I CR 243/67

WyrokIzba Cywilna1967-05-10

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dzierżawcy, który został pozbawiony posiadania rzeczy dzierżawionej przez osobę trzecią, przysługuje roszczenie o zwrot wartości pożytków pobranych przez tę osobę trzecią, jeśli pożytki te zostały odłączone od rzeczy w czasie, gdy dzierżawca był jeszcze w posiadaniu rzeczy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że dzierżawca, który został pozbawiony posiadania rzeczy, może skarżyć osobę trzecią o zwrot pożytków, które ta osoba zabrała, jeśli były one odłączone od rzeczy w czasie, gdy dzierżawca był jeszcze w posiadaniu rzeczy. Pożytki te stają się własnością uprawnionego posiadacza z chwilą ich odłączenia. Jeśli osoba trzecia zbyła te pożytki, dzierżawca może skutecznie dochodzić od niej ich równowartości, gdyż pozbawienie kogoś własności jest czynem niedozwolonym.
Stan faktyczny
Powód dzierżawił żwirownię, a następnie właściciel wydzierżawił ją stronie pozwanej, usuwając powoda. Powód wytoczył powództwo o zapłatę kosztów przygotowania żwiru do wybrania, a następnie o równowartość żwiru, który został wybrany przez stronę pozwaną. Sąd Wojewódzki oddalił oba powództwa, uznając, że strona pozwana nie zobowiązała się zwrócić powodowi kosztów, a żwir nie był przygotowany do wysyłki i strona pozwana działała legalnie, wchodząc w posiadanie żwirowni od właściciela.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa J. S. przeciwko Zakładom (...) w B. o zapłatę, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy z dnia 14 grudnia 1966 r. uchylił zaskarżony wyrok i w części oddalającej powództwo i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowód, jak Sąd Wojewódzki ustalił, dzierżawił od M. S. na mocy umowy z 4 września 1958 r. żwirownię o powierzchni około 2 ha położoną w G. W czasie obowiązywania tej umowy i eksploatacji żwirowni przez powoda, S. w dniu 29 czerwca 1959 r. żwirownię tę wydzierżawił stronie pozwanej, od umowy zaś zawartej z powodem odstąpił w dniu 7 lipca 1959 r., żądając wydania żwirowni do dnia 20 lipca 1959 r. Gdy powód jej nie wydał, w dniu 23 lipca 1959 r. siłą do niej wtargnął, usunął powoda i wprowadził do niej stronę pozwaną, która wybrała żwir przygotowany przez powoda do wybrania. Powód im obu wytoczył powództwo o przywrócenie posiadania, które co do S. zostało uwzględnione, natomiast, co do strony pozwanej powód cofnął pozew z uwagi na wszczęte pertraktacje ugodowe (sprawa Sądu Powiatowego w Brodnicy). Gdy mimo pertraktacji strona pozwana nic powodowi nie zapłaciła, powód wystąpił przeciwko niej z powództwem o zapłatę kwoty 48 251 zł tytułem zwrotu kosztów przygotowania żwiru do wybrania (tzw. kosztów odkrywki). Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy powództwo oddalił wyrokiem z 31 grudnia 1960 r., ustaliwszy, że strona pozwana nie zobowiązała się zwrócić powodowi swych kosztów, jednocześnie Sąd wskazał powodowi, że może skutecznie skarżyć stronę pozwaną o wartość pożytków na mocy art. 312 prawa rzeczowego.Wobec tego powód w dniu 21 lipca 1962 r. wytoczył stronie pozwanej powództwo o kwotę 115 400 zł równowartości 11540 ton przygotowanego do wysyłki żwiru, stanowiącego pożytek żwirowni.Sąd Wojewódzki obecnie zaskarżonym wyrokiem oddalił również to powództwo, przytaczając następujące dalsze ustalenia i względy:Strona pozwana w okresie od 23 lipca 1959 r. do 15 lipca 1960 r. wybrała ze żwirowni 11 451 ton żwiru, ale żwir ten nie był przygotowany do wysyłki, gdyż powód nie odłączył go od podłoża. Powód i S. uznali łączącą ich umowę dzierżawy z 4 września 1958 r. "za rozwiązaną ze skutkiem natychmiastowym". Kwestia podstaw do rozwiązania umowy z takim skutkiem może mieć znaczenie tylko w stosunku między powodem a S. Strona pozwana po zawarciu umowy dzierżawy z S. nie działała bezprawnie, a wobec tego brak przesłanki z art. 134 k.z. dla uwzględniania powództwa. Ma rozstrzygnięcia jest też obojętne-, czy strona pozwana wiedziała o tym, że S. uprzednio wydzierżawił żwirownię powodowi.Pozwana bowiem prawnie weszła w posiadanie żwirowni, gdyż wprowadził ją do niej właściciel, którym był S.M. S. Sąd Wojewódzki przysądził od powoda 341 zł kosztów interwencji ubocznej.Wyrok ten zaskarżył powód, dochodząc do jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w Bydgoszczy do ponownego rozpoznania. Powód zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu naruszenie art. 302 i 312 pr. rzecz, oraz art. 136 k.z., sprzeczność ustaleń i uchybienie przepisom art. 316, 365 § 1, 366 i 107 k.p.c.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Zawarcie umowy dzierżawy (jak każdej umowy zobowiązującej) rodzi zobowiązania tylko między jej kontrahentami. W wyniku takiej umowy między nimi tylko powstaje roszczenie przewidziane w k.z., a obecnie w księdze III k.c. Roszczenia te cechuje względność, co oznacza, że nie sięgają one innych osób poza kontrahentami i ich ewent. następcami prawnymi pod tytułem szczególnym czy ogólnym (z wyjątkami ustawowo przewidzianymi, jak np. w art. 690 k.c.). Z tej przyczyny stosunku prawnego nawiązanego taką umową nie może naruszyć osoba trzecia. Stosunek taki może naruszyć tylko strona danego stosunku. Dla wyjątkowych zaś wypadków (ingerencja osoby trzeciej w taki stosunek) prawo przewiduje szczególne następstwa (jak np. w art. 556 § 2 k.c.) czy środki (jak np. w art. 59 k.c.).Inaczej jest jednak, gdy w wykonaniu umowy zobowiązaniowej dotyczącej rzeczy strona takiej umowy uzyskuje posiadanie rzeczy. Wówczas dzięki posiadaniu doznaje bezwzględnej (erga omnes) ochrony stosunek strony do rzeczy. Wtedy też poprzez naruszenie ostatniego stosunku przez osobę trzecią staje się pojęciowo możliwe pośrednie naruszenie przez nią stosunku zobowiązanego, dzięki któremu posiadacz uzyskał posiadanie rzeczy. Wtedy też dzierżawca z racji posiadania rzeczy może skarżyć osobę naruszającą jego posiadanie nie tylko o przywrócenie stanu poprzedniego (art. 315 i 305 pr. rzecz., art. 344 k.c.), ale gdy - uzyskawszy posiadanie od wydzierżawiającego - jest posiadaczem w dobrej wierze, może też tę osobę skutecznie skarżyć o zwrot pożytków, które osoba ta zabrała, a które on uprzednio, przed wyzuciem z posiadania, odłączył od posiadanej rzeczy. Pożytki te bowiem należą mu się z racji posiadania (art. 311 zd. 2 i 315 pr. rzecz., art. 224 § 1 zd. 2 i art. 230 k.c.) i z racji odłączenia ich od posiadanej rzeczy w czasie trwania uprawnienia do ich pobierania (art. 71 pr. rzecz., art. 55 § 1 k.c.), wynikającego z umowy dzierżawy (art. 402 § 1 k.z., 693 § 1 k.c.).Pożytki te przez odłączenie ich od posiadanej rzeczy stały się własnością uprawnionego posiadacza (art. 71 pr. rzecz, i art. 190 k.c.). Dlatego może on też skutecznie skarżyć osobę trzecią o równowartość pożytków, jeżeli osoba ta zebrane pożytki zbyła. Pozbawienie bowiem kogoś własności jest czynem niedozwolonym.Kwestię, komu należą się pożytki odłączone już przez uprawnioną osobę trzecią, która weszła w posiadanie rzeczy po poprzednim posiadaczu, również rozstrzygają wyżej wskazane przepisy. Uprawnienia obu tych posiadaczy mogą konkurować ze sobą. W konkurencji tej kryterium legalności uprawnień do posiadania i pobierania pożytków musi zachodzić w wypadkach, gdy uprawnienia obu posiadaczy do pobierania pożytków wywodzą się ze względnych praw zobowiązaniowych. Jak bowiem wyżej wspomniano, osoba trzecia nie może naruszyć takiego prawa i dlatego dla niej nie ma znaczenia, czy jej kontrahent (prawonadawca), stwarzając dla niej uprawnienie, nie naruszył uprawnienia innego swego kontrahenta. Kryterium posiadania zatem musi rozstrzygnąć wspomnianą konkurencję uprawnień. Wbrew pozorom nie doprowadza ono do usankcjonowania faktów dokonanych, gdyż pozbawiony posiadania pierwszy posiadacz może wytoczyć powództwo o przywrócenie stanu poprzedniego i gdy rzecz odzyska, wywoła taki stan, jakby nigdy posiadania nie utracił. Zgodnie bowiem z art. 345 k.c. (art. 306 pr. rzecz.) posiadanie przywrócone poczytuje się za nieprzerwane. Wtedy siłą fikcji stworzonej tym przepisem pożytki pobrane przez osobę trzecią, drugiego posiadacza, w okresie między utratą posiadania przez pierwszego a przywrócenia temuż posiadania będą się należały pierwszemu.Nastanie co do nich reżim rządzący pożytkami odłączonymi przez niego w czasie jego posiadania w dobrej wierze, wyżej przedstawiony. Tylko zatem od pilności posiadacza zależy zachowanie prawa do pożytków. Dopiero zaniechanie aktów pilności (wytoczenia powództwa posesoryjnego i wykonania wyroku uwzględniającego to powództwo) doprowadzi do utraty przezeń uprawnień do pożytków odłączonych od rzeczy po utracie przezeń posiadania.Powyższa wykładnia przepisów dostatecznie chroni dzierżawcę. Nie byłoby też celowe przyznanie mu dalej idącej ochrony, skoro zaniechaniem wspomnianych aktów pilności dałby wyraz swoistej obojętności wobec własnych uprawnień do pożytków z dzierżawionej rzeczy.Z powyższych wywodów wynika, że powodowi może się należeć od strony pozwanej wartość żwiru odłączonego od złoża żwirowni w czasie do 23 lipca 1959 r. (tekst jedn.: do czasu, gdy władał żwirownią jako posiadacz zależny), natomiast utracił w stosunku do pozwanej uprawnienia do żwiru wybranego przez nią po tym dniu, gdyż cofnąwszy w stosunku do niej powództwo poza sesoryjne, unicestwił następstwo przewidziane w art. 345 k.c. (art. 306 pr. rzecz.).Zawodzi wysnuwanie uprawnień do ostatnio wymienionej ilaści żwiru z treści art. 136 k.z. (art. 422 k.c.) w związku z twierdzeniem, że strona pozwana, obejmując w dniu 23 lipca 1959 r. żwirownię, świadomie skorzystała z czynu niedozwolonego, jakim było wyzucie z niej powoda. Przesłanką bowiem odpowiedzialności z powyższego przepisu jest szkoda, czyli uszczerbek majątkowy. Nie ma uszczerbku, jeśli spodziewana korzyść nie należy się danej osobie. Skoro żwir wybrany przez stronę pozwaną w czasie po dniu 23 lipca 1959 r. nie może się, jak powiedziano, należeć powodowi, powód nie mógł doznać szkody. Dlatego przepis art. 136 k.z. nie mógł w sprawie znaleźć zastosowania, zaczem zarzut jego naruszenia przez Sąd Wojewódzki jest bezzasadny.Z powyższych wywodów wynika też, że skoro strona pozwana nie mogła naruszyć stosunku zobowiązaniowego łączącego powoda z S., nie dopuściła się też czynu niedozwolonego tym, że dnia 29 czerwca 1959 r. zawarła z S. umowę dzierżawy tej żwirowni, którą dzierżawił powód. Nie dopuściła się też takiego czynu, gdy w dniu 23 lipca 1958 r. pozwoliła się wprowadzić do żwirowni, gdyż dla niej wprowadzenie to było wykonaniem umowy z 29 czerwca 1959 r. Dlatego też bezprzedmiotowe było odniesienie do niej zakazu z art. 302 pr. rzecz. (art. 342 k.c.), naruszenie którego to przepisu powód zarzucił Sądowi Wojewódzkiemu.Gdy pozwaną w posiadanie żwirowni wprowadził właściciel nieruchomości S., była ona posiadaczką dobrej wiary. Pojęcie dobrej i złej wiary dotyczy tylko stosunków między posiadaczem a właścicielem rzeczy, a nie między posiadaczami konkurującymi do władania tą samą rzeczą. Z tej przyczyny do stosunku między powodem a pozwaną nie mógł znaleźć zastosowania przepis art. 312 pr. rzecz. (art. 225 k.c.) i dlatego też Sąd Wojewódzki nie naruszył prawa, gdy wbrew odmiennemu zdaniu powoda powyższego przepisu nie zastosował. Odmienne wskazania Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, zawarte w wyroku z 31 grudnia 1960 r. wydanym w sprawie C 119/60, są oczywiście mylne.Jak wyżej wspomniano, powód twierdził, że w dniu 23 lipca 1959 r. miał pewną ilość żwiru przygotowanego do wybrania i wysyłki. Przygotowanie to polegało na zdjęciu z pokładu żwiru wierzchniej warstwy ziemi. O koszty swej odkrywki strony wiodły już, jak nadmieniono na wstępie, spór do sygn. C 119/60 Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy. W niniejszej sprawie sąd wyraził zdanie, że powód nie może już dochodzić tych kosztów, gdyż jego powództwo w sprawie C 119/60 zostało prawomocnie oddalone. Rację ma powód, że zdanie to uchybia przepisom art. 365 § 1 i 366 k.p.c., gdyż w niniejszej sprawie powód nie dochodzi kosztów odkrywki lecz równowartości odkrytego żwiru.Żwir ten, jako pospółka (co twierdzi powód, a co będzie wymagało sprawdzenia) nie wymagał przesiewania przez sita i wprost ze złoża wydobyty mógł być użyty przez nabywców. Gdyby tak było, mógłby już po odkrywce w pewnej miążności złoża (być może do ogólnego poziomu żwirowni) uchodzić za naturalny pożytek żwirowni i powód zgodnie z art. 71 pr. rzecz, (art. 190 k.c.) mógł nabyć go na własność dzięki samej odkrywce. Wobec wspomnianej właściwości żwiru zbędne i ekonomicznie niecelowe byłoby wydobycie go ze złoża dla ułożenia go np. w pryzmy i z pryzm ładowanie na samochody. Zabranie przez stronę pozwaną tego żwiru oznaczałoby pozbawienie powoda jego własności, a to z kolei, jak wywiedziono, uzasadniałoby powództwo odszkodowawcze powoda. Ponieważ Sąd Wojewódzki z tej podstawy sprawy nie rozpoznał, Sąd Najwyższy na - mocy art. 388 § 1 k.p.c. orzekł jak w sentencji.W związku z zarzutem rewizji powoda odnośnie sprzeczności ustaleń nadmienić należy (choć zarzucana sprzeczność dotyczy okoliczności nieistotnej dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, ale istotne może być dla sprawy C 4/65 Sądu Powiatowego w Brodnicy), że ustalenie, iż S. i powód uznali umowę z 4 lutego 1958 r. za rozwiązaną ze skutkiem natychmiastowym, co sugerować może zgodne jej rozwiązanie, jest sprzeczne z zeznaniem powoda, na którym Sąd Wojewódzki oparł to ustalenie.Powód, jak wynika z jego zeznań, nic takiego nie zeznał, co świadczyć mogłoby o zgodnym rozwiązaniu umowy. Takiemu rozwiązaniu przeczy zresztą treść pisma S. z 7 lipca 1959 r., którą jest odstąpienie od umowy (wypowiedzenie bez zachowania terminu wypowiedzenia według terminologii k.c.).Przy ponownym rozpoznaniu sprawy trzeba będzie przy pomocy biegłego wyjaśnić właściwości żwiru z przedmiotowej żwirowni, a więc czy wprost ze złoża wydobyty mógł być użyty przez te osoby, którym strona pozwana go zbyła, i ocenić, w jakiej warstwie mógł z tej przyczyny uchodzić za pożytek żwirowni. Przy określeniu ewentualnego odszkodowania należnego powodowi od pozwanej trzeba mieć na względzie wartość netto żwiru, a zatem odliczyć koszty odkrywki i inne obciążające dzierżawcę żwirowni. Ponieważ z jednego zdarzenia nie należą się dwa odszkodowania, trzeba będzie przy ponownym rozpoznaniu sprawy ustalić wynik procesu, który powód wytoczył S. (sprawa C 4/65 Sądu Powiatowego w Brodnicy), również o odszkodowanie.Właśnie z powyższego względu między stroną pozwaną a S. może zachodzić tzw. przypadkowa solidarność, wobec której ewentualne uwzględnienie obu powództw powoda powinno nastąpić in solidum.Powód zasadnie zaskarżył przysądzenie S. kosztów interwencji. Gdy S. oświadczył, że nie chce być interwenientem ubocznym i nie uiścił też wpisu od interwencji, nie mógł go Sąd Wojewódzki uczynić interwenientem, a tym samym - bez naruszenia art. 107 k.p.c. - zasądzić zwrotu "kosztów interwencji". Zasądzenie to, zawarte w pkt 3 sentencji zaskarżonego wyroku, podlegało uchyleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 312art. 134art. 302art. 136art. 316art. 690 KCart. 556 § 2 KCart. 59 KCart. 315art. 344 KCart. 311art. 224 § 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.