VI SA/Wa 995/05

WyrokWSA w Warszawie2005-11-30

Skład orzekający: Magdalena Bosakirska, Izabela Głowacka-Klimas, Agnieszka Łąpieś-Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy AUTOHELIOS jest podobny do znaku towarowego HELIOS w stopniu mogącym wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, biorąc pod uwagę, że oba znaki są przeznaczone do oznaczania produktów kosmetycznych klasy 3?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo między znakami AUTOHELIOS i HELIOS. Oba znaki, przeznaczone do oznaczania produktów kosmetycznych klasy 3, wykazują podobieństwo fonetyczne, graficzne i znaczeniowe, wynikające ze wspólnego trzonu "HELIOS". Przedrostek "AUTO" nie jest wystarczająco odróżniający, aby wyeliminować ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd co do pochodzenia towarów, zwłaszcza w kontekście powszechnego charakteru tych produktów i ich dystrybucji.
Stan faktyczny
Skarżąca firma L. z Francji wniosła o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy AUTOHELIOS dla produktów kosmetycznych klasy 3. Urząd Patentowy odmówił rejestracji, uznając znak za podobny do wcześniej zarejestrowanego znaku HELIOS, co mogłoby wprowadzać w błąd konsumentów. Skarżąca argumentowała, że znaki są odmienne, a produkty mają różne przeznaczenie i kanały dystrybucji. Sąd administracyjny rozpatrywał skargę na decyzję Urzędu Patentowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Magdalena Bosakirska, Sędziowie: Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.), Asesor WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Protokolant: Aleksandra Borowiec-Krawczyk, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2005r. sprawy ze skargi L. z siedzibą we Francji na decyzję Urzędu Patentowego R P z dnia [...] marca 2005 r. Nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Urząd Patentowy stwierdził, że zgłoszony do rejestracji w trybie Porozumienia Madryckiego pod numerem IR-692787, przez firmę L. z L., Francja, znak towarowy słowny AUTOHELIOS, przeznaczony do oznaczania towarów m.in. w kl. 3. ("Produits solaires cosmetiques pour les soins de la peau sous forme de gel, huile, lait, creme, mousse"- Produkty kosmetyczne do opalania dla pielęgnacji skóry w postaci żelu, olejku, mleczka, kremu, pianki), jest podobny do zarejestrowanego w trybie porozumienia Madryckiego pod numerem IR-674597, z pierwszeństwem od dnia [...].06.1997r., na rzecz firmy "A." z S., Bułgaria, znaku towarowego słownego HELIOS, przeznaczonego do oznaczania towarów w kl.3.("Parfumerie, cosmetiques, produits antisolaires, a savoir cremes et lotions; dentifrices, shampooings"- Wyroby perfumeryjne, kosmetyki, produkty przeciwsłoneczne, mianowicie kremy i lotony; środki do czyszczenia zębów, szampony). W związku z podobieństwem znaków, Urząd Patentowy, notyfikacją o odmowie tymczasowej z dnia [...].06.1999r., powiadomił Zgłaszającego o istniejącej przeszkodzie dla udzielenia ochrony rozpatrywanemu znakowi dla towarów kl.3. W odpowiedzi z dnia [...].09.1999r. Zgłaszający wskazał na różnicę w długości wyrazów będących przeciwstawionymi znakami. Powołał się też na orzeczenie Komisji Odwoławczej wskazujące, że wspólny element słowny dwóch znaków nie przesądza o ich mylącym podobieństwie i nie jest wystarczającą przesłanką dla odmowy rejestracji późniejszego. Podkreślił, że przeciwstawiony znak HELIOS stanowi zakończenie przedmiotowego znaku AUTOHELIOS i ma dla odbiorcy mniejsze znaczenie w odbiorze wizualnym i fonetycznym całości niż początek. Na koniec podniósł, że obydwa znaki są chronione we Francji, Beneluksie i Włoszech. Na podstawie powyższego uznał, że nie wystąpi niebezpieczeństwo wprowadzenia nabywców przez przedmiotowy znak w błąd co do pochodzenia towarów i podtrzymał wniosek o udzielenie mu ochrony. Decyzją z dnia [...] marca 2004 r. Urząd Patentowy RP odmówił rejestracji przedmiotowego znaku towarowego, na podstawie art. 9 ust. l pkt l w/w ustawy o znakach towarowych. W uzasadnieniu podał między innymi ,że: Rozpatrywany znak słowny AUTOHELIOS stanowi połączenie dwóch różnych elementów; przedrostka AUTO i drugiej części, słowa HELIOS, które jest identyczne z przeciwstawionym, też słownym znakiem. Przedrostek AUTO- (pochodzenia greckiego, gdzie autos znaczy sam) jest bardzo popularny i powszechnie rozpoznawany. W wyrazach, w których występuje na początku wskazuje zazwyczaj na samodzielne, samoczynne, automatyczne etc. działanie, albo też na wynik działania, którego przedmiotem jest sam działający (jak np. autoportret). W danym wypadku chodzi prawdopodobnie o podkreślenie łatwego osiągnięcia efektu bezpiecznej opalenizny. Popularność tego przedrostka i jego w/w funkcja w złożeniach powodują, że jego zdolność odróżniająca jest bardzo mała i znaczeniowo podrzędna w stosunku do reszty oznaczenia, w którym występuje. Słowo HELIOS natomiast, to w języku greckim przede wszystkim słońce i jednocześnie imię boga słońca w starożytnej mitologii. Jako takie, ma w danym wypadku szczególnie dużą zdolność odróżniającą, bo łatwo i mocno kojarzy się z produktami, do oznaczania których zostało użyte w obydwu przeciwstawionych znakach. Porównując wykazy towarów przeciwstawionych znaków, można stwierdzić, że wszystkie towary klasy 3, zawarte w wykazie przedmiotowego znaku AUTOHELIOS są tego samego rodzaju co część towarów klasy 3. przeciwstawionego znaku HELIOS, bo mają identyczne zastosowanie do bardzo specyficznego celu, tj. do opalania i ochrony przeciwsłonecznej. W świadomości nabywcy powstaje związek określonego produktu ze znakiem na niego nałożonym. Możliwość wprowadzenia nabywcy w błąd co do pochodzenia oznaczanych podobnymi znakami produktów wzrasta ze stopniem podobieństwa tych ostatnich. W danym wypadku, jak wskazano wyżej, są to towary tego samego rodzaju. Wobec tego, nabywca może uznać znak AUTOHELIOS za nową odmianę przeciwstawionego znaku HELIOS, użytą dla towarów pochodzących z jednego źródła o lepszej być może skuteczności. Różnica pomiędzy znakami ma bowiem znaczeniowo charakter wyraźnie drugorzędny, wzmacniający jedynie siłę oddziaływania wspólnego ich elementu. Biorąc pod uwagę powyższe względy, Urząd doszedł do wniosku, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego przedmiotowy znak może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów i odmówił udzielenia mu ochrony. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożyła firma L. z siedzibą we Francji. W uzasadnieniu Zgłaszający wskazał na brak uwzględnienia specjalizacji towarów wymienionych w wykazie znaku, jakimi są "samoopalacze", co doprowadziło do błędnej oceny jednorodzajowości towarów, przy czym Urząd zdaniem Zgłaszającego oparł się na własnych obserwacjach w oderwaniu o realiów rynkowych. Decyzją z dnia [...] marca 2005 r. Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję . W toku ponownego rozpatrzenia sprawy poddał analizie zasadność podniesionych przez Zgłaszającego zarzutów, dotyczących niewłaściwego zastosowania przepisu art. 9 ust. l pkt l ustawy o znakach towarowych, a także błędnego zastosowania przepisów art. 7, 77 §1 i 107 §3 kpa polegających na pominięciu istotnych okoliczności sprawy, skutkujących brakiem prawidłowego uzasadnienia faktycznego decyzji. Rozpatrując te zarzuty, Urząd skupił się na analizie wykazu towarów w oryginalnej francuskiej wersji językowej, ponieważ wyznaczenie Polski dokonane zostało na podstawie Porozumienia Madryckiego, poza tym język francuski jest językiem urzędowym kraju - siedziby zgłaszającego, zaś francuskie kosmetyki są znane, stąd i należy uznać precyzję ich określeń w tym języku. Dla przedmiotowego znaku AUTOHELIOS, wykaz towarów w klasie 03, sformułowany został następująco: "Produits solaires cosmetiques pour les soins de la peau sous forme de gel, huile, lait, creme, mousse", co zostało przetłumaczone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji I instancji jako: Produkty kosmetyczne do opalania dla pielęgnacji skóry w postaci żelu, olejku, mleczka, kremu, pianki. Tłumaczenie określenia "Produits solaires" jako ..produkty do opalania" stanowiło pewne uproszczenie, bowiem określało produkt poprzez jego przeznaczenie, co okazało się nieprecyzyjne i doprowadziło do zarzutu nie uwzględnienia takich towarów jak "samoopalacze". W tej sytuacji, dla oceny czy istotnie wymieniony wykaz towarów obejmuje takie produkty jak samoopalacze –organ rozpatrując sprawę ponownie, przeprowadził ponowne tłumaczenie tego określenia przy wykorzystaniu słownika: Grand dictionnaire terminologiąue - wydawnictwo: Office quebecois de la langue francaise (adres internetowy: www. granddictionnaire.com), w którym to słowniku w dziedzinie kosmetologii (dział dermatologii, kosmetyka lekarska - p. Słownik wyrazów obcych PWN Warszawa 7977, s.467) odnaleziono następujące określenie dla "produit solaire" - " ... preparations contenant un filtre destine a proteger la peau des efftes des rayons du soleil" - preparaty zawierające filtr przeznaczony do ochrony skóry przed skutkami działania promieni słonecznych, ponadto w wymienionym słowniku, jako synonimy dla "produit solaire" wskazano określenia - "antisolaire" i "anti-solaire. W związku z powyższym, nawet nie analizując tłumaczenia na j. polski wyjaśnień znaczenia określenia "produit solaire" (l. pojedyńcza ), wykazane jest jednoznacznie, iż jest to synonim określenia "antisolaire", jakie występuje (w liczbie mnogiej) w wykazie towarów jako "produits antisolaires" w znaku kolizyjnym HELIOS, co potwierdza całkowitą jednorodzajowość towarów przedmiotowego znaku AUTOHELIOS. Zatem zupełnie bezpodstawny jest zarzut Zgłaszającego dotyczący błędnej oceny jednorodzajowości towarów. Zarzut braku "uwzględnienia specjalizacji towarów ... jakimi są "samoopalacze" w wykazie towarów, jest więc nieuzasadniony. Jest to błędna interpretacja wykazu towarów, ponieważ "samoopalacze" nie zostały wskazane w tym wykazie. Wystarczy bowiem sprawdzić np. VII wydanie Klasyfikacji nicejskiej, gdzie w klasie 03 w poz. O0399 występuje hasło "preparaty kosmetyczne do opalania się" i dalej podane jest odesłanie do wersji francuskiej nr B0831 tego hasła, które brzmi: "preparations cosmetiques pour le bronzage de la peau". Tego rodzaju określenia występują w szeregu znakach towarowych, jak np. zarejestrowany pod nr [...] w trybie Porozumienia Madryckiego na rzecz tego samego zgłaszającego znak [...], gdzie występuje m. in. takie określenie jak: "gels et huiles de bronzage" - żele i olejki do opalania się/"samoopalacze"/. Należy zatem wyraźnie odróżnić preparaty do opalania się /samoopalacze/ fr. "bronzage" od preparatów mających służyć jako ochrona skóry przed działaniem promieni słonecznych fr. "produits solaires /antisolaires". Następnie organ ocenił drugi zarzut Zgłaszającego, iż Urząd "oparł się na własnych obserwacjach w oderwaniu o realiów rynkowych". Zgłaszający we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wprawdzie nie sprecyzował dokładniej treści tego zarzutu, jednakże w toku ponownego rozpatrzenia Urząd potwierdził, iż ocena zakresu przedmiotowego znaku była dokonana właściwie, bowiem odnosiła się do wykazów towarów wskazanych w rejestracjach międzynarodowych wymienionych znaków i nie były to "obserwacje" lecz analiza i porównanie towarów. Prawo ochronne na znak towarowy udzielane jest w odniesieniu do wymienionych w wykazie towarów, a wykaz ten stanowi nieodłączną część /notyfikacji/ zawiadomienia o rejestracji międzynarodowej wskazującej Polskę, i taki wykaz jest podstawą oceny możliwości uznania w Polsce danej rejestracji. Natomiast, nie można brać pod uwagę tzw. "realiów rynkowych", przejawiających się na przykład w tym, iż dane oznaczenie nakładane jest na produkt inny, niż ten który wymieniony w wykazie towarów dla określonego znaku towarowego. Dołączone przez Zgłaszającego materiały reklamowe informujące o ochronnym działaniu produktów - "Woda, która leczy", "Wrażliwość wypisana na twarzy", a szczególnie informacja dotycząca kremu Autohelios : ... "Dla skóry nadwrażliwej na słońce" - jednoznacznie wskazują zasadniczy profil działania produktów firmy Zgłaszającego, całkowicie zgodny z produktami znaku kolizyjnego. Natomiast tzw. "realia rynkowe" wiąże prawdopodobnie Zgłaszający z podniesionym zarzutem braku rozpatrzenia przez Urząd Patentowy "trzeciej przesłanki zaistnienia ryzyka konfuzji, jaką jest wprowadzające w błąd podobieństwo towarów i oznaczeń w zwykłych warunkach obrotu". Otóż, literalne brzmienie przepisu art. 9 ust. pkt l uzt pozwala na stwierdzenie, iż są dwa kryteria oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów - podobieństwo towarów i podobieństwo oznaczeń ( Ryszard Skubisz, Prawo znaków towarowych, Komentarz, Warszawa 1997, s. 84) natomiast "zwykłe warunki obrotu" stanowią przesłankę do oceny tego podobieństwa biorąc pod uwagę pogląd przeciętnego odbiorcy. W niniejszym przypadku, kosmetyki należą do towarów powszechnego użytku, nabywane są przez szeroki krąg nabywców, od ludzi młodych do osób w podeszłym wieku. Nie można więc przyjmować, iż nabywcy tego rodzaju kremów są osobami, które bardzo dokładnie będą analizowały zarówno produkt jak i jego oznaczenie, tym bardziej, że system samoobsługowy w dużych sklepach oraz stosunkowo niska cena tego rodzaju towarów nie sprzyja takiej analizie. Stanowisko Zgłaszającego, że jest przedsiębiorstwem specjalizującym się w produkcji tzw. kosmetyków aptecznych nie może stanowić żadnego argumentu, ponieważ odmowa dotyczy towarów w klasie 03, a zatem nie są to leki, zaś w dużych centrach handlowych sprzedawane są tego rodzaju kosmetyki w systemie samoobsługowym, w tym nawet w aptekach samoobsługowych ze środkami dostępnymi bez recepty. Rozpatrując zagadnienie podobieństwo oznaczeń Urząd, uznając zasadność zaskarżonej decyzji, podkreślił, iż podobieństwo oznaczeń, które pozbawione są elementów graficznych, należy oceniać porównując ich warstwę słowną. W tym przypadku decydującym o podobieństwie jest element HELIOS, niezależnie od tego czy jego warstwa znaczeniowa byłaby lub nie byłaby rozpoznawalna. Natomiast element - przedrostek AUTO jest pozbawiony istotnej zdolności odróżniającej, bowiem w obu słowach HELIOS i AUTOHELIOS o ich podobieństwie decyduje element słowny HELIOS, wspólny dla obu oznaczeń, rozpoznawany przez jednych odbiorców ze względu na swoje znaczenie, zaś przez innych rozpoznawany jako bardziej oryginalny fragment niż przedrostek AUTO, co nie może budzić wątpliwości. W tym przypadku trudno byłoby przyjąć, iż zmienia on krańcowo oznaczenie, jak np. dodanie do elementu słownego "MAT", mogącego stanowić odniesienie do matematyki, przedrostka AUTO, tworzącego określenie AUTOMAT, które wywołuje całkowicie odmienne skojarzenia. Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożyła L. Francja zwana dalej skarżącą. W skardze domagała się uchylenia zaskarżonej decyzji, której zarzuciła naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych w związku z art. 315 ust. 3 prawa własności przemysłowej oraz naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i 107 § 3 kpa, polegające na pominięciu szeregu istotnych dla sprawy okoliczności i na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego decyzji. W uzasadnieniu podała m.in. że: w ocenie skarżącej jej znak może bezkolizyjnie funkcjonować na polskim rynku wraz ze znakiem przeciwstawionym nie wywołując wśród odbiorców niebezpieczeństwa konfuzji. Skarżący wskazał, że prowadzone przez niego przedsiębiorstwo specjalizuje się w produkcji tzw. kosmetyków aptecznych, zaś produkty laboratorium farmaceutycznego L. są preparatami wykorzystującymi wiedzę dermatologiczną i farmaceutyczną dla potrzeb stworzenia kosmetyków jak najbardziej odpowiednich dla wrażliwej skóry. W dowód powyższego, przedłożone zostały do akt sprawy: informacje na temat L. oraz dostępności jego produktów za pośrednictwem aptek. W związku z tym skarżący podnosił, iż już z uwagi na odmienne kanały dystrybucji towarów (z jednej strony apteki - z drugiej tradycyjne drogerie i stoiska z kosmetykami) omawiane produkty oferowane są w różnych miejscach, co zdecydowanie eliminuje ryzyko, iż w zwykłych warunkach obrotu nie dojdzie do konfuzji pomiędzy porównywanymi znakami. Niezależnie od powyższego, skarżący wskazywał, iż jego produkty to szczególna kategoria kosmetyków służących do opalania, a mówiąc precyzyjniej - do uzyskiwani opalenizny. W warunkach rynkowych są to po prostu samoopalacze. Skarżący przedłożył na tę okoliczność stosowne materiały, podkreślając, że jego produkty to ściśle określone preparaty przeznaczone wyłącznie do uzyskiwania efektu bezpiecznej opalenizny. W ocenie skarżącego Urząd zbyt pochopnie uznał, że rzeczywisty charakter kosmetyków oznaczanych w obrocie znakiem AUTOHELIOS nie ma w niniejszej sprawie żadnego znaczenia. Skarżący podniósł, że analizując towary organ swoją główną uwagę skoncentrował na kwestiach tłumaczenia nazw poszczególnych towarów z języka francuskiego na język polski i odwrotnie. W szczególności, dokonał on kolejnego już w niniejszej sprawie tłumaczenia wykazu towarów, wycofując się ze wskazanego w decyzji z dnia [...] marca 2004 r. tłumaczenia zwroty "produits solaires" w postaci "produktów kosmetycznych do opalania" i wskazując, że obecnie sprawa dotyczy "preparatów zawierających filtr przeznaczony do ochrony skóry przed skutkami działania promieni słonecznych", synonimem których są również preparaty przeciwsłoneczne. Skarżący wskazał, iż dokonywanie zmian w tłumaczeniu wykazów towarów obu znaków na język polski jest bezzasadne, ponieważ oba zostały zgłoszone w trybie porozumienia madryckiego, zaś ich wykazy zostały sformułowane w języku francuskim, i w związku z tym to wersja źródłowa w zakresie określenia towarów wina mieć zasadnicze znaczenie dla niniejszej sprawy. Stąd, porównywaniu podlegać powinny "produits solaires" oraz "produits antisolaires" a w tym kontekście przyrostek anti - powoduje, że nie można stawiać znaku równości pomiędzy funkcją produktów oznaczanych znakiem AUTOHELIOS, które są preparatami mającymi na celu wywołanie efektu opalenizny, bez konieczności opalania się na powietrzu, a preparatami oznaczanym znakiem HELIOS, które mają zapobiegać czy wręcz uniemożliwiać opaleniznę w wyniku przebywania na słońcu. Cel zastosowania obu grup produktów jest odmienny, stąd badając właśnie kryterium funkcji towarów należałoby postawić tezę, że są to towary o odmiennym charakterze, szczególnie, że jak już wykazano powyżej, charakteryzują się one różnymi kanałami dystrybucji, w związku z czym przeciętny odbiorca nie będzie miał możliwości spotkania ich na tej samej półce sklepowej. Z powyższych względów skarżący podtrzymał stawiany na wcześniejszym etapie postępowania zarzut, iż Urząd Patentowy winien uwzględnić przy analizie towarów zwykłe warunki obrotu, zaś jego twierdzenia co do jednorodzajowości towarów są nieprawidłowe. Nadto, skarżący nie może także zgodzić się z zaprezentowaną w treści uzasadnienia decyzji metodą dokonywania oceny podobieństwa samych oznaczeń. W doktrynie i orzecznictwie wskazuje się, iż znaki towarowe należy oceniać w całości i stąd nieuzasadnione jest dzielenie ich na części i dokonywanie analizy podobieństwa w odniesieniu do tychże selektywnie wydzielonych elementów. Przedmiotem oceny w niniejszej sprawie jest jednoczłonowe oznaczenie słowne AUTOHELIOS, które zgodnie ze wskazaną wyżej zasadą winno być oceniane w całości. Jednocześnie, należy podkreślić, iż nie ma żadnych podstaw, aby uznawać którąkolwiek z sylab czy części tego znaku za mającą większe lub mniejsze znaczenie dla całości oznaczenia. Jeżeliby zaś czynić jednak próby takiej oceny to należy przypomnieć, że w doktrynie uznaje się, że to początek oznaczenia ma najbardziej znaczący wpływ na uniknięcie ewentualnej konfuzji między znakami, jako że "...znacznie mniejsze znaczenie niż pierwsze litery i sylaby mają natomiast zakończenia słów. Z reguły bowiem wizualnie i fonetycznie odbiorca zwraca mniejszą uwagę na końcowe fragmenty słowa." (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz" Wydawnictwo Prawnicze Sp. z.o.o. Warszawa 1997, s. 92). Zdaniem skarżacego, w niniejszej sprawie Urząd Patentowy RP kierował się odmienną metodą, stojąca w sprzeczności z ugruntowaną linią orzeczniczą dotyczącą konieczności całościowej oceny znaków. Urząd uznał, że "decydującym elementem jest element HELIOS", a także, iż "element - przedrostek AUTO jest pozbawiony istotnej zdolności odróżniającej, bowiem w obu słowach HELIOS i AUTOHELIOS o ich podobieństwie decyduje element słowny HELIOS, wspólny dla obu oznaczeń rozpoznawany przez jednych odbiorców ze względu na swoje znaczenie zaś przez innych rozpoznawany jako bardziej oryginalny fragment niż przedrostek AUTO, co nie może budzić wątpliwości". Skarżący nie podziela takiego stanowiska Urzędu, uznając je za poczynione w oderwaniu od zasad dokonywania oceny podobieństwa oznaczeń, wypracowanych w doktrynie i orzecznictwie. Zdaniem skarżacego, nie jest wiadomym, dlaczego Urząd uznał element HELIOS za jedyny wyróżniający człon znaku skarżącego, ani też dlaczego stwierdził, iż element AUTO jest pozbawiony istotnej zdolności odróżniającej. Nie jest także jasne, co Urząd definiuje pod pojęciem "istotnej zdolności odróżniającej" i czy, a contrario należy rozumieć, że element AUTO posiada nieistotną zdolność odróżniającą? Ustalenie tej kwestii jest ważne w niniejszej sprawie, albowiem wyróżnianie się przez omawiany człon zdolnością odróżniającą ma znaczenie dla oceny całego znaku jak i zakresu jego ochrony. Samo oznaczenie ,,Helios’’ – w języku greckim słońce i jednocześnie imię boga słońca jest w ocenie Urzędu oznaczeniem słabym ponieważ kojarzy się z dwoma opisanymi wyżej grupami produktów. Skarżący uzupełnił to słabe oznaczenie o dodatkowy fantazyjny człon, tworząc razem nowy abstrakcyjny wyraz, to w konsekwencji powinno skutkować to udzieleniem mu ochrony. Kompozycja przedmiotowego znaku towarowego w pełni zapewnia bowiem jego niepowtarzalność na rynku i umożliwia współwystępowanie z oznaczeniem zawierającym w swej treść element HELIOS. Skarżący wyraża przekonanie, iż przeciętny odbiorca znaku towarowego AUTOHELIOS także nie pójdzie tropem Urzędu, jako że znak ten to jednoczłonowe, fantazyjne oznaczenie, pozbawione znaczenia w języku polskim. Wydzielanie poszczególnych członów jest nieuzasadnione także z tego powodu, iż sam skarżący, zgłaszając do ochrony swój znak, nie zasugerował, iż uważa on za zasadne dzielenie tego znaku na dwie części, choć przecież miał możliwość takiej kompozycji znaku, ustanawiając po drugiej sylabie spację lub wstawiając tam myślnik. Nie można także zgodzić się z ustaleniami organu co do zasadności pominięcia elementu AUTO przy ocenie znaków. Być może teza ta byłaby słuszna w przypadku, gdyby reszta znaku miała dla polskiego odbiorcy jakieś skonkretyzowane, bezpośrednie i jasne znaczenie. W przedmiotowym przypadku odbiorca nie będzie miał podstaw, aby wydzielać człon AUTO i uznawać go za element spełniający funkcję przedrostka. Teza przeciwna świadczy o braku wnikliwości organu w ocenie sprawy, albowiem w wielu przypadkach analogicznych znaków z elementem AUTO to właśnie ten człon stanowi o zasadniczej odmienności w stosunku do drugiego członu, który może występować samodzielnie, np. AUTOMAT i MAT, AUTOGRAF i GRAF, AUTOSTOP i STOP. Akcentując konieczność kompleksowej oceny znaków należy przypomnieć, iż w toku postępowania skarżący powoływał się na decyzję UP z dnia [...] czerwca 1996 r. w sprawie unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego CRISS z uwagi na wcześniejsze prawa do znaku towarowego CRISAN, w którym Urząd stwierdził, że: "W przedmiotowej sprawie problem sprowadza się do oceny podobieństwa znaków towarowych CRISS i CRISSAN, ponieważ towary oznaczone tymi znakami częściowo, t.j. środki do mycia i pielęgnacji włosów, są tego samego rodzaju. Oba znaki są znakami słownymi różniącymi się końcówką SAN. Końcówka ta powoduje, że jeden znak jest znakiem jednosylabowym, co zdaniem Kolegium Orzekającego ma istotne znaczenie dla rozróżnienia znaków słownych. Kolegium wyraża pogląd, że różnica końcówki w znaku słownym stanowi dostateczną różnicę między znakami, powodującą, że nie zachodzi niebezpieczeństwo pomylenia znaków." ([...]) Skarżący podnosił w tym kontekście, że skoro nawet przy jednorodzajowości towarów Urząd uznał za wystarczające różnice w końcówkach w/w znaków, to tym samym, przy uwzględnieniu specyfiki towarów brak podobieństwa połowy oznaczenia skarżącego tym bardziej powinien zaowocować udzieleniem mu ochrony w związku z brakiem kolizji ze znakiem towarowym HELIOS. Urząd nie odniósł się jednak w ogól do w/w orzeczenia czym naruszył przepis art. 107 § 3 kpa. Stanowisko Komisji w zakresie rejestrowania znaków towarowych zawierających określone elementy wspólne nie jest odosobnione. W wielu orzeczeniach podkreślano, że okoliczność, iż w kompozycji znaku towarowego zgłoszonego do rejestracji zawarty jest fragment elementu stanowiący znak towarowy korzystający z wcześniejszej rejestracji sama w sobie nie stanowi podstawy do odmowy udzielenia prawa z rejestracji (dec. KO z [...].03.1996 r., Odw. [...] ). W szczególności, warto jednak powołać się na stanowisko Komisji Odwoławczej, nie podzielającej poglądu Urzędu Patentowego, który powołując się na dyspozycję art. 9 ust.1 pkt 1 u.z.t odmówił rejestracji znaku towarowego EURO PATENT ze względu na podobieństwo do zarejestrowanego znaku PATENT. Komisja uznała, że określenie EURO PATENT jest zbudowane z dwóch słów i stanowi nazwę różną oraz odróżnialną od wcześniej zarejestrowanego znaku PATENT, słowo EURO różni zaś dostatecznie oba znaki. (dec. KO z [...].11.1995 r., Odw. [...]). W odpowiedzi na skargę Urząd wniósł o jej oddalenie. Odnosząc się do sprawy znaku CRISS wskazał, że wcześniej zgłoszony został i zarejestrowany pod nr 56883 znak słowny CRISAN, zatem zupełnie uzasadniona była następna decyzja o rejestracji pod nr 75557 znaku słownego CRISS i znalazło to następnie potwierdzenie w decyzji Kolegium Orzekającego oddalającej wniosek o unieważnienie znaku CRISS. Jednakże w tym przypadku, analizując oba oznaczenia słowne, należy podkreślić, iż początkowy fragment "CRI" - jest zupełnie fantazyjny, zaś dodanie końcówki "SAN" wprowadza odniesienie do działania leczniczego -sanacja (łacińskie = sanatio). Natomiast późniejszy znak CRISS ma końcówkę w charakterystycznej, odrębnej dla języka polskiego, postaci dwóch liter "SS". A zatem, ten przykład nie może być adekwatnym w sytuacji porównywania i oceny podobieństwa przedmiotowych znaków HELIOS i AUTOHELIOS. Nawet gdyby założyć, że znaczenie określenia HELIOS nie jest rozpoznawalne przez przeciętnego nabywcę takich towarów jak np. kosmetyki, to i tak przy napotkaniu tego samego rodzaju towarów oznaczonych raz jako HELIOS i w drugim przypadku jako AUTOHELIOS, przeciętny nabywca będzie mógł mniemać iż te towary pochodzą od tego samego producenta bądź od producenta powiązanego organizacyjnie z poprzednim. Istotny początkowy element -przedrostek "AUTO" nie różnicuje obu oznaczeń jak to zostało uzasadnione w decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] marca 2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle § 2 powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słusznościowych. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem rozpoznania jest skarga L. Francja na decyzję Urzędu Patentowego RP o odmowie udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy "AUTOHELIOS,, zgłoszonego w ramach porozumienia madryckiego. Ustawa - Prawo własności przemysłowej w art. 315 ust. 1 i 3 wyraża zasadę, w myśl której zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed 22 sierpnia 2001 r. ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów. Przepisami, stanowiącymi podstawę do oceny zdolności ochronnej znaku towarowego "AUTOHELIOS" są zatem przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.). Rozpatrując wniosek skarżącej L. - skarżącej Urząd Patentowy kierował się więc regułami zawartymi w art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985r. o znakach towarowych - zwanej dalej u.z.t. (Dz.U. Nr 5, poz. 17), który to artykuł stanowił podstawę rozstrzygnięcia. W myśl art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Tak więc aby rejestracja znaku była niedopuszczalna muszą wystąpić następujące przesłanki: -rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju - podobieństwo do znaku zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, -podobieństwo znaków musi być kwalifikowane to znaczy takie, że może odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Stosownie do tego przepisu, przeszkodę do rejestracji stanowi prawo z rejestracji znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem w tym wypadku znaku ,,HELIOS,, zarejestrowanego na rzecz firmy "A.,, z S. z Bułgarii, który to znak również został zgłoszony w trybie porozumienia madryckiego. Obydwa znaki były przeznaczone jak wyżej wskazano do oznaczenia towarów z grupy 3. Niedopuszczalna jest rejestracja znaków towarowych, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. W doktrynie prawa definiuje się, że ,,... niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów polega na możliwości błędnego nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony nań znak, a ponadto iż niebezpieczeństwo to jest wynikiem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń.,, ( R. Skubisz "Prawo Znaków Towarowych ,,komentarz Wydawnictwo prawnicze Spółka z o.o. str.83 Warszawa 1997r.) O fakcie, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z towarami tego samego rodzaju świadczy okoliczność ,iż oba znaki zostały przeznaczone do oznaczenia artykułów-towarów z klasy 3. Znak skarżącej "AUTOHESLIOS,, - produkty kosmetyczne do opalania dla pielęgnacji skóry w postaci żelu, olejku, mleczka, kremu, pianki. Natomiast znak przeciwstawiony "HELIOS,, - wyroby perfumeryjne, kosmetyki, produkty przeciwsłoneczne, mianowicie kremy i lotony; środki do czyszczenia zębów, szampony. Porównując wykazy towarów przeciwstawionych znaków, można stwierdzić, że wszystkie towary klasy trzeciej zawarte w wykazie przedmiotowego znaku "AUTOHELIOS,, są tego samego rodzaju co część towarów klasy 3 znaku ,,HELIOS,,, gdyż mają identyczne zastosowanie do bardzo specyficznego celu tj. do opalania i ochrony przeciwsłonecznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w całości podziela analizę wykazu towarów jaką przeprowadził Urząd Patentowy w Zaskarżonej decyzji. Dołączone przez skarżącą materiały reklamowe informujące o ochronnym działaniu produktów - ,,Woda, która leczy’’, informacja dotycząca kremu DUTOHELIOS: ,,Dla skóry nadwrażliwej na słońce’’ – jednoznacznie wskazują zasadniczy profil działania produktów firmy skarżącej, w ocenie Sądu całkowicie zgodny z produktami znaku kolizyjnego. W doktrynie prawa podkreśla się, że stwierdzenie podobieństwa towarów pozwala przejść do zbadania podobieństwa samych oznaczeń, przy czym należy pamiętać, że im bardziej podobne towary ,tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie (R. Skubisz "Prawo Znaków Towarowych,, komentarz Wydawnictwo prawnicze Spółka z o.o. str.97 Warszawa 1997 r.). W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Urząd Patentowy RP dokonał w sposób prawidłowy analizy podobieństwa przedmiotowego znaku "AUTOHESLIOS" i przeciwstawionego mu znaku "HELIOS". Oba znaki w ocenie Sądu należy porównać mając na uwadze podobieństwo ich warstwy słownej, fonetycznej i znaczeniowe .Należy też zwróci uwagę, że choć chodzi o znaki słowne można mówi o ich podobieństwie graficznym. W literaturze wskazuje się, iż podobieństwo "graficzne" wynika "...z użycia części tych samych liter na budowy obu porównywanych oznaczeń... Należy także podkreślić, że "drobne odchylenia pomiędzy znakami nie powinny prowadzić do wniosku o braku podobieństwa oznaczeń. Chodzi o brak lub dodanie przedrostka lub przyrostka, jak również zmiana litery lub liter..."(R.Skubisz "Prawo znaków towarowych" Komentarz Wydawnictwo Prawnicze Spółka z o.o. str. 92 Warszawa 1997 r.) Znak "AUTOHESLIOS" i przeciwstawiony mu znak "HELIOS" różnią się jedynie przedrostkiem "AUTO", trzon obu znaków"HELIOS" jest identyczny . Sugeruje to w ocenie Sądu odbiorcom podobieństwo obu oznaczeń nie tylko w płaszczyźnie graficznej, ale także w kontekście fonetycznym, szczególnie, że jedyna różnica leży w przedrostku "AUTO". Wojewódzki Sąd Administracyjny nie podzielił stanowiska skarżącego, że przedrostek "AUTO" jest na tyle istotny, iż powoduje brak podobieństwa obu porównywanych znaków. W ocenie Sądu Urząd prawidłowo uznał ,że oba znaki są podobne. Trzon znaku "AUTOHELIOS" jak i przeciwstawiony mu znak "HELIOS" oznaczają w języku greckim ,,słońce’’ i imię greckiego boga słońca. W ocenie Sądu zasadnie Urząd uznał, że decydującym o podobieństwie znaków jest trzon "HELIOS". Przedrostek "AUTO" jest w ocenie Sądu pozbawiony istotnej zdolności odróżniającej, bowiem to element słowny "HELIOS", wspólny dla obu znaków ,jest rozpoznawany przez jednych odbiorców ze względu na swoje znaczenie, zaś przez innych rozpoznawany jako bardziej oryginalny fragment przedmiotowego znaku. Jak wyżej wykazano, w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z łudzącym podobieństwem oznaczeń w płaszczyźnie fonetycznej, "graficznej" i znaczeniowej. W ocenie Sądu okoliczności te mają wpływ na niebezpieczeństwo konfuzji wyżej omówionych znaków. Należy podkreślić, że Urząd Patentowy wbrew twierdzeniom skarżącej dokonał analizy znaku w całości, a jedynie wyraził, zresztą słuszny podgląd, odnośnie znaczenia przedrostka "AUTO" i jego ewentualnych cech, mogących wpłynąć na odróżnienie jednego znaku od drugiego. Przechodząc do omówienia trzeciej przesłanki zaistnienia ryzyka konfuzji tzn. podobieństwa znaku kwalifikowanego – takiego, że może odbiorcę wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Należy stwierdzić, że kosmetyki służące do opalania należą do towarów powszechnego użytku, można powiedzieć, że należą do tak zwanych towarów masowych. Nabywane są przez szeroki krąg odbiorców w różnym przedziale wiekowym. Przeciętny nabywca tego rodzaju towarów, jak słusznie zauważył Urząd, z uwagi na ich powszechny charakter nie będzie w sposób dokładny analizował etykiety na danym produkcie, a widząc obok siebie dwa produkty o nazwie "HELIOS" i "AUTOHELIOS" może dojść do przekonania, że produkt "AUTOHELIOS" to nowa wersja produktu "HELIOS". Skarżąca podniosła że jej produkty mają inne kanały dystrybucji - apteki, gdyż przedsiębiorstwo skarżące specjalizuje się w produkcji tzw. kosmetyków aptecznych. Nie stanowi to w ocenie Sądu argumentu za rejestracją powyższego oznaczenia "AUTOHELIOS" ponieważ klasa towarów 03, której dotyczy odmowa nie zawiera leków, a także kosmetyków "aptecznych" mowa w niej jedynie o kosmetykach. W obecnym czasie w dużych centrach handlowych jest wiele drogerii, które są połączone z aptekami, czy też aptek sprzedających różnego rodzaju kosmetyki nawet w systemie samoobsługowym, co rodzi prawdopodobieństwo wystąpienia powyższych towarów obok siebie na półkach. Często jest tak ,że nabywcy od lat używają tego samego rodzaju kosmetyków. Widząc na półce kosmetyk o nazwie zbliżonej do używanej przez siebie, będzie myślał, że kosmetyk ten pochodzi o tego samego producenta. W ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie narusza również art. 7 i 77 § 1 kpa, a także art. 107 § 3 kpa. Urząd Patentowy w sposób prawidłowy zgromadził i ocenił materiał dowodowy zebrany w sprawie, a także dokonał prawidłowego uzasadnienia swojej decyzji zgodnie z dyspozycją art. 107 § 3 kpa. Przedstawiając sposób badania przeciwstawionych znaków we wszystkich płaszczyznach Urząd Patentowy wskazał, że przeciętny odbiorca może pomylić znaki ,,AUTOHELIOS,, i ,,HELIOS,,, a przeprowadzona analiza i ocena podobieństwa przeciwstawionych znaków była dokonana zgodnie z ustalona praktyką z uwzględnieniem wszystkich koniecznych elementów tejże oceny, która to znalazła swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do kwestii "samoopalacza", na którą powołuje się w toku postępowania skarżący. Jak słusznie zauważył Urząd Patentowy zarzut braku "uwzględnienia specjalizacji towarów ... jakimi są "samoopalacze" w wykazie towarów, jest nieuzasadniony. Jest to błędna interpretacja wykazu towarów, ponieważ "samoopalacze" nie zostały wskazane w tym wykazie. Wystarczy bowiem sprawdzić np. VII wydanie Klasyfikacji nicejskiej, gdzie w klasie 03 w poz. O0399 występuje hasło "preparaty kosmetyczne do opalania się" i dalej podane jest odesłanie do wersji francuskiej nr B0831 tego hasła, które brzmi: "preparations cosmetiques pour le bronzage de la peau". Tego rodzaju określenia występują w szeregu znakach towarowych, jak np. zarejestrowany pod nr [...] w trybie Porozumienia Madryckiego na rzecz tego samego zgłaszającego znak L., gdzie występuje m. in. takie określenie jak: "gels et huiles de bronzage" - żele i olejki do opalania się/"samoopalacze"/. Należy zatem wyraźnie odróżnić preparaty do opalania się /samoopalacze/ fr. "bronzage" od preparatów mających służyć jako ochrona skóry przed działaniem promieni słonecznych fr. "produits solaires /antisolaires". Tak więc w ocenie Urzędu potwierdzonej przez Sąd, wykaz towarów wskazany przez skarżącego nie zwiera samoopalaczy. W tym miejscu warto powołać się, zdaniem Sadu, na stanowisko doktryny wyrażone przez prof. M. Kępińskiego, który przy dokonywaniu takiej analizy sugeruje uwzględniać "...ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności..." (M. Kępiński: Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI nr 28, str. 48). Powyższy pogląd został również podzielony przez prof. R. Skubisza, który wskazuje na pierwszym miejscu wśród zasad, którymi winien kierować się nie tylko Urząd Patentowy RP, ale także sądy w postępowaniach z tytułu naruszeń prawa z rejestracji, iż "..po pierwsze, należy uwzględniać ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę. Zasada ta opiera się na spostrzeżeniu, że dla nabywcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń". (R. Skubisz "Prawo znaków towarowych. Komentarz" Warszawa 1997, s. 90-91). Analogiczne stanowisko wyrażają również komentatorzy na gruncie ustawy - Prawo własności przemysłowej, w szczególności na przypomnienie zasługuje myśl wyrażona przez U. Promińską: "Jedna z powszechnie przyjętych reguł stanowi, że podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zatem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Gdy różnice są dominujące - ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne a zatem podobieństwo w rozumieniu ustawy nie zachodzi. Gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd, a zatem można mówić o podobieństwie uzasadniającym postawienie zarzutu naruszenia prawa do znaku oryginalnego" ("Prawo własności przemysłowej" pod red. U. Promińskiej. Warszawa 2004, s. 261. Zasada, iż dla odbiorców priorytetowe znaczenie mają zbieżne cechy oznaczeń, a nie występujące pomiędzy nimi różnice znalazła potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych (vide: wyrok NSA z dnia 28 marca 2002 r. w sprawie znaku towarowego KRÓLEWSKA PARA, sygn. akt II S.A. 27778/01, wyrok WSA z 30 marca 2004 r. w sprawie znaku towarowego TERRAVITA, sygn. akt 6 II S.A. 1017/02). Na koniec warto podkreślić , że w prawie państw zachodnich wykształciła się zasada, że w wypadku kolizji dwóch znaków wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz uprawnionego do znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem(...). Powyższa zasada jest konsekwencją przekonania, że przedsiębiorca, który dla towarów tego samego rodzaju wybiera znak towarowy podobny do znaku z wcześniejszym pierwszeństwem działa na własne ryzyko i wątpliwości winny być rozstrzygane na jego niekorzyść. Biorąc powyższe pod rozwagę na zasadzie art. 151 p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło