VI SA/Wa 1152/05

WyrokWSA w Warszawie2006-03-24

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Andrzej Kuna, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego, nie wyjaśniając w sposób wszechstronny istotnych okoliczności sprawy, w tym bezzasadnie odmawiając przeprowadzenia dowodów na okoliczność powszechnej znajomości znaku towarowego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP, oddalając wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego, dopuścił się naruszeń przepisów postępowania, w szczególności art. 7, 8, 77 § 1 i 107 § 3 k.p.a. Naruszenia te polegały na niewyjaśnieniu wszechstronnie istotnych okoliczności sprawy, w tym bezzasadnym niedopuszczeniu dowodów na okoliczność powszechnej znajomości znaku towarowego, co mogło wpłynąć na nieprawidłowe zastosowanie prawa materialnego. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję.
Stan faktyczny
Spółka P. złożyła wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego K. nr [...], argumentując naruszenie przepisów ustawy o znakach towarowych, w tym podobieństwo do jej własnych, powszechnie znanych znaków. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak podobieństwa znaków i niewykazanie powszechnej znajomości znaku skarżącej. Skarżąca wniosła odwołanie, które zostało przekazane jako skarga do sądu administracyjnego, podtrzymując zarzuty i wnosząc o dopuszczenie dodatkowych dowodów.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP. Stwierdzono, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądzono od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżącej kwotę 715 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie: Asesor WSA Andrzej Kuna Asesor WSA Piotr Borowiecki (spr.) Protokolant: Anna Błaszczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 marca 2006 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2000 r. nr [...] w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego K. nr [...] 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej spółki P. z siedzibą w K. kwotę 715,- zł (siedemset piętnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowoadministracyjnego. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2000 r. nr [...], Urząd Patentowy RP – działając na podstawie przepisu art. 49 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 29 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. z 1985 r. Nr 5, poz. 17 ze zm., dalej także u.z.t.), po rozpoznaniu wniosku skarżącej spółki P. z siedzibą w K., oddalił wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego z napisem K., zarejestrowanego pod nr [...] na rzecz R. L. – Przedsiębiorstwo [...] z siedzibą w J.. Z akt sprawy wynika, iż w dniu 27 października 1999 r. skarżąca spółka P. wystąpiła do Urzędu Patentowego RP z wnioskiem o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego z napisem K. zarejestrowanego pod nr [...] dla oznaczania towaru: "przyprawy do potraw" w klasie 30. W uzasadnieniu wniosku skarżąca spółka, jako podstawę swego wystąpienia, wskazała naruszenie przy rejestracji przedmiotowego znaku przepisów art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. Wnioskodawca podał, że posiada zarejestrowane na swoją rzecz dwa znaki towarowe nr [...] i [...] oraz, że od dwudziestu pięciu lat wprowadza na polski rynek przyprawy do potraw oznaczone tymi znakami, a mianowicie oznaczeniem słownym V. napisanym charakterystyczną czcionką, a także znakiem graficznym przedstawiającym wizerunek kucharza. W ocenie wnioskodawcy jego wyroby w opakowaniach z charakterystycznym tłem niebieskim oznaczone wymienionymi znakami towarowymi były przedmiotem szeroko prowadzonej akcji reklamowej. Zdaniem wnioskodawcy przedmiotowy znak nr [...] jest podobny do znaku towarowego "[...]", dla towarów tego samego rodzaju, tak że w zwykłych warunkach może wprowadzić w błąd co do pochodzenia towarów. Ponadto oznaczenie K. jest również podobne do znaku powszechnie znanego w Polsce, jako opakowanie do przypraw, w ten sposób, że może wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, a zatem oznaczenie to spełnia negatywną przesłankę rejestracji przewidzianą w art.9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. Na dowód swych twierdzeń wnioskodawca złożył do akt kopię decyzji Komisji Odwoławczej przy Urzędzie Patentowym RP z dnia [...] października 1999 r. w sprawie [...]. W odpowiedzi na wniosek skarżącej spółki [...], R. L. – Przedsiębiorstwo [...] z siedzibą w J., jako uprawniony z rejestracji spornego znaku nr [...], w piśmie z dnia 10 stycznia 2000 r. wniósł o oddalenie wniosku, uzasadniając swoje stanowisko brakiem podobieństwa porównywanych znaków, jak również kwestionując podnoszony zarzut dotyczący naruszenia znaku powszechnie znanego, zarzucając wnioskodawcy m.in. brak określenia, jakie elementy opakowania zdaniem wnioskodawcy stanowią znak powszechnie znany. Na rozprawie przed Urzędem Patentowym RP, działającym w trybie postępowania spornego, w dniu [...] maja 2000 r., pełnomocnik skarżącej spółki złożył wniosek o odroczenie rozprawy, akcentując, że zamierza złożyć dowody na okoliczność, że niebieskie opakowanie firmy P. z siedzibą w K. przed 1996 r. nabyło cechę statusu znaku powszechnie znanego (vide: protokół z rozprawy przed Urzędem Patentowym). W wyniku rozpatrzenia sprawy, decyzją z dnia [...] maja 2000 r. nr [...], Urząd Patentowy RP – działając na podstawie przepisu art. 49 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 29 ustawy o znakach towarowych - oddalił wniosek o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego z napisem K., nr [...]. W uzasadnieniu decyzji organ ustosunkowując się do złożonego w toku rozprawy wniosku o jej odroczenie, stwierdził, iż Kolegium Orzekające wzięło pod uwagę fakt, że wnioskodawca nie wykazał, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku nr [...], to jest 30 września 1996 r., opakowanie z niebieskim tłem było powszechnie znane, zaś wyniki prowadzonych aktualnie badań nie mogą mieć znaczenia dla sprawy, zwłaszcza wobec równoległego stosowania przez wnioskodawcę opakowania o czerwono-białej kolorystyce. Ustosunkowując się merytorycznie do zarzutów organ wskazał, iż w niniejszej sprawie, biorąc pod uwagę zarejestrowane znaki towarowe, jednorodzajowość towarów występuje jedynie w porównaniu ze znakiem graficznym nr [...]. Jednakże sam fakt jednorodzajowości towarów nie stanowi jeszcze podstawy do stwierdzenia, iż przy rejestracji nastąpiło naruszenie przepisu art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. Urząd stwierdził, iż niezbędnym bowiem jest jeszcze stwierdzenie, że znaki są podobne w taki sposób, że mogą wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Zdaniem Kolegium Orzekającego taka sytuacja nie występuje przy porównywanych znakach - graficznym według rejestracji nr [...] i słowno-graficznym z napisem K. według rejestracji nr [...]. Analizując przede wszystkim zbieżny element obu znaków - postać kucharza – organ uznał, iż daje się zauważyć takie różnice jak: inne ujęcie kucharza, zbliżenie jedynie głowy i dłoni oraz palców w charakterystycznym geście wobec pokazanej górnej części postaci kucharza z naręczem warzyw, przy czym znak nr [...] wykonany jest jako rysunek czarno-biały, podczas gdy znak nr [...] jest barwną fotografią o bogatej kolorystyce. Ponadto, zdaniem organu, dla tego rodzaju towarów jakim są przyprawy sama postać kucharza jest elementem typowym, bo kojarzącym się z osobą kucharza, która te przyprawy używa, natomiast sam sposób pokazania tej postaci może dopiero stanowić element wyróżniający, a w tym przypadku obie postaci są zdecydowanie różne. Dodatkowo, według organu, znak nr [...] jest znakiem słowno - graficznym z napisem "K.", które to określenie – w ocenie Urzędu Patentowego RP - jest charakterystyczne i wyróżniające ze względu na rzadkość jego używania w mowie potocznej. Ponadto Urząd Patentowy RP, ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. - wskazał w uzasadnieniu decyzji, iż wnioskodawca nie sprecyzował postaci znaku, która jego zdaniem jest powszechnie znaną, ponieważ jak podaje we wniosku znak został szeroko wypromowany jako opakowanie zawierające oba znaki zarejestrowane na jego rzecz oraz charakterystyczne niebieskie tło opakowania. Odnosząc się do dołączonej do akt sprawy decyzji Komisji Odwoławczej z dnia [...] października 1999 r. w sprawie [...], organ podniósł, iż w decyzji tej Komisja Odwoławcza jako znak powszechnie znany przyjęła słowo V., które na opakowaniach występuje łącznie z innym graficznym znakiem w postaci wizerunku kucharza, nie charakteryzując tła, jak również nie wymieniając przedstawienia bukietu warzyw. W ocenie organu elementy znaku powszechnie znanego, zawarte w wymienionym orzeczeniu Komisji Odwoławczej, można odnaleźć w opakowaniu, które występuje powszechnie na rynku w opakowaniach jednostkowych 75 g, które są najczęściej kupowane przez indywidualnych odbiorców. Urząd podkreślił, iż tego rodzaju opakowanie, w kolorze czerwono-białym, zawierające znaki wnioskodawcy nr [...] i [...], zdecydowanie różni się od spornego znaku nr [...] elementami, które wymienione zostały przy analizie znaków zarejestrowanych, a ponadto w tym przypadku dodatkowo różni się kolorystyką. Ponadto Urząd Patentowy RP stwierdził w uzasadnieniu decyzji, iż w toku rozprawy wnioskodawca nie wykazał, że to on pierwszy wprowadził na rynek opakowania do przypraw z niebieskim tłem, podkreślając jednocześnie, iż uczestnik postępowania wykazał, że na rynku istnieje bardzo wiele opakowań przypraw z tłem w kolorze niebieskim, co – zdaniem organu - dowodzi, że ten kolor nie może stanowić elementu wyróżniającego, który może wskazywać na określonego producenta przyprawy. Pismem z dnia 25 września 2000 r. pełnomocnik skarżącej spółki P. z siedzibą w K., złożył odwołanie od w/w decyzji z dnia [...] maja 2000 r. do Komisji Odwoławczej przy Urzędzie Patentowym RP, które zostało następnie przekazane, jako skarga, Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. W uzasadnieniu odwołania strona skarżąca – ustosunkowując się do kwestii naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych - stwierdziła, iż niezasadne jest stanowisko Urzędu Patentowego RP, że strona skarżąca nie sprecyzowała postaci swojego znaku obrazowego, który należy uważać za znak powszechnie znany, naruszany przez fakt udzielenia rejestracji [...]. Skarżąca spółka podniosła, że we wniosku o unieważnienie podane było wyszczególnienie elementów składających się na powszechnie znany znak towarowy spółki P. w kolorze niebieskim. Zdaniem skarżącej najbardziej istotnymi elementami tego znaku jest intensywnie niebieskie tło, na którym w centralnym punkcie znajduje się wizerunek kucharza w charakterystycznej białej czapie oraz umieszczony poniżej różnokolorowy zestaw warzyw. Wszystkie te elementy w tym samym usytuowaniu i wersji kolorystycznej zostały powtórzone w znaku uczestnika postępowania, co trudno uznać za przypadkowe. W ocenie skarżącej są to elementy, na które w pierwszym rzędzie kierowana jest uwaga przeciętnego odbiorcy towaru, szczególnie w warunkach systemu samoobsługowego, który jest powszechnie stosowany nawet w niedużych punktach sprzedaży. Klient sięga po znaną mu od dawna niebieską torebkę z wizerunkiem kucharza w białej czapie oraz zestawu warzyw, mniejszą uwagę zwracając na nazwę firmy i element słowny znaku, zwłaszcza, że naśladownictwo objęło również kolorystykę tych elementów słownych. Stwierdzenia te zgodne są z dotychczasową praktyką dokonywania oceny podobieństwa oznaczeń towarów i orzecznictwem Komisji Odwoławczej w tym zakresie. Pełnomocnik skarżącej spółki, jako przykład, powołał decyzję Komisji Odwoławczej Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lipca 1992 r., w której organ ten stwierdził, iż oceny podobieństwa przedmiotowych znaków należy dokonywać w kontekście ogólnego wrażenia, jakie te oznaczenia wywołują na odbiorcy, który z reguły spostrzega i zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys poszukiwanego oznaczenia. Zdaniem strony w zwykłych warunkach obrotu nabywca nie dokonuje szczegółowej analizy wyrazu twarzy kucharza i rodzajów warzyw w zestawie, postrzegane są przede wszystkim: niebieski kolor znanej mu od lat torebki oraz ogólne wyobrażenie kucharza w białej czapie i umieszczonych poniżej warzyw. Wobec naśladownictwa tych właśnie elementów przez firmę [...] w jego znaku towarowym, niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorcy jest niewątpliwe i w sposób wyraźny szkodzi interesom skarżącej spółki. Zdaniem skarżącej sposób stosowania znaku [...] zwiększa dodatkowo możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców. Ustosunkowując się z kolei do stanowiska Urzędu Patentowego RP, według którego nie została udowodniona powszechna znajomość tego znaku, pełnomocnik spółki stwierdził, iż rzeczywiście nie przedstawiono do wglądu Kolegium Orzekającego pisemnych dowodów na to, że znak skarżącej spółki w formie niebieskiego opakowana, w którym na jaskrawo niebieskim tle umieszczone są: w centralnym punkcie wizerunek kucharza w charakterystycznej białej czapie i poniżej zestaw różnokolorowych warzyw - jest znakiem powszechnie znanym w Polsce. Jednakże skarżąca wyraźnie zaznaczyła, że gdy pełnomocnik wnioskodawcy, występując w mieniu spółki P. na rozprawie w dniu [...] maja 2000 r., złożył wniosek o odroczenie rozprawy dla umożliwienia mu dostarczenia tych danych, to Urząd Patentowy RP, wskutek błędnej interpretacji istoty tego wniosku – oddalił ten wniosek, mylnie uznając, iż pełnomocnikowi chodziło o dostarczenie wyników badań statystycznych aktualnie prowadzonych (czyli nie mających znaczenia dla wykazania powszechnej znajomości znaku skarżącej na dzień zgłoszenia spornego znaku nr [...],tj. na dzień 30 września 1996 r.). Tymczasem – jak podniosła skarżąca - pełnomocnik miał na myśli badania rynku, które były systematycznie dokonywane przez wyspecjalizowane jednostki już od wielu lat i przedstawienie ich udokumentowanych wyników na lata 1995 i 1996 poprzedzające zgłoszenie znaku [...] było w pełni możliwe. Zdaniem skarżącej spółki badania te były robione dla obu rodzajów opakowań [...] spółki i w obydwu wypadkach badania te zdecydowanie wykazują powszechną znajomość obydwu tych znaków, potwierdzoną w dodatku praktycznym używaniem produktów opatrzonych znakiem z tłem jaskrawo-niebieskim przez 59% potencjalnych odbiorców w roku 1995 oraz ponad 80 % w roku 1996. Zdaniem skarżącej spółki rozpatrywany w tej sprawie znak z tłem jaskrawo-niebieskim był powszechnie znany ogółowi odbiorców na dzień zgłoszenia spornego znaku [...]. Skarżąca powołała się na dokumentację handlową (faktury potwierdzające daty i ilości dostarczanych przez firmę P. przypraw w opakowaniach opatrzonych znakiem z tłem jaskrawo-niebieskim już od roku 1974 r.), a także na raporty dotyczące ogromnych kosztów intensywnej wieloletniej reklamy tego właśnie produktu firmy P. oraz na wyniki prowadzonych przez Instytut Badania Opinii i Rynku "PENTOR" badań statystycznych dotyczących znajomości tej reklamy wśród odbiorców (66%), co – zdaniem strony - dodatkowo potwierdzać ma powszechną znajomość rozpatrywanego znaku. Powołując się na przykłady reklam prasowych w popularnych periodykach kobiecych i kulinarnych w latach 1995 i 1996, czyli w latach bezpośrednio poprzedzających zgłoszenie spornego znaku, pełnomocnik skarżącej stwierdził, iż opakowanie z niebieskim tłem było głównym przedmiotem reklamy i stawało się coraz bardziej popularne wśród osób prowadzących gospodarstwo domowe. Ponadto strona wskazał, iż właśnie to niebieskie opakowanie było wyłącznym przedmiotem reklamy telewizyjnej już od 1995 r., której skuteczność potwierdzają przedstawione badania rynkowe. W ocenie skarżącej spółki oddalenie przez organ wniosku o odroczenie rozprawy uniemożliwiło jego pełnomocnikowi ściągnięcie od wykonawców badań i przedstawienie powyżej podanych danych, które obecnie w pełni potwierdzają, że znak skarżącej spółki składający się z jaskrawo-niebieskiego tła, wizerunku kucharza w charakterystycznej białej czapie i umieszczonego poniżej zestawu warzyw był powszechnie znany w dacie zgłoszenia do rejestracji przez uczestnika postępowania jego znaku towarowego [...]. W ocenie strony znak ten musiał więc być znany również zamierzającemu wejść na rynek przypraw uczestnikowi postępowania. Z tej przyczyny strona uznała, iż wybór dla swojego znaku z wielu innych dostępnych kolorów właśnie tego samego odcienia koloru niebieskiego (co nie kojarzyło się przecież w żaden sposób, poza chęcią naśladownictwa z towarami, jakimi są przyprawy) oraz zastosowanie tego samego rodzaju i podobnie rozmieszczonych głównych obrazowych elementów wyróżniających się nie może być inaczej postrzegane, jak niezgodne z elementarnymi zasadami etyki handlowej działanie, zmierzające do wykorzystania renomy firmy od lat znanej na polskim rynku dla wypromowania swojego produktu jej kosztem i z uszczerbkiem dla jej interesów. Ustosunkowując się do stanowiska Urzędu Patentowego, według którego organ zarzucił, iż skarżąca nie wykazała, że to firma P. jako pierwsza wprowadził na rynek opakowania do przypraw w kolorze niebieskim, pełnomocnik spółki stwierdził, iż stanowisko organu opiera się na stwierdzonej przez uczestnika postępowania mnogości niebieskich opakowań do przypraw na polskim rynku, które obrazują stan obecny polskiego rynku, gdy tymczasem – w ocenie strony - powinien być analizowany stan polskiego rynku przed rozpoczęciem naruszania powszechnie znanego znaku naszego mocodawcy zarówno przez uczestnika postępowania, jak i przez inne firmy, gdyż przed zaistnieniem tych naruszeń jedynie firma [...] od szeregu lat znana była z tego rodzaju opakowania swoich słynnych z wysokiej jakości przypraw. Fakt nagminnego wystąpienia czynów niezgodnych z obowiązującym prawem, szczególnie z art. 3 ust. 1 oraz art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie może być przecież poczytany za okoliczność sankcjonującą te bezprawne działania i uniemożliwiającą pokrzywdzonemu dochodzenie jego praw. W odwołaniu (skardze) strona dodatkowo zarzuciła organowi, iż przy podejmowaniu decyzji o rejestracji spornego znaku [...] naruszony został również art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych, albowiem działanie uczestnika postępowania jest klasycznym przykładem masowo obecnie występujących działań zdefiniowanych w art. 3 ust. 1 i 2 oraz art. 10 ust. 1 i 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, polegających na naśladowaniu opakowań firm od lat znanych na polskim rynku, cieszących się renomą, na którą te firmy zasłużyły wysoką jakością produktu i intensywną, bardzo zwykle kosztowną reklamą. Zdaniem skarżącej spółki wszystkie dotychczasowe działania uczestnika postępowania zmierzają w sposób oczywisty do wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towaru, drogą aktów nieuczciwej konkurencji, niezgodnych z etyką handlową i zasadami współżycia społecznego, które w sposób istotny i bardzo dotkliwy szkodzą renomie i interesom spółki P., naruszając w ten sposób jej prawa osobiste i majątkowe. W piśmie z dnia 20 grudnia 2000 r. uprawniony z rejestracji znaku towarowego nr [...], ustosunkowując się do odwołania (skargi) podniósł, iż oba porównywane znaki w ogólnym odbiorze znaku jako całości w sposób zasadniczy różnią się od siebie, a ponadto mają całkowicie odmienną warstwę słowną i widoczne dla odbiorcy oznaczenie swoich firm. Zdaniem uprawnionego z rejestracji spornego znaku [...] fakt używania określonego koloru w znaku słownym przez jeden podmiot gospodarczy nie przesądza o niemożności stosowania tego koloru przez inne podmioty występujące na rynku. Ustosunkowując się do kwestii powszechnej znajomości znaku w 1995 r. i w okresie pięciu miesięcy 1996 r. uprawniony z rejestracji stwierdził, że o powszechnej znajomości można ewentualnie mówić jedynie w stosunku do oznaczenia w kolorach białych i czerwonych, które stanowiły 73,9% wszystkich opakowań wnioskodawcy, nie można zaś odnosić tej cechy do opakowań z niebieskim tłem. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej dotyczących oceny poczynań uprawnionego z rejestracji, uczestnik stwierdził, że argumenty te są bezprzedmiotowe, albowiem nie były objęte przedmiotowym zakresem rozstrzygnięcia. Przekazując sprawę Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, według właściwości, Urząd Patentowy RP w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, z uwagi na brak wskazania przez skarżącą spółkę okoliczności świadczących o naruszeniu prawa przez zaskarżoną decyzję. W piśmie procesowym z dnia 16 stycznia 2006 r., wniesionym do Sądu, pełnomocnik skarżącej spółki P. podtrzymał zarzuty i wnioski dowodowe zawarte w skardze, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. Jednocześnie strona skarżąca wniosła o wskazanie Urzędowi Patentowemu zakresu postępowania dowodowego, które organ powinien uzupełnić z uwzględnieniem dowodów w postaci dokumentów, załączonych do tego pisma, świadczących o powszechnej znajomości przeciwstawionego znaku "V.". Strona wskazała, iż w przypadku, gdyby Sąd uznał, że załączone do niniejszego pisma dowody w postaci dokumentów nie stanowią podstawy do dokonania ustaleń, służących do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy i nie prowadzą do nadmiernego przedłużenia postępowania, skarżący wnosi o dopuszczenie tych dowodów, jako uzupełniających w ramach postępowania przed Sądem na podstawie art. 106 § 3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Skarżąca stwierdziła, iż organ uchybił przepisom art. 7 k.p.a. oraz 77 § 1 k.p.a. - poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego w przedmiotowej sprawie, w tym bezzasadne oddalenie wniosku o odroczenie rozprawy, a tym samym wniosków dowodowych w postaci badań statystycznych oraz raportów na okoliczność powszechnej znajomości znaku towarowego "V." w niebieskim opakowaniu. Ponadto skarżąca zarzuciła uchybienie art. 9 k.p.a. - poprzez nie udzielenie stronie skarżącej informacji faktycznej i prawnej w zakresie konieczności uzupełnienia materiału dowodowego w niniejszej sprawie, przez co strona poniosła ujemne skutki nie wyjaśnienia okoliczności niniejszej sprawy w postaci niekorzystnego dla niej rozstrzygnięcia. Ustosunkowując się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego skarżąca stwierdziła, iż naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 24 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych polegało na przyjęciu, iż skarżącemu nie przysługuje ochrona ze znaku towarowego powszechnie znanego w Polsce. Z kolei naruszenie art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. polegało na przyjęciu, iż pomiędzy znakiem zarejestrowanym K. ([...]) oraz znakami zarejestrowanymi "V." ([...] oraz [...]) nie zachodzi podobieństwo wprowadzające w błąd co do pochodzenia towarów, zaś naruszenie art. 8 pkt 1 i 2 cyt. ustawy – na niezastosowaniu tych przepisów. W uzasadnieniu pełnomocnik skarżącej spółki podniósł m.in., iż intensywnie niebieskie tło, charakterystyczny wizerunek kucharza w połączeniu z kompozycją warzyw, dodaną w 1993 r., oraz charakterystyczną kolorystyką i czcionką napisów na opakowaniu nie są zwykłym odwzorowaniem zawartości opakowania, czy też przeznaczenia produktu, ale tworzą oryginalną całość, decydującą o sile wyróżniającej niebieskiego opakowania "V.", a tym samym o powszechnej znajomości tego opakowania jako znaku towarowego. Zdaniem strony skarżącej nie ulega wątpliwości, iż przy ocenie, czy dany znak towarowy ma charakter notoryjny, poza procentową rozpoznawalnością znaku oraz jego zdolnością wyróżniającą, należy brać również pod uwagę dodatkowe kryteria, takie jak: częstotliwość reklam i poniesione na nie wydatki, ocenę odbiorców co do jakości towarów oznakowanych takim znakiem, dane dotyczące ilości towarów produkowanych lub sprzedawanych w związku ze znakiem oraz naśladownictwo znaku przez innych producentów. Strona wskazała, iż prawie wszystkie elementy graficzne znaku towarowego w postaci kompozycji niebieskiego opakowania "V.", tworzące jego jednolitą i charakterystyczną całość (tj. 1. niebieski kolor, 2. postać kucharza, 3. kompozycja warzywna, 4. białe litery oznaczenia produktu, 5. układ graficzny znaku), zostały przejęte i przedstawione w kompozycji zaskarżonego znaku towarowego K. nr [...]. Zdaniem strony - wbrew twierdzeniom uczestnika, jak również wbrew stanowisku Urzędu Patentowego RP, podobieństwa kompozycji spornych znaków towarowych nie można rozpatrywać w płaszczyźnie różnic detali. Wszystkie elementy tych znaków są bowiem nierozerwalnie ze sobą związane, a zasadne wnioski w przedmiocie wspomnianego podobieństwa można formułować wyłącznie w odniesieniu do kompozycji znaków towarowych jako całości. W tym stanie rzeczy nie mogą decydować o braku podobieństwa detale rysunku obrazków w treści obu znaków towarowych, na co wskazuje uczestnik w piśmie z dnia 20 grudnia 2000 r. Powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 marca 2002, sygn. II SA 2778/01, strona skarżąca wskazała, iż badając podobieństwo oznaczeń należy uwzględnić ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcy, dla którego decydujące znaczenie mają zbiorcze elementy porównywanych oznaczeń. Należy pamiętać, iż odbiorca kieruje się przy wyborze towaru jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczeń, z pominięciem odrębnych rozbieżności. W ocenie strony przeciętny konsument z reguły postrzega znak jako pewną całość, nie zwracając uwagi na szczegóły, które je różnią. Trzeba przy tym uwzględniać, że konsument nie zawsze ma możność bezpośredniego porównania znaków, przez co zdany jest na niepełny obraz, jaki pozostał mu w pamięci. Według skarżącej oceny podobieństwa porównywanych znaków towarowych oraz oceny ich odbioru przez konsumentów należy dokonywać w odniesieniu do grafiki opakowań, w których te znaki zostały wykorzystane; tj. kompozycji niebieskiego opakowania "V." (zakwalifikowanego jako znak powszechnie znany) oraz kompozycji niebieskiego opakowania K. niemalże w całości tożsamego z zaskarżonym znakiem towarowym nr [...]. Zdaniem strony skarżącej przy ocenie niebezpieczeństwa konfuzji należy wziąć pod uwagę towary, których znaki towarowe są porównywane, a mianowicie przyprawy do potraw. Są to towary powszechnego, codziennego użytku o krótkotrwałym okresie użytkowania. Przy zakupie tego rodzaju towarów odbiorca najczęściej nie analizuje bliżej znaku i wobec tego może być stosunkowo łatwo wprowadzony w błąd co do pochodzenia towarów. Poza tym towary te są sprzedawane w tych samych punktach sprzedaży. Zdaniem strony celowe zbliżenie przez producenta K. znaku towarowego do istniejącego na rynku znaku V., rozumiane w kategorii złej wiary, stanowi dodatkowa okoliczność potwierdzająca istnienie niebezpieczeństwa kontuzji. Strona skarżąca podtrzymała zarzut naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych, twierdząc, iż pomiędzy znakiem zarejestrowanym K. ([...]) oraz znakami zarejestrowanymi V. ([...] oraz [...]) zachodzi podobieństwo wprowadzające w błąd co do pochodzenia towarów. Zdaniem strony od 30 lat towary skarżącego są kojarzone z postacią kucharza, która to postać została zarejestrowana jako znak towarowy już w roku 1974 r. Charakterystyczna grafika kucharza z wąsami, w białej czapie, z apaszką, wykonującego specyficzny gest ręką jest od lat utożsamiana z marką skarżącego oraz właśnie z produktem "V.". Strona podtrzymała ponadto zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. - poprzez jego niezastosowanie, podnosząc, iż bezspornym jest, że rejestracja spornego znaku K. sprzeczna jest z zasadami współżycia społecznego, albowiem zmierza do wykorzystania renomy cudzego znaku, bądź stanowi zagrożenie dla tej renomy. Wprowadzenie na rynek produktu K. w opakowaniu podobnym do ugruntowanego w odbiorze konsumenta opakowania przyprawy V., jest jednym z elementów całej strategii marketingowej [...], noszącej znamiona naśladownictwa zmierzającego do wykorzystania renomy marki wypromowanej przez skarżącego - dla ułatwienia zbytu produktu K.. W ocenie strony skarżącej rejestracja spornego znaku towarowego K. narusza także prawa majątkowe skarżącego, co wypełnia przesłanki art. 8 ust. 2 Ustawy o znakach towarowych. Rejestracja znaku K. i wprowadzenie tego znaku do obrotu na opakowaniach przyprawy – zdaniem strony - osłabiło zdolność odróżniającą korzystającego z pierwszeństwa powszechnie znanego znaku towarowego "V." i spowodowało erozję renomy oznaczenia skarżącego. W piśmie procesowym wniesionym do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w dniu 24 stycznia 2006 r. pełnomocnik skarżącej spółki wniósł o dopuszczenie kolejnych dowodów w postaci kopii reklam zawartych w magazynach wydawanych w okresie przed datą rejestracji znaku towarowego K. nr [...]– na okoliczność powszechnej znajomości znaku towarowego w postaci niebieskiego opakowania "V.". W piśmie procesowym z dnia 3 marca 2006 r. uczestnik postępowania - R. L. – Przedsiębiorstwo [...] z siedzibą w J., ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. stwierdził, iż żaden ze wskazanych przez skarżącą spółkę znaków towarowych w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego nie mógłby zostać pomylony z rozpatrywanym słowno-graficznym znakiem K. [...], podnosząc m.in., że postać kucharza w znaku towarowym przeznaczonym do oznaczania przypraw nie może być uznana za element wyróżniający tego rodzaju znaku. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. uczestnik stwierdził, iż niebieskie opakowanie skarżącego i rozpatrywany znak towarowy K. [...] nie są podobne w stopniu powodującym niebezpieczeństwo wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towarów. Ponadto uczestnik stwierdził, iż elementy opakowania skarżącej spółki (rysunek kucharza, rysunek bukietu warzyw i niebieski kolor tła opakowania) nie mają zdolności odróżniającej. Kombinacja tych elementów nie jest również charakterystyczna dla opakowania skarżącego, albowiem – zdaniem uczestnika - jest powszechnie używana w obrocie i nie ma zdolności odróżniającej jako całość (kombinacja różnych elementów). W konsekwencji uczestnik postępowania uznał, iż brak zdolności odróżniającej wskazywanych przez skarżącego poszczególnych składników opakowania wyłącza niebezpieczeństwo wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów (przypraw), albowiem zdolność odróżniająca jest zawsze konieczną przesłanką powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Powołując się na poglądy R. Skubisza, uczestnik postępowania stwierdził, że jeżeli określone składniki nie mają zdolności odróżniającej, to nie mogą również być przypisywane określonemu przedsiębiorstwu i tym samym używanie elementów zbieżnych, nie może być podstawą do zarzutu niebezpieczeństwa wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do pochodzenia towarów. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych, uczestnik postępowania powołał się m.in. na wyrok Sądu Okręgowego w G. z dnia [...] marca 2005 r., sygn. akt [...] oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w K. z dnia [...] marca 2006 r. i stwierdził, iż wobec prawomocnego rozstrzygnięcia przez sądy obu instancji, że zarzuty skarżącej spółki dotyczące naruszenia przez uczestnika postępowania zasad uczciwej konkurencji są bezpodstawne – zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 cyt. ustawy nie może zostać uzasadniony. Uczestnik postępowania uznał również za bezpodstawne zarzuty naruszenia art. 7, art. 9 i art. 77 k.p.a., uznając, iż organ w sposób wyczerpujący wyjaśnił sprawę, gromadząc prawidłowo materiał dowodowy. Na rozprawie w dniu 10 marca 2006 r. pełnomocnik skarżącej spółki, powołując się m.in. na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko – wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP. Pełnomocnik uczestnika postępowania, składając do akt sprawy pisemne wystąpienie w formie załącznika do protokołu rozprawy z dnia 10 marca 2006 r. wraz z m.in. opinią prawną sporządzoną przez pracowników Instytutu Prawa Własności Intelektualnej Uniwersytetu [...] w sprawie prowadzonej przed Sądem Okręgowym w G., sygn. akt [...], podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko, wnosząc o oddalenie skargi jako niezasadnej. W wyniku rozpatrzenia wniosku skarżącej spółki o dopuszczenie dowodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał na rozprawie w dniu 10 marca 2006 r. postanowienie, na podstawie którego oddalił wniosek strony o dopuszczenie dowodów wskazanych w pismach procesowych z dnia 16 stycznia 2006 r. oraz 24 stycznia 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Przedmiotem rozpoznania jest odwołanie od decyzji Urzędu Patentowego RP w sprawie o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego wniesione w dniu 25 września 2000 r. do Komisji Odwoławczej przy Urzędzie Patentowym RP. Do czasu wejścia w życie ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2001 r. Nr 49, poz. 508 ze zm.) odwołania od decyzji Urzędu Patentowego RP w sprawach o unieważnienie prawa z rejestracji znaków towarowych rozpatrywane były w Komisji Odwoławczej przy Urzędzie Patentowym RP (art. 50 ustawy o znakach towarowych). Zgodnie z art. 318 ust. 2 ustawy – Prawo własności przemysłowej, która weszła w życie w dniu 22 sierpnia 2001 r., sprawy rozpatrywane według dotychczasowych przepisów w Komisji Odwoławczej zostały przekazane Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu. Przekazanie sprawy do rozpatrzenia przez NSA ma m.in. ten skutek, że zgodnie z przepisami określającymi jego właściwość, obowiązującymi przed 1 stycznia 2004 r., oraz stosownie do art. 317 ustawy – Prawo własności przemysłowej, odwołanie potraktowane zostało jako skarga do sądu administracyjnego. Ustawa – Prawo własności przemysłowej w art. 315 ust. 3 wyraża zasadę, w myśl której zdolność ochronną znaków towarowych zarejestrowanych lub zgłoszonych do rejestracji przed 22 sierpnia 2001 r. ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów. W związku z tym należało uznać, iż przepisami, stanowiącymi podstawę do oceny zdolności ochronnej znaku towarowego będącego przedmiotem niniejszego postępowania są przepisy ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. W świetle przepisu art. 97 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1271 ze zm.) sprawy, w których skargi zostały wniesione do Naczelnego Sądu Administracyjnego przed dniem 1 stycznia 2004 r. i postępowanie nie zostało zakończone, podlegają rozpoznaniu przez właściwe wojewódzkie sądy administracyjne. Skarżący wnieśli skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie w dniu 25 września 2000 r., a więc zgodnie z cytowanym przepisem ustawy sprawa niniejsza podlega rozpoznaniu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). W ocenie Sądu analizując pod tym kątem skargę spółki P. z siedzibą w K., , należy przyjąć, iż zasługuje ona na uwzględnienie. Niemniej na wstępie należy wyraźnie stwierdzić, iż zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2000 r., nr [...], w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa z rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego K. nr [...], nie narusza – zdaniem Sądu – przepisów prawa wyrażonych w art. 9 ust. 1 pkt 1 u.z.t. oraz art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. Zgodnie z przepisem art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o znakach towarowych niedopuszczalna jest rejestracja znaku dla towarów tego samego rodzaju, jeżeli jest podobny w takim stopniu do znaku towarowego zarejestrowanego na rzecz innego przedsiębiorstwa, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. W świetle omawianego przepisu niedopuszczalna jest rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Problem podobieństwa towarów stanowi kwestię wstępną rozstrzyganą przed badaniem podobieństwa oznaczeń. Następną kwestią, którą Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania jest kwestia podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń. Organ w tym aspekcie zobowiązany był uwzględnić ogólne wrażenie, jakie oba porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę, a następnie porównać je w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej. Niemniej dokonując powyższych ustaleń organ nie może nie wziąć pod uwagę - przy ocenie obydwu oznaczeń - siły oddziaływania znaku towarowego na przeciętnego odbiorcę, mając na uwadze to, że im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy, tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obydwu znaków towarowych (tak również: R. Skubisz /w:/ "Prawo znaków towarowych. Komentarz.", Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997 r., s. 91). W niniejsze sprawie, biorąc pod uwagę porównywane zarejestrowane znaki towarowe skarżącej spółki ([...] i [...]) i sporny znak towarowy uczestnika postępowania ([...]), należy zauważyć, iż jednorodzajowość towarów występuje jedynie w porównaniu ze znakiem graficznym nr [...]. Niemniej niezależnie od faktu związanego z brakiem jednorodzajowości towarów, należy przyjąć, iż znaki [...] i [...] są ewidentnie odmienne zarówno wizualnie, jak i fonetycznie. Natomiast, oczywistym jest, iż sam fakt jednorodzajowości towarów nie stanowi jeszcze podstawy do stwierdzenia, że przy rejestracji nastąpiło naruszenie przepisu art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy. Niezbędnym bowiem jest jeszcze stwierdzenie, że znaki są podobne w taki sposób, że mogą wprowadzić w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Zdaniem Sądu taka sytuacja nie występuje przy porównywanych znakach - graficznym według rejestracji nr [...] i słowno-graficznym z napisem K. według rejestracji nr [...]. Analizując przede wszystkim zbieżny element obu znaków - postać kucharza - daje się zauważyć takie różnice, jak: inne ujęcie kucharza, zbliżenie jedynie głowy i dłoni oraz palców w charakterystycznym geście wobec pokazanej górnej części postaci kucharza z naręczem warzyw, przy czym znak nr [...] wykonany jest jako rysunek czarno-biały, podczas gdy znak nr [...] jest barwną fotografią o bogatej kolorystyce. Ponadto, dla tego rodzaju towarów jakim są przyprawy sama postać kucharza jest elementem typowym, bo kojarzącym się z osobą kucharza, która te przyprawy używa, natomiast sam sposób pokazania tej postaci może dopiero stanowić element wyróżniający, a w tym konkretnym przypadku obie postaci są zdecydowanie różne. Również, jeśli chodzi o zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. trzeba wyraźnie wskazać, że działający w sprawie rzecznik patentowy - pełnomocnik skarżącej spółki we wniosku o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego w wyniku rejestracji znaku towarowego słowno-graficznego K. nr [...], a następnie w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym RP (rozprawa z dnia [...] maja 2000 r.) zarzucił przedmiotowej rejestracji, iż narusza ona wyłącznie postanowienia przepisu art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych, wyraźnie wskazując na rozprawie przed Sądem, iż zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t., jako podstawa prawna wniosku o unieważnienie kwestionowanego znaku towarowego [...], został zgłoszony dopiero w odwołaniu (skardze) od decyzji organu. W konsekwencji organ administracji rozpatrzył sprawę w zakresie żądania wnioskodawcy wydając zaskarżoną decyzję na podstawie powołanych przepisów art. 9 ust. 1 cyt. ustawy. Zarzut naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. pojawił się dopiero na etapie odwołania (skargi) od decyzji Urzędu Patentowego RP, wykraczając de facto poza granice zarówno wcześniejszego wniosku strony o unieważnienie oraz powołanej w toku postępowania podstawy prawnej, jak również poza granice rozstrzygnięcia. Z tej przyczyny należy – zdaniem Sądu - podnieść, iż rygory procedury administracyjnej obowiązujące w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym RP oznaczają, iż organ ten orzekając w sprawach o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego, które wszczynane jest tylko na wniosek (art. 30 ustawy o znakach towarowych), jest związany granicami wniosku, czyli orzeka w zakresie żądania wnioskodawcy. Zakres postępowania, które w sprawach o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego może być wszczęte tylko na wniosek, jest wyznaczony przez zakres żądania wnioskodawcy. Zasada ta w omawianym postępowaniu jest tym istotniejsza, że ma ono charakter sporny, a więc cechuje się jednak pewną kontradyktoryjnością. To strony toczą spór, przytaczając argumenty na poparcie swego stanowiska, a zakres żądania wnioskodawcy wyznacza zakres sprawy. Wykraczanie poza zakres żądania wnioskodawcy w sprawie o unieważnienie prawa z rejestracji narusza interes uprawnionego z rejestracji, albowiem rozszerzanie podstawy prawnej w toku postępowania powoduje, iż uprawniony z rejestracji zostaje pozbawiony możliwości wypowiedzenia się co do zgłoszonych żądań przed wydaniem decyzji. W przedmiotowym postępowaniu "opiekuńcza" ingerencja organów administracji publicznej nie może służyć realizacji interesu publicznego i nie powinna ona być stosowana w sprawach o unieważnienie prawa z rejestracji znaku towarowego, w których z natury rzeczy taka "opieka" nie jest wnioskodawcy potrzebna (tak również: /w:/ wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2001 r., sygn. akt II SA 3446/01, ONSA z 2003 r., nr 1, poz. 27). Powyższe stanowisko NSA w Warszawie, które przyjęło się w praktyce orzeczniczej sądów administracyjnych, w tym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, znalazło również odzwierciedlenie w przepisach obecnie obowiązującej ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, która w art. 255 ust. 4 stanowi, iż Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie należy wziąć pod uwagę, iż w szczególnym postępowaniu administracyjnym, jakim jest postępowanie sporne przez Urzędem Patentowym RP, ingerencja organu administracji, czy też pomoc jednej ze stron, winna być ograniczona do niezbędnego minimum. Jakkolwiek art. 9 k.p.a. obliguje organy administracji do "wyczerpującego informowania stron", jest pewna granica realizacji tego obowiązku (tak również: NSA w Warszawie /w:/ wyroku z dnia 28 kwietnia 1998 r., sygn. akt I SA 1697/97). W niniejszej sprawie skarżąca jest osobą prawną, która korzystała w postępowaniu przed organem z pomocy prawnej fachowego pełnomocnika, tj. rzecznika patentowego, a więc organ nie był zobowiązany ex officio do wskazywania stronie - możliwych teoretycznie -innych, niż np. art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 u.z.t., podstaw materialnoprawnych uzasadniających ewentualne unieważnienie spornego oznaczenia słowno-graficznego. Mając powyższe na względzie należy – zdaniem Sądu – uznać, iż organ administracji, ograniczając się do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy wyłącznie w świetle przesłanek wskazanych w powołanym przez stronę skarżącą przepisie art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 u.z.t., nie dopuścił się obrazy zarówno przepisów cyt. ustawy z 1985 r., jak również norm procedury administracyjnej, regulujących postępowanie sporne w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Trudno bowiem zarzucić organowi, iż ex officio nie rozpatrzył sprawy w trybie spornym opierając się na niewskazanym przez stronę przepisie art. 8 pkt 1 i 2 u.z.t. W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrując legalność zaskarżonej decyzji, wydanej w trybie postępowania spornego, również zobowiązany jest uwzględnić powyższą zasadę i ograniczyć się do zbadania, czy organ rozstrzygając sprawę nie uchybił normom wskazanym w art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 u.z.t. Nie oznacza to oczywiście, iż w toku ponownego postępowania organ nie będzie zobowiązany rozpatrzyć sprawy również w kontekście zarzutu naruszenia art. 8 pkt 1 i 2 cyt. ustawy z 1985 r. Pomimo dostrzeżonej niezasadności zarzutów strony skarżącej dotyczących art. 9 ust. 1 pkt 1 i art. 8 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych, Sąd uznał jednak, iż Urząd Patentowy RP odmawiając w dniu [...] maja 2000 r. unieważnienia przedmiotowego prawa z rejestracji udzielonego na znak towarowy K. nr [...], dopuścił się - mogących mieć istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy - naruszeń przepisów postępowania, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. Naruszenie to polegało na obrazie zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa i stosowanego przez nie prawa, poprzez niewyjaśnienie przez organ w sposób wszechstronny istotnych okoliczności sprawy, w tym bezzasadne – zdaniem Sądu – niedopuszczenie w toku postępowania spornego wniosków dowodowych na okoliczność powszechnej znajomości znaku towarowego "V." w niebieskim opakowaniu, co w konsekwencji mogło w istotny sposób wpłynąć na nieprawidłowe zastosowanie w sprawie normy prawa materialnego wyrażonej w art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych. W ocenie Sądu Urząd Patentowy nieprawidłowo oddalił wniosek o odroczenie rozprawy w celu przeprowadzenia dowodów z badań ankietowych na okoliczność udziału w rynku opakowań skarżącej spółki P. w kolorze niebieskim, która to okoliczność miała kluczowe znaczenie dla oceny powszechnej znajomości znaku towarowego "V." w niebieskim opakowaniu, co stanowi przesłankę ochrony z art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych. Z akt sprawy wynika, iż Urząd Patentowy RP bezpodstawnie przyjął, iż badania, na które powoływała się w toku postępowania spornego strona skarżąca, dotyczyły stanu na dzień wydania decyzji, podczas gdy w rzeczywistości pełnomocnik skarżącej spółki zamierzał przedstawić raporty w przedmiocie znajomości przyprawy "V." w spornym opakowaniu, wykonane w połowie lat 90-tych, tj. w czasie, gdy nastąpiło zgłoszenie kwestionowanego znaku towarowego K. [...]. W ocenie Sądu wyjaśnienie stanu faktycznego w zakresie powszechnej znajomości znaku towarowego "V." pozwoliłoby na prawidłową subsumcję tego stanu faktycznego do wskazanej wyżej normy i tym samym trafną ocenę materialnoprawną niniejszej sprawy. Ponadto należy przyjąć, że niezasadne jest stanowisko organu, jakoby na odmowę przyznania przez Urząd Patentowy RP ochrony z art. 9 ust. 1 pkt 2 ustawy o znakach towarowych mógł wpłynąć fakt, iż skarżący nie sprecyzował postaci znaku, która jego zdaniem jest powszechnie znaną. W tej sytuacji należy zgodzić się ze skarżącą spółką i uznać, że w świetle zasady prawdy obiektywnej obowiązek przeprowadzenia całego postępowania co do wszystkich istotnych okoliczności spoczywa na organie i nie może być przerzucony na stronę. Ciężar dowodu na mocy art. 77 k.p.a. obciąża organ administracyjny. Jeżeli strona przedstawi niepełny materiał dowodowy, organ ma obowiązek z własnej inicjatywy go uzupełnić. Jeżeli zatem organ uważał, iż postać znaku towarowego nie została przez skarżącego sprecyzowana, winien – pomimo specyfiki postępowania spornego (vide: kontradyktoryjność postępowania) - podjąć stosowne dążenia, celem wyjaśnienia tych wątpliwości. Podobne stanowisko należy wyrazić, jeśli chodzi o stwierdzenie Urzędu Patentowego RP, iż skarżący nie wykazał, że to on pierwszy wprowadził na rynek opakowania do przypraw z niebieskim tłem. W tym przypadku obowiązek zbadania pierwszeństwa stosowania znaku towarowego, jako przesłanki ochrony z art. 9 ust. 1 ustawy o znakach towarowych, również ciążył - w świetle art. 7 oraz 77 k.p.a. - na organie administracji. Biorąc pod uwagę powyższe należy uznać, iż organ wydając obie decyzje nie rozważył prawidłowo całego materiału dowodowego i nie dokonał wszechstronnej oceny wszystkich istotnych okoliczności. W postępowaniu administracyjnym wydanie prawidłowej decyzji w każdym przypadku powinno poprzedzać dokładne ustalenie stanu faktycznego istotnego w sprawie, stosownie do art. 7 i 77 k.p.a. Zgodnie zaś z przepisem art. 107 § 3 k.p.a. decyzja powinna być należycie uzasadniona z podaniem m.in. dowodów, na podstawie których określone fakty organ orzekający przyjął za udowodnione oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówiono wiarygodności i mocy dowodowej. Niewyjaśnienie wszystkich okoliczności mających istotne znaczenie w sprawie oraz nieuzasadnienie decyzji w sposób właściwy narusza podstawowe zasady postępowania administracyjnego i stanowi podstawę do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji (tak również: Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie /w:/ wyroku z dnia 26 maja 1998 r., sygn. akt II SA 420/98, nie publik.). Niewątpliwie zaniechanie przez organ administracji publicznej podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, zwłaszcza gdy strona powołuje się na określone i ważne dla niej okoliczności, jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, skutkującym wadliwość decyzji (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 marca 1981 r., sygn. akt SA 234/81, ONSA z 1981, Nr 1, poz. 23). Poprzez zaniechanie wyjaśnienia kwestii podnoszonych przez stronę skarżącą w zakresie powszechności znaku towarowego w postaci opakowania przyprawy "V." z niebieskim tłem, Urząd Patentowy RP uniemożliwił sądowi administracyjnemu przeprowadzenie prawidłowej i pełnej kontroli legalności zaskarżonej decyzji z dnia [...] maja 2000 r. pod kątem przesłanek wskazanych w art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t. W konsekwencji należy przyjąć, iż ustosunkowując się do zarzutu naruszenia powyższego przepisu w sposób wadliwy, a do tego bardzo pobieżny i ogólny, Urząd Patentowy RP dopuścił się naruszenia zasady zaufania obywateli do organów państwa wyrażonej w art. 8 k.p.a. Z zasady wyrażonej w tym przepisie wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 7 grudnia 1984 r., sygn. akt III SA 729/84, ONSA 1984, nr 2, poz. 117, podkreślił, że w celu realizacji tej zasady konieczne jest przede wszystkim ścisłe przestrzeganie prawa, zwłaszcza w zakresie dokładnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, konkretnego ustosunkowania się do żądań i twierdzeń stron oraz uwzględniania w decyzji zarówno interesu społecznego, jak i słusznego interesu obywateli, przy założeniu, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa. Zdaniem Sądu zasadom takim nie odpowiada takie prowadzenie postępowania administracyjnego, w którym występują sprzeczne interesy stron, gdy organy prowadzące postępowanie, bez wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, uwzględniają tylko jeden z wchodzących w grę interesów, nie ustosunkowując się do zgłaszanych w toku postępowania twierdzeń i wniosków strony skarżącej. Ponadto w ocenie Sądu spełnienie normy wynikającej z przepisu art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody. W ocenie Sądu w toku ponownego rozpatrywania sprawy Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie również do przestrzegania wspomnianej zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa, a więc zmuszony będzie ponownie dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy, konkretnie ustosunkowując się do żądań i twierdzeń strony skarżącej oraz uwzględniając w decyzji zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Innymi słowy organ administracji obowiązany jest w sposób wyczerpujący zebrać i ocenić ponownie cały materiał dowodowy (art. 7, art.77 § 1 i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie według wymagań określonych w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., w taki sposób, aby umożliwić sądowi administracyjnemu dokonanie prawidłowej i pełnej oceny legalności wydanej przez organ decyzji nie tylko pod względem proceduralnym, ale również materialnoprawnym. W toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie ponownie ocenić powszechną znajomość w Polsce znaku towarowego skarżącej spółki, uwzględniając przedłożone materiały dowodowe zgłoszone na etapie postępowania sądowoadministracyjnego (vide: pisma procesowe z dnia 16 i 24 stycznia 2006 r. oraz z dnia 10 marca 2006 r.) oraz ewentualnie uzupełnione o nowe w toku ponownego postępowania spornego, a następnie zbadać, czy zarejestrowany na rzecz R. L. - Przedsiębiorstwo [...] z siedzibą w J., znak towarowy słowno-graficzny K. [...] jest podobny w takim stopniu do powszechnie znanego znaku skarżącej spółki, że w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego mógłby wprowadzać w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów (art. 9 ust. 1 pkt 2 u.z.t.). Dokonując tej oceny organ zobowiązany będzie wziąć pod uwagę, iż podobieństwo znaków należy oceniać z uwzględnieniem zasad przyjętych zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie sądów, w tym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Według Sądu Urząd Patentowy RP przy ocenie podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń zobowiązany będzie uwzględnić fakt, iż dokonując powyższych ustaleń organ nie może nie wziąć pod uwagę siły oddziaływania znaku towarowego na przeciętnego odbiorcę, mając na uwadze to, że im większa zdolność odróżniania (pierwotna lub wtórna), im bardziej znany znak towarowy, tym większy zakres ochrony i tym łatwiej przyjąć, że zachodzi podobieństwo obydwu znaków towarowych (tak również: R. Skubisz /w:/ "Prawo znaków towarowych. Komentarz.", Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997 r., s. 91). Niemniej należy również pamiętać, o tym, iż jeżeli w znaku towarowym występują jednocześnie elementy mocne, mające silną zdolność odróżniającą i elementy słabe, nie posiadające żadnej zdolności odróżniającej, to o mylącym podobieństwie decydować będą ewentualne zbieżności elementów mocnych, nie zaś tych, które w istocie do odróżniania się nie nadają. Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie ponadto do zwrócenia uwagi na fakt, iż zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przy ocenie, czy podobieństwo między oznaczanymi przez obydwa znaki towarami stanowić może wystarczającą przesłankę dla stwierdzenia niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, należy uwzględnić siłę oddziaływania znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem, w szczególności stopień jego znajomości (wyrok ETS z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97 Canon Kabushiki Kaisha v. Metro-Goldwyn-Mayer Inc., ECR 1998 I-5507). W ocenie Sądu warto także zauważyć, iż ETS wielokrotnie stwierdzał w swym orzecznictwie, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im większą zdolność odróżniającą posiada znak z wcześniejszym pierwszeństwem oraz bardziej podobne są towary lub usługi opatrzone porównywanymi znakami. Ustalając zdolność odróżniającą znaku i oceniając tym samym, czy ma on szczególną zdolność odróżniającą, należy przeprowadzić całościową ocenę jego mniejszej lub większej zdolności do identyfikowania towarów lub usług, dla których został on zarejestrowany. Dokonując tej oceny należy – zdaniem ETS – wziąć pod uwagę wszelkie istotne warunki, a w szczególności cechy samego znaku towarowego, włączając w to fakt posiadania lub nie elementu opisowego towarów lub usług przez znak (tak m.in. /w:/ wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r. w sprawie C-342/97 Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH v. Klijsen Handel BV (ECR 1999 I-3819). Należy również wziąć pod uwagę, iż znaki, które mają silną zdolność odróżniającą, w szczególności z powodu ich renomy, korzystają z szerszego zakresu ochrony, niż znaki o słabszej zdolności odróżniającej (vide: wyrok ETS z dnia 22 czerwca 2000 r. w sprawie C-425/98 Marca Mode CV v. Adidas AG and Adidas Benelux BV, ECR 2000 I-4861, a także w/w wyrok w sprawie C-39/97 Canon). Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie pamiętać należy także, iż całościowa ocena podobieństwa znaków na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej musi być oparta na całościowym oddziaływaniu tych znaków, przy uwzględnieniu, w szczególności, ich odróżniających i dominujących elementów (vide: wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r. w sprawie C-251/95, SABEL BV v. Puma AG, Rudolf Dassler Sport). Tak więc dokonując oceny ryzyka wprowadzania w błąd po stronie opinii publicznej, zawsze musi być ono oceniane całościowo, biorąc pod uwagę wszelkie właściwe dla danej sprawy okoliczności. Ogólna i całościowa analiza ryzyka wprowadzenia w błąd uwarunkowana jest szeregiem współzależności występujących pomiędzy wszystkimi elementami, które należy wziąć pod uwagę w danej sprawie. Według Sądu warto przy tym zauważyć, iż oceniając niebezpieczeństwo pomyłki należy wziąć pod uwagę, że ogromna ilość różnorodnych towarów i usług na rynku wymusza na konsumentach i odbiorcach należytą uwagę przy ich wyborze. Jeśli chodzi o model przeciętnego odbiorcy ukształtowany w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości – należy wskazać, iż w orzeczeniu z dnia 22 czerwca 1999 r., C – 342/97 Lloyd/Klijsen, jak również w orzeczeniu z dnia 16 lipca 1998 r., C – 210/96 Gut Springenheide i Tusky, ETS stwierdził, iż dla celów całościowej oceny niebezpieczeństwa konfuzji przeciętny konsument określonego rodzaju dóbr jest postrzegany jako osoba należycie dobrze poinformowana, należycie uważna i ostrożna. Jednocześnie podkreślił, że poziom spostrzegawczości przeciętnego konsumenta może się różnić w zależności od rodzaju towarów lub usług. W tej sytuacji – zdaniem Sądu – należy przyjąć, iż Urząd Patentowy RP w toku ponownego rozpatrywania sprawy, o ile dojdzie do przekonania, że skarżąca spółka może wywodzić swoją ochronę z powszechnej znajomości znaku towarowego w postaci niebieskiego opakowania przyprawy "V.", powinien rozważyć, jaki jest stopień uwagi przy zakupie przypraw i jaka jest specyfika obrotu takimi produktami, a także zobowiązany będzie rozważyć, jak na ryzyko wprowadzenia w błąd może wpłynąć zdolność odróżniająca (siła oddziaływania) przeciwstawionego znaku w stosunku do spornego znaku towarowego [...], przy tak ukształtowanym w orzecznictwie wspólnotowym modelu przeciętnego odbiorcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązany jest ponadto wyjaśnić, iż oddalając na rozprawie w dniu 10 marca 2006 r. wnioski dowodowe skarżącej spółki, złożone w toku postępowania sądowoadministracyjnego, działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym to przepisem sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Należy zwrócić uwagę, iż postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Jeżeli zachodzi potrzeba dokonania ustaleń, które mają służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu, sąd powinien uchylić zaskarżoną decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić (tak również: B. Dauter /w:/ B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Zakamycze, 2005, s. 257 i powołany tam wyrok NSA z dnia 7 lutego 2001 r., sygn. akt V SA 671/00). Biorąc powyższe pod uwagę Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stwierdzając, iż uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu, Sąd oparł się na dyspozycji przepisu art. 152 p.p.s.a. Zasądzając zwrot uiszczonego wpisu sądowego oraz poniesionych przez stronę skarżącą kosztów zastępstwa procesowego, w tym kosztów opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł na podstawie przepisu art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło