I CR 211/63

WyrokIzba Cywilna1964-03-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zużycie przez pozwanego nienależnie otrzymanych pieniędzy na spłatę długu, w tym długu zaciągniętego przez współmałżonka, zawsze wyłącza istnienie wzbogacenia?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zaskarżony wyrok oparty jest na błędnej wykładni art. 127 Kodeksu cywilnego. Spłata długu przez wzbogaconego, nawet jeśli pieniądze zostały uzyskane nienależnie, prowadzi do zmniejszenia jego pasywów, a tym samym stanowi formę wzbogacenia. Dotyczy to również sytuacji, gdy wzbogacony spłaca dług zaciągnięty przez współmałżonka, gdyż wpływa to na majątek wspólny.
Stan faktyczny
Prokurator i Skarb Państwa domagali się zwrotu 140.000 zł, które zostały wypłacone pozwanemu na podstawie orzeczenia sądu, które następnie zostało uchylone. Pozwany twierdził, że całą kwotę wydał na spłatę długów zaciągniętych przez żonę i siebie w czasie jego pobytu w więzieniu. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że pozwany działał w dobrej wierze i zużył pieniądze na spłatę długów, co zgodnie z art. 127 k.z. zwalniało go z obowiązku zwrotu.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wiszniewski (sprawozdawca). Sędziowie: R. Czarnecki, B. Czyżewicz.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Prokuratora Wojewódzkiego i Skarbu Państwa (Sąd Wojewódzki dla Województwa Warszawskiego) przeciwko Władysławowi S.-N. o 140.000 zł, na skutek rewizji Prokuratora i Skarbu Państwa od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 15 stycznia 1963 r.,uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneProkurator żądał zasądzenia od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa kwoty 140.000 zł twierdząc, że zgodnie z postanowieniem Sądu Wojewódzkiego z 30.VI.1958 r. Skarb Państwa wypłacił pozwanemu kwotę 250.000 zł, że jednak postanowienie to zostało następnie uchylone w uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej, a w wyniku ponownego rozpoznania Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz pozwanego odszkodowanie tylko w kwocie 110.000 zł, a więc kwotę o 140.000 zł niższą od wypłaconej. W toku postępowania przed Sądem Wojewódzkim Skarb Państwa wstąpił do sprawy w charakterze strony powodowej.Pozwany wniósł o oddalenie powództwa zarzucając, że całą dochodzoną kwotę wydatkował w ten sposób, iż nie jest wzbogacony.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo z następującym uzasadnieniem:Prawomocnym postanowieniem z 30.VI.1958 r. Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz pozwanego 250.000 zł z tytułu szkód i krzywdy moralnej, spowodowanych niesłusznym skazaniem i przebywaniem w więzieniu od 16.IX.1947 r. do 1.XII.1956 r. Wydział Finansowy Sądu Wojewódzkiego wypłacił pozwanemu 30.000 zł w dniu 4.VIII.1958 r. i 220.000 zł w dniu 27.I.1959 r. Na skutek rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy wyrokiem z 26.II.1959 r. uchylił postanowienie z 30.VI.1958 r. W wyniku ponownego rozpoznania Sąd Wojewódzki przyznał pozwanemu odszkodowanie w kwocie 110.000 zł, a Sąd Najwyższy utrzymał w mocy to postanowienie Sądu Wojewódzkiego. Roszczenie powoda o zwrot kwoty 140.000 zł należy - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - ocenić według przepisów o nienależnym świadczeniu i niesłusznym wzbogaceniu. Pozwany, któremu wypłacono 250.000 zł na podstawie prawomocnego orzeczenia, działał w dobrej wierze, dysponując tymi pieniędzmi do dnia uchylenia przez Sąd Najwyższy tegoż postanowienia, i mógł nie liczyć się z obowiązkiem zwrotu (art. 127 k.z.). Przed dniem 26.II.1959 r. pozwany zużył całą otrzymaną gotówkę na zapłacenie długów zaciągniętych przez jego żonę w czasie jego przeszło 9-letniego przebywania w więzieniu oraz zaciągniętych przez niego samego w pierwszych latach po wyjściu z więzienia. Gdy pozwany przebywał w więzieniu, jego rodzina - żona i dwoje małoletnich dzieci - pozostała bez środków do życia i na pokrycie kosztów utrzymania rodziny i kosztów obrony pozwanego były zaciągane pożyczki u osób najbliższych i przyjaciół. W tej sytuacji - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - pozwany, zgodnie z art. 127 k.z., nie ma obowiązku zwrócenia pieniędzy wypłaconych mu przez Skarb Państwa.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję powoda i prokuratora od powyższego wyroku Sądu Wojewódzkiego, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Zaskarżony wyrok oparty jest na mylnej wykładni przepisu art. 127 k.z., a mianowicie na poglądzie, że w razie zużycia uzyskanej korzyści na spłatę długu wzbogacenie już nie istnieje. Pogląd taki jest mylny.Ciążący na osobie, która uzyskała nienależne świadczenie (art. 133 § 1 k.z.) lub niesłuszne wzbogacenie (art. 123 k.z.), obowiązek zwrotu sięga w zasadzie (art. 127 k.z.) do granicy istniejącego wzbogacenia. Jeżeli jednak ten, kto otrzymał nienależnie pieniądze od osoby trzeciej, zużyje je na zapłacenie swego długu, to wprawdzie pieniędzy tych już nie ma, lecz mimo to - wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego - jego wzbogacenie trwa nadal. Przez zapłatę długu zmniejszyły się bowiem jego passywa, czyli nastąpił wzrost majątku. Jeżeliby zatem pozwany na spłatę swych długów zużył pieniądze wpłacone mu nienależnie przez powoda, to w myśl art. 127 k.z. nie mógłby się skutecznie powoływać na to, że pieniędzy tych już nie ma. Nie do odparcia jest zresztą zarzut, że sam pozwany w piśmie z 25.I.1961 r. skierowanym do Wydziału Karnego Sądu Wojewódzkiego podał, iż część otrzymanej kwoty zużył na urządzenie mieszkania.Jeżeli jeden z małżonków otrzymane nienależnie od osoby trzeciej pieniądze zużył na spłatę pożyczek zaciągniętych przez współmałżonka, to nasuwa się zagadnienie, czy także i wtedy się wzbogacił. Na to pytanie należy odpowiedzieć twierdząco. Jeżeli jeden małżonek pożycza od osoby trzeciej pieniądze, to tylko on jest dłużnikiem owej osoby z tytułu umowy pożyczki (por. rozdział II uzasadnienia uchwały S.N. powziętej 10.IX.1962 r. w składzie siedmiu sędziów - OSNCP nr 1/1964, poz. 1). Aczkolwiek w tym wypadku drugi małżonek nie jest dłużnikiem owej osoby, to jednakże wierzyciel pierwszego małżonka może zaspokoić się nie tylko z jego majątku odrębnego, lecz także z majątku wspólnego obojga małżonków (art. 23 § 1 k.r.). Jeżeli więc małżonek dłużnika spłaci jego dług, to tym samym zmniejszają się "passywa majątku wspólnego", wskutek czego następuje wzbogacenie nie tylko po stronie małżonka, który był dłużnikiem (kontrahentem umowy pożyczki), ale także po stronie jego współmałżonka.Jeżeliby więc w niniejszej sprawie pozwany pieniędzmi uzyskanymi od powoda spłacił wierzycieli swej żony, to byłby wzbogacony - mimo że sam nie był biorącym pożyczkę. Tym bardziej zaś miałoby to miejsce, gdyby spłacił pożyczki zaciągnięte przez siebie samego.Skoro więc zaskarżony wyrok oparty jest na odmiennym, a nietrafnym rozumieniu art. 127 k.z., rewizje muszą odnieść skutek w postaci uchylenia zaskarżonego wyroku z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. Jest ono niezbędne, gdyż sprawy niniejszej niepodobna rozstrzygnąć merytorycznie bez dokonania dodatkowych ustaleń faktycznych.Nasuwa się mianowicie zagadnienie, czy zużycie przez pozwanego pieniędzy otrzymanych od powoda było zapłatą długu, a w szczególności, czy pomiędzy osobami trzecimi, które dały pewne kwoty żonie pozwanego, a żoną pozwanego istniał cywilnoprawny stosunek zobowiązujący żonę pozwanego do zwrócenia tym osobom otrzymanych od nich kwot, a więc czy wypłacenie im tych kwot było - w rozumieniu prawa - wykonaniem zobowiązania.W wypadku typowym nie byłoby wątpliwości, że osoba otrzymująca pieniądze od osoby drugiej, zawiera z nią, co najmniej w sposób dorozumiany, umowę pożyczki i zaciąga zobowiązanie (art. 430 k.z.) zwrócenia otrzymanej kwoty. Jednakże wypadek, z którego zrodziła się sprawa niniejsza, jest daleki od typowego. Jak to wydaje się wynikać z akt załączonych do akt niniejszej sprawy, pozwany został prawomocnie skazany na karę śmierci, następnie kara ta została mu w drodze łaski zamieniona na dożywotnie więzienie, a po przebyciu w więzieniu przeszło 9 lat pozwany został uniewinniony. Jak to ustala zaskarżony wyrok, żona pozwanego z małoletnimi dziećmi znajdowała się wówczas bez środków do życia, a osobami, które w czasie przebywania pozwanego w więzieniu dawały żonie pozwanego poważne kwoty, byłby osoby najbliższe i przyjaciele. W tej sytuacji, gdy pozwany skazany był na śmierć, a następnie na dożywotnie więzienie, nasuwa się przypuszczenie, że szanse zwrócenia przez żonę pozwanego tak poważnych kwot byłyby zapewne nierealne, a osoby najbliższe dawały żonie pozwanego te pieniądze bez zamiaru zobowiązywania jej do czegokolwiek. Otwarta jest możliwość, że osoby najbliższe i przyjaciele po prostu darowywali żonie pozwanego pieniądze, kierując się wyłącznie współczuciem nad bliską im uczuciowo rodziną osoby niesłusznie skazanej na śmierć czy dożywotnie więzienie. Jest więc prawdopodobne, że osoby te, dając pieniądze, i żona pozwanego, przyjmując je, nie zamierzali wcale nawiązywać jakiegokolwiek stosunku prawnego zobowiązującego żonę pozwanego do zwrócenia otrzymanych pieniędzy.Jeżeli więc pozwany, czego zapewne nikt wówczas nie mógł przewidzieć, został po 9 latach uniewinniony i wyszedł na wolność, to otwarta jest możliwość, że pozwany, płacąc owym osobom trzecim to, co od nich otrzymała jego żona, nie dokonywał tego w wykonaniu zobowiązania (gdyż to - w sensie prawa - nie istniałoby w takim wypadku), lecz dlatego, że poczuwał się do obowiązku moralnego względem ludzi bliskich, którzy przyszli z pomocą jego rodzinie, gdy znalazła się w nieszczęściu.Jeżeliby więc okazało się, że tak właśnie było w niniejszym wypadku, a mianowicie że ani na żonie pozwanego, ani na pozwanym nie ciążyło - w rozumieniu prawa - zobowiązanie do zwrócenia pieniędzy otrzymanych przez żonę pozwanego, to kwoty otrzymane przez żonę pozwanego nie byłyby passywami pozwanego ani jego żony; na skutek "zwrócenia" tych kwot nie następowałoby wówczas żadne zmniejszenie się passywów, a więc wypłacenie przez pozwanego pieniędzy otrzymanych od powoda byłoby zużyciem ich w taki sposób, że odtąd pozwany nie byłby już wzbogacony (art. 127 w związku z art. 133 § 1 k.z.).Także i co do kwot otrzymanych przez samego pozwanego po wyjściu z więzienia nie jest wyłączona możliwość udowodnienia przez pozwanego, że także co do tych kwot sytuacja przedstawiała się - wbrew domniemaniu faktycznemu - tak samo, jak to wyżej hipotetycznie przedstawiono co do kwot otrzymanych przez jego żonę.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 127art. 133 § 1art. 123art. 23 § 1art. 430§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.