III CZP 62/72

UchwałaIzba Cywilna1973-05-28

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: Z. Wasilkowska (sprawozdawca), Z. Masłowski.SentencjaSąd Najwyższy, w sprawie z powództwa Wincentego P. przeciwko Józefie P. o rozwód, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym następującego zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Rzeszowie postanowieniem z dnia 8 czerwca 1972 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:"Czy na tle art. 1100 § 1 k.p.c. w związku z art. 9 umowy między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Francuską o prawie właściwym, jurysdykcji i wykonaniu orzeczeń w zakresie prawa osobowego i rodzinnego z dnia 5 kwietnia 1967 r. (Dz. U. z 1969 r. Nr 4, poz. 22) oraz art. 1096 k.p.c. zachodzi właściwość sądu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej do rozpoznania sprawy o rozwód, gdy strony mają obywatelstwo polskie, przy czym powód mieszka we Francji od około 1962 r., a pozwana w Polsce, jednak strony jako małżonkowie mieszkały wspólnie we Francji od roku 1966, razem z córką Zofią, do końca roku 1968?",udzielił następującej odpowiedzi:Jeżeli oboje małżonkowie są obywatelami polskimi, przy czym jedno z nich mieszka w Polsce, a drugie we Francji, właściwy do rozpoznania sprawy o rozwód jest sąd polski lub francuski, zależnie od tego, w którym z tych państw małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania (art. 9 umowy między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Francuską o prawie właściwym, jurysdykcji i wykonaniu orzeczeń w zakresie prawa osobowego i rodzinnego - Dz. U. z 1969 r. Nr 4, poz. 22). Jeżeli jednak małżonkowie ci nigdy nie mieszkali na terytorium tego samego państwa (Polski lub Francji), właściwy do rozpoznania sprawy o rozwód pozostaje sąd polski (art. 1100 § 1 k.p.c.).Uzasadnienie faktycznePrzedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne powstało na tle następującego stanu faktycznego:Powód, będący obywatelem polskim, stale zamieszkały we Francji, zawarł w 1962 r. w czasie pobytu w Polsce związek małżeński z pozwaną, obywatelką polską, zamieszkałą w Polsce. W 1966 r. pozwana przyjechała do Francji i przebywała tam do grudnia 1968 r., po czym powróciła do Polski. W czerwcu 1970 r. powód wystąpił do sądu polskiego o orzeczenie rozwodu, powołując się m.in. na to, że małżeństwo ma charakter formalny, że pozwana przyjechała do Francji tylko po to, aby wydać za mąż córkę z pierwszego małżeństwa, a mężem nie interesowała się, oraz że po powrocie do Polski nawet nie koresponduje z mężem i nie chce utrzymywać z nim żadnych kontaktów.Wyrokiem z dnia 18.II.1971 r. Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo, a po uchyleniu tego wyroku przez Sąd Wojewódzki na skutek rewizji pozwanej Sąd Powiatowy postanowieniem z dnia 19.II.1972 r. pozew odrzucił.Sąd Powiatowy zajął stanowisko, że ostatnie wspólne zamieszkanie stron miało miejsce we Francji i że zgodnie z art. 8 umowy między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Francuską (Dz. U. z 1969 r. Nr 4, poz. 22) właściwy do rozpoznania sprawy o rozwód jest sąd francuski, a nie sąd polski. Wobec braku więc jurysdykcji krajowej Sąd Powiatowy odrzucił pozew.Rozpoznając zażalenie powoda na powyższe postanowienie, Sąd Wojewódzki przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 391 k.p.c. zagadnienie prawne przytoczone w sentencji uchwały.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy rozważył, co następuje:W myśl art. 9 umowy między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Francuską o prawie właściwym, jurysdykcji i wykonaniu orzeczeń w zakresie prawa osobowego i rodzinnego (Dz. U. z 1969 r. Nr 4, poz. 22) "w sprawach dotyczących stosunków prawnych między małżonkami, jak również w sprawach o unieważnienie małżeństwa, rozwód lub rozdział od stołu i łoża, jurysdykcja należy do sądów Wysokiej Umawiającej się Strony, na której terytorium małżonkowie mają lub mieli ostatnie miejsce zamieszkania".Z treści powyższego przepisu, jak również z porównania go z poprzedzającym go przepisem art. 8 umowy wynika, że dla określenia jurysdykcji sądu istotne znaczenie ma nie obywatelstwo małżonków, lecz ich miejsce zamieszkania. O ile bowiem art. 8 umowy stwierdza, że rozwód orzeka się zgodnie z prawem Strony, której obywatelami są małżonkowie w chwili wniesienia pozwu, o tyle art. 9 umowy odsyła całkowicie do miejsca zamieszkania małżonków, nie nawiązując do kwestii ich obywatelstwa.Dlatego też - wbrew poglądowi wyrażonemu w zażaleniu powoda - okoliczność, że oboje małżonkowie mają obywatelstwo polskie, przesądza wprawdzie o tym, iż stosować się będzie w sprawie prawo materialne polskie, nie przesądza natomiast o jurysdykcji. Ta ostatnia zależeć będzie od tego, czy i na terytorium której Umawiającej się Strony (Polski lub Francji) małżonkowie mają lub mieli ostatnie miejsce zamieszkania.Zwrócić przy tym należy uwagę, że art. 9 umowy nie mówi bynajmniej (chociaż tak odczytał ten przepis Sąd Powiatowy) o wspólnym miejscu zamieszkania małżonków, lecz o "ostatnim miejscu zamieszkania". Wynikałoby więc z tego przepisu, że jeżeli oboje małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania np. na terytorium Francji, właściwy do rozpoznania sprawy o rozwód będzie sąd francuski, choćby małżonkowie nie mieli we Francji wspólnego zamieszkania, lecz każde z nich miało odrębne miejsce zamieszkania, byleby tylko na terytorium tego samego państwa.Tekst art. 9 umowy prowadzi więc do szerokiej wykładni tego przepisu, której jednak nie można uważać za przypadkową. Podnieść bowiem należy, że w art. 5 umowy, dotyczącym kolizji różnych systemów prawnych w razie posiadania przez małżonków różnych miejsc zamieszkania, dano wyraźnie pierwszeństwo "ostatniemu wspólnemu miejscu zamieszkania" małżonków. Słowo "wspólne" zostało opuszczone w art. 9 umowy. Dotyczy to również tekstu francuskiego, albowiem w art. 5 mówi się o "dernier domicile commun", podczas gdy w art. 9 mowa jest tylko o "dernier domicile", z pominięciem słowa "commun". Trudno przypuścić, aby Umawiające się Strony użyły przypadkowo w dwóch tak blisko ze sobą sąsiadujących przepisach różnej terminologii. Nasuwa się więc wniosek, że nastąpiło to w sposób zamierzony.Umowy międzynarodowe nie zawierają uzasadnienia, można więc tylko przypuszczać, jaki był cel tak zredagowanego przepisu.Celem tym były zapewne względy praktyczne, zmierzające do ułatwienia obrotu prawnego, oraz względy na ekonomię procesową. Jeżeli bowiem oboje małżonkowie mieszkają na terytorium tego samego państwa (choćby mieli odrębne miejsca zamieszkania), niewątpliwie wygodniej im prowadzić proces przed jednym z sądów państwa swego zamieszkania niż przed sądem drugiego państwa, choćby byli jego obywatelami. Prowadzenie procesu za granicą powoduje z reguły znaczne niedogodności i wysokie koszty.Jeżeli zaś małżonkowie w chwili wniesienia pozwu o rozwód mieszkają na terytorium różnych państw, odesłanie ich do sądu państwa, w którym ostatnio mieszkali, znajduje swoje uzasadnienie w tym, że przyczyn rozkładu pożycia i dowodów w tym kierunku należy z reguły szukać na tym terenie, na którym małżonkowie ostatnio zamieszkiwali. Tak jest w sprawie niniejszej, w której zarzuty obu stron dotyczą postępowania powoda czy też pozwanej w czasie ich zamieszkiwania we Francji. To postępowanie doprowadziło do zerwania pożycia i stało się przesłanką żądania rozwodu. Gdyby więc przyjąć jurysdykcję sądu polskiego, postępowanie dowodowe (przesłuchiwanie świadków) musiałoby i tak odbywać się przy pomocy prawnej sądów francuskich. Umawiające się Strony uważały widocznie za bardziej stosowne, aby w takiej sytuacji jurysdykcja należała do tego sądu, który będzie przeprowadzać postępowanie dowodowe i będzie mógł bezpośrednio oceniać przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego.Chociaż więc na pierwszy rzut oka może wydawać się niekonsekwentne, co podkreśla zażalenie powoda, że mimo polskiego obywatelstwa obu stron i mimo iż pozwana mieszka w Polsce, właściwy do rozpoznania sprawy o rozwód będzie sąd francuski, taki wniosek wynikający z art. 9 umowy między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Francuską nie jest pozbawiony ratio legis. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że okoliczność, iż oboje małżonkowie mają obywatelstwo polskie, nie jest pozbawiona znaczenia. Przeciwnie, odgrywa ona istotną rolę o tyle, iż sąd francuski będzie obowiązany stosować polskie prawo rodzinne (art. 8 ust. 1 umowy). Interesy obywateli polskich będą więc chronione przez zastosowanie polskiego prawa materialnego.Wszystkie dotychczasowe rozważania oparte są na założeniu, że małżonkowie przez pewien czas mieszkali na terytorium tego samego państwa. Powstaje jednak pytanie, jaki sąd będzie właściwy w wypadku, gdy małżonkowie nigdy nie mieli miejsca zamieszkania na terenie tego samego kraju, lecz stale mieszkali jedno na terenie Polski, a drugie na terenie Francji. Na to pytanie omawiana umowa między Polską a Francją nie daje odpowiedzi. Dlatego też należy sięgnąć do przepisów k.p.c. dotyczących międzynarodowego postępowania cywilnego. Zgodnie bowiem z art. 1096 k.p.c. przepisów tych nie stosuje się tylko wówczas, gdy umowa międzynarodowa, której Polska Rzeczpospolita Ludowa jest stroną, stanowi inaczej. Ponieważ w omawianym zakresie umowa polsko-francuska niczego nie stanowi, przeto mają zastosowanie odpowiednie przepisy k.p.c.W myśl art. 1100 § 1 k.p.c. do jurysdykcji krajowej należą sprawy małżeńskie, jeżeli choćby jedno z małżonków ma obywatelstwo polskie lub, nie posiadając żadnego obywatelstwa, ma miejsce zamieszkania w Polsce. Ponieważ założeniem pytania jest, że nie tylko jedno z małżonków, ale nawet oboje mają obywatelstwo polskie, przeto przesłanki z art. 1100 § 1 k.p.c. byłyby całkowicie spełnione; jeżeli zatem nigdy nie było takiej sytuacji, aby oboje małżonkowie mieszkali na terytorium Francji (w którym to wypadku miałby zastosowanie art. 9 umowy między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Francuską), jurysdykcja sądu polskiego nie budziłaby wątpliwości.W sprawie niniejszej Sąd Wojewódzki w uzasadnieniu pytania prawnego wyraża wątpliwość, czy pobyt pozwanej we Francji w latach 1966-1968 można uważać za jej ówczesne miejsce zamieszkania. Jednakże ta okoliczność należy do stanu faktycznego, który powinien być ustalony przez Sąd I instancji. Sąd ten musi mieć na względzie art. 1 cyt. umowy, który stanowi, że miejscem zamieszkania osoby na terytorium jednej z Umawiających się Stron jest miejsce jej stałego pobytu na terytorium tej Strony. Należy więc wyjaśnić, jaki był zamiar stron w 1966 r., gdy pozwana przyjechała do Francji, w szczególności czy przybyła ona na pobyt czasowy, czy na pobyt stały, oraz czy przybyła w zamiarze połączenia się z mężem i osiedlenia się na terenie Francji, czy też tylko - jak to twierdzi powód - w celu wydania za mąż córki. Pewną wskazówką w tym kierunku może być okoliczność, czy pozwana w 1966 r. wyjechała na podstawie dokumentów emigracyjnych, czy też za zwykłym paszportem na pobyt czasowy.Gdyby okazało się, że pobyt pozwanej we Francji nie miał charakteru zamieszkania w rozumieniu art. 1 i 3 umowy między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Republiką Francuską, jurysdykcja sądu polskiego byłaby uzasadniona na podstawie art. 1100 § 1 k.p.c.Z tych przyczyn Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi objętej sentencją uchwały.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 391 KPCart. 1100 § 1 KPCart. 9art. 1096 KPCart. 8art. 5art. 8 ust. 1art. 1§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.