II SA/Gd 60/06
WyrokWSA w Gdańsku2006-10-25
Skład orzekający: Mariola Jaroszewska, Wanda Antończyk, Zdzisław Kostka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pozwolenie wodnoprawne na modernizację rowu M-1 i odprowadzanie wód opadowych do tego rowu może zostać udzielone, jeśli istnieje sprzeczność między ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dotyczącymi odprowadzania wód opadowych z różnych terenów, a interpretacja tych ustaleń opiera się na dokumentach innych niż sam plan?Ratio decidendi
Pozwolenie wodnoprawne nie może naruszać ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W sytuacji, gdy plan ten nie precyzuje jednoznacznie roli rowu M-1 w systemie odprowadzania wód opadowych z sąsiednich terenów, a jego interpretacja opiera się na dokumentach zewnętrznych, które nie są źródłem prawa, należy przyjąć, że ograniczenie prawa własności skarżących (poprzez użycie ich nieruchomości do odprowadzania wód z innych terenów) nie jest wyraźnie przewidziane w planie. W związku z tym, udzielenie pozwolenia wodnoprawnego narusza art. 125 pkt 2 Prawa wodnego.Stan faktyczny
Skarżący sprzeciwili się udzieleniu pozwolenia wodnoprawnego na modernizację rowu M-1 i odprowadzanie wód opadowych z terenów inwestora do tego rowu, twierdząc, że jest to sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Plan ten miał przewidywać odprowadzanie wód opadowych z terenów inwestora do projektowanego kolektora, a z nieruchomości skarżących do rowu M-1. Organ pierwszej instancji (Prezydent Miasta) udzielił pozwolenia, opierając się m.in. na opinii autora planu. Wojewoda uchylił tę decyzję, uznając sprzeczność z planem. Następnie Wojewoda, działając na podstawie art. 54 § 3 PPSA, uchylił własną decyzję i utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta. Skarżący wnieśli skargi do WSA.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody z dnia 12 grudnia 2005 r. i orzekł, że nie może ona być wykonana. Zasądził od Wojewody na rzecz skarżącego T. W. zwrot kosztów zastępstwa procesowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Mariola Jaroszewska Sędziowie: Sędzia WSA Wanda Antończyk Sędzia NSA Zdzisław Kostka (spr.) Protokolant Starszy Referent Małgorzata Kuba po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 października 2006 r. sprawy ze skarg E. O. B., T. A., T. W. i D. C. na decyzję Wojewody z dnia 12 grudnia 2005 r. nr [...] w przedmiocie pozwolenia wodnoprawnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję i orzeka, że nie może ona być wykonana, 2. zasądza od Wojewody na rzecz skarżącego T. W. kwotę 255 (dwieście pięćdziesiąt pięć) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
"A" SA w G. (zwane dalej "A") pismami z dnia 10 listopada 2004 r. i 30 grudnia 2004 r. wystąpiło o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie modernizacji rowu M-1 i odprowadzanie za jego pośrednictwem wód opadowych. Z załączonej do pisma z dnia 30 grudnia 2004 r. dokumentacji technicznej wynika, że odcinek rowu, który ma być modernizowany, o długości 670 m, przebiega przez nieruchomość, której współwłaścicielami są K. B., E. O.-B., J. C., T. A. i T. W. (działka nr [...]), że poprzez rów M-1 będą odprowadzane wody opadowe z zabudowanych przez "A" terenów i działki nr [...] oraz, że zostaną one odprowadzone do rzeki Strzelenki.
Skarżący E. O.-B., J. Ch., T. A. i T. W. sprzeciwili się udzieleniu "A" pozwolenia wodnoprawnego. Twierdzili, że zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym uchwałą Rady Miasta z dnia 22 maja 1997 r. nr [...], rów M-1 na odcinku przebiegającym przez działkę nr [...] ma służyć wyłącznie do odprowadzania wody z ich nieruchomości, zaś wody opadowe z terenów zabudowanych przez "A" po oczyszczeniu mają być, zgodnie z tym planem, odprowadzone do projektowanego systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie ich do Strzelenki. Według skarżących taki sposób odprowadzania wód opadowych z terenów zabudowanych przez "A" wynika też z decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z dnia 13 stycznia 1998 r., w wyniku której powstały zabudowania "A". Skarżący wskazywali przy tym, że w ulicy [...] zrealizowano system kanalizacji deszczowej, do którego wody opadowe z terenów zabudowanych przez "A" mogą być odprowadzane. W związku z tym twierdzili, że udzielenie pozwolenia wodnoprawnego nie jest dopuszczalne, gdyż byłoby ono sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, co stanowi naruszenie ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne, według której (art. 125) pozwolenie wodnoprawne nie może naruszać ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Skarżący podnosili też, że faktycznie wody opadowe z terenów zabudowanych przez "A" są odprowadzane do rowu M-1, co uznają za naruszenie ich prawa własności.
"A" popierając w toku postępowania administracyjnego swój wniosek twierdziło, że pozwolenie wodnoprawne, o którego udzielenie się ubiegaja, nie będzie sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, gdyż w tym planie ustalono, iż wody opadowe z terenów "A", po oczyszczeniu, należy doprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie oczyszczonych wód opadowych do Strzelenki, i nie wskazano w nim, aby wody opadowe należało doprowadzić bezpośrednio do tego kolektora. Inaczej mówiąc, zdaniem "A", miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie zawiera zakazu doprowadzenia wód opadowych do kolektora kanalizacji deszczowej za pośrednictwem rowu M-1, który stanowi element systemu odprowadzania wód.
Prezydent Miasta decyzją z dnia 12 lipca 2005 r., powołując się na art. 4 ust. 4 pkt 1, art. 37 pkt 2, art. 122 ust. 1 pkt 1 i 3 oraz ust. 3, art. 123 ust. 2 i 3, art. 127 ust. 3, art. 128 i art. 140 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne oraz rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 8 lipca 2004 r. w sprawie warunków, jakie należy spełnić przy wprowadzaniu ścieków do wód lub do ziemi oraz w sprawie substancji szczególnie szkodliwych dla środowiska wodnego, udzielił "A" pozwolenia wodnoprawnego na wykonanie modernizacji rowu M-1 na długości 670 m od toru PKP do ul. [...] w celu nadania mu określonych w decyzji parametrów technicznych oraz pozwolenia wodnoprawnego na wprowadzanie oczyszczonych wód opadowych z terenu "A" przy pomocy istniejącego wylotu o średnicy 600 mm do rowu M-1, pod warunkiem wykonania jego modernizacji.
Uzasadniając decyzję Prezydent Miasta m.in. stwierdził, że znajdujące się na terenie "A" urządzenia wodne wprowadzające wody opadowe do rowu M-1 (wylot), jak i urządzenia podczyszczające (separatory) oraz spowalniające odpływ wód z tego terenu (zbiornik retencyjny) zostały wykonane w 1999 r. na podstawie pozwolenia na budowę z dnia 23 października 1998 r. "konsumującego" decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z dnia 13 stycznia 1998 r., w której na załączniku graficznym wyraźnie zaznaczono kierunek odprowadzenia wód opadowych z terenu "A" do rowu M-1. Prezydent Miasta wskazał, że w decyzji o warunkach zabudowy powołano się również na porozumienie zawarte pomiędzy Wojewodą, Miastem oraz "A" z dnia 26 września 1996 r. w sprawie realizacji i finansowania przez te podmioty obiektów "A" i obsługującej je infrastruktury. Decyzja ta, jak wskazano, została sporządzona na podstawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego uchwałą nr [...] z dnia 22 maja 1997 r., w którym zasady obsługi infrastruktury technicznej zostały przyjęte na podstawie rozwiązań "Koncepcji kanalizacji deszczowej dla dzielnic K., R., O., O.", wykonanej w lipcu 1996 r. przez B Spółka z o.o. w G. Koncepcja ta, jak dalej wywiedziono, została opracowana w oparciu o naturalny układ zlewni powierzchniowej uwzględniający obszar alimentacji rowu M-1. Zaznaczono przy tym, że zlewnia cieku znajduje się w "Podziale hydrograficznym Polski" IMiGW W-wa 1983.
Prezydent Miasta wskazał też, że w związku z zarzutami właścicieli terenu, na którym położony jest rów M-1, co do zgodności wniosku "A" z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego zwrócił się do autora planu o wyjaśnienie czy rów M-1 na odcinku od torów PKP do ul. [...] jest przeznaczony jedynie do obsługi terenu przez który przepływa, czy modernizacja rowu M-1 na tym odcinku, polegająca na jego uregulowaniu po istniejącej trasie z pozostawieniem koryta otwartego oraz podłączeniem istniejącego zakrytego odcinka rowu rurociągiem do kolektora w ul. [...] spełnia wymogi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, czy proponowane we wniosku odprowadzenie wód opadowych do rowu M-1 spełnia wymogi planu, oraz co należy rozumieć pod pojęciem "system kanalizacji deszczowej", które zostało użyte w tym planie. Następnie wyjaśnił, że uznał za wiążącą opinię autora planu wyrażoną w piśmie z dnia 29 kwietnia 2005 r. Zgodnie z tą opinią zapis w planie "wody opadowe po oczyszczeniu w separatorze odprowadzić do istniejącego rowu M-1 po jego przebudowie" nie oznacza, że rów przeznaczony jest wyłącznie do odbioru wód opadowych z terenu przez który przepływa; zapis ten określa jedynie sposób odprowadzenia wód opadowych z przedmiotowego terenu. W opinii tej wskazano też, że rów M-1 jest elementem zlewni Potoku Oliwskiego, Bystrzec l, rzeki Strzelenki i jeziora Osowskiego, które zostały zdefiniowane w "Koncepcji kanalizacji deszczowej dla dzielnic K., R., O. i B." opracowanej przez B Spółkę z o.o. w G. oraz, że część rowu M-1 znajdująca się na działce nr [...] jest elementem zlewni cząstkowej obejmującej kolektory deszczowe odbierające wody deszczowe z terenu części dzielnicy O. i B. Ponadto uznano, że proponowany przez "A" sposób odprowadzenia wód opadowych do rowu M-1 spełnia wymogi planu i wydanej w oparciu o ten plan decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz, że system kanalizacji deszczowej stanowią zarówno zamknięte układy kanalizacji deszczowej jak również rowy melioracyjne i kanały otwarte.
Prezydent Miasta rozważał też takie kwestie, jak ilość i jakość odprowadzanych wód z terenów zabudowanych przez "A", dochodząc do wniosku, że przewidywana ilość odprowadzanych wód jest zgodna z założeniami przyjętymi przy tworzeniu projektu odprowadzenia wód opadowych, który został zatwierdzony pozwoleniem na budowę z 23 października 1998 r. oraz, że wykonane na podstawie porozumienia z dnia 26 września 1996 r. oraz pozwolenia wodnoprawnego z dnia 28 grudnia 1999 r. urządzenia wodne zapewniają jakość odprowadzanej wody zgodną z wymogami.
W konsekwencji Prezydent Miasta uznał, że nie zachodzą przesłanki wynikające z art. 126 pkt 1 Prawa wodnego, które przemawiałyby za odmową udzielenia pozwolenia wodnoprawnego.
Od decyzji Prezydenta Miasta jedno odwołanie wnieśli skarżący E. O.-B., K. B. i T. A., drugie D. C. i T. W.
W obu odwołaniach skarżący kwestionowali udzielone "A" pozwolenie wodnoprawne twierdząc, że jest ono sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, że wody odprowadzane z terenów zabudowach przez ten podmiot, to w rzeczywistości ścieki, gdyż są odprowadzane nie tylko z dachów budynków, ale również z parkingów oraz, że rów M-1, przebiegający przez ich nieruchomość, nie jest w stanie przyjąć wód opadowych zarówno z terenów zabudowanych przez "A", jak i z ich nieruchomości. W związku z zarzutem, że wody odprowadzane z terów zabudowanych przez "A" to ścieki, skarżący twierdzili, że nie są one dostatecznie oczyszczone, aby ostatecznie trafić do ujęcia wody pitnej. Ponadto twierdzili, że modernizacja rowu M-1 wymaga uzyskania pozwolenia na budowę.
Rozpoznając te odwołania Wojewoda decyzją z dnia 3 października 2005 r. uchylił decyzję Prezydenta Miasta i odmówił udzielenia "A" pozwolenia wodnoprawnego na modernizację rowu M-1 i na odprowadzania wód deszczowych z jego terenów do tego rowu. Wojewoda uznał, jak wynika z uzasadnienia jego decyzji, że żądane pozwolenie wodnoprawne jest sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Uzasadniając to stanowisko wskazał na ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązujące dla nieruchomości skarżących i dla nieruchomości "A". Stwierdził w związku z tym, że odnośnie do terenu "A", oznaczonego w planie numerem 001, plan ten stanowi, że wody opadowe "należy doprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej", a następnie do rzeki Strzelenki, zaś odnośnie do terenu stanowiącego własność skarżących, oznaczonego w planie numerem 008, że "wody opadowe po oczyszczeniu w separatorze odprowadzić do istniejącego rowu M-1, po jego przebudowie". Dalej Wojewoda ocenił uzyskaną w toku postępowania opinię, dotyczącą zgodności żądanego pozwolenia wodnoprawnego z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i doszedł do wniosku, że zapisy planu dotyczące gospodarki wodami opadowymi dla obu terenów nie są tożsame. Wojewoda m.in. stwierdził, że opinia, aby mogła stanowić wykładnię w sprawie zgodności z zapisami w planie zagospodarowania przestrzennego winna, po dokonaniu analizy faktycznie zawartych zapisów w planie, dać odpowiedź, co zostało zaplanowane dla obu, sąsiadujących działek, w kwestii wód opadowych, czyli czy można pod pojęciami "projektowany kolektor" i "istniejący rów M-1" rozumieć to samo rozwiązanie, a co za tym idzie udzielić pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie wód deszczowych z terenu 001 do rowu M-1, tak jak dla terenu 008. Zdaniem Wojewody opinia do powyższych kwestii się nie odnosi, natomiast w jego ocenie oba zapisy określają różne sposoby rozwiązania problemu odprowadzania wód deszczowych, gdyż "(t)echniczne i powszechnie stosowane określenie ‘projektowany kolektor’ jest zrozumiałe i w żadnym razie nie może zostać odczytane, jako ‘istniejący rów M-1’. Widoczna jest właściwie sprzeczność między tymi sformułowaniami, bowiem albo rzecz jest projektowana, albo już istnieje."
Od tej decyzji skargę do sądu administracyjnego wniosło "A", zarzucając naruszenie art. 10 i art. 32 w zw. z art. 40 k.p.a. oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego uchwałą Rady Miasta z dnia 22 maja 1997 r.
Uzupełniając skargę "A", w piśmie z dnia 21 listopada 2005 r. podniesiono, że zaskarżona decyzja jest sprzeczna z inną decyzją Wojewody, mianowicie decyzją z dnia 27 listopada 1998 r., którą utrzymano w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 23 października 1998 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu "A" pozwolenia na budowę – decyzję, którą zatwierdzono m.in. projekt zewnętrznej sieci kanalizacji deszczowej, przewidujący odprowadzania wód deszczowych do rowu M-1.
W piśmie tym wniesiono też o zastosowanie trybu wnikającego z art. 54 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), co zostało uzupełnione w kolejnym piśmie (z dnia 2 grudnia 2005 r.) w ten sposób, że "A" wniosło o uchylenie decyzji Wojewody z dnia 3 października 2005 r. i utrzymanie w mocy decyzji Prezydenta Miasta z dnia 12 lipca 2005 r.
Wojewoda wniosek "A" o zastosowanie art. 54 § 3 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uwzględnił i decyzją z dnia 12 grudnia 2005 r., powołując się na ten przepis, uchylił swoją decyzję z dnia 3 października 2005 r. i utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 12 lipca 2005 r. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie Wojewoda stwierdził, że "A" we wniesionej skardze wskazało "na nowe fakty i okoliczności rzutujące na sposób rozstrzygnięcia sprawy, mając na względzie interes społeczny wymieniony w art. 7 k.p.a." Przede wszystkim wskazał, że zawarte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, uchwalonym uchwałą Rady Miasta z 22 maja 1997 r., stwierdzenie, iż "wody opadowe po oczyszczeniu należy doprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie oczyszczonych wód opadowych do rzeki Strzelenki" nie oznacza, aby odprowadzenie tych wód miało nastąpić bezpośrednio do kolektora oraz, aby "mógł być realizowany przepływ wód opadowych przez kolektor bez uwzględnienia istniejącej odległości pomiędzy kolektorem, a terenem Centrum, na którym to odcinku nie ma technicznej możliwości odprowadzenia wód z obszaru Spółki bez pośrednictwa systemu kanalizacji oraz pomp, czyli za pośrednictwem tego rodzaju urządzeń melioracji wodnej." Ponadto Wojewoda wskazał, że "wydając decyzję odmawiającą udzielenia pozwolenia wodnoprawnego pominął fakt, iż spełnienie przez kolektor przypisanej funkcji odprowadzenia i przepływu wód opadowych jest niemożliwe bez uwzględnienia naturalnych uwarunkowań terenu na którym usadowiona jest zabudowa Centrum polegająca na istnieniu spadu terenu i usytuowaniu rowu poniżej tej zabudowy." Wojewoda wyjaśnił też, że dopiero po otrzymaniu skargi powziął wiadomość, że kwestia zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego sieci kanalizacji deszczowej przewidującej odprowadzanie wód deszczowych do rowu M-1, była już wcześniej badana.
Od decyzji Wojewody z dnia 12 grudnia 2005 r. jedną skargę wnieśli E. O.-B. i T. A., drugą D. C. i T. W. W obu skargach podnoszono przede wszystkim, iż udzielenie żądanego pozwolenia wodnoprawnego jest sprzeczne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Skarżący E. O.-B. oraz T. A. opisali dodatkowo dotychczasowy przebieg postępowania, odwołując się przy tym do podnoszonych w jego toku zarzutów, zarzucili, iż naruszane jest ich prawo własności oraz twierdzili, iż planowana przez "A" inwestycja wymaga pozwolenia na budowę.
W odpowiedziach na skargi wniesiono o ich oddalenie. Uzasadniając je wskazano, że z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie wynika, aby odprowadzanie wód opadowych miało nastąpić bezpośrednio do kolektora, co potwierdza fakt braku zakazu odprowadzania wód opadowych do kolektora za pośrednictwem istniejącego rowu M-1, stanowiącego stały element systemu odprowadzania tych wód. Podniesiono, że po przeprowadzeniu wizji lokalnej, obejmującej m.in. przebieg i usytuowanie rowu M-1, okazało się, iż ze względu na odległość jego koryta w stosunku do granic terenów zabudowanych przez "A" oraz z uwagi na ukształtowanie terenu (pochylenie), nie ma technicznej możliwości odprowadzania wód z tego obszaru bez wykorzystania systemu kanalizacji oraz pomp. Podniesiono też, że nie występuje obecnie możliwość odprowadzania wód opadowych bezpośrednio do kolektora, z pominięciem przepływu ich przez rów M-1, zaś "przepływ bezpośrednio poprzez kolektor będzie możliwy po jego wybudowaniu w przyszłości."
Obie sprawy zostały połączone do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia.
Rozpoznając skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skargi są zasadne.
Istotne znaczenie w rozpoznawanej sprawie ma ocena czy żądane pozwolenie wodnoprawne nie narusza ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, a więc czy jest zgodne z tymi ustaleniami. Wynika to z tego, że według art. 125 pkt 2 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz.U. nr 239 z 2005 r., poz. 2019 ze zm.) pozwolenie wodnoprawne nie może naruszać ustaleń miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Z przepisem tym jest powiązany następny przepis, mianowicie art. 126 pkt 1 Prawa wodnego, który stanowi, że odmawia się wydania pozwolenia na budowę, jeżeli projektowany sposób korzystania z wody narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W obu powołanych przepisach jest jeszcze mowa o decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego oraz o decyzji o warunkach zabudowy, jednakże tam gdzie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie wydaje się takich decyzji (art. 4 ust. 2, art. 50 ust. 1 i art. 59 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - Dz.U. nr 80, poz. 7171 ze zm.), co oznacza, że jeżeli pozwolenie wodnoprawne jest oceniane pod kątem zgodności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to nie będzie już oceniane pod kątem zgodności z decyzjami o lokalizacji inwestycji celu publicznego lub decyzji o warunkach zabudowy. Uwaga ta jest konieczna, gdyż skarżący twierdzili, że żądane przez "A" pozwolenie wodnoprawne jest sprzeczne nie tylko z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, ale także z decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Jak widać, skoro na terenie, którego ma dotyczyć pozwolenie wodnoprawne obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (w rozpoznawanej sprawie nikt nie kwestionuje, że dla terenu, którego ma dotyczyć pozwolenie wodoprawne, w szczególności dla nieruchomości "A" i skarżących obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony uchwałą Rady Miasta z dnia 22 maja 1997 r. nr [...], ogłoszony w Dz.U. Woj. Gdańskiego nr 26, poz. 77), to zarzut skarżących, że jest ono sprzeczne z decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie jest trafny.
Koncentrując się zatem na zgodności żądanego pozwolenia wodnoprawnego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego konieczne jest przytoczenie ustaleń tego planu, które mają bezpośredni związek z żądanym pozwoleniem wodnoprawnym. Jest oczywiste, że będą to ustalenia dotyczące wód opadowych. I tak dla terenu, który w tym planie jest oznaczony numerem 001, a który obejmuje tereny zabudowane przez "A", ustalenia te brzmią następująco: "wody opadowe po oczyszczeniu należy odprowadzić do projektowanego kolektora systemu kanalizacji deszczowej, który umożliwi odprowadzenie oczyszczonych wód opadowych do Strzelenki". Z kolei ustalenia dotyczące odprowadzania wód opadowych z terenu oznaczonego w planie numerem 008, czyli obszaru obejmującego nieruchomość skarżących, mają treść: "wody opadowe po oczyszczeniu w separatorze odprowadzić do istniejącego rowu M-1, po jego przebudowie". Zapisy te należy uzupełnić jednym ustaleniem faktycznym, wynikającym ze znajdujących się w aktach map oraz ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (na przykład dla terenu numer 013), mianowicie tym, że rów M-1 prowadzi do Strzelenki. Zatem ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w przypadku obu wskazanych terenów niewątpliwie stanowią, że wody opadowe z każdego z nich mają ostatecznie trafić do Strzelenki. Ponadto z ustaleń dla terenu oznaczonego numerem 008 wynika, że rów M-1, który tam się znajduje, ma być wykorzystywany do odprowadzania wód opadowych. Powstaje jednakże pytanie, na które w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy ten odcinek rowu M-1, który przebiega przez nieruchomość skarżących, ma służyć także do odprowadzania wód opadowych z terenu oznaczonego w planie numerem 001.
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który jest w niniejszej sprawie przedmiotem analizy, nie jest precyzyjny. Ustalenia dotyczące odprowadzania wód opadowych niemalże dla każdego z 49 wyodrębnionych planistycznie terenów są inne. Poza tym, że wynika z nich, iż wody opadowe, tam, gdzie nie będą one odprowadzane do gruntu, mają trafić ostatecznie do Strzelenki, ustalenia te nie pozwalają na sformułowanie ogólnych zasad odprowadzania wód opadowych. W szczególności nie pozwalają one na ustalenie roli rowu M-1 w systemie odprowadzania wód opadowych z terenu objętego planem - rowu, który nie przebiega tylko przez nieruchomość skarżących. Charakterystyczne, że nawet w przypadku terenu 013, przez który rów ten przechodzi po opuszczeniu terenu 008, ustalenia planu nie wskazują wprost, aby wody opadowe z tego terenu miały być odprowadzane do niego. Ustalenia, dotyczące odprowadzania wód opadowych z terenu 013, mają bowiem następującą treść: "po oczyszczeniu do układu kanalizacji deszczowej B.-S.. Na terenie strefy przebiega rów melioracyjny M-1 odprowadzający wody opadowe do rzeki Strzelenki. Wzdłuż rowu należy zapewnić dojazd dla obsługi rowu." Można by w związku z tym twierdzić, że zamysłem uchwałodawcy było przeznaczenie rowu M-1 tylko i wyłącznie do odprowadzania wód opadowych z terenu 008, co znalazło swój wyraz w wyraźnym w tym przypadku zapisie ustaleń planu. Dalej, można by argumentować, że taki zamysł uchwałodawcy ma swoje ratio legis w tym, że teren 008 ma być w dużym stopniu (60%) pokryty zabudową. Tym można by też uzasadnić wyraźnie wydzielenie, poprzez określenie linii zabudowy po jego brzegach, rowu M-1 na terenie 008. Jednakże ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie dają podstaw do tak kategorycznych twierdzeń. Przede wszystkim stoi temu na przeszkodzie wspomniany już brak precyzji tego planu. W świetle innych użytych w planie sformułowań i pojęć nie można bowiem stwierdzić, że uchwałodawca z pełną świadomością używa różnych pojęć. Gdyby założyć pełną świadomość uchwałodawcy w tym zakresie, to należałoby przyjąć, że wody opadowe z terenu 012, który stanowi niemalże enklawę na terenie 013 mają być odprowadzane w inne miejsce. Według ustaleń dla terenu 012 wody opadowe mają bowiem być odprowadzane do zrealizowanego w przyszłości układu kanalizacji deszczowej B.-K.-R.-S., zaś wody opadowe z terenu 013 do układu kanalizacji deszczowej (istniejącego) B.-S. Jak zaznaczono, z ustaleń dla terenu 013 wynika, że układ kanalizacji deszczowej B.-S. istnieje już, zaś z ustaleń dla terenu 003, że jest on projektowany. Wprawdzie w tym przypadku nie mówi się, że jest to układ kanalizacji deszczowej, ale do jakiej, jeżeli nie deszczowej kanalizacji mają być odprowadzane wody opadowe.
Wskazany brak precyzji miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego uniemożliwia oparcie się na jego wykładni gramatycznej, co powoduje, że należy poszukiwać innych metod wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W związku z tym należy przede wszystkim uwzględnić znaczenie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego dla wykonywania prawa własności. Zgodnie z art. 6 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Zatem, jako przepisy wprowadzające ograniczenia w wykonywaniu prawa własności nieruchomości winny być interpretowane ściśle i z uwzględnieniem zagwarantowanej w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, szczególnej ochrony własności (art. 21 ust. 1 Konstytucji). W świetle tego, skoro w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego nie jest wyraźnie wskazane, że własność skarżących może być ograniczona w ten sposób, że winni znosić użycie jej do odprowadzania wód opadowych z innej nieruchomości, to pozwolenie wodnoprawne przewidujące takie użycie ich nieruchomości należy uznać za naruszające ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Tak należy uznać, mimo że według Prawa wodnego pozwolenie wodnoprawne nie narusza prawa własności nieruchomości koniecznych do jego zrealizowania (art. 123 ust. 2). Zgodnie z tym przepisem nie rodzi ono też praw do tej nieruchomości, co razem oznacza, że zrealizowanie pozwolenia wodnoprawnego wymaga zgody właściciela nieruchomości. Co więcej uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego nie stanowi podstawy do wykonania urządzeń wodnych, które są konieczne do jego realizacji (art. 62 ust. 2 Prawa wodnego), co powoduje, że wykonanie takiego urządzenia, jeżeli jest ono obiektem budowlanym, wymaga uzyskania pozwolenia na budowę i w związku z tym wykazanie się przez inwestora uprawnieniem do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Niemniej nie można pominąć, że ustawodawca wprost, jako strony postępowania w sprawie wydania pozwolenia wodnoprawnego wymienia władającego powierzchnią ziemi (art. 127 ust. 7 Prawa wodnego) oraz, że w art. 125 pkt 2 Prawa wodnego wyraźnie uzależnia wydanie pozwolenia wodnoprawnego od zgodności z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Należy w związku z tym wskazać na gwarancyjny charakter miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skutki powołanego już art. 6 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z jednej strony są takie, że właściciel nieruchomości wie w jaki sposób może korzystać ze swojej nieruchomości, ale z drugiej strony wie też jak daleko w wykonywaniu własności nieruchomości może się posunąć właściciel nieruchomości sąsiedniej. Mając na uwadze taki charakter miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego skarżący mogli oceniać, iż plan ten gwarantuje im, iż nie będą nawet narażeni na próby uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, które będzie przewidywało użycie ich nieruchomości do odprowadzania wód opadowych z nieruchomości sąsiedniej, gdyż żadne wyraźne ustalenie planu tego nie przewiduje.
Przy wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w szczególności przy wyborze metody wykładni uwzględnić należy, że zgodnie z art. 64 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy. Przepis ten wyklucza możliwość powołania się przy wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na inne dokumenty, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Prezydent Miasta dokonując wykładni miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, w wyniku której uznał, iż żądane pozwolenie wodnoprawne nie narusza jego ustaleń odwołał się do opinii Kierownika Referatu Planów i Marketingu w Urzędzie Miasta z dnia 29 kwietnia 2005 r. oraz do "Koncepcji kanalizacji deszczowej dla dzielnic K., R., O. i B." sporządzonej przez B Spółkę z o.o. w G. w lipcu 1996 r. Nietrudno zauważyć, że taki zabieg powoduje, że przy nieprecyzyjnych ustaleniach miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ograniczenie prawa własności nie dokonuje się w drodze ustawy, ani w drodze uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ale poprzez akty, które w żaden sposób nie mogą być zaliczone do źródeł prawa.
Oceniając zgodność żądanego pozwolenia wodnoprawnego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Sąd ocenił także podnoszony w toku postępowania i uznany przez Wojewodę w zaskarżonej decyzji argument, według którego o zgodności odprowadzania wód opadowych z terenu zabudowanego przez "A" z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego przesądzono w decyzji Wojewody z dnia 27 listopada 1998 r., którą utrzymano w mocy decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego i udzieleniu pozwolenia na budowę "A". W związku z tym należy stwierdzić, że Sąd tą decyzją nie jest związany tym bardziej, że nie była ona poddana kontroli sądu administracyjnego. Skarga wniesiona na nią w sprawie II SA/Gd 20/99 przez Zarząd Osiedla O. została postanowieniem z dnia 1 kwietnia 1999 r. odrzucona.
Z tych wszystkich względów Sąd uznał, że skoro w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego uchwalonym w dniu 22 maja 1997 r. nie wskazano wyraźnie, iż własność nieruchomości skarżących może być ograniczona w ten sposób, że może ona być użyta do odprowadzania wód opadowych z innych nieruchomości poprzez znajdujący się na niej rów, to pozwolenie wodnoprawne przewidujące takie użycie tej nieruchomości, narusza ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W konsekwencji zaskarżona decyzja Wojewody, którą utrzymano w mocy decyzję Prezydenta Miasta o wydaniu takiego pozwolenia wodoprawnego narusza prawo materialne – art. 125 pkt 2 Prawa wodnego – w sposób, który ma istotny wpływ na wynik sprawy. Powoduje to, że skargi skarżących są zasadne.
Mając powyższe na uwadze Sąd na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) uchylił zaskarżoną decyzję.
Uwzględnienie skargi powoduje, że sprawa będzie ponownie rozpoznana. Na potrzeby tego ponownego rozpatrzenia sprawy należy wskazać, że w niniejszej sprawie uchylono decyzję, która została podjęta w trybie art. 54 § 3 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Na skutek tego powstał stan prawny, w którym istnieje decyzja Wojewody z dnia 3 października 2005 r., którą uchylono decyzję Prezydenta Miasta z dnia 12 lipca 2005 r. i odmówiono udzielenia pozwolenia na budowę. Na decyzję tą skargę do sądu administracyjnego wniosło "A". Skarga ta, z uwagi na jej uwzględnienie w trybie art. 54 § 3 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie została przekazana do sądu administracyjnego. Obecnie, na skutek wyroku w niniejszej sprawie, skarga "A" po uprawomocnieniu się wyroku winna być przekazana do sądu administracyjnego. Rozpoznając ją, sąd administracyjny, stosownie do treści art. 153 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi będzie związany oceną prawną zaprezentowaną w niniejszym uzasadnieniu. W powołanym przepisie stanowi się, że ocena prawna i wskazania wiążą "ten sąd", czyli sąd, który ocenę i wskazania sformułował (oczywiście nie chodzi tu o ten sam skład sądu, tylko o "sąd" w znaczeniu ustrojowym) oraz "w sprawie", a więc w zakresie tego, co pomiędzy stronami było przedmiotem postępowania, czyli w sprawie pozwolenia wodnoprawnego, o udzielenie którego ubiegało się "A". Związanie sądu, który ma rozpoznać skargę "A" oceną prawną wyrażoną w niniejszej sprawie sprawia, że rozpoznanie tej skargi będzie pozorne, co z kolei może nasuwać wątpliwości, czy aby "A" nie zostało w ten sposób pozbawione prawa do sądu. W ocenie Sądu nie dochodzi jednak do pozbawienia "A" prawa do sądu, gdyż mogło ono (i nadal może poprzez wniesienie skargi kasacyjnej) bronić przed sądem swoich racji w niniejszym postępowaniu.
Wobec uwzględnienia skargi Sąd na mocy art. 152 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, iż zaskarżona decyzja nie może być wykonana.
Nadto wobec uwzględnienia skargi oraz wobec złożonego na rozprawie wniosku przez skarżącego T. W., w imieniu którego działał adwokat i zarazem skarżący D. C., Sąd na mocy art. 200 w zw. z art. 205 § 2 i art. 210 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zasądził na jego rzecz zwrot kosztów postępowania ograniczonych, jak wynika z wniosku, do kosztów zastępstwa procesowego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło