie wydania wyroku musi być jednocześnie przestępstwem w państwie przejmującym, nie artykułując żadnej dodatkowej dystynkcji, jakie to względy, wynikające z wewnętrznego porządku prawnego państwa przejmującego, uniemożliwiają stwierdzenie przestępności czynu.Specyfika przestępstw dewizowych, celnych, podatkowych (jak i innych typów przestępstw, przy których przedmiot ochrony determinuje przestępność czynu z punktu widzenia ustawodawstwa konkretnego państwa), była znana państwom - sygnatariuszom tej konwencji. Pomimo znajomości problemu zdecydowały one o zapisie, który nie pozwala na prowadzenie jakiejkolwiek procedury "porównawczej" czy "przystosowawczej" na etapie stwierdzania warunku "podwójnej karalności" czynu.Dodać należy, że w sytuacjach, gdy państwa - sygnatariusze decydują o przyjęciu odmiennego modelu warunku "podwójnej karalności" czynu, dają temu wyraz w tekście konwencji. Tak więc sygnatariuszom konwencji berlińskiej znana była treść wcześniejszej konwencji państw Beneluxu, które to państwa w traktacie z dnia 26 września 1968 r., utrzymując wymaganie "podwójnej karalności", przewidziały pewne wyjątki dla sytuacji, gdy brak "podwójnej karalności" nie wynika z różnicy ocen, lecz z odmiennych warunków geograficznych lub uregulowań ekonomicznych czy tradycji (wyjątki te objęte są specjalną listą). Wnioski odmienne od prezentowanych w niniejszej uchwale byłyby dopuszczalne, gdyby i w konwencji berlińskiej przewidziana była taka lista wyjątków lub też gdyby art. 4 lit. a konwencji miał brzmienie zbliżone do stosownego przepisu konwencji o przekazywaniu osób skazanych, sporządzonej w Strasburgu w dniu 21 marca 1983 r.; w art. 3 lit. a wyraźnie stwierdza się, że "działania lub zaniechania, stanowiące podstawę skazania, powinny stanowić przestępstwa w rozumieniu państwa wykonania lub stanowiłyby przestępstwa w wypadku popełnienia na jego terytorium.Eksponowane w uzasadnieniu postanowienia Sądu Wojewódzkiego przemiany, jakie w ostatnim czasie nastąpiły w ustroju politycznym i ekonomicznym państw - sygnatariuszy konwencji berlińskiej (wpływające na zmiany w ich systemach prawnych), mogą mieć tylko to znaczenie, że jeżeli którykolwiek z sygnatariuszy uzna, iż dokonany w 1978 r. ścisły zapis o warunku "podwójnej karalności" nie odpowiada aktualnym realiom, będzie mógł w trybie art. 21 cyt. konwencji dokonać jej wypowiedzenia. Nie mogą one natomiast prowadzić do zmiany treści przepisów konwencji w postaci orzeczeń organów sądowych poszczególnych państw - sygnatariuszy.Ponadto może rodzić się wątpliwość, czy już po podjęciu przez Ministra Sprawiedliwości decyzji co do przyjęcia obywatela polskiego w celu odbycia kary pozbawienia wolności sąd ma prawo badania warunku "podwójnej karalności" czynu.Procedura przekazania i przejęcia wyroku zagranicznego obejmuje dwa etapy; etap pierwszy, o charakterze międzynarodowym, polega na dwustronnym akcie przekazania - przejęcia wyroku (i ewentualnie skazanego) między kompetentnymi organami obu państw; drugi etap - to tzw. procedura exequatur, obejmująca włączenie wyroku do własnego porządku prawnego przez organ państwa przejmującego.W prawie polskim procedura przejęcia wyroku zagranicznego i jego włączenia do polskiego porządku prawnego uregulowana jest w uchwale Rady Państwa z dnia 26 lutego 1980 r. w sprawie ustalenia wykładni określeń "organ właściwy" i "sąd", użytych w ratyfikowanej przez PRL konwencji o przekazywaniu osób skazanych na karę pozbawienia wolności w celu odbycia kary w państwie, którego są obywatelami (Mon. Pol. Nr 8, poz. 33), i w zarządzeniu Ministrów sprawiedliwości i Obrony Narodowej z dnia 16 kwietnia 1980 r. w sprawie wykonywania konwencji o przekazywaniu osób skazanych na karę pozbawienia wolności w celu odbycia kary w państwie, którego są obywatelami (Dz. Urz. Min. Sprawiedl. Nr 3, poz. 11). Przejmując skazanego, Minister Sprawiedliwości zasięga opinii Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, a w sprawach podlegających orzecznictwu sądów wojskowych - Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego.Faktem jest, że już na etapie pierwszym powinny być badane wszelkie kwestie prawne i kwestie celowości przejęcia wyroku, w tym również warunek "podwójnej karalności" czynu. Podkreślić jednak należy, że decyzje podejmowane w tym stadium mają charakter natury administracyjnej, a bezpośrednio zainteresowany najczęściej pozbawiony jest gwarancji procesowych. Opinie tych sądów nie mają charakteru wiążącego ani dla Ministra Sprawiedliwości, ani dla sądu, który działa w dalszej fazie postępowania.Drugi etap, toczący się już wyłącznie w państwie przejmującym wyrok i przed jego organami, ma zasadniczo odmienny charakter. W postępowaniu tym następuje definitywne sprawdzenie, czy nie zachodzą przeszkody prawne wykonania wyroku, a następnie włączenie tego wyroku do własnego porządku prawnego w postaci orzeczenia o wykonaniu wyroku i adaptacji kary. Postępowanie ma charakter postępowania sądowego - z zapewnieniem skazanemu gwarancji procesowych.Co prawda sąd nie może pod pozorem procedury exequatur rozpatrywać sprawy od nowa (godziłoby to w sens instytucji wykonywania wyroków zagranicznych); nie może więc kwestionować winy skazanego, a w zakresie badanych przesłanek prawnych (w tym i "podwójnej karalności") obowiązuje zasada niepodważalności ustaleń faktycznych zawartych w obecnym wyroku, niemniej jednak - opierając się na ustalonych w wyroku i jego uzasadnieniu faktach - sąd może dojść do wniosku, że brak jednej z przesłanek wykonania wyroku (w tym i "podwójnej karalności"), i odmówić uznania wyroku. Tego rodzaju orzeczenie oznaczałoby bezkarność sprawcy już przekazanego do kraju ojczystego - w pierwszym etapie. W praktyce występuje to niezmiernie rzadko, oznaczałoby bowiem błąd w sztuce organu działającego w pierwszym etapie, który uważał, że żadne przeszkody przejęcia nie zachodzą. Teoretycznie nie można jednak wyłączyć zaistnienia takiej sytuacji. Można byłoby z kolei wysunąć wątpliwość, czy w sytuacji takiej nie zostałaby naruszona zasada pacta sunt servanda (wyrok przejęty, a nie wykonany). W istocie rzeczy jednak przewidziana już w samej konwencji dwuetapowość postępowania nie eliminuje takiej szczególnej sytuacji, ze względu na priorytet gwarancji procesowych skazanego, które zachowane mogą być dopiero na etapie exequatur. Tak więc podkreślić należy, że badanie wszystkich przesłanek, w tym i przesłanki "podwójnej karalności" czynu, jest nie tylko prawem, ale i obowiązkiem sądu w fazie exequatur. Stosowanie owego podwójnego filtru przy stwierdzeniu przesłanki "podwójnej karalności" uzasadnione jest motywem nadrzędnym: państwo nie powinno współpracować w akcie represji karnej odnoszącym się do czynu, który samo ocenia odmiennie, nie zaliczając go do przestępstw.Drugie pytanie postawione przez Sąd Wojewódzki, a aktualne jedynie w sytuacji, w której Sąd Wojewódzki doszedłby do wniosku, że spełniona jest in concreto przesłanka "podwójnej karalności", dotyczy dwu problemów związanych z przewidzianym w art. 10 konwencji berlińskiej mechanizmem adaptacji kary.Pierwsza kwestia sprowadza się do zagadnienia, czy sąd państwa przejmującego jest związany wyłącznie granicami ustawowego zagrożenia za dany czyn przewidzianymi w sankcji przepisu części szczególnej kodeksu karnego albo innego aktu prawnego, przewidującego penalizację określonej kategorii zachowań, czy również dyrektywami wynikającymi z przepisów części ogólnej kodeksu karnego lub innej ustawy.Podstawową zasadą przy mechanizmie adaptacji jest zakaz pogarszania sytuacji skazanego. Zakaz ten znajduje wyraz w art. 10 ust. 2 powołanej konwencji.Jeżeli ustawodawstwo państwa przejmującego przewiduje za dany czyn maksymalny wymiar kary pozbawienia wolności niższy od wymienionego w wyroku, powinna ona być w procedurze exequatur złagodzona do wysokości tego maksimum. Taką zasadę ustanawia art. 10 ust. 3 konwencji. Ten sam artykuł w ust. 4 przewiduje konieczność zamiany kary pozbawienia wolności orzeczonej w wyroku na karę najbardziej zbliżoną, jeżeli w państwie wykonującym nie jest w ogóle za dane przestępstwo przewidziana kara pozbawienia wolności. Przyjęcie rozwiązań innych niż zastosowane w ust. 3 i 4 art. 10 konwencji prowadziłoby do sytuacji, że państwo przejmujące w pewnym sensie wykonywałoby karę nie znaną swemu ustawodawstwu. To samo założenie odniesione do minimum kary nie może jednak doprowadzić do podniesienia kary orzeczonej do minimum przewidzianego w państwie wykonującym - ze względu na priorytet zakazu pogarszania sytuacji skazanego.Pozostaje zatem do rozstrzygnięcia kwestia, jak należy rozumieć użyty w art. 10 ust. 3 konwencji zwrot: "maksymalny wymiar kary pozbawienia wolności za dany czyn" oraz sformułowanie art. 10 ust. 4 konwencji, że w ustawodawstwie państwa przejmującego za popełnienie danego czynu "nie jest przewidziana kara pozbawienia wolności". W tej mierze należy zwrócić uwagę na to, że przepisy konwencji nie nawiązują do ustawowego zagrożenia za dany czyn, lecz operują odmiennymi - cytowanymi już zwrotami. Sformułowania te wskazują, że orzekając o wykonaniu wyroku i wymierzeniu kary na podstawie art. 10 cyt. konwencji, sąd państwa przejmującego związany jest nie tylko granicami ustawowego zagrożenia za dany czyn, ale również modyfikacjami tego zagrożenia, wynikającymi z zastosowania instytucji ogólnych prawa karnego, jeżeli zgodnie z ustawodawstwem państwa przejmującego zastosowanie danej instytucji stanowi w konkretnym wypadku obowiązek sądu orzekającego. W tych bowiem sytuacjach, w których - zgodnie z ustawodawstwem państwa przejmującego - istnieje czy to obowiązek nadzwyczajnego zaostrzenia, czy też obowiązek nadzwyczajnego złagodzenia kary (...), nie może to być wynikiem swobodnego uznania sądu, ale przejawem realizacji całokształtu unormowań materialnoprawnych ustawodawstwa wewnętrznego państwa przejmującego. Konieczność taka może wynikać przykładowo z art. 24 i 25 u.k.s. z konsekwencjami przewidzianymi w art. 26 u.k.s.Podobne stanowisko w sprawach o przestępstwa przewidziane w ustawie karnej skarbowej prezentował już Sąd Najwyższy, wypowiadając się na ten temat z innych powodów. W nie opublikowanym wyroku z dnia 7 marca 1979 r. (IV KR 352/79) np. stwierdził, że "przez przestępstwo skarbowe zagrożone zasadniczą karą pozbawienia wolności lub zasadniczą karą ograniczenia wolności należy rozumieć nie tylko przestępstwo skarbowe zagrożone taką karą w przepisach szczegółowych ustawy karnej skarbowej (art. 4-121), ale również przestępstwo skarbowe zagrożone w tych przepisach tylko karą grzywny, jeżeli na skutek popełnienia go w szczególnie obciążających okolicznościach określonych w art. 24-25 sprawca podlega karze pozbawienia wolności lub karze ograniczenia wolności, o którym mowa w art. 26 u.k.s." Pogląd taki prezentował również Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 4 kwietnia 1975 r. (IV KRN 2/75 - OSNKW 1975, z. 7, poz. 95).Odmiennie natomiast przedstawia się sytuacja, gdy przepisy części ogólnej danego aktu prawnego przewidują jedynie możliwość modyfikacji ram sankcji ustanowionych przez przepis części szczególnej (jak np. art. 58 k.k.). Skorzystanie z takiej możliwości jest wynikiem oceny i swobodnego uznania sądu, związanego często z aktualną polityką karną państwa przejmującego. Procedura exequatur i adaptacja kary nie mogą służyć przystosowaniu orzeczonej kary do polityki karnej państwa przejmującego wtedy, gdy kara mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, uwzględniającego całokształt unormowań materialnoprawnych państwa przejmującego.Druga z kwestii podniesionych przez Sąd Wojewódzki w tym pytaniu prawnym, tj. czy sąd państwa przejmującego ma prawo i obowiązek badania zgodności z jego prawem przesłanek warunkujących zastosowanie przez sąd państwa wydania wyroku instytucji zaostrzających lub łagodzących odpowiedzialność karną, jest sformułowana nieprecyzyjnie i wymaga rozważenia dwu wariantów.Przede wszystkim z pytania nie wynika jasno, którego prawa ma dotyczyć użyty zaimek "jego" (prawa wewnętrznego państwa przejmującego czy prawa wewnętrznego państwa wyrokowania). Jeżeli zaimek ten miałby dotyczyć prawa państwa wyrokowania, to jest rzeczą oczywistą, że sąd państwa przejmującego nie jest uprawniony do badania zgodności z prawem przesłanek zastosowania przez sąd państwa wyrokowania instytucji zaostrzających lub łagodzących odpowiedzialność karną.Jednakże wtedy, gdyby ten zaimek odnosił się do prawa wewnętrznego państwa przejmującego wyrok - to z dotychczasowych wywodów jasno wynika, że w procedurze exequatur obowiązuje zasada niepodważalności ustaleń faktycznych zawartych w obecnym wyroku: na podstawie wynikających z obcego wyroku ustaleń faktycznych sąd państwa przejmującego ma nie tylko prawo, ale i obowiązek zbadania, czy z punktu widzenia wewnętrznych przepisów materialnoprawnych państwa przejmującego zachodzą przesłanki do obligatoryjnego zaostrzenia lub złagodzenia odpowiedzialności karnej osoby skazanej.Konkludując, stwierdzić należy, że sąd państwa przejmującego - badając w stadium exequatur maksymalny wymiar kary pozbawienia wolności, jaki dopuszczalny jest według jego ustawodawstwa wewnętrznego za dane przestępstwo - samodzielnie bada, czy w oparciu o ustalenia faktyczne sądu wyrokowania istnieją przesłanki obligatoryjnego zastosowania instytucji ogólnych prawa karnego, modyfikujących granice sankcji za dany czyn także i na gruncie prawa państwa przejmującego. Jeżeli w myśl przepisów wewnętrznych państwa przejmującego nie byłoby podstaw do zastosowania np. nadzwyczajnego zaostrzenia kary, sąd ten powinien przyjąć, że za dane przestępstwo może być wymierzona maksymalna kara, jaka jest przewidziana w sankcji przepisu części szczególnej danego aktu prawnego - pomimo tego, że sąd zagraniczny - wymierzając karę - skorzystał z nadzwyczajnego zaostrzenia kary, dopuszczalnego w myśl przepisów wewnętrznych państwa wyrokowania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 390 § 1 KPKart. 4art. 10art. 3art. 21art. 10 ust. 2art. 10 ust. 3art. 10 ust. 4art. 24art. 26art. 58 KK§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.