II CR 594/74

WyrokIzba Cywilna1974-10-31

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy roszczenie o zadośćuczynienie za krzywdę moralną oraz zwrot kosztów leczenia, wynikające z czynu niedozwolonego, które objawia się kolejnymi szkodami lub krzywdami w czasie, ulega przedawnieniu z chwilą dowiedzenia się o pierwszej szkodzie, czy też każda kolejna szkoda lub krzywda wyznacza własny bieg terminu przedawnienia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Wojewódzki przedwcześnie oddalił powództwo z powodu przedawnienia. Kluczowe jest ustalenie nie tylko momentu dowiedzenia się o szkodzie, ale także o osobach odpowiedzialnych za jej naprawienie. Ponadto, jeśli następstwem czynu niedozwolonego jest kilka kolejnych zdarzeń szkodowych, należy rozważyć, czy stanowią one elementy jednej szkody, czy odrębne krzywdy, co wpływa na bieg terminu przedawnienia dla każdego z nich. W przypadku znacznego nasilenia krzywdy w późniejszym okresie, nie można a priori wykluczyć możliwości dochodzenia zadośćuczynienia za tę późniejszą krzywdę.
Stan faktyczny
Powódka, małoletnia Elżbieta G., dochodziła od Spółdzielni Inwalidów "S." i Skarbu Państwa zapłaty zadośćuczynienia za krzywdę moralną oraz zwrotu kosztów leczenia. Twierdziła, że wadliwie wykonane obuwie ortopedyczne spowodowało ropienie stopy, co wymagało wielokrotnych hospitalizacji i zabiegów. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając roszczenie za przedawnione, gdyż powódka dowiedziała się o szkodzie we wrześniu 1968 r., a pozew wniosła w październiku 1972 r. Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok, wskazując na potrzebę dalszego wyjaśnienia okoliczności.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Krajewski. Sędziowie: Z. Wasilkowska, W. Maruczyński (sprawozdawca).SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu sprawy z powództwa małoletniej Elżbiety G., działającej przez matkę Marię G., przeciwko Spółdzielni Inwalidów "S." w G. oraz Skarbowi Państwa - Wojewódzkiej Przychodni Rehabilitacyjnej w K. o zapłatę na skutek rewizji powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 28 maja 1974 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.Uzasadnienie faktycznePowódka domagała się zasądzenia na jej rzecz od obu pozwanych solidarnie kwoty 40.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę moralną, a ponadto kwoty 8.500 tytułem zwrotu kosztów dojazdu do szpitala i na opatrunki.Powódka twierdziła, że pozwana Spółdzielnia wykonała dla powódki nieodpowiednie obuwie ortopedyczne, które spowodowało długotrwałe ropienie stopy prawej. Lekarze Wojewódzkiej Przychodni Rehabilitacyjnej w K. nie uwzględnili reklamacji i skarg powódki na złą jakość tego obuwia.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa.Uzasadnienie prawneSąd Wojewódzki ustalił i zważył, co następuje:Powódka na skutek choroby Heinego-Medina ma zdeformowane stopy i musi nosić obuwie ortopedyczne. W 1968 r. Wojewódzka Przychodnia Rehabilitacyjna w K. skierowała kolejne zlecenie do pozwanej Spółdzielni na wykonanie dla powódki specjalnego obuwia. W maju 1968 r. powódka odebrała obuwie ortopedyczne, ale dwukrotnie reklamowała jego jakość. Pierwsza reklamacja była uwzględniona, ale obuwie nadal uwierało prawą stopę. Wtedy polecono powódce wolną przestrzeń buta wyłożyć watą. W toku dalszego noszenia tego obuwia powódka zaczęła odczuwać dolegliwości prawej stopy i poddała się w okresie od 21.IX. do 9.XI.1968 r. kuracji w szpitalu, gdzie rozpoznano wrzód troficzny stopy prawej. Po wycięciu owrzodzenia wraz z modzelem leczono powódkę zachowawczo, ale bez efektu, i wypisano ją z rokowaniem wątpliwym, gdyż rana nie wykazywała tendencji do gojenia się. Biegli lekarze, badając powódkę w toku procesu, stwierdzili u powódki m.in. stan po owrzodzeniu i zapaleniu piątej kości śródstopia prawego z martwiakiem. Ich zdaniem ten stan mógł być następstwem nieprawidłowo wykonanego obuwia.Sąd Wojewódzki wyłączył to prawdopodobieństwo, tym bardziej że powódka wyrzuciła znoszone buty i nie ma możliwości sprawdzenia sposobu ich wykonania. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, opisany stan jest następstwem przebytej przez powódkę choroby Heinego-Medina. Gdyby nawet między tym stanem a niedopasowaniem obuwia istniał związek, to winę za powstanie owrzodzenia ponosiliby rodzice powódki, którzy nie zapewnili jej dostatecznej pielęgnacji.Niezależnie od bezzasadności roszczenia powódki Sąd Wojewódzki uznał je ponadto za przedawnione z mocy art. 442 § 1 k.c., gdyż powódka już we wrześniu 1968 r. dowiedziała się o szkodzie, a pozew wniosła w październiku 1972 r., to jest po upływie trzyletniego okresu przedawnienia.Wyrok Sądu Wojewódzkiego oddalający powództwo zaskarżyła powódka.Sąd Najwyższy uznał rewizję powódki za uzasadnioną.Trafny w szczególności jest zarzut rewizji, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił wszystkich okoliczności uzasadniających uznanie roszczenia powódki za przedawnione w rozumieniu art. 442 § 1 k.c. Po pierwsze, Sąd Wojewódzki przyjął przedawnienie tylko z tej przyczyny, że powódka we wrześniu 1968 r. dowiedziała się o szkodzie, natomiast nie ustalił, kiedy powódka dowiedziała się o osobach obowiązanych do jej naprawienia, i nie zebrał w tym przedmiocie odpowiedniego materiału procesowego. Po drugie, ustalenia zaskarżonego wyroku pomijają milczeniem tę część zebranego materiału procesowego, z której wynika, że powódka w związku z niedomaganiem prawej stopy była trzykrotnie hospitalizowana i poddawana kolejnym zabiegom, nie wyłączając zabiegów chirurgicznych, a mianowicie w okresach od 21.IX. do 9.XI.1968 r., od 11.I. do 18.I.1971 r. i od 29.XII.1971 r. do 10.I.1972 r.Z opinii biegłych można wysnuć wniosek, że nie wykluczają oni możliwości związku przyczynowego pomiędzy wadliwe sporządzonym obuwiem ortopedycznym a koniecznością przeprowadzania kolejnych, opisanych wyżej zabiegów leczniczych. Kwestię tę należało wyjaśnić, a w razie wątpliwości zażądać opinii uzupełniającej.Niewyjaśnienie powyższych okoliczności sprawia, że ustalenie przedawnienia roszczeń powódki jest co najmniej przedwczesne.Jeżeli następstwem czynu niedozwolonego jest kilka zdarzeń kolejno następujących w czasie, a pozostających w związku przyczynowym z tym czynem i szkodą lub krzywdą, to w celu określenia początku biegu trzyletniego terminu przedawnienia (art. 442 § 1 k.c.) należy rozważyć wzajemny stosunek tych zdarzeń: czy są one ze sobą tak ściśle związane, że stanowią tylko elementy jednej szkody lub krzywdy, czy też mają samodzielny byt i stanowią odrębne szkody lub krzywdy, wyrosłe w różnych przedziałach czasowych. W pierwszym wypadku punktem odniesienia dla określenia biegu trzyletniego terminu przedawnienia jest zdarzenie początkowe, a dalsze zdarzenia stanowią tylko powiększenie tej samej szkody. W drugim wypadku poszczególne zdarzenia mają w odniesieniu do szkody samodzielny byt i wyznaczają własny trzyletni termin przedawnienia.Zakres stosowania tych zasad zależy również od rodzaju dochodzonego roszczenia.Stosunkowo częstsze zastosowanie znajdą one w odniesieniu do zwrotu kosztów wymienionych w art. 444 § 1 k.c. Tak np. trudno byłoby przyjąć, że koszty wydatkowane na dojazdy do szpitala w związku z kilkakrotnym umieszczaniem powódki na leczeniu w 1971 r. i w 1972 r. uległy przedawnieniu, zanim jeszcze powstały, a tak by wynikało z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.O wiele rzadziej będzie można przyjąć, że kilka kolejnych następstw czynu niedozwolonego stanowi podstawę do przyznania zadośćuczynienia za krzywdę więcej niż jeden raz (por. zasadę prawną zawartą w uchwale składu siedmiu sędziów SN z dnia 21.XI.1967 r. II PZP 37/67 - OSNCP 1968, z. 7, poz. 183). W rozstrzyganej sprawie możliwości takiej nie można a priori wykluczyć, gdyż rozstrój zdrowia i cierpienia fizyczne, jakich doznała powódka w toku pierwszego leczenia szpitalnego w 1968 r., były stosunkowo nieznaczne, natomiast o wiele znaczniejsze były podczas i na skutek zabiegów leczniczych przeprowadzonych w 1971 r. i w 1972 r.Trafnie zarzuca skarżąca, że Sąd Wojewódzki bez dostatecznego wyjaśnienia tej kwestii przyjął, iż szkoda i krzywda powódki nie pozostaje w związku przyczynowym z wadliwym wykonaniem dla powódki obuwia ortopedycznego. Wysłuchanie bowiem powódki w charakterze strony było niedokładne i nie wyjaśniało, dlaczego obuwie było złe i jakie były bezpośrednie następstwa tego. Dalszym uchybieniem procesowym (art. 3 § 2 k.p.c.) było nieprzeprowadzenie dowodu co do powyższych okoliczności z zeznań matki powódki Marii G.W związku z powyższym Sąd Najwyższy z mocy art. 388 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 442 § 1 KCart. 444 § 1 KCart. 3 § 2 KPCart. 388 § 1 KPC§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.