SA/Wr 701/83
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny1984-01-13
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa podjęcia pracy przez pełnoczasowego kaznodzieję wyznania Świadkowie Jehowy, ze względu na wykonywanie funkcji religijnych, może być uznana za uporczywe uchylanie się od pracy z przyczyn społecznie nieusprawiedliwionych w rozumieniu ustawy o postępowaniu wobec osób uchylających się od pracy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że odmowa podjęcia pracy przez pełnoczasowego kaznodzieję wyznania Świadkowie Jehowy, motywowana wykonywaniem funkcji religijnych, nie może być automatycznie traktowana jako uporczywe uchylanie się od pracy z przyczyn społecznie nieusprawiedliwionych. Brak formalnego uznania związku wyznaniowego przez państwo nie pozbawia jego członków konstytucyjnego prawa do wolności wyznania, a świadczenie posług religijnych nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sąd uchylił decyzję o wpisaniu do wykazu osób uchylających się od pracy, wskazując na błędną wykładnię art. 7 ustawy przez organy administracji.Stan faktyczny
Józef B., pełnoczasowy kaznodzieja Świadków Jehowy, zwrócił się o zwolnienie z obowiązku pracy, powołując się na pracę społeczną i utrzymanie z darowizn. Po odmowie jego wniosku, został wpisany do ewidencji osób uchylających się od pracy i odmawiał przyjęcia proponowanych mu miejsc pracy. Organy administracji uznały jego zachowanie za uporczywe uchylanie się od pracy z przyczyn społecznie nieusprawiedliwionych, powołując się na brak uznania wyznania przez państwo. Józef B. zaskarżył decyzję do Naczelnego Sądu Administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody Wałbrzyskiego oraz poprzedzającą ją decyzję Naczelnika Miasta Gminy w B. K. i zasądził od Wojewody Wałbrzyskiego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny uznał zasadność skargi Józefa B. na decyzję Wojewody Wałbrzyskiego z dnia 29 lipca 1983 r. w przedmiocie wpisania do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy i na podstawie art. 207 par. 1 i 2 pkt 3 Kpa uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Naczelnika Miasta Gminy w B. K., a także - zgodnie z art. 208 Kpa - zasądził od Wojewody Wałbrzyskiego kwotę złotych sześćset tytułem zwrotu kosztów postępowania na rzecz skarżącego.
Józef B. zwrócił się w dniu 31 marca 1983 r. do Urzędu Miasta i Gminy w B. K. z prośbą o zwolnienie go z obowiązku pracy, albowiem pracuje społecznie jako pełnoczasowy kaznodzieja wyznania Świadkowie Jehowy, co nie pozwala mu na podjęcie pracy zawodowej. Jednocześnie wyjaśnił, że pozostaje na utrzymaniu pracującej żony, dalszej rodziny oraz swoich współwyznawców. Jednakże wniosek ten nie został uwzględniony i Józefa B. wpisano do ewidencji osób uchylających się od pracy, przedstawiając mu następnie 9 ofert pracy, których konsekwentnie nie przyjmował z wyżej podanych powodów.
Wszczynając postępowanie administracyjne o wpisanie Józefa B. do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy, organ orzekający I instancji ustalił, że z tytułu zarobków jego żony miesięczny dochód na 1 osobę w rodzinie wynosi zaledwie 2.837 zł, a on sam nie chce udokumentować wysokości kosztów utrzymania, finansowanych przez współwyznawców. Opierając się na tych ustaleniach, Naczelnik Miasta i Gminy w B. K., decyzją nr 1/83 z dnia 4 lipca 1983 r., wydaną na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu wobec osób uchylających się od pracy /Dz.U. nr 35 poz. 229/, postanowił wpisać Józefa B. do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy.
W postępowaniu odwoławczym utrzymano w mocy powyższe rozstrzygnięcie decyzją podjętą z upoważnienia Wojewody Wałbrzyskiego z dnia 29 lipca 1983 r. nr ZS-9225/2-83, stwierdzając w jej uzasadnieniu, że wyznanie Świadkowie Jehowy nie ma statusu wyznania uznanego przez władze PRL i dlatego skarżący podlega rygorom cytowanej ustawy.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Józef B. wskazał, że źródłem jego utrzymania - poza zarobkami żony - jest wsparcie ze strony współwyznawców, rodziców, a także brata zamieszkałego w Szwecji. podkreślał dalej, że działalność kaznodziejska prowadzona przez Świadków Jehowy, przyczyniając się do podnoszenia poziomu moralnego społeczeństwa, służy także utrzymaniu ładu i porządku społecznego oraz poszanowania władzy, a rzetelna postawa członków tego wyznania była widoczna w trudnym dla kraju okresie, kiedy to reprezentowana przez niego grupa wyznaniowa nie stwarzała najmniejszych trudności władzom państwowym. Skarżący wyrażał zresztą nadzieję na rychłe unormowanie statusu jego wyznania, na co wskazuje przychylna postawa właściwych władz, a także przekonanie, że ustawa nie jest wymierzona przeciwko kaznodziejom Świadków Jehowy, lecz różnego rodzaju "niebieskim ptakom".
Odpowiadając na powyższą skargę, organ II instancji wnosił o jej oddalenie, uzasadniając to stanowisko, jak w motywach zaskarżonej decyzji, i podkreślając, że skoro wyznanie Świadkowie Jehowy nie jest uznawane, to skarżący - jako zwykły obywatel - podlega rygorom ustawy, a ponieważ w jego postępowaniu występuje element uporczywego uchylenia się od pracy, usprawiedliwione było wpisanie go do wykazu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 196 par. 1 Kpa, kontroli legalności sprawowanej przez sąd administracyjny podlegają decyzje administracyjne w rozumieniu art. 104 par. 2 Kpa, jeżeli z mocy art. 196 par. 2 Kpa lub przepisu szczególnego zostały poddane takiej kontroli, która dotyczy prawidłowości zastosowania przepisów prawa i ich wykładni, nie obejmuje natomiast pozostałych przesłanek podejmowania zaskarżonych rozstrzygnięć.
W świetle przepisów ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu wobec osób uchylających się od pracy /Dz.U. nr 35 poz. 229/ bezsporna jest kwestia, w jakiej formie następuje wpisanie do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy czy rozstrzygnięcia w tej materii podlegają zaskarżeniu do sądu administracyjnego. otóż art. 8 ust. 1 tej ustawy stanowi, że wpisanie do tego wykazu następuje na podstawie decyzji terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego, w myśl zaś art. 9 decyzja w tym przedmiocie może być zaskarżona do sądu administracyjnego na zasadach określonych w przepisach kodeksu postępowania administracyjnego.
Stosownie do dyspozycji art. 7 ustawy, wpisaniu do wykazu podlega taka osoba, która spełnia następujące przesłanki, określone w jego hipotezie:
- została wpisana w trybie art. 3 ust. 1 ustawy do ewidencji osób uchylających się od pracy,
- organ administracji udzielił jej wcześniej pomocy przewidzianej w art. 6 ustawy, a więc wskazał miejsce pracy, bądź pomagał w podjęciu nauki, podniesieniu lub zmianie kwalifikacji albo podjęciu pracy na własny rachunek przy uwzględnieniu miejscowych potrzeb,
- pomimo udzielonej pomocy w powyższym zakresie uporczywie uchyla się od podjęcia pracy lub nauki w szkole z przyczyn społecznie nie usprawiedliwionych,
- utrzymuje się ze źródeł nie ujawnionych lub sprzecznych z zasadami współżycia społecznego.
Łączne wystąpienie tych przesłanek zobowiązuje organ administracji do podjęcia decyzji o wpisaniu do wykazu, ponieważ użycie w dyspozycji omawianego przepisu określenia "podlega wpisaniu" oznacza związanie organu. Ograniczoną możliwość działania w sferze uznania administracyjnego pozostawia organom orzekającym w tych sprawach jedynie art. 8 ust. 4 tej ustawy, pozwalający na zawieszeniu postępowania o wpisanie do wykazu na czas nie dłuższy niż 3 miesiące, jeżeli są uzasadnione postawy do przyjęcia, że osoba, której postępowanie dotyczy, podejmie pracę lub naukę, a jej zachowanie nie ma demoralizującego wpływu na środowisko.
Przedstawiona konstrukcja art. 7 natomiast wyłącza wydanie decyzji o wpisaniu do wykazu, jeśli w postępowaniu administracyjnym stwierdzono brak chociażby jednej z wymienionych przesłanek takiej decyzji. Ustalenie występowania dwóch pierwszych, a mianowicie wpisania do ewidencji oraz wcześniejszego udzielenia pomocy w myśl art. 6 ustawy, nie nastręcza trudności, albowiem umożliwia posługiwanie się zobiektywizowanymi kryteriami. Stwierdzenie natomiast występowania dwóch kolejnych przesłanek uzależnione jest od wcześniejszego nadania znaczenia użytym przy ich formułowaniu pojęciom nieostrym oraz od oceny ustalonego w sprawie stanu faktycznego w świetle tych pojęć. Uchylanie się bowiem od pracy musi być "uporczywe", a jednocześnie wynikać z przyczyn "społecznie nie usprawiedliwionych", środki utrzymania takiej osoby zaś muszą pochodzić ze źródeł nie ujawnionych lub "sprzecznych z zasadami współżycia społecznego".
Nadanie znaczenia tym pojęciom w warunkach konkretnej sprawy i ustalenie, czy jej stan faktyczny odpowiada nadanemu znaczeniu, pozostawia ustawodawca ocenie organów administracji wydającym decyzje o wpisaniu do wykazu. Jednocześnie, w celu stworzenia warunkowego należytego wyjaśnienia okoliczności niezbędnych do dokonania powyższej oceny, ustawodawca nałożył na organ orzekający obowiązek, aby w toku postępowania o wpisanie do wykazu ustalił źródło utrzymania oraz warunki życia osoby, której postępowanie dotyczy. Skoro wymienione pojęcia nieostre występują w normie prawnej, a zgodność zaskarżonych decyzji z treścią norm prawnych jest przedmiotem kontroli sądowoadministracyjnej, to prawidłowość interpretacji, to jest ustalenia znaczenia tych pojęć i oceny opisanego przy ich użyciu stanu faktycznego konkretnej sprawy, podlega pełnej kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego, wszczynanej na skutek skargi wniesionej na decyzję administracyjną, wydaną z powołaniem się na przepisy posługujące się takimi pojęciami. Z natury zaś pojęć nieostrych, nie dających się określić za pomocą kryteriów prawnie zdefiniowanych, wynika konieczność odwołania się do założeń aksjologicznych systemu prawnego, prawidłowości społecznego i gospodarczych, zasad słuszności lub doświadczenia życiowego.
Ponieważ wpisanie do ewidencji osób uchylających się od pracy jest jedną z przesłanek wydania decyzji o wpisaniu do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy, to kontrolując ostateczną decyzję w tym przedmiocie sąd administracyjny nie może ograniczyć się do skonstatowania samego faktu wpisania do ewidencji, lecz jest także uprawniony do zweryfikowania prawidłowości tego wpisu w świetle warunków dopuszczalności tej czynności, określonych w art. 1 cytowanej ustawy. Do takiej ewidencji bowiem wpisuje się obywateli polskich, mężczyzn w wieku od 18 do 45 lat, jeżeli co najmniej przez okres 3 miesięcy nie pozostawali w stosunku pracy lub nie pobierali nauki w szkole, albo nie byli zarejestrowani jako poszukujący pracy. Takie osoby są obowiązane zgłosić się do terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego właściwego ze względu na miejsce ich pobytu i złożyć temu organowi wyjaśnienia co do powodów pozostawania bez pracy, bądź niepobierania nauki. Artykuł 2 ustawy natomiast wymienia kategorie osób nie podlegających powyższemu obowiązkowi, a wśród nich także "duchownych i zakonników kościołów i związków wyznaniowych uznanych przez Państwo" /pkt 9/. Skoro zaś według niewadliwych ustaleń poczynionych w postępowaniu administracyjnym skarżący - w czasie wpisywania do ewidencji - był obywatelem polskim, ukończył 33 rok życia, nie pozostawał w stosunku pracy, nie pobierał nauki i nie był zarejestrowany jako poszukujący pracy, a jednocześnie nie należą do żadnej z kategorii osób wymienionych w art. 2 ustawy, ponieważ wspólnota wyznaniowa Świadkowie Jehowy niewątpliwie nie może być potraktowana jako "związek wyznaniowy uznany przez Państwo", to prawidłowo został wpisany przez organ administracji do ewidencji osób uchylających się od pracy. W sprawie administracyjnej o wpisanie skarżącego do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy powstała więc pierwsza - z przewidzianych w art. 7 ustawy - przesłanka podjęcia decyzji w tej sprawie.
W okresie od wpisania skarżącego do ewidencji do podjęcia w niniejszej sprawie decyzji organu I instancji, organ ten wskazał skarżącemu 9 miejsc pracy, udzielając mu w ten sposób pomocy przewidzianej w art. 6 ustawy, co oznacza spełnienie także drugiej przesłanki podjęcia takiej decyzji.
Rozważając kwestię, czy w rozpoznawanej sprawie zachodzi także kolejna przesłanka określona w art. 7 ustawy, należy zgodzić się z oceną organów orzekających, że "w postępowaniu skarżącego występuje element uporczywego uchylania się od pracy", skoro od 1978 r. nie podejmuje on zatrudnienia, a proponowanych mu miejsc pracy nie przyjmuje, powołując się na swoją społeczną działalność kaznodziejską. Jak jednak wcześniej wspomniano, nie wystarczy stwierdzenie "uporczywego" charakteru uchylania się od pracy, musi on bowiem wynikać "z przyczyn społecznie nie usprawiedliwionych". Jeżeli przyczyną w rozumieniu tego zwrotu będzie "czynnik wywołujący dane zjawisko jako swój skutek", to wykonywanie funkcji "pełnoczasowego kaznodziei" jest niewątpliwie przyczyną, z powodu której skarżący odmawia podjęcia stałej pracy zarobkowej. Przyczyna owa jednak musi być zakwalifikowana jako "społecznie nie usprawiedliwiona", a więc - uwzględniając słownikowe znaczenie słów użytych w tym sformułowaniu: z punktu widzenia społecznego, ogólnego - nieuzasadniona, niesłuszna, nie oparta na obiektywnych racjach, podstawach /Słownik Języka Polskiego, tom III, str. 296, 623, 640/.
To, że wspólnota wyznaniowa Świadkowie Jehowy nie należy do kategorii "związków wyznaniowych uznanych przez Państwo", nie oznacza więc samo przez się, iż stałe wykonywanie funkcji duchownych na rzecz członków tego wyznania /współwyznawców/ jest w rozumieniu omawianego przepisu przyczyną "społecznie nie usprawiedliwiającą" uchylania się od podjęcia innej pracy zarobkowej.
Punktem wyjścia do rozważań w tej kwestii muszą być oczywiście zasady Konstytucji PRL, która w art. 82 ust. 1 /zdanie pierwsze/ stwierdza, że Polska Rzeczpospolita Ludowa zapewnia obywatelom wolność sumienia i wyznania, w zdaniu następnym zaś stanowi, iż kościół i inne związki wyznaniowe mogą swobodnie wypełniać swoje funkcje religijne. Uwzględniając przepisy ustaw oraz postanowienia konwencji i paktów międzynarodowych, nauka prawa wyznaniowego tworzy katalog uprawnień jednostki, wywodzących się z zasady wolności sumienia i wyznania, a wśród nich także uprawnienie do uzewnętrzniania przekonań religijnych indywidualnie lub wspólnie, prawo do uczestniczenia w obrzędach i uroczystościach kultowych lub też otrzymywania posług religijnych. Konstytucja wprawdzie postanawia jednocześnie /art. 82 ust. 2/, że "zasady stosunku Państwa do kościoła oraz sytuację prawną i majątkową związków wyznaniowych określają ustawy", ale interpretacja systemowa umożliwia tylko taki wniosek, że owe ustawy mogą rozwinąć lub skonkretyzować konstytucyjną zasadę wolności sumienia i wyznania, nie zaś wyłączyć ją lub ograniczyć /M. Pietrzak: Prawo wyznaniowe, Warszawa 1982, str. 177, 189-190/.
Użytemu w art. 2 omawianej ustawy pojęciu "związków wyznaniowych uznanych przez Państwo" odpowiadają te związki, których sytuacja prawna została uregulowana indywidualnie w drodze ustaw i dekretów wydanych na podstawie Konstytucji marcowej z 1921 r. lub w drodze indywidualnych aktów administracyjnych /decyzje Ministra Administracji Publicznej z 1946 r./, albo też w sposób przewidziany dekretem z dnia 5 sierpnia 1949 roku o zmianie niektórych przepisów prawa o stowarzyszeniach /Dz.U. nr 45 poz. 335/, a więc przez nadanie formy organizacyjnej stowarzyszenia zarejestrowanego lub stowarzyszenia zwykłego.
Brak unormowania sytuacji prawnej związku wyznaniowego powoduje nieskuteczność jego działań jako organizacji społecznej na płaszczyźnie państwowego porządku prawnego, nie ogranicza jednak obywateli tworzących społeczny substrat tego związku, a więc wspólnotę wyznaniową, w korzystaniu z konstytucyjnego prawa do wolności wyznania. Skutki "uznania", bądź "nieuznania", dotyczą tylko związku wyznaniowego, nie zaś samego wyznania. Członkowie takiego wyznania /wyznawcy/ korzystają oczywiście z prawa do uprawiania praktyk i otrzymywania posług religijnych, będących istotnym elementem treści i zarazem gwarancją realności zasady wolności sumienia i wyznania. Nie przysługują im jedynie te ułatwienia i przywileje, jakie przepisy szczególne wiążą z przynależnością do związków wyznaniowych o uregulowanej sytuacji prawnej. Na przykład ustawa z dnia 29 marca 1962 r. o zgromadzeniach /Dz.U. nr 20 poz. 89 ze zm./ wyłączyła spod przewidzianej w niej reglamentacji prawnej publiczną działalność kultową uznanych przez państwo związków wyznaniowych, prowadzoną w obrębie kościołów, kaplic i domów modlitwy, które w tych warunkach - na mocy art. 24 ust. 1 pkt 10 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. - Prawo lokalowe /Dz.U. 1983 nr 11 poz. 55/ - nie podlega szczególnemu trybowi najmu lokali i budynków.
Podsumowując tę część wywodu, można już sformułować wniosek, że ponieważ zasady konstytucyjne oraz postanowienia umów międzynarodowych /między innymi Aktu Końcowego KBWE/ zapewniają każdemu obywatelowi wolność wyznania i praktykowania religii indywidualnie lub zbiorowo, to stałe pełnienie funkcji duchowych, związanych z zaspokojeniem potrzeb religijnych członków określonej wspólnoty wyznaniowej, nie może być traktowane jako "przyczyna społecznie nie usprawiedliwiająca" odmowy podjęcia innej pracy także wówczas, gdy owa wspólnota nie uzyskała jeszcze statusu "związku wyznaniowego uznanego przez Państwo".
Trafność tego wniosku znajduje dalsze potwierdzenie w argumentach wywodzonych z konkretnej sytuacji grupy wyznaniowej Świadkowie Jehowy. Postawienie iunctim pomiędzy brakiem "uznania przez Państwo" a "przyczynami społecznie nie usprawiedliwiającymi" w stosunku do osób zajmujących się wyłącznie posługami religijnymi pomijałoby powszechnie znaną okoliczność wysokich wymagań, czy wręcz "rygoryzmu moralnego", dobrowolnie przyjętego przez członków tego wyznania, a także zgodność - a co najmniej niesprzeczność - podstawowych poglądów, głoszonych przez jego kaznodziejów, z systemem uniwersalnych wartości moralnych akceptowanych w społeczeństwie socjalistycznym. Godzi się zresztą zauważyć, że poglądy i praktyka w kwestii takiej wartości, jaką jest praca, tak zasadniczej dla tej społeczności, znacznie wyprzedzają obecny stan świadomości społecznej. Nie można również zaprzeczyć słuszności twierdzenia skarżącego, że w ostatnich latach przedstawiciele tego wyznania, pomimo swego "fundamentalizmu" doktrynalnego, wykazywali większe zrozumienie dla nadrzędnych wartości bytu państwowego niż wielu duchownych uznanych kościołów, które z powodu tradycji i znaczenia mocnej związane są z losami Państwa. Zapewne te właśnie względy, a także ograniczenie działalności do ram ściśle religijnych, oraz brak przejawów moralnego lub materialnego wsparcia dla antyustrojowej opozycji, ukształtowały taką politykę organów państwa wobec wyznania Świadkowie Jehowy, która nie doprowadziła wprawdzie do jego uznania jako związku wyznaniowego, ale praktyczne aspekty tej polityki pozwalają przyjąć, że polega ona na oczywistej i zaawansowanej tolerancji /por. B. W. Olszewska: Czekanie na "wielki ucisk" - "Polityka" 1983, nr 40, str. 3/. Straciła już także na znaczeniu kwestia odmowy wypełniania przez członków tego wyznania niektórych obowiązków państwowych z pobudek religijnych, skoro w 1980 r. wprowadzona została zastępcza służba wojskowa dla poborowych, przeznaczonych do niej "na ich prośbę", co może być motywowane również względami religijnymi /rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 września 1980 r. w sprawie zastępczej służby poborowych - Dz.U. nr 23 poz. 87/. Na marginesie wypada zauważyć wątpliwości nauki prawa i opinii publicznej w sprawie odmowy zarejestrowania związku wyznaniowego Świadkowie Jehowy, co jest traktowane jako przykład ograniczeń wolności sumienia i wyznania /por. recenzja K. Urbana wcześniej cytowanej pracy M. Pietrzaka: Państwo i Prawo 1983, nr 2, str. 115/, a także społecznej zasadności takiej interpretacji przepisów omawianej ustawy, jaką przyjęły organy orzekające w niniejszej sprawie /patrz S. Podemski: Plama na rejestrze, "Polityka" 1984, nr 1, str. 14/.
W świetle przedstawionego stanowiska Sądu /art. 209 Kpa/, odmowa nawiązania stosunku pracy z powodu wykonywania funkcji "pełnoczasowego kaznodziei" lub stałego świadczenia innych posług religijnych na rzecz członków wyznania /wyznawców/ świadkowie Jehowy nie powinna być - w braku wystarczających ku temu podstaw - traktowana jako uporczywe uchylanie się od pracy z "przyczyn społecznie nie usprawiedliwionych" w rozumieniu przepisu art. 7 omawianej ustawy. Konsekwencją jednak braku uznania związku wyznaniowego mogą być istotne trudności dowodowe w wykazaniu, która w rzeczywistości wykonuje wymienione wyżej funkcje. Organ administracji państwowej wprawdzie jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy /art. 77 par. 1 Kpa/, to jednak w myśl ogólnej zasady przeprowadzenia dowodów, ten, kto twierdzi, że jest "pełnoczasowym kaznodzieją" wyznania Świadkowie Jehowy, powinien to udowodnić. Trudno jednak oczekiwać, aby organ administracji poprzestał na samym tylko oświadczeniu strony, która - wobec braku uznania związku wyznaniowego - nie będzie potrafiła udowodnić swego twierdzenia stosownymi dokumentami, wystawionymi przez władze tego związku lub organ administracji państwowej właściwy w sprawach wyznań.
Oceniając występowanie czwartego warunku wpisania do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy, to jest utrzymywanie się adresata decyzji ze źródeł nieujawnionych lub sprzecznych z zasadami współżycia społecznego, należy uwzględnić te same przesłanki, które doprowadziły do sformułowania wcześniej wypowiedzianego poglądu co do charakteru przyczyn odmowy podjęcia pracy przez osobę wykonującą stale funkcje kaznodziejskie. Kierując się zaś tymi przesłankami, nie można oczywiście przyjąć, że utrzymywanie się ze środków dostarczanych przez członków rodziny i współwyznawców w zamian za świadczenia polegające na wykonywaniu posług religijnych na rzecz wyznawców oraz pozyskiwanie nowych wiernych byłoby "sprzeczne z zasadami współżycia społecznego" w rozumieniu art. 7 tej ustawy. Sprzeczne bowiem z zasadami współżycia w społeczeństwie socjalistycznym jest czerpanie środków w sposób nieekwiwalentny, a więc bez wzajemnych świadczeń osoby korzystającej z tych środków, a także każdy wypadek utrzymywania się ze środków powstających w wyniku naruszenia prawa, bądź powszechnie obowiązujących w społeczeństwie zasad moralnych. Utrzymywanie duchownego przez współwyznawców nie odpowiada żadnej z tych sytuacji.
To co dotychczas powiedziano prowadzi do wniosku o naruszeniu przez organy administracji orzekające w tej sprawie przepisu prawa materialnego, a mianowicie art. 7 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu wobec osób uchylających się od pracy /Dz.U. nr 35 poz. 229/, przez błędną jego wykładnię, polegającą na tym, że skoro wyznanie Świadkowie Jehowy nie jest związkiem wyznaniowym uznanym przez Państwo, to pełnoczasowy kaznodzieja tego wyznania - w wypadku odmowy podjęcia pracy - podlega wpisaniu do wykazu osób uporczywie uchylających się od pracy. Jak wcześniej wykazano, wykładnia taka jest chybiona.
Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny - na podstawie art. 207 par. 1 i 2 pkt 1 Kpa - orzekł jak w sentencji, zasądzając na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania zgodnie z art. 208 Kpa.
Celem orzeczenia jest umożliwienie organom administracji załatwienia tej sprawy zgodnie z prawem oraz interesem społecznym i słusznym interesem obywateli, po uprzednim wyjaśnieniu w postępowaniu administracyjnym istotnej okoliczności, czy skarżący jest rzeczywiście pełnoczasowym kaznodzieją wyznania świadkowie Jehowy, jak dotychczas twierdził.
Powołane przepisy
art. 207art. 208 Kpart. 8 ust. 1 ustawyart. 196art. 104art. 8 ust. 1art. 9art. 7 ustawyart. 3 ust. 1 ustawyart. 6 ustawyart. 8 ust. 4art. 7
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło