IV CR 964/55

PostanowienieIzba Cywilna1957-04-15

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pozwana spółdzielnia utraciła prawo do powoływania się na wady fizyczne dostarczonych uchwytów, mimo ich przeróbki i zużycia części, a także czy zawiadomienie o wadach było skuteczne?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Wojewódzki nie rozważył wszechstronnie zebranego materiału dowodowego, w szczególności zeznań świadka D. dotyczących warunków umowy oraz zeznań świadka T. odnośnie zgłaszania wad. Ponadto, Sąd Wojewódzki błędnie uznał ustne zawiadomienie o wadach za nieskuteczne, podczas gdy przepisy kodeksu cywilnego nie wykluczają takiej formy zawiadomienia, a jedynie wskazują, że wysłanie pisma lub telegramu jest wystarczające. Przeróbka i zużycie części uchwytów przez pozwaną nie pozbawiały jej prawa do żądania obniżenia ceny, co jednak nie zostało rozpatrzone przez Sąd Wojewódzki.
Stan faktyczny
Powód dostarczył pozwanej spółdzielni uchwyty, z których część została przez pozwaną przerobiona i zużyta. Pozwana zarzuciła wady fizyczne dostarczonego towaru. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej część dochodzonej należności, uznając, że uchwyty odpowiadały umowie i że pozwana nie dopełniła obowiązku zawiadomienia o wadach. Pozwana wniosła rewizję, kwestionując ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia M. Piekarski. Sędziowie: H. Dąbrowski (sprawozdawca), J. Knap.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Tadeusza S. przeciwko Rzemieślniczej Spółdzielni Pracy Budownictwa Przemysłowego w Poznaniu o 14.700 zł, po rozpoznaniu rewizji pozwanej od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 14 września 1955 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania przekazał.Uzasadnienie faktycznePismem z dnia 12 lutego 1953 r. pozwana Spółdzielnia zamówiła u powoda 5.000 sztuk uchwytów po cenie 4 zł za 1 sztukę. Powód wykonał i przesłał pozwanej 4.350 sztuk uchwytów na łączną sumę 17.400 zł. Na poczet tej sumy powód otrzymał 2.700 zł, wobec czego domaga się zapłaty reszty należności w kwocie 14.700 zł.Pozwana zarzuciła, że dostarczone uchwyty nie odpowiadały warunkom umowy. Przyznała, że 1.200 sztuk uchwytów po ich przeróbce zużyła. Należność za te uchwyty wynosi 4.800 zł. Na poczet tej sumy powód otrzymał 2.700 zł, należy mu się zatem - zdaniem pozwanej - jeszcze 2.100 zł. Do wysokości tej sumy pozwana uznała żądanie pozwu, wnosząc o oddalenie powództwa w pozostałej części.Wyrokiem częściowym z dnia 6 kwietnia 1955 r. Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej 2.100 zł. Wyrok ten uprawomocnił się. Dalszym wyrokiem z dnia 14 września 1955 r., obecnie zaskarżonym, Sąd Wojewódzki zasądził od pozwanej resztę dochodzonej sumy, tj. 12.600 zł, przytaczając w uzasadnieniu, co następuje:Złożone do akt próbki uchwytów nadają się do użycia "w mur". Dostarczone przez powoda uchwyty odpowiadały zatem umowie. Według art. 326 k.z. kupujący obowiązany jest zawiadomić sprzedawcę o wadzie. Pozwana obowiązku tego nie dopełniła, gdyż przyjęła towar i wystawiła pokwitowanie bez zastrzeżeń. Ponadto pozwana, chcąc odstąpić od umowy, powinna była postawić towar do dyspozycji, a nie przerabiać czy dostosowywać znaczną część uchwytów do swych potrzeb. Pozwana utraciła zatem możność podnoszenia zarzutu co do wad fizycznych. Zarzut ten zresztą zgłoszony został ustnie i przez osobę nie będącą stroną z umowy, bo przez pracownika wobec prezesa zarządu pozwanej spółdzielni i po upływie kilku dni.W rewizji opartej na podstawach wymienionych w art. 371 § 1 i 3 k.p.c. pozwana domaga się zmiany wyroku przez oddalenie powództwa lub uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżąca słusznie zarzuca, że Sąd Wojewódzki bez wszechstronnego rozważenia materiału zebranego w sprawie ustalił, iż dostarczone przez powoda uchwyty odpowiadały umowie. Pozwana celem bliższego wyjaśnienia postanowień umowy powołała dowód ze świadka D. Sąd Wojewódzki dowód z tego świadka przeprowadził, lecz zeznań jego co do tych okoliczności nie rozważył. Powyższe zaś ustalenie oparł wyłącznie na zeznaniach świadka J., jakkolwiek świadek ten zeznał, że "nie był obecny przy umowie stron i nie zna warunków umowy".Sąd Wojewódzki nie poczynił również należytych ustaleń, które umożliwiałyby ocenę, czy pozwana zawiadomiła powoda o wadach towaru we właściwym do zachowania praw z tytułu rękojmi terminie miesięcznym od wykrycia wad określonych w art. 324 § 1 k.z., bądź też, jeżeli sprzedaż była czynnością handlową dla obu stron (a w tym zakresie brak jest ustaleń) - w terminie wskazanym w art. 552 k.h. Skarżąca kwestionuje ustalenia Sądu, że nie dopełniła ona obowiązku zawiadomienia powoda o wadach dostarczonych uchwytów, gdyż "przyjęła towar i wystawiła pokwitowanie odbioru bez zastrzeżeń". Powołany przez pozwaną świadek T. zeznał, że wytknął wady towaru tak przy odbiorze, jak i blisko w 2 tygodnie później wobec samego powoda, w czasie jego bytności w Poznaniu. Sąd Wojewódzki nie zajął stanowiska co do zeznań tegoż świadka. Ustalenie zaś Sądu Wojewódzkiego, że zarzut wad fizycznych został ogłoszony przez osobę nie uprawnioną, gdyż "przez pracownika wobec prezesa Spółdzielni", oparł Sąd na zeznaniach świadka D., które dotyczyły innych, wyżej przytoczonych okoliczności. Sąd Wojewódzki bezpodstawnie uznał, że zawiadomienie o wadach nastąpiło ustnie i dlatego jest pozbawione skutków prawnych. Przepisy art. 324 § 2 k.z. i art. 552 § 3 k.h. stanowią, że do dokonania zawiadomienia o wadach "wystarcza" wysłanie pisma lub telegramu, nie stanowią jednak, iż ustne lub telefoniczne zawiadomienie pozbawione jest doniosłości. Słowo "wystarcza" dotyczy nie formy zawiadomienia, lecz czasu, w którym ma ono nastąpić. Wystarcza więc, by pismo lub telegram były wysłane w terminie wskazanym w art. 324 § 1 i 552 § 1 i 2 k.h., nie jest natomiast konieczne, by pismo lub telegram w tym terminie doszło do sprzedawcy. Strony mogą wprawdzie zastrzec w umowie, że zawiadomienie o wadach powinno nastąpić na piśmie. Z materiału sprawy nie wynika jednakże, by strony umówiły się, że zawiadomienie ma nastąpić w tej formie.Zarzut pozwanej, że odstąpiła ona od umowy, jest jednak nieuzasadniony. Niesporne jest - i pozwana przyznaje to w rewizji - iż dostarczone przez powoda uchwyty przerabiała na swe potrzeby i 1.200 sztuk tych uchwytów zużyła. W tym postępowaniu pozwanej, uwzględniając liczbę zużytych przez nią uchwytów, Sąd Wojewódzki prawidłowo, w świetle art. 43 i 47 § 1 p.o.p.c., dopatrzył się przejawu woli pozwanej, iż od umowy nie odstępuje. Nie pozbawia to pozwanej, w razie wykazania przesłanek z art. 325 k.z., prawa żądania obniżenia ceny. Żądanie takie zgłosiła pozwana w piśmie z dnia 19 kwietnia 1955 r. Tego żądania Sąd Wojewódzki jednak nie rozpatrzył.Z przytoczonych przyczyn Sąd Najwyższy na podstawie art. 384 k.p.c. zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania przekazał.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 326art. 371 § 1art. 324 § 1art. 552art. 324 § 2art. 552 § 3art. 43art. 325art. 384 KPC§ 1§ 2§ 3

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 18.07.2026.