II KR 14/71

WyrokIzba Cywilna1971-04-22

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia L. Chmielewski. Sędziowie: H. Kempisty (sprawozdawca), S. Matyjaszczyk.Prokurator Prokuratury Generalnej: S. Szydłowski.SentencjaSąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 19 kwietnia 1971 r. sprawy Bogusława J., Kazimierza K. i Tadeusza P., oskarżonych z art. 259 d.k.k. (w związku z art. 2 § 1 k.k.), z powodu rewizji założonej przez oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 27 października 1970 r.zaskarżony wyrok utrzymał w mocy (...).Uzasadnienie faktyczneBogusław J., Kazimierz K. i Tadeusz P. zostali oskarżeni o to, że w dniu 18 września 1969 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu (przy czym Tadeusz P. działając w warunkach recydywy), przy użyciu podstępu weszli do mieszkania Antoniny S. i po doprowadzeniu jej do stanu bezbronności zabrali w celu przywłaszczenia na jej szkodę oraz na szkodę jej córki Marty S. biżuterię i różne przedmioty wartości 17.750 zł oraz dwie książeczki oszczędnościowe z wkładem w wysokości 24.000 zł, tj. o czyn przewidziany: w art. 259 k.k. z 1932 r. - w stosunku do Bogusława J. i Kazimierza K., a z art. 259 k.k. z 1932 r. w związku z art. 60 § 1 k.k. z 1932 r. - w stosunku do Tadeusza P.Sąd Wojewódzki we Wrocławiu wyrokiem z dnia 27 października 1970 r. uznał:I. oskarżonego Bogusława J. - za winnego popełnienia czynu wyżej opisanego i za to na zasadzie art. 259 d.k.k. w związku z art. 2 § 1 k.k. i art. XIII pkt 1 przepisów wprowadzających k.k. skazał go na karę 5 lat pozbawienia wolności, a ponadto na zasadzie art. 42 § 2 d.k.k. wymierzył mu karę grzywny w kwocie 5.000 zł, którą na wypadek jej nieuiszczenia w terminie na mocy art. 43 § 1 d.k.k. zamienił na karę zastępczą pozbawienia wolności, przyjmując 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny grzywnie 150 zł;II. oskarżonego Kazimierza K. - za winnego tego, że w dniu 18 września 1969 r. w W. udzielił pomocy Bogusławowi J. i Tadeuszowi P. w dokonaniu opisanego wyżej przestępstwa z art. 259 d.k.k. w ten sposób, iż w celu upewnienia się, czy Antonina S. jest w domu, bezpośrednio przed popełnieniem przestępstwa telefonował do jej mieszkania, a następnie uczestniczył w sprzedaży skradzionych przedmiotów, co obaj ci oskarżeni uzgodnili między sobą przed popełnieniem przestępstwa, i za to na zasadzie art. 259 d.k.k. w związku z art. 27 d.k.k. i 2 § 1 k.k. oraz art. XIII pkt 1 przepisów wprowadzających tenże k.k. skazał go na karę 3 lat pozbawienia wolności, a ponadto na zasadzie art. 42 § 2 d.k.k. wymierzył mu karę grzywny w kwocie 5.000 zł, którą na wypadek jej nieuiszczenia w terminie zamienił na karę zastępczą pozbawienia wolności, przyjmując na podstawie przepisu art. 43 § 1 d.k.k. 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny grzywnie w kwocie 150 zł;III. oskarżonego Tadeusza P. - za winnego popełnienia czynu opisanego wyżej w pkt I, przy czym czynu tego dokonał w ciągu 5 lat od odbycia kary 1 roku i 6 miesięcy więzienia w czasie od 8 maja 1967 r. do 8 listopada 1968 r. za przestępstwo z art. 264 § 1 d.k.k., orzeczonej wyrokiem Sądu Powiatowego w Krakowie z dnia 23 października 1967 r., i za to na zasadzie art. 259 i art. 60 § 1 d.k.k. w związku z art. 2 § 1 k.k. i art. XIII pkt 1 przepisów wprowadzających k.k. skazał go na karę 8 lat pozbawienia wolności, a ponadto na zasadzie art. 42 § 2 d.k.k. wymierzył mu karę grzywny w kwocie 5.000 zł, którą na wypadek jej nieuiszczenia w terminie zamienił na karę zastępczą pozbawienia wolności, przyjmując na podstawie przepisu art. 43 § 1 d.k.k. 1 dzień pozbawienia wolności za równoważny grzywnie w kwocie 150 złotych.Na zasadzie art. 47 § 1 lit c) d.k.k. w związku z art. 2 § 1 i art. XIII pkt 4 przepisów wprowadzających k.k. Sąd Wojewódzki orzekł w stosunku do oskarżonych Bogusława J., Kazimierza K. i Tadeusza P. kary dodatkowe pozbawienia praw publicznych na okres po 5 lat, a na zasadzie art. 58 § 1 d.k.k. zaliczył oskarżonym Bogusławowi J., Kazimierzowi K. i Tadeuszowi P. na poczet określonych wyżej kar pozbawienia wolności okresy tymczasowego aresztowania, a mianowicie: Bogusławowi J. - od dnia 22 września 1969 r., Kazimierzowi K. - od dnia 22 września 1969 r. i Tadeuszowi P. - od dnia 9 grudnia 1969 r., wszystkim zaś - do dnia 27 października 1970 r.Powyższym wyrokiem Sąd Wojewódzki we Wrocławiu skazał ponadto oskarżonych Antoniego S. i Mirosława J. na podstawie art. 216 d.k.k. na kary po 4.000 zł grzywny, a oskarżonego Ireneusza K. uniewinnił od zarzutu popełnienia zarzucanego mu przestępstwa z art. 27 w związku z art. 259 d.k.k.Od powyższego wyroku rewizje założyli oskarżeni Bogusław J., Kazimierz K. i Tadeusz P.Rewizja oskarżonego Bogusława J., zarzucając zaskarżonemu wyrokowi rażącą surowość wymierzonej temu oskarżonemu kary, wnosiła o zmianę wyroku przez złagodzenie wymierzonych przez Sąd I instancji kar pozbawienia wolności i grzywny.Rewizja oskarżonego Kazimierza K., podnosząc zarzut obrazy prawa materialnego (wobec przyjęcia, że oskarżony udzielał pomocy do przestępstwa z art. 259 d.k.k., a nie z art. 257 § 1 d.k.k.) oraz zarzut wymierzenia temu oskarżonemu rażąco surowej kary, wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uznanie oskarżonego za winnego przestępstwa z art. 27 d.k.k. w związku z art. 257 § 1 d.k.k. i wymierzenie mu odpowiednio łagodnej kary na podstawie zmienionej podstawy prawnej skazania.Rewizja oskarżonego Tadeusza P., podnosząc zarzuty obrazy przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku, tj. art. 3, 4 § 1, 357, 334 § 1 k.p.k., wskutek całkowitego pominięcia okoliczności poprzedzających napad, a w szczególności dotyczących zorganizowania napadu, wskutek pominięcia treści zeznań świadka Antoniny S. świadczących o tym, że nie potrafi ona podać rysopisu napastników i że nie może wskazać, który z oskarżonych był u niej w mieszkaniu, mimo iż jeden z napastników zbliżał się do niej, gdy leżała na tapczanie, dalej - wskutek pominięcia sprzeczności w wyjaśnieniach oskarżonych, którzy wykazali wyjątkowe umiejętności stwarzania pozorów, a w szczególności ostatnich wyjaśnień oskarżonych Bogusława J. i Kazimierza K., oraz wskutek całkowitego przemilczenia faktu, iż oskarżony Tadeusz P. nie brał udziału w sprzedaży łupu i nie uczestniczył w podziale uzyskanych pieniędzy ze sprzedaży rzeczy kradzionych, wreszcie wskutek odrzucenia obrony oskarżonego Tadeusza P., mimo że jest ona bardzo konsekwentna, a ponadto znajduje potwierdzenie w wyjaśnieniach współoskarżonych złożonych na rozprawie.W konkluzji rewizja powyższa wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie oskarżonego Tadeusza P. od zarzuconego mu czynu, ewentualnie zaś o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Rewizje oskarżonych nie są zasadne.1. Wbrew wywodom rewizji oskarżonego Bogusława J. stwierdzić należy, że Sąd Wojewódzki miał dostateczne podstawy do tego, aby uznać wyjaśnienia tego oskarżonego złożone na rozprawie za nie zasługujące na wiarę, w szczególności w zakresie dotyczącym obciążenia oskarżonego Ireneusza K. i zaprzeczania temu (wbrew odmiennym wyjaśnieniom składanym w toku śledztwa), iż oskarżony Tadeusz P. brał wraz z nim udział w obrabowaniu Antoniny S. W żadnym poza tym wypadku, nawet gdyby można było podzielić podnoszone w rewizji wątpliwości co do zasadności uniewinnienia oskarżonego Ireneusza K., tego rodzaju poglądu nie można by uznać za mogący sam przez się stanowić uzasadnienie dla złagodzenia wymierzonych oskarżonemu Bogusławowi J. kar pozbawienia wolności i grzywny. Należy w końcu zauważyć, że Sąd Wojewódzki przy wymiarze kary w stosunku do oskarżonego Bogusława J. zasadnie powołał się na następujące okoliczności obciążające: "przemyślany, brutalny i zdecydowany sposób działania, naganny tryb życia wyrażający się (poza przestępstwem przypisanym w wyroku) niechęcią do pracy, nagminność tego rodzaju przestępstw" oraz na "znaczną wartość zrabowanego mienia", a wśród okoliczności łagodzących w dostatecznej mierze uwzględnił na korzyść oskarżonego przyznanie się do winy, tudzież młody wiek tego oskarżonego. Jak z powyższego wynika, wyjaśnienia oskarżonego Bogusława J., w których na rozprawie - zresztą wbrew prawdzie - zaprzeczał on udziałowi oskarżonego Tadeusza P. w napadzie rabunkowym na Antoninę S. i obciążał oskarżonego Ireneusza K., nie stanowiły w ocenie Sądu Wojewódzkiego okoliczności obciążających, branych pod uwagę przy wymiarze kary.Z tych wszystkich względów należało uznać wymierzone oskarżonemu Bogusławowi J. kary za całkowicie współmierne, których rozmiary znajdują wyjaśnienie w trafnie powołanych przez Sąd Wojewódzki okolicznościach obciążających.2. Już w świetle wyjaśnień samego tylko oskarżonego Kazimierza K., zgodnych w tym względzie ze sobą zarówno w śledztwie jak i na rozprawie, wynika jednoznacznie, że oskarżony ten, udzielając pomocy oskarżonym Bogusławowi J. i Tadeuszowi P. w pełni zdawał sobie sprawę z tego, iż chodzi tu o "włamanie i napad", a nie tylko o "zwykłą" kradzież domową na szkodę Antoniny S. W tych warunkach nie jest zasadna rewizja oskarżonego Kazimierza K. wnosząca o zakwalifikowanie jego czynu tylko z art. 27 d.k.k. w związku z art. 257 § 1 d.k.k. Poza tym - niezależnie od niesłuszności rewizji w powyższym zakresie - należy uznać, że wymierzone temu oskarżonemu kary są całkowicie współmierne do stopnia jego winy, jak to zresztą przekonywająco uzasadnił Sąd Wojewódzki.3. Nie jest też zasadna rewizja oskarżonego Tadeusza P. Wbrew zarzutom tej rewizji Sąd Wojewódzki w kwestii najistotniejszej dla rozstrzygnięcia o winie tego oskarżonego nie pominął żadnego z podstawowych dowodów w tym względzie. Chodziło tu w szczególności o przesądzające o wszystkim ustalenia, czy w napadzie rabunkowym na Antoninę S. w jej mieszkaniu wespół z oskarżonym Bogusławem J. brał udział oskarżony w tej sprawie Tadeusz P., czy też bliżej nie określony, nie znany przy tym z miejsca pobytu inny w ogóle "Tadek" (z S.). Wbrew temu, co odmiennie i dopiero na rozprawie głównej wyjaśnili oskarżeni Bogusław J. i Kazimierz K., z wyjaśnień tych oskarżonych składanych w śledztwie wynika jednoznacznie, że jako swego wspólnika w napadzie rabunkowym na mieszkanie Antoniny S. wymieniali jeśli nawet nie po nazwisku Tadeusza P., to w każdym razie "Tadka, Tadeusza", który wraz z Romanem Z., ich dobrym znajomym, uciekł przed niewielu dniami z więzienia w K. Ten ostatni fakt potwierdził także przesłuchany na rozprawie w charakterze świadka Roman Z.Trafnie więc na te okoliczności powoływał się Sąd Wojewódzki jako na jedynie wiarygodne w wyjaśnieniach oskarżonych Bogusława J. i Kazimierza K., w związku z czym niewiarygodne są ich wyjaśnienia złożone w tym zakresie na rozprawie sądowej. Słusznie też Sąd Wojewódzki zauważył, że oskarżeni ci w śledztwie - również przed prokuratorem - nie wspominali o żadnym innym "Tadku", nawet wtedy, gdy, jak np. oskarżonemu Kazimierzowi K., przedstawiono wprost zarzut rabunku dokonanego wspólnie właśnie z Tadeuszem P.Trafne, przekonywające jest także powołanie się przez Sąd Wojewódzki na zeznania świadka Edwarda K. złożone na rozprawie, z których wynika jednoznacznie współdziałanie ze sobą wszystkich trzech oskarżonych, tj. Bogusława J., Kazimierza K. i Tadeusza P. W świetle wiarygodnie przedstawionych przez tego świadka okoliczności nie może się utrzymać teza obrony oskarżonego Tadeusza P. o przypadkowym spotkaniu się tego oskarżonego z pozostałymi oskarżonymi i udzielenia im przypadkowej pomocy w przeniesieniu walizek ze skradzionymi rzeczami i aparatu fotograficznego. Nie bez racji Sąd Wojewódzki powołał się także na zeznania świadka Piotra K. (pomijając już o tej samej prawie treści zeznania świadka Karola K.) złożone na rozprawie. Pośrednim dowodem mogły być również pominięte przez Sąd Wojewódzki zeznania świadka Jerzego H., który wyjaśnił, że to właśnie oskarżony Tadeusz P. (a było to już po 19 września 1969 r.), będący przedtem bez grosza, płacił raz i drugi rachunki w "N.", jak również zeznania Tadeusza K. co do niewiarygodności tego, iż oskarżony Tadeusz P. pożyczał od tego chłopca (17 lat) pieniądze na bilet do kina "P.".W warunkach więc całkowitej zgodności ze sobą wyjaśnień oskarżonych Bogusława J. i Kazimierza K. składanych w śledztwie co do tego, że to właśnie oskarżony Tadeusz P., a nie żaden "Tadek z S." brał udział w zarzucanym mu rabunku, w warunkach zgodności powyższej, która znalazła poza tym całkowite potwierdzenie w zeznaniach świadków Eugeniusza K. oraz w zeznaniach świadków Piotra K. i Karola K., powoływanie się na rozprawie na rzekome "podstawienie" oskarżonym Bogusławowi J. i Kazimierzowi K. nazwiska Tadeusza P. przez prowadzących śledztwo jest oczywiście nieprzekonywające, wprowadzone dla obrony oskarżonego Tadeusza P. przed czekającą go odpowiedzialnością być może dlatego, że jest on recydywistą.Nieprzekonywające jest też powoływanie się w rewizji na fakt nierozpoznania przez świadka Antoninę S. ustawionego wśród innych okazanych jej osobników oskarżonego Tadeusza P. jako sprawcy napadu, opisanego przez tego świadka w pierwszym przesłuchaniu po napadzie. Zarówno szok i wystraszenie spowodowane napadem, ułożenie przez sprawców pokrzywdzonej na tapczanie po związaniu i przykryciu, wreszcie właściwości jej wieku (ur. w 1902 r.) nie pozwalały na to, by nadawać pierwszemu opisowi sprawców szczególnego znaczenia, jak i na to, by z nierozpoznaniem oskarżonego Tadeusza P. w długi czas po napadzie łączyć jakieś przesądzające na jego korzyść wnioski. W takim razie nie było mowy o tym, by świadek ten z nierozpoznaniem swoim łączyła stwierdzenie niemożliwości tego, aby osobnik taki jak oskarżony (według jej pamięci) mógł brać w ogóle udział w rabunku dokonywanym w jej mieszkaniu.Wreszcie bez znaczenia dla kwestii przyjętej winy oskarżonego Tadeusza P. jest okoliczność, iż oskarżony ten nie brał osobiście udziału w sprzedaży łupów, skoro według ustalonego z góry podziału ról miał się tym zająć i zajmował istotnie przede wszystkim oskarżony Kazimierz K.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy nie uznał rewizji oskarżonego Tadeusza P. za zasadną, natomiast uznał, że wymierzone również temu oskarżonemu kary - z powodów trafnie przez Sąd Wojewódzki wskazanych - nie mogą uchodzić za rażąco surowe.4. Po wysłuchaniu wniosku prokuratora (przy niezajmowaniu stanowiska przez obrońców oskarżonych, biorących udział w rozprawie przed Sądem Najwyższym) co do podniesionej z urzędu kwestii prawidłowości rozpoznania przez Sąd Wojewódzki sprawy niniejszej (i to co do wszystkich oskarżonych) w składzie dwóch sędziów i trzech ławników, Sąd Najwyższy zważył, co następuje.Jak wynika nie tylko z uzasadnienia aktu oskarżenia, ale przede wszystkim z uzasadnienia wyroku Sądu Wojewódzkiego, zostało ustalone, że w pewnym momencie (posługując się słowami uzasadnienia wyroku) "oskarżony Tadeusz P. przystawił do gardła Antoniny S. nóż kuchenny i pytał ją, gdzie są pieniądze i dolary". Okoliczność posłużenia się przez oskarżonego Tadeusza P. w czasie rabunku nożem kuchennym stanowiła również podstawę uznania się przez Sąd Powiatowy we Wrocławiu za rzeczowo niewłaściwy do rozpoznania niniejszej sprawy, wniesionej początkowo do tego Sądu. To stanowisko Sądu Powiatowego podzielił również Sąd Wojewódzki jako odwoławczy po rozpoznaniu zażalenia oskarżonego Tadeusza P. na postanowienie Sądu Powiatowego co do jego niewłaściwości. Zarówno zaś Sąd Powiatowy we Wrocławiu jak i Sąd Wojewódzki jako odwoławczy powoływały się zgodnie na to, że w czynie oskarżonego Tadeusza P. - ze względu na posłużenie się przez niego w czasie rabunku nożem - mieszczą się znamiona przestępstwa z art. 210 § 2 k.k., podlegającego w myśl art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k. właściwości rzeczowej sądu wojewódzkiego. Nadmienić przy tym należy, że w sprawie niniejszej akt oskarżenia wniesiony został już po wejściu w życie nowego kodeksu postępowania karnego (por. w związku z tym uchwałę SN z dnia 18 lutego 1971 r. I KZP 65/70, OSNKW z 1971 r. nr 5, poz. 66). Podzielając trafność ustalenia dotyczącego posłużenia się w czasie rabunku przez oskarżonego Tadeusza P. nożem oraz związaną z tym ustaleniem ocenę prawną czynu tegoż oskarżonego należało w konsekwencji uznać również za trafne wyznaczenie na podstawie art. 19 § 2 k.p.k. do rozpoznania sprawy oskarżonego Tadeusza P. składu orzekającego złożonego z dwóch sędziów i trzech ławników. Chodziło tu bowiem o przestępstwo, za które nowa ustawa karna (art. 210 § 2 k.k.) przewiduje także karę śmierci. Przedmiotu zaś przestępstwa z art. 210 § 2 k.k., za które ustawa przewiduje karę śmierci nie traci czyn tego rodzaju nawet wtedy, gdy na podstawie art. 2 § 1 k.k. wymierzenie takiej kary nie jest możliwe wobec konieczności stosowania ustawy względniejszej dla sprawcy, a mianowicie - jak w konkretnej sprawie - przepisu art. 259 k.k. z 1932 r. (por. w tym względzie uchwałę składu siedmiu sędziów SN z dnia 19 marca 1970 r. OSNKW z 1970 r. nr 4-5, poz. 33).Skoro zaś Sąd Wojewódzki w tym samym postępowaniu oprócz sprawy o przestępstwo, za które ustawa przewiduje karę śmierci, zobowiązany był rozpoznać sprawy o przestępstwa innych oskarżonych, choć ich czyny nie stanowiły przestępstw, za które ustawa przewiduje karę śmierci, to rozpoznanie sprawy w stosunku do tych wszystkich oskarżonych w składzie dwóch sędziów i trzech ławników nie stanowi uchybienia polegającego na nienależytej obsadzie sądu przewidzianego w art. 388 pkt 2 k.p.k. (arg. z art. 19 § 2 k.p.k. w powiązaniu z art. 24 § 1 i 2 k.p.k.).Nie można by również mówić o uchybieniu przewidzianym w art. 388 pkt 2 k.p.k. także w wypadku, gdyby Sąd Wojewódzki w składzie dwóch sędziów i trzech ławników dopiero w wydanym - w takim składzie - wyroku zakwalifikował czyn oskarżonego na podstawie przepisu nie przewidującego w ogóle zagrożenia ustawowego w postaci kary śmierci.Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak w swoim wyroku.

Powołane przepisy

art. 259art. 2 § 1 KKart. 259 KKart. 60 § 1 KKart. 42 § 2art. 43 § 1art. 27art. 264 § 1art. 60 § 1art. 47 § 1art. 2 § 1art. 58 § 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.