III KR 45/72

WyrokIzba Cywilna1972-05-08

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Paluch. Sędziowie: T. Majewski, R. Staszkiewicz (sprawozdawca).Prokurator Prokuratury Generalnej: R. Wnękowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy: 1) Wiesława G., 2) Andrzeja Wiesława Ł. i 3) Jerzego P., oskarżonych z art. 168 § 2 k.k. i (Jerzego P.) z art. 168 § 2 k.k. w związku z art. 9 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku z dnia 14 grudnia 1971 r.1) zmienił zaskarżony wyrok co do oskarżonego Jerzego P. w ten sposób, że za przypisany mu czyn z mocy art. 168 § 2 k.k. w związku z art. 9 § 2 k.k. wymierzył karę 4 lat pozbawienia wolności z zaliczeniem na jej poczet okresu tymczasowego aresztowania od dnia 26 maja 1971 r.;2) tenże wyrok co do oskarżonych Wiesława G. i Andrzeja Wiesława Ł. utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneWyrokiem z dnia 14 grudnia 1971 r. Sąd Wojewódzki w Gdańsku skazał:1) Wiesława G. na podstawie art. 168 § 2 k.k. na karę 7 lat pozbawienia wolności,2) Andrzeja Wiesława Ł. na podstawie art. 168 § 2 k.k. na karę 6 lat pozbawienia wolności,3) Jerzego P. na podstawie art. 168 § 2 k.k. w związku z art. 9 § 2 k.k. na karę 6 lat pozbawienia wolnościza to, że dnia 31 stycznia 1971 r. w G., działając wspólnie z nie ustalonym sprawcą, przemocą polegającą na przytrzymaniu rąk i nóg Marii P. doprowadzili ją do poddania się czynowi nierządnemu, przy czym Jerzy P. dokonał tej zbrodni z rozeznaniem po ukończeniu 16 lat.Od powyższego wyroku wnieśli rewizje obrońcy wszystkich oskarżonych.Rewizja obrońcy oskarżonego Wiesława G., nie kwestionując ustaleń dokonanych przez Sąd Wojewódzki, zarzuca rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu i wnosi o jej złagodzenie.Rewizja obrońcy oskarżonego Andrzeja Wiesława Ł. nie kwestionuje również ustaleń w zakresie stanu faktycznego i kwalifikacji prawnej czynu, zarzuca jedynie rażącą niewspółmierność wymierzonej kary i wnosi o jej złagodzenie.Rewizja obrońcy oskarżonego Jerzego P. zarzuca obrazę przepisów prawa materialnego przez zastosowanie art. 9 § 2 k.k. bez stosowania art. 57 § 1 k.k., ewentualnie przez niezastosowanie art. 70 lub 76 § 1 k.k. z 1932 r.W związku z powyższym zarzutem rewizja wnosi o zmianę kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu i skazanie go na podstawie art. 70 lub 76 § 1 k.k. z 1932 r., ewentualnie na podstawie przepisów zastosowanych w zaskarżonym wyroku z nadzwyczajnym złagodzeniem kary na mocy art. 57 § 1 k.k.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Co do rewizji oskarżonego Wiesława P.Rewizja, kwestionując wysokość wymierzonej kary, usiłuje przerzucić część odpowiedzialności za czyn oskarżonych na pokrzywdzoną, podkreślając jej niezrozumiałą postawę, wynikającą z faktu udania się w towarzystwie trzech koleżanek i oskarżonych do zupełnie nieznanej dzielnicy. Taka metoda obrony jest co najmniej nieporozumieniem.Jest bowiem sprawą powszechnie znaną, że młodzież chętnie przebywa w większym gronie i że skłonna jest do nawiązywania kontaktów koleżeńskich. Nie można nawet wyobrazić sobie, aby mogło być inaczej, gdyż przyjmując koncepcję reprezentowaną przez rewizję należałoby zaniechać organizacji np. obozów wypoczynkowych dla młodzieży czy też imprez sportowych, w czasie których uczestnicy nieznani sobie na początku stają się przyjaciółmi.I taki, a nie inny jest rodowód decyzji pokrzywdzonej oraz jej koleżanek, które na ulicy spotkały kilku młodych mężczyzn. Tylko ufność powstała na gruncie ich grzecznej postawy sprawiła, że pokrzywdzona wyraziła zgodę na udanie się z nimi do kawiarni.Szli - jak to podkreśla rewizja - ulicami ludnymi, ale osobista tragedia pokrzywdzonej zaczęła się dopiero wówczas, gdy znaleźli się na ulicy przebiegającej między ogródkami działkowymi, a więc w miejscu prawie odludnym.Nie kto inny, lecz tylko oskarżony Wiesław G. był tym, który pierwszy naruszył zaufanie, jakim obdarzyła go młodsza od niego o kilka lat dziewczyna. On był inicjatorem przestępstwa oraz tym, który siłą zdejmował z niej odzież, zmuszając ją w końcu do odbycia z nim stosunku cielesnego. On wreszcie groził pokrzywdzonej użyciem noża w razie zawiadomienia MO.Powyższe okoliczności nie zezwalają na uwzględnienie wniosku rewizji.Przepis art. 51 k.k. zakłada wprawdzie, że podstawowym celem wymiaru kary młodocianemu sprawcy jest jego wychowanie i wdrożenie do przestrzegania porządku prawnego, ale nie daje podstaw do wykładni, że każdego młodocianego sprawcę należy pobłażliwie traktować.Takie bowiem rozumowanie prowadziłoby do przyznania młodocianemu generalnego przywileju bez względu na to, czy na to zasługuje ze względu na stopień demoralizacji ujawniony przy okazji popełnienia przez niego przestępstwa. Oskarżony już przy pierwszej dokonanej zbrodni dał się poznać jako osoba o cechach charakteru wybitnie negatywnych, wywierająca destrukcyjny wpływ na młodszych od siebie kolegów.To wszystko sprawia, że w stosunku do tego oskarżonego musi być zastosowane długotrwałe oddziaływanie wychowawcze.Co do rewizji oskarżonego Andrzeja Wiesława Ł.Rewizja jest bezzasadna.Twierdzenie rewizji, że oskarżony wyraził żal i skruchę, nie jest zgodne ze stanem faktycznym.Przecież oskarżony nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu, wyjaśniając, że stosunek cielesny z pokrzywdzoną odbył za jej zgodą. Co więcej, po odczytaniu przez Sąd Wojewódzki jego wyjaśnień ze śledztwa zarzucił wymuszanie na nim zeznań.Taka postawa oskarżonego nie tylko nie wyraża skruchy, lecz odwrotnie - świadczy o jego niskim poziomie moralnym i złej woli.Przyznanie się w ostatnim słowie do błędu przemawia za dążeniem oskarżonego do usprawiedliwienia własnego postępowania i przyjęciem postawy rezygnacji w związku z czekającą go karą.Co do rewizji oskarżonego Jerzego P.Zarzut obrazy prawa materialnego nie jest trafny.Kodeks karny wprowadził w art. 9 § 2 odpowiedzialność nieletniego na zasadach ogólnych, określonych w kodeksie w razie popełnienia przez niego zbrodni zgwałcenia, jeżeli okoliczności sprawy oraz właściwości i warunki osobiste sprawcy za tym przemawiają.Ustalenia faktyczne, dokonane przez Sąd Wojewódzki, nie budzą wątpliwości i nie są przez rewizję kwestionowane. Opierając się więc na tych ustaleniach, należy podkreślać, że warunki, w jakich doszło do zbrodni, sposób działania i ujawniony stopień demoralizacji oskarżonego przesądzają o zastosowaniu art. 9 § 2 k.k. Bezskuteczność uprzednio stosowanych środków wychowawczych lub poprawczych nie stanowi warunku sine qua non do przyjęcia odpowiedzialności nieletniego z art. 9 § 2 k.k.; świadczy o tym słowo: "zwłaszcza", które nadaje stosowaniu środków wychowawczych lub poprawczych charakter przesłanki uzupełniającej, dodatkowej przy ocenie osoby nieletniego.Stosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary wobec nieletniego (art. 57 § 1 k.k.) nie może następować automatycznie, lecz tylko wówczas, gdy sąd uzna, że zachodzą takie okoliczności, które uzasadniają wniosek, iż nawet najniższa kara przewidziana za dane przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa.W niniejszej sprawie brak jest tych szczególnych okoliczności.Dotychczasowa niekaralność oskarżonego przy jego młodym wieku nie jest okolicznością przemawiającą na jego korzyść w szczególny sposób. Opinia o oskarżonym nie jest dobra; przerwał naukę w szkole z własnej winy, nie pracował, stale przebywał w towarzystwie kolegów, którzy, podobnie jak on, nie uczyli się i nie pracowali, nawet w domu miewał zatargi z rodzicami. Należy także podkreślić, że wobec wyraźnej dyspozycji art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 22 grudnia 1969 r. o utrzymaniu w mocy na okres przejściowy niektórych dotychczasowych przepisów prawa karnego (Dz. U. Nr 37, poz. 311) odpowiedzialność oskarżonego na podstawie przepisów art. 69-170 k.k. z 1932 r. nie wchodzi w tym wypadku w rachubę.Łagodząc wymierzoną oskarżonemu karę pozbawienia wolności z 6 lat na 4 lata, Sąd Najwyższy miał na względzie przede wszystkim wewnętrzną sprawiedliwość wyroku. Z kręgu współsprawców, odpowiadających za zbrodnię określoną w art. 168 § 2 k.k., oskarżony jest najmłodszy (prawie o 2 lata). Ma to duże znaczenie, jeżeli się zważy, że w tym wieku młodzi ludzie starają się bardzo często naśladować starszych kolegów, którzy - co jest również znane z licznych spraw sądowych - odgrywają rolę przewodników i inicjatorów wszelkich poczynań, zwłaszcza społecznie negatywnych. Tak też się stało w danej sprawie. Oskarżony, idąc za przykładem starszych kolegów Wiesława G. i Andrzeja Wiesława Ł., wziął udział w przestępstwie, za które ponosi odpowiedzialność. Odpowiedzialność ta jednak nie może sprowadzać się przy wymiarze kary do traktowania go na równi z pozostałymi współsprawcami, bardziej życiowo doświadczonymi.Sąd Najwyższy miał również na względzie stwierdzoną u oskarżonego ociężałość umysłową.Z tych przyczyn orzeczono jak w wyroku.

Powołane przepisy

art. 168 § 2 KKart. 9 § 2 KKart. 57 § 1 KKart. 70art. 51 KKart. 9 § 2art. 1 pkt 1art. 69§ 2§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.