II CR 184/90

WyrokIzba Cywilna1990-11-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o dostarczanie stojanów do uzwojenia silników elektrycznych, w której pozwany dostarczał materiały, a następnie odkupywał je od powoda do dalszej obróbki, jest umową o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. i czy w przypadku niewykonania zobowiązania z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, przyjmującemu zamówienie przysługuje wynagrodzenie na podstawie art. 639 k.c.?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że umowa stron, w której pozwany zobowiązał się do wykonania za wynagrodzeniem uzwojenia stojanów silników elektrycznych, jest umową o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Pomimo że pozwany dostarczał materiały, a następnie odkupywał je od powoda, nie podważa to charakteru umowy jako umowy rezultatu. Sąd podkreślił, że przepisy Kodeksu cywilnego nie ustalają wprost obowiązku dostarczania materiałów, a decydujące znaczenie ma wola stron. W przypadku niewykonania dzieła z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, mimo gotowości przyjmującego zamówienie do jego wykonania, przysługuje mu wynagrodzenie na podstawie art. 639 k.c., pomniejszone o kwotę, którą zaoszczędził.
Stan faktyczny
Powódka Spółdzielnia Pracy domagała się od pozwanego Zakładu Maszyn Elektrycznych zapłaty za niedostarczenie 2.185 stojanów do uzwojenia silników elektrycznych, co miało spowodować szkodę. Pozwany zarzucił, że zmniejszenie dostaw wynikało z kryzysu zaopatrzeniowego i dołożenia wszelkich starań, a także kwestionował wysokość szkody. Okręgowa Komisja Arbitrażowa zasądziła część dochodzonej kwoty, uznając umowę za umowę o dzieło i szkodę za uzasadnioną. Pozwany zaskarżył orzeczenie, kwestionując kwalifikację prawną umowy i sposób wyliczenia szkody.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie w części uwzględniającej powództwo oraz orzekającej o kosztach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu (Sądowi Gospodarczemu) do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: Sędzia SN G. Bieniek.Sędziowie: SN J. Gudowski (spr.), SA F. Barczewska.Protokolant: M. Czarnecka.SentencjaSąd Najwyższy Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 15 listopada 1990 r. sprawy z powództwa Spółdzielni Pracy w J. przeciwko Zakładom Maszyn Elektrycznych ''K.''w P. o zapłatę, na skutek odwołania pozwanego od orzeczenia Okręgowej Komisji Arbitrażowej w W. z siedzibą w D. z dnia 13 lipca 1988 r.uchyla zaskarżone orzeczenie w części uwzględniającej powództwo oraz orzekającej o kosztach (pkt 1) i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Wojewódzkiemu (Sądowi Gospodarczemu) w W. z siedzibą w Świdnicy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktycznePowodowa Spółdzielnia Pracy w J. - we wniosku z dnia 28 kwietnia 1988 r. skierowanym do Okręgowej Komisji Arbitrażowej w W. z siedzibą w D. - domagała się zasądzenia od pozwanych Zakładów Maszyn Elektrycznych "K." w P. łącznej kwoty 12.334.325 zł. Twierdziła, że zgodnie z umową z dnia 30 listopada 1985 r. pozwane Zakłady miały jej dostarczać do uzwojenia stojany silników elektrycznych w określonej umownie liczbie. Mimo tego zobowiązania, w okresie od II kwartału 1988 r., pozwane Zakłady nie dostarczyły 2.185 stojanów, co po stronie powodowej spowodowało szkodę dochodzoną we wniosku.Pozwane Zakłady wniosły o oddalenie powództwa, formułując szereg zarzutów, wśród których najpoważniejszym jest intencja wykazania, że zmniejszenie liczby dostarczonych do uzwojenia stojanów - jako skutek ogólnokrajowego kryzysu zaopatrzeniowego - nastąpiło mimo dołożenia maksymalnej staranności zarówno w wyborze sposobu wykonania zobowiązania, jak i w działaniach zmierzających do usunięcia obiektywnych przeszkód w jego wykonaniu. Poza tym strona pozwana zarzuciła wynikającą z faktów konkludentnych modyfikację umowy polegającą na dorozumianym pomniejszeniu liczby dostarczonych do uzwojenia stojanów, takoż wadliwe - i zawyżone - wyliczenie szkody powódki. Szkoda ta, gdyby przyjąć zasadność żądania, mogłaby wynosić najwyżej 2.651.880 zł.Orzeczeniem z dnia 13 lipca 1988 r. Okręgowa Komisja Arbitrażowa w W. z siedzibą w D. zasądziła od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 10.000.000 zł z odsetkami od dnia 20 kwietnia 1988 r., natomiast oddaliła żądanie w pozostałym zakresie. Komisja przyjęła, że łącząca strony umowa jest umową o dzieło, a żądanie wniosku znajduje oparcie w przepisie art. 639 k.c.Ustalając szkodę, Komisja posłużyła się metodą zaproponowaną przez powódkę, dochodzoną kwotę obniżyła jednak o wartość 100 stojanów naprawionych w spornym okresie oraz o oszczędności powstałe w wyniku niewykonania dzieła.Orzeczenie Komisji zostało zaskarżone odwołaniem pozwanych Zakładów opartym na zarzutach naruszenia prawa materialnego oraz sprzeczności ustaleń z treścią zebranego materiału i zawierającym żądanie zmiany tego orzeczenia przez ograniczenie zasądzonej kwoty do kwoty 1.500.000 zł, względnie jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Błędna jest - zdaniem skarżącego - ocena prawna umowy stron i wynikających z niej skutków, jak też za wadliwy należy uznać sposób wyliczenia szkody.Z uwagi na fakt, że odwołanie nie zostało rozpoznane przez Główną Komisję Arbitrażową przed dniem 1 października 1989 r., sprawę przekazano Sądowi Najwyższemu po myśli art. 8 ust. 2 ustawy z dnia 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych (Dz. U. Nr 33. poz. 175 z późn. zm.).Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Wbrew zarzutom odwołania trafne jest stanowisko Okręgowej Komisji Arbitrażowej kwalifikujące łączącą strony umowę jako umowę o dzieło. W świetle postanowień umowy nie może bowiem budzić wątpliwości, że strona pozwana zobowiązała się do wykonania za wynagrodzeniem uzwojenia stojanów silników elektrycznych, a więc właśnie "dzieła" o jakim mowa w przepisie art. 627 k.c. Jest również oczywiste, że umowa stron jest umową rezultatu, gdyż dotyczy dóbr mających powstać w efekcie dążenia do określonego przez strony celu, a cel ten (rezultat) został ściśle ustalony poprzez odwołanie się do dokumentacji technicznej i technologicznej oraz sprawdzianów. Za traktowaniem umowy stron jako umowy o dzieło przemawiają w końcu dalsze - o mniejszym już znaczeniu - okoliczności, jak np. sposób ustalania i zapłaty wynagrodzenia (§ 11 umowy), określenie warunków wydania wytworzonych rzeczy (§ 6 - § 3), czy też wskazanie zakresu współdziałania zamawiającego przy wykonywaniu dzieła (§ 4 ust. 2).Stanowiska Komisji Arbitrażowej popartego powyższymi stwierdzeniami Sądu Najwyższego nie podważa sformułowany w odwołaniu argument, wedle którego - gdyby strony łączyła umowa o dzieło - bezcelowa byłaby przewidziana w umowie sprzedaż przez stronę pozwaną stronie powodowej materiałów służących do uzwajania stojanów w istocie tylko po to, aby je później drożej odkupić. Należy w tej kwestii podnieść, że przepisy Kodeksu cywilnego nie ustalają wprost, na kim spoczywa obowiązek dostarczania koniecznych do wykonania dzieła materiałów i narzędzi, w związku z czym decydujące znaczenie ma wola stron. W praktyce obowiązek zapewnienia materiałów i narzędzi najczęściej obciąża przyjmującego zamówienie i ma on w tym zakresie - jeśli strony nie postanowią inaczej - całkowitą swobodę. Może zatem zaopatrywać się w potrzebne materiały także u zamawiającego i nie ma żadnych przeszkód by czynił to odpłatnie. Jest to uzasadnione szczególnie wówczas, gdy materiały oferowane przez zamawiającego są wysokiej jakości (mają niezbędne atesty) i samemu zamawiającemu zależy na ich zbyciu i wykorzystaniu. Powoływany w odwołaniu przepis art. 633 k.c. nie może więc mieć przy ocenie charakteru stosunku prawnego między stronami takiego znaczenia, jakie nadaje mu strona pozwana.Bezzasadny jest również zarzut upatrujący bezskuteczności umowy wobec naruszenia przepisu art. 44 ust. 2 ustawy z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych w brzmieniu obowiązującym w chwili zawierania umowy (Dz. U. Nr 24 poz. 122). O ile bowiem rzeczywiście na egzemplarzu umowy dołączonym do pozwu widnieje tylko jeden podpis osoby reprezentującej pozwane Zakłady "K.", o tyle egzemplarz przedstawiony przy piśmie z dnia 24 czerwca 1988 r. zaopatrzony jest w podpisy dwu takich osób: zastępcy dyrektora ds. produkcji - Józefa K. oraz zastępcy dyrektora ds. administracyjno-handlowych - Janusza G.Zarzut braku współdziałania osób upoważnionych w art. 44 cytowanej ustawy (obecnie art. 48) do dokonywania czynności prawnych samodzielnie w imieniu przedsiębiorstwa państwowego jest chybiony. Bezzasadność wyżej omówionych zarzutów nie oznacza bezzasadności odwołania, albowiem zawiera ono także twierdzenia, którym trafności odmówić nie sposób. Otóż rację ma strona pozwana, gdy wytyka wadliwość ustalenia wysokości zasądzonej sumy, niezależnie od tego, że błędnie przyjmuje za podstawę rozstrzygnięcia przepis art. 471 k.c., a nie - jak to słusznie przyjęła Komisja Arbitrażowa - przepis art. 639 k.c. Trafność twierdzeń strony pozwanej polega przede wszystkim na uzasadnionym zarzucie, że organ I instancji nie poczynił nieodzownych ustaleń dla wyliczenia należnego powódce roszczenia, w związku z czym także zastosowanie przepisu § 57 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 września 1983 r. w sprawie postępowania arbitrażowego (Dz. U. Nr 57 poz. 255) było bezzasadne.Należy przy tym zauważyć, że skoro Komisja - co już uznano za słuszne - oparła swe rozstrzygnięcie na przepisie art. 639 k.c., to nie mogła posłużyć się przepisem § 57 powołanego rozporządzenia. Przepis art. 639 k.c. przewiduje bowiem zasądzenie należnego przyjmującemu zamówienie wynagrodzenia, mimo niewykonania dzieła, jeżeli gotów był je wykonać, lecz doznał przeszkód z przyczyn dotyczących zamawiającego, gdy tymczasem stosowanie przepisu § 57 cytowanego rozporządzenia jest dopuszczalne tylko w sporze o odszkodowaniu. Także i z tego więc względu zaskarżone orzeczenie trzeba uznać za wadliwe, co nakazuje jego uchylenie w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania (art. 388 § 1 i 108 § 2 k.p.c. w związku z art. 8 ust. 2 i art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych - Dz. U. Nr 33, poz. 175 z późn. zm.) Czyniąc to Sąd Najwyższy stwierdza, że niniejsza sprawa - mająca charakter sprawy gospodarczej w rozumieniu art. 2 powołanej wyżej ustawy - podlega rozpoznaniu przez właściwy sąd gospodarczy, którym w tym wypadku jest Sąd Wojewódzki (Sąd Gospodarczy) w W. z siedzibią w Ś. (art. 4793 k.p.c. w związku z art. 12 ust. 1 cytowanej ustawy).Prowadząc sprawę po raz wtóry, Sąd I instancji uwzględni wyżej dokonane oceny, przy czym zwróci w szczególności uwagę na fakt, że roszczenie wywodzone z przepisu art. 639 k.c. - wbrew temu co twierdzą strony - nie ma charakteru odszkodowawczego, lecz stanowi należne przyjmującemu zamówienie wynagrodzenie pomniejszone jedynie o kwotę, którą oszczędził z powodu niewykonania dzieła, mimo że był gotów je wykonać, lecz doznał przeszkody z przyczyn dotyczących zamawiającego. Za przyczyny dotyczące zamawiającego należy uznać wszelkie przyczyny leżące po jego stronie - także niezawinione - które udaremniły wykonanie dzieła.Przy ustaleniu wysokości świadczenia Sąd określi wysokość wynagrodzenia wedle reguł umownych przez strony w umowie i realizowanych później w odniesieniu do stojanów, które zostały uzwojone, tak jakby strona powodowa zamówienie wykonała. Następnie od tak wyliczonej kwoty należy odjąć wszystko, co strona powodowa oszczędziła przez to, że dzieła nie wykonała. Nie wystarczy tu jednak - jak to uczyniła Komisja - ogólnikowe powołanie się na bliżej nieustalone oszczędności w płacach, kosztach transportu, energii itd., lecz konieczne będą szczegółowe ustalenia, przy dokonywaniu których niezbędne może okazać się przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, obok innych dowodów ze źródeł osobowych oraz dokumentów.Dopiero gdyby - mimo zastosowania wszelkich dostępnych środków dowodowych - ustalenie należnego stronie powodowej wynagrodzenia okazało się niemożliwe lub nader utrudnione, Sąd zasądzi w wyroku odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozeznaniu wszystkich okoliczności sprawy. Należy stwierdzić, że o ile w niniejszej sprawie w postępowaniu przed organami arbitrażu gospodarczego niedopuszczalne było zastosowanie przepisu § 57 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 września 1983 r., o tyle w postępowaniu sądowym nie ma przeszkód do zastosowania przepisu art. 322 k.p.c., którego dyspozycja jest znacznie szersza i obejmuje m.in. dochody, do jakich zaliczyć trzeba także wynagrodzenie należne przyjmującemu zamówienie w myśl art. 639 k.c.Konieczna jest jeszcze uwaga, że żądanie wynagrodzenia na podstawie art. 639 k.c. nie wyłącza możliwości dochodzenia odszkodowania, jeśli przyjmujący zamówienie poniósł ponadto jakąś szkodę w związku z niewykonaniem zobowiązania (art. 471 k.c.). Szkodę tę trzeba jednak oddzielnie określić i udowodnić.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 639 KCart. 8 ust. 2art. 627 KCart. 633 KCart. 44 ust. 2art. 44art. 48art. 471 KCart. 388 § 1art. 9 ust. 1art. 2art. 4793 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.