I OSK 120/05
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2005-08-24
Skład orzekający: Małgorzata Jaśkowska, Barbara Gorczycka-Muszyńska, Tomasz Zbrojewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny, uchylając orzeczenie dyscyplinarne o wydaleniu policjanta ze służby, przekroczył zakres kontroli działalności administracji publicznej, oceniając dowody ponad kryterium zgodności z prawem?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie przekroczył swoich uprawnień. Sąd I instancji prawidłowo kontrolował zgodność z prawem działań organów dyscyplinarnych, w tym ocenę dowodów, a wskazane przez niego uchybienia proceduralne w zakresie uzasadnienia orzeczeń i analizy dowodów nie stanowiły oceny dowodów ponad kryterium zgodności z prawem, lecz wskazywały na naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów.Stan faktyczny
W sprawie rozpatrywanej przez NSA, Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji o wydaleniu policjanta Zbigniewa S. ze służby dyscyplinarnej. Policjantowi zarzucono popełnienie czynu stanowiącego jednocześnie przewinienie dyscyplinarne i przestępstwo. WSA uznał, że organy dyscyplinarne nie przeprowadziły wystarczająco dokładnego postępowania dowodowego i nie uzasadniły należycie swoich rozstrzygnięć, zwłaszcza w kontekście zarzutów policjanta o pomówienie i zemstę. Komendant Wojewódzki Policji złożył skargę kasacyjną, zarzucając WSA przekroczenie zakresu kontroli sądowej.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska, Sędziowie NSA Barbara Gorczycka-Muszyńska, Tomasz Zbrojewski /spr./, Protokolant Urszula Radziuk, po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 2005 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Wojewódzkiego Policji w O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 7 października 2004 r. sygn. akt II SA/Ol 457/04 w sprawie ze skargi Zbigniewa S. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w O. z dnia 4 czerwca 2004 r. (...) w przedmiocie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 7 października 2004 r., wydanym w sprawie II SA/Ol 457/04, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, po rozpoznaniu sprawy ze skargi Zbigniewa S. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w O., z dnia 4 czerwca 2004 r., (...) w przedmiocie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby - uchylił zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu I instancji.
Orzeczenie to zapadło w następującym stanie faktycznym:
Postanowieniem z dnia 5 grudnia 2003 r. Komendant Powiatowy Policji w B. wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko aspirantowi Zbigniewowi S. - detektywowi Zespołu Operacyjnego Sekcji Kryminalnej KPP w B. Policjantowi zarzucono popełnienie czynu z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 5 kwietnia 1990 r. o Policji w związku z art. 228 par. 1 i 3 Kk i art. 12 Kk.
W trakcie przesłuchania w dniu 16 grudnia 2003 r., w charakterze obwinionego, policjant nie przyznał się do zarzucanych mu zarzutów twierdząc, iż został pomówiony przez podejrzanego G. W. i nigdy nie przyjmował od niego korzyści majątkowych. Przeciwko temu podejrzanemu prowadził wcześniej postępowanie karne o przestępstwa kryminalne, w trakcie, którego przeszukiwał jego mieszkanie pod kątem ujawnienia wyrobów akcyzowych. Sporządzał także notatki służbowe o jego działalności przemytniczej, które były kierowane do sekcji Komendy Policji w B. Podkreślił również, że służąc w Policji od 1991 r. był wielokrotnie wyróżniany i awansowany.
Do materiału dowodowego, organ dyscyplinarny I instancji włączył materiał dowodowy zgromadzony w toku postępowania przygotowawczego, prowadzonego przez Prokuraturę Wojewódzką w O., w tym protokoły przesłuchań podejrzanych oraz materiały z innych postępowań dyscyplinarnych.
Postanowieniem rzecznika dyscyplinarnego z dnia 8 kwietnia 2004 r. zakończono czynności dowodowe w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko Z. S.
Komendant Powiatowy Policji w B., orzeczeniem z dnia 8 kwietnia 2004 r., (...) uznał aspiranta Zbigniewa S. winnym naruszenia dyscypliny służbowej, wypełniającego jednocześnie znamiona przestępstwa i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Uzasadniając rozstrzygnięcie, organ powołał się na treść art. 135j ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji /Dz.U. 2002 nr 7 poz. 58 ze zm./, podnosząc iż zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy, w tym wyjaśnienia podejrzanego G. W., których prawdziwość potwierdzają wyjaśnienia Grzegorza J., Marka P. oraz wyjaśnienia współpodejrzanych policjantów, którzy przyznali się do popełnienia przestępstwa -Grzegorza S., Mariusza F., Romana G., Tomasza Ś., wobec których równolegle toczą się postępowania dyscyplinarne, w wysokim stopniu potwierdziły naruszenie dyscypliny służbowej przez Z. S.
Odwołując się od powyższego orzeczenia Zbigniew S. zarzucił naruszenie art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji oraz art. 42 ust. 3 Konstytucji RP. Jego zdaniem, uznanie go winnym naruszenia dyscypliny służbowej wymagałoby uprzedniego uznania go winnym popełnienia przestępstwa, co na obecnym etapie sprawy jest niemożliwe. Mimo, iż ustawodawca przewidział w art. 41 ust. 2 pkt 8 ww. ustawy fakultatywną możliwość zwolnienia ze służby, pod warunkiem, że popełnienie przestępstwa jest oczywiste i uniemożliwia jego pozostanie na służbie, to podkreślić trzeba, że taka sytuacja nie ma jednak miejsca w jego przypadku. Podniósł również, że pierwsza część uzasadnienia kwestionowanego orzeczenia nie odnosi się do niego, a w dalszej części organ sugeruje, że jest przynajmniej kilku podejrzanych pomawiających go o dokonanie przestępstwa, co nie jest prawdą. Pomawia go wyłącznie G. W., który jest przestępcą przeciwko, któremu prowadził postępowanie karne oraz wykonywał inne czynności procesowe. Faktów tych nie mógł potwierdzić w postępowaniu dyscyplinarnym, albowiem wniosek jego o uzupełnienie dokumentacji w tym zakresie został odrzucony. Z. S. stwierdził również, że pozostali podejrzani nie pomawiają go o łapownictwo, a jedynie stwierdzają, iż "domyślali się", że on wraz z policjantem Robertem M., też są skorumpowani. Chociaż podejrzany Grzegorz J. twierdzi, iż w 2002 r. /nie precyzując okresu/ udzielał korzyści majątkowych funkcjonariuszom Komendy Policji w W., twierdząc nawet, że jednego z nich rozpozna z całą pewnością, to podkreślić należy, iż nie podał dokładnie o kogo chodziło. Ta okoliczność została, zdaniem odwołującego, zupełnie pominięta w toku postępowania dyscyplinarnego. Ponadto, według strony, do 15 listopada 2002 r. nie istniał Komisariat Policji w W., natomiast później powstał Posterunek Policji. Poza tym, na terenie gminy W. służbę pełnili różni funkcjonariusze, z których część poruszała się po terenie gminy "tranzytem", nie zgłaszając tego faktu nikomu. Zarzucił także, iż w wyjaśnieniach M. P. nic nie znalazł na swój temat, zaś pozostali policjanci - R. G. i T. Ś. nawet nie próbują domyślać się jego rzekomej działalności przestępczej.
Komendant Wojewódzki Policji w O. orzeczeniem z dnia 4 czerwca 2004 r., (...) utrzymał mocy orzeczenie dyscyplinarne organu I instancji, podkreślając, iż na winę policjanta wskazują nie tylko wyjaśnienia złożone przez podejrzanego G. W., który szczegółowo opisał sposób dokonywania przestępstw przez niego samego, oraz inne osoby, z którymi współpracował i które mu w tym procederze ułatwiały działanie. Jedną z osób przez niego wskazanych był właśnie aspirant Z. S., który został m.in. rozpoznany przy okazaniu i zidentyfikowany, jako współpracujący z "przemytnikami". Prawdziwość i rzetelność wyjaśnień G. W. potwierdzają także wyjaśnienia innych podejrzanych: G. J. i M. P. Obwiniony, jak podkreślił organ został bowiem rozpoznany, jako ten, który żądał wręczania korzyści majątkowych od "przemytników", czego dokonywał wspólnie z drugim policjantem - R. M.
Powyższe rozstrzygnięcie Zbigniew S. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, podnosząc argumenty tożsame z przytoczonymi w odwołaniu. Jego zdaniem, w myśl art. 41 ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji, policjanta zwalnia się ze służby w przypadku skazania prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne, czyli a contrario do zapadnięcia takiego wyroku nie można go zwolnić ze służby. Nowelizacja ww. ustawy w art. 41 ust. 2 pkt 8 dała fakultatywną możliwość zwolnienia ze służby policjanta, jeżeli popełnienie przestępstwa było oczywiste. Przepis ten jednak w rozpoznawanej sprawie nie mógł mieć zastosowania.
W odpowiedzi na skargę, Komendant Wojewódzki Policji w O. wniósł o oddalenie skargi, wskazując iż zgodnie z treścią art. 132 ust. 4 ustawy o Policji, czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa podlega odpowiedzialności karnej. Ustawodawca wprowadził zatem rozdzielność i niezależność postępowania karnego od dyscyplinarnego w sytuacji, gdy czyn policjanta wypełnia przesłanki zarówno ustawy karnej jak i ustawy o Policji. Według organu dyscyplinarnego II instancji, bezsporny jest fakt, iż skarżący w sposób zawiniony zaniechał czynności służbowych w ustalonym stanie faktycznym sprawy, naruszając tym samym art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Kara dyscyplinarna wydalenia ze służby była natomiast adekwatna do wagi przewinienia. Ponadto niezasadny jest argument skarżącego o niemożliwości ustalenia faktu naruszenia dyscypliny służbowej i winy policjanta, gdy nie zakończyło się jeszcze postępowanie karne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uznając skargę za zasadną wskazał, iż orzeczenia dyscyplinarne I jak i II instancji wydane zostały z naruszeniem prawa. Sąd powołując się na dyspozycję art. 132 ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji /t.j. Dz.U. 2002 nr 7 poz. 58 ze zm./ stwierdził, iż przyjęcie przed ustawodawcę dwutorowej odpowiedzialności, to znaczy karnej i dyscyplinarnej nie zwalnia organów dyscyplinarnych z przeprowadzenia dokładnego i wszechstronnego postępowania dowodowego oraz dokonania na jego podstawie analizy poszczególnych dowodów, zmierzającej do wykazania obwinionemu policjantowi winy. W przypadku, gdy organy dyscyplinarne uznają policjanta winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, pozostającego w ścisłym związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa i orzekają o wydaleniu go ze służby, jeszcze przed wydaniem przez sąd powszechny wyroku w tej sprawie, obowiązane są, w ocenie Sądu, wykazać z ponadprzeciętną starannością i skrupulatnością, że policjant jest winny popełnienia zarzucanego mu przewinienia. Sąd wskazał na naruszenie dyspozycji art. 135j ust. 1 pkt 3 i ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, stanowiących o tym, iż przesłanki, na których organ dyscyplinarny opiera orzeczenie o wydaleniu funkcjonariusza ze służby, muszą znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu tego orzeczenia, w którym w sposób uporządkowany musi zostać przedstawiona analiza poszczególnych dowodów oraz wyjaśnione, co i dlaczego organ uznał za udowodnione, jak ocenił poszczególne dowody, dlaczego ustalenia oparł na jednych z nich, a inne odrzucił. Przede wszystkim organy dyscyplinarne nie ustosunkowały się, według Sądu I instancji, do oświadczenia Z. S., iż G. W. obciąża go zarzutami, kierując się chęcią zemsty, za prowadzone w przeszłości postępowanie karne, w wyniku którego został skazany wyrokiem sądu, uznając wyjaśnienia G. W. za spójne i rzeczowe. Dodatkowo organ dyscyplinarny I instancji jednym zdaniem stwierdził, że ich prawdziwość potwierdzają wyjaśnienia G. J. i M. P. oraz wyjaśnienia innych podejrzanych policjantów, którzy przyznali się do popełniania przestępstwa, bez bliższego określenia, co konkretnie wyjaśnili ci podejrzani, co uniemożliwia Sądowi skontrolowanie, w jaki sposób organ doszedł do takiego wniosku. W ocenie Sądu I instancji, Zbigniewa S. nie można było uznać za "współpodejrzanego policjanta", skoro nie postawiono mu zarzutu działania wspólnie i w porozumieniu z innymi policjantami.
Jeśli zaś chodzi o organ dyscyplinarny II instancji, to według Sądu I instancji, nie ustosunkował się on do zarzutów z odwołania, w którym strona skarżąca dokonała własnej oceny wyjaśnień poszczególnych podejrzanych. W motywach rozstrzygnięcia organy nie wskazują również, w jaki sposób doszły do przekonania, że jednym z policjantów, któremu G. J. miał wręczyć korzyść majątkową jest właśnie Z. S. Poza tym, uznając Zbigniewa S. winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, które wyczerpuje znamiona przestępstwa, organ odwoławczy podał, że został on rozpoznany przez G. W., pomijając zupełnie fakt, że policjant ten był znany wcześniej podejrzanemu choćby z tego względu, że pełnił służbę w miejscu jego zamieszkania. Ponadto Komendant Wojewódzki Policji w O. stwierdzając, że Zbigniew S. został rozpoznany jako "współpracujący z przemytnikami" nie wskazuje ich z imienia i nazwiska oraz nie przedstawia żadnych konkretnych dowodów, mogących potwierdzić, że taka współpraca rzeczywiście istniała. Samo wymienienie nazwisk osób, których wyjaśnienia miałyby potwierdzić zasadność stawianego skarżącemu zarzutu bez dokładnego odniesienia się do poszczególnych osób jest, w ocenie Sądu, niewystarczające do uznania Zbigniewa S. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia go ze służby.
Od powyższego wyroku, Komendant Wojewódzki Policji w O. złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, wnosząc o jego uchylenie w całości. Jako podstawę prawną skargi kasacyjnej wskazano na naruszenie prawa materialnego, poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 1 par. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych /Dz.U. nr 153 poz. 1269/, polegające na przekroczeniu zakresu dopuszczonej prawem kontroli działalności administracji publicznej i dokonaniu kontroli ponad kryterium zgodności z prawem, przy braku przepisów szczególnych upoważniających Sąd I instancji do takiej kontroli. W zawiązku z powyższym naruszeniem prawa materialnego, Sąd rozpoznając przedmiotową sprawę naruszył również art. 134h ust. 1 i 4, art. 135g ust. 1 i art. 135j ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji, w szczególności poprzez objęcie oceną sądową wartości i mocy dowodowej dowodów przeprowadzonych przez uprawnionego przełożonego dyscyplinarnego, mieszczącej się w granicach swobodnej oceny dowodów organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne. Dodatkowo strona zarzuciła naruszenie art. 145 par. 1 pkt 1 lit. "a" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, poprzez przyjęcie, że stwierdzone przez Sąd naruszenie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji jest naruszeniem prawa materialnego.
Uzasadniając skargę kasacyjną strona skarżąca podniosła, iż Sąd I instancji nie wskazał w motywach wyroku, jakie przepisy prawa materialnego zostały naruszone, w toku postępowania dyscyplinarnego, które stanowić by mogły podstawę uchylenia zaskarżonych orzeczeń. Według strony skarżącej, Sąd ograniczył się jedynie do polemiki z ustaleniami organów Policji, mieszczącymi się w granicach swobodnej oceny dowodów przysługującej organowi orzekającemu w toku postępowania dyscyplinarnego, z podniesieniem do pierwszoplanowego znaczenia wywodów i koncepcji obronnych obwinionego.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Zbigniew S. wniósł o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważy, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Przede wszystkim nie można zgodzić się z zarzutem skargi, iż Sąd I instancji naruszył dyspozycję art. 1 par. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych /Dz.U. nr 153 poz. 1269/, poprzez dokonanie kontroli działalności administracji publicznej ponad kryterium zgodności z prawem, przy braku przepisów upoważniających Sąd do takiej kontroli.
Stosownie do treści tego przepisu sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej /par. 1/. Kontrola, o której mowa w par. 1, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej /par. 2/.
Pod pojęciem "kontroli działalności administracji publicznej" należy rozumieć badanie prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz ich wykładni. Odnosi się to zarówno do przepisów prawa materialnego jak i przepisów procesowych. Z uwagi na przyjęte w procedurze sądowoadministracyjnej kryterium legalności, sąd nie jest związany granicami skargi. Na podstawie art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. nr 153 poz. 1270 ze zm./, Sąd orzeka w granicach danej sprawy, nie będąc zawiązany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że Sąd I instancji może uwzględnić skargę z innych przyczyn niż wskazane w zarzutach, także tych, które przytaczane były w toku postępowania sądowoadministracyjnego. Nie ogranicza go również podstawa prawna wskazanego żądania. Dlatego też stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności podjętych we wszystkich postępowaniach w granicach danej sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne do końcowego jej załatwienia.
Mając na uwadze tak określony zakres kognicji Sądu I instancji stwierdzić trzeba, iż przedmiotem oceny Sądu I instancji w rozpoznawanej sprawie była przede wszystkim kontrola prawidłowości zastosowania przez Komendanta Powiatowego Policji w B. i Komendanta Wojewódzkiego Policji w O. przy wydawaniu orzeczenia dyscyplinarnego wydalenia ze służby Zbigniewa S., przepisów proceduralnych, zawartych w ustawie o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r. /t.j. Dz.U. 2002 nr 7 poz. 58 ze zm./. Sąd oceniał zwłaszcza prawidłowość zastosowania normy określonej w art. 135j ust. 1.
W myśl tego przepisu na podstawie oceny zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie o uniewinnieniu, odstąpieniu od ukarania, o ukaraniu albo umorzeniu postępowania.
Zauważyć należy, iż cytowany przepis nie wyznacza organowi dyscyplinarnemu merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co prowadzi do wniosku, że przepis ten statuuje zasadę swobodnej oceny dowodów.
Ideą zasady swobodnej oceny dowodów jest to, by organ przy ustalaniu prawdy na podstawie materiału dowodowego nie był skrępowany żadnymi przepisami, co do wartości poszczególnych rodzajów dowodów i mógł swobodnie, a więc zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego ustalić stan faktyczny w danej sprawie. A zatem organ prowadzący postępowanie według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania winien ocenić wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności. Warunkiem koniecznym jest to, aby organ ocenił nie tylko każdy dowód z osobna, ale także wszystkie dowody w łączności. Ocena dowodów jest "czynnością myślową" i jak każda czynność tego rodzaju nie powinna uchybiać zasadom logiki. Innymi słowy, organ administracji publicznej może wysnuwać z zebranego materiału dowodowego tylko wnioski logicznie uzasadnione. Co więcej, winien dokonać tej oceny na podstawie wiedzy i zasad doświadczenia życiowego. Naruszenie wymienionych reguł, a także norm procesowych odnoszących się do środków dowodowych stanowi przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów.
Skutki tej oceny, jak słusznie zwrócił uwagę na to Sąd I instancji, winny natomiast znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego.
W myśl art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, orzeczenie dyscyplinarne powinno zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne.
Mimo, iż wskazany przepis nie określa bliżej elementów uzasadnienia faktycznego i prawnego orzeczenia, tak jak to ma miejsce na gruncie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego to, jak słusznie stwierdził Sąd I instancji, winno ono zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W orzeczeniach organów dyscyplinarnych kontrolowanych przez Sąd I instancji, nie było tego rodzaju rozważań, bądź były one bardzo lakoniczne. Wbrew stanowisku strony skarżącej, Sąd I instancji nie oceniał dowodów zgromadzonych w toku postępowania dyscyplinarnego, nie stwierdził, które dowody, jego zdaniem, są wiarygodne, a którym należy tej wiarygodności odmówić. Wskazał natomiast na nieprawidłowości w postępowaniu organów orzekających w postępowaniu dyscyplinarnym przy dokonywaniu oceny zebranego materiału dowodowego, które stanowiły naruszanie zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w art. 135j cytowanej ustawy o Policji.
Ponadto nie można zgodzić się ze stanowiskiem strony skarżącej, iż Sąd polemizuje z ustaleniami organów Policji. Otóż Sąd stwierdzając w szczególności, iż Komendant Wojewódzki Policji w O. nie ustosunkował się do zarzutów z odwołania Zbigniewa S., czy też, że nie ustosunkował się do twierdzeń skarżącego, iż podejrzany G. W. obciąża go zarzutami, kierując się chęcią zemsty za prowadzenie przeciwko niemu postępowania karnego, w wyniku którego G. W. został skazany wyrokiem Sądu, albo też, że policjant ten był rozpoznany przez Grzegorza W., nie biorąc pod uwagę faktu, iż był on znany podejrzanemu, skoro pełnił służbę w jego miejscu zamieszkania, zwraca w ten sposób uwagę na uchybienia organów dyscyplinarnych w stosowaniu zasady swobodnej oceny dowodów. Sąd w postępowaniu pierwszoinstancyjnym wskazał organowi dyscyplinarnemu na konieczność dokładnego odniesienia się do poszczególnych dowodów, podkreślając jednocześnie, iż bez dokładnej analizy i oceny wyjaśnień poszczególnych osób nie można uznać skarżącego winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia go ze służby. Ponadto Sąd w uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia używa określeń: organ nie ustosunkował się, nie dokonał oceny, nie wyjaśnił, nie przedstawił konkretnych dowodów itd., co świadczy, iż nie posługuje się określeniami, które wskazywałyby, że dokonuje oceny poszczególnych dowodów.
Nie ulega wątpliwości, że naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów sprawia, że ocena wyników postępowania dowodowego dokonana przez organ dyscyplinarny będzie wadliwa z tego powodu, że jest oparta na materiale dowodowym niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym, a nawet może świadczyć o dowolności dokonanej oceny przez organy orzekające. Pominięcie oceny określonego dowodu budzić musi uzasadnione wątpliwości, co do trafności oceny innych środków dowodowych, może bowiem prowadzić do wadliwej ich oceny /por. wyrok NSA z dnia 3 lutego 1999 r. IV SA 1010/97 - nie publ./.
Skoro zatem Sąd I instancji nie naruszył w toku postępowania sądowoadministracyjnego dyspozycji art. 1 par. 1 i 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych za błędny należy również uznać zarzut naruszenia art. 134h ust. 1 i 4, art. 135g ust. 1 i art. 135j ust. 1 ustawy o Policji.
Odnośnie zarzutu naruszenia art. 145 par. 1 pkt 1 lit. "a" ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, to w ocenie składu orzekającego w niniejszej sprawie, jest to oczywista omyłka Sądu I instancji w powołaniu podstawy prawnej rozstrzygnięcia, nie mająca żadnego wpływu na wynik postępowania. Podkreślić należy, iż Sąd I instancji w motywach swego orzeczenia wskazywał tylko na uchybienia proceduralne. Winien zatem wskazać, jako podstawę uchylenia zaskarżonych rozstrzygnięć przepis art. 145 par. 1 pkt 1 lit. "c", a nie lit. "a". Uchybienie powyższe nie może zatem stanowić podstawy do uwzględnienia skargi kasacyjnej.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi /Dz.U. nr 153 poz. 1270 ze zm./, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło