VI SA/Wa 530/05
WyrokWSA w Warszawie2005-09-26
Skład orzekający: Olga Żurawska-Matusiak, Zdzisław Romanowski, Izabela Głowacka –Klimas
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wprowadzenie do obrotu wyrobów podlegających obowiązkowi certyfikacji, po upływie terminu ważności posiadanego certyfikatu, ale przed wydaniem nowego certyfikatu (lub przed rozpoznaniem wniosku o jego przedłużenie), stanowi podstawę do nałożenia sankcji ekonomicznej w postaci obowiązku wpłaty 100% wartości sprzedanych wyrobów, nawet jeśli wyroby te nadal spełniają wymogi techniczne i normatywne?Ratio decidendi
Wprowadzenie do obrotu wyrobów podlegających obowiązkowi certyfikacji na znak bezpieczeństwa po upływie terminu ważności posiadanego certyfikatu stanowi samoistną podstawę do nałożenia sankcji ekonomicznej, niezależnie od tego, czy wyroby te nadal spełniają wymogi techniczne i normatywne. Brak ważnego certyfikatu w momencie wprowadzenia produktu do obrotu jest wystarczającą przesłanką do zastosowania sankcji, a opieszałość organów certyfikujących lub posiadanie deklaracji zgodności nie usprawiedliwia naruszenia przepisów.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej w wyniku kontroli stwierdził, że Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe "E." wprowadziło do obrotu gniazda wtyczkowe i rozgałęźniki wtyczkowe po upływie ważności posiadanych certyfikatów na znak bezpieczeństwa "B". W związku z tym nałożono na przedsiębiorcę obowiązek wpłaty sankcji ekonomicznej w wysokości 100% wartości sprzedanych wyrobów. Główny Inspektor Inspekcji Handlowej utrzymał tę decyzję w mocy. Przedsiębiorca zaskarżył decyzję, argumentując, że wyroby nadal spełniały wymogi techniczne, a opieszałość organów certyfikujących uniemożliwiła uzyskanie nowych certyfikatów na czas.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Olga Żurawska-Matusiak Sędziowie: NSA Zdzisław Romanowski Asesor WSA Izabela Głowacka –Klimas (spraw.) Protokolant Łukasz Poprawski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 września 2005 r. sprawy ze skargi J. Z. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe "E." z siedzibą w Z. na decyzję Głównego Inspektora Inspekcji Handlowej z dnia [...] września 2001 Nr [...] w przedmiocie sankcji ekonomicznej za wprowadzenie do obrotu bez certyfikacji oddala skargę
W dniach [...] czerwca 200lr. inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w [...] przeprowadzili kontrolę w Przedsiębiorstwie Produkcyjno - Handlowo - Usługowym "E." w Z., stanowiącym własność J. Z.
W toku kontroli inspektorzy ustalili, iż ww. przedsiębiorstwo produkowało i wprowadziło do obrotu wyroby podlegające obowiązkowi certyfikacji na znak bezpieczeństwa "B", tj. gniazda wtyczkowe typu G-10 i rozgałęźniki wtyczkowe typu R 2 +1.
Na wyżej wymienione wyroby kontrolowany okazał certyfikaty na znak bezpieczeństwa ważne - w przypadku gniazd wtyczkowych od 3.02.1997r. do 02.02.2000r. i od 12.05.2000r. do 11.05.2003r., a w przypadku rozgałęźników wtyczkowych od 1.02.1998r. do 31.01.2001r.
Na podstawie przedstawionej w toku kontroli dokumentacji ustalono, że firma "E." pomimo upływu ważności certyfikatów wprowadziła do obrotu w okresie od 3.02.2000r. do 11.05.2000r. gniazda wtyczkowe G-10 w ilości 2.975 szt. o wartości 6.273,17 zł i od 1.02.2001r. do 06.06.2001r. rozgałęźniki wtyczkowe typu
R 2 +1 w ilości 9.636 szt. o wartości 32.134,43 zł. Łącznie w podanych okresach PHU "E." wprowadziło do obrotu 12.611 szt. wyrobów o łącznej wartości 38.407,60 zł bez aktualnych certyfikatów na znak bezpieczeństwa "B".
W związku z powyższym, zgodnie z art. 27 ust. 1 ustawy o badaniach i certyfikacji [...] Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej zawiadomił stronę o obowiązku wpłaty do budżetu państwa ww. kwoty, informując jednocześnie o tym właściwy urząd skarbowy.
W dniu 3.08.2001r. właściciel PPHU "E." złożył odwołanie od zawiadomienia, wnosząc o uchylenie w całości obowiązku wpłaty sankcji ekonomicznej oraz o wstrzymanie jego wykonania, wyjaśniając, że wyroby produkowane przez jego firmę, posiadały wcześniej wymagane certyfikaty, a po upływie ich ważności w toku produkcji nie wprowadzano żadnych zmian konstrukcyjnych.
Główny Inspektor Inspekcji Handlowej decyzją z dnia [...] września 2001r. utrzymał w mocy zaskarżone zawiadomienie.
Zebrane w sprawie materiały wskazują, iż ww. rozgałęźniki i gniazda wtyczkowe podlegały obowiązkowi certyfikacji na znak bezpieczeństwa na podstawie ustawy z dnia 3 kwietnia 1993r. o badaniach i certyfikacji (Dz.U. Nr 55, poz. 250, ze zmianami) w związku z zarządzeniem Dyrektora Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji z dnia 28 marca 1997r. w sprawie ustalenia wykazu wyrobów podlegających obowiązkowi oznaczenia znakiem bezpieczeństwa i oznaczania tym znakiem (MP Nr 39 poz. 335 z późn. zm.), a od 28 lutego 2000r. na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 1999r. w sprawie wykazu wyrobów wyprodukowanych w Polsce, a także wyrobów importowanych do Polski po raz pierwszy, mogących stwarzać zagrożenie albo służących ochronie lub ratowaniu życia, zdrowia lub środowiska, podlegających obowiązkowi certyfikacji na znak bezpieczeństwa i oznaczenia tym znakiem, oraz wyrobów podlegających obowiązkowi wystawienia przez producenta deklaracji zgodności (Dz. U z 2000r. Nr 5 poz. 53). Jak wynika z ustaleń kontroli zakwestionowane wyroby firma "E." wprowadziła do obrotu po upływie ważności certyfikatów, co stanowi naruszenie art. 13 ust. 1 cytowanej ustawy. Skarżący w odwołaniu nie kwestionuje tego faktu.
Certyfikat jest dokumentem potwierdzającym bezpieczeństwo użytkowania danego wyrobu i wydawany jest na ściśle określony termin. Po upływie jego ważności przedsiębiorca powinien uzyskać nowy dokument, potwierdzający, że wyrób, używany zgodnie z zasadami określonymi przez producenta nie stanowi zagrożenia dla życia, zdrowia, mienia i środowiska.
Stanowisko takie prezentuje również Polskie Centrum Badań i Certyfikacji w piśmie z dnia 15.06.2000r. stwierdzając, że "Jeżeli upłynął okres ważności Certyfikatu na znak bezpieczeństwa "B" ustalony przez jednostkę certyfikującą (...) to przedsiębiorca (producent lub importer) nie może dokonywać sprzedaży danego wyrobu po upływie okresu ważności certyfikatu i powinien złożyć wniosek o przedłużenie ważności certyfikatu, jeśli takie rozwiązanie przewiduje umowa o przeprowadzenie certyfikacji zawarta z jednostką certyfikującą lub poczynić starania w tej jednostce o wydanie nowego certyfikatu".
Przesłanki określone w powołanym przepisie art. 26 ust. 1 ustawy o badaniach i certyfikacji mają charakter alternatywny. Tak więc twierdzenie strony, iż zakwestionowane wyroby w chwili wprowadzenia do obrotu odpowiadały wymogom stanowiącym podstawę do wydania dokumentów dopuszczających do obrotu, nie ma znaczenia dla sprawy, bowiem podstawą do zastosowania sankcji ekonomicznej jest brak certyfikatu potwierdzającego bezpieczeństwo użytkowania produktu.
Przepisy art. 26 ust. 1 ustawy o badaniach i certyfikacji oraz przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 10 marca 2000r. w sprawie trybu Certyfikacji wyrobów (Dz. U Nr 17 poz. 219) nie dopuszczają możliwości wprowadzenia do obrotu wyrobów bez wymaganego certyfikatu na znak bezpieczeństwa.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na powyższą decyzję wniósł P. J. Z. zwany dalej skarżącym.
W skardze domagał się uchylenia zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu podał między innymi, że:
Główny Inspektor Inspekcji Handlowej decyzją z dnia [...] września 2001r. utrzymał w mocy zawiadomienie [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej w K. z dnia [...] lipca 2001 r. nr [...], o obowiązku wpłaty do budżetu państwa kwoty 38.407,60 zł. Powołując się na art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 3.04.1993 r. o badaniach i certyfikacji stwierdził, iż podstawą do zastosowania sankcji ekonomicznej jest brak certyfikatu potwierdzającego bezpieczeństwo użytkowania produktu.
Powyższe twierdzenie jest sprzeczne z wykładnią językową artykułu 26 ust. 1 powyższej ustawy i jego gramatyczną strukturą. Umieszczony w zdaniu spójnik "lub" wyraźnie grupuje przesłanki do nałożenia sankcji ekonomicznej i stwarza konieczność zaistnienia łącznie dwóch z nich: formalnej, czyli braku stosownego dokumentu czy certyfikatu, oraz faktycznej jaką jest jakość produktu nie odpowiadająca wymogom polskiej normy. Tym samym artykuł ten przewiduje dwie sytuacje, w których producent lub sprzedawca obowiązany jest do zapłacenia sankcji ekonomicznej. Pierwsza ma miejsce, gdy wprowadził on do obrotu wyrób podlegający oznaczeniu znakiem bezpieczeństwa, a nie oznaczony tym znakiem, wyprodukowany niezgodnie z wymaganiami stanowiącymi podstawę przyznania prawa stosowania tego znaku. Druga sytuacja ma miejsce w przypadku wprowadzenia do obrotu wyrobu nie posiadającego dokumentu dopuszczającego produkt do obrotu, nie spełniającego wymagań stanowiących podstawę do wydania tego dokumentu.
Także względy celowościowe nie pozwalają na przyjęcie interpretacji zastosowanej przez organy pierwszej i drugiej instancji. Wniosek Skarżącego z marca 1998 r. o przedłużenie certyfikatu bezpieczeństwa na rozgałęźnik wtyczkowy typu R 2+1 został rozpoznany dopiero w dniu 28 kwietnia 1999 r., czyli ponad rok po złożeniu wniosku. Co więcej, certyfikatem tym - Nr [...] - Skarżący został uprawniony do oznaczania rozgałęźnika znakiem bezpieczeństwa wstecz - od dnia 1 lutego 1998 r. - czyli od dnia kiedy skończyła się ważność poprzedniego certyfikatu. Wniosek Skarżącego z dnia 3 lutego 1997 r. o przedłużenie certyfikatu uprawniającego do oznaczania znakiem bezpieczeństwa gniazda wtyczkowego G-10 został rozpoznany dopiero w dniu 13 kwietnia 1999 r., czyli przeszło dwa lata po złożeniu wniosku Również i ten certyfikat, nr [...], miał wsteczną moc obowiązującą od dnia 3 lutego 1997 r.
Przyjęcie interpretacji art. 26 ust. 1 ustawy zastosowanej przez organy inspekcji handlowej, skutkowałoby koniecznością wstrzymywania, a następnie wznawiania produkcji i sprzedaży produktów objętych obowiązkiem certyfikacji średnio co trzy lata (gdyż na taki okres są wystawiane certyfikaty bezpieczeństwa) i narażałoby producentów wyrobów elektrycznych na olbrzymie straty związane przestojem technologicznym, oraz koniecznością zmniejszania zatrudnienia. Co więcej, wstrzymanie produkcji i sprzedaży danego towaru, po otrzymaniu certyfikatu ze wsteczną mocą obowiązującą, okazywałaby się zbędnym wysiłkiem finansowym producenta. Interpretacja organów pierwszej i drugiej instancji jest krzywdząca zwłaszcza dla producentów, takich jak Skarżący, którzy od lat produkują produkty opatrzone certyfikatem bezpieczeństwa, nie zmieniając technologii produkcji i parametrów towarów wypuszczanych na rynek i nie są w stanie wyegzekwować od organów certyfikujących realizacji ich wniosków w terminach ustawowo przewidzianych.
Nie ma wątpliwości, iż produkty zakwestionowane przez Inspektora Inspekcji Handlowej zostały wyprodukowane w sposób zgodny z wymaganiami stanowiącymi podstawę przyznania prawa stosowania znaku bezpieczeństwa. Rozgałęźnik wtyczkowy typu R 2+1 jest produkowany przez Skarżącego od lutego 1995r. bez żadnych zmian konstrukcyjnych i wykonawczych. Na dowód powyższego Skarżący wraz w wnioskiem o przedłużenie świadectwa bezpieczeństwa zarówno w 1998r. jak i w roku bieżącym złożył deklarację zgodności. Oba otrzymane przez Skarżącego certyfikaty ([...] oraz [...]) zostały oparte o badanie nr [...] z dnia [...] stycznia 1995 r.. Certyfikaty te oraz deklaracja zgodności dołączona do nie rozpoznanego jeszcze wniosku Skarżącego dowodzą niezbicie, iż rozgałęźnik spełnia wszystkie wymogi polskiej normy. Także gniazdo wtyczkowe G-10 jest produkowane przez Skarżącego bez zmian technologicznych. Zarówno certyfikat nr [...] z dnia [...].04.1999r. jak i aktualny certyfikat nr [...] zostały oparte o to samo sprawozdanie z badań - nr [...] z dnia [...].02.1999r. Aktualny certyfikat, potwierdza fakt, iż produkt ten odpowiada polskim normom co najmniej od daty przeprowadzenia badań, a zatem odpowiadał im także w okresie od 3.02.2000r. do 11.05.2000r.. Okoliczności te nie zostały przez organ pierwszej i drugiej instancji zakwestionowane. Zostały natomiast niesłusznie pominięte, jako nie posiadające znaczenia w sprawie.
Ponadto z uwagi na opieszałość Stowarzyszenia Elektryków Polskich Biura Badawczego ds. Jakości, nie sposób przewidzieć kiedy zostanie wydana decyzja, mocą której zostanie Skarżącemu udzielony certyfikat do oznaczania rozgałęźnika wtyczkowego R 2+1 znakiem bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę praktykę Stowarzyszenia, oraz złożoną przez Skarżącego deklarację zgodności, należy przypuszczać, iż certyfikat zostanie wystawiony z mocą obowiązującą od dnia wpływu wniosku do Biura Badawczego, czyli od dnia 24 kwietnia 2001r. Zatem obciążenie Skarżącego kwotą stanowiącą 100% sumy uzyskanej ze sprzedaży rozgałęźnika naliczonej przez organ kontrolny za okres od 24 kwietnia 2001r. do dnia 6 czerwca 2001 r. stanowi niesłuszne kredytowanie budżetu państwa przez Skarżącego. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sankcja ekonomiczna w tym zakresie okaże się bezpodstawna. Egzekucja sankcji, grożąca upadłością Skarżącego i likwidacją miejsc pracy przestaje spełniać funkcję opłaty administracyjnej, ustanowionej celem ochrony interesu finansowego Państwa, ale zaczyna nosić znamiona szykanowania strony przez organy administracji.
W odpowiedz na skargę Główny Inspektor Inspekcji Handlowej wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu podał między innymi, że:
Bezspornym jest, że zakwestionowane rozgałęźniki i gniazda wtyczkowe podlegały obowiązkowej certyfikacji na znak bezpieczeństwa na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 3 kwietnia 1993 r. o badaniach i certyfikacji w związku z przepisami wykonawczymi powołanymi w zaskarżonej decyzji. W wyniku kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w [...] w Przedsiębiorstwie Produkcyjno-Handlowo-Usługowym "E." w Z, własności J. Z., ustalono wprowadzenie do obrotu, w okresie od 3 lutego do 11 maja 2000r., 2,975 szt. gniazd wtyczkowych G-10 oraz 9.636 szt. rozgałęźników wtyczkowych typu R 2+1 o łącznej wartości 38.407,60 zł bez posiadania wymaganego certyfikatu na znak bezpieczeństwa. W toku postępowania skarżący nie kwestionował powyższych okoliczności.
Zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy o badaniach i certyfikacji skutkiem prawnym wprowadzenia do obrotu wyrobów bez posiadania certyfikatu na znak bezpieczeństwa jest powstanie z mocy prawa obowiązku uiszczenia przez przedsiębiorcę sankcji ekonomicznej w wysokości stanowiącej 100 % sumy uzyskanej ze sprzedaży zakwestionowanych wyrobów. Natomiast art. 27 ust. 1 ww. ustawy nakłada na organ kontroli obowiązek zawiadomienia właściwego urzędu skarbowego o stwierdzonych uchybieniach oraz o ilości i wartości zakwestionowanych wyrobów. Zważywszy na bezsporny brak certyfikatów na znak bezpieczeństwa, uprawniających skarżącego do oznaczania tym znakiem zakwestionowanych wyrobów, skierowane do skarżącego zawiadomienie [...] Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej o obowiązku wpłaty do budżetu państwa sankcji ekonomicznej w wysokości 38.407,60 zł było w pełni zasadne.
Nie zasługuje na uwzględnienie zawarty w skardze zarzut, iż warunkiem zastosowania sankcji ekonomicznej jest łączne spełnienie dwóch przesłanek, tj. wprowadzenie do obrotu wyrobów podlegających oznaczeniu znakiem bezpieczeństwa, a nie oznaczonych tym znakiem oraz wyprodukowanie ich niezgodnie z wymaganiami stanowiącymi podstawę przyznania prawa stosowania tego znaku. Powyższe przesłanki mają charakter alternatywny, o czym świadczy brak pomiędzy nimi spójnika "i" albo "oraz"
Okoliczność, iż skarżący złożył wniosek o przyznanie certyfikatu na znak bezpieczeństwa w odniesieniu do rozgałęźników wtyczkowych R 2+1, nie ma znaczenia dla sprawy, bowiem złożenie tego rodzaju wniosku nie uprawnia do oznaczania wyrobu znakiem bezpieczeństwa.
Powołane w skardze argumenty dotyczące wydawania certyfikatów z mocą wsteczną nie mają znaczenia dla sprawy, gdyż bezspornym jest, iż do dnia udzielenia niniejszej odpowiedzi na skargę skarżący nie przedstawił tego rodzaju certyfikatu dotyczącego ww. rozgałęźników. Nadto przepisy obowiązującej ustawy o badaniach i certyfikacji, jak i aktów wykonawczych do niej nie zawierają podstawy prawnej do wdania certyfikatu z mocą wsteczną. Natomiast posiadany przez skarżącego certyfikat dotyczący gniazd wtyczkowych G-10 nie obejmuje zakwestionowanego okresu ich sprzedaży.
Postanowieniem z dnia 25 czerwca 2003r. Naczelny Sąd Administracyjny zawiesił postępowanie sądowe w powyższej sprawie.
Postępowanie zostało podjęte postanowieniem z dnia 15 marca 2005r. przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Zgodnie z art. 97 §1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z dnia 20 września 2002r. Nr 153, poz. 1271 ze zm.) - sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe wojewódzkie sądy administracyjne na podstawie przepisów ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słusznościowych.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Biorąc pod uwagę powyższe kryteria skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 3 kwietnia 1993r. o badaniach i certyfikacji (Dz.U. Nr 55, poz. 250 z póź. zm.) nakłada na przedsiębiorcę w sytuacji, gdy wprowadzi on do obrotu wyroby podlegające oznaczeniu znakiem bezpieczeństwa, a nie oznaczone tym znakiem, wyprodukowane niezgodnie z wymaganiami stanowiącymi podstawę przyznania prawa stosowania tego znaku lub nie posiadające dokumentu dopuszczającego do obrotu, obowiązek wpłaty do budżetu państwa kwoty stanowiącej 100% sumy uzyskanej ze sprzedaży zakwestionowanych wyrobów.
W rozważanej sprawie kontroli działalności przedsiębiorcy dokonały organy Inspekcji Handlowej – zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 15 grudnia 2000r. o Inspekcji Handlowej (tekst jedn. Dz.U. z 2001r. Nr 4 poz. 25).
Inspekcja Handlowa jest organem kontroli powołanym do ochrony interesów konsumentów oraz interesów gospodarczych państwa (art. 1 ust. 1 cyt. wyżej ustawy); poza działalnością kontrolną wykonuje również działalność w zakresie administracji publicznej (art. 5 ust. 1 pkt 2 cyt. w. ustawy).
Zgodnie z art. 27 ust. 1 ustawy o badaniach i certyfikacjach organ kontroli upoważniony do kontrolowania działalności przedsiębiorców zawiadamia właściwy urząd skarbowy o stwierdzeniu uchybień, o których mowa w art. 26 oraz określa ilość i wartość wyrobów lub usług, których te uchybienia dotyczą.
W dniu [...] lipca 2001 r. Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej w [...] wydał decyzję, w której zawiadomił Pana J. Z. właściciela Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego "E." o obowiązku wpłaty do budżetu państwa kwoty 38 408,60 zł stanowiącej 100% sumy uzyskanej ze sprzedaży rozgałęźników wtyczkowych i gniazd wtyczkowych. Decyzja powyższa była wydana na skutek kontroli, w wyniku której ujawniono, że w okresie od 3 lutego 2000r. do 11 maja 2000r. firma sprzedawała powyższe wyroby nie posiadając wymaganego certyfikatu na znak bezpieczeństwa "B".
Powyższa decyzja została nazwana przez organ "zawiadomieniem", jednak w ocenie składu orzekającego zawiadomienie to posiada wszelkie istotne elementy decyzji administracyjnej, o których mowa w art. 107 k.p.a., a więc należy traktować ją jako decyzję.
Kwestia, że rozstrzygnięcie o określeniu ilości i wartości przedmiotów wprowadzonych do obrotu z naruszeniem przepisów ustawy o badaniach i certyfikacjach następuje w drodze decyzji administracyjnej, została rozstrzygnięta w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 września 2003r.
Ilość i wartość wyrobów i usług, których dotyczą uchybienia wymienione w art. 26 ustawy z dnia 31 kwietnia 1993r. o badaniach i certyfikacji (Dz. U. Nr 55, poz. 250 ze zm.), organ Inspekcji Handlowej, działający na podstawie ustawy z dnia 25 lutego 1958 r. o Inspekcji Handlowej (Dz. U. z 1999 r. Nr 105, poz. 1205), określa w drodze decyzji administracyjnej, wydanej na podstawie art. 27 ust. 1 powołanej ustawy o badaniach i certyfikacji.
Decyzją z dnia [...] września 2001r. Główny Inspektor Inspekcji Handlowej utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Inspekcji Handlowej. W ocenie sądu obydwa organy ustaliły w sposób prawidłowy, w oparciu o wyniki kontroli, że zakwestionowane wyroby zostały wprowadzone do obrotu po upływie ważności certyfikatów (czego strona nie kwestionuje). Ze znajdujących się w aktach administracyjnych certyfikatów wynika, że skarżący posiadał certyfikat na rozgałęźnik wtyczkowy do odbiorników klasy I i II w okresie od 1 lutego 1998r. do 31 stycznia 2001r. oraz dwa certyfikaty na gniazdo wtyczkowe w okresie od 3 marca 1997r. do 2 lutego 2000r. i od 12 maja 2000r. do 11 maja 2003r. brak było natomiast certyfikatu za okres od 3 lutego 2000r. do 11 maja 2000r.
Jak słusznie zauważył Główny Inspektor Inspekcji Handlowej certyfikat jest dokumentem wydawanym na ściśle określony czas i potwierdzającym bezpieczeństwo użytkowania danego wyrobu. Po upływie ważność certyfikatu przedsiębiorca winien uzyskać nowy dokument, potwierdzający bezpieczeństwo użytkowania danego towaru. Sam fakt, że wyroby zakwestionowane w czasie kontroli, w chwili wprowadzania ich do obrotu spełniały wymogi stawiane do uzyskania certyfikacji nie ma znaczenia dla niniejszej sprawy, gdyż w tym wypadku sankcja ekonomiczna - opłata administracyjna nałożona jest za wprowadzenie towaru do obrotu bez posiadania certyfikatu na znak bezpieczeństwa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutu skarżącego dotyczącego wykładni art. 26 ustawy o badaniach i certyfikacji. W ocenie Sądu z art. 26 ww. ustawy wynika wprost, że brak dokumentu dopuszczającego wyroby do obrotu stanowi samoistną przesłankę odpowiedzialności. Użycie przez ustawodawcę w art. 26 ustawy o badaniach i certyfikacji spójnika "lub" świadczy o tym, że zastosował on w tym przepisie alternatywę zwykłą, a więc dla zaistnienia odpowiedzialności wystarczy nie wypełnianie choćby jednego z jej członów, w tym wypadku chodzi o brak dokumentu dopuszczającego wyrób do obrotu.
Podkreślenia wymaga fakt, ze również niespełnienie więcej niż jednej przesłanki rodzi odpowiedzialność przedsiębiorcy, gdyż takie są zasady alternatywy zwykłej, gdzie do spełnienia się alternatywy wystarczy wypełnienie jednego z jej członów, przy czym również w wypadku wypełnienia kilku członów, alternatywa zwykła jest prawdziwa. W przeciwieństwie do alternatywy rozłącznej charakteryzującej się użyciem spójnika "albo", gdzie alternatywa jest prawdziwa tylko w wypadku, gdy jeden człon jest prawdziwy.
Również opieszałości organów wydających certyfikaty nie usprawiedliwia w żadnym stopniu, w ocenie Sądu, faktu wprowadzenia do obrotu wyrobów podlegających certyfikacji bez stosownych dokumentów.
Skarżący podnosi ponadto, że zakwestionowane wyroby spełniały wymagania będące podstawą do wydania certyfikatów, które utraciły ważność, a nadto powołuje się na to, iż wystawił deklarację zgodności zakwestionowanych rozgałęźników z polską normą. Okoliczności te w ocenie Sądu nie mają znaczenia, gdyż przesłanką odpowiedzialności był brak certyfikatu w chwili wprowadzania wyrobów do obrotu, a nie przesłanki wskazane przez skarżącego.
Również wysokość sankcji ekonomicznej i jej skutków finansowych nie ma znaczenia dla sprawy, gdyż brak jest podstaw prawnych do zwolnienia z odpowiedzialności z uwagi na jej skutki finansowe.
Biorąc powyższe pod rozwagę na zasadzie art. 151 p.p.s.a. orzeczono, jak w sentencji.
Uwadze Sądu nie uszedł fakt, iż w decyzji organu II instancji błędnie wskazano imię skarżącego "X" zamiast "Y", jednak w ocenie Sądu uchybienie to nie miało wpływu na wynika rozstrzygnięcia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło