I CR 32/72

WyrokIzba Cywilna1972-04-28

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane, zawartej między jednostkami gospodarki uspołecznionej, z których przynajmniej jedna nie podlega państwowemu arbitrażowi gospodarczemu, przedawniają się z upływem lat dwóch na podstawie art. 646 k.c.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane, zawartej między jednostkami gospodarki uspołecznionej, z których przynajmniej jedna nie podlega państwowemu arbitrażowi gospodarczemu, przedawniają się z upływem lat dwóch, zgodnie z art. 646 k.c. Sąd podkreślił, że umowa o roboty budowlane, mimo wyodrębnienia w kodeksie cywilnym, jest szczególnym rodzajem umowy o dzieło, a przepis art. 646 k.c. obejmuje również jej szczególny rodzaj, gdy wyłączone jest zastosowanie jednorocznego terminu przedawnienia z art. 118 k.c.
Stan faktyczny
Spółdzielczy Zakład Remontowo-Budowlany pozwał Gminną Spółdzielnię o zapłatę za wybudowanie dwóch sklepów wiejskich oraz baru gastronomicznego. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, ustalając wartość wykonanych robót i pomniejszając ją o dokonane wpłaty i kary umowne. Sąd Wojewódzki nie uwzględnił zarzutu przedawnienia, stosując dziesięcioletni termin z art. 118 k.c., uznając umowy za roboty budowlane, a nie umowy o dzieło. Strona pozwana wniosła rewizję, zarzucając nieuwzględnienie dwuletniego terminu przedawnienia z art. 646 k.c.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: H. Dąbrowski, E. Mielcarek.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Spółdzielczego Zakładu Remontowo-Budowlanego i Produkcji Materiałów Budowlanych Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w O. przeciwko Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w W. o zapłatę, na skutek rewizji strony pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 21 października 1971 r.,uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo (pkt 1) i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowodowy Spółdzielczy Zakład Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w O. żądał zasądzenia od pozwanej Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska" w W. początkowo kwoty 209.926,36 zł, a po ograniczeniu powództwa - kwoty 195.212 zł.Po rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki ustalił, że w 1966 r. strony zawarły umowę o wybudowanie przez stronę powodową dla strony pozwanej dwóch sklepów wiejskich (pawilonów państwowych) w miejscowościach T. i O. Zakres wykonywanych robót przewidywał oddanie budynków w stanie zdatnym do użytku z tynkowaniem, malowaniem, utwardzeniem terenu obok obiektu, urządzeniem dróżek dojazdowych i ogrodzeniem terenu. Koszt tych robót ustalony został na około 180 tys. zł od jednego pawilonu z możliwością wykonania robót dodatkowych lub wynikłej różnicy cen materiałów. Umówione roboty zostały przez powoda wykonane i pawilony zostały odebrane w maju 1967 r. przez przedstawicieli pozwanej i inspektoratu nadzoru; w tymże roku rozpoczęto w nich działalność handlową. W odbiorze nie brał udziału przedstawiciel powoda. Stwierdzone przy odbiorze usterki w pawilonie w T., których usunięcie należało do powoda, w rzeczywistości usunęli pracownicy pozwanej już w trakcie prowadzenia działalności handlowej. Natomiast powód usuwał usterki w pawilonie w O. Odnośnie do obu obiektów prowadzone były księgi obmiarów robót, sprawdzone i podpisane przez inspektora nadzoru, zarówno co do ilości, jak i wartości wykonanych robót. Według tej księgi wartość wykonanych przez powoda robót przy budowie pawilonu w T. (bez robót elektrycznych) wynosi 190.907 zł. Pozwana uregulowała powodowi dotychczas sumę 107.874 zł, a ponadto 15.000 zł zatrzymane zostało na koszt usuwania usterek. Według księgi obmiarów wartość robót wykonanych przez powoda przy budowie pawilonu w O. wynosi 185.027 zł (bez robót elektrycznych). Pozwana zapłaciła powodowi dotychczas sumę 160.617 zł. Ponadto powód wykonał w obu pawilonach nie objęte księgami obmiarów prace elektryczne, których wartość według tabeli ryczałtowej wynosi dla pawilonu w T. - 10.590 zł, a dla pawilonu w O. - 9.821 zł.W 1967 r. strony zawarły dalszą umowę o budowę baru gastronomicznego typu "Krakus" w W. Wartość robót budowlanych, które miał wykonać powód, wynosiła 752.900 zł. Powód prowadził prace na tym obiekcie od maja 1967 r. przez okres około 3 miesięcy i doprowadził roboty do tzw. stanu zerowego, to znaczy wybudowano fundamenty, dokonano podpiwniczenia i wzniesiono ściany piwniczne. Na skutek przerwania przez powoda robót pozwana sporządziła kosztorys powykonawczy, który ustalił wartość wykonanych prac na sumę około 117.000 zł. Ponieważ w wyniku przerwania prac część robót straciła wartość, ustaloną wartość wykonanych robót pomniejszono o około 15.000 zł. Ostateczną wartość robót ustalono na 93.261 zł. Ponadto powoda obciążają kary umowne.Ostatecznie więc, zgodnie z opinią biegłego, Sąd Wojewódzki ustalił, że powodowi przysługuje i podlega zasądzeniu od pozwanej kwota 181.794 zł, składająca się z następujących pozycji:-budynek w T.: po odjęciu od ustalonej wartości robót w kwocie 190.907 zł dokonanych na rzecz powoda wpłat w kwocie 107.874 zł oraz kwoty 15.000 zł z tytułu usuniętych przez pozwaną usterek pozostaje do zapłaty kwota 67.833 zł;-budynek w O.: po odjęciu od ustalonej wartości robót w kwocie 185.027 zł dokonanych na rzecz powoda wpłat w kwocie 160.617 zł pozostaje do zapłaty kwota 24.410 zł.Z tytułu wykonanych w obu tych obiektach robót elektrycznych, określonych według wartości ryczałtowej, powodowi należy się 20.411 zł.-roboty w W.: wartość wykonanych przez powoda robót po odjęciu kwoty około 15.000 zł w związku z pewną utratą wartości tych robót na skutek odstąpienia przez powoda od dalszego wykonania wynosi 93.260 zł. Po odjęciu od tej kwoty kar umownych za odstąpienie od umowy w kwocie 22.587 zł oraz kar umownych za nieterminowe wystawienie faktury w kwocie 1.533 zł pozostaje do zapłaty kwota 69.140 zł.Wobec nieprzedłużenia przez strony umów, a ponadto wobec nieprowadzenia księgi obmiarów robót w W. Sąd Wojewódzki dokonał ustaleń na podstawie przedstawionych dokumentów, zeznań świadków oraz opinii biegłego. Sąd Wojewódzki nie uwzględnił zarzutu dwuletniego przedawnienia roszczeń, uznał bowiem, że ze względu na charakter stron, będących jednostkami gospodarki uspołecznionej, zawarte przez nie umowy nie były umowami o dzieło, lecz umowami o roboty budowlane. Skoro zaś dla tego rodzaju umów nie jest przewidziany szczególny termin przedawnienia, to stosuje się ogólne, dziesięcioletnie przedawnienie.Uzasadnienie prawnePo rozpoznaniu sprawy na skutek rewizji strony pozwanej Sąd Najwyższy rozważył, co następuje:Strona skarżąca zarzuciła przede wszystkim nieuwzględnienie przez Sąd Wojewódzki upływu dwuletniego terminu przedawnienia dochodzonych pozwem roszczeń, podnosząc, że - jej zdaniem - do tych roszczeń stosuje się termin przedawnienia przewidziany w art. 646 k.c., a nie ogólny dziesięcioletni termin przedawnienia, przewidziany w art. 118 k.c.W związku z tym zarzutem należy podzielić pogląd Sądu Wojewódzkiego co do tego, że zawarte przez strony umowy mają charakter umów o roboty budowlane, unormowanych w tytule XVI księgi trzeciej kodeksu cywilnego, skoro obie strony są jednostkami gospodarki uspołecznionej (art. 33 § 1 pkt 4 k.c.) i skoro w wyniku zawartych umów strona powodowa (wykonawca) zobowiązała się do wykonania i oddania stronie pozwanej (inwestorowi) określonych w tych umowach obiektów budowlanych. W tytule XVI, obejmującym umowy o roboty budowlane, nie ma przepisu przewidującego szczególny termin przedawnienia roszczeń wynikających z takich umów. Wobec tego, że umowy o roboty budowlane w rozumieniu tytułu XVI mogą być zawierane tylko między jednostkami gospodarki uspołecznionej, które z reguły podlegają państwowemu arbitrażowi gospodarczemu, to regułą jest, że roszczenia wynikające z takich umów przedawniają się z upływem jednego roku stosownie do ogólnej zasady, wyrażonej w art. 118 k.c. W niniejszej sprawie zachodzi jednak wyjątek od ostatnio wskazanej reguły, mianowicie strona powodowa, będąca rolniczą spółdzielnią produkcyjną, nie podlega państwowemu arbitrażowi gospodarczemu (§ 2 a rozporządzenia z dnia 5 maja 1950 r. w sprawie przekazania do postępowania arbitrażowego niektórych sporów o prawa majątkowe - Dz. U. Nr 22, poz. 189 w brzmieniu nadanym przez rozporządzenie z dnia 19 lutego 1955 r. - Dz. U. Nr 9, poz. 61), wobec czego do jej roszczeń względem strony pozwanej nie ma zastosowania wspomniany jednoroczny termin przedawnienia. Nasuwa się wobec tego pytanie, czy w braku w tytule XVI księgi trzeciej k.c. szczególnego terminu przedawnienia należy do dochodzonych w pozwie roszczeń stosować ogólne dziesięcioletnie przedawnienie z art. 118 k.c., czy też - jak uważa strona pozwana - dwuletnie przedawnienie, przewidziane w art. 646 k.c., zamieszczonym w tytule XV, który normuje umowę o dzieło.Za pierwszym z tych rozwiązań przemawia to, że umowa o roboty budowlane została wyodrębniona w kodeksie cywilnym jako swoisty typ umowy, objęty odrębnym tytułem, w którym nie przewidziano szczególnego terminu przedawnienia. Gdyby jednak przyjąć to rozwiązanie, a w jego konsekwencji najdłuższy - dziesięcioletni termin przedawnienia, to wynik taki pozostawałby w wyraźnej sprzeczności z niewątpliwą tendencją kodeksu cywilnego do stosowania w tego rodzaju umowach krótkich terminów przedawnienia. Tendencja taka wynika zaś z tego, że roszczenia z umowy, której celem jest wykonanie obiektów budowlanych, przedawniają się z upływem roku, gdy jej stronami są jednostki gospodarki uspołecznionej podlegające państwowemu arbitrażowi gospodarczemu, a gdy stronami, albo jedną z nich, są podmioty gospodarki nieuspołecznionej - z upływem dwóch lat. W ostatnio bowiem wymienionej sytuacji umowa ma charakter umowy o dzieło. Ustawodawcy znana była możliwość powstania sytuacji, jaka wystąpiła w rozpoznawanej sprawie, nie można więc sugerować, że nieunormowanie takiej sytuacji przez zamieszczenie w przepisach dotyczących umów o roboty budowlane szczególnego terminu przedawnienia było skutkiem przeoczenia. Trudno zaś byłoby przyjąć, aby przy wspomnianej tendencji do stosowania krótkich terminów przedawnienia, tak istotnej z punktu widzenia planowania gospodarczego i dyscypliny finansowej, rzeczywistym zamierzeniem ustawodawcy było poddanie roszczeń z umowy o roboty budowlane, zawartej między jednostkami gospodarki uspołecznionej, z których jedna nie podlega państwowemu arbitrażowi gospodarczemu, najdłuższemu, bo dziesięcioletniemu terminowi przedawnienia.W związku z tym wymaga rozważenia, czy brak szczególnego terminu przedawnienia w przepisach o umowie o roboty budowlane wyłącza stosowanie w omawianej sytuacji przepisu art. 646 k.c. Za dopuszczalnością stosowania w tej sytuacji ostatnio wymienionego przepisu przemawia przede wszystkim to, że umowa o roboty budowlane, pomimo jej wyodrębnienia w osobnym tytule, uwzględniającym odrębności istniejące w stosunkach między jednostkami gospodarki uspołecznionej, jest ze swej istoty szczególnym rodzajem umowy o dzieło, wobec czego przepis art. 646 k.c., dotyczący tego typu umowy, obejmuje również jej szczególny rodzaj, jakim jest umowa o roboty budowlane, w wypadku gdy - ze względu na unormowanie właściwości państwowego arbitrażu gospodarczego - jedna ze stron nie podlega tej właściwości, co wyłącza zastosowanie jednorocznego terminu przedawnienia z art. 118 k.c. Można by wprawdzie przeciwstawić temu stanowisku argument z art. 656 § 1 k.c. i twierdzić, że wobec unormowania w tym przepisie zakresu stosowania przepisów o umowie o dzieło do umowy o roboty budowlane i nieobjęcia nim kwestii przedawnienia - do umowy o roboty budowlane przepis art. 646 k.c. nie ma zastosowania. Argument ten nie byłby jednak przekonywający. Wniosek o wyłączeniu stosowania art. 646 k.c., wyprowadzony z rozumowania a contrario, jest zawodny. Należy bowiem mieć na uwadze, że przepis art. 656 § 1 k.c. określa treść stosunku zobowiązaniowego powstałego wskutek zawarcia umowy o roboty budowlane oraz prawa i obowiązki stron tego stosunku. Odesłanie więc zamieszczone w art. 656 § 1 k.c. nie wyłącza zastosowania w rozważanej sytuacji faktycznej przepisu art. 646 k.c., normującego zupełnie inną materię od objętej wspomnianym odesłaniem, mianowicie przedawnienie roszczeń.Kierując się przytoczonymi wyżej argumentami oraz wskazówką interpretacyjną zawartą w art. 4 k.c., Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że roszczenia wynikające z umowy o roboty budowlane, zawartej między jednostkami gospodarki uspołecznionej, z których przynajmniej jedna nie podlega państwowemu arbitrażowi gospodarczemu, przedawniają się z upływem lat dwóch stosownie do dyspozycji art. 646 k.c.Wobec tego, że Sąd Wojewódzki wskutek przyjęcia dziesięcioletniego terminu przedawnienia nie dokonał ustaleń co do tego, czy upłynął dwuletni termin przedawnienia dochodzonych roszczeń (wszystkich lub tylko niektórych), a w razie odpowiedzi twierdzącej - również ustaleń co do istnienia przesłanek, od których zależy możliwość nieuwzględnienia upływu przedawnienia (art. 117 § 3 k.p.c.), zaskarżony wyrok już z tego powodu ulega uchyleniu.Przechodząc do dalszych zarzutów rewizji i w związku z treścią opinii prawnej docenta S., przedstawionej Sądowi Najwyższemu przy piśmie skarżącej z dnia 21.III.1972 r., należy zwrócić uwagę przede wszystkim na to, że według dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń umowy o roboty budowlane w O. i T. zostały zawarte w 1966 r., nie mogły więc uwzględniać przepisów zamieszczonych w zarządzeniu Ministra Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 30 grudnia 1966 r. w sprawie zasad i warunków umów o wykonanie obiektów budownictwa oraz zasad ustalania wynagrodzeń i dokonywania rozliczenia za te obiekty (M.P. z 1967 r. Nr 2, poz. 9) oraz w załącznikach do tego zarządzenia, skoro wspomniane przepisy weszły w życie z dniem 1.II.1967 r., a więc już po zawarciu tych umów. Dotyczy to zwłaszcza przepisu § 3 zamieszczonego w załączniku nr 2 do wymienionego zarządzenia, który to przepis nakłada obowiązek ustalenia przez strony wynagrodzenia za obiekt w zasadzie w formie ryczałtu. Niemniej jednak w świetle dokonanych przez Sąd Wojewódzki ustaleń wynagrodzenie za obiekty w tych dwóch miejscowościach było określone ryczałtowo, z pewnymi dodatkowymi zastrzeżeniami. Wprawdzie żadna ze stron nie przedstawiła Sądowi Wojewódzkiemu tekstów zawartych co do tych obiektów umów, jednakże wyjaśnienie możliwie dokładnej treści tych umów, jeśli chodzi o ustalone wynagrodzenie, miało istotne dla sprawy znaczenie, zwłaszcza gdy według dyspozycji art. 647 k.c. wykonawcy przysługuje "umówione wynagrodzenie". Wyjaśnienie tej istotnej okoliczności, w braku staranności stron, z których żadna nie przechowała w swych aktach tekstów zawartych umów, wymagało podjęcia przez Sąd inicjatywy z urzędu (art. 3 § 4 k.p.c.). Jest nader prawdopodobne, że stosownie do obowiązujących przepisów strony przesłały po jednym egzemplarzu umów bankowi finansującemu objęte umowami inwestycje i że umowy te znajdują się w aktach banku. W związku z tym w toku ponownego rozpoznawania sprawy wskazane będzie zasięgnięcie w tym względzie we właściwym banku stosownej informacji. Gdyby podjęte starania nie dały rezultatu i gdyby tekstów umów nie udało się uzyskać, to w takim wypadku za prawidłowe należy uznać stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że najbardziej właściwe będzie rozliczenie stron według rzeczywiście wykonanych przez stronę powodową robót. Takie bowiem rozliczenie daje wyniki ekonomiczne bardziej usprawiedliwione i pewne od wyników opartych na odtworzeniu rzeczywistej treści umówionego wynagrodzenia na podstawie zeznań świadków, zawodnych co do ustalenia wszystkich istotnych szczegółów, na co wskazują takie nieprecyzyjne i dwuznaczne określenia, jak "około" (świadek W.). Za zajętym w tej kwestii przez Sąd Wojewódzki stanowiskiem przemawia i to, że w myśl obowiązującej w chwili zawarcia omawianych umów uchwały Rady Ministrów nr 14 w sprawie umów o roboty budowlano-montażowe (M.P. z 1957 r. Nr 4, poz. 28), w braku odmiennego porozumienia stron, wynagrodzenie wykonawcy ustalało się - zgodnie z § 40 ust. 2 uchwały - na podstawie kosztorysu wykonawczego. W związku z postawionym przez skarżącą w rewizji pytaniem, w jaki sposób mogła zwiększyć się w rozliczeniu dokonanym przez świadka W. wartość robót wykonanych w 1966 r. i w pierwszej połowie 1967 r., skoro od maja 1967 r. pracownicy strony powodowej na budowach nie pracowali, wskazane będzie zasięgnięcie w tej kwestii uzupełniającej opinii biegłego. Uzupełniająca opinia biegłego będzie również celowa dla wyjaśnienia kwestii podniesionych w punkcie III rewizji odnośnie do robót fundamentowych wykonanych przez stronę powodową w W. Umowa co do tych robót zawarta była w 1967 r., najpewniej więc podlegała przepisom cytowanego zarządzenia z dnia 30 grudnia 1966 r.Z przedstawionych wyżej względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 387 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 646 KCart. 118 KCart. 33 § 1 pkt 4 KCart. 656 § 1 KCart. 4 KCart. 117 § 3 KPCart. 647 KCart. 3 § 4 KPCart. 387 KPC§ 1 pkt 4§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.