III SA/Gd 683/06

WyrokWSA w Gdańsku2007-02-14

Skład orzekający: Alina Dominiak, Felicja Kajut, Elżbieta Kowalik-Grzanka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej prawidłowo oceniły materiał dowodowy i opinie lekarskie w sprawie o stwierdzenie choroby zawodowej, uwzględniając wszystkie okoliczności faktyczne i prawne?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji naruszyły prawo w sposób istotny, nie wyjaśniając należycie stanu faktycznego sprawy. Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na lakonicznych opiniach lekarskich, nie uwzględniając w wystarczającym stopniu pozostałego materiału dowodowego, w tym dokumentacji medycznej przedstawionej przez skarżącą, oraz nie przeprowadzając wyczerpującego postępowania dowodowego zgodnie z zasadami k.p.a.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia u F. K.-P. choroby zawodowej – zespołu cieśni nadgarstka. Organ I instancji odmówił stwierdzenia choroby, wskazując na brak zawodowej etiologii schorzenia, mimo rozpoznania zespołu cieśni nadgarstka u skarżącej. Organ II instancji utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, opierając się na opiniach lekarskich, które wykluczały związek schorzenia z pracą. Skarżąca zarzucała organom nieuwzględnienie jej twierdzeń, niepełną dokumentację i błędną ocenę etiologii choroby. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał skargę za zasadną.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 4 października 2006 r. oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Sanitarnego z dnia 18 kwietnia 2005 r.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak Sędziowie: WSA Felicja Kajut WSA Elżbieta Kowalik-Grzanka (spr.) Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Hanna Tarnawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 lutego 2007 r. sprawy ze skargi F. K.-P. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego [...] z dnia 4 października 2006 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję [...] Powiatowego Inspektora Sanitarnego [...] z dnia 18 kwietnia 2005 r. nr [...]. Decyzją z dnia 18 kwietnia 2005 r. nr [...] [...] Inspektor Sanitarny [...], działając na podstawie art. 104 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego oraz art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej nie stwierdził u F. K. – P. choroby zawodowej wymienionej pod poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych określonych w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, tj. przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Uzasadniając swoje stanowisko organ I instancji wskazał, iż badana w toku kariery zawodowej pracowała jako asystent analityki medycznej, technik medyczny oraz asystent. Do jej obowiązków zawodowych należało m.in. prowadzenie diagnostyki mikroskopowej; praca ta związana zaś była z długotrwałym ręcznym regulowaniem i nastawianiem śrub mikroskopów. Nadto badana w latach [...], pracując w Wojewódzkiej Przychodni Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych w G. codziennie wykonywała do 200 badań analitycznych, polegających na ręcznym mieszaniu zawartości próbek z materiałem diagnozowanym oraz obsłudze pipet półautomatycznych. Dolegliwości bólowe okolicy nadgarstków oraz parestezje i osłabienie siły mięśniowej obu rąk w/w zgłaszała od 1997 r.; w 2000 r. rozpoznano u niej obustronny zespół cieśni nadgarstka. Z kolei w lutym 2003 r. pacjentka z podejrzeniem przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego o etiologii zawodowej skierowana została do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. Po wykonaniu badań specjalistycznych rozpoznano u w/w obustronny zespół cieśni nadgarstka, wykluczając jednakże zawodową etiologię przedmiotowego schorzenia. Sposób wykonywania czynności manualnych w trakcie pracy nie stwarzał bowiem warunków sprzyjających uciskowi nerwów pośrodkowych w kanale nadgarstków. Powyższa diagnoza została następnie podtrzymana przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi. Stąd też w reasumpcji należało wydać orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania u F.K. – P. choroby zawodowej. W odwołaniu od w/w decyzji F. K. – P. podniosła, iż w zaskarżonej decyzji, którą otrzymała po upływie roku i dwóch tygodni od otrzymania orzeczenia lekarskiego II instancji przedstawiono sposób wykonywania czynności zawodowych, przy których szczególnie były obciążone stawy nadgarstkowe i dłonie; nadto dotychczasowe badania lekarskie potwierdziły neuropatię o typie zespołu cieśni nadgarstka z większym nasileniem zmian po stronie prawej. W tym stanie odmowa uznania choroby zawodowej jest niezasadna. Organ nie wziął bowiem pod uwagę twierdzeń odwołującej zawartych w odwołaniu od orzeczenia lekarskiego I instancji; nadto nie uwzględniono wniosków z badań przeprowadzonych w dniach 25 października 2001 r. oraz 16 stycznia 2003 r. Co równie ważne, w okresie pomiędzy wskazanymi badaniami rozpoznane u odwołującej schorzenie nie pogłębiło się, ustały bowiem czynniki powodujące okaleczenie obydwu stawów nadgarstkowych. W następstwie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 16 lutego 2006 r., wydanego w sprawie o sygnaturze III SA/Gd 492/05, mocą którego uchylono postanowienie [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od w/w decyzji organu I instancji, decyzją z dnia 4 października 2006 r. nr [...] [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. i art. 5 pkt 4a ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej zaskarżoną decyzję organu I instancji utrzymał w mocy. W uzasadnieniu wydanej decyzji organ odwoławczy podniósł, iż karta oceny narażenia zawodowego została sporządzona przez jednostkę upoważnioną. Wynika z niej, iż w/w 40 lat pracowała w różnych zakładach służby zdrowia. W trakcie zatrudnienia ręcznie regulowała śruby mikroskopu oraz wykonywała badania biochemiczne, przy użyciu pipet półautomatycznych. Obie jednostki orzecznicze rozpoznały u odwołującej obustronny zespół cieśni nadgarstka i osteoporozę. Jednakże sposób wykonywania przez pacjentkę pracy laboratoryjnej nie upoważniał do rozpoznania zawodowej etiologii przedmiotowego schorzenia. Fakt bowiem występowania zaawansowanego procesu osteoporozy sugeruje przeważającą rolę czynników pozazawodowych w powstaniu zespołu cieśni nadgarstków. Z kolei zmniejszenie dolegliwości u F. K. – P. tłumaczyć może fakt, iż nie pracuje ona zawodowo. W tym też stanie, w świetle dwóch całkowicie zgodnych orzeczeń jednostek lekarskich, które nie znalazły związku przyczynowego pomiędzy wykonywaną pracą a rozpoznanym schorzeniem, organ II instancji nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji i zaskarżone rozstrzygnięcie utrzymał w mocy. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku F.K. – P. podniosła, iż decyzje organu I i II instancji opierają się na niepełnej dokumentacji, pominięto bowiem stanowiska dwóch neurologów kierujących skarżącą na specjalistyczne badanie do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy, którzy wskazywali, iż praca zawodowa znacznie obciążając dłonie przyczyniła się do rozwoju zespołu cieśni nadgarstka. Nadto skarżąca wskazała, iż organy orzekające w sprawie bezpodstawnie przyjęły jakoby obustronny zespół cieśni nadgarstka spowodowała osteoporoza i zmiany hormonalne, w następstwie wykonanych badań stwierdzono bowiem u skarżącej jedynie osteopenię na pograniczu osteoporozy. Organy bez wdawania się w merytoryczną ocenę uznały zaś, iż stwierdzona choroba nie jest wynikiem wykonywanej pracy. W ocenie skarżącej, która w szczegółowy sposób zobrazowała pracę stawów nadgarstkowych, w sprawie nie wzięto pod uwagę tego, iż diagnozowanie preparatów zajmowało dziennie ponad 6 godzin, użytkowane mikroskopy były zaś stare i wysłużone. W trakcie pracy należało dokręcone śruby uruchamiać, lewą ręką regulowano makro i mikrośrubę a prawą ręką przesuwano stolik z preparatem w różnych kierunkach tak aby obejrzeć cały preparat. Co równie ważne, w pracowni podstawowym narzędziem była pipeta półautomatyczna, podstawową częścią składową pipety była zaś mocna sprężyna zasysająca pobierany materiał do końcówki w dole pipety. Z kolei każde badanie biochemiczne wymagało dokładnego wymieszania obiema rękami dla prawidłowego przebiegu reakcji. W świetle powyższego oczywistym jest, iż wyłącznie rodzaj wykonywanej pracy spowodował warunki sprzyjające uciskowi nerwów pośrodkowych w kanałach obu nadgarstków i potwierdził etiologię zawodową schorzenia skarżącej. W piśmie z dnia 31 stycznia 2007 r., stanowiącym uzupełnienie skargi F.K. – P. podniosła, iż w orzeczeniu Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. pominięto stosowne konsultacje - ortopedyczną i neurologiczną, w których rozpoznano odpowiednio "zespół cieśni nadgarstka, obustronny" oraz "zmiany przeciążeniowe w stawach promieniowo – nadgarstkowych obu dłoni, więcej po stronie lewej oraz umiarkowanego stopnia osteoporoza obu dłoni". Nadto lekarz orzecznik pominął sporządzoną przez Specjalistyczną Przychodnię Lekarską "A" w G. kartę oceny narażenia zawodowego z dnia 21 maja 2003 r. Dokument ten pominięto pomimo tego, iż podkreśla się w nim pracę obu rąk oraz kolorymetryczną metodę badań; w karcie podaje się również siedzącą, wymuszoną pozycję ciała podczas wykonywania czynności zawodowych. Z kolei karta oceny narażenia zawodowego z dnia 16 listopada 2004 r. jest w istocie ogólnikowa i powierzchowna, nie wyczerpuje bowiem wszystkich zawartych w niej punktów, pomijając m.in. zatrudnienie w latach 1989 – 2000. W odpowiedzi na skargę [...] Wojewódzki Inspektor Sanitarny [...] wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy sąd administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną lub inne rozstrzygnięcie z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa, w tym aktów organów jednostek samorządu terytorialnego, z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tych aktów. Sąd administracyjny nie ocenia przy tym rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, bądź też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy, kierując się zasadami współżycia społecznego. Z kolei postępowanie przed sądami administracyjnymi prowadzone jest w oparciu o przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1270 ze zm.) W myśl art. 134 § w/w ustawy sąd rozstrzyga w granicach sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zgodnie zaś z art. 135 § 1 przedmiotowego aktu normatywnego sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Wskazać należy, iż przedmiotem postępowania sądowoadministracyjnego w niniejszej sprawie jest ocena zgodności z prawem rozstrzygnięcia [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego [...], utrzymującego w mocy decyzję [...] Inspektora Sanitarnego [...] o braku podstaw do stwierdzenia u F. K. – P. choroby zawodowej wymienionej w poz. 20.1 wykazu chorób zawodowych, określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania, podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, tj. zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Dogłębna analiza całokształtu stanu faktycznego sprawy oraz obowiązujący w dacie wydania zaskarżonego aktu stan normatywny prowadzi do wniosku, iż skarga zasługuje na uwzględnienie. Zarówno bowiem decyzja organu I instancji jak i decyzja organu odwoławczego naruszają prawo w sposób nakazujący ich wyeliminowanie z obrotu prawnego. Na wstępie niniejszych rozważań podnieść należy, iż w świetle postanowień § 1 i § 2 ust. 1 cytowanego rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. W judykaturze przyjmuje się (por. w tej materii m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1998 r., III RN 36/98, publ. OSNP 1999/6/192 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1998 r., I SA 786/98, baza Lex nr 45 835), że definicja prawna choroby zawodowej składa się z dwóch elementów, z których jeden jest formalnie wskazany w określonym wykazie, a drugi dotyczy określonego związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy. Nadto w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmowany jest powszechnie pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 marca 2000, I SA 2334/99, z dnia 8 listopada 2000 r., I SA 664/00, z dnia 11 grudnia 2001 r., I SA 746/99 – nie publ., z dnia 24 lutego 1998 r., I SA 1520/97, publ. ONSA 1998/4/150). Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie przyjmuje, iż bez orzeczenia lekarskiego (opinii) bądź sprzecznie z nim organ nie może dokonać rozpoznania choroby. Tym samym oznacza to, iż ustalenie jednego z ważnych elementów zaliczenia schorzenia do choroby zawodowej uzależnione jest od treści specjalistycznego orzeczenia lekarskiego poprzedzającego merytoryczne rozstrzygnięcie i wydawanego w świetle § 6 ust. 1 cytowanego rozporządzenia na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Takie stanowisko zostało przedstawione m.in. w uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r. (OPS 3/02, publ. ONSA 2003/1/4). Jest ono w pełni aktualne mając na uwadze okoliczność, iż w dniu 3 września 2002 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, zastępujące mający za przedmiot tę samą materię akt normatywny z 1983 r. Co warte podkreślenia, wykaz chorób zawodowych, stanowiący załącznik do w/w rozporządzenia i zawierający dwadzieścia sześć pozycji, określa w pełni zamknięty katalog chorób zawodowych. Oznacza to, iż za chorobę zawodową może zostać uznana wyłącznie choroba wymieniona w wykazie, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Tym samym konsekwentnie należałoby przyjąć, iż zachorowanie na chorobę, nawet w wyniku wykonywania pracy w warunkach szkodliwych dla zdrowia, która nie została ujęta w obowiązującym wykazie, nie daje podstaw do wydania przez właściwego inspektora decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej. Powyższe konstatacje nie zmieniają jednak zasadniczej kwestii, iż w sprawach chorób zawodowych orzeczenia wydawane są przez właściwe organy administracji publicznej. To organ administracyjny zobligowany jest bowiem stosować postanowienia kodeksu postępowania administracyjnego ze wszystkimi konsekwencjami chyba, że powołane wyżej rozporządzenie zawiera regulacje odmienne. Zwrócić należy m.in. uwagę, iż w świetle § 8 ust. 1 w/w aktu normatywnego właściwy funkcjonalnie organ wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie oceny narażenia zawodowego pracownika oraz materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w stosownym orzeczeniu lekarskim. Zgodnie zaś z art. 7 k.p.a., w którym wyrażono zasadę prawdy obiektywnej, w toku postępowania organy administracji podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy. Z kolei w świetle art. 77 § 1 w/w aktu prawnego organ jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Wyrażona w powyższych przepisach zasada jest jedną z naczelnych zasad postępowania administracyjnego, a wyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą stanowi przesłankę warunkującą trafne zastosowanie przepisu prawa materialnego. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 października 1984 r. (II SA 1205/84, publ. ONSA 1984/2/98) obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego ciąży na organie prowadzącym postępowanie administracyjne. Nie oznacza to, że strona jest całkowicie zwolniona od współudziału w realizacji tego obowiązku, zwłaszcza iż nieudowodnienie określonej okoliczności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. Jak podkreślono organ administracji jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Rozumieć przez to należy uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych lub potencjalnie możliwych do przeprowadzenia w postępowaniu, jak również uwzględnienie wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla oceny ich mocy oraz wiarygodności. Równocześnie organ administracji winien przeprowadzać dowody w sposób uwzględniający kanony wyrażone na gruncie k.p.a. Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, iż w prowadzonym postępowaniu dopuszczono się błędów proceduralnych, które mogły mieć istotny wpływ na wydane rozstrzygnięcia merytoryczne. Zwrócić należy w pierwszej kolejności uwagę, iż w aktach administracyjnych brak jest karty oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej, sporządzonej według wzoru określonego w załączniku nr 4 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 1 sierpnia 2002 r. w sprawie sposobu dokumentowania chorób zawodowych i skutków tych chorób (Dz. U. nr 132, poz. 1121), a poprzedzającej wydanie opinii przez jednostkę orzeczniczą I stopnia. Zgodnie zaś z § 6 ust. 1 w/w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. stosowne orzeczenie lekarskie wydawane jest m.in. w oparciu o ocenę narażenia zawodowego. W aktach niniejszej sprawy znajdują się jedynie skierowania na badania w celu rozpoznania choroby zawodowej oraz karta oceny narażenia zawodowego z dnia 16 listopada 2004 r. (z kolei orzeczenie lekarskie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. datowane jest na dzień 31 maja 2003 r., a decyzja organu I instancji wydana została w dniu 18 kwietnia 2005 r.). Z dokumentów dołączonych przez skarżącą do pisma z dnia 31 stycznia 2007 r. wynika zaś, iż stosowna karta narażenia dowodowego została nadesłana do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. w dniu 21 maja 2003 r. (vide: prezentata na dokumencie). Po wtóre, decyzje organów inspekcji sanitarnej opierają się generalnie na orzeczeniach lekarskich Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. oraz Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi bez rozważenia okoliczności wynikających z pozostałego materiału dowodowego. Analiza przedmiotowych dokumentów prowadzi jednakże do konstatacji, iż tezy postawione w ich uzasadnieniach, a dotyczące etiologii stwierdzonego schorzenia, nie zostały poparte w świetle materiału dowodowego sprawy stosowną, rozbudowaną argumentacją. Orzeczenie lekarskie mające być podstawą rozstrzygnięcia szczególnie w sprawach spornych i wątpliwych, musi zaś nosić cechy opinii biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Stąd też nie może ograniczać się do lakonicznych stwierdzeń, ale powinno być wszechstronnie uzasadnione i wyjaśniać wątpliwości w sposób przekonujący i dostępny dla stron, organu prowadzącego postępowanie oraz sądu administracyjnego. Należy uznać, iż opinie znajdujące się w aktach sprawy ograniczają się do lakonicznych konkluzji. W sposób nie przekonywujący przyjęto bowiem, iż "sposób wykonywanych czynności manualnych oburęcznie w trakcie pracy nie stworzył warunków sprzyjających uciskowi nerwu pośrodkowego w kanale nadgarstków; natomiast symetryczność zmian chorobowych z towarzyszącym zaawansowanym procesem osteoporozy obu dłoni sugeruje przeważającą rolę czynników pozazawodowych - w tym hormonalnych- w jego powstaniu (orzeczenie lekarskie Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G.). Nadto jednostka orzecznicza II stopnia w wydanej opinii stwierdza m.in., iż "analiza sposobu wykonywania przez pacjentkę pracy laboratoryjnej nie upoważnia do rozpoznania zawodowej etiologii powyższego schorzenia". Co istotne w świetle pisma skarżącej z dnia 31 stycznia 2007 r. stanowiącego uzupełnienie wniesionej skargi, przedstawiona przez skarżącą dokumentacja medyczna była w posiadaniu Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G.. Z treści wydanego przez tę jednostkę orzeczenia nie wynika jednak aby w jakikolwiek sposób odniesiono się do zawartych w niej wskazań. De facto uzasadnienie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, oprócz elementów stanu faktycznego, zawiera się w dwóch zdaniach bez dogłębnego wskazania podstaw i motywów takiego a nie innego rozpoznania. W ocenie Sądu opierając się na w/w orzeczeniach lekarskich nie można bezspornie stwierdzić, że schorzenie, na które cierpi skarżąca nie jest chorobą zawodową. Zebrane w sprawie dowody (m.in. dokumentacja z badań przewodnictwa nerwowego, skierowania na badania specjalistyczne) jak i charakterystyka wykonywanej przez skarżącą pracy, która została przez nią przedstawiona nie zostały w żaden sposób ocenione. Faktu, iż skarżąca cierpi na obustronny zespół cieśni w obrębie nadgarstka nikt nie kwestionuje. Tym samym przedmiot dogłębnego postępowania dowodowego stanowić winna etiologia choroby figurującej w normatywnym wykazie chorób zawodowych. W świetle orzecznictwa sądowoadministracyjnego oczywistym jest, iż bez opinii lekarskich bądź sprzecznie z tymi opiniami organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Nie oznacza to jednak zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania dogłębnej oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. Organ nie może bowiem oprzeć swego rozstrzygnięcia w sprawie na opinii lekarskiej o lakonicznej treści, nie zawierającej przekonywającego i należytego uzasadnienia, zawierającej zwroty nieostre bądź sprzecznej z przepisami obowiązującego prawa. Z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika, iż dopiero organ inspekcji sanitarnej II instancji w następstwie odwołania od decyzji organu I instancji powziął uzasadnione wątpliwości co do treści orzeczenia lekarskiego i zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi o wydanie opinii uzupełniającej (pismo z dnia 1 czerwca 2006 r.). W odpowiedzi wskazana jednostka lekarska stosownej opinii uzupełniającej nie nadesłała. Za taką bowiem nie sposób uznać lakonicznego w treści pisma, ograniczającego się do potwierdzenia opinii z dnia 31 marca 2004 r. W żaden sposób nie odniesiono się do obszernych zarzutów skarżącej zawartych w odwołaniu od decyzji organu inspekcji sanitarnej I instancji, mimo, iż ze stosownym wnioskiem w tej materii zwrócił się organ odwoławczy. Nadto nie uwzględniono oczywistego faktu, iż od wydania pierwotnej opinii upłynął okres dwóch i pół roku. Ten czasokres bez wątpienia nie jest bez znaczenia patrząc przez pryzmat charakteru schorzenia rozpoznanego u skarżącej. W ocenie Sądu, mając na uwadze wydane orzeczenia lekarskie organy winny były ponownie wezwać biegłych lekarzy do uzupełnienia opinii w kierunku wskazanym bądź z urzędu zasięgnąć opinii innej placówki naukowej służby zdrowia z zakreśleniem jej okoliczności, jakie winny być w opinii ustalone. Organy tymczasem poprzestały na zaakceptowaniu zawartych w opiniach konkluzji bez zestawienia ich z argumentacją podnoszoną przez skarżącą jak i pozostałym materiałem dowodowym, zwłaszcza konsultacjami lekarskimi. Stąd też nie można uznać, mając na uwadze dyspozycję art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., iż organy w sposób wyczerpujący rozpatrzyły cały materiał dowodowy i oceniły czy dane okoliczności zostały udowodnione. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż treść pkt 14 karty oceny narażenia zawodowego z 2003 r., dotyczącego sposobu wykonywania pracy znacząco odbiega od treści kart z dnia 16 listopada 2004 r. jak i 26 września 2006 r. Opis najwcześniejszy jest bowiem bardziej szczegółowy i dogłębniej oddaje charakterystykę i sposób wykonywania pracy przez skarżącą. Z kolei karty z lat 2004 i 2006 mówią jedynie o wykonywaniu około 200 badań biochemicznych dziennie, ręcznym mieszaniu zawartości próbek z materiałem diagnozowanym i obsługą pipet półautomatycznych. Okoliczności te nie zostały przez organy w stosownym czasie zweryfikowane, a nie można uznać, iż w sposób kompleksowy w kartach z lat 2004 i 2006 oddano rodzaj, zakres i stopień obciążenia czynnościami, które mogły powodować nadmierne obciążenie. Nie bez znaczenia jest również podnoszony przez skarżącą fakt, iż w karcie z 16 listopada 2004 r. jako okres narażenia zawodowego podano 16 lat (1973 – 1989); tymczasem skarżąca od 1989 do 2000 r. pracowała jako starszy asystent w SPZOZ Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej "A" w G. Ta kwestia również nie została przez organy orzekające w jakikolwiek sposób zweryfikowana. W identyczny sposób organy podeszły do kwestii dotyczącej stwierdzonej u skarżącej osteoporozy jako czynnika sugerującego przeważającą rolę czynników pozazawodowych w powstaniu zespołu cieśni nadgarstka. Na marginesie, mając na uwadze dyspozycję art. 12 § 1 k.p.a. statuującego zasadę szybkości i prostoty postępowania Sąd zwraca uwagę, iż postępowanie przed organem I instancji było prowadzone w sposób nadmiernie przewlekły. Postępowanie wszczęto bowiem w lutym 2003 r., orzeczenie Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, wydane w następstwie odwołania od orzeczenia Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. z dnia 31 maja 2003 r., datowane jest na dzień 31 marca 2004 r. Z kolei decyzja organu I instancji wydana została dopiero w dniu 18 kwietnia 2005 r. Uznając w reasumpcji, iż sprawa nie została należycie wyjaśniona do ostatecznego rozstrzygnięcia, co stanowi naruszenie art. 7 i 77 § 1 i 80 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 135 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku. Wobec uchylenia rozstrzygnięcia odmawiającego stwierdzenia choroby zawodowej przepis art. 152 w/w ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie miał zastosowania. Orzekając w sprawie ponownie organ powinien oprzeć swoje rozstrzygnięcie na orzeczeniach i opiniach lekarskich wyczerpująco uzasadnionych, w których ostateczne wnioski stanowią logiczną konkluzję tych uzasadnień. Jednocześnie należy w sposób prawidłowy przeprowadzić kompleksowe postępowanie dowodowe, uwzględniając naczelne zasady postępowania administracyjnego jak i wskazane wyżej kanony postępowania dowodowego.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło