II SA/Ka 1039/00
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2002-01-31
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o konieczności wejścia na teren sąsiedniej nieruchomości w celu wykonania zabiegów eksploatacyjnych na stacji transformatorowej, polegających na wymianie transformatora na większej mocy, może zostać wydana na podstawie art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego, jeśli czynność ta stanowi rozbudowę, a nie remont czy konserwację, oraz czy skarżący są właścicielami "działki sąsiedniej" w rozumieniu tego przepisu?Ratio decidendi
Decyzja o wejściu na teren sąsiedniej nieruchomości na podstawie art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego może być wydana jedynie w celu wykonania robót budowlanych, do których dostęp jest możliwy tylko z sąsiedniej nieruchomości. Wymiana transformatora na większej mocy stanowi rozbudowę, a nie remont czy konserwację, co wykracza poza zakres zastosowania tego przepisu. Ponadto, przepis ten dotyczy sytuacji, gdy inwestor ma zamiar przeprowadzić roboty na swojej działce, wymagające wejścia na działkę sąsiednią, a nie gdy inwestor chce zainstalować lub wykonać na cudzym gruncie elementy, które tam pozostaną. W niniejszej sprawie skarżący są właścicielami działki, na której zlokalizowana jest stacja transformatorowa, a nie właścicielami działki sąsiedniej w rozumieniu art. 47 Prawa budowlanego.Stan faktyczny
Starosta Powiatu Z. wydał decyzję zezwalającą na wejście na teren działki państwa Ż. w celu wymiany transformatora na stacji transformatorowej. Państwo Ż. odwołali się, podnosząc, że stacja została zlokalizowana na ich działce bez zgody, odczuwają zagrożenie i nigdy nie utrudniali prac konserwacyjnych, ale sprzeciwiają się wymianie transformatora na większej mocy, która jest rozbudową. Wojewoda utrzymał decyzję Starosty w mocy. W skardze do NSA państwo Ż. domagali się uchylenia decyzji i nakazania usunięcia stacji, wskazując, że planowane roboty to rozbudowa, a nie remont, oraz że stacja stwarza zagrożenie. NSA uchylił zaskarżoną decyzję i decyzję organu I instancji.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Wojewody (...) oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Starosty Powiatu Z.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu sprawy ze skargi Heleny Ż. i Stanisława Ż. na decyzję Wojewody (...) z dnia 17 kwietnia 2000 r. (...) w przedmiocie wejścia na teren sąsiedniej nieruchomości - uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Starosty Powiatu Z. z dnia 6 marca 2000 r. (...); (...).
Starosta Powiatu Z. decyzją z dnia 6.03.2000 r. orzekł o konieczności wejścia na teren działki prywatnej należącej do państwa Heleny i Stanisława Ż. w celu wykonania niezbędnych zabiegów eksploatacyjnych na istniejącej stacji transformatorowej S-316 położonej przy ul. D. w S. Prace powyższe miały polegać na wymianie istniejącego transformatora na nowy.
Po ich przeprowadzeniu należy udostępnić teren o wymiarach 5 x 10 m na czas dwóch dni. Termin wykonania prac decyzję pozostawiła inwestorowi - Będzińskiemu Zakładowi Elektroenergetycznemu do uzgodnienia z właścicielami działki państwem Ż. Decyzja została wydana w oparciu o art. 47 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane /Dz.U. nr 89 poz. 414 ze zm./. W uzasadnieniu organ podał, że właściciele nieruchomości - Państwo Ż. na działce, których znajduje się stacja transformatorowa S-316 odmawiają wyrażenia zgody na czasowe korzystanie z działki celem wykonania niezbędnych prac remontowo-modernizacyjnych. W odwołaniu państwo Ż. podnieśli, że stację transformatorową bez ich zgody zlokalizowano na ich działce w 1971 r. W związku z obecnością tej stacji cały czas odczuwali zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. W przeszłości byli informowani, że stacja zostanie przeniesiona z ich działki na inny teren. Nigdy nie utrudniali pracownikom Zakładu Energetycznego dostępu do transformatora. Sprzeciwili się i sprzeciw ten podtrzymują natomiast w związku z wymianą transformatora na nowy, co Zakłady usiłowały uczynić bez ich zgody. Podali także, że Zakład Energetyczny, który, od 1971 r. bez żadnych rekompensat korzystał z ich działki po odmowie dopuszczenia pracowników do wymiany transformatora odciął im dostawę energii elektrycznej w dniu 21.09.1999 r.
Wojewoda (...) zaskarżoną decyzją z dnia 17.04.2000 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji, aprobując zawartą w nim kwalifikację prawną i uzasadnienie faktyczne. Podkreślił, że decyzję uzasadnia potrzebą wymiany pracującego w stacji transformatora, który jest przeciążony, na transformator większej mocy. W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżący państwo Ż. domagali się uchylenia zaskarżonej decyzji i nakazania (...) Zakładowi Elektroenergetycznemu usunięcie z ich działki sieci transformatorowej S-316. W uzasadnieniu skargi wskazano na fakt, że wniosek dotyczył wymiany transformatora na transformator większej mocy, a nie czynności remontowo-konserwacyjnych. Na te ostatnie czynności skarżący zgadzali się przez wiele lat i zgadzają się obecnie. Powtórzono także w skardze argumentacje zawarte w odwołaniu oraz dołączono do skargi dwa pisma z dnia 11 maja 2000 r. Urzędu Regulacji Energetyki w K. Jedno z tych pism skierowane było do Będzińskich Zakładów Energetycznych, z którego wynika, że zamierzone roboty nie miały charakteru eksploatacyjnego, ale zmierzały do rozbudowy stacji. Drugie pismo, którego adresatem był Burmistrz P. potwierdza, że sporna stacja transformatorowa oraz linia średniego napięcia zasilająca tę stację stwarza zagrożenie dla życia osób korzystających działki skarżących.
Odpowiadając na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Powołał się na rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 14 lipca 1998 r. w sprawie określenia rodzajów inwestycji szkodliwych dla środowiska i zdrowia ludzi (...) /Dz.U. nr 93 poz. 589/, które nie zalicza stacji S-316 do obiektów szkodliwych, a zatem zdaniem organu stacja ta nie może stanowić zagrożenie dla życia.
Wyjaśniono nadto, że pisma z dnia 11 maja 2000 r. nie są znane organowi odwoławczemu i wniesiono o oddalenie skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie w części, w której dotyczy zaskarżonej decyzji, bowiem w ocenie Sądu decyzja ta została wydana przed wypełnieniem obowiązku wszechstronnej oceny materiału dowodowego, co w konsekwencji pociągnęło za sobą naruszenie art. 47 Prawa budowlanego z dnia 7 lipca 1994 r. /Dz.U. nr 89 poz. 414 ze zm./. Artykuł 47 przewiduje możliwość ograniczenia na rzecz inwestora praw właściciela sąsiedniej nieruchomości, gdy jest to niezbędne do umożliwienia inwestorowi wykonania przez niego robót budowlanych, do których dostęp lub wykonanie jest możliwe tylko z sąsiedniej nieruchomości. Udostępnienie inwestorowi cudzej nieruchomości lub jej części do wykonania robót budowlanych obejmuje prawo przebywania na cudzej nieruchomości w czasie wykonywania robót, ustawienia potrzebnych do tego urządzeń, wykonywania niezbędnych robót ziemnych itp., nie upoważnia natomiast inwestora do zainstalowania lub wykonania na cudzym gruncie jakichkolwiek elementów budowlanych, które mogłyby tam pozostać. Powyższy zakres zastosowania art. 47 - zdaniem Sądu - nie został wyczerpany, co uniemożliwiało organom orzekającym wydanie decyzji o wejściu w teren w oparciu o art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego.
Inwestor nie wykazał, bowiem zamiaru wykonania robót budowlanych w rozumieniu Prawa budowlanego /art. 3 pkt 7/ a więc podlegających reglamentacji tego prawa przez pozwolenie budowlane lub zgłoszenie. Każda inna czynność inwestora nie podlegająca regulacji Prawa budowlanego nie daje, bowiem podstaw do działania w sprawie organu budowlanego, a w szczególności wydania decyzji z art. 47 ust. 2. Skarżący, którym nakazano udostępnienie działki nie są właścicielami działki sąsiedniej. Przez "działkę sąsiednią" można, bowiem rozumieć na gruncie art. 47 jedynie działkę sąsiadującą bezpośrednio z działką inwestora, na której ten ostatni ma zamiar przeprowadzić roboty budowlane /prace przygotowawcze/ wymagające wejścia właśnie na teren "działki sąsiedniej".
W niniejszej sprawie skarżący są właścicielami działki, na której zlokalizowana jest sporna stacja transformatorowa.
Niezależnie od powyższego organy orzekające nie dostrzegły, ze inwestor nie jest zainteresowany remontem stacji, ale jej rozbudową. Wymiana transformatora na transformator większej mocy jest rozbudową.
Zaskarżona decyzja została, więc wydana z naruszeniem prawa, ale ponieważ to naruszenie wynikło z błędnej wykładni art. 47 Prawa budowlanego nie stwierdzono nieważności decyzji, ale jedynie w oparciu o art. 22 ust. 1 pkt 1 i art. 2 pkt 1 i 3 ustawy o NSA w związku z art. 29 uchylono rozstrzygnięcia organów obu instancji.
Nie mógł natomiast Sąd uwzględnić drugiego z żądań skarżących i zobowiązań inwestora do usunięcia spornej stacji z ich działki. Kompetencje Naczelnego Sądu Administracyjnego są, bowiem co do zasady wyłącznie kompetencjami kasacyjnymi. Sąd ten kontroluje zaskarżone do niego decyzje pod względem zgodności z prawem /art. 21 ustawy o NSA/, a nie rozstrzyga spraw merytorycznie. Nie mógł, zatem nakazać usunięcia z działki skarżących przedmiotowej stacji.
O kosztach postępowania sądowego rozstrzygnięto w oparciu o art. 55 ust. 1 ustawy o NSA.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło