II SA/Kr 2239/02

WyrokWSA w Krakowie2003-07-29

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji architektoniczno-budowlanej prawidłowo zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę, uwzględniając wszystkie wymogi wynikające z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i decyzji o warunkach zabudowy, w szczególności w zakresie gabarytu lokalnego, wskaźnika intensywności zabudowy oraz prawidłowego ustalenia kręgu stron postępowania?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji nie wyjaśniły należycie sprawy w kluczowych aspektach. W szczególności nie dokonano prawidłowej analizy gabarytu lokalnego i wskaźnika intensywności zabudowy w świetle miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a także nie ustalono prawidłowo kręgu stron postępowania, pomijając właścicieli sąsiednich nieruchomości. Ponadto, zatwierdzono projekt budowlany, który nie został spójnie dostosowany do wprowadzonych zmian w trakcie postępowania odwoławczego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Wojewody, która uchyliła w części decyzję Prezydenta Miasta K. zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę wielorodzinnego budynku mieszkalnego. Organy administracji rozpatrywały liczne zarzuty stron dotyczące m.in. gabarytu budynku, wskaźnika intensywności zabudowy, odległości od sąsiednich nieruchomości, braku zieleni, przepisów przeciwpożarowych oraz kwestii własnościowych dotyczących działki z kolektorem kanalizacyjnym. Po zmianach wprowadzonych w projekcie na etapie odwoławczym, Wojewoda częściowo uchylił decyzję organu I instancji, zatwierdzając zmieniony projekt budowlany.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody M. z dnia 1 sierpnia 2002 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta K. z dnia 22 kwietnia 2002 r.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny sąd Administracyjny po rozpoznaniu sprawy ze skargi Jana J., Kazimierza J., Haliny M., Renaty J., Bogdana J. i Janiny T. na decyzję Wojewody M. z dnia 1 sierpnia 2002 r. (...) w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę - uchyla zaskarżona decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; (...). Decyzją z dnia 22 kwietnia 2002 r. (...) Prezydent Miasta K., na podstawie art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4, art. 36 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane zatwierdził projekt budowlany i udzielił K. T. B. S. Spółka z o.o. w K. pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego zlokalizowanego na działkach nr 53, 13, 54/2 w K., wraz z infrastrukturą techniczną: przyłączem elektrycznym n-n, z dz. 99/4, dz. 247/16, na działce 54/1, 53, przyłączem wodociągowym na działce nr 53, przyłączem kanalizacji z dz. 263 na działkę nr 53, przyłączem gazowym na działce nr 53, drogami i ukształtowaniem terenu, inst. wodno-kanaliz., wewn., inst. elektryczną wewn., inst. gaz. wewn. W decyzji określono ponadto warunki zabezpieczenia terenu i prowadzenia robót budowlanych i nałożono obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie budynku. W uzasadnieniu decyzji podano, że wniosek o wydanie pozwolenia został złożony w dacie ważności decyzji o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, a inwestor wykazał prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane przedkładając: akt notarialny sprzedaży działek 53 i 13 z dnia 18 maja 2001 r., akt notarialny oddania w użytkowanie wieczyste działki nr 54/2, umowę z dnia 28 lutego 2002 r. na przeprowadzenie infrastruktury przez dz. 54/1 i 99/4, zgodę na wejście w teren dz. 247/16 z dnia 15 lutego 2002 r. Projekt zagospodarowania działki jest zgodny z Miejscowym Planem Ogólnym Zagospodarowania Przestrzennego miasta K. zatwierdzonym uchwałą Rady Miasta K. z dnia 16 listopada 1994 r., wymaganiami ochrony środowiska, wymaganiami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu i przepisami techniczno-budowlanymi. Dalej organ przedstawił chronologicznie treść licznych pism stron, zawierających zarzuty: - co do wysokości i wielkości budynku, który nie komponuje się w istniejącym otoczeniu tj. w terenie przeznaczonym pod niską zabudowę -realizacja zbyt dużego budynku wpłynie na obniżenie wartości nieruchomości sąsiednich, przekroczony zostanie wskaźnik intensywności zabudowy i gabaryt lokalny, - co do niezachowania bezpiecznych odległości od głównego ciągu kanalizacji miejskiej, od istniejących zabudowań, - co do niezachowania przepisów przeciwpożarowych przez brak możliwości dojazdu samochodu strażackiego, - co do braku wyodrębnienia terenów zielonych, - co do zbyt małego kąta nachylenia dachu. Przytoczona została, związana z tymi zarzutami, odpowiedź projektanta, a mianowicie: - wysokość budynku wynosi 13 m, a intensywność zabudowy do 0,85. Wysokość budynku liczona jest od poziomu przy najniżej położonym wejściu do budynku do górnej płaszczyzny stropu lub stropodachu nad najwyższą kondygnacją użytkową, łącznie z grubością izolacji stropu, bez uwzględnienia wyniesionych ponad tę płaszczyznę maszynowni dźwigów i innych pomieszczeń technicznych, - wyznaczono rysunki zacienienia sąsiedniej działki nr 52 i 51/3 przez projektowany budynek. Wynika z nich, że częściowe zacienienie budynku sąsiada następuje po godz. 16.00 i projekt spełnia par. 13.2 i par. 60 warunków technicznych. Czas nasłonecznienia pomieszczeń z oknami od strony południowej budynku na działkach nr 51/3 i 52 jest znacznie większy od minimalnego wynoszącego 3 godziny, - projekt posiada uzgodnienie z rzeczoznawcą ds. przeciwpożarowych, - odległość od kanalizacji została ustalona decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, - budynek dostosowano do gabarytu istniejących obiektów po drugiej stronie ul. P., - projektant przedłożył dodatkowy projekt zieleni, na działce nr 13 zaprojektowano plac zabaw z boiskiem sportowym. Podał organ, że postanowieniem z dnia 18 lutego 2001 r. zobowiązano inwestora do usunięcia nieprawidłowości w przedłożonej dokumentacji technicznej z zachowaniem przepisów rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej w sprawie warunków technicznych m.in. w zakresie zachowania odległości między projektowanymi elementami zagospodarowania terenu, a istniejącymi na działce sąsiedniej, wysokości obiektu, oraz zgodności projektu z zakresem i formą określoną w rozporządzeniu MSWiA z dnia 3 listopada 1998 r. Dokumentacja projektowa została uzupełniona: dokonano korekty odległości wejść do budynku, naniesiono brakujące oznaczenia graficzne. Do projektu dołączono szczegółowe wyjaśnienia projektanta, w których stwierdzono, że od strony zachodniej odległość wiatrołapów wejściowych od granic wynosi 5 m, od krawędzi jezdni odległość wynosi 28 m, od strony wschodniej inwestycja sąsiaduje z budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym usytuowanym w odległości 1,5 m od granicy. Odległość pomiędzy budynkami wynosi 10,12 m, natomiast wysokość budynku istniejącego przesłanianego mierzona zgodnie z par. 13 pkt 2 rozporządzenia MGPiB wnosi 13 m. Nasłonecznienie okien sąsiada pokazano w niezależnym opracowaniu pt. "Linijka słońca". Stwierdzono w nim, że pomieszczenia mieszkalne istniejącego budynku mieszkalnego mają zapewniony czas nasłonecznienia co najmniej 3 godziny - zgodnie z par. 60 rozporządzenia. Odległość 10,12 m spełnia wymogi par. 272 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia. Od północy projektowany budynek graniczy z działką nr 263, przez która przebiega kanał sanitarny. Zgodnie z par. 272 ust. 4 i ust. 5 rozporządzenia odległość między budynkami można zmniejszyć o 50 procent przy zastosowaniu stałych samoczynnych urządzeń gaśniczych, wobec czego odległość 2,5 m narożnika projektowanego budynku od północnej granicy jest zgodna z par. 272 i par. 270. Ściany, z których wykonano budynek posiadają klasę odporności ogniowej 120 min., a okna 60 min. Na usytuowanie narożnika budynku w odległości 5 m inwestor uzyskał zgodę właściciela kanału sanitarnego. Podano dalej w uzasadnieniu, że dodatkowo w dniu 14 marca 2001 r. projektant przedłożył dokładne opracowanie "Linijki słońca" z uwzględnieniem cienia rzucanego przez wszystkie elementy projektowanego budynku. Z opracowania tego również wynika, że nasłonecznienie budynku sąsiada wynosi co najmniej 3 godziny w dniach równonocy. Odwołania od tej decyzji złożyli: 1. Kazimierz J., który zarzucił, iż realizacja zamierzonej inwestycji spowoduje znaczne obniżenie wartości jego nieruchomości, a także uniemożliwi w przyszłości budowę budynku mieszkalnego w południowym końcu jego działki. Stwierdził, że taki blok zupełnie nie pasuje do znajdujących się w obrębie budynków 1-2 kondygnacyjnych, że pozwoleniu nie ma mowy o rozwiązaniach technicznych w związku z terenem zalewowym o jakim mowa w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, oraz że dodatkowo zmniejszona została odległość od kolektora co uniemożliwia przejazd dużym pojazdom np. wozom strażackim. Podał, że wraz z innymi osobami złożył wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, 2. Alina B., która zarzuciła niezgodność decyzji z decyzją o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu, oraz z przepisami technicznymi, naruszenie przepisów postępowania i niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności. W odwołaniu stwierdzono, że rzeczywista wysokość budynku mierzona od poziomu wejścia do budynku do kalenicy wynosi 14,025 m, a poziom wejścia znajduje się na wysokości 1,5 m. Wysokość budynku wynosi więc 15,50 m. Rzeczywista intensywność zabudowy wynosi 1,057, a nie 0,85. Podnoszony był już i nadal aktualny pozostaje zarzut naruszenia gabarytu lokalnego, ale organ się do niego nie ustosunkował. Odwołująca się stwierdziła, że nie otrzymała pism z 23 i 24 stycznia 2002 r. i w ten sposób jej prawa strony zostały naruszone. Ponadto odwołująca się podniosła, że inwestycja będzie powodowała wzmożony ruch pieszych, hałas i zanieczyszczenie środowiska. 3. Renata i Bogdan J. w swym odwołaniu podnieśli zarzuty dotyczące wskaźnika intensywności zabudowy i wysokości budynku przedstawiając podobne jak Alina B. argumenty. Dodali, że według ich wyliczeń wysokość ich budynku wynosi od poziomu ziemi do kalenicy 9,5 m, a mierzona zgodnie z par. 13 rozporządzenia 6,8 m. Tymczasem projektant przyjął do wyliczeń wysokość 13m. Skoro odległość między budynkami wynosi 10,12 m, a powinna wynosić 12,225 m, to budynek winien być przesunięty. Wówczas jednak odległość od granicy z przeciwnej strony będzie za mała, a to oznacza, że budynek tej wielkości w ogóle nie może być usytuowany na przedmiotowej działce. Ponadto stwierdzili, że: - zaprojektowane wzdłuż ogrodzenia 12 m wysokości drzewa nie stanowią zieleni izolacyjnej od strony wjazdu do garażu, lecz dodatkowo zacieniają działkę od strony zachodniej, - przekroczony zostanie gabaryt lokalny - postawienie w tym miejscu bloku 4 - kondygnacyjnego i 4 klatkowego całkowicie zeszpeci okolicę, - oni sami są właścicielami kanału sanitarnego i nie wyrażali zgody na usytuowanie narożnika budynku w odległości 0,5 m od tego kanału, - wyjaśnienie, że zastosowanie odpowiednich materiałów umożliwiło zmniejszenie odległości wymaganych ochroną przeciwpożarową dotyczy tylko kwestii pożarowych. Nie wyjaśniono natomiast jak się ma zmniejszenie tych odległości do faktu, że teren leży w zasięgu zalewów powodziowych i że akcje ratownicze z użyciem sprzętu będą niemożliwe. - został naruszony art. 5, ponieważ projekt nie zapewnia ochrony przed hałasem i zanieczyszczeniem powietrza /samochody dojeżdżające do garaży/. - realizacja inwestycji doprowadzi do znacznego obniżenia wartości działek sąsiednich. Odwołujący się domagali się również sprawdzenia projektu budowlanego. Decyzją z dnia 1 sierpnia 2002 r. (...) Wojewoda M., na podstawie art. 138 par. 1 pkt 2 uchylił decyzję organu I instancji w części dotyczącej zatwierdzenia projektu budowlanego i w tym zakresie zatwierdził projekt budowlany mgr inż. Anny K., z wprowadzonymi w czerwcu 2002 r. zmianami, a w pozostałym zakresie zaskarżoną decyzję utrzymał w mocy. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia podał co następuje: W trakcie postępowania odwoławczego została dokonana zmiana polegająca na obniżeniu projektowanego budynku o jedną kondygnację, obecnie wskaźnik intensywności zabudowy ma wartość 0,77. Gabaryt lokalny jest określony charakterem zabudowy w danym rejonie zagospodarowania przestrzennego. Strefy polityki przestrzennej wyznaczają obszary, gdzie ochrona gabarytów wynika z tradycji lokalnej. Gabaryt to nie tylko wymiary poziome lub wysokość obiektu, ale kombinacja tych wielkości w układzie bryłowym z uwzględnieniem wszystkich elementów zagospodarowania terenu. Projektowany obiekt ma wysokość 10,27 m. W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się wprawdzie mały dom mieszkalny, lecz przewidywana w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego intensywność zabudowy narzuca rozwiązania docelowe, które przewidują intensyfikację form zabudowy, pod warunkiem spełniania przepisów techniczno-budowlanych, co jednocześnie zapewnia ochronę uzasadnionych interesów osób trzecich. Odległość między budynkiem projektowanym a istniejącym wynosi 10,12 m i jest zgodna z par. 272 ust. 1 pkt 3 warunków technicznych. Rzędna terenu projektowanego budynku od strony sąsiedniego budynku wynosi ok. 200,5 m n.p.m. co zostało obliczone w odniesieniu do podanych na rysunku zagospodarowania terenu rzędnych w narożnikach przy projektowanym budynku. Rzędna poziomu zera budynku wynosi 202,12 m, a wysokość najwyższej zacieniającej krawędzi obiektu projektowanego jest mniejsza niż 9,30 m. Wysokość więc projektowanego obiektu od poziomu terenu wynosi 11 m do najwyższej zacieniającej krawędzi. Skoro dolna krawędź najniżej położonego okna obiektu sąsiedniego wynosi 1,8 m, to wysokość obiektu projektowanego nie ogranicza, w porównaniu z odległością między budynkami, dopływu światła dziennego do pomieszczeń sąsiedniego budynku. Wynika to również z przedłożonej "linijki słońca". Wymóg zachowania odległości 5 m od kanału sanitarnego został zachowany. Wymóg ten wynika z warunków określonych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, które jest właścicielem sieci. Wedle wpisów do ewidencji nieruchomości działka nr 263 jest we władaniu MPWiK. Błędne jest twierdzenie stron, że są one współwłaścicielami kolektora kanalizacji miejskiej przebiegającej przez tę działkę. Jest ona elementem sieci wodno-kanalizacyjnej która wchodzi w skład majątku przedsiębiorstwa. Warunki przyłączenia inwestycji do sieci określone w warunkach technicznych zasilania są wystarczające dla inwestora jako zgoda na wykonanie przyłączy niezbędnych do funkcjonowania obiektu. Jan Jamka zgłosił żądanie udziału w postępowaniu już po wydaniu decyzji przez organ I instancji. To jego żądanie zostało uwzględnione, zainteresowany miał możliwość zapoznania się z aktami sprawy i zgłoszenia uwag i zastrzeżeń. Skargi do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożyli: I. Renata i Bogdan J. zarzucili co następuje: 1. Pominięcie w postępowaniu pierwszoinstancyjnym niektórych uczestników jest uchybieniem rażącym, a udział tych osób /Jana J./ w postępowaniu odwoławczym uchybienia tego nie sanuje. 2. Status MPWiK w stosunku do kolektora kanalizacji miejskiej przebiegającego przez działkę nr 263 nie daje podstaw do ignorowania uprawnień współwłaścicieli tej działki. Objęcie sieci statusem składnika majątkowego MPWiK nie umożliwia pomijania współwłaścicieli, którzy od swej części działki odprowadzali podatek aż do chwili jego zniesienia /2002 r./ Argumentem przesądzającym o uprawnieniach do decydowania w przedmiocie dysponowania działką nie jest również decyzja z dnia 14 września 1989 r. o ustaleniu ceny gruntu i opłaty rocznej załączona do pisma KTBS z dnia 8 lipca 2002 r. 3. Dokumentacja projektowa zawiera szereg błędów merytorycznych i braków formalnych, a to: - instalacja wodno-kanalizacyjna gaz z grudnia 2001 r. nie zawiera korekt, skarżona decyzja więc je zatwierdza wraz z poddaszem, - ten sam brak dotyczy instalacji c.o. branża sanitarna, która nadal obejmuje 3 piętro, - nie wprowadzono korekt do "linijki słońca" - dokument jest nieważny, dotyczy innego budynku, - w dokumentacji branża elektryczna nie wprowadzono korekt dachu, oraz 3 piętra, instalacja dotyczy innego budynku, - opinia geotechniczna została sporządzona dla jednego budynku 4 kondygnacyjnego, natomiast w części opisowej dokumentacji projektowej mowa jest o "niewielkim osiedlu złożonym z dwóch budynków mieszkalnych 3 kondygnacyjnych". Opinia więc sporządzona została dla innego typu budynku, - w piśmie MPWiK z dnia 8 sierpnia 2000 r. podano datę ważności zawartych w nim warunków 2 lata, a więc jest już nieważna, -w piśmie PGNiG S.A. Oddział Gazowniczy w K. z dnia 18 lipca 2000 r. Jest mowa, iż "niniejsze pismo należy traktować jako informację o możliwości przyłączenia do sieci gazowej. Szczegółowe warunki przyłączenia określimy po przedłożeniu oświadczenia lub dokumentu o prawie własności do terenu oraz "Porozumienia". Przedłożona dokumentacja nie zawiera ani szczegółowych warunków, ani wzmiankowanego "Porozumienia", jest więc niekompletna, - umowa z dnia 28 lutego 2002 r. zawarta ze Skarbem Państwa stosownie do treści par. 6 zachowuje ważność przez okres 6 miesięcy, a więc straciła swą ważność dnia 27 sierpnia 2002 r., - w piśmie ZGK z dnia 15 lutego 2002 r. mowa jest o tym, że przed rozpoczęciem prac konieczne będzie uzyskanie pozwolenia na zajęcie pasa drogowego. Prace już rozpoczęto, a takiej decyzji nie ma w dokumentacji. 4. Zawarty w odwołaniu wniosek skarżących o dokonanie szczegółowej kontroli projektu budowlanego nie został uwzględniony, a projekt nadal zawiera wiele uchybień i nie jest zgodny z przepisami. 5. Wadliwa jest reprezentacja współwłaścicieli przedmiotowej działki, którzy nie żyją lub nie są znani z miejsca pobytu. 6. Nie został uwzględniony wniosek skarżących co do przekroczenia lokalnego gabarytu. Tymczasem złożony wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego zyskał poparcie Rady i Zarządu Dzielnicy XIII. Skarżący w 1997 r. uzyskali pozwolenie na budowę budynku jednorodzinnego na działce nr 51/3 i 52 w oparciu m.in. o złożony wówczas projekt planu zagospodarowania przestrzennego obejmujący również sąsiednie działki, w tym tę, na której ma powstać projektowany budynek. Projekt ten przewidywał na tym terenie wyłącznie budynki jednorodzinne. Ponadto skarżący podtrzymali wszystkie dotychczas podnoszone zarzuty. W toku postępowania sądowego skarżący złożyli kilkanaście pism, w których powtarzali prezentowane wcześniej zarzuty i: - domagali się dopuszczenia dowodu z pisma KTBS z 1 marca 2002 r., z którego miało wynikać, że inwestor nie uzyskał zgody właścicieli działek na prowadzenie prac budowlanych tzn. na przeprowadzenie przez teren działek sąsiednich instalacji c.o., a nadto oparł się na zezwoleniu na wejście na teren działki 263 udzielonym przez MPWiK, które jest tylko właścicielem rur, nie jest więc osobą uprawnioną. Osoby uprawnione zaś /właściciele/ nie zostały ustalone, - domagali się przeprowadzenia dowodu z opinii Straży Pożarnej Komendy Rejonowej w K. co do tego, czy deklarowane w projektach warunki ochrony przeciwpożarowej zostały przez inwestora zachowane, oraz dołączenia do akt oceny zmian w zagospodarowaniu przestrzennym dokonanej przez Zarząd Miasta za okres ostatniej kadencji, -domagali się uznania, że w toku postępowania naruszono przepis art. 64 par. 2 Kpa poprzez mewy danie w tym trybie decyzji o pozostawieniu wniosku bez rozpoznania, skoro inwestor przy wniosku nie przedłożył decyzji o wyłączeniu gruntu z produkcji rolnej i leśnej i nie uczynił tego w wyznaczonym przez organ terminie. Mimo to organ nie wydał decyzji o pozostawieniu wniosku bez rozpoznania, a wręcz przeciwnie - w dniu 22 stycznia 2002 r. zawiadomił strony o możliwości zapoznania się z całością materiału. Decyzję taką, pochodzącą z daty 11 luty 2001 r., inwestor dołączył dopiero w dniu 4 marca 2002 r., - wnosili o dołączenie do akt dokumentów dotyczących warunków prowadzonych robót budowlanych, - zwracali uwagę, że zostały naruszone przepisy art. 4 i art. 5 pkt 2 ppkt 3 Prawa budowlanego, nie został dostarczony żaden dokument że planowana zabudowa jest dostosowana do krajobrazu, tam, gdzie znajdują się wyłącznie budynki niskie, jednorodzinne, sady i zieleń. Sam fakt przeznaczenia terenu pod budownictwo M3 nie oznacza możliwości budowy wysokiej, - domagali się ustalenia w jakiej dacie został zatwierdzony "Plan zagospodarowania placu budowy obiektu: budynek mieszkalny wielorodzinny A Osiedle Mieszkaniowe "W Sadach"", a który to plan był dokumentem niezbędnym do wydania pozwolenia na budowę, a według ich wiedzy został sporządzony 18 września 2002 r., - zakwestionowali tytuł prawny inwestora do działek 54/1 i 54/2 twierdząc, że wyłącznym właścicielem tych działek jest Gmina K., a w księdze wieczystej nie ma jakichkolwiek wpisanych praw na rzecz inwestora, - zwrócili się o wskazanie który z planów zagospodarowania terenu jest obowiązujący, bowiem wówczas kiedy oni sami ubiegali się o pozwolenie na budowę w 1995 r., musieli przedłożyć taki plan. Plan ten został zaakceptowany, a ten fakt dawał im pewność, że w ich sąsiedztwie będzie się znajdować wyłącznie zabudowa jednorodzinna, szeregowa. Skarżący Renata i Bogdan J. przedłożyli również dwa opracowania sporządzone przez mgr inż. arch. Krzysztofa B., mgr inż. arch. Piotra B. i mgr inż. arch. Krzysztofa S. W jednym z nich przedstawiono uchybienia w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu i w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, w drugim wyliczono wskaźnik intensywności zabudowy. II. Jan J., który zarzucił, że: 1. Jako współwłaściciel działki nr 263 nie brał udziału w postępowaniu przed organem I instancji, a organ odwoławczy uznał, że wystarczający jest udział w postępowaniu odwoławczym. 2. Zamieszczenie pasa zieleni nie będzie stanowiło dostatecznej ochrony przed spalinami i hałasem, należałoby dodatkowo zastosować izolacyjną ścianę dźwiękochłonną przepuszczającą światło. 3. Gabaryt budynku odbiega znacznie od znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie budynków jednorodzinnych. III. Janina T., która zarzuciła naruszenie art. 47 Prawa budowlanego przez fakt, że bez uzyskania zgody właściciela nieruchomości sąsiedniej na wejście w teren, inwestor składuje ziemię na jej działce, czego następstwem jest tocząca się w Prokuraturze sprawa karna o zniszczenie mienia. IV. Kazimierz J., który zarzucił, że Wojewoda powołuje się na art. 3 pkt 11 Prawa budowlanego mówiąc o prawie do dysponowania nieruchomością między innymi przez zarządcę, który w tym przepisie jest wymieniony na trzecim miejscu. MPWiK występowało zaś w sprawie jako strona zupełnie bez żadnego umocowania ze strony właścicieli działki, na której znajduje się kolektor. Podniósł też skarżący, że projektowany budynek kubaturowo znacznie odbiega od znajdujących się w sąsiedztwie budynków, zepsuje ogólny wygląd terenu i obniży wartość działek. V. Halina M., która zarzuciła, że inwestor traktowany jest jak podmiot uprzywilejowany. Podała, że jest właścicielką znajdującej się w sąsiedztwie działki rekreacyjnej, której wartość znacznie spadnie. Projektowany budynek zeszpeci całą okolicę, spowoduje wzmożenie ruchu, zanieczyszczeń, hałasu itp. Strona przeciwna w odpowiedzi na skargę wniosła o oddalenie skarg odwołując się do motywów swego rozstrzygnięcia. Dodała, że jak wynika z ewidencji gruntów działka nr 263 pozostaje we władaniu MPWiK, a w zgromadzonych dokumentach brak jest dowodu na to, że działka ta stanowi współwłasność skarżących. W toku postępowania sądowego inwestor - K. T. B. S. złożył wyjaśnienia. Stwierdził, że działka nr 263 stanowi zbiór działek katastralnych i wobec niezakończenia przez Gminę K. postępowania wywłaszczeniowego, nie została formalnie scalona i nie posiada odrębnie założonej księgi wieczystej. Jan J. jest właścicielem działki oznaczonej p.1.kat. 1201/3. Od 1962 r. przez działkę przebiega kolektor, wchodzący w skład majątku MPWiK. Nieruchomość nie może być więc wykorzystywana na dla innych celów gospodarczych czy budowlanych, a tym bardziej w takim celu nie mogą być wykorzystane poszczególne działki katastralne, których powierzchnia nie przekracza 250 m2. Właściciele działek katastralnych nie mają zatem interesu prawnego w kwestionowaniu zamierzenia. Wyjaśnił też inwestor, że obniżenie budynku o jedną kondygnację nie wprowadza nowych rozwiązań technicznych ani materiałowych. Prawo budowlane nie nakłada, obowiązków uzgadniania projektów branżowych i dlatego też dostosowanie projektów branżowych do obniżonego budynku nastąpiło w drodze autorskich nadzorów w trakcie realizacji inwestycji. Naczelny Sąd Administracyjny zważył: Skarżący swe zrzuty prezentowali w niezwykle licznych pismach składanych w toku całego postępowania administracyjnego, a także w toku postępowania sądowego. Zarzuty te, bez względu na chronologię ich przekazywania, motywowania i powtarzania, można zamknąć w określonym katalogu. Ich problematyka przedstawia się następująco: A. Problem gabarytu lokalnego. Do wniosku o pozwolenie na budowę inwestor dołączył ostateczną decyzję z dnia 29 sierpnia 2001 r. o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji "budynek mieszkalny wielorodzinny wraz z infrastrukturą techniczną na działce nr 53, 54 i 13. W załączniku nr 2 do decyzji nazwanym "warunki zabudowy i zagospodarowania terenu" zapisano, że według Miejscowego Planu Ogólnego Zagospodarowania Przestrzennego Miasta K. w przedmiotowym terenie obowiązują ustalenia stref nr 11, 13, 17, 19. Dla strefy 17 obowiązuje zakaz przekraczania lokalnego gabarytu oraz wprowadzanie dominant, w strefie 19 w zespołach zabudowy M 3 podnosi się dolna granicę intensywności netto do 0,7 dopuszczając realizację tej zabudowy również jako wielorodzinnej. Zapisano też, że ustalenia pozostałych stref nie mają znaczenia dla przedmiotowej inwestycji. W rozdziale załącznika pt. "warunki realizacji inwestycji -warunki przestrzenne" określono: -intensywność zabudowy /netto/: 0,7 -0,85, -maksymalna wysokość nad poziom terenu: 13 m, -projektowana zabudowa nie może przekraczać lokalnego gabarytu. Z uzasadnienia decyzji organu I instancji w ogóle nie wynika, aby cytowane zapisy decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu były w jakikolwiek sposób, samodzielnie przez organ analizowane. Organ ograniczył się do lakonicznego stwierdzenia, że projekt jest zgodny z planem zagospodarowania przestrzennego i warunkami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, a opisując korespondencję stron podał, że według wyjaśnień projektanta wysokość budynku wynosi 13 m, a wskaźnik intensywności do 0,85. Problem gabarytu lokalnego został poruszony dopiero w uzasadnieniu decyzji organu II instancji. Zgodnie z art. 35 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawa budowlanego sprawdzenie zgodności projektu zagospodarowania terenu z planem zagospodarowania przestrzennego i decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu jest obowiązkiem organu mającego projekt budowlany zatwierdzić i udzielić pozwolenia na budowę. Obowiązek ten dotyczy wszystkich warunków wynikających z planu zagospodarowania przestrzennego i decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, a nie tylko niektórych z nich, potraktowanych wybiórczo. Dla wykonania opisanego zadania niezbędne jest przede wszystkim nadanie właściwego znaczenia zapisom decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu i planu zagospodarowania przestrzennego. Planu tego, ani jego fragmentów nie ma w aktach sprawy, a z motywów rozstrzygnięć nie wynika, aby przedmiotem badania były bezpośrednio jego zapisy. Poniższe uwagi zatem odnosić się będą do jednolitego tekstu uchwały Rady Narodowej Miasta K. w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Miasta K., opublikowanego w Gazecie Urzędowej Miasta K. nr 17 z dnia 6 stycznia 1995 r. Nie ma wątpliwości, że warunek strefy 17 dotyczący gabarytu lokalnego jest warunkiem samodzielnym i odrębnym. O jego zachowaniu nie przesądza jeszcze zachowanie warunków dotyczących wysokości budynku i intensywności zabudowy. Te dwa ostatnie wynikają z przynależności terenu do terenu mieszkaniowego M 3 /określono je w par. 18 planu/, o gabarycie mowa jest natomiast w par. 53, statuującym strefę 17 nazwaną "strefą ochrony i kształtowania dalszego planu widoku jego tła i obrzeży". Wymieniony przepis zawiera szereg innych zapisów, odwołuje się do innych przepisów planu. Nie definiuje on co prawda pojęcia gabarytu lokalnego, ale taka, choć mało precyzyjna definicja, została zapisana w par. 52 ust. 4 pkt 1 planu /statuującym strefę nr 16/. Według niej gabaryt lokalny - to gabaryt przeważającej części budynków, w przypadkach zaś skrajnej dysproporcji i znacznego zróżnicowania wysokości - gabaryt zabudowy o wartości wyższej. Nie ma zaś wątpliwości, że wszędzie tam, gdzie prawodawca posługuje się w danym przepisie pojęciami nieostrymi, dla właściwego ich wyłożenia i stosowania w konkretnym przypadku, istotne znaczenie mogą mieć także i inne przepisy stosowanego aktu prawnego. Z założenia też przyjąć należy, że znaczenie określonego pojęcia jest jednolite dla całego aktu. Bez analizy więc powyższych, przykładowo tylko wymienionych, zapisów planu /będącego przecież aktem prawa/ nie jest możliwa prawidłowa ocena czy przedstawiony projekt spełnia omawiany warunek. Tym bardziej zaś nie jest to możliwe wówczas, kiedy nie poczyniono praktycznie żadnych ustaleń na temat istniejącej wokół zabudowy i warunków lokalnych i nie poddano fachowej ocenie miejsca projektowanego budynku w terenowych realiach. W tych ustaleniach i ocenie Sąd organu zastąpić nie może. Podkreślić przy tym trzeba, że poczynione przez organ odwoławczy rozważania w omawianym przedmiocie nie nawiązują ani do poszczególnych zapisów planu, ani do istniejących realiów. Jedyne konkretne stwierdzenie, że "w bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się mały dom mieszkalny" wynika z dokumentów sprawy i niczego w omawianej kwestii nie tłumaczy. Zauważyć też trzeba, że z twierdzeń skarżących Renaty i Bogdana J., oraz z przedkładanych przez nich dokumentów zdaje się wynikać, iż do własnego wniosku o pozwolenie na budowę domu jednorodzinnego na działce sąsiedniej zmuszeni byli dołączyć koncepcję urbanistyczną obejmującą okoliczny teren. Fakt ten oczywiście nie przesądzałby o konieczności nałożenia na inwestora identycznego obowiązku w sprawie niniejszej, ale dla organów nie powinien zostać obojętny. Przede wszystkim wyjaśnienia wymagało czy i dlaczego skarżący byli zobowiązani do przedłożenia koncepcji, czy i jakie fakt ten ma znaczenie w sprawie niniejszej. Od ustosunkowania się do tej, podnoszonej od początku kwestii, nie zwalniało organów to, że skarżący my la pojęcia projektu zagospodarowania terenu, planu zagospodarowania przestrzennego itp. Stwierdzić ostatecznie należy, że w aspekcie omawianego warunku planu i decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, sprawa nie została należycie wyjaśniona. Organy -choć istniała taka potrzeba - nie wykorzystały pełnych możliwości dowodowych, naruszając art. art. 7 i art. 77 Kpa, a w następstwie art. 107 par. 3 Kpa. B. Wskaźnik intensywności zabudowy. Definicja i sposób liczenia wskaźnika intensywności zabudowy zawarte zostały w par. 21 planu zagospodarowania przestrzennego Miasta K. Zgodnie z tym przepisem tam, gdzie ustala się wskaźnik intensywności zabudowy odnosi się on do terenu netto. Teren netto zaś - to suma powierzchni zabudowy wszystkich budynków oraz powierzchni zieleni przydomowej, placyków gospodarczych, dojazdów, dojść i parkingów powierzchniowych bez wydzielonych działek usług publicznych. Dalej w przepisie tym zastrzeżono, że w projekcie zagospodarowania działki należy wyodrębnić teren netto, dla którego obowiązuje podany wskaźnik. Wskaźnik intensywności zabudowy mieszkaniowej stanowi wynik dzielenia sumy powierzchni wszystkich kondygnacji mieszkalnych /naziemnych - liczona w zewnętrznym obrysie murów/ przez powierzchnię terenu. Organy administracji w sprawie niniejszej do tego zapisu planu w ogóle się nie odniosły, a jedynie - powołując się na twierdzenia inwestora czy też projektanta - lakonicznie twierdziły, że wskaźnik intensywności został zachowany. Co prawda w postanowieniu z dnia 18 lutego 2002 r. wydanym na podstawie art. 35 ust. 3 Prawa budowlanego organ I instancji zobowiązał inwestora m.in. do przedstawienia w części opisowej projektu zagospodarowania działki zestawienia powierzchni poszczególnych części zagospodarowania niezbędnych do sprawdzenia intensywności zabudowy, ale obowiązek ten nie został wykonany. W części opisowej projektu zagospodarowania w pkt 4 pod nazwą "zestawienie parametrów technicznych oraz techniczno-ekonomicznych" wymieniono jedynie globalnie dwie wielkości konieczne do wyliczenia wskaźnika: powierzchnię terenu netto - 2.750 m2, oraz powierzchnię ogólną - 2.129 m2. Pod pozycją "intensywność" umieszczono iloraz tych liczb wynoszący 0,77. Nie podano natomiast co składa się na obie wielkości i w jaki sposób zostały one wyliczone. Nie zostało to też zawarte w ustaleniach organów. Przypuszczać zatem tylko można, że do powierzchni terenu wliczono całe powierzchnie działek objętych projektem zagospodarowania /tj. 53, 13 i 54/2/,, ale też i powierzchnię działki 54/1, która ani tym projektem, ani samą decyzją nie jest objęta. Tylko bowiem suma zapisanych w znajdujących się w aktach postępowania aktach notarialnych powierzchni wszystkich tych działek łącznie, daje wielkość 2750. Jakkolwiek działanie polegające na wliczeniu powierzchni działki nr 54/1 nie było niczym uzasadnione, to samo w sobie, z uwagi na wielkość zaliczenia /32 m2/, nie miałoby istotnego znaczenia. Rzecz jednak w tym, że do powierzchni terenu zaliczono również tę część działki nr 53, która w planie zagospodarowania przestrzennego w ogóle nie jest przeznaczona pod budownictwo mieszkaniowe, oraz działkę nr 13. W decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu przytoczono zapis planu zagospodarowania przestrzennego dotyczący pasa szerokości 4 m przyległego do ul. P.: "obszar tras komunikacyjnych z podstawowym przeznaczeniem gruntów pod ulice lokalną /KT/L 1/2/". Jest rzeczą oczywistą, że ów pas /jak podał w toku postępowania sądowego inwestor - mający powierzchni ok. 80 m2/ nie mógł być potraktowany na równi z resztą działki nr 53 znajdującą się w obszarze M 3 przeznaczonym pod budownictwo, a w konsekwencji nie mógł być objęty projektem zagospodarowania terenu dla budowy domu mieszkalnego i wliczony do powierzchni terenu netto ustalanej na potrzeby wyliczenia wskaźnika intensywności zabudowy. Podobnie rzecz ma się z działką nr 13, choć powody, dla których nie było dopuszczalne objęcie jej projektem zagospodarowania terenu, są odmienne. Z cytowanego powyżej zapisu par. 21 planu zagospodarowania przestrzennego Miasta K., jak również z istoty takiego opracowania i celu, jakiemu ma służyć wypływa prosty wniosek, iż obszar, którego dotyczy zagospodarowanie ma stanowić jedną, spójną całość. Co więcej takie, a nie inne rozumienie przedmiotu projektu zagospodarowania wynika wprost z art. 34 ust. 3 pkt 1 Prawa budowlanego. Przepis ten opisuje wymagania, jakim powinien projekt zagospodarowania odpowiadać, przy czym przedmiot projektu określa jako "działkę" lub " teren". Jako element podstawowy projektu wymienia "określenie granic działki lub terenu". Niewątpliwie więc chodzi o zamknięte granicami: jeden teren lub jedną działkę. Ani tego terenu, ani tej działki nie może stanowić suma rozproszonych, niepołączonych ze sobą, oddzielnych obszarów. Bez znaczenia przy tym pozostaje to, jak daleko od siebie obszary te się znajdują i czy faktycznie w terenie istnieje między nimi jakaś komunikacja. Wszak istota projektu zagospodarowania dla określonej inwestycji polega na przedstawieniu sposobu korzystania z wszystkich elementów terenu z tą właśnie inwestycją związanych. Nie znajduje żadnego uzasadnienia projektowanie towarzyszących budowie domu mieszkalnego urządzeń na działce oddzielonej od działki, na której ma być dom posadowiony, inną, nieobjętą projektem zagospodarowania, działką. W konsekwencji powierzchni tej, oddzielnej działki, nie można wliczać do terenu, o jakim mowa w par. 21 planu zagospodarowania przestrzennego Miasta K. W tym zakresie wadliwy jest projekt zagospodarowania terenu, wadliwa jest decyzja zatwierdzająca ten projekt. Przede wszystkim zaś wadliwie został wyliczony wskaźnik intensywności zabudowy. C. Udział w postępowaniu właścicieli działki nr 263. Działka nr 263 stanowi pas gruntu, który oddziela między innymi działkę 53 od działki nr 13. Jest okolicznością niesporną, że działką tą przebiega, umieszczony pod powierzchnią, kolektor sanitarny. Powierzchnia działki to - wedle oświadczenia inwestora złożonego na rozprawie sądowej - zielony nieużytek. Stanu prawnego tej nieruchomości organy w ogóle nie wyjaśniły uznając, że skoro znajduje się tam kolektor, to podmiotem legitymującym się interesem prawnym związanym z ta nieruchomością jest Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. Jednocześnie jednak organ II instancji uznał Jana J. za stronę nie wyjaśniając przyczyn takiego stanowiska. Jan J. zaś zgłoszenie swego udziału w sprawie uzasadniał tylko tytułem do działki /czy też jej części/ nr 263. Ta niekonsekwencja organu wynika niewątpliwie z trudności w ustaleniu stanu działki 263. Trudność taka w żadnym razie nie może zwalniać organów od ustalenia kręgu uczestników postępowania. W tym kręgu mieścić się muszą wszystkie osoby mające interes prawny, a tymi - w postępowaniu o zatwierdzenie projektu i udzielenia pozwolenia na budowę - są właściciele sąsiadujących nieruchomości. Ze znajdujących się w aktach wypisów z ewidencji gruntów, z przedłożonych na etapie postępowania odwoławczego wyjaśnień inwestora, z kopii map dołączonych do skargi i szkicu przedłożonego przez inwestora na rozprawie wynika, że działka nr 263 składa się z wielu dawnych parcel katastralnych, dla których /być może nie wszystkich/ prowadzone są księgi wieczyste. Co więcej parcele te pozostają w obrocie prawnym, skoro jedną z nich, o numerze 1201/3, kupił w 1993 r. Jan J., a drugą, o numerze 1199/3, w 2001 r. kupili Renata i Bogdan J. (...). Ze szkicu, o którym mowa wyżej, wynika, że działkę nr 13 od działki nr 53 oddziela dawna parcela 1205/3, do której przylega i styka się narożem z działką nr 53 dawna parcela 1201/3. Do tej ostatniej dopiero przylega parcela nr 1199/3, nie granicząca w ogóle z działką nr 53. O ile przedstawiony stan odpowiadałby rzeczywistemu, to stwierdzić należałoby, że w sprawie w ogóle nie chodzi o współwłasność działki 263 /jak twierdzi strona przeciwna w odpowiedzi na skargę/, lecz o własność /lub też współwłasność/ odpowiadającym dawnym parcelom katastralnym, nieruchomości. Samo połączenie parcel w jedną działkę ewidencyjną nie zmieniło zakresu własnościowych praw do nieruchomości, a te prawa mają decydujące znaczenie dla ustalenia kręgu osób zainteresowanych. Tymczasem właściciele dawnych parcel graniczących bezpośrednio z działką nr 53 nie zostali nawet wymienieni. Zauważyć przy tym można, że - przy objęciu zagospodarowaniem działki nr 13 - oczywistym, bo jedynie możliwym założeniem inwestora było urządzenie komunikacji między działkami nr 53 a 13 poprzez właśnie dawną parcelę 1205/3. Pominięcie w tej sytuacji właścicieli nieruchomości, o których mowa, stanowiło naruszenie przepisu art. 10 Kpa. D. Odległości. Zarzut ten w zakresie, w jakim dotyczy odległości projektowanego budynku od budynku skarżących Bogdana i Renaty J. trudny jest do oceny. Po zmianie projektu na etapie postępowania odwoławczego polegającej na obniżeniu budynku o jedną kondygnację, skarżący zarzut podtrzymali, ale nie sprecyzowali go na nowo, w odniesieniu do nowych danych technicznych. Zawarte zaś w uzasadnieniu decyzji organu II instancji uwagi na ten temat nie są czytelne, nie odnoszą się do konkretnych rysunków i danych projektu i nie zawierają wyliczeń. W każdym razie stwierdzić należy, że policzona między budynkami odległość 10,12 m czyni zadość warunkowi określonemu w par. 272 ust. 1 pkt 3 warunków technicznych, oraz że sposób wyliczenia wysokości budynku przesłaniającego opisany został w par. 13 ust. 2 warunków technicznych, stanowiącym wobec zapisu par. 7 uregulowanie szczególne. Nie ulegać powinno też wątpliwości, że na ocenę, czy projektowany budynek spełnia warunki z par. 13, par. 57 i par. 60 warunków technicznych w stosunku do budynku na działce sąsiedniej może mieć wpływ to, czy ów budynek sąsiedni został wzniesiony zgodnie z udzielonym pozwoleniem i warunkami. Nie może bowiem domagać się ochrony własnego interesu, polegającego na potrzebie doświetlenia pomieszczeń mieszkalnych, osoba, która niezgodnie z decyzją i przepisami, umieściła otwory okienne w ścianie, w której tych otworów w ogóle być nie powinno. Z twierdzeń zaś inwestora, a także kopii przedłożonej przez skarżących decyzji o sprzeciwie wobec zamiaru przystąpienia do użytkowania zdaje się wynikać, że problem związany z doświetleniem pomieszczeń w domu skarżących /jakkolwiek wymagający dokładnego wyjaśnienia/, powstał właśnie w związku z takim ich działaniem. Przesłanki i zakres odstępstwa od określonych w ust. 4 par. 12 warunków technicznych odległości budynku od granicy działki sąsiedniej reguluje ust. 6. Zgodnie z tym przepisem inwestor m.in. musi wykazać zachowanie określonych w rozporządzeniu odległości między projektowaną a istniejącą zabudową. Twierdząc, że odległość projektowanego budynku od kolektora może wynosić 2,5 m, organ I instancji odwołał się do zapisów par. 272 ust. 4 i ust. 5. Tymczasem przepis ten, tak jak i cały rozdział 7 warunków technicznych reguluje odległości między budynkami albo istniejącymi, albo realnie mogącymi być wzniesionymi. Stąd też warunki zmniejszenia odległości nawiązują do kategorii zagrożenia ludzi i wyposażenia przeciwpożarowego budynków. Przy założeniu, że kolektor sanitarny nie jest budynkiem /por. definicje z art. 3 pkt 2 Prawa budowlanego/, a działka 263 nie może być w ogóle zabudowana, stosowanie w ogóle przepisów ww. rozdziału warunków technicznych byłoby błędem. Powyższe oczywiście nie przesądza o dopuszczalności czy niedopuszczalności usytuowania budynku w zaprojektowanej odległości, wskazuje tylko na wadliwość tej argumentacji, która została przez organy użyta. E. Zmiana projektu. Szczegółowy zakres i formę projektu budowlanego określają przepisy rozporządzenia MSWiA z dnia 3 listopada 1998 r. Zgodnie z par. 11 pkt 7 i par. 12 pkt 5 zarówno część opisowa jak i część rysunkowa projektu architektonicznego winna zawierać zasadnicze elementy budowlano-instalacyjne, w tym instalacje i urządzenia sanitarne, grzewcze, elektryczne, wentylacyjne, gazowe. Jest oczywiste, że opracowania projektowe tzw. branżowe mogą być zawarte w odrębnych zeszytach, muszą jednak stanowić komplet z projektem "głównym". Przedłożony i zatwierdzany projekt winien być spójny i czytelny w całości. Jeśli dochodzi do zmiany jednego jego elementu w toku postępowania o jego zatwierdzenie, to do tej zmiany winny zostać dostosowane pozostałe elementy. Skoro na etapie postępowania odwoławczego projektowany budynek został obniżony i jedną kondygnację, to ta zmiana winna znaleźć odzwierciedlenie we wszystkich częściach składowych projektu. Tymczasem tzw. projekty branżowe /instalacji/ nie zostały zmienione i dotyczą budynku 4 kondygnacyjnego. Nie oceniając wpływu tego uchybienia na wynik sprawy stwierdzić należy, że zatwierdzenie w taki sposób poprawionego projektu nie było zgodne z prawem. Wbrew twierdzeniom inwestora braku tego nie sanuje to, że instalacje te mogły być dostosowane do zmiany w ramach nadzoru autorskiego. Inwestor zresztą nie został zobowiązany przez organ do zapewnienia takiego nadzoru /por. art. 19 ust. 1 Prawa budowlanego/. W każdym razie organ zatwierdzający zmieniony projekt budowlany winien był sprawdzić, czy wszystkie części projektu, w tym i wykonane opracowania, tej zmianie odpowiadają. F. Prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, wbrew zarzutom skarżących, zostało należycie wykazane. Inwestor nie musi być właścicielem nieruchomości. Jego uprawnienie do realizacji budowy może wynikać ze zwykłego zobowiązania właściciela nieruchomości. Co najmniej zaś takie uprawnienie inwestorowi co do działki 54/2 służyło, skoro w dniu 8 lutego 2002 r. zawarł z Gmina Miasta K. umowę wieczystego użytkowania tej działki. G. Inwestor został rzeczywiście wezwany w trybie art. 64 par. 2 Kpa do uzupełnienia braku formalnego wniosku przez złożenie decyzji o wyłączeniu terenu z produkcji rolnej. Skarżący podnoszą, że obowiązku tego w terminie inwestor nie wykonał, wobec czego jego wniosek winien był pozostać nierozpoznany. Rzecz w tym, że brak decyzji, o jakiej mowa, nie stanowił braku formalnego, lecz merytoryczną przesłankę udzielenia pozwolenia na budowę. Wskazany przepis więc w ogóle nie powinien był być w tym wypadku zastosowany, tym bardziej nie wchodziła w grę sankcja jaką on przewiduje. H. Zarzuty pozostające w związku ze sposobem realizacji budowy, dotyczące m.in. planu zagospodarowania placu budowy /a nie projektu zagospodarowania terenu będącego częścią składową projektu budowlanego/, zachowania warunków pożarowych itp. pozostają poza zainteresowaniem Sądu w sprawie niniejszej. Zadaniem Sądu było zbadanie zgodności zaskarżonej decyzji z prawem w dacie jej wydania, a nie w odniesieniu do metod jej realizacji. Ocena legalności zaskarżonej i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, zwłaszcza w świetle uwag zawartych w pkt A, B, C wypada negatywnie. Dlatego, na podstawie art. 22 ust. 1 pkt 1 w zw. z ust. 2 pkt 1, 2, 3 i art. 29 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, decyzje te należało uchylić. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 55 ust. 1 ww. ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło