I CO 4/58

UchwałaIzba Cywilna1958-03-24

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy niedopuszczenie pracownika do pracy bez rozwiązania umowy o pracę uprawnia pracownika do wystąpienia z powództwem o dopuszczenie go do pracy?
Ratio decidendi
Niedopuszczenie pracownika do pracy bez rozwiązania umowy o pracę uprawnia tego pracownika do wystąpienia z powództwem o dopuszczenie go do pracy. Pracownik w stosunku pracy jest nie tylko dłużnikiem, ale i wierzycielem, co oznacza, że ma prawo domagać się dopuszczenia go do wykonywania umówionej pracy. W takiej sytuacji zastosowanie znajduje przepis art. 250 § 1 k.z. dotyczący zwłoki w wykonaniu zobowiązania wzajemnego.
Stan faktyczny
Powódka została jednostronnie przeniesiona przez pracodawcę do innej pracy bez rozwiązania umowy o pracę. Pracodawca wypłacał powódce wynagrodzenie, jednak powódka domagała się zatrudnienia jej w poprzednim miejscu pracy. Spór dotyczył prawa pracownika do domagania się dopuszczenia do pracy w sytuacji, gdy stosunek pracy nie został rozwiązany, a jedynie zmieniono miejsce wykonywania pracy.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że niedopuszczenie pracownika do pracy bez rozwiązania umowy o pracę uprawnia tego pracownika do wystąpienia z powództwem o dopuszczenie go do pracy.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: J. Kamiński, J. Krzyżanowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marii G. przeciwko Skarbowi Państwa (Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w A.) o dopuszczenie do pracy, po rozpoznaniu zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w Białymstoku postanowieniem z dnia 14 stycznia 1958 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 388 k.p.c.:"Czy niedopuszczenie do pracy pracownika bez rozwiązania umowy o pracę uprawnia pracownika do wystąpienia z powództwem o przywrócenie go do pracy w trybie art. 10 dekretu z 18 stycznia 1956 r.?"uchwalił:"Niedopuszczenie pracownika do pracy bez rozwiązania umowy o pracę uprawnia tego pracownika do wystąpienia z powództwem o dopuszczenie go do pracy".Uzasadnienie faktycznePismem z dnia 19 września 1957 r. Prezydium PRN w A. jednostronnie przeniosło powódkę z pracy w protezowni dentystycznej w A. do pracy w Przychodni Obwodowej - Poradni dentystycznej. Między stronami jest bezsporne, że stosunek pracy nie został rozwiązany, a strona pozwana wypłaca nawet powódce należne jej wynagrodzenie, powódka jednak domaga się zatrudnienia jej w poprzednim miejscu pracy. W związku z tym Sąd Wojewódzki w Białymstoku przedstawił Sądowi Najwyższemu w trybie art. 388 k.p.c. przytoczone na wstępie zagadnienie prawne.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:W uzasadnieniu swego postanowienia Sąd Wojewódzki trafnie wysunął zastrzeżenie co do zastosowania w sprawie niniejszej art. 10 dekretu z dnia 18 stycznia 1956 r. (Dz. U. Nr 2, poz. 11), albowiem przepis ten reguluje wypadki, gdy umowa o pracę zostaje rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym, choć bez przewidzianej prawem przyczyny. W drodze odstępstwa od poprzednio obowiązujących zasad prawa pracy art. 10 przyznaje pracownikowi bezzasadnie zwolnionemu - oprócz prawa do odszkodowania - prawo żądania przywrócenia do pracy na poprzednich warunkach. Przepis ten nie dotyczy natomiast sytuacji, gdy stosunek pracy trwa, a między stronami sporne jest jedynie to, jaką pracę pracownik powinien wykonywać. Kwestii tej nie regulują również inne przepisy prawa pracy. W tych warunkach zachodzi konieczność sięgnięcia do przepisów ogólnych, tj. do Kodeksu zobowiązań. W rachubę wchodzą przy tym przepisy Kodeksu zobowiązań o wykonywaniu zobowiązań wzajemnych.Przed rozstrzygnięciem, który z tych przepisów może w sprawie niniejszej mieć zastosowanie, należy rozważyć zagadnienie wstępne, a mianowicie czy powódka ma pozycję - gdy chodzi o wykonywanie umówionej pracy - wyłącznie dłużnika, czy też wierzyciela. Z mocy umowy o pracę pracownik obowiązany jest świadczyć swą pracę na rzecz zakładu pracy, jest więc w tym zakresie jego dłużnikiem w rozumieniu prawa obligacyjnego. To nie przesądza jednak jeszcze zagadnienia, gdyż dłużnik w tym samym zakresie może być także wierzycielem, mianowicie wówczas, gdy ma on nie tylko obowiązek określonego świadczenia, ale i prawo spełnienia (lub spełniania) tego świadczenia. Jest to wprawdzie sytuacja nietypowa, ale zachodzi właśnie w stosunku pracy, którego jedną stroną jest - tak jak w sprawie niniejszej - uspołeczniony zakład pracy. Zgodnie bowiem z art. 14 Konstytucji, praca jest zarówno prawem, jak i obowiązkiem każdego obywatela. Powołana zasada konstytucyjna wyraża nie tylko tę myśl, że w naszych warunkach ustrojowych każdy zdolny do pracy obywatel ma możność uzyskania odpowiedniej pracy, ale ponadto stwarza dla pracownika, a więc dla obywatela, który już wszedł w określony stosunek pracy, prawo domagania się, aby bez uzasadnionej przyczyny nie pozostawał on bezczynny i aby faktycznie wykonywał pracę, której się podjął, gdyż tylko w ten sposób spełnia on rzeczywiście - a nie tylko formalnie - swój obywatelski obowiązek pracy. Dlatego przez samo wypłacanie powódce umówionego wynagrodzenia strona pozwana nie zaspokaja jeszcze wszystkich jej roszczeń wypływających ze stosunku pracy.Również i zasada ochrony mienia społecznego prowadzi do wniosku, że uspołeczniony zakład pracy nie jest uprawniony do wypłacenia pracownikowi wynagrodzenia bez faktycznego zatrudnienia go, gdyż dzieje się to z oczywistym uszczerbkiem tego mienia.Z zasad powyższych uznać należy, że pracownik uspołecznionego zakładu pracy jest - gdy chodzi o świadczenia pracy - nie tylko dłużnikiem, ale i wierzycielem, a więc że tym samym przysługuje mu prawo domagania się, aby dopuszczono go do wykonywania umówionej pracy. Zresztą jeśli chodzi o powódkę, to prawo takie przysługuje jej jeszcze z innej przyczyny. Jak to mianowicie wynika z akt sprawy, strona pozwana bynajmniej nie ogranicza się do odmowy dopuszczenia pozwanej do pracy, którą - według twierdzeń pozwu - strony umówiły, lecz ponadto wyciąga z bezczynności powódki konsekwencje przewidziane w ustawie z dnia 28.X.1950 r. (Dz. U. Nr 50, poz. 458) o zawodzie lekarza (pismo strony pozwanej z dnia 12.X.1957 r.). I z tego przeto względu powódka ma interes prawny w realizacji żądania, aby została dopuszczona do pracy.W tych warunkach, skoro powódka jest w zakresie świadczenia pracy nie tylko dłużnikiem, ale i wierzycielem, w sprawie ma zastosowanie przepis art. 250 § 1 k.z., który m.in. stanowi, że jeśli jedna ze stron dopuści się zwłoki w wykonaniu zobowiązania wzajemnego, druga strona może dochodzić wykonania zobowiązania. Taka właśnie sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej, skoro pozwana nie pozwala powódce - przynajmniej w świetle twierdzeń pozwu - na wykonywanie jej uprawnień wynikających z umowy o pracę.Istnieje oczywiście istotna różnica między przywróceniem do pracy z mocy art. 10 dekretu z dnia 19 stycznia 1956 r. a dopuszczeniem do pracy orzeczonym z mocy art. 250 k.z. W pierwszym wypadku w rachubę wchodzi orzeczenie konstytutywne, skoro zmienia (kształtuje) ono stan prawny spowodowany jednostronnym zerwaniem umowy przez zakład pracy, w drugim zaś orzeczenie ma jedynie moc deklaratywną, gdyż stwierdza, jakie prawa przysługują pracownikowi i nakazuje honorowanie tych praw przez drugą stronę.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy udzielił na postawione pytanie w zasadzie odpowiedzi twierdzącej, z tym jedynie zastrzeżeniem, że roszczenie powódki wynika nie z art. 10 wymienionego dekretu, lecz z ogólnych przepisów o zobowiązaniach wzajemnych.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 388 KPCart. 10art. 14art. 250 § 1art. 250§ 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.