II SA/Wr 667/05
WyrokWSA we Wrocławiu2006-09-28
Skład orzekający: Mieczysław Górkiewicz, Olga Białek, Zygmunt Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel gruntu, który zasypał rów melioracyjny, może być zobowiązany do jego przywrócenia do stanu poprzedniego, nawet jeśli rów ten nie jest ujawniony w ewidencji gruntów lub księdze wieczystej?Ratio decidendi
Właściciel gruntu jest zobowiązany do przywrócenia stanu poprzedniego rowu melioracyjnego, który zasypał, nawet jeśli rów ten nie jest ujawniony w oficjalnych rejestrach, takich jak ewidencja gruntów czy księga wieczysta. Obowiązek ten wynika z zakazu zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla gruntów sąsiednich, ustanowionego w Prawie wodnym, a pojęcie stanu wody na gruncie odnosi się do stanu faktycznego, a nie tylko prawnego.Stan faktyczny
Skarżąca została zobowiązana decyzją organu pierwszej instancji, a następnie utrzymaną w mocy decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego, do przywrócenia do stanu poprzedniego rowu odwadniającego teren, który przebiegał przez jej działkę. Skarżąca kwestionowała istnienie rowu w sensie prawnym i zarzucała błędne ustalenie, że to ona zasypała rów. Organ odwoławczy, opierając się na zgromadzonych dokumentach, ustalił, że skarżąca była sprawcą zasypania rowu, który wcześniej był odnawiany. Skarżąca wniosła skargę do sądu administracyjnego, powtarzając swoje zarzuty.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz (sprawozdawca), Asesor WSA Olga Białek, Sędzia NSA Zygmunt Wiśniewski, Protokolant apl. radc. Agnieszka Karpf, po rozpoznaniu w II Wydziale na rozprawie w dniu 28 września 2006 r. sprawy ze skargi H. F. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia 20 lipca 2005 r. nr [...] w przedmiocie nakazu przywrócenia do stanu poprzedniego rowu odwadniającego teren przebiegającego przez działkę w U. M. [...] oddala skargę.
Decyzją z dnia 12.04.2005 r. wydaną z upoważnienia Burmistrza Gminy T. na podstawie art. 29 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. Nr 115, poz. 1229) nakazano skarżącej przywrócenie do stanu pierwotnego rowu przebiegającego przez działkę nr [...] stanowiącą jej własność w taki sposób, aby umożliwić odpływ wód z rowów przydrożnych. W uzasadnieniu podano, że w trakcie kontroli funkcjonowania urządzeń melioracyjnych stwierdzono zasypanie rowu. Zgodnie z oświadczeniem strony rów został zasypany, gdyż nie jest wykazany w ewidencji gruntów. Organ powołał szereg dokumentów świadczących o istnieniu rowu i wyjaśnił, że niezgodność zapisów ewidencji ze stanem faktycznym nie uprawniała do zmiany stanu wód w sposób niekorzystny dla gruntów sąsiednich. Rów odprowadzał wody z rowów przydrożnych, które obecnie stały się zbiornikami bezodpływowymi. Przy większych opadach lub roztopach woda rozleje się na drogę asfaltową T. – S.
W odwołaniu od tej decyzji skarżąca zarzuciła błędne ustalenie, że była sprawcą zasypania rowu. Wskazała, że rów nie istnieje w sensie prawnym, a tym samym nie mógł być i nie został przez nią zasypany. Likwidacja rowu mogła nastąpić samoczynnie wskutek naturalnego oddziaływania środowiska i atmosfery. Powinno to być przedmiotem postępowania dowodowego. W uzupełnieniu skarżąca zarzuciła, że protokół oględzin nie został spisany w ich trakcie i w obecności skarżącej, a nie podpisała go, gdyż nigdy nie przyznała zasypania rowu. Nieprawdziwe jest twierdzenie sąsiada, że skarżąca zasypała rów.
W uzupełnieniu akt na żądanie organu odwoławczego organ wyjaśnił, że o wszczęciu postępowania wyjaśniającego poinformowano skarżącą podczas wiosennego przeglądu działania urządzeń melioracyjnych. Protokół oględzin był pisany w jej domu. Skarżąca twierdziła, że pismo Starosty z wiosny 2004 roku uprawniało ją do zasypania rowu. Pismo to dołączono do akt sprawy, nie odnosi się ono do kwestii zasypania rowu. Było bezsporne, że skarżąca jest właścicielką działki, wynikało to również z zapisów ewidencji gruntów.
Mając to wyjaśnienie na uwadze SKO pouczyło skarżącą o uprawnieniach wynikających z art. 73 § 1, art. 10 § 1 i art. 78 § 1 k.p.a.
Zaskarżoną decyzją organ odwoławczy utrzymał powyższą decyzję w mocy, wyznaczając jedynie nowy termin wykonania nakazu. Według uzasadnienia, nakaz dotyczył przywrócenia stanu poprzedniego rowu melioracji szczegółowej odprowadzającego wody opadowe od rowu przydrożnego przy drodze z T. do Sułowa, następnie przez działkę nr [...] i do cieku B. W oparciu o dołączone do akt sprawy dokumenty organ ustalił, że skarżąca była sprawcą zasypania rowu. Dokumenty te to protokół z dnia 8 września 1999 r. z komisyjnych oględzin stanu rowu, w którym opisano zasypanie rowu przez dzierżawcę działki, którym była skarżąca, pismo organu z dnia 30 września 1999 r. do zarządcy działki, pismo zarządcy działki z dnia 14 października 1999 r. zobowiązujące L. F. do naprawy rowu, pismo organu do zarządcy z dnia 10 stycznia 2000 r. przypominające o konieczności pilnej odbudowy rowu, podanie L. F. z dnia 22 marca 2000 r. o wyrażenie zgody na wyprostowanie trasy rowu, podanie skarżącej z dnia 18 marca 2004 r. w sprawie rowu, który utrudnia jej użytkowanie działki – rów wykopany w 2000 r., został on w 1994 r. omyłkowo naniesiony na mapę ewidencyjną, pismo Starosty Powiatowego z dnia 29 kwietnia 2004 r. informujące skarżącą w nawiązaniu do podania o braku opracowań geodezyjno-kartograficznych umożliwiających zmiany w operacie ewidencji gruntów, komisyjny protokół z dnia 23 lutego 2005 r. sporządzony w obecności skarżącej z oględzin zasypanego rowu na jej działce, stwierdzająca świadome zasypanie rowu do poziomu przyległego gruntu, wymagające dostarczenia ziemi z zewnątrz. W uwagach zaznaczono oświadczenie skarżącej, że zasypała rów, bo ma pismo ze Starostwa, które jej na to pozwala, a ona kupiła działkę bez rowu w dokumentach. Dopisano wzmiankę, że skarżąca odmówiła podpisania protokołu twierdząc, że na swojej działce może robić co chce i nie będzie niczego podpisywać. Do akt dołączono ponadto pismo właściciela sąsiedniej działki z dnia 19 kwietnia 2005 r. wnioskujące odnowienie rowu, zasypanego przez skarżącą. Jak wynika z tych dokumentów, rów został uprzednio zasypany w 1999 r. przez dzierżawców gruntu F., następnie odnowiony w 2000 r. i zasypany ponownie po nabyciu działki na własność przez skarżącą. Oznaczało to naruszenie art. 29 ustawy – Prawo wodne. Brak odpływu wody szkodliwie oddziaływa na nieruchomość sąsiednią, na drogę z T. do S. i na nieruchomości po drugiej stronie drogi, które ten rów odwadnia. Nie miało znaczenia, że dane o rowie nie są wpisane w księdze wieczystej lub w ewidencji gruntów, gdyż nie podlegają tym wpisom, ani że w umowie nabycia własności działki nie wymieniono rowu melioracyjnego.
W skardze do sądu administracyjnego skarżąca powtórzyła zarzuty zgłoszone w odwołaniu. W uzupełnieniu skarżąca dołączyła dokumenty dotyczące nabycia własności działki w 2001 r. przez skarżącą i jej męża, jako nieruchomości wolnej od obciążeń i bez wymienienia w jej opisie istnienia rowu melioracyjnego, oraz kolejne pismo Starostwa zawierające wyjaśnienie, że rów nie został ujawniony w rejestrze ewidencji gruntów, rów został pomierzony w czasie opracowania mapy sytuacyjno-wysokościowej służącej do sporządzenia projektu sieci wodociągowej, nie ma natomiast dokumentów umożliwiających jego ujawnienie. Także rów przebiegający na działce sąsiedniej nie został ujawniony.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie w oparciu o dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Przepis art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2005 r. Nr 239, poz. 2019) ustanawia wobec właściciela gruntu zakaz zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla gruntów sąsiednich i związany z tym obowiązek usunięcia przeszkód lub zmian w odpływie wody nawet powstałych wskutek przypadku lub działania osób trzecich. Pojęcie stanu wody na gruncie oznacza pewien stan faktyczny, niekoniecznie związany w prawnie uregulowanymi sposobami korzystania z wód i istniejący niezależnie od jego ujawnienia w urządzeniach rejestrujących określone stany faktyczne lub prawne nieruchomości, jak księgi wieczyste czy ewidencja gruntów. Dlatego nie był uzasadniony zarzut skarżącej o nieistnieniu rowu przebiegającego przez działkę stanowiącą jej własność, o ile nie istniał on w sensie prawnym jako nie ujawniony w rejestrach urzędowych. Organ trafnie ustalił istnienie rowu w sensie faktycznym, wystarczającym do nadania mu znaczenia prawnego przy stosowaniu art. 29 prawa wodnego. Wydanie decyzji o przywróceniu stanu poprzedniego uzależnione było od ustalenia, że nastąpiła zmiana stanu wody na gruncie, że spowodowana została ona przez właściciela gruntu, oraz że zmiana ta wpływa szkodliwie na grunty sąsiednie. Ocena legalności zaskarżonej decyzji wymagała więc zbadania sposobu stosowania procedury postępowania wyjaśniającego w nin. sprawie, czy zatem organ zgromadził w aktach materiał umożliwiający poczynienie takich ustaleń, czy też były to ustalenia dowolne lub przedwczesne albo przyjęte z innymi naruszeniami tej procedury. W ocenie Sądu ustalenia faktyczne przytoczone przez organ nie nasuwały zastrzeżeń z omawianego punktu widzenia. Z powołanych dokumentów wynikało niewątpliwie, że skarżąca była zainteresowana w likwidacji rowu przebiegającego przez jej działkę, czy to przez jego zasypanie, czy przykrycie, gdyż utrudniał jej korzystanie z nieruchomości. Uprzednio będąc jeszcze dzierżawcą dokonała zasypania rowu i została przymuszona do jego odtworzenia. Skarżąca nawet nie twierdziła, że zasypania rowu dokonały osoby trzecie bez jej wiedzy i zgody. Przypadek, o którym mowa w przepisie, to zdarzenie nagłe i jednorazowe, nie zaś, jak twierdziła skarżąca, długotrwały proces naturalnego zanikania rowu. Z oględzin rowu wynikało, że jego zasypanie było wynikiem działania celowego. Likwidacja rowu odnowionego w 2000 r. nie mogła następować stopniowo w okresie zaledwie około czterech lat. O ile zaś miała miejsce, to jak wspomniano z naruszeniem obowiązku skarżącej usuwania tych przeszkód lub zmian. O ile skarżąca jak twierdzi jedynie przyglądała się biernie zanikaniu rowu z przyczyn naturalnych, to w rzeczywistości przyznała spowodowanie przez siebie zmiany stanu wody na gruncie, wprawdzie nie przez działanie lecz bezprawne zaniechanie. Przerwanie odprowadzania wody z szeregu nieruchomości położonych za drogą oraz z rowu przydrożnego, niewątpliwie wpływało na te grunty sąsiednie. Należało zaaprobować oceny organu na temat szkodliwości tego wpływu, również w nawiązaniu do obowiązków właściciela ustanowionych w art. 26 pkt 1 i 4 powołanej ustawy. Poza zarzutami skargi należało dostrzec, podobnie jak dokonał tego organ odwoławczy, pewne uchybienia procesowe organu I instancji przy zawiadamianiu strony o wszczęciu postępowania (art. 61 § 1 i 4 k.p.a.) oraz przysługujących jej uprawnieniach procesowych. Organ odwoławczy dokonał w tej kwestii wystarczającego wyjaśnienia oraz odpowiedniego pouczenia strony. W nin. sprawie uchybienia te nie nabrały znaczenia istotnego, gdyż ostatecznie zapewniono skarżącej pełną możność realizacji przysługujących jej uprawnień procesowych, z której skorzystała. Inną kwestią była ocena, że podjęte przez skarżącą środki obrony jej praw okazały się bezskuteczne. Było niewątpliwe, że czynność urzędowa organu I instancji w postaci oględzin odbyła się przy udziale skarżącej, w protokole określono w wystarczający sposób przedmiot sprawy (sprawa zasypania rowu na działce [...] stanowiącej własność P. H. F.) oraz odebrano od strony wyjaśnienia na ten temat. Decyzja wydana została po upływie około dwóch miesięcy od dokonania tych czynności. W instancji odwoławczej zapewniono skarżącej w sposób pełny możność realizacji jej uprawnień procesowych. Podjęte przez skarżącą w tej instancji działania nie przekonywały o istotnym znaczeniu uchybień procesowych organu I instancji i potwierdzały ocenę o braku takiego rodzaju uchybień. Należało uwzględnić, że o ile dla organu I instancji rozstrzygające znaczenie posiadał dowód z oględzin oraz treść zawartych w protokole z tej czynności oświadczeń skarżącej to organ odwoławczy przeprowadził uzupełniające postępowanie wyjaśniające z zapewnieniem czynnego udziału skarżącej, dotyczące okoliczności faktycznych potwierdzających pośrednio prawidłowość ustaleń wynikających z tego podstawowego dowodu z oględzin. Można więc powiedzieć, że organ I instancji w sposób faktyczny okazywał dbałość o dochowanie procesowych gwarancji obrony praw przez skarżącą, a jedynie nie udokumentował tego w aktach osobno w sposób formalny. Wobec braku obawy rażącego naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. i przepisów konkretyzujących zasadę (art. 78 § 1, art. 79 § 1, art. 81 k.p.a.) przez organ I instancji, nie było w postępowaniu odwoławczym przeszkód do wydania decyzji utrzymującej w mocy zasadnicze rozstrzygnięcie tego organu, po dokonaniu przez organ odwoławczy zbieżnych z nim ustaleń i ocen.
Dlatego i zgodnie z art. 151 p.s.a., orzeczono jak na wstępie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło