VI SA/Wa 1514/04

WyrokWSA w Warszawie2005-07-28

Skład orzekający: Sędzia Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy X. nr [...] na podstawie art. 164 ustawy Prawo własności przemysłowej, uznając, że nie doszło do rażącego naruszenia prawa, a znak Y. nie spełniał przesłanek znaku powszechnie znanego w dacie rejestracji znaku X.?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP błędnie zastosował art. 156 K.p.a. w postępowaniu o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, co doprowadziło do wadliwych ustaleń faktycznych i prawnych. Nieprawidłowo zinterpretowano również przesłanki unieważnienia znaku towarowego na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, a także błędnie oceniono charakter i renomę znaku Y. w kontekście możliwości wprowadzenia w błąd konsumentów i naruszenia zasad współżycia społecznego.
Stan faktyczny
Firma L. złożyła wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy X. nr [...], argumentując, że jego rejestracja naruszała przepisy ustawy o znakach towarowych, w szczególności art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt 1. Skarżący wskazywał na podobieństwo znaku X. do powszechnie znanego i renomowanego znaku Y., co mogło wprowadzać w błąd konsumentów co do pochodzenia towarów. Urząd Patentowy RP odmówił unieważnienia, uznając m.in., że znak Y. nie był powszechnie znany w dacie rejestracji znaku X. i że nie doszło do rażącego naruszenia prawa. Firma L. zaskarżyła decyzję Urzędu do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP i stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądził od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia (spr.) Sędziowie : Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Protokolant: Krzysztof Tomaszewski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 lipca 2005 r. sprawy ze skargi L. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2004 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego D. nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącego L. z siedzibą w W. kwotę 1615 (jeden tysiąc sześćset piętnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania Dnia 15 marca 2002 r. firma L. z siedzibą w W. złożyła do Urzędu Patentowego RP wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji słownego znaku towarowego X. nr [...] przeznaczonego do oznaczania wyrobów cukierniczych trwałych, udzielonego na rzecz I. Zakład Przemysłu Cukierniczego M.M. z siedzibą w M.. Wniosek został podjęty na podstawie art. 164 ustawy – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. Nr 49, poz. 508) w oparciu o art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. Nr 5, poz. 17, z późn. zm.) w związku z art. 315 ust. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej. We wniosku przypomniano, że wnioskodawca, będąc częścią koncernu spożywczego D., jest obecnie następcą prawnym pierwszego producenta Y. – Zakładów Przemysłu Cukierniczego E.. W uzasadnieniu wniosku wskazano na przesłanki wynikające z art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych wskazując, że zarejestrowanie znaku towarowego X. nr [...] nastąpiło z naruszeniem tego przepisu, w myśl którego niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa (w rozpatrywanym przypadku – Y.), że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów; zdaniem wnioskodawcy oznaczenia Y. oraz X. są do siebie łudząco podobne. Wskazano również na przesłanki wynikające z art. 9 ust. 1 pkt 2 powołanej wyżej ustawy, uznającego za niedopuszczalną rejestrację znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W tym zakresie wskazano na powszechną, prawie trzydziestoletnia obecność na rynku polskim znaku towarowego Y., jego powszechną, związaną również z wysoką jakością, znajomość, podtrzymywaną wysokimi nakładami na reklamę, a także powołano się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, z którego wynika, że im bardziej wyróżniający jest znak z wcześniejszym pierwszeństwem, tym większe niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów. Dlatego też znak o silnie wyróżniającym charakterze powinien korzystać z szerszej ochrony. Ponadto wskazano na przesłanki wynikające z art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, w myśl którego niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego. Naruszenie tych zasad dostrzeżono w wykorzystywaniu renomy znaku towarowego Y., prowadzącego m.in. do "rozwodnienia" znaku, a także czerpanie korzyści z cudzej sławy poprzez wykorzystywanie cudzych praw (działalność pasożytnicza). Decyzją Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2004 r., Nr [...], wydaną w trybie postępowania spornego, na podstawie art. 164 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117) powołanej ustawy odmówiono unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy X.. W uzasadnieniu po przedstawieniu przebiegu sprawy i argumentów stron Urząd Patentowy stwierdził, że przedmiotem postępowania w sprawie była ocena ustawowych warunków, od których było uzależnione uzyskanie prawa z rejestracji znaku towarowego słownego X. nr [...]. Zgodnie z art. 164 powołanej ustawy – Prawo własności przemysłowej prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości albo części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki do uzyskania tego prawa. Natomiast z art. 315 ust. 3 zdanie pierwsze powołanej ustawy wynika, że ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa z rejestracji ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym. Zatem zdolność ochronną przedmiotowego znaku towarowego ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów, czyli przepisów ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. Nr 5, poz. 17, z późn. zm.), bowiem zgłoszenie przedmiotowego znaku towarowego nastąpiło pod rządami tej ustawy, w dniu 5 września 1994 r. Stosownie do art. 29 ustawy o znakach towarowych "prawo rejestracji znaku towarowego może być unieważnione w całości lub w części, jeżeli nie były spełnione ustawowe warunki wymagane do rejestracji, określone w przepisach art. 4, 6 – 9 i 32." Wnioskodawca (L.), uprawniony m.in. z rejestracji znaku towarowego słownego Y. nr [...], prowadzi konkurencyjną działalność gospodarczą w branży cukierniczej, co uzasadnia jego interes prawny w skutecznym wszczęciu postępowania w rozpatrywanej sprawie. Wniosek o unieważnienie znaku towarowego X. nr [...] został wniesiony na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. Istotną przesłanką unieważnienia znaku towarowego na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych jest to, by porównywane znaki towarowe (przedmiotowy i zarejestrowany na rzecz innego przedsiębiorstwa) funkcjonowały dla towarów tego samego rodzaju, co ma miejsce w rozpatrywanej sprawie, oraz podobieństwo między znakami było takie, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego przedmiotowy znak mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Porównywane słowne znaki towarowe mają zbieżny – wspólny element w sferze słownej, którym jest część wyrazu (oznaczenia) [...]- i jednocześnie na tej części wyrazu (oznaczenia) wyczerpuje się prawo ochronne wnioskodawcy, bowiem pozostała część oznaczenia, łącznie ze sposobem graficznego ujęcia porównywanych wyrazów (Y. – X.) stanowi o istotnych różnicach pomiędzy porównywanymi oznaczeniami – znakami. Słowny znak towarowy wnioskodawcy (Y.) pisany jest charakterystyczną czcionką, przypominającą fantazyjne pismo ręczne, podczas gdy słowny znak uprawnionego pisany jest prostą czcionką drukarską. Zakresy przedmiotowej ochrony wynikającej z udzielonych praw ochronnych nie pokrywają się, co nie pozwala stwierdzić, iż zaskarżona rejestracja dotknięta jest wadą nieważności – nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa. Zakres postępowania przed Urzędem ograniczony jest do stwierdzenia istnienia przesłanek rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 K.p.a. i z tego względu w jego zakres nie wchodzi ocena skutków każdego naruszenia prawa, stanowiącego przedmiot postępowania zwykłego, np. odwoławczego. W przypadku postępowania o unieważnienie prawa z rejestracji nie jest wystarczające aby nastąpiło naruszenie prawa, lecz naruszenie to musi mieć cechy rażącego naruszenia prawa. Jako rażące naruszenia prawa, zgodnie ze wspólnym dorobkiem orzecznictwa sądowego i doktryny, należy przyjąć pewne zasadnicze cechy kwalifikowanego naruszenia prawa. Uwzględniając je należy stwierdzić, że z rażącym naruszeniem prawa mamy do czynienia wówczas, gdy w stanie prawnym nie budzącym wątpliwości co do jego rozumienia wydana zostaje decyzja, która treścią swojego rozstrzygnięcia stanowi negację całości lub części obowiązujących przepisów. Z tych względów treść decyzji można określić jako przeciwstawiającą się tym przepisom, na podstawie których została wydana. Kontrolowana decyzja, którą zostało udzielone prawo ochronne na zaskarżony znak towarowy, została wydana na podstawie art. 44 i art. 54 ustawy o znakach towarowych. Przepis art. 44 stanowi, iż po ustaleniu, że nie ma przeszkód do zarejestrowania znaku i po wniesieniu opłat, Urząd Patentowy wydaje decyzję o rejestracji znaku towarowego i dokonuje wpisu w rejestrze, o którym mowa w art. 54; w innych wypadkach wydaje decyzję odmowną, co pozwala sądzić, że Urząd Patentowy przed wydaniem decyzji o dokonaniu przedmiotowej rejestracji rozważał również istnienie podobieństwa mogącego w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, o którym mowa w art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych. Przepis ten nie wylicza w sposób enumeratywny przesłanek podobieństwa, co sugeruje, że decyzje o udzieleniu prawa ochronnego podejmuje się na podstawie uznania administracyjnego, którego istotą jest swobodna ocena zgromadzonego materiału dowodowego. Trudno przy wskazanej redakcji przepisu doszukać się kwalifikowanego naruszenia prawa. Biorąc dodatkowo pod uwagę obydwa pojęcia, tj. naruszenie prawa i jego formę kwalifikowaną, przyjmowano, że o rażącym naruszeniu prawa decyduje ocena skutków społeczno-gospodarczych, jakie pociąga za sobą dane naruszenie, eksponując fakt, że kwalifikowane naruszenie prawa istnieje wówczas, kiedy wywołuje ono skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności (np. wyrok NSA z dnia 6 sierpnia 1984 r., sygn. akt I SA 804/84; wyrok NSA z dnia 28 sierpnia 1987 r., sygn. akt IV SA 926/86). Należy też wskazać na zaakceptowany przez naukę i praktykę pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w ostatnim z powołanych wyroków w którym Sąd stwierdził, że nawet oczywisty charakter naruszenia prawa, chociaż jest warunkiem koniecznym, nie jest wystarczający do uznania naruszenia prawa za rażące. Rażące naruszenie prawa w rozpatrywanej sprawie wystąpiłoby z pewnością, gdyby porównując ze sobą te dwa znaki (wnioskodawcy i przedmiotowy) istniały podstawy do stwierdzenia, że są one identyczne, bądź że pomiędzy nimi istnieją wprawdzie drobne różnice, lecz z ogólnego ich wyglądu odbierane jest wrażenie ich identyczności. Znaki te, mimo zbieżności części wspólnego wyrazu [...] , nie są identyczne, jak również nie sprawiają takiego wrażenia, co również w sposób szczegółowy i wyczerpujący wyjaśnił uprawniony z rejestracji. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych stwierdzono z kolei, że wnosząc o unieważnienie przedmiotowego znaku towarowego na tej podstawie wnioskodawca miał obowiązek, oprócz wskazania podstawy prawnej żądania, żądanie to uzasadnić. Wnioskodawca powinien udokumentować, iż w dacie rejestracji przedmiotowego znaku towarowego jego znak Y. miał cechy znaku powszechnie znanego (notoryjnego), a w szczególności, że prawo z rejestracji znaku Y. trwało od dnia [...] stycznia 1991 r. i w dacie przedmiotowej rejestracji znak ten już nie stanowił podstawy unieważnienia na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 24 ustawy o znakach towarowych. Żądanie unieważnienia prawa z rejestracji wydanego z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych przysługuje korzystającemu ze znaku powszechnie znanego (notoryjnego), jeżeli znak ten nie został zarejestrowany. Tymczasem znak Y. w dacie przedmiotowej rejestracji był znakiem zarejestrowanym i z tego względu wskazana podstawa prawna nie mogła być uwzględniona. Przedmiotem postępowania mającego na celu wykazanie, iż znak Y. jest znakiem "mocnym" może być rozważenie, czy prawo z rejestracji znaku Y. ma cechy znaku powszechnie znanego (notoryjnego), co nie jest tożsame z żądaniem przez wnioskodawcę unieważnienia przedmiotowego znaku towarowego na zasadzie art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Jedną z cech znaku powszechnie znanego, zgodnie z komentarzem do Prawa znaków towarowych, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1990 r., str. 119, jest wymóg, aby znak był znany powszechnie wśród potencjalnych nabywców, a zatem więcej niż połowie osób tej grupy, jak również kojarzony z określonym wyrobem. Na analogiczne cechy znaku powszechnie znanego wskazuje Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 4 marca 2004 r., sygn. akt 6 II SA 2549/02. Również z Leksykonu własności przemysłowej i intelektualnej (pod. red. A. Szewc, Wyd. Kantor Zakamycze, 2003 r.) hasło "znak towarowy" (str. 316) wynika, ze znak towarowy powszechnie znany to znak notoryjny, to znak który nie został zarejestrowany. Na okoliczność powszechnej znajomości znaku Y. wnioskodawca nie wskazał materiału, z którego wynikałyby cechy powszechnej znajomości tego znaku towarowego, przy czym – jak wskazano wyżej – wątpliwe jest podobieństwo pomiędzy porównywanymi znakami, które groziłoby wprowadzeniem w błąd odbiorców w dacie rejestracji przedmiotowego znaku towarowego. Z materiału dotyczącego Y. wynika, że w roku 1994 ponad 27% wszystkich kupowanych ciastek stanowiły ciastka produkcji E. (w tych 27% znajduje się zapewne 11% spożycie Y.).Wynik ten świadczy zapewne o popularności Y., lecz nie świadczy o powszechnej (notoryjnej) znajomości znaku Y. w dacie rejestracji przedmiotowego znaku towarowego. Być może znak Y. był powszechnie znany tylko poprzednim używającym oznaczenia Y., czego nie należy mylić z powszechną znajomością wśród osób spoza branży cukierniczej. Nagroda Kowalskich z roku 1978 przyznaje złoty medal za wysoka jakość i estetykę dla m.in. pieczywa cukierniczego trwałego "Y.", wystawionego na 36 Targach Krajowych "Jesień 77" w Poznaniu, co raczej mogłoby potwierdzać renomę produktu "Y.", lecz materiał ten jest mało reprezentatywny ze względu na ubogi rynek – brak możliwości wyboru. Fakt ten częściowo potwierdza publikacja pochodząca z okresu prawdopodobnie po wrześniu 1994 r., z której wynika, że Y. "w latach osiemdziesiątych...miały niemal monopolistyczna pozycję w tej kategorii ciastek. Jednakże na początku lat dziewięćdziesiątych pojawiły się w sklepach nowe, podobne do Y. ciastka. Były one importowane z Zachodniej Europy. Od tego momentu konsument miał większe możliwości wyboru. Jedną z odpowiedzi E. było wprowadzenie na rynek Y. o smaku malinowym w kwietniu 1993 r. i o smaku wiśniowym we wrześniu 1994 r." Również ogłoszeń ostrzegawczych zamieszczonych w Gazecie w C. i Gazecie Wyborczej nie można potraktować jako materiału "na okoliczność powszechnej znajomości", bowiem materiał ten niewiele wnosi do sprawy innej wiedzy poza tą, że data publikacji tego ogłoszenia poprzedza datę przedmiotowej rejestracji. Pozostałych materiałów doręczonych przez wnioskodawcę nie wzięto pod uwagę jako materiałów nie mających cech materiału dowodowego (bez daty publikacji bądź z datą późniejszą niż przedmiotowa rejestracja ) i nie mających znaczenia w sprawie. Doręczony materiał świadczy o prowadzonej przez uprawnionego akcji reklamowej swoich produktów, lecz w rozpatrywanej sprawie nie stanowi materiału na okoliczność, o której mowa w art. 4. 6 -9 i 32 ustawy o znakach towarowych. W odniesieniu do przesłanek wynikających z art. 8 pkt 1 powołanej ustawy stwierdzono, że z uzasadnienia wniosku nie wynika z czego wnioskodawca wywodzi swoje przeświadczenie o naruszeniu tego przepisu ustawy, bowiem z faktu używania zarejestrowanego znaku towarowego nie można wywieść naruszenia art. 8 pkt 1 ustawy z przyczyn wynikających np. ze złej woli uprawnionego, tym bardziej, ze wnioskodawca nie usiłuje uprawdopodobnić "złej woli uprawnionego". Nawet w przypadku, w którym udzielone prawo dotknięte jest wadą nieważności, to przesłanka unieważnienia prawa z rejestracji związana jest z wadliwą działalnością organu udzielającego prawa z rejestracji. Dopóki wadliwe prawo trwa, dopóty uprawniony z rejestracji ma prawo do robienia z niego użytku przewidzianymi przepisami prawa. Dopiero jego unieważnienie może wskazywać na naruszenie art. 8 pkt 1 z przyczyn leżących po stronie byłego uprawnionego. Nadto z doręczonego materiału nie wynika powszechna znajomość znaku Y., zaś o renomie można częściowo domyślać się z doświadczeń własnych oraz materiałów: Nagroda Kowalskich z roku 1978, publikacja Marketingowe dokonania, oraz z faktu, że Y. jeszcze w dacie wydania niniejszej decyzji funkcjonują na rynku polskim, lecz materiały te należy uznać za mało reprezentatywne, których znaczenie należy do sfery odczuć subiektywnych, a nie obiektywnych. Udokumentowanie twierdzeń nie polega na tym, by z doręczanego materiału można było się coś domyślać, lecz materiał ten powinien jednoznacznie wskazywać na wyniki przeprowadzonych badań rynkowych, ze szczególnym podaniem metod badawczych – badań opinii rynku oraz metod ich ekstrapolacji. Jeśli przyjąć, że wyraz "renoma" oznacza opinię, sławę, rozgłos, wziętość (według Słownika języka polskiego, Warszawa 1995 r.), to renomę Y. powinny potwierdzać również obroty uzyskane z tytułu ich sprzedaży, jak również dobra sława wśród większej części potencjalnych nabywców tych produktów. Y. nie należą do produktów, których konsumpcję mogłaby ograniczać ich cena i z tego względu należy je zaliczyć do kategorii produktów powszechnego użytku, z którymi to cechami możliwe jest skojarzenie warunków, które powinien spełniać produkt mający cechy powszechnej jego znajomości oraz dodatkowe uwarunkowanie, jakim jest dobra opinia o nim. Wnioskodawca nie dokumentuje i nie uzasadnia należycie swoich twierdzeń, lecz oskarża innych np. "o działalność pasożytniczą, definiowaną jako czerpanie korzyści z cudzej sławy poprzez wykorzystanie cudzych praw." Nie należy to do dobrych obyczajów. Zamiast obrzucania przeciwnika sporu inwektywami wystarczyłoby załączyć materiał dowodowy na okoliczność choćby jednej z cech znaku cieszącego się renomą – uznaniem odbiorców, z którego wynikałoby, ze Y. są utożsamiane ze znakiem ciszącym się renomą (uznaniem) z określonym typem produktu, ze wskazaniem zasięgu terytorialnego i czasowego używania znaku, jakością i ceną oznaczanych towarów, itp. Jeśli ze znakiem Y. wiąże się określona renoma (dobra lub zła), to fakt ten powinien zostać potwierdzony obiektywnym materiałem dowodowym, którego zgromadzenie i rozważenie powinno doprowadzić do prawdy obiektywnej. Skargę na powyższą decyzję Urzędu Patentowego RP złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnioskodawca - firma L. zarzucając jej: - naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie przepisów art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. Nr 5, poz. 17, z późn. zm.) w związku z art. 315 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, z późn. zm.); - naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy poprzez naruszenie art. 7 i 77 K.p.a., polegające na naruszeniu zasady praworządności oraz na pominięciu szeregu istotnych okoliczności sprawy, mających wpływ na rozstrzygnięcie decyzji, a ponadto na naruszeniu art. 107 § 3 K.p.a. polegające na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji oraz na błędnym zastosowaniu art. 156 K.p.a. , i w związku z tym wnosząc o uchylenie decyzji w całości. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że przepis art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych wskazuje, iż niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli znak ten jest podobny w takim stopniu do znaku zarejestrowanego, że w zwykłych warunkach obrotu mógłby wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. W odniesieniu do pierwszej przesłanki, a mianowicie podobieństwa towarów objętych rejestracją porównywanych znaków Y. i X., Urząd Patentowy prawidłowo ustalił, iż oba znaki zostały zarejestrowane na towary tego samego rodzaju, bowiem wykaz towarów dla znaku Y. obejmuje "pieczywo cukiernicze trwałe" sklasyfikowane w 30 klasie Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług, a wykaz towarów dla znaku X. obejmuje "wyroby cukiernicze trwałe" również ujęte w tej samej klasie MKTiU. Okoliczność ta, tzn. ustalenie tożsamości towarów ma zasadnicze znaczenie w sprawie, gdyż determinuje dalszy kierunek dokonywania oceny podobieństwa oznaczeń. Skarżący wskazywał już we wniosku o unieważnienie z dnia 15 marca 2002 r., iż towary objęte rejestracją znaków Y. i X. są towarami spożywczymi, kupowanymi dość często i o niskiej cenie, a zatem należą do grupy towarów powszechnego użytku o krótkotrwałym okresie użytkowania. Miejscem ich sprzedaży i dystrybucji są zaś zwykle sklepy spożywcze, supermarkety, cukiernie czy kafeterie. Ich dostępność jest zatem dość powszechna i trafiają do nieograniczonego kręgu odbiorców. Istotne przy tym jest również to, że towary uprawnionego z rejestracji znaku X. oraz towary skarżącego sygnowane znakiem Y. w obrocie gospodarczym mają identyczny wygląd – [...]. Powyższe okoliczności powinny być z kolei przesłanką do surowszej oceny podobieństwa samych oznaczeń, ponieważ "...im bardziej są podobne towary (jeżeli wcześniej stwierdzono ich podobieństwo), tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie."( R. Skubisz, "Prawo znaków towarowych. Komentarz.", Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997, str. 97). W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się bowiem, że " jeśli chodzi o takie towary jak artykuły kosmetyczne i higieniczne, artykuły spożywcze, napoje alkoholowe i wyroby przemysłu tytoniowego, to odbiorca najczęściej nie analizuje bliżej znaku i może być stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów."(tamże, str. 85). Tymczasem Urząd Patentowy nie rozważył wnikliwie wskazanych wyżej okoliczności oraz nie odniósł się w ogóle w uzasadnieniu decyzji do argumentów skarżącego w tym zakresie, podniesionych we wniosku o unieważnienie, czym naruszył art. 7 i 77 K.p.a. Podnosząc kwestię charakteru znaku skarżący wskazał na niekonsekwencję Urzędu Patentowego, który raz traktuje w zaskarżonej decyzji obydwa znaki jako znaki towarowe słowne (co jest zgodne z odnośnymi wpisami w rejestrach wskazanych znaków towarowych), a jednocześnie stwierdza, że "słowny znak towarowy wnioskodawcy (Y.) pisany jest charakterystyczną czcionką przypominającą fantazyjne pismo ręczne, podczas gdy słowny znak uprawnionego (X.) pisany jest prosta czcionką drukarską." W konsekwencji Urząd Patentowy nie tylko zaprzeczył swoim wcześniejszym twierdzeniom co do charakteru znaku towarowego Y., ale również dokonał ustaleń sprzecznych ze stanem prawnym (rejestracja) i faktycznym. Nieuzasadniona jest również teza wyrażona w zaskarżonej decyzji jakoby prawo ochronne skarżącego wyczerpywało się na części znaku [...]-. Teza ta nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa. Trzeba bowiem podkreślić, że prawo ochronne na znak towarowy obejmuje znak w takiej formie w jakiej znak został zgłoszony i zarejestrowany, a uprawniony z rejestracji znaku towarowego nabywa prawo wyłącznego używania znaku w obrocie gospodarczym na całym terytorium państwa dla towarów objętych rejestracją (art. 13 ust. 1 ustawy o znakach towarowych). Żaden z przepisów prawa nigdy nie ograniczał zakresu wyłączności prawa ochronnego na znak towarowy jedynie do jakiejś części tego znaku. Co więcej, przepisy prawa dotyczące znaków towarowych zawierają instrumenty, dzięki którym uprawniony z rejestracji może sprzeciwić się używaniu i rejestracji znaku identycznego lub podobnego do znaku zarejestrowanego. Stąd stwierdzenie Urzędu o ograniczeniu prawa ochronnego skarżącego jedynie do oznaczenia [...]- jest nieuzasadnionym i dowolnym ustaleniem Urzędu Patentowego, które nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji nie przedstawił również wnikliwej analizy porównawczej na okoliczność podobieństwa znaków Y. i X., na podstawie której można by było poznać podstawy decyzji Urzędu w tym zakresie. Porównanie wskazanych znaków zostało bowiem ograniczone w decyzji jedynie do stwierdzenia, że oba znaki mają zbieżny element [...]-, lecz odmienne pozostałe części znaków –[...] i –[...], co stanowi o istotnych różnicach pomiędzy porównywanymi znakami i powoduje, że nie są one identyczne i nie sprawiają takiego wrażenia. Brak uzasadnienia faktycznego decyzji stanowi naruszenie art. 107 § 3 K.p.a. i świadczy również o braku wnikliwości przy rozpatrywaniu sprawy, co miało istotny wpływ na wynik postępowania i potwierdza naruszenie art. 7 i 77 K.p.a. Wiele uwagi poświęcono w skardze kwestii zastosowania w sprawie art. 156 K.p.a. przypominając, że Urząd Patentowy w uzasadnieniu prawnym zaskarżonej decyzji odwołał się do treści tego przepisu uznając, że w rozpatrywanej sprawie rejestracja znaku X. nie nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa, a "zakres przedmiotowego postępowania ograniczony jest do stwierdzenia istnienia przesłanek rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 K.p.a. i z tego względu w jego zakres nie wchodzi ocena skutków każdego naruszenia prawa, stanowiącego przedmiot postępowania zwykłego, np. odwoławczego. Na tle tego stwierdzenia skarżący podniósł, że przepis art. 156 K.p.a. w ogóle nie ma zastosowania w rozpatrywanej sprawie i nigdy nie był powoływany przez skarżącego jako podstawa unieważnienia znaku X.. Wspomniany przepis reguluje zupełnie inną kwestię niż ta, która była przedmiotem rozpoznania w postępowaniu przed Urzędem Patentowym. Wskazuje on bowiem przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, a przedmiotem postępowania przed Urzędem Patentowym było unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy. Są to dwa zupełnie różne zagadnienia. Ustawa – Prawo własności przemysłowej wyraźnie stanowi w art. 256, iż przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego stosuje się do postępowania spornego jedynie w sprawach nieuregulowanych w ustawie. Ustawa – Prawo własności przemysłowej jako lex specialis w stosunku do K.p.a. wyczerpująco reguluje postępowanie w sprawach spornych o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy (art. 255 i n. ustawy), jak również wskazuje na przesłanki wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie (art. 164). Zgodnie z tym ostatnim przepisem (art. 164) prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, iż nie zostały spełnione ustawowe przesłanki wymagane do uzyskania tego prawa. Przepis ten wymieniając przesłanki do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy nie wskazuje, aby z wnioskiem można było wystąpić jedynie wówczas, gdy rejestracja znaku nastąpiła z rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 K.p.a. Koniecznymi przesłankami są jedynie: posiadanie przez wnioskodawcę interesu prawnego oraz wykazanie, iż nie zostały spełnione warunki do uzyskania prawa ochronnego na znak. Te przesłanki, określone w powołanym art. 164 ustawy w związku z art. 315 ust. 3, zostały przez skarżącego spełnione, co Urząd Patentowy podkreślił w uzasadnieniu decyzji. W świetle powyższego należy wskazać, iż powołanie przez Urząd Patentowy jako podstawy prawnej odmowy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy art. 156 K.p.a., który w ogóle nie ma zastosowania w rozpatrywanej sprawie, jest jedynie kolejnym dowodem na naruszenie przepisów postępowania powołanych w podstawie prawnej skargi. Z kolei błędne zastosowanie art. 156 K.p.a. miało wpływ na dalsze wadliwe ustalenia dokonane przez Urząd Patentowy. Konkluzja rozważań dotyczących art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, zawartych w zaskarżonej decyzji, uprawnia do wnioskowania, iż prawo ochronne na znak towarowy można unieważnić jedynie wówczas, gdy mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa, definiowanym przez Urząd jako stwierdzenie identyczności znaków, natomiast stwierdzenie drobnych różnic nie ma wpływu na fakt odbioru znaków jako identycznych. Powyższe wnioski są oczywiście fałszywe gdyż nie maja oparcia ani w przepisach prawa, ani też w orzecznictwie i poglądach nauki. Kolejne uwagi zgłoszono w skardze w odniesieniu do stwierdzonego przez Urząd Patentowy braku możliwości zastosowania w rozpatrywanej sprawie art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Według Urzędu wskazana podstawa prawna ma zastosowanie jedynie do znaków towarowych, które nie są zarejestrowane. Skoro zaś znak Y. jest znakiem zarejestrowanym, to powyższy przepis prawny nie może być zastosowany. Według skarżącego stanowisko to należy uznać za dowolne, oparte na definicji zaczerpniętej z Leksykonu własności przemysłowej i intelektualnej, której nie można uznać za podstawę prawną uzasadnienia stanowiska zajętego w tej sprawie przez Urząd. Przepisy ustawy o znakach towarowych nie dawały bowiem podstawy do stwierdzenia, że uprawniony do powszechnie znanego znaku towarowego jedynie ze względu na fakt, iż znak ten jest jednocześnie znakiem zarejestrowanym, nie może żądać unieważnienia znaku na podstawie art. 9.ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Również obecnie obowiązująca ustawa – Prawo własności przemysłowej nie zawiera podobnej regulacji. Stanowisko skarżącego znajduje również uzasadnienie w treści art. 6 bis Konwencji paryskiej o ochronie własności przemysłowej z dnia 20 marca 1883 r. (Dz.U. z 1975 r. Nr 9, poz. 51), przywołanym we wniosku o unieważnienie, który ustanawiając ochronę znaków powszechnie znanych, nie definiuje znaku powszechnie znanego jako znaku niezarejestrowanego. Zagadnienie to jest o tyle istotne, że skarżący złożył do akt sprawy dowody świadczące o powszechnej znajomości znaku Y. w dacie zgłoszenia do rejestracji znaku X.. Powracając raz jeszcze do tych dowodów, zdyskredytowanych przez Urząd Patentowy, skarżący, odwołując się m.in. do poglądów zawartych w orzecznictwie i piśmiennictwie (orzeczenie SN z dnia 29 listopada 1984 r., OSNP 1985, z.9, poz. 131; oraz praca U. Promińskiej "Ustawa o znakach towarowych. Komentarz, Warszawa 1998, str. 97) stwierdził, że niewątpliwie dowody złożone do akt sprawy wskazują na notoryjny charakter znaku Y., gdyż jest on obecny w obrocie od lat 70-tych ubiegłego stulecia, sprzedaż produktów ze znakiem Y. w pierwszych dziesięciu latach przekroczyła 30 tys. ton, a ekspansywna kampania reklamowa sprawiła, że w 1994 r. 11% zjedzonych ciastek w Polsce to były Y. Zatem spełnione zostały przesłanki uznania znaku towarowego Y. jako powszechnie znanego w dacie zgłoszenia do rejestracji znaku X.. Świadczy to również o błędnej interpretacji złożonego do akt sprawy materiału dowodowego przez Urząd Patentowy, dokonanej z naruszeniem powołanych w podstawie prawnej skargi przepisów postępowania. Odnosząc się do odrzucenia przez Urząd Patentowy argumentacji wnioskodawcy o rejestracji znaku towarowego X. z naruszeniem zasad współżycia społecznego (art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych) skarżący podjął polemikę z ustaleniami Urzędu w tym zakresie (problem renomy znaku) oraz podtrzymał swoje stanowisko zawarte we wniosku, iż naruszeniem zasad współżycia społecznego jest wykorzystywanie przez uprawnionego ze znaku X. renomy znaku towarowego Y. i czerpanie nieuzasadnionych korzyści z siły atrakcyjności tego znaku. Ponadto skarżący podniósł, ze Urząd Patentowy pojmuje błędnie pojecie dowodów, gdyż jako dowód , zgodnie z art. 75 K.p.a., należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Materiał dowodowy wcale nie musi bezpośrednio wskazywać na pewne fakty, lecz wystarczy, aby na jego podstawie można było wnioskować o pewnych faktach. Nadto skarżący podniósł, iż wykazanie renomy znaku wcale nie polega na potwierdzeniu jej w ilości sprzedanych towarów czy też znajomości znaku wśród większej części potencjalnych nabywców. Takie ustalenia Urzędu są wadliwe i nie znajdują oparcia w orzecznictwie ani doktrynie przedmiotu. Urząd próbuje zdefiniować znak renomowany za pomocą kryteriów właściwych dla znaków powszechnie znanych, co w sposób oczywisty jest błędne. Znak renomowany i znak powszechnie znany to dwie różne kategorie znaków, które mogą jednak na siebie zachodzić. Przepisy prawa polskiego, jak i europejskiego, nie definiują pojęcia znaku renomowanego, należy więc uznać, że określenie kryteriów, jakim ma odpowiadać znak cieszący się renomą pozostawiono orzecznictwu i doktrynie przedmiotu. Zgodnie z linią orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (wyrok ETS z dnia 14 września 1999 r. C-375/97 w sprawie Chevi) oraz zbieżnymi z tym wyrokiem poglądami nauki ( I. Wiszniewska, Znaki towarowe w prawie własności przemysłowej, PPH nr 12/2001) znakiem renomowanym jest znak, który zakłada pewien stopień znajomości znaku. Przyjmuje się jednak, że nie musi on być tak bardzo znany jak znak powszechnie znany, lecz wystarczy jego znajomość wśród istotnej części potencjalnych odbiorców. Nie można wprawdzie wskazywać z góry ustalonego procentu tej znajomości, lecz przyjmuje się, że znak renomowany powinien być znany wśród nie mniej niż 30% potencjalnych nabywców. Znak renomowany powinien również wywoływać określone pozytywne skojarzenia konsumentów o sygnowanych nim wyrobach i służyć w ich przekonaniu do oznaczania towarów pochodzących z tego samego źródła i zachęcać klientów do jego nabywania. Jednakże przyjmuje się, że kryterium jakościowe nie jest rozstrzygające przy określeniu renomowanego charakteru znaku. W świetle tych poglądów, na podstawie przedstawionych dowodów znak Y. był niewątpliwie w 1994 r. znakiem cieszącym się renomą, która trwała w zasadzie od lat 70-tych XX wieku i trwa do dnia dzisiejszego. Zatem skarżący ma prawo na podstawie art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych domagać się unieważnienia podobnego znaku X., którego rejestracja na identyczne towary używane w obrocie gospodarczym może doprowadzić do rozwodnienia siły atrakcyjności znaku skarżącego i w konsekwencji do utraty przez znak Y. jego zdolności odróżniającej. Konkretyzacja zasad zawartych w art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych ma obecnie miejsce w art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy – Prawo własności przemysłowej, który zakazuje udzielania prawa ochronnego na znak towarowy, który jest podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie stwierdzając, że argumenty skarżącej spółki są nietrafne. Zaskarżona decyzja zawiera, zgodnie z dyspozycją art. 107 § 3 K.p.a., uzasadnienie prawne zawarte w podstawie prawnej decyzji (przytoczonych tam przepisach) oraz uzasadnienie faktyczne, a także wskazuje na związek pomiędzy ocena stanu faktycznego a rozstrzygnięciem sprawy. Rozstrzygnięcie jest logicznym wnioskiem wyprowadzonym z ustalonych faktów (uzasadnienia faktycznego) i ich oceny według obowiązujących przepisów (uzasadnienie prawne). Odnosząc się do zarzutu zastosowania w rozpatrywanej sprawie art. 156 K.p.a. podniesiono, że wbrew twierdzeniu skarżącej przepis art. 156 K.p.a. określa sposób wzruszania decyzji ostatecznych, na mocy których strona nie nabyła prawa, bądź nabyła prawo. Zasada postępowania ustanowiona przepisem art. 156 K.p.a. znalazła zastosowanie w przepisach dotyczących materii prawa wynalazczego (decyzje, na mocy których strona nabyła prawo – prawo ochronne). Regulacje materialnego prawa wynalazczego nie pozostają sprzeczności z przepisem art. 156 K.p.a. Skoro przepisy administracyjnego prawa materialnego stwierdzają, że niedopuszczalna jest rejestracja...jeśli wystąpią okoliczności w nim wskazane, to tylko wtedy rejestracja jest dotknięta wadą nieważności, gdy zostało udzielone prawo ochronne mimo istnienia przyczyn uniemożliwiających jego udzielenie. Reasumując, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przepis art. 156 K.p.a. został powołany na okoliczność pełniejszego wyjaśnienia związku i wpływu, jaki ma przepis postępowania administracyjnego na sposób stosowania administracyjnego prawa materialnego – obejmującego problematykę wynalazczości. Również za nietrafne uznano argumenty skarżącej dotyczące naruszenia prawa materialnego, tj. art. 9 ust. 1 pkt 1 i pkt 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy o wynalazczości. W opinii Urzędu skarżąca nie operuje konkretnymi zarzutami, a prowadzi polemikę z argumentami użytymi w zaskarżonej decyzji. Zdaniem Urzędu Patentowego RP skoro towary oznakowane podobnymi znakami Y. i X. przeznaczone są do oznaczania analogicznych towarów, to z tego faktu wynikała konieczność ich bardziej wnikliwej oceny pod kątem możliwości wprowadzenia w błąd, i Urząd to właśnie uczynił w zaskarżonej decyzji. Podobieństwo obu znaków zostało wywiedzione na podstawie ogólnego wrażenia, jakie wywołuje znak słowny Y. i znak słowny X.. Skoro skarżąca ma prawo do słowa Y., to uprawniony ma prawo do słowa X. i naruszenie praw wynikających z tych słów sprowadza się tylko do niezrozumiałej dla skarżącej, reprezentowanej przez fachowca, części słowa [...]-. Nadto zauważono, że jeśli skarżąca uważa, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest sprzeczne ze stanem faktycznym, to powinna wskazać konkretnie, które jego fragmenty o tym świadczą. Z dość ogólnych sformułowań użytych w skardze można wysnuć wniosek, że skarżący podejmuje próbę instrumentalnego traktowania przepisów prawa (manipulacji zgodnie z jego wolą) oraz wymuszenia na organie oczekiwanej przez skarżącego reakcji. Wydając zaskarżoną decyzję Urząd Patentowy w sposób szczegółowy i rzetelny wyjaśnił swoje stanowisko w sprawie i stanowiska tego nie zmienił. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną ( art. 134 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że zasługuje ona na uwzględnienie. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2004 r., którą wnioskodawcy – firmie L. – stanowiącej część koncernu spożywczego D. i z tego tytułu będącej obecnie następcą prawnym pierwszego producenta Y. – Zakładów Przemysłu Cukierniczego E., uprawnionych od dnia [...] stycznia 1991 r. do znaku towarowego Y., nr [...], odmówiono unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy X., nr [...], udzielonego na rzecz I. Zakład Przemysłu Cukierniczego M.M., z siedzibą w M., zgłoszonego do rejestracji dnia [...] września 1994 r. Zdaniem Urzędu Patentowego RP "zakres przedmiotowego postępowania ograniczony jest do stwierdzenia istnienia przesłanek rażącego naruszenia prawa, w rozumieniu art. 156 k.p.a. i z tego względu w jego zakres nie wchodzi ocena skutków każdego naruszenia prawa, stanowiącego przedmiot postępowania zwykłego np. odwoławczego." Sąd nie podzielił tego stanowiska i nie jest w stanie znaleźć przyczyn zastosowania w rozpatrywanej sprawie art. 156 K.p.a. – tym bardziej, że Urząd Patentowy w uzasadnieniu decyzji (po słowach: Urząd...zważył, co następuje:) prawidłowo ustalił, że "przedmiotem postępowania w sprawie jest ocena ustawowych warunków, od których uzależnione było uzyskanie prawa z rejestracji znaku towarowego słownego C. [...]". Unieważnienie prawa ochronnego służy bowiem naprawieniu błędu popełnionego przy jego udzieleniu, przy czy jedyną przesłankę unieważnienia stanowi niespełnienie ustawowych warunków wymaganych dla udzielenia prawa. W toku postępowania należało zatem rozważyć wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji słownego znaku towarowego X. – na gruncie prawa materialnego, a w szczególności przywołanych przez skarżącą spółkę przepisów art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych, bez odniesienia do art. 156 K.p.a., który – jak trafnie podniosła skarżąca spółka – nie był przez nią powoływany jako podstawa unieważnienia znaku X.. Powołany przepis K.p.a. (art. 156) wskazuje bowiem przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, a przedmiotem postępowania było unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy. Są to dwa zupełnie różne zagadnienia prawne, co również słusznie stwierdziła skarżąca spółka jasno wyjaśniając relacje między Kodeksem postępowania administracyjnego a Prawem własności przemysłowej – w kontekście rozpatrywanej sprawy. W tej sytuacji wyjaśnienia Urzędu Patentowego zawarte w odpowiedzi na skargę, że "...w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przepis art. 156 K.p.a. został powołany na okoliczność pełniejszego wyjaśnienia związku i wpływu, jaki ma przepis postępowania administracyjnego na sposób stosowania administracyjnego prawa materialnego – obejmującego problematykę wynalazczości" są po prostu oderwane od meritum rozpatrywanej sprawy. Nic nie wyjaśniają, a jedynie starają się uzasadnić odwołanie do przepisu art. 156 K.p.a., którego zastosowanie w rozpatrywanej sprawie było oczywiście błędne i niezasadne. Trafnie wobec tego podnosi spółka skarżąca, że błędne zastosowanie art. 156 K.p.a. miało wpływ na dalsze wadliwe ustalenia Urzędu Patentowego, a w szczególności doprowadziło do sformułowania tezy (w związku z art. 9 ust. pkt 1 ustawy o znakach towarowych), że prawo ochronne na znak towarowy można unieważnić jedynie wówczas, gdy zostało dokonane z rażącym naruszeniem prawa, definiowanym przez Urząd jako stwierdzenie identyczności znaków. W tym kontekście stwierdzenie istnienia innych różnic, prowadzących do odbioru znaków jako identycznych, nie ma rzeczywiście znaczenia. Pogląd taki nie ma oparcia ani w przepisach prawa, ani w poglądach nauki, a w rozpatrywanej sprawie, w której występuje tożsamość produktów (ich klasy), mających charakter masowy i powszechnie dostępny, z których jeden jest oznaczony znakiem powszechnie znanym w Polsce, drugi zaś znakiem zarejestrowanym później, ale o brzmieniu wskazującym na chęć skorzystania z renomy znaku powszechnie znanego, musi prowadzić do podjęcia decyzji sprzecznej z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa. Ponadto w zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy RP poczynił też dalsze ustalenia, które nie mogą się ostać w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych oraz poglądów piśmiennictwa. I tak, nieuzasadniona jest teza, wyprowadzona z prostego porównania dwóch znaków towarowych słownych: Y. i X., jakoby prawo ochronne skarżącej spółki wyczerpywało się w odniesieniu do części wspólnej obu znaków o brzmieniu [...] -. Prawo ochronne dotyczy bowiem całego znaku w formie przyjętej w zgłoszeniu i poddanej rejestracji. Prawo nie chroni części znaku towarowego słownego, lecz obejmuje cały znak i chroni go w takiej formie, w jakiej znak został zgłoszony i zarejestrowany. Stwierdzenie, że porównywane znaki mają zbieżną część ([...]-) i odmienne pozostałe części (-[...], -[...]) i zbudowanie na tej podstawie teorii ochrony części znaku towarowego słownego nie może zastąpić rzetelnej analizy porównawczej na okoliczność podobieństwa tych znaków. W tej sytuacji już na marginesie trzeba wskazać na niekonsekwencję Urzędu, który traktując w zasadzie oba porównywane znaki jako znaki towarowe słowne jednocześnie odwołuje się do różnic w ich grafice (różny krój czcionki). Nie jest też zgodna z prawem opinia Urzędu, że znak powszechnie znany, jeśli został zarejestrowany, wyklucza możliwość zastosowania przepisu art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Wykładni takiej nie uzasadnia żaden przepis prawa. W kontekście zarzutu naruszenia art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, tzn. naruszenia poprzez rejestrację znaku X. zasad współżycia społecznego, za udowodniony należy uznać pogląd, iż rejestracja tego znaku , a ściślej – jego zgłoszenie dokonane zostało z wyraźnym zamiarem skorzystania z renomy znaku towarowego słownego Y.. Zamiast więc – jak to czyni Urząd Patentowy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji – narzekać na upadek obyczajów, wyrażający się m.in. w obrzucaniu przeciwnika procesowego inwektywami, polegającym m.in. na zarzucaniu mu działalności pasożytniczej, lepiej zwrócić uwagę na sformułowaną w literaturze przedmiotu teorię pasożytnictwa, która została wykształcona dla uzasadnienia objęcia ochroną znaków sławnych, zanim ustawy o znakach towarowych wprowadziły samodzielną ochronę funkcję gwarancyjnej i reklamowej. W największym uproszczeniu można ją sprowadzić do następującej tezy. Pod pojęciem działalności pasożytniczej mieści się działanie każdej osoby trzeciej, podjętej w celu czerpania korzyści z cudzej sławy, a zatem szkodzące uprawnionemu. Korzystanie z cudzej sławy jest nie tyle zawinione, ile stanowi pogwałcenie powinności respektowania cudzych praw i godnych ochrony interesów po to tylko, aby korzyści te osiągnąć, czyli jest pogwałceniem reguł moralnych. ("Prawo własności przemysłowej" pod red. U. Promińskiej, wyd. II, DIFIN, Warszawa 2005, str.269). Podana definicja prawidłowo odzwierciedla sytuację istniejącą w rozpatrywanej sprawie. W kontekście stwierdzonych uchybień prawa materialnego należało zgodzić się ze stroną skarżącą, że były one związane z naruszeniem przepisów postępowania, a w szczególności art. 7, 77 i 107 § 3 K.p.a., a także błędnym zastosowaniu art. 156 K.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1. lit. a) oraz lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) orzekł jak w sentencji wyroku. O zakazie wykonania uchylonej decyzji orzeczono na podstawie art. 152 powołanej wyżej ustawy, a o kosztach – na podstawie art. 200 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło