VI SA/Wa 1002/05
WyrokWSA w Warszawie2005-09-27
Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Małgorzata Grzelak, Andrzej Czarnecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego DAFNY, uznając brak mylącego podobieństwa do znaków DOVE oraz brak sprzeczności z zasadami współżycia społecznego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił, iż znak towarowy DAFNY nie jest podobny w stopniu mylącym do znaków DOVE, co wyklucza wprowadzenie w błąd co do pochodzenia towarów. Ponadto, Sąd podzielił stanowisko Urzędu, że nie doszło do naruszenia zasad współżycia społecznego, gdyż pojęcie znaku renomowanego nie było znane na gruncie ustawy o znakach towarowych z 1985 r., a znaki nie były podobne w sposób mylący.Stan faktyczny
Firma U. N.V. złożyła wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego DAFNY, argumentując, że jest on podobny do jej znaków DOVE i może wprowadzać w błąd co do pochodzenia towarów. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak mylącego podobieństwa i sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Skarżący zarzucił organowi naruszenie prawa materialnego i przepisów postępowania, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących podobieństwa znaków i towarów oraz nieuwzględnienie wniosku dowodowego. Sąd administracyjny rozpoznał skargę na decyzję Urzędu Patentowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia Zbigniew Rudnicki Sędziowie : Asesor Małgorzata Grzelak (spr.) WSA Andrzej Czarnecki Protokolant: Paweł Muszyński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 września 2005 r. sprawy ze skargi U. N.V. z siedzibą w R. (H.) na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2005r. Nr [...] w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego DAFNY R -127671 oddala skargę
W dniu [...] maja 2002 roku firma, U. N.V. z R., H. wystąpiła do Urzędu Patentowego z wnioskiem o unieważnienie prawa z rejestracji na znak towarowy DAFNY nr R- 127671, do którego uprawnionym jest P. Sp. z o.o. z siedzibą w K. Znak ten jest przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 3 - mydeł. Jako podstawę prawną swego wniosku wnioskodawca wskazał art. 9 ust. 1 pkt. 1 i pkt 2 oraz art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych w związku z art. 315 ust. 3 Prawa własności przemysłowej. Interes prawny wnioskodawca wywodzi z faktu uprawnienia wynikającego z prawa rejestracji znaków towarowych, słownego DOVE, R-73 900 oraz słowno-graficznego DOVE R-100 526, przeznaczonych do oznaczania towarów w klasie 3, a w szczególności mydeł.
W związku z powyższym wnioskodawca podniósł, że sporna rejestracja może wprowadzić w błąd, co do pochodzenia towarów.
U. N.V. dokonał porównania obu znaków pod względem podobieństwa towarów i oznaczeń. W odniesieniu do podobieństwa towarów stwierdził, że znak sporny oraz znaki, do których jest uprawnionym są przeznaczone do oznaczania tego samego rodzaju towarów - mydeł. Co do podobieństwa znaków wnioskodawca stwierdził, że znak DAFNY oraz znaki DOVE, do których jest uprawniony, są podobne w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Przy czym wskazał, że podobieństwo to jest uzasadnione przy uwzględnieniu założenia, że zbieżność choćby w jednej z wymienionych płaszczyzn jest wystarczająca za uznanie podobieństwa. W ocenie Wnioskodawcy, w warstwie fonetycznej słowo dafny stanowi niemal w całości fonetyczne odtworzenie angielskiego słowa dove. Podkreślił, że znak DOVE jest wyrazem pochodzącym z języka angielskiego (oznaczającym gołębia) i trudno założyć, aby polski odbiorca znał znaczenie tego słowa, natomiast sporny znak, zdaniem wnioskodawcy jest jedynie "tzw. zbitką liter pozbawioną szerszego kontekstu znaczeniowego".
Uzasadniając zarzut dotyczący naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., wnioskodawca wskazał na fakt powszechnej znajomości znaku DOVE, także poprzez eksponowanie znaku w przekazach reklamowych.
Co do zarzutu wynikającego z naruszenia art. 8 pkt l ustawy o znakach towarowych, który stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego wnioskodawca podnosi, że jako naruszenie zasad współżycia społecznego kwalifikuje się działanie polegające na wykorzystywaniu renomy znaku towarowego i czerpaniu korzyści z jego sławy i siły atrakcyjności. Wskazuje na wykorzystanie renomy poprzez podobieństwo oznaczeń DOVE i DAFNY. Podnosi również, że działanie uprawnionego ze spornej rejestracji było działaniem w złej wierze, świadczy o tym także dokonanie zgłoszenia znaku towarowego DAF o Nr Z-219 342.
W odpowiedzi na wniosek uczestnik postępowania wniósł o oddalenie wniosku ze względu na jego bezzasadność. W swoim stanowisku dokonał oceny podobieństwa znaków DOVE i DAFNY wskazując na różnicę znaczeniową: DOVE jest słowem oznaczającym w języku angielskim gołębia, natomiast DAFNY jest imieniem własnym należącym do mitologicznej nimfy-ulubienicy bogini Artemidy. Wykazana różnica znaczeniowa ma, zdaniem uprawnionego, decydujące znaczenie, które przesądza o braku podobieństwa.
Co do podobieństwa fonetycznego uprawniony wskazał, że większość odbiorców odczyta słowo dove jako "dov" lub "dove" natomiast znak słowo dafny będzie odczytywane zgodnie z jego zapisem. Odnosząc się do zarzutu naruszenia zasad współżycia społecznego, w tym złej wiary w ubieganiu się o rejestrację znaku DAFNY, uprawniony poinformował o długoletniej współpracy pomiędzy wnioskodawcą, a uprawnionym. Wskazał, że współpraca ta wynika z prowadzenia przez uprawnionego sieci sklepów, w których można nabyć mydła oznaczone znakiem DOVE, a więc wynikałoby, że uprawniony z rejestracji znaku DAFNY konkuruje z własnym dostawcą.
Na rozprawie w dniu 26 stycznia 2005 roku wnioskodawca podtrzymał swój wniosek z dnia [...] maja 2002r., dodatkowo wskazując jako podstawę swojego żądania art. 6 bis Konwencji Paryskiej. Ponownie dokonał oceny podobieństwa oznaczeń DAFNY i DOVE, jak również towarów, dla których są przeznaczone porównywane znaki. Wobec stwierdzenia o identyczności towarów - mydeł, wnioskodawca podniósł o konieczności zaostrzenia kryteriów oceny samych oznaczeń. Tym bardziej, że przeciętny odbiorca, jego zdaniem, nie analizuje bliżej znaku i może zostać wprowadzony w błąd. Podobieństwo w przedmiotowej sprawie jest oparte na podobieństwie fonetycznym, na które składa się podobieństwo pierwszej litery, pierwszej sylaby, co w całości należy uznać za przejęcie całego znaku. Końcówka znaku DAFNY - ny- nie ma w tym wypadku priorytetowego znaczenia, ponieważ w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie ma początek oznaczenia. Podniósł, że najważniejsze jest ogólne wrażenie, jakie wywołuje sporny znak, a to ogólne wrażenie nakierowane jest na znak DOVE. Przywołał też stanowisko prof. Promińskiej, która stwierdziła o konieczności dokonywania oceny podobieństwa znaków według ich cech wspólnych oraz stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (Sygn. akt 6 II SA 3054/03) wyrażone w sprawie znaku Chanel i orzecznictwo ETS-u. Co do warstwy znaczeniowej, wnioskodawca podkreślił, że w przedmiotowej sprawie nie można oceniać podobieństwa na podstawie znaczeń słów, ponieważ znak DOVE jest słowem z języka angielskiego o określonym znaczeniu (gołąb) natomiast sporny znak DAFNY nie posiada odpowiednika w tłumaczeniu na język polski.
Odnosząc się do kwestii powszechnej znajomości znaku DOVE, jak o jego renomie wnioskodawca przedstawił materiały w tym zakresie. Podkreślił, że sporny znak DAFNY różni się minimalnie jedynie końcówką, jednakże budzi on skojarzenia ze znakiem uprawnionego. W związku z powyższym wskazał na utratę cech indywidualizujących znak, ponieważ w ten sposób dochodzi do utraty autentycznych skojarzeń, a także deprecjacji znaku (tym bardziej, że towary oznaczone znakiem DOVE należą do towarów wyższej jakości, należących do serii "Premium"). Wnioskodawca odniósł się również do stwierdzenia uprawnionego ze spornej rejestracji, dotyczącego źródła pochodzenia znaku DAFNY od imienia mitologicznej greckiej nimfy Dafne, uważając, że przeciętny odbiorca nie zna mitologii greckiej. Ponadto pełnomocnik wnioskodawcy odniósł się do zarzutu o naruszeniu treści art. 8 pkt. 1 u.z.t. o niedopuszczalności udzielenia prawa z rejestracji na znak, który jest sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Zdaniem pełnomocnika wnioskodawcy w pojęciu zasad współżycia społecznego mieści się również całokształt sytuacji związanych z zachowaniem uprawnionego w dążeniu do uzyskania prawa wyłącznego. Z tego wnioskodawca wywodzi, że działanie uprawnionego związane z uzyskaniem prawa na sporny znak było działaniem w złej wierze. Podkreślił, że filozofią podmiotów takich jak uprawniony jest wykorzystanie skojarzenia z towarami o wyższej jakości.
Pełnomocnik uczestnika postępowania podtrzymał swoje stanowisko z dnia [...] czerwca 2002r. i wniósł o oddalenie przedmiotowego wniosku. Jeszcze raz podkreślił różnicę fonetyczną i znaczeniową pomiędzy znakami DOVE oraz DAFNY. Zdaniem uprawnionego, różnica w warstwie fonetycznej polega na tym, że słyszalną głoską w znaku DOVE jest głoska v a nie głoska f. Natomiast różnica znaczeniowa wyraża się tym, że znak DOVE posiada swoje konkretne znaczenie w języku angielskim, natomiast znak DAFNY wykorzystuje skojarzenie z imieniem postaci z mitologii greckiej.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2005r. Urząd Patentowy RP, działając w trybie postępowania spornego oddalił wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego DAFNY R 127 671. Jako podstawę prawną decyzji wskazał na przepis art. 164 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003r., nr 119, poz. 1117 oraz z 2004r., nr 33, poz. 286) w związku z art. 9 ust. 1 pkt 1 i pkt 2 i art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 roku o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.) oraz w związku z art. 315 ust 1 i 3 ustawy Prawo własności przemysłowej.
Organ podniósł, że zgodnie z art. 315 ust. 1 i 3 ustawy Prawo własności przemysłowej do praw m.in. w zakresie znaków towarowych, istniejących w dniu wejścia w życie ustawy, co nastąpiło 22 sierpnia 2001r., stosuje się przepisy dotychczasowe, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej. W związku z tym, ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa z rejestracji znaku towarowego ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia tego znaku do zarejestrowania. W przedmiotowej sprawie rejestracja znaku towarowego DAFNY została dokonana w Polsce z datą [...] stycznia 2001r., tj. w okresie obowiązywania ustawy o znakach towarowych. Ustawa ta stanowi więc podstawę prawną oceny zdolności rejestrowej przedmiotowego znaku. Natomiast zgodnie z przepisami ustawy Prawo własności przemysłowej unieważnienie prawa ochronnego albo prawa z rejestracji rozstrzyga się w trybie postępowania spornego (art. 255 ust. l p.w.p.). Organ wskazał, że podstawą złożenia wniosku o unieważnienie, w myśl art. 164 p.w.p. jest posiadanie interesu prawnego leżącego po stronie wnioskodawcy oraz wykazanie, że nie zostały spełnione ustawowe warunki przy udzieleniu prawa wyłącznego.
W ocenie organu, wnioskodawca wykazał, że posiada interes prawny w żądaniu wniosku, natomiast zdaniem organu, nie wykazał, aby rejestracja znaku DAFNY R- 127 671, naruszała jego prawa ze względu na mylące podobieństwo do znaków, do których jest uprawniony oraz była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
Urząd Patentowy uznał, że w przedmiotowej sprawie, podobieństwo towarów sklasyfikowanych w klasie 3 nie podlega dyskusji, jednakże nie determinuje o podobieństwie znaków.
Organ dokonał oceny oznaczeń porównując znaki w warstwie fonetycznej, znaczeniowej oraz wizualnej, podkreślając, że zgodnie z ugruntowaną praktyką porównanie i ocena dotyczy całego znaku, będącego przedmiotem ochrony.
Oceniając warstwę fonetyczną znaków stwierdził, że znak DAFNY, którego sposób odczytywania wynika bezpośrednio ze sposobu zapisu nie jest podobny do warstwy fonetycznej znaków DOVE. Znaki, do których uprawniony jest wnioskodawca pochodzą z języka angielskiego, co nie wyklucza możliwości odczytania zgodnie z zasadami wymowy angielskiej, jak i polskiej (odpowiednio dAv i dove).
Odczytanie znaku w fonetyce angielskiej czyni to słowo jednosylabowym wyrazem, natomiast czytane zgodnie z polskimi zasadami fonetyki czyni ze słowa dove wyraz dwusylabowy z wyraźnie słyszalną samogłoską "o". Organ wskazał ponadto na odmienny sposób zapisu znaku DAFNY w stosunku do znaków DOVE wynikający z przynależności do języka angielskiego wobec bezpośredniego zapisu słowa dafny. Oceniając warstwę znaczeniową znaków stwierdził, że DOVE oznacza w języku angielskim gołębia, zaś znaczenia słowa DAFNY zgodnie z oświadczeniem uprawnionego należy upatrywać w skojarzeniu z imieniem własnym mitologicznej postaci Dafne. Z przeprowadzonej wyżej analizy i oceny wynika, zdaniem Kolegium Orzekającego, że potencjalny nabywca nie zostanie wprowadzony w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczanych znakami DAFNY i DOVE. Urząd Patentowy podkreślił ponadto, że znak DOVE R-100526 jest znakiem słowno-graficznym, w którym słowo dove występuje obok rysunku stylizowanego gołębia. Tak więc, możliwość wprowadzenia w błąd przeciętnego nabywcy należy wykluczyć. Odnosząc się do argumentacji wnioskodawcy, wykazującego mylące podobieństwo pomiędzy znakami DOVE i znakiem DAFNY, co może wprowadzić w błąd przeciętnego odbiorcę czy też nabywcę, co do pochodzenia tak oznaczanych towarów - organ uznał, powołując Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich z 22 czerwca 1999r., C 342/97, że "przeciętny konsument określonego rodzaju dóbr jest postrzegany jako osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna." Odpierając zarzut naruszenia treści art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. organ stwierdził, że znak, który jest znakiem powszechnie znanym, jest chroniony bez względu na fakt udzielenia rejestracji przez Urząd Patentowy. Zdaniem organu, udzielenie ochrony przekształca prawo do znaku powszechnie znanego w prawo z rejestracji znaku towarowego. Kolegium podniosło, że znaki uprawnionego są zarejestrowanymi znakami towarowymi, a więc ochrona wynika z udzielenia na te znaki praw wyłącznych. Jednocześnie wskazano, że ocena podobieństwa z uwzględnieniem szerszej ochrony wynikającej z waloru znaku powszechnie znanego nie doprowadziła do stwierdzenia naruszenia powołanego przepisu, ponieważ – w ocenie organu- wykazano, że brak podobieństwa znaku DAFNY wobec znaków DOVE wyklucza wprowadzenie w błąd, co do pochodzenia w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego.
Nie podzielając zarzutu naruszenia przepisu art. 8 pkt 1 u.z.t. organ zauważył, że instytucja znaku renomowanego została unormowana w ustawie z 2000r., - Prawo własności przemysłowej, a w związku z tym na postawie ustawy o znakach towarowych nie można uznać znaków DOVE za znaki renomowane. Odnosząc się do argumentacji wnioskodawcy w zakresie powołanego zarzutu organ stwierdził, że w odniesieniu do przedmiotowej sprawy nie można uznać o wykorzystaniu słowa dafny pełniącego funkcję znaku towarowego jako adaptacji znaku DOVE ani w warstwie słownej, ani tym bardziej w warstwie słowno-graficznej. Co do drugiego z przytoczonych przez wnioskodawcę argumentów dotyczących działania uprawionego w złej wierze, tj. zgłoszenie znaku DAF za numerem Z-219 342 w celu uzyskania ochrony organ stwierdził, że postępowanie wobec tego znaku nie zostało zakończone, w związku z tym znak ten nie jest przedmiotem niniejszego postępowania.
Organ podkreślił przy tym, że postępowanie związane z udzieleniem prawa wyłącznego, czy też postępowanie prowadzone w trybie spornym jest uzależnione od występowania konkretnych okoliczności w konkretnej sprawie.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego U. N.V., wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz art. 8 pkt. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 roku o znakach towarowych,
2. naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy poprzez naruszenie art. 7 k.p.a. i 77 k.p.a. polegające na poczynieniu błędnych ustaleń faktycznych oraz na pominięciu szeregu istotnych okoliczności sprawy mających wpływ na rozstrzygnięcie decyzji, naruszenie art. 7 i 77 k.p.a. w związku z art. 75 i 78 k.p.a. polegające na nieuwzględnieniu wniosku dowodowego o przesłuchanie świadka, co również przyczyniło się do braku wnikliwego rozpatrzenia sprawy, naruszenie art. 8 k.p.a. poprzez naruszenie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa, błędne zastosowanie art. 80 k.p.a. poprzez sprzeczność ustaleń z zebranym materiałem dowodowym, a ponadto naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji.
W ocenie skarżącego, uznanie za bezsporną okoliczność jednorodzajowości towarów ma zasadnicze znaczenie dla sprawy. Taka ocena powinna jednak determinować kierunki dalszej analizy obu znaków towarowych w zakresie ich podobieństwa, ponieważ winno się stosować zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami. Powyższa argumentacja znajduje uzasadnienie w tym, że "im bardziej są podobne towary (jeżeli wcześniej stwierdzono ich podobieństwo), tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie". Skarżący wskazał, na kwestię znaczenia specyfiki towarów objętych porównywanymi rejestracjami. Są to bowiem produkty kosmetyczne, a w szczególności mydła, a zatem towary powszechnego, codziennego użytku kupowane regularnie, bardzo często przy okazji innych większych zakupów domowych, charakteryzujące się niską ceną, przeznaczone dla masowego odbiorcy.
Zdaniem U. N.V, pomimo przyznania faktu bezspornego podobieństwa towarów, Urząd Patentowy RP nie rozważył wnikliwie skutków takiej oceny, jak również nie odniósł się w ogóle do argumentów skarżącego prezentowanych we wniosku o unieważnienie oraz podczas rozprawy w dniu [...] stycznia 2005r., co do wpływu charakteru towarów na niebezpieczeństwo konfuzji. Tym samym, w ocenie strony, naruszył zasady wyrażone w art. 7 i 77 k.p.a., nakazujące organom dążyć do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do rozpatrywania spraw w sposób wnikliwy i wyczerpujący.
Brak prawidłowej analizy w powyższym zakresie miał, zdaniem skarżącego, istotny wpływ na dalsze rozstrzygnięcie Urzędu w zakresie braku wprowadzającego w błąd podobieństwa znaków towarowych porównywanych w rozpatrywanej sprawie.
Odnosząc się do argumentacji organu w zakresie oceny warstwy fonetycznej, strona podniosła, że Kolegium skoncentrowało się na wyszukiwaniu elementów różnicujących porównywane znaki, co stoi w sprzeczności z doktryną przedmiotu, a także z orzecznictwem polskim i europejskim w zakresie metod porównywania oznaczeń. Powołał się przy tym na orzecznictwo polskich sądów administracyjnych oraz ETS-u, a także na stanowisko wyrażone przez prof. U. Promińską oraz
prof. R. Skubisza, który wśród zasad, którymi winno kierować się w postępowaniach z tytułu naruszeń prawa z rejestracji, wskazał na konieczność uwzględniania ogólnego wrażenia, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Skarżący zarzuca, że z jednej strony Urząd Patentowy dostrzegł anglojęzyczny charakter znaku towarowego DOVE i wskazał, jaka jest jego oczywista wymowa, a mimo to uznał, że odbiorcy będą odczytywali go według jego pisowni. W ocenie skarżącego, Urząd winien uzasadnić, dlaczego angielska wymowa nie będzie miała zastosowania w sprawie skoro sam wskazał, że jest ona zasadna.
W ocenie skarżącego sporny znak towarowy fonetycznie w całości odtwarza znak towarowy skarżącego. Skarżący wskazuje, że zbieżność fonetyczna znaków będzie dla odbiorców bezsporna, albowiem świetnie wiedzą jak wymawiać to słowo, ponieważ są osłuchani z nim na skutek konsekwentnie prowadzonej reklamy telewizyjnej kosmetyków DOVE, która rozpoczęła się na długo przed zgłoszeniem do rejestracji spornego znaku, na co skarżący przedstawił w toku postępowania dowody.
Zdaniem skarżącego, zawężone stanowisko Urzędu, koncentrujące się na potencjalnych różnicach pomiędzy warstwą fonetyczną obu znaków, nie wskazujące jednocześnie, dlaczego prawidłowy sposób wymowy nie będzie miał zastosowania, należy uznać za nieprawidłowe zastosowanie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.
Skarżący nie podzielił również oceny Urzędu, co do warstwy znaczeniowej obu znaków. Zdaniem skarżącego, słowo DOVE nie będzie przez przeciętnego odbiorcę kojarzone z żadnym odpowiednikiem polskim, ponieważ nie zna on tak biegle języka angielskiego, a przeciętny odbiorca nie będzie także znawcą mitologii greckiej, a już szczególnie w zakresie znajomości imion poszczególnych bogini i towarzyszących im nimf. Skarżący podniósł także, że Urząd nie zajął żadnego własnego stanowiska w tej kwestii i go nie umotywował, na co wskazuje użyte w uzasadnieniu decyzji sformułowanie "zgodnie z oświadczeniem uprawnionego". Kwestionując prawidłowość tezy Urzędu o wykluczeniu możliwości konfuzji pomiędzy znakami z uwagi na fakt, że jeden ze znaków skarżącego, tj. R 100526 jest znakiem słowno-graficznym, gdzie słowo DOVE jest uzupełnione wizerunkiem gołąbka, skarżący podniósł, że powoływał się niezależnie na znak słowny, a nadto przywołał orzeczenie Komisji Odwoławczej przy UP, która stwierdziła, że w znakach słowno-graficznych części słowne mają dla odbiorców większą siłę oddziaływania niż części graficzne. Reasumując skarżący stwierdził, że Kolegium wydało zaskarżoną decyzję z naruszeniem art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t., ponieważ dokonało nieprawidłowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji, mającej kluczowe znaczenie dla dokonania właściwej wykładni ww. przepisu, a ponadto, błędnie oceniło stan faktyczny w zakresie podobieństwa towarów i oznaczeń, co doprowadziło do odmowy zastosowania w niniejszej sprawie ww. przepisu ustawy.
Odnosząc się do stanowiska Urzędu, co do braku możliwości zastosowania w rozpatrywanej sprawie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. skarżący wskazał na sprzeczność tez formułowanych przez organ, który najpierw z uwagi na fakt rejestracji znaków DOVE wyklucza możliwość ochrony w oparciu o art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., a następnie dokonuje oceny podobieństwa znaków z uwzględnieniem szerszej ochrony wynikającej z waloru znaku powszechnie znanego, lecz z uwagi na brak podobieństwa nie stwierdził naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.
Zdaniem skarżącego, ww. przepis został niewłaściwie zastosowany przez organ.
Nie podzielając argumentacji Urzędu w zakresie zarzutu naruszenia przez rejestrację spornego znaku zasad współżycia społecznego, poprzez wykorzystanie renomy skarżący przyznał, że literalnie ochronę przed rejestracją znaków pasożytniczych przewidują przepisy obecnie obowiązującej ustawy Prawo własności przemysłowej w art. 132 ust. 2 pkt 3. Jednakże, zdaniem skarżącego, nie znaczy to, że z analogicznej ochrony renomowanych znaków towarowych przed próbami nieuczciwego wykorzystania ich pozycji przez nieuprawnionych przedsiębiorców, nie można dochodzić na gruncie przepisów ustawy o znakach towarowych. Przewiduje to art. 8 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, który stanowi, że niedopuszczalna jest rejestracja znaku sprzecznego z prawem lub zasadami współżycia społecznego, a zatem także takiego, który wykorzystuje renomę cudzego oznaczenia do wypromowania swoich towarów lub stanowi zagrożenie dla jego siły odróżniającej. Powołał się przy tym na stanowisko zaprezentowane zarówno w orzecznictwie, jak i w doktrynie. Przywołał argumentację prof. dr hab. Ireny Wiszniewskiej w artykule "Znaki towarowe w prawie własności przemysłowej", która wskazała, że unormowania określone w art. 131 i 132 p.w.p. zastąpiły art. 8 i 9 u.z.t. wskazując, że "Nowe unormowanie, choć znacznie różni się od poprzedniego w sformułowaniach, nie wprowadza zasadniczych merytorycznych zmian.(...) Przede wszystkim jednak zmiany polegają na skonkretyzowaniu niektórych przeszkód ochrony, dotąd wywodzonych z bardziej ogólnie przyjętych przepisów (...). Należy w związku z tym podkreślić, że zmiana prawa, polegająca na wprowadzeniu przepisów wyraźnie wskazujących na niedopuszczalność udzielenia ochrony, nie może być argumentem przemawiającym za dopuszczalnością rejestracji pod rządami dawnego prawa, nie zawierającego wyraźnych wyłączeń. Taki wniosek byłby nieprawidłowy. Jego akceptacja kwestionowałaby możliwość pozytywnego wpływu na legislację interpretacji prawa, dokonywanej w procesie jego stosowania".
Skoro zatem, jak argumentuje skarżący, zarówno doktryna jak i orzecznictwo zgodnie twierdzą, że znaki, które uzyskały ochronę pod rządami u.z.t., a cieszą się renomą należy poddać szczegółowej ochronie przed wszelkimi próbami jej wykorzystania i rozwodnienia na podstawie art. 8 pkt 1 u.z.t., przeciwne stanowisko Urzędu uznać należy za odosobnione.
Wywody Urzędu, w zakresie odmowy udzielenia ochrony dla znaków skarżącego w oparciu o art. 8 pkt. 1 u.z.t. skarżący uznał za pozbawione spójności i zasadności. Zarzucił decyzji brak jakiegokolwiek odniesienia się, co do kwestii mającej zasadnicze znaczenie dla rozpatrywanej sprawy, tj. wskazania, czy zdaniem Urzędu znak towarowy DOVE korzysta z renomy. Brak ten, w ocenie skarżącego, stanowi jawną sprzeczność z zasadami postępowania sformułowanymi w art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a. U. zwrócił uwagę, że biorąc pod uwagę ustalenia Urzędu w aspekcie przyznania znakowi DOVE atrybutu powszechnej znajomości, brak odniesienia się co do renomy jest szczególnie niezrozumiały, tym bardziej, że w trakcie postępowania złożono szereg materiałów dowodowych mających świadczyć na okoliczność zyskania przez znaki DOVE renomy. Skarżący podkreślił, że kierując się kryteriami wynikającymi z orzecznictwa ETS, przedłożył materiały i informacje na okoliczność uzasadnienia tezy, że znak towarowy DOVE cieszył się renomą przed datą zgłoszenia do rejestracji spornego znaku, tj. w 1998 roku. Urząd nie odniósł się jednak do żadnego z przedłożonych materiałów i nie wskazał przyczyn, dlaczego odmawia im mocy dowodowej. Takie działanie, skarżący ocenił jako stojące w jawnej sprzeczności z przepisami postępowania wskazanymi w petitum skargi, ponieważ organ jest zobowiązany do wyczerpującego wyjaśnienia swojego rozstrzygnięcia oraz odniesienia się do całości materiału dowodowego przedłożonego w sprawie.
Ponadto, co podkreślił, podczas rozprawy w dniu 26 stycznia 2005 r. złożony został wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka w postaci P. M.M. z U. S.A. na okoliczność wykazania nakładów poniesionych na reklamę i ilości sprzedanego towaru przed datą zgłoszenia spornego znaku.
A zatem, nawet jeżeli w toku merytorycznej oceny sprawy Urząd Patentowy powziął jakiekolwiek wątpliwości co do zasadniczej kwestii przedmiotowej sprawy, związanej z ustaleniem renomy wcześniejszych znaków towarowych DOVE, winien dopuścić dowód z przesłuchania świadka, dzięki czemu wykorzystałby możliwość wyczerpującej oceny badanej przez niego kwestii. Ponieważ ww. wniosek dowodowy nie został uwzględniony, w ocenie skarżącego organ uchybił przepisowi art. 77 oraz 75 i 78 k.p.a, ponieważ miał on obowiązek dopuścić każdy dowód, który mógłby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a brak jakiegokolwiek odniesienia się przez Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji zarówno do samego wniosku o przesłuchanie świadka, jak i przyczyn jego nieuwzględnienia, stanowi dodatkowo o naruszeniu art. 107 § 3 k.p.a.
Ewidentny brak spójności w zakresie ustaleń Urzędu, co do oceny czy znak DOVE cieszył się renomą w dacie żądania unieważnienia spornego znaku, świadczy zdaniem skarżącego o braku jednolitości w zakresie oceny tego samego materiału dowodowego, co stoi w sprzeczności z obowiązkiem prowadzenia postępowania w taki sposób, aby pogłębiać zaufanie obywateli do organów państwa.
Zdaniem skarżącego, gdyby w rozpatrywanej sprawie przeprowadzone zostało wnikliwe postępowanie dowodowe, skutkowałoby ono ustaleniem, iż znak towarowy skarżącego cieszył się renomą w dacie zgłoszenie spornego znaku i winien podlegać ochronie w trybie art. 8 pkt 1 u.z.t. Dzięki swojej renomie znak towarowy DOVE jest bowiem znany i ceniony przez odbiorców, a jego atrakcyjność i siła polegają zatem na tym, że jest on dla odbiorców swoistym magnesem o niezwykle wysokiej mocy reklamowej. Funkcjonowanie na rynku znaku towarowego DAFNY, który dla przeciętnego odbiorcy brzmi łudząco podobnie jak renomowany znak towarowy [dAv] i jest przeznaczony do oznaczania identycznych towarów, prowadzi do osłabienia zdolności odróżniającej oznaczenia DOVE, co określane jest w doktrynie jako "rozwodnienie" znaku. Przyjęcie bowiem tak podobnego znaku dla odróżnienia towarów innego przedsiębiorstwa prowadzi do perturbacji na rynku, ponieważ załamuje dotychczasowe ugruntowane skojarzenia w świadomości klientów. Znak traci swoją niepowtarzalność, a jego zdolność odróżniania wyraźnie spada.
Brak wyczerpującego rozpoznania sprawy oraz pominięcie wniosków dowodowych złożonych w toku postępowania miały, zdaniem skarżącego, istotny wpływ na merytoryczne rozstrzygnięcie Urzędu w zakresie oddalenia wniosku o unieważnienie spornego znaku.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do argumentacji skarżącego zawartej w skardze, podkreślił, że w rozpatrywanej sprawie podstawowym zagadnieniem była ocena podobieństwa znaku DAFNY (R-127 671) - uprawnionego ze spornej rejestracji wobec znaków wnioskodawcy - skarżącego DOVE (słownego R-73 900 i słowno-graficznego R-10
526).
W ocenie organu, dokonana przez Urząd Patentowy analiza podobieństwa znaku DAFNY oraz znaków DOVE, została przeprowadzona w sposób wszechstronny i dotyczyła całych oznaczeń, na które udzielono ochrony. Analiza ta uwzględnia wszelkie elementy konieczne do przeprowadzenia oceny podobieństwa pomiędzy znakami. Zdaniem Urzędu Patentowego sporny znak DAFNY oraz znaki DOVE nie są podobne w stopniu mylącym przeciętnego odbiorcę. Kwestia dotycząca identyczności towarów oznaczanych znakami DAFNY i DOVE nie budziła wątpliwości, ale także nie jest jedyną determinantą skutkującą stwierdzeniem podobieństwa. Przedstawiając sposób badania przeciwstawionych znaków we wszystkich płaszczyznach Urząd Patentowy wskazał, że przeciętny polski odbiorca nie znający języka angielskiego nie pomyli znaków DAFNY i DOVE, ponieważ odczyta słowa dafny i dove zgodnie z polską wymową, a warstwa fonetyczna tak odczytanych słów jest zdecydowanie odmienna. Natomiast przeciętny polski odbiorca znający język angielski (na poziomie średnim, bez znajomości słownictwa fauny) odczyta znak DOVE zgodnie z zasadami wymowy w tym języku i również nie zostanie wprowadzony w błąd, ponieważ specyfika fonetyki języka angielskiego czyni ze słowa dove słowo jednosylabowe, bez ostatniej samogłoski "e", co również odróżnia te znaki, ponieważ znak DAFNY posiada wyróżniającą i dobrze słyszalną końcówkę - ny, która jednocześnie jest ostatnią sylabą tego słowa. Odnosząc się do zakwestionowania wykazania warstwy znaczeniowej porównywanych znaków, a także brak ustosunkowania się Urzędu Patentowego do wyjaśnień uprawnionego ze spornej rejestracji znaku towarowego DAFNY, dotyczących jego skojarzeń słowa dafny z imieniem nimfy Dafne, Urząd stwierdził, że ocena warstwy znaczeniowej jest jednym z elementów badania podobieństwa miedzy znakami i składa się na ogólny wynik oceny, a wskazane przez uprawnionego z spornej rejestracji na skojarzenie znaku DAFNY z imieniem nimfy nie może być przez Urząd Patentowy podważane, a jedynie przyjęte do wiadomości. Z powyższego wynika, że przeprowadzona analiza i ocena podobieństwa przeciwstawionych znaków była dokonana zgodnie z ustaloną praktyką z uwzględnieniem wszystkich koniecznych elementów tejże oceny, która to znalazła swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Odnosząc się do zarzutu o nie zastosowaniu w przedmiotowej sprawie art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. stanowiącego o niedopuszczalności udzielenia prawa z rejestracji na znak, dla towarów tego samego rodzaju, który jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce, jako znaku dla towarów pochodzących z innego przedsiębiorstwa, że mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, Urząd Patentowy stwierdził, że dokonując oceny tego zagadnienia powołał się na stanowisko prof. R. Skubisza, który stwierdza (najogólniej), iż znaki powszechnie znane korzystają z ochrony bez względu na fakt udzielenia prawa wyłącznego, natomiast udzielenie prawa z rejestracji na tego rodzaju znak powoduje, że ochrona wynika z udzielenia prawa wyłącznego (prawa z rejestracji znaku towarowego) przy uwzględnieniu szerszej ochrony wynikającej z waloru znaku powszechnie znanego. A wobec wykazania, że znak DAFNY nie jest podobny w sposób mylący do znaków skarżącego - DOVE - Urząd Patentowy nie uznał, aby doszło do naruszenia art. 9
ust. 1 pkt 2 u.z.t.
Zdaniem Urzędu, wobec wykazania, że znak skarżącego jest przedmiotem ochrony z tytułu rejestracji, ochrona tego znaku wynika z faktu udzielenia prawa wyłącznego, o którym mowa w art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Mając na uwadze powyższy kontekst, organ odrzucił zarzut skarżącego o nieuwzględnieniu wniosku dowodowego o przesłuchanie świadka na okoliczność potwierdzenia poniesionych nakładów oraz ilości sprzedanego towaru oznaczanego znakami DOVE świadczących o powszechnej znajomości znaków skarżącego. Organ wskazał, że po przeprowadzonym badaniu o braku podobieństw przeciwstawionych znaków DAFNY i DOVE uznał, że nie zachodzi konieczność świadczenia o powszechnej znajomości znaku.
W ocenie organu, zarzut skarżącego dotyczący zgłoszenia znaku DAFNY w złej wierze organ nie jest uzasadniony. Wykazanie bowiem, ze zgłoszenie spornego znaku zostało dokonane w warunkach złej wiary wymaga wskazania okoliczności, które stoją w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Okolicznością taką może być wykazanie, że zgłoszenie i uzyskanie ochrony na sporny znak nastąpiło w innym celu niż używanie oznaczenia dla odróżnienia towarów pochodzących od zgłaszającego lub też wykazanie, że zgłoszeniu temu towarzyszyły nieuczciwe działania zgłaszającego. Zdaniem organu skarżący nie przedstawił żadnych argumentów uzasadniających ten zarzut podtrzymując jedynie zarzut o adaptacji znaku DOVE prowadzącym do rozwodnienia, osłabienia renomy tego znaku.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Przedmiotem rozpoznania jest skarga na decyzję Urzędu Patentowego RP
w sprawie odmowy unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego DAFNY
R 127671 przyznanego spółce D. z K., wniesiona przez U. NV z R. Zaskarżoną decyzję Urząd Patentowy oddalił wniosek
o unieważnienie, uznając że skarżący nie wykazał, iż rejestracja spornego znaku naruszała jego prawa ze względu na mylące podobieństwo do znaków, do których jest uprawniony, tj. znaku słownego DOVE R 73900 oraz słowno-graficznego DOVE R 100562 oraz była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jednocześnie Urząd uznał, że wnioskodawca wykazał, że posiada interes prawny w żądaniu wniosku.
W ocenie Sądu decyzja Urzędu jest prawidłowa. Prawo własności przemysłowej w art. 315 ust. 3 wyraża zasadę, że zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed dniem wejścia w życie ww. ustawy, tj. 22 sierpnia 2001r., ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów.
Rejestracja znaku DAFNY została dokonana w Polsce z datą [...] stycznia 2001r. W tym stanie rzeczy uznać należy, że Urząd Patentowy prawidłowo dokonał oceny zdolności odmownej spornego znaku, tj. na podstawie przepisów ustawy o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5 poz. 17 z 1985r.)
Według art. 29 u.z.t. prawo z rejestracji znaku towarowego może zostać unieważnione w całości lub w części, jeżeli nie były spełnione ustawowe warunki wymagane do rejestracji określone w art. 4, 6-9 i 32 u.z.t.
Podstawą wniesienia wniosku o unieważnienie, w myśli art. 164 p.w.p., jest posiadanie interesu prawnego leżącego po stronie wnioskodawcy oraz wykazanie, że nie zostały spełnione ustawowe warunki przy udzielaniu prawa wyłącznego.
Uznanie przez Urząd Patentowy, że U. N.V. posiadał interes prawny do złożenia wniosku należy, zdaniem Sądu, uznać za prawidłowe.
Interes prawny wnioskodawcy wynika bowiem z faktu zarejestrowania na jego rzecz przeciwstawionych znaków towarowych: słownego DOVE R 73900
z pierwszeństwem od 9 sierpnia 1991r. oraz słowno-graficznego DOVE R 100526
z pierwszeństwem od 25 października 1994r.
Znaki powyższe oraz sporny znak przeznaczone są do oznaczenia towarów w klasie 3 (mydeł).
Stosownie do art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mogłyby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów.
W odniesieniu do pierwszej przesłanki niebezpieczeństwa konfuzji Urząd Patentowy prawidłowo ustanowił tożsamość towarów (mydła). Stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu decyzji, że "podobieństwo towarów sklasyfikowanych w klasie 3 nie podlega dyskusji, jednakże nie determinuje o podobieństwie znaków", można uznać, w kontekście dalszych wywodów uzasadnienia, za pewien skrót myślowy, albowiem prawdą jest, że kwestia jednorodzajowości (w tym przypadku identyczności) towarów oznaczonych znakami DAFNY i DOVE nie jest jedyną determinantą skutkującą stwierdzeniem podobieństwa. Należy zgodzić się ze skarżącym, że w przypadku jednorodzajowości towarów, powinno stosować się zaostrzone kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami, ponieważ im bardziej podobne są towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne (w R. Skubisz "Prawo znaków towarowych – komentarz" Wyd. Prawnicze sp. z o. o. 1997 s. 97).
O podobieństwie znaków decyduje postać znaku, elementy wyróżniające, brzmienie znaku oraz ogólne wrażenie wywarte na odbiorcy. W ocenie Sądu, w sprawie będącej przedmiotem niniejszej skargi, organ prawidłowo dokonał oceny, albowiem rozpatrywał wszystkie elementy znaku nie przekraczając przy tym zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 80 k.p.a. Zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd trzeba w szczególności ustalić, jakie są odróżniające i dominujące elementy znaków (np. wyrok ETS z 11 listopada 1997r. w sprawie C-251/95 S. BV przeciwko P.). Potrzeba ustalenia elementu dominującego w znaku uzasadniona jest powszechnie przyjętym faktem, iż przy postrzeganiu znaków składających się z więcej niż jednego elementu (na przykład znaków słowno-graficznych) konsument zwraca uwagę na element dominujący w znaku, który najłatwiej zapada mu w pamięć i stanowi o właściwościach odróżniających znaku. W orzecznictwie i w piśmiennictwie podkreśla się, że analizując podobieństwo znaków towarowych należy uwzględniać to, iż przeciętny odbiorca towaru zazwyczaj nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia, w którym decydujące znaczenie mają główne i zbieżne elementy porównywanych oznaczeń; z reguły odbiorca mniejszą uwagę zwraca na końcowe fragmenty słowa.
W świetle utrwalonego orzecznictwa sadów polskich i europejskich przy ocenie niebezpieczeństwa wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd należy dokonać globalnego porównania znaków towarowych w płaszczyźnie wizualnej , fonetycznej i znaczeniowej.
Podobieństwo znaków towarowych kombinowanych, słowno-graficznych, powinno być oceniane odnośnie wszystkich elementów znaku, co organ uczynił w rozpatrywanej sprawie.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo dokonał oceny podobieństwa przeciwstawnych znaków. Urząd Patentowy oparł analizę podobieństwa oznaczeń na ocenie w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Jak wynika z motywów decyzji, dokonano porównania i oceny całego znaku będącego przedmiotem ochrony. W ocenie Sądu należy podzielić stanowisko Urzędu, że przeprowadzona analiza i ocena prowadzi do wniosku, że potencjalny nabywca nie zostanie wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów oznaczonych znakami DAFNY i DOVE.
Należy podzielić stanowisko organu, co do przyjęcia modelu "przeciętnego odbiorcy" jako "dobrze poinformowanego, uważnego i racjonalnego" nabywcy towarów. Zastosowanie takiego modelu, wskazanego przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu, jest konieczne. Powinność ta wynika z art. 68-69 Układu Stowarzyszeniowego.
Oceniając nazwę fonetyczną znaku DAFNY organ stwierdził, że sposób odczytywania tego znaku wynika bezpośrednio ze sposobu zapisu i że znak ten nie jest podobny do nazwy fonetycznej znaku DOVE, które mogą być odczytywane zarówno zgodnie z zasadami wymowy angielskiej, jak i polskiej (odpowiednio d AV i dove). Organ dokonując powyższej analizy stwierdził, że odczytanie znaku DOVE zgodnie z polskimi zasadami fonetyki czyni ze słowa dove wyraz dwusylabowy z wyraźnie słyszalną samogłoską "o". Należy zauważyć, że znaki: DAFNY oraz DOVE R 73900 są znakami słownymi. Ich podobieństwo, czy różnica będzie zatem widoczna głównie w brzmieniu znaków.
Wobec przyjęcia przez Urząd Patentowy, że słowo DAFNY będzie odczytywane jedynie zgodnie z zasadami fonetyki polskiej (to założenie nie jest kwestionowane przez skarżącego), zdaniem Sądu organ prawidłowo wskazał na istniejące możliwości odczytania słowa DOVE i na tym tle dokonał oceny warstwy fonetycznej. Nie jest zatem uzasadniony zarzut skarżącego, że organ wykluczył zastosowanie angielskiej wymowy słowa dove i nie umotywował swojego stanowiska w tej kwestii.
Skarżący zarzucił ponadto, że Urząd Patentowy dokonał oceny fonetycznej oznaczeń skupiając się na akcentowaniu rozbieżności, co stoi w sprzeczności z dokonaną doktryną przedmiotu, a także z orzecznictwem polskim i europejskim. W ocenie Sądu, w rozpatrywanej sprawie zarzut ten nie może zostać uznany za skuteczny. Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy wykazał, że różnice w warstwie fonetycznej są dominujące, a więc nie ma ryzyka pomyłki, a zatem podobieństwo w rozumieniu powołanej ustawy nie zachodzi. Należy zaakcentować, że Urząd dokonał oceny nie tylko w warstwie fonetycznej, ale również w warstwie znaczeniowej oraz w warstwie wizualnej. Sąd podziela argumentację Urzędu co do przedstawionej oceny w ww. zakresach.
Zdaniem Sądu, wykazana przez Urząd Patentowy okoliczność, że elementem dominującym jest różnica w brzmieniu słów "dafny" i "dove" odnosi się zarówno do znaku słownego DOVE, jak i znaku słowno – graficznego DOVE. Świadczy o tym treść uzasadnienia decyzji (str. 4) dotycząca przeprowadzonej analizy znaków: DAFNY oraz DOVE: R 73900 i R 100526 w trzech płaszczyznach, a ocena dotyczy całego znaku będącego przedmiotem ochrony. Z powyższych rozważań wynika, zdaniem Sądu, że za element dominujący w znaku słowno – graficznym DOVE R 100526, Urząd Patentowy uznał element słowny. Element ten, jak wskazano wyżej, został w decyzji w sposób wszechstronny zanalizowany.
W ocenie Sądu, organ prawidłowo uznał, że ze względu na dominujące różnice między porównywanymi znakami, znaki te wywierają inne wrażenie na odbiorcach. Różnice te powodują, że spornego znaku nie można uznać za podobny w takim stopniu do przeciwstawionych znaków skarżącego, że w zwykłych warunkach obrotu mógłby wprowadzać odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów
Jeżeli różnice między znakami są na tyle istotne, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru jest generalnie wykluczone, to zakres znajomości na rynku znaku wcześniej zarejestrowanego nie może już mieć znaczenia dla oceny ryzyka mylenia znaków przez odbiorcę. W tym stanie rzeczy nie znajduje uzasadnienia zarzut naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t.
Zdaniem Sądu, zaskarżonej decyzji nie można postawić również zarzutu naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. ani przez błędną interpretację, ani przez naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. - w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonej decyzji.
Z motywów kwestionowanego rozstrzygnięcia wynika, że dokonując oceny zarzutu naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t., organ powołał się na stanowisko prof. R. Skubisza, który stwierdził, że z chwilą rejestracji znaku towarowego powszechnie znanego, uprawniony może domagać się ochrony na podstawie rejestracji. Natomiast fakt, że zarejestrowany znak towarowy był powszechnie znany ma istotne znaczenie dla zakresu ochrony, ponieważ ten zakres jest tym szerszy, im bardziej znany jest znak towarowy (w R. Skubisz: Prawo znaków towarowych – Komentarz, Wyd. Prawnicze 1997)
Sąd, w składzie rozpoznającym sprawę niniejszą, podziela zaprezentowany pogląd.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji organ dokonał oceny podobieństwa z uwzględnieniem szerszej ochrony wynikającej z waloru znaku powszechnego i uznał, że nie doszło do naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.
Zdaniem Sądu, w rozpatrywanej sprawie, wobec wykazania, że znak DAFNY nie jest podobny w sposób mylący do znaku DOVE - co wyklucza wprowadzenie w błąd co do pochodzenia w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego, organ prawidłowo stwierdził, że przy rejestracji nie doszło do naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.
W ocenie Sadu należy podzielić stanowisko organu, ze przy rejestracji spornego znaku nie doszło do naruszenia art. 8 pkt 1 u.z.t. zakazującego rejestracji znaku sprzecznego z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego.
Skarżący upatruje sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w działaniu uprawnionego – złej wierze- przez wykorzystywanie skojarzeń znaku Dafny z pozytywnym odbiorem znaków Dove. Działanie takie, zdaniem skarżącego, powoduje utratę renomy znaków DOVE. W ocenie Sądu, należy podzielić stanowisko Urzędu Patentowego, że pojęcie znaku towarowego renomowanego zostało wprowadzone do naszego systemu prawnego dopiero przez ustawę Prawo własności przemysłowej. Pojęcie to nie było znane na tle ustawy z 1985r. i do stanów faktycznych tamtego okresu nie można odnosić jego ochrony. Uzasadniając podniesienie tego zarzutu skarżący stwierdza, że znak Dafny "różni się minimalnie końcówką, jednak budzi skojarzenia ze znakami wnioskodawcy". Zdaniem Sądu w rozpatrywanej sprawie wykazano, że znak Dafny nie jest adaptacją znaku Dove ani w warstwie słownej ani tym bardziej w warstwie słowno-graficznej a zatem za prawidłowe uznać należy stanowisko Urzędu, że przy rejestracji spornego znaku nie doszło do naruszenia art. 8 pkt 1 u. z. t. Skoro bowiem jak wykazał organ, znaki nie są podobne w sposób mylący, to nie ma podstaw do uznania, że uprawniona do znaku Dafny działała w złej wierze zgłaszając do rejestracji znak niepodobny do znaków skarżącego.
Zdaniem Sądu, organ prawidłowo przyjął, że argumentacja skarżącego wskazująca na dodatkowy element działania uprawnionego w złej wierze,
tj. zgłoszenie znaku DAF (Nr Z-219342), również nie mogła być uznana za skuteczną, ponieważ postępowanie wobec tego zarzutu nie zostało zakończone, a zatem znak ten nie mógł być przedmiotem rozpatrywanego postępowania administracyjnego. Odnosząc się do argumentacji skarżącego w tym zakresie zaakcentować również należy, że postępowanie związane z udzieleniem prawa wyłącznego czy też postępowanie prowadzone w trybie spornym jest uzależnione od występowania konkretnych okoliczności w danej sprawie.
Należy zgodzić się ze skarżącym, że w uzasadnieniu decyzji nie wskazano motywów nieuwzględnienia wniosku o przesłuchanie świadka zgłoszonego przez skarżącego, co stanowi niewątpliwie uchybienie proceduralne (art. 107 § 3 k.p.a. ).
Jednakże mając na uwadze przedstawione wyżej rozważania, nie jest to uchybienie, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a zatem nie uzasadnia uchylenia zaskarżonej decyzji.
W tym stanie rzeczy należało skargę oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło