II SA/Gd 3429/01

WyrokWSA w Gdańsku2002-03-27

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy prawidłowo stwierdził niedopuszczalność odwołania z powodu rzekomego wniesienia go po terminie oraz braku statusu strony skarżącej?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy błędnie stwierdził niedopuszczalność odwołania. Po pierwsze, odwołanie zostało wniesione w terminie, gdyż skarżąca nadała je w urzędzie pocztowym w ciągu 14 dni od doręczenia decyzji innej stronie postępowania. Po drugie, osoba niebiorąca udziału w postępowaniu przed organem pierwszej instancji ma prawo wnieść odwołanie, jeśli wykaże swój interes prawny, a organ odwoławczy powinien przeprowadzić postępowanie w celu jego ustalenia, a nie od razu stwierdzać niedopuszczalność odwołania na podstawie art. 134 Kpa.
Stan faktyczny
Jadwiga N. wniosła odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta G. z dnia 8 czerwca 2001 r. dotyczącej pozwolenia na użytkowanie garażu. Wojewoda P. postanowieniem z dnia 31 sierpnia 2001 r. stwierdził niedopuszczalność tego odwołania, uznając, że zostało wniesione po terminie i że skarżąca nie była stroną postępowania. Skarżąca wniosła skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, kwestionując to postanowienie.
Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone postanowienie Wojewody P.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu na rozprawie sprawy ze skargi Jadwigi N. na postanowienie Wojewody P. z dnia 31 sierpnia 2001 r. (...) w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności odwołania od decyzji w sprawie pozwolenia na użytkowanie garażu - uchyla zaskarżone postanowienie (...). Zaskarżonym postanowieniem z dnia 31 sierpnia 2001 r. Wojewoda P. stwierdził niedopuszczalność odwołania Jadwigi N. od decyzji Prezydenta Miasta G. z dnia 8 czerwca 2001 r. Podstawę prawną decyzji stanowi art. 134 Kpa. Organ odwoławczy w uzasadnieniu decyzji podał, iż skarżąca wniosła pismo jako odwołanie wówczas, gdy decyzja organu pierwszej instancji stała się ostateczna, gdyż upłynęły terminy /art. 129 par. 2 Kpa/ do wniesienia odwołania przez biorące udział w sprawie strony. Nadto podano w uzasadnieniu, że skarżąca nie brała udziału w postępowaniu przed organem pierwszej instancji a z tego wynika, że nie była stroną postępowania i nie ma interesu prawnego jako strona /art. 28 Kpa/. Skoro więc według organu odwoławczego - skarżąca nie była stroną postępowania a nadto wniosła odwołanie w czasie gdy już decyzja stała się ostateczna to należało stwierdzić niedopuszczalność odwołania. W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego skarżąca nie podaje żadnych zarzutów skierowanych wprost pod adresem zaskarżonego postanowienia podając jedynie, iż o jej zainteresowaniu się sprawą świadczą pisma, jakie kierowała do organów administracyjnych. Odpowiadając na skargę Wojewoda P. wnosi o oddalenie skargi podając motywy przedstawione w zaskarżonym postanowieniu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest zasadna z powodu podstaw jakie sąd administracyjny, nie będący związany granicami skargi, wziął pod uwagę z urzędu. Przede wszystkim należy podnieść, iż w chwili wniesienia odwołania przez skarżąca decyzja nie była ostateczna. Maria N. jedna ze stron biorących udział w postępowaniu otrzymała decyzję w dniu 15 czerwca 2001 r. Odwołanie skarżącej z dnia 20 czerwca 2001 r. zostało zaś nadane w Urzędzie Pocztowym G. 23 listem poleconym nr 012320 dnia 22 czerwca 2001 r., a zatem w terminie. Ponieważ w uzasadnieniu postanowienia nie ma żadnych konkretnych dat, przeto nie można nawet ustalić z jakich powodów organ doszedł do tak mylnych wniosków co do rzekomego wniesienia odwołania po terminie. Wbrew obowiązkowi podania uzasadnienia, które by odpowiadało wymogom art. 107 par. 3 w związku z art. 126 Kpa, organ odwoławczy ograniczył się do stwierdzenia, że skoro skarżąca nie brała udziału w postępowaniu przed organem pierwszej instancji i w odwołaniu nie wykazała interesu prawnego to nie jest stroną postępowania. Stanowisko to jest oczywiście błędne. Osoba, która nie biorąc udziału w postępowaniu administracyjnym uważa jednak, że ma interes prawny w tym postępowaniu zachowuje termin do wniesienia odwołania, gdy wniesie je w terminie, w jakim mogła je wnieść strona, której jako ostatniej doręczono decyzję /postanowienie czy inny akt/. Skarżąca zatem mogła wnieść odwołanie w terminie 14 dni licząc od doręczenia decyzji Marii N., a wniosła je po siedmiu dniach od doręczenia tej osobie. Tym samym o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania nie może być mowy. Na marginesie należy podnieść, iż z pisma skarżącej z dnia 20 czerwca 2001 r. wyraźnie wynika, że jest to odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji, a forma odwołania nie wymaga żadnego uzasadnienia /art. 128 Kpa/. Organ odwoławczy mimo - zajmowania się w uzasadnieniu - postanowienia sprawą rzekomego wniesienia odwołania po terminie w rzeczywistości tej sprawie nie dał wyrazu w sentencji postanowienia. Przepis art. 134 Kpa bowiem odróżnia niedopuszczalność odwołania od stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Nie można jednak także podzielić stanowiska organu, co do niedopuszczalności odwołania w taki zakresie, w jakim organ uważa, iż skoro osoba nie brała udziału w postępowaniu przed organem pierwszej instancji, to nie przysługuje jej prawo do wniesienia odwołania. To jest chyba jakieś nieporozumienie, gdyż znany Sądowi z urzędu organ odwoławczy wykazywał się raczej dobrą znajomością zasad procesowych. W każdym razie takiej interpretacji nie można żadną miarą podzielić. Nie trzeba nawet bliższego uzasadnienia i wystarczy stwierdzenie, iż strona nie biorąca udziału w postępowaniu ma takie samo prawo do wniesienia odwołania jak strona uczestnicząca w tym postępowaniu. Inna jest sprawa związana z tzw. brakiem legitymacji procesowej. Osoba, która nie jest stroną postępowania nie może skutecznie wnieść odwołania. Nie znaczy to jednak, że w takim przypadku można zastosować w sprawie art. 134 Kpa. Interes prawny /art. 28 Kpa/ wynika z prawa materialnego. Skoro więc jest to przesłanka materialnoprawna a nie procesowa jedynie, przeto konieczne jest przeprowadzenie postępowania dla wykazania czy osoba wnosząca odwołanie legitymuje się takim interesem prawnym czy nie. W razie uznania, że wnoszący odwołanie interesu prawnego w rozpoznawanym odwołaniu nie ma, to organ odwoławczy na zasadzie art. 138 par. 1 pkt 3 Kpa umarza postępowanie. Skoro więc zaskarżone postanowienie zapadło z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, przeto Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 22 ust. 1 i ust. 2 pkt 3 oraz art. 55 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym /Dz.U. nr 74 poz. 368 ze zm./ orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło