Rw 904/66
PostanowienieIzba Wojskowa1966-09-15
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wyzysk położenia przymusowego Macieja Ż. przez Ryszarda D. w celu uzyskania niewspółmiernych odsetek od pożyczek stanowi przestępstwo z art. 268 k.k. i czy sąd prawidłowo ocenił dowody oraz zastosował prawo materialne?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że wyzysk położenia przymusowego Macieja Ż. przez Ryszarda D. w celu uzyskania niewspółmiernych odsetek od pożyczek stanowi przestępstwo z art. 268 k.k. Sąd Najwyższy stwierdził, że położenie przymusowe Macieja Ż. wynikało z jego znacznego zadłużenia, fikcji zadłużenia u osoby trzeciej stworzonej przez oskarżonego, nacisków ze strony oskarżonego oraz groźby ujawnienia jego sytuacji służbowej, co skłoniło go do przyjęcia na siebie zobowiązań oczywiście niewspółmiernych do świadczeń wzajemnych. Sąd Najwyższy uznał również, że ocena dowodów przez sąd pierwszej instancji była prawidłowa i mieściła się w granicach swobody sędziowskiej.Stan faktyczny
Ryszard D. został oskarżony o wyzysk Macieja Ż. poprzez pożyczanie mu pieniędzy i pobieranie niewspółmiernych odsetek, co doprowadziło do zobowiązania Macieja Ż. do zapłaty kwot znacznie przewyższających pożyczone środki. Obrońca Ryszarda D. zaskarżył wyrok, zarzucając naruszenie prawa procesowego i materialnego, kwestionując ocenę dowodów i uznanie położenia Macieja Ż. za przymusowe. Sąd Najwyższy rozpoznał skargę rewizyjną obrońcy.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy pozostawił skargę rewizyjną obrońcy bez uwzględnienia i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, wprowadzając jedynie zmianę w brzmieniu sentencji orzeczenia o winie.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia płk W. Winawer.Sędziowie: płk A. Kruszka (sprawozdawca), płk B. Lisicki.Prokurator: płk S. Zalewski.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznał na posiedzeniu niejawnym, na skutek skargi rewizyjnej obrońcy, sprawę Ryszarda D., skazanego wyrokiem Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z dnia 15 września 1966 r. za przestępstwo z art. 268 k.k. na karę 1 roku więzienia z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat oraz na degradację za to, że w okresie od 1962 r. do 1965 r. włącznie, wyzyskując położenie przymusowe Macieja Ż., pożyczył mu różne kwoty pieniężne od 1.000 zł do 5.000 zł, pobierając niewspółmierne odsetki w wysokości od 200 zł miesięcznie do 200 zł dziennie, i w związku z tym z tytułu procentów od kwoty 10.000 zł otrzymał 17.000 zł oraz zobowiązanie do wpłacenia dalszych 16.000 zł.Obrońca zaskarżył wyrok z powodu naruszenia prawa materialnego oraz procesowego i wniósł o uchylenie wyroku i wydanie "stosownego postanowienia."Sąd Najwyższy postanowił skargę rewizyjną obrońcy pozostawić bez uwzględnienia, a wyrok Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie z 15 września 1966 r. w sprawie Ryszarda D. utrzymać w mocy z następującą zmianą brzmienia sentencji orzeczenia o winie: "Ryszard D. winien jest, że w końcu 1964 r. i w końcu sierpnia 1965 r., wykorzystując przymusowe położenie Macieja Ż., zawarł z nim umowę, wkładając na niego - w zamian za pożyczki w łącznej kwocie 10.000 zł i za zwłokę w ich zapłaceniu - obowiązek zapłacenia 30.000 zł i 16.000 zł, a więc kwot oczywiście niewspółmiernych do świadczeń wzajemnych."Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd.I. Zarzucając naruszenie prawa procesowego (art. 244 i 250 § 3 k.w.p.k.) obrońca twierdzi, że przesłanki, na których się oparł Sąd, przyjmując za podstawę do ustaleń faktycznych zeznania świadka Macieja Ż., są nieprawidłowe i błędne. Zdaniem obrońcy, sprzeczność wyjaśnień oskarżonego nie uzasadnia ich odrzucenia, skoro była ona w pewnym stopniu następstwem uzgodnienia z Maciejem Ż., ponieważ obaj oni zmierzali w określonym stadium procesu do umorzenia postępowania. Jednocześnie, odrzucenie wyjaśnień oskarżonego nie stanowi przesłanki do uznania za wiarogodne zeznań Macieja Ż., określonych przez Sąd jako niezmienne w toku całego postępowania. Obrońca wyraża przekonanie, że ta niezmienność jest wyrazem oczywistej tendencji do stworzenia przez Macieja Ż. "obrazu zdarzeń nakreślonego przy pomocy nieprawdopodobieństw, sprzecznych z elementarną logiką życia". Nie sposób przyjąć bowiem, by świadek godził się na przyjęcie na siebie zobowiązań na kwotę 46.000 zł przy zaciągnięciu o wiele niższej pożyczki oraz na wystawienie zobowiązania na 16.000 zł w sytuacji, gdy nie otrzymał zwrotu rzekomo poprzednio wystawionego zobowiązania na 30.000 zł, które - rzecz szczególna - nie znalazło się w postaci dokumentu w aktach sprawy. Obrońca, wskazując na ustalone w wyroku cechy osobowości Macieja Ż., jak rozrzutność, niegospodarność i niefrasobliwość, dochodzi w konkluzji do stwierdzenia, że przyjęcie w całości jego zeznań jest logicznie nieprawidłowe, błędne i wadliwe.Wywodów obrońcy nie można uznać za przekonywające.Sprzeczność wyjaśnień oskarżonego, która zadecydowała w dużym stopniu o ich odrzuceniu przez Sąd, nie wynikła - wbrew mniemaniu obrońcy - na tle uzgodnienia ich z Maciejem Ż., co miało prowadzić do umorzenia postępowania. Sąd wskazał wyraźnie w uzasadnieniu wyroku, że chodziło o sprzeczność wyjaśnień oskarżonego złożonych w dochodzeniu (kiedy to zaprzeczał by pożyczał własne pieniądze Maciejowi Ż., twierdził natomiast, że jedynie spełniał rolę pośrednika między nim a K.) w stosunku do wyjaśnień złożonych na rozprawie (w toku której przyznał się do tego, że sam był wierzycielem).Sąd wyrokujący w obszernym uzasadnieniu wyroku wskazał przekonywająco przesłanki, jakimi się kierował, odrzucając obronę oskarżonego i dając wiarę zeznaniom Macieja Ż. Dowody wymienione przez Sąd, w szczególności treść listu zredagowanego przez oskarżonego, przebieg nagranej na taśmę rozmowy oskarżonego z Maciejem Ż., wreszcie treść zawartego w aktach personalnych oskarżonego raportu do Ministra Obrony Narodowej przeczą tezie rewizji, jakoby niezmienność zeznań Macieja Ż. była następstwem stworzonego przez niego tendencyjnie obrazu zdarzeń i nie świadczyła o wiarygodności świadka.Wprawdzie istotnie może się wydawać nieprawdopodobne, żeby Maciej Ż. wziął na siebie tak niewspółmierne zobowiązania w stosunku do świadczeń oskarżonego i okazał tak daleko idącą lekkomyślność, nie wycofując wystawionego przedtem pisemnego zobowiązania na 30.000 zł, jednakże są to jedynie pozorne niekonsekwencje jego postępowania, nie przesądzające o odmówieniu wiary Maciejowi Ż. Nie można bowiem nie wziąć pod uwagę tej ewentualności, iż Maciej Ż., zaciągając pożyczki kilkakrotnie, ustalał każdorazowo oprocentowanie, które - zważywszy jego zamiar rychłego zwrócenia pożyczek - mogło mu się wydawać jako niezbyt wielkie obciążenie finansowe. Rachuby jednak Macieja Ż. na rychły zwrot pożyczek zawiodły, oprocentowanie zaciążyło poważnym brzemieniem i ograniczyło do zera możliwość spłacenia długu. Ta sytuacja narastała stopniowo. Maciej Ż. szukał z niej wyjścia, licząc ciągle jeszcze na spłacenie długu i godząc się na podwyższenie oprocentowania. Sąd określił Macieja Ż. jako osobnika niegospodarnego, o niefrasobliwym stosunku do własnej sytuacji materialnej. Te jego cechy tłumaczą w sposób logiczny przyczynę, dla której stawiał się on w coraz trudniejszej sytuacji.Fakt nieżądania przez Macieja Ż. zwrotu poprzednio wystawionego zobowiązania na 30.000 zł w związku z wystawieniem nowego na 16.000 zł tłumaczyć można tym, że Maciej Ż. oba zobowiązania oddał do rąk oskarżonego, którego nie traktował jako wierzyciela, lecz jako kolegę świadczącego mu przysługi w sensie pośredniczenia jedynie w zaciąganiu pożyczek. Maciej Ż. mógł mieć pełne zaufanie do oskarżonego, swego kolegi od kilkunastu lat. Stąd też mógł mniemać, że wystawione zobowiązania służyć mają zaspokojeniu żądań rzekomego wierzyciela K., z którym bezpośrednio w kontakcie pozostawał oskarżony, i że oskarżony jako kontrahent K. wystarczająco zabezpieczy swój interes, a tym samym i interes Macieja Ż. Zeznania Macieja Ż podkreślają taką właśnie przyczynę pomijania przez niego pobierania pokwitowań od oskarżonego na przekazane mu pieniądze.Aczkolwiek lekkomyślność postępowania Macieja Ż. jest oczywista, to jednak nie czyni ona jego zeznań niewiarogodnymi. Należy mieć na uwadze, że w oczach Macieja Ż. oskarżony w jego, a nie w swym interesie brał na siebie zobowiązania wobec K. i nie powinien w związku z tym ponosić strat. Maciej Ż. uważał za swą powinność wykonywać te zobowiązania, które rzekomo zaciągnął w jego interesie oskarżony w stosunku do K. Uważał, że w przeciwnym razie stawiałby w trudnej sytuacji swego kolegę, a oskarżony utwierdzał go w tym mniemaniu.Ten specyficzny stosunek wzajemnych zobowiązań Macieja Ż., oskarżonego i K., który w oczach oskarżonego nosił cechy rzeczywistości, a w gruncie rzeczy był fikcją, odpowiada w poważnej mierze na zarzut rewizji i tłumaczy, dlaczego Sąd nie uznał postępowania Macieja Ż. - w jego własnym oświetleniu - za nielogiczne i nieprawdopodobne oraz dlaczego w konsekwencji Sąd nie odrzucił zeznań Macieja Ż. jako nieprawdziwych.Instancja rewizyjna nie dopatruje się wad w ocenie dowodów dokonanej przez Sąd. Odpowiada ona przepisom procesowym i mieści się w granicach swobody zagwarantowanej Sądowi w art. 3 k.w.p.k.II. Podniesiony w rewizji zarzut naruszenia prawa materialnego sprowadza się do twierdzenia, że Sąd niesłusznie zastosował do czynu oskarżonego art. 268 k.k. Obrońca wywodzi, że Sąd błędnie uznał położenie Macieja Ż. w krytycznym czasie za przymusowe w rozumieniu tegoż art. 268 k.k. Zdaniem obrońcy Maciej Ż., pobierający ustalone uposażenie, nie dotknięty żadnymi ciosami wypadków losowych, nie może być uznany przy zaciąganiu pożyczek za znajdującego się w położeniu przymusowym w rozumieniu cytowanego przepisu. Obrońca podkreśla, że Maciej Ż. pobierał oprócz uposażenia służbowego wynagrodzenie za prace zlecone mu przez różne instytucje. Pewne kwoty wydawał na życie towarzyskie. Zaciąganie pożyczek w takiej sytuacji nie może być uważane za podyktowane przymusowym położeniem.Skoro Maciej Ż. sam zawiadomił władze o zaszłych wydarzeniach, to nie mógł się czuć zagrożony ich ujawnieniem. Tym argumentem usiłuje obrońca podważyć pogląd Sądu, że przymusowe położenie Macieja Ż. wynikało ze stanu zagrożenia, w jakim znajdował się na skutek gróźb ujawnienia dotyczących go faktów przed jego władzami. Zdaniem obrońcy nie może być również mowy w tym wypadku o groźbie z art. 250 k.k. lub o zmuszaniu z art. 251 k.k.Niezależnie od tej argumentacji rewizja podnosi, że do istoty przestępstwa z art. 268 k.k. należy nie tylko wyzyskanie przymusowego położenia, lecz także i to, by sprawca miał świadomość, iż zawierający z nim umowę znajduje się w takim położeniu, a nadto by istniało ono w chwili zawierania umowy, a nie dopiero w czasie wykonywania zobowiązań z niej wynikających. Dlatego, stojąc nawet na gruncie ustaleń wyroku, należy stwierdzić, że brak jest w czynie zarzuconym oskarżonemu cech przestępstwa. Nie oznacza to, że czyn ten jest obojętny z punktu widzenia kryteriów moralnych, dlatego też słuszne było pierwotne rozstrzygnięcie w postaci skierowania sprawy do orzecznictwa honorowego.Instancja rewizyjna uważa wywody rewizji mające uzasadnić zarzut naruszenia prawa materialnego za niesłuszne.Należy podkreślić, że Sąd uznał, iż Maciej Ż. znajdował się w przymusowej sytuacji w rozumieniu art. 268 k.k. dopiero od końca 1964 r. do sierpnia 1965 r., kiedy w związku z zaciągniętymi pożyczkami na naleganie oskarżonego wziął na siebie zobowiązania zapłacenia 30.000 zł i 16.000 zł.To ustalenie Sądu jest trafne. W sprzeczności z nim pozostaje treść sentencji wyroku, w której Sąd ustala okres popełnienia czynu obejmujący zasięgiem swym lata 62-64, w których Maciej Ż. zaciągnął pożyczki. Brzmienie sentencji podlega z tego powodu odpowiedniej korekturze przez wyeliminowanie z niej tego okresu i dokonanych przez oskarżonego w tym czasie czynności nie wiążących się z przymusowym położeniem Macieja Ż.Wadą sentencji wyroku jest nadto nieskonkretyzowane należycie określenie zawartych między oskarżonym a Maciejem Ż. umów. Również i w tym aspekcie brzmienie sentencji musi ulec zmianie.Na tle tych korektur tylko część argumentacji rewizji pozostaje aktualna i wymaga omówienia i wskazania, dlaczego należało ją uznać za nietrafną.Przepis art. 268 k.k., mówiąc o przymusowym położeniu, nie stawia warunku tego rodzaju, by położenie to było nie zawinione przez pokrzywdzonego. Położenie przymusowe jest okolicznością obiektywną należącą do istoty przestępstwa z art. 268 k.k. i przyczyny powstania takiego położenia są dla bytu przestępstwa z tego przepisu obojętne. Przymusowość położenia osoby polega na tym, iż aktualne warunki jej życia kształtują się tak dalece niekorzystnie, że bezpośrednio grożą wielką szkodą lub niemożnością zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych własnych i rodziny, i że aby tego uniknąć, jest ona skłonna do przyjęcia na siebie - w celu poprawienia swej sytuacji - zobowiązań nawet niewspółmiernie większych od pożądanych świadczeń wzajemnych innej osoby. Istotą przymusowego położenia jest niezbędność uzyskania świadczenia, mającego to położenie poprawić lub zapobiec grożącej szkodzie.Umyślne wyzyskanie tak rozumianego przymusowego położenia innej osoby do zawarcia z nią umowy wkładającej na nią obowiązek świadczenia majątkowego oczywiście niewspółmiernego do świadczenia wzajemnego - wyczerpuje znamiona czynu z art. 268 k.k.Czy Maciej Ż. znajdował się w położeniu przymusowym, gdy zobowiązywał się wobec oskarżonego do zapłacenia 30.000 zł i następnie 16.000 zł?Sąd wyrokujący słusznie odpowiedział na to pytanie twierdząco.W jesieni 1964 r. zadłużenie Macieja Ż. było już tak znaczne, że mimo dodatkowych dochodów nie mógł go zlikwidować. Fakt wydatkowania przez niego w tym czasie pewnych, niezbyt zresztą dużych kwot pieniężnych (łącznie ok. 2.000 zł w ciągu 2 lat) na tak zwane życie towarzyskie, tego stanu rzeczy w zasadzie nie zmieniał. Sytuacja Macieja Ż. była w krytycznym czasie specyficzna ze względu zwłaszcza na stworzoną przez oskarżonego fikcję, iż wierzycielem jest osoba trzecia, a nie oskarżony, oraz ze względu na stosunki domowe Macieja Ż., który zataił przed żoną swe zobowiązania pieniężne (dowiedziała się ona o nich ogólnie dopiero w ostatniej fazie od oskarżonego). Maciej Ż., przeświadczony, że faktycznie jest dłużnikiem K. i że oskarżony jedynie w drodze koleżeńskiej przysługi spełniał rolę pośredniczącą i poręczającą, oczywiście chciał być lojalny wobec oskarżonego i tym samym musiał przyjmować na siebie zobowiązania, które ten rzekomo przyjął wobec K. Wreszcie nie bez znaczenia dla sprawy był sposób skłaniania Macieja Ż. przez oskarżonego do podjęcia zobowiązań pieniężnych, o których mowa. Oskarżony mianowicie niedwuznacznie groził Maciejowi Ż. ujawnieniem wobec jego przełożonych faktu poważnego zadłużenia się, co oczywiście przedstawiłoby Macieja Ż. w ujemnym świetle i mogłoby mieć znaczenie przy wydawaniu służbowej opinii.Maciej Ż. groźbę tę traktował poważnie, a swą sytuację ujawnił przed przełożonymi dopiero wówczas, gdy doniosła o niej jego żona i gdy uzyskał dowody wskazujące, że jego poważne zadłużenie było w przeważającym stopniu wynikiem lichwy ze strony K., a nie samego faktu zaciągnięcia pożyczki.Wszystkie te czynniki w sumie stwarzały dla Macieja Ż. takie położenie przymusowe, że - dla uniknięcia trudności w zaspokojeniu podstawowych potrzeb rodziny, jakie by wynikły w razie wypłacenia oskarżonemu pieniędzy należnych mu z tytułu poprzednich umów, dla uniknięcia konfliktu z żoną, dla niestawiania w rzekomo kłopotliwej sytuacji oskarżonego oraz dla uniknięcia ujemnych skutków służbowych - zdecydował się na zawarcie z oskarżonym umów, w których wziął na siebie obowiązek zapłacenia kwot 30.000 zł i 16.000 zł, będących sumą zaciągniętej pożyczki w kwocie 10.000 zł oraz odsetek od tej kwoty, obliczonych w stosunku rażąco do niej niewspółmiernym.Oskarżony, pozostający w koleżeńskich stosunkach z Maciejem Ż., znał wszystkie czynniki stawiające Macieja Ż. w położeniu przymusowym, więcej nawet - sam dążył do wywołania tego położenia, stwarzając pozory zadłużenia się Macieja Ż. u K., a nie u niego, oraz grożąc wyciągnięciem ze strony K. konsekwencji na gruncie służbowym. Dążenie to podyktowane było chęcią uzyskania od Macieja Ż. świadczeń majątkowych oczywiście niewspółmiernych do świadczeń własnych.W tych warunkach położenie przymusowe Macieja Ż. oskarżony traktował jako środek skłonienia go do zobowiązania się do niewspółmiernych świadczeń. Nie może być więc wątpliwości, że oskarżony wyzyskał przymusowe położenie Macieja Ż. Sąd wyrokujący miał więc podstawy do stwierdzenia, że oskarżony czynem swoim wypełnił wszystkie ustawowe elementy przestępstwa z art. 268 k.k.Na marginesie tego stwierdzenia należy zauważyć, że błędny jest pogląd obrońcy, jakoby oskarżony nie wyczerpał jednocześnie swym działaniem znamion przestępstwa z art. 250 k.k. Oskarżony posłużył się w stosunku do Macieja Ż. groźbami, które ze względu na ich treść uznać należy za bezprawne. Użyte one zostały w stosunku do Macieja Ż. w celu zmuszenia go do działania, które faktycznie pod ich wpływem nastąpiło. Zasada art. 32 § 1 k.k.W.P. sprawiła jednak, że czyn oskarżonego trafnie został zakwalifikowany z przepisu surowszego.III. Stwierdzając zasadność orzeczenia o winie, instancja rewizyjna uznała, że również wymiar kary nastąpił w sposób zgodny z przepisami prawa.Oskarżony dopuścił się czynu, który oceniony pod kątem przesłanek wskazanych w art. 49 k.k.W.P., musi być uznany za wysoce dyskwalifikujący jego osobowość. Zwłaszcza fakt działania na szkodę swego kolegi świadczy o braku skrupułów, u oskarżonego, o jego bezwzględności w dążeniu do uzyskania korzyści majątkowych. Jest to okoliczność, która - nie tylko w aspekcie ogólnym uprawiania przez oskarżonego odrażającego w naszych warunkach społecznych wyzysku, lecz także w warunkach środowiska wojskowego, jako naruszająca podstawową zasadę koleżeństwa i wzajemnej pomocy - sprawia, że potępienie oskarżonego, jakie go spotkało w wyroku, jest w pełni uzasadnione.
Powiązane orzeczenia
- IV KK 96/17 2017-04-27Czy Sąd odwoławczy prawidłowo ocenił, że skazany dopuścił się przywłaszczenia powierzonych mu rzeczy ruchomych, mimo że nie było ustaleń co do jego zamiaru sprzedaży lub innego zbycia tych przedmiotów?
- V KRN 317/79 1980-01-16Czy brak wystarczających dowodów na zamiar wyłudzenia środków pieniężnych i przedmiotów wartościowych w momencie ich pobierania, przy jednoczesnym istnieniu okoliczności wskazujących na możliwość ich zwrotu, wyklucza odp…
- V KK 332/13 2014-03-27Czy brak zdolności kredytowej pokrzywdzonego, sam w sobie, stanowi "przymusowe położenie" w rozumieniu art. 304 k.k. i czy wyzysk tej okoliczności przez sprawcę może być podstawą skazania za przestępstwo lichwy?
- V KK 589/21 2022-08-10Czy obrona skazanego skutecznie wykazała rażące naruszenie przepisów postępowania przez sądy niższych instancji, które skutkowałoby uchyleniem zaskarżonego wyroku?
- Rw 156/79 1979-10-03Czy dowody przedstawione w sprawie, w szczególności zeznania Ryszarda L., wystarczają do przypisania Kazimierzowi A. winy za przestępstwo określone w art. 239 § 2 k.k. (przyjęcie łapówki w zamian za załatwienie awansu)?
Powołane przepisy
art. 268 KKart. 244art. 3art. 250 KKart. 251 KKart. 32 § 1 KKart. 49 KK§ 3§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.