III CR 193/62

WyrokIzba Cywilna1963-03-01

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy powództwo o ustalenie nieważności umowy sprzedaży udziału w nieruchomości, zawartej w celu pozoru, podlega przedawnieniu, a jeśli tak, to czy zarzut przedawnienia może być skutecznie podniesiony przez spadkobierców sprzedawcy?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że powództwo o ustalenie nieważności umowy na skutek pozorności oświadczenia woli nie podlega przedawnieniu, ponieważ nie jest to roszczenie w rozumieniu przepisów o przedawnieniu, lecz żądanie ustalenia stanu prawnego. Zarzut przedawnienia jest bezprzedmiotowy w stosunku do takiego żądania. Sąd podkreślił, że oddalenie powództwa z powodu upływu terminu mogłoby nastąpić tylko w przypadku terminu prekluzyjnego, którego prawo nie przewiduje dla powództw o ustalenie nieważności umowy. Ponadto, Sąd wskazał, że ustalenia Sądu Powiatowego dotyczące pozorności umowy były niewystarczające ze względu na upływ czasu od zawarcia umowy i śmierć jednej ze stron, co utrudniało obronę spadkobierców.
Stan faktyczny
Powód zawarł z Anną M. umowę przeniesienia praw spadkowych do nieruchomości w 1937 r., twierdząc, że umowa była pozorna i miała na celu uniknięcie egzekucji. Po wielu latach, po śmierci Anny M., powód wytoczył powództwo o ustalenie nieważności tej umowy. Sąd Powiatowy uznał umowę za nieważną. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając roszczenie za przedawnione. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego oraz wyrok Sądu Powiatowego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania, uznając, że powództwo o ustalenie nieważności umowy nie ulega przedawnieniu, ale jednocześnie wskazując na potrzebę ponownej oceny materiału dowodowego ze względu na upływ czasu.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia S. Kałamajski. Sędziowie: Z. Wiszniewski (sprawozdawca), B. Łubkowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Antoniego B. przeciwko 1) Irenie L., 2) Elżbiecie M. i 3) Adamowi M. o ustalenie nieważności umowy, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 5 czerwca 1962 r.,uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Dąbrowie Górniczej z 30 września 1961 r. i przekazał sprawę temuż Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym dnia 20.XII.1960 r. powód żądał ustalenia nieważności umowy notarialnej, jaką zawarł w dniu 14.XII.1937 r. z Anną M., spadkodawczynią pozwanych, w której to umowie przeniósł na Annę M. swe prawa spadkowe do nieruchomości będącej majątkiem spadkowym po ojcu obojga kontrahentów, a mianowicie 1/3 idealną część tej nieruchomości. Powód twierdził, że z Anną M. umówił się, iż przeniesienie własności jest tylko pozorne, ponieważ groziła mu wówczas egzekucja prowadzona przez Bank Rzemieślniczy. Powód twierdził też, że nie otrzymał od Anny M. żądanej ceny, poniósł nawet koszty sporządzenia tej pozornej umowy, a nieruchomość użytkuje nadal dotychczas.Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa, przecząc twierdzeniu o pozorności umowy i zarzucając przedawnienie oraz niedopuszczalność dowodu ze świadków.Sąd Powiatowy uwzględnił powództwo. Sąd ustalił stan faktyczny zgodnie z twierdzeniami powoda i uznał, że umowa z 1937 r. jest nieważna na skutek pozorności oświadczenia woli złożonego przez powoda za zgodą Anny M.Na skutek rewizji pozwanych Sąd Wojewódzki zmienił wyrok Sądu Powiatowego w ten sposób, że oddalił powództwo przyjmując, iż roszczenie powoda wywodzi się z prawa majątkowego, że zatem zarzut przedawnienia jest uzasadniony.Dnia 5.XII.1962 r., a więc przed upływem terminu 6-miesięcznego z art. 399 § 1 k.p.c., wpłynęła do Sądu Najwyższego rewizja nadzwyczajna Ministra Sprawiedliwości z wnioskiem o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Wojewódzkiego i oddalenie rewizji pozwanych od wyroku Sądu Powiatowego. Rewizja nadzwyczajna oparta jest na zarzucie, że żądanie ustalenia nie ulega przedawnieniu, a powództwo o ustalenie mogłoby ulec oddaleniu w braku interesu prawnego; skoro zaś interes ten jest oczywisty, pozwani zaś nie zakwestionowali ustaleń Sądu Powiatowego, to ich rewizja od tegoż wyroku powinna była ulec oddaleniu.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję nadzwyczajną, Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Orzeczone przez Sąd Wojewódzki oddalenie powództwa na skutek zarzutu przedawnienia wynika z nieporozumienia.Przedawnienie polega na tym, że po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, może uchylić się od zaspokojenia roszczenia. Skoro zaś uchylenie się od zaspokojenia wchodzi w rachubę tylko co do takiego uprawnienia, w stosunku do którego aktualne jest "zaspokojenie", to przedawnić się może tylko takie uprawnienie, którego odpowiednikiem jest obowiązek zaspokojenia. Prawo materialne nazywa takie uprawnienie roszczeniem.Zarzut przedawnienia może spowodować oddalenie powództwa tylko wówczas, gdy przedmiotem procesu jest "roszczenie" w powyższym znaczeniu (art. 106 p.o.p.c.). Tam zaś, gdzie pozew nie zmierza do zaspokojenia powoda, zarzut przedawnienia jest bezprzedmiotowy. Jeżeli więc powód nie dochodzi roszczenia w tym właśnie znaczeniu, a przedmiotem procesu jest - jak to właśnie ma miejsce w niniejszej sprawie - ustalenie nieważności umowy, czyli ustalenie nieistnienia praw, jakie miałyby wynikać z tej umowy, to w stosunku do takiego żądania pozwu aktualność zarzutu przedawnienia jest logicznym niepodobieństwem. Oddalenie powództwa z powodu upływu terminu, mogłoby w takich wypadkach nastąpić tylko wówczas, gdyby prawo materialne przewidywało termin prekluzyjny do wytoczenia powództwa. Dla powództwa o ustalenie nieważności umowy lub o ustalenie nieistnienia praw wynikających z tej umowy prawo nie przewiduje jednak terminu prekluzyjnego.Nieporozumienie, jakie w tym zakresie zaszło w stanowisku Sądu Wojewódzkiego, wynikło zapewne z tej przyczyny, że niektóre przepisy prawa procesowego używają określenia "roszczenie" w innym znaczeniu, powodując nierzadko błędy ekwiwokacji.Skoro więc zarzut przedawnienia nie mógł uzasadnić oddalenia powództwa, to zaskarżony wyrok oddalający odpowiadałby w ostatecznym wyniku prawu tylko wtedy, gdyby z subsumcji własnych twierdzeń powoda wynikała bezzasadność żądanego ustalenia albo gdyby powód nie miał interesu prawnego w żądanym ustaleniu. Z własnych twierdzeń powoda nie wynika jednak ani brak interesu prawnego, ani bezzasadność żądania. Dotychczasowy stan sprawy nie wskazuje na brak interesu prawnego, a okoliczność, że - według własnych twierdzeń powoda - niegodziwy był cel oświadczenia woli złożonego w umowie z 1937 r. rzekomo tylko dla pozoru, nie pozbawiałaby powoda możności powoływania się na pozorność (por. orzeczenie S.N. z 25.I.1960 r. - OSPiKA nr 7-8/1961, poz. 197) i żądania ustalenia nieważności tej umowy. Tak więc Sąd Wojewódzki nie miał podstaw do oddalenia powództwa i w tym zakresie pogląd rewizji nadzwyczajnej jest trafny.Jednakże - wbrew poglądowi wypowiedzianemu w rewizji nadzwyczajnej - z powyższego nie wynika, by Sąd Wojewódzki powinien był oddalić rewizję pozwanych od wyroku Sądu Powiatowego. Aczkolwiek bowiem zawarty w tej rewizji zarzut, że roszczenie powoda jest przedawnione, był chybiony w świetle powyższych wyjaśnień, a zarzut, że niedopuszczalne było dowodzenie pozorności zeznaniami świadków i stron, był sprzeczny z zasadą prawną uchwaloną przez Całą Izbę Cywilną Sądu Najwyższego w dniu 21.VII.1954 r. (OSN 1/1955, poz. 1), to jednak niepodobna odmówić trafności zarzutowi rewizji pozwanych, kwestionującemu dokonaną przez Sąd Powiatowy ocenę zebranego materiału. W tym zakresie należy bowiem zważyć, co następuje:Pomiędzy zawarciem umowy z 14.XII.1937 r. a wytoczeniem powództwa w niniejszej sprawie o ustalenie nieważności tej umowy upłynęło 23 lata, w którym to okresie zmarła spadkodawczyni pozwanych a kontrahentka tej umowy i rzekoma wspólniczka porozumienia o jej pozorności. Jest jasne, że z powodu upływu tych 23 lat przedstawienie przeciwdowodów przez pozwanych, którzy kontrahentami umowy nie byli, jest szczególnie trudne i że ta właśnie okoliczność jest oczywista także dla powoda. Jednakże im trudniejsza jest w takiej sytuacji obrona pozwanych, tym cięższy staje się dowód spoczywający na powodzie. Aby bowiem w procesie wytoczonym dopiero po 23 latach - i to nie przeciwko kontrahentowi, lecz przeciwko jego spadkobiercom - móc uznać za udowodnione twierdzenia powoda o pozorności uzgodnionej przez niego ze spadkodawczynią pozwanych, musiałyby być usunięte wszelkie wątpliwości w sposób szczególnie przekonywający. Sam fakt wytoczenia procesu dopiero po 23 latach stwarza silne domniemania faktyczne przeciwko prawdziwości twierdzenia powoda, który musiałby przede wszystkim udowodnić istnienie okoliczności, jakie by w pełni usprawiedliwiały fakt wytoczenia powództwa dopiero w grudniu 1960 r. Nieudowodnienie takich okoliczności mogłoby kwestionować moc dowodową tych zeznań, z których miałoby wynikać uzgodnienie pozorności umowy z 14.XII.1937 r. Jeżeliby nadto prawdziwe było twierdzenie pozwanych, że matka ich, kontrahentka umowy z 14.XII.1937 r., zmarła w roku 1943, a zatem jeżeliby pozew został wytoczony dopiero po 17 latach po jej śmierci, to okoliczność ta mogłaby mieć kapitalne znaczenie dla prawidłowego zastosowania przepisu art. 242 § 1 k.p.c.Skoro więc Sąd Powiatowy dokonał ustaleń faktycznych zgodnych z twierdzeniami powoda bez rozważenia wyżej wskazanych istotnych elementów materiału sprawy, to wyrok Sądu Powiatowego naruszał powołany przepis art. 242 § 1 k.p.c. Sąd Wojewódzki powinien był zatem uwzględnić zarzut naruszenia tegoż przepisu i z tej przyczyny uchylić wyrok Sądu Powiatowego, a ponieważ tego nie uczynił, uchyleniu ulegają wyroki sądów obu instancji, przy czym sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpoznania.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 399 § 1 KPCart. 106art. 242 § 1 KPC§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.