I CR 134/64
PostanowienieIzba Cywilna1966-06-07
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy biuro podróży ponosi odpowiedzialność kontraktową za śmierć uczestnika wycieczki zagranicznej w wyniku rzekomo niewłaściwej opieki medycznej, jeśli zapewniło podstawową pomoc medyczną zgodnie z umową międzynarodową, ale nie spełniło usprawiedliwionych żądań uczestnika dotyczących specjalistycznej opieki?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że biuro podróży ponosi odpowiedzialność kontraktową za szkodę wynikłą ze śmierci uczestnika wycieczki, jeśli nie zapewniło pełnej opieki medycznej, która okazała się potrzebna i możliwa w konkretnych okolicznościach, a także nie uszanowało usprawiedliwionych żądań uczestnika dotyczących pomocy lekarskiej. Odpowiedzialność ta wynika z szeroko ujętych obowiązków pozwanego w umowie, które wykraczają poza standardową pomoc medyczną dostępną na podstawie umów międzynarodowych. Niespełnienie żądania sprowadzenia lekarza kardiologa lub przewiezienia do szpitala, jeśli było to możliwe, uzasadnia odpowiedzialność pozwanego na podstawie przepisów o odpowiedzialności kontraktowej.Stan faktyczny
Powodowie domagali się odszkodowania od biura podróży "Orbis" w związku ze śmiercią męża i ojca podczas wycieczki do Bułgarii. Twierdzili, że pozwany nie zapewnił należytej opieki medycznej, co doprowadziło do zgonu. Mimo wezwań, nie sprowadzono kardiologa ani nie przewieziono chorego do szpitala. Sąd Wojewódzki uwzględnił powództwo, uznając związek przyczynowy między zaniedbaniami pozwanego a śmiercią. Pozwany w rewizji zarzucił błędne ustalenie stanu faktycznego i prawnego, w tym brak związku przyczynowego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie powództwa małol. Macieja Ch. i małol. Henryka Ch. oraz ich matki Wandy Ch. przeciwko Polskiemu Biuru Podróży "Orbis" w W. o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 28 czerwca 1965 r. uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo i przekazał sprawę w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktycznePowódka Wanda Ch. wraz z mężem Henrykiem Ch. oraz synem Maciejem w wyniku zawartej z pozwanym umowy - wyjechała w dniu 15 września 1964 r. z Warszawy pociągiem specjalnym na 21-dniową wycieczkę "Orbisu" do Bułgarii. Stosownie do programu wycieczki pobyt przewidziany był w miejscowości Złote Piaski.Powódka jest lekarzem chorób dziecinnych, jej mąż Henryk Ch. był lekarzem chirurgiem. Po przyjeździe na miejsce powódkę wraz z rodziną ulokowano w hotelu "Jagoda".W dniu 29 września 1964 r. zmarł mąż powódki Henryk Ch. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną jego zgonu była skleroza naczyń wieńcowych i zaczopowanie tętnicy wieńcowej lewej ramienia zstępującego z podejrzeniem zawału mięśnia sercowego.W związku ze śmiercią Henryka Ch. powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego odszkodowania w formie renty bieżącej, zadośćuczynienia za krzywdę moralną oraz zwrotu niewykorzystanych świadczeń i kosztów pogrzebu.Zdaniem powodów śmierć Henryka Ch. nastąpiła z winy pozwanego, który nie zapewnił mu natychmiastowej i właściwej opieki lekarskiej, nie rozporządzał odpowiednimi lekarstwami, nie zorganizował opieki szpitalnej i mimo żądania ze strony powódki i zmarłego jej męża nie sprowadził do niego lekarza kardiologa.Pozwany w odpowiedzi na pozew zaprzeczył, by przyczyną śmierci Henryka Ch. był zawał serca, powołał się na postanowienia umowy o współpracy w dziedzinie polityki społecznej, zawartej w dniu 12 lipca 1961 r. między PRL a Ludową Republiką Bułgarii (Dz. U. z 1962 r. Nr 28, poz. 132) oraz na postanowienia umowy, zawartej między pozwanym a Przedsiębiorstwem Turystyki Zagranicznej "Bałkanturyst", zapewniające turystom pozwanego bezpłatną pomoc lekarską w nagłych przypadkach oraz twierdził, że przewiezienie Henryka Ch. do szpitala i podanie mu leków wskazanych przez powódkę {morfiny i nitrogliceryny) przy gwałtownym przebiegu choroby nie zapobiegłoby śmierci męża powódki.Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanego na rzecz każdego z powodów po 40 000 zł z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę moralną i po 500 zł miesięcznie renty, poczynając od dnia 13 maja 1965 r., a nadto na rzecz powódki Wandy Ch. kwotę 7 540 zł z tytułu zwrotu kosztów przewiezienia zwłok i pogrzebu.Sąd Wojewódzki ustalił następujący stan faktyczny: gdy w dniu 29 września 1964 r. Henryk Ch. zachorował z objawami, które zdaniem powódki i jej męża uzasadniały podejrzenia zawału serca, powódka zażądała od kierownika wycieczki i od recepcjonisty hotelu natychmiastowej pomocy lekarskiej. Osoby te jednak okazały zupełną bezradność. Wobec tego sama powódka wezwała miejscowe Pogotowie Ratunkowe, którego lekarz po przybyciu do hotelu i zbadaniu męża powódki stwierdził, że zachorowanie jego ma tło nerwowe, wykluczając sugestie powódki, co do zawału serca. Lekarz ten mimo żądania powódki odmówił też podania choremu morfiny i nitrogliceryny. Medykamentów tych nie posiadała ani strona pozwana w swej podręcznej apteczce, ani nie było ich - w stacji Pogotowia Ratunkowego. Wobec tego, że stan zdrowia męża powódki pogarszał się, domagała się ona od przedstawiciela strony pozwanej, by zabrano jej męża do szpitala lub wezwano lekarza kardiologa. Nie odniosło to żadnego rezultatu, a ponownie wezwany lekarz pogotowia Ratunkowego znów zbagatelizował stan chorego i nie spełnił żądania powódki odnośnie sprowadzenia lekarza kardiologa, uważając żądanie to za niesłuszne. Zaraz po tej wizycie Henryk Ch. zmarł.Na tej podstawie Sąd Wojewódzki uznał (art. 134, 144 § 1 k.z.), że pozwany ponosi odpowiedzialność za śmierć Henryka Ch., gdyż nie zorganizował opieki lekarskiej nad uczestnikami wycieczki i nie udzielił mężowi powódki fachowej pomocy oraz "nie zawarł z Bułgarskim Ośrodkiem Zdrowia odpowiedniej umowy, co do pomocy lekarskiej dla uczestników swych wycieczek, a tylko powierzył pieczę nad ich zdrowiem małej stacji pogotowia ratunkowego, w której nie było nawet morfiny i nitrogliceryny". Sąd Wojewódzki nadto uznał, że pozwany wbrew postanowieniem "warunków szczególnych" nie dopełnił swych obowiązków umownych. Stosownie bowiem do postanowienia rozdziału V, ust. 1, pkt 1 tych warunków, kierownik grupy winien był zorganizować i zapewnić należytą pomoc lekarską, czego w rozpoznawanym wypadku nie uczynił, gdyż nie udzielił powódce pomocy w skierowaniu jej chorego męża do szpitala i nie uwzględnił jej żądania sprowadzenia lekarza kardiologa, mimo że powinien był liczyć się z diagnozą powódki i jej męża jako lekarzy. Między tymi zaniedbaniami pozwanego i śmiercią Henryka Ch. istnieje - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - związek przyczynowy, który uzasadnia odpowiedzialność pozwanego za szkodę powodów.Pozwany w rewizji zarzucił, że Sąd Wojewódzki bezpodstawnie ustalił, że pozwany nie zapewnił Henrykowi Ch. fachowej pomocy lekarskiej oraz z naruszeniem art. 144 k.z. przypisał pozwanemu winę powierzenia opieki lekarskiej (Pogotowia Ratunkowego w Warnie i odpowiedzialność za nieudzielenie przez to pogotowie właściwej pomocy lekarskiej. Skarżący następnie zarzucił, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a zwłaszcza nie przeprowadził powołanych przez strony dowodów na okoliczność, czy kierownik wycieczki w związku z chorobą Henryka Ch. i żądaniem powódki zrobił wszystko, by wywiązać się z obowiązków opieki nad uczestnikami wycieczki, oraz nie rozważył treści pisma Generalnej Prokuratury z dnia 23 marca 1965 r. Nr DSP I. Kpp. 348/64, wskutek czego sprzecznie z opinią biegłych wskazanych w wymienionym piśmie ustalił związek przyczynowy między niedbalstwem pozwanego a śmiercią Henryka Ch.Skarżący nadto zarzucił, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił również należycie sytuacji majątkowej powodów oraz kwestionował wysokość zasądzonego na rzecz powodów zadośćuczynienia.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje.Trafny jest zarzut skarżącego, że nie było podstaw do przypisania pozwanemu odpowiedzialności z art. 134, 144 k.z. za błędne postawienie diagnozy przez lekarza bułgarskiego pogotowia ratunkowego i nieudzielenie przez niego pomocy, której należało udzielić w wypadku choroby męża powódki.Pogotowie ratunkowe w nagłych wypadkach zachorowania lub uszkodzenia ciała jest w pierwszym rzędzie powołane do udzielenia pomocy lekarskiej. Zwrócenie się więc w wypadku nagłego zachorowania męża powódki do bułgarskiego pogotowia ratunkowego było właściwym sposobem przyjścia mu z pomocą lekarską.Nie można jednak zgodzić się z poglądem skarżącego, że zawezwanie pogotowia. ratunkowego i diagnoza lekarza tego pogotowia ratunkowego, co do rodzaju choroby, jak również odmowa tego lekarza przewiezienia do szpitala męża powódki zwolniły pozwanego od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną powodom przez śmierć Henryka Ch.Pozwany bowiem w umowie zawartej z uczestnikami wycieczki przyjął na siebie (rozdz. V, ust. 1, pkt 1 szczegółowych warunków uczestnictwa) obowiązek koordynacji usług i opiekę nad uczestnikami wycieczki.Z tak szeroko ujętego zakresu obowiązków pozwanego przedsiębiorstwa - uzasadnionego stosunkowo wysoką odpłatnością udziału w wycieczkach zagranicznych i wysokim ich standardem oraz pozycją, jaką w dziedzinie usług komunikacyjnych i turystyki zajmuje pozwane przedsiębiorstwo - wynika, że pozwany nie może ograniczyć swych świadczeń z zakresu pomocy lekarskiej do zapewnienia uczestnikom wycieczek tej tylko pomocy, z jakiej na podstawie umów zawartych w dziedzinie polityki społecznej między Polską Rzeczypospolitą Ludową a innymi państwami korzysta każdy obywatel polski przebywający za granicą, lecz że winien uczestnikom wycieczek zagranicznych zapewnić pełną opiekę lekarską, jaka w konkretnych okolicznościach okaże się potrzebna i możliwa. Okoliczność zatem, że pozwany zawarł z "Bałkanturystem" umowę, na mocy której zapewnił sobie pomoc lekarską, w nagłych wypadkach na warunkach porozumienia o pomocy sanitarnej, zawartego między Ministerstwem Zdrowia i Opieki Społecznej PRL i Ministerstwem Zdrowia LRB, nie uzasadnia jeszcze zwolnienia pozwanego od odpowiedzialności przyjętej w postanowieniach umowy stron (w szczegółowych warunkach uczestnictwa). Porozumienie to bowiem (Dz. U. z 1962 r. Nr 28, poz. 132) przewiduje możność korzystania za granicą z bezpłatnej pomocy lekarskiej w wypadku zachorowań wymagających natychmiastowej pomocy. Porozumienie to jednak nie wyklucza możności skorzystania przez obywatela polskiego, a więc i przez uczestnika wycieczki pozwanego z odpłatnej normalnej pomocy lekarza specjalisty.Pozwany, broniąc się przed odpowiedzialnością w związku z zarzutem powodów nieudzielenia właściwej pomocy lekarskiej Henrykowi Ch., winien był zatem wykazać, że w zakresie swych możliwości zapewnił mu taką pełną pomoc lekarską, że w szczególności zapewnił możność skorzystania z pomocy lekarza specjalisty oraz z użycia środków doraźnej pomocy stosowanych w nagłych wypadkach, do jakich niewątpliwie należą środki lecznicze stosowane w razie zawału serca. Z szerokiego ujęcia obowiązków pozwanego w postanowieniach umowy stron wynika również obowiązek honorowania usprawiedliwionych żądań uczestnika wycieczki w zakresie pomocy lekarskiej. Prawidłowy przeto jest pogląd Sądu Wojewódzkiego, że powódka i jej mąż mogli domagać się sprowadzenia lekarza kardiologa, jak i przewiezienia męża powódki do szpitala, oraz że kierownik wycieczki lub osoba, której pozwany w tym zakresie polecił opiekę nad uczestnikami wycieczki, mieli obowiązek umożliwić mężowi powódki skorzystanie z pomocy takiego lekarza.Żądanie pomocy takiego lekarza wysunięte przez powódkę i jej męża było usprawiedliwione choćby już z tej przyczyny, że obydwoje byli lekarzami, być może o większej wiedzy i doświadczeniu zawodowym, niż lekarz bułgarskiego pogotowia ratunkowego, a nadto, że środek zastosowany przez lekarza pogotowia ratunkowego nie przyniósł choremu ulgi, lecz przeciwnie stan jego zdrowia uległ pogorszeniu. W tej sytuacji osoby reprezentujące pozwanego nie mogły poprzestać na diagnozie i środkach stosowanych przez lekarza bułgarskiego pogotowia ratunkowego, tym bardziej, że powódka kwestionowała nawet, czy przybyła pogotowiem osoba jest lekarzem.Uwzględniając okoliczności ujawnione w sprawie, wydaje się, że spełnienie tych żądań leżało również w granicach możliwości funkcjonariuszy pozwanego lub osób, którym pozwany zlecił opiekę nad uczestnikami wycieczki. Śmierć bowiem męża powódki nastąpiła po upływie kilku godzin od jego zachorowania i od przybycia po raz pierwszy bułgarskiego pogotowia ratunkowego.Przy założeniu zatem, że możliwe było spełnienie żądania powódki i jej męża (ciężar dowodu przeciwnego obciąża pozwanego), niespełnienie ich żądania uzasadnia odpowiedzialność pozwanego z art. 239, 241 k.z.Zgodnie z tymi przepisami (art. 239, 241 k.z.) pozwany odpowiada wobec powodów za szkodę wynikłą i z nienależytego (pełnego) zorganizowania pomocy lekarskiej, jak i za niespełnienie w niniejszym wypadku usprawiedliwionego żądania powódki i jej męża, co do sprowadzenia lekarza kardiologa, umożliwienia dostarczenia im środków używanych powszechnie przez służbę zdrowia w przypadku zawału serca oraz ewent. przewiezienia męża powódki do szpitala.Gdyby jednak nawet przyjąć, że w rozpoznawanym wypadku zachodzi zbieg podstawowych odpowiedzialności kontraktowej i odpowiedzialności deliktowej, to z uwagi na to, że wynikający z postanowień umowy stron zakres obowiązków pozwanego, a tym samym zakres jego odpowiedzialności jest ujęty szerzej, aniżeli to przewidują przepisy o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym oraz również, dlatego, że nie istnieje szczególny przepis, który przewiduje prymat odpowiedzialności deliktowej przy rozpoznawaniu roszczeń odszkodowawczych w rodzaju dochodzone-go przez stronę powodową - nic nie stoi na przeszkodzie do stosowania przepisów regulujących odpowiedzialność kontraktową.Pozwany zatem ponosi odpowiedzialność nie tylko za niezorganizowanie lub nienależyte zorganizowanie pomocy lekarskiej dla uczestników wycieczek zagranicznych (art. 239 k.z.), lecz również odpowiada za działanie lub zaniechanie osoby, której zlecił wykonanie swego zobowiązania (art. 241 k.z.). Pozwany odpowiadałby więc także za niewłaściwe zorganizowanie pomocy lekarskiej przez Bułgarskie Pogotowie Ratunkowe, a zwłaszcza posługiwanie się osobą, która nie była lekarzem (gdyby ten zarzut strony powodowej okazał się usprawiedliwiony) oraz nieposiadanie w Pogotowiu morfiny i nitrogliceryny, jeżeli środki te należą do powszechnie stosowanych przez służbę zdrowia w nagłych wypadkach (przy zawale serca) i z tej przyczyny powinny znajdować się w dyspozycji dyżurnego lekarza każdego Pogotowia.Pozwanego można jednak obciążyć odpowiedzialnością za szkodę powodów wyrządzoną śmiercią Henryka Ch. tylko w wypadku związku przyczynowego między tą śmiercią a zaniedbaniami pozwanego lub osób, za które ponosi odpowiedzialność.Sąd Wojewódzki zaś przyjmując istnienie takiego związku, przyczynowego, nie rozważył treści pisma Prokuratury Generalnej PRL z dnia 23 marca 1965 r., w której w powołaniu się na opinię niewymienionych z nazwisk trzech lekarzy bułgarskich podano, że w wypadku męża powódki "postawienie nieprawidłowej diagnozy, powołanie w porę lekarza kardiologa celem konsultacji i niepodanie morfiny i nitrogliceryny choremu nie pozostają w związku przyczynowym ze śmiercią poszkodowanego, ponieważ rezultat ten nastąpiłby i przy prawidłowym postawieniu diagnozy i leczeniu choroby". Nie przeprowadził też żadnych innych dowodów w tym przedmiocie.W tej sytuacji trafny jest zarzut skarżącego, że ustalenie Sądu Wojewódzkiego w przedmiocie związku przyczynowego nie znajduje uzasadnienia w treści zebranego w sprawie materiału.Trafny jest też zarzut skarżącego, że Sąd Wojewódzki nie wyjaśnił należycie sytuacji majątkowej powodów. W szczególności Sąd ten nie wyjaśnił, czy dochody Henryka Ch. w wypadku uratowania go od śmierci - z uwagi na jego stan zdrowia skleroza naczyń wieńcowych) nie uległyby zmniejszeniu z tej przyczyny, że musiałby on ograniczyć zakres przyjętych przedtem na siebie obowiązków, co pociągnęłoby za sobą zmniejszenie zarobków.Wobec konieczności uzupełnienia materiału dowodowego oraz złożenia przez strony potrzebnych wyjaśnień Sąd Najwyższy z mocy art. 388 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- I CR 64/68 1968-03-28Czy pozwany biuro podróży ponosi odpowiedzialność za śmierć uczestnika wycieczki zagranicznej z powodu rzekomego nienależytego zorganizowania pomocy lekarskiej?
- III CZP 2/86 1986-02-25Czy biuro podróży odpowiada za działania lub zaniechania zagranicznych osób trzecich w zakresie żywienia uczestników zagranicznej wycieczki, którymi się biuro podróży posługuje w wykonaniu swych obowiązków, jeżeli uczest…
- V CSKP 44/21 2021-04-30Czy zaniedbania personelu medycznego i organizacyjne placówki medycznej, w tym brak wykonania badań diagnostycznych i opóźnione wdrożenie leczenia, mogą stanowić podstawę odpowiedzialności ubezpieczyciela za śmierć pacje…
- V CKN 97/00 2000-10-10Czy w przypadku ubezpieczenia kosztów leczenia za granicą, odpowiedzialność ubezpieczyciela obejmuje koszty leczenia poniesione przez ubezpieczonego po zakończeniu okresu ubezpieczenia, jeśli wynikają one z nagłego zacho…
- II CR 426/85 1985-12-10Czy przewoźnik morski ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie pasażera wynikłą z komplikacji ciążowych, jeśli nie wykaże braku winy?
Powołane przepisy
art. 134art. 144art. 239art. 241art. 388 § 1 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.