II OSK 733/08

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-09-16

Skład orzekający: Roman Hauser, Ludwik Żukowski, Teresa Kobylecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy grunty powstałe w wyniku odsypisk na podstawie § 47 ustawy wodnej z 1875 r. mogą zostać uznane za wspólnotę gruntową w rozumieniu ustawy z dnia 29 czerwca 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych, jeśli stanowiły własność prywatną właścicieli gruntów nadbrzeżnych?
Ratio decidendi
Grunty powstałe w wyniku odsypisk na podstawie § 47 ustawy wodnej z 1875 r., które na mocy tego przepisu stały się własnością prywatną właścicieli gruntów nadbrzeżnych, nie mogą być uznane za wspólnotę gruntową w rozumieniu ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych. Ustawa ta wymaga, aby grunty stanowiły 'dobro gromadzkie (gminne)' przeznaczone do wspólnego korzystania, a prywatna własność wyklucza taki charakter.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy uznania byłej parceli gruntowej za wspólnotę gruntową. Wnioskodawcy domagali się uznania parceli za wspólnotę gruntową, powołując się na jej historyczne użytkowanie jako pastwiska i wpisy w księgach wieczystych. Organy administracji, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, odmówiły uznania, wskazując na brak wystarczających dowodów na powstanie wspólnoty gruntowej oraz na prywatny charakter własności gruntów powstałych w wyniku regulacji rzeki na podstawie ustawy wodnej z 1875 r. Skarżący kasacyjnie zarzucał błędną wykładnię przepisów prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Roman Hauser Sędziowie Sędzia NSA Ludwik Żukowski ( spr. ) Sędzia NSA Teresa Kobylecka Protokolant Elżbieta Maik po rozpoznaniu w dniu 16 września 2008 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej W. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 22 marca 2007 r. sygn. akt II SA/Rz 2/06 w sprawie ze skargi W. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy uznania nieruchomości za grunt wspólnoty oddala skargę kasacyjną. II OSK 733/08 U z a s a d n i e n i e Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie (zwany dalej WSA, Sądem pierwszej instancji lub Sądem) wyrokiem z dnia 22 marca 2007r., sygn. akt II SA/Rz 2/06, oddalił skargę wniesioną przez W. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T. (dalej SKO) z dnia [...], nr [...], utrzymującą w mocy decyzję Starosty S. z dnia [...] Nr [...], o odmowie uznania za grunty wspólnoty gruntowej byłej parceli gruntowej [...] w obr. [...] miasta S. W. o łącznej powierzchni [...] ha. Zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku główne motywy rozstrzygnięcia Sądu były następujące: w dniu [...] wszczęte zostało przed Kierownikiem Urzędu Rejonowego w S. W. postępowanie administracyjne z wniosku: F. K., F. D. oraz J. K. określających się jako Zarząd Spółki Wspólnot Gruntowych Wsi P. - [...]. Wymienione osoby domagały się uznania parceli gruntowej [...] pbj. Lwh [...] gm. P. o pow. ok. [...] ha za wspólnotę gruntową. Po rozpoznaniu tego wniosku Kierownik Urzędu Rejonowego w S.W. decyzją z dnia [...] (Nr [...]) orzekł o odmowie uznania byłej parceli gruntowej [...] pbj. Lwh [...] gm. P. o pow. ok. [...] ha za wspólnotę gruntową. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Wojewodę T. decyzją z dnia [...] (Nr [...]). Naczelny Sąd Administracyjny - Ośrodek Zamiejscowy w Rzeszowie (zwany dalej OZ NSA) wyrokiem z dnia 15 października 1996r., sygn. SA/Rz 467/95 uchylił decyzję Wojewody T. z dnia [...] oraz poprzedzającą ją decyzję piewszoinstancyjną; zaskarżone decyzje OZ NSA uznał za przedwczesne z uwagi na istotne braki w postępowaniu wyjaśniającym. W sprawie objętej wskazanymi decyzjami oraz wyrokiem OZ NSA zapadły w obydwu instancjach kolejne decyzje jednakże w konkretnym przypadku podstawowe znaczenie należy przypisać decyzji Starosty S. z dnia [...], nr [...] orzekającej o odmowie uznania za wspólnotę gruntową byłą parcelę nr [...], która według obecnego oznaczenia stanowi działki ewidencyjne o nr [...] i [...] o łącznej powierzchni [...] ha, położone w obrębie [...] miasta S. W.. W uzasadnieniu tej decyzji stwierdzono m.in., iż parcela gruntowa nr [...] została wpisana do księgi gruntowej Lwh [...] na podstawie "Dziennika Ustaw i Rozporządzeń Krajowych Nr 29/1874 z 28 kwietnia1874r." na rzecz miejscowości P.. Według poświadczenia Sądu Rejonowego w N. parcela gruntowa [...] objęta została księgą wieczystą (KW [...]). W tejże księdze wpisano prawo własności na rzecz Skarbu Państwa w miejsce miejscowości P., po przeniesieniu wpisu z księgi gruntowej Lwh [...]. Parcela ta odpowiada obecnym działkom ewidencyjnym nr [...] i [...]. W 1973r., działka o nr [...] o pow. [...] ha została przekazana w użytkowanie wieczyste Wojewódzkiemu Zarządowi Pracowniczych Ogródków Działkowych w R., a następnie oddano ją w użytkowanie wieczyste Polskiemu Związkowi Działkowców. Pozostała część parceli [...] jako działka ewidencyjna [...] o pow. [...] ha stanowi własność Skarbu Państwa i objęta jest wpisem do księgi wieczystej (KW [...]). W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji stwierdził, iż dawna parcela [...] w latach 1960 - 1972 była przez mieszkańców P. użytkowana jako pastwisko. Dowodem na to są ewidencje tzw. spaśnego prowadzone przez Zarząd Gospodarki Terenami w S. W.. Wnioskodawcy nie przedłożyli wykazu osób uprawnionych do korzystania z pastwiska, nigdy też nie urządzono spółki do zarządzania nieruchomością wspólnoty i nie zatwierdzono statutu spółki. Wykazane okoliczności oraz fakt wystąpienia wnioskodawców o uregulowanie sprawy dopiero w 1994r. świadczyło, podług oceny Starosty o tym, iż nigdy nie czuli się oni właścicielami i nigdy też nie władali nieruchomością jako członkowie wspólnoty. Starosta uzasadniając swe rozstrzygnięcie powołał się również na postanowienie Sądu Rejonowego w S. W. z [...] 1978r. sygn. [...] odrzucające pozew F. K. o odszkodowanie za przejęte grunty, w którym nie umieszczono parceli o nr [...]. Pomimo treści ksiąg wieczystych nie udało się ustalić źródła pochodzenia masy majątkowej w skład której weszła sporna parcela. Dowodu w sprawie, oprócz dokumentu z 1910r. nie przedłożyli również wnioskodawcy. Nie można było również w sposób jednoznaczny określić charakteru własności spornych nieruchomości jako tzw. majątku gminnego i dobra gminnego wedle ustawy galicyjskiej z 12 sierpnia 1866r. Biegły geodeta nie był w stanie określić w wyniku synchronizacji gruntów położenia i powierzchni gruntów opisanych w dokumencie z 1910r. Od decyzji Starosty S. wnieśli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T. (SKO): F. K., J. T. i W. G., reprezentując Wspólnotę Gruntową. Odwołujący domagali się wydania decyzji merytorycznej zgodnej z pierwotnym wnioskiem bądź też uchylenia decyzji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia. Według stron postępowania wniosek o uznanie nieruchomości za wspólnotę gruntową spełnia wymogi z art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 29 czerwca 1963r, o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz. U . nr 28, poz. 169, z późn. zm.; zwana dalej ustawą o wspólnotach gruntowych) gdyż działki znajdowały się na obszarze województwa rzeszowskiego, stanowiły dobro gminne i były wspólnie użytkowane. Organ drugiej instancji, po rozpatrzeniu odwołań wymienionych wyżej osób, orzekł decyzją z dnia [...]. (nr [...]) o utrzymaniu w mocy decyzji pierwszoinstancyjnej. W uzasadnieniu opisanej decyzji podkreślono, iż odmówiono uznania zasadności wniosku stron z innych przyczyn niż uczynił to Starosta S. w decyzji z dnia [...], SKO powołując się na treść art. 1 ustawy o wspólnotach gruntowych podniosło, że przy uznaniu oznaczonych gruntów za grunty wspólnoty, należy brać pod uwagę wyłącznie stan prawny, jaki istniał wówczas, gdy ustalenia te powinny być przeprowadzone. SKO wskazało w uzasadnieniu swej decyzji na wytyczne zawarte w wyroku OZ NSA z dnia 15 października 1996r., SA/Rz 467/95. Należało zatem w sprawie ustalić źródła pochodzenia masy majątkowej, w skład której wchodzi sporna nieruchomość. O tym, czy można przyjąć fakt istnienia wspólnoty gruntowej przesądzają odpowiednie tytuły własności nieruchomości nie zaś decyzje administracyjne wydane na podstawie art. 8 ust. 1 i 2 ustawy o wspólnotach gruntowych. W tym stanie rzeczy należało przede wszystkim ustalić, jaki stan prawny obowiązywał w zakresie objętym treścią dokumentu z 1910r. przedłożonego przez wnioskodawców celem rozstrzygnięcia, czy istniała wspólna własność (tj. wspólnota gruntowa) czy też nie. Punktem odniesienia powinna być w tym przypadku ustawa wodna z 1875r. opublikowana w Dzienniku Ustaw i Rozporządzeń Krajowych dla Królestwa Galicji i Lodomerii, której tekst pozyskano z Biblioteki Narodowej w Krakowie. Powołując się na § 47 tej ustawy, wskazano, iż grunt uzyskany wskutek budowli regulacyjnych w obrębie regulacyjnym gruntów przypada temu, kto ponosi koszty regulacyjne; musi być jednak odstąpiony właścicielom przyległych na ich żądanie za zwrotem wartości, jeżeli go przedsiębiorstwo nie potrzebuje do lepszego zabezpieczenia i umocnienia brzegu. Dokument, jaki został przedłożony przez wnioskodawców, mający według nich dowodzić powstanie wspólnoty gruntowej, został wydany na podstawie § 47 ustawy wodnej z 1875r.: SKO na podstawie jego treści ustaliło, że powstały w wyniku regulacji rzeki S. grunt był odsypiskiem. Grunt ten nie powstał w wyniku zaistnienia jakiegokolwiek z tytułów określonych w art. 1 ustawy o wspólnotach gruntowych. Opisana decyzja SKO z dnia [...]. została zaskarżona do WSA w Rzeszowie przez: F. K., J. T. oraz W. G.. Zdaniem skarżących decyzja SKO była błędnie uzasadniona. Organ odwoławczy w świetle wskazanych przez wnioskodawców podstaw prawnych powinien uznać wspólnotę gruntową na mocy art. 1 ust. 1 pkt 7 ust. i 2 ustawy wspólnotach gruntowych. Dowodem na ciągłość starań o uznanie wspólnoty gruntowej jest oświadczenie pracownika Zarządu Gospodarki Terenami w Urzędzie Miejskim w S. W., z którego wynika, że już w latach 60 - tych mieszkańcy toczyli spory o uznanie spornych gruntów za wspólnotę. Skargi J. T. oraz F. K. zostały odrzucone przez OZ NSA ze względu na nieuiszczenie przez nich wymaganych wpisów. WSA wyrokiem z dnia 22 marca 2007r., II SA/Rz 2/06 oddalił skargę W. G.. Sąd pierwszej instancji za punkt wyjścia w badaniu legalności decyzji SKO uznał wskazówki zawarte w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego - Ośrodka Zamiejscowego w Rzeszowie (OZ NSA) z dnia 15października 1996r., SA/Rz 467/95 w zw. art. 99 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U . Nr 153, poz.1271 ze zm.). Treść tej regulacji wskazuje, że ocena wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, wydanym przed dniem 1 stycznia 2004r., wiąże w sprawie wojewódzki sąd administracyjny oraz organ, którego działanie lub bezczynność była przedmiotem zaskarżenia. OZ NSA w zawartych w uzasadnieniu wyroku wytycznych dla organów mających ponownie rozpoznać sprawę nakazał zbadać, na jakiej podstawie powstała masa majątkowa stanowiąca mienie w skład, którego wchodzi sporna nieruchomość oraz w jaki sposób nią gospodarowano. Wyjaśnienie powstałych wątpliwości powinno następować poprzez zbadanie treści ksiąg wieczystych, katastru lub innych dokumentów. Wedle oceny Sądu pierwszej instancji orzekające w sprawie organy zebrały wystarczający dostępny materiał dowodowy i dokonały jego prawidłowej oceny zgodnie z zaleceniami zawartymi w wyroku OZ NSA. W szczególności zbadano zasoby archiwalne dotyczące zbioru dokumentów dotyczących parceli gruntowej nr [...], objętej wykazem hipotecznym Lwh [...], ujawniono, że brak jest w nich jakiejkolwiek adnotacji, czy sporna parcela stanowiła dobro gminne czy też mienie gromadzkie. Brak jest też wpisów odnośnie osób uprawnionych do korzystania z tej parceli. Skarżący w toku postępowania podnosili, iż ustalenie granicy nieruchomości, z której mieli korzystać mieszkańcy wsi P. nastąpiło w wyniku regulacji koryta rzeki S.; miał to potwierdzać dokument z 15 września 1910r. W jego treści Starostwo w N. orzekło na podstawie § 47 ustawy wodnej z dnia 14 marca 1875 r. o tym, że odsypiska między szczegółowo wskazanymi granicami miały przypaść na własność właścicielom nadbrzeżnych gruntów. Z opinii uprawnionego geodety wynika, iż nie można określić położenia granic powierzchni oraz numerów parcel opisanych w dokumencie z 15 września 1910r. Nie udało się odnaleźć załącznika do tego dokumentu w postaci planu sytuacyjnego. Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko SKO, iż sposób nabycia gruntów wynikający z § 47 ustawy wodnej z 1875r. wykluczał możliwość uznania, że grunty przyznane mieszkańcom wsi P. na podstawie orzeczenia z 15 września 1910r. stanowiły wspólnotę gruntową. Za fakt niesporny uznano to, iż będąca przedmiotem postępowania nieruchomość była na terenie byłego województwa rzeszowskiego. Sąd pierwszej instancji podkreślił, iż nieruchomość ta była udostępniania jako pastwisko przez zarządzający tą nieruchomością Zarząd Gospodarki Terenami w S. W. WSA kierując się wytycznymi wskazanymi w wyroku NSA OZ w Rzeszowie nie stwierdził, aby sporna nieruchomość miała charakter dobra gminnego, co decydowałoby o uznaniu tej nieruchomości za wspólnotę gruntową. Opisany wyrok WSA z dnia 22 marca 2007 r. został zaskarżony skargą kasacyjną przez pełnomocnika W. G., w której wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do Sądu pierwszej instancji w celu ponownego rozpoznania, a także o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego. Skargę kasacyjną oparto na zarzucie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji: 1) przepisów prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 1 ust. 1 pkt 7 i ust. 2 ustawy wspólnotach gruntowych, polegającego na przyjęciu, że nie zostały spełnione przesłanki określone w tym przepisie do uznania spornej nieruchomości oznaczonej jako parcela gruntowa nr [...] obr [...] (wg obecnego oznaczenia działki ewidencyjne nr [...] i [...]), położonej w S. W. o powierzchni [...] ha za wspólnotę gruntową, tj. na przesłance wynikającej z art. 174 pkt 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; 2) naruszeniu przepisów postępowania tj. art. 106 § 3 i art. 106 § 5 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. w związku z art. 233 kodeksu postępowania cywilnego, polegające na pominięciu dowodów zebranych w sprawie i sprzeczności ustaleń sądu z zebranym materiałem dowodowym, tj. na przesłance wynikającej z art. 174 pkt 2 P.p.s.a . Zarzuty skargi kasacyjnej uzasadniono następująco: według strony skarżącej, art. 1 ust. 1 pkt 7 i ust. 2 ustawy o wspólnotach gruntowych nie uzależnia uznania za wspólnotę gruntową nieruchomości rolnych od sposobu ich nabycia. Dlatego błędne było odwołanie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do § 47 ustawy wodnej z 1875. W dokumencie z dnia 15 września 1910r. wyraźnie stwierdzono, że odsypiska między tymi granicami, a wysokim brzegiem są własnością właścicieli gruntów. To zdanie jednoznacznie wskazuje na prywatną własność gruntów. Dlatego nie jest zrozumiałe stanowisko Sądu, że grunty te nie mogły stanowić wspólnoty gruntowej, jako prywatnej współwłasności. WSA nie odniósł się do dowodów potwierdzających fakt wspólnego użytkowania pastwiska położonego na części gruntów prywatnych. Pominięto też dokument potwierdzający uznanie spornych gruntów za wspólnotę gruntową, jakim jest wpis prawa własności Gminy P. w Lwh [..] gm. P.. Taki sam wpis w Lwh [..] obejmował parcele gruntowe stanowiące wspólnotę leśną. Bezsporność istnienia wspólnoty leśnej oraz gruntów wspólnoty pastwiskowej oznacza, że grunty będące przedmiotem niniejszej sprawy również stanowią wspólnotę gruntową. Zdaniem strony opłacanie spaśnego potwierdza fakt użytkowania nieruchomości jako gruntów wspólnoty. Nawet gdyby przyjąć, że Prezydium Miejskiej Rady Narodowej zarządzało tymi gruntami to czyniło to w imieniu wspólnoty, a nie w imieniu Skarbu Państwa. Sąd pierwszej instancji nie uwzględnił dowodów z pisemnych oświadczeń świadków przesłanych przez wnioskodawców przy piśmie z dnia [..], którzy potwierdzili fakt wspólnego posiadania samoistnego i użytkowania nieruchomości oraz zeznań świadków złożonych do protokołu z rozprawy odbytej w dniu [..]. WSA pominął oświadczenie byłego pracownika Zarządu Gospodarki Terenami w Urzędzie Miejskim w S. W., który stwierdził, że uprawnieni do udziału we wspólnocie gruntowej w latach sześćdziesiątych toczyli spory z władzami administracyjnymi o uznanie spornych gruntów za wspólnotę. Ponadto Sąd nie uwzględnił oświadczenia Starosty z dnia [..], w którym organ przyznaje, iż działki będące przedmiotem postępowania są położone w byłym województwie rzeszowskim i że stanowią dobro gminne. Tym samym potwierdził zaistnienie przesłanki, od której OZ NSA w Rzeszowie uzależnił uznanie spornych nieruchomości za wspólnotę gruntową. WSA nie uwzględnił niezrozumiałej zmiany stanowiska Samorządowego Kolegium Odwoławczego w T., które uznając spełnienie przesłanek warunkujących uznanie nieruchomości za wspólnotę gruntową w decyzji z dnia [..]. nakazało Staroście przystąpić do ustalania wykazu osób uprawnionych do udziału we wspólnocie oraz obszaru gospodarstw przez nich posiadanych i wielkości przysługujących im udziałów. Te fakty i potwierdzające je dowody w sposób wystarczający mają wskazywać na błędną wykładnię art. 1 ust. 1 pkt 7 i ust. 2 ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych. W konkluzji skargi kasacyjnej stwierdzono, że wskazane w jej uzasadnieniu okoliczności potwierdzają naruszenie przez WSA postanowień art. 1 ust 1 pkt 7 i ust. 2 ustawy o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych oraz naruszeniu przepisów postępowania tj. art. 106 § 3 i art. 106 § 5 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z art. 233 k.p.c. przez nieuwzględnienie tych dowodów. Naruszone zostały też przepisy postępowania administracyjnego przez pozbawienie wnioskodawców udziału w czynnościach dowodowych z oględzin spornej nieruchomości oraz sporządzaniu opinii przez biegłego geodetę, które to dowody przywołuje w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku WSA. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do art. 183 § 1 zd. pierwsze ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U . Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a .) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Skarga kasacyjna została sporządzona i wniesiona przez należycie umocowanego pełnomocnika skarżącego w rozumieniu art. 175 § 1 p.p.s.a ., nie było zatem przeszkód formalnych do rozpoznania skargi. Podstawowym zarzutem skargi kasacyjnej był w konkretnym przypadku zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 174 pkt 1 p.p.s.a . Sąd, zdaniem wnoszącego skargę, dopuścił się naruszenia prawa materialnego poprzez przyjęcie błędnej wykładni art. 1 ust. 1 pkt 7 i ust. 2 ustawy z dnia 29 czerwca 1963 r. o zagospodarowaniu wspólnot gruntowych (Dz.U . Nr 28, poz. 169, zwana dalej ustawą o wspólnotach gruntowych). Jako podstawę kasacyjną wskazano również w petitum skargi kasacyjnej podstawę z art. 174 pkt 2 p.p.s.a . tj. naruszenie przez Sąd przepisów postępowania, których uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywody uzasadnienia skargi kasacyjnej zostały skoncentrowane na błędnej wykładni przepisów prawa materialnego zaś ocenie naruszenia przepisów postępowania poświęcono w uzasadnieniu skargi niewiele uwagi, traktując ten zarzut jako pochodny zarzutu podstawowego. Należy podkreślić, iż błąd stanowiący podstawę skargi kasacyjnej musi zawsze dotyczyć sfery prawnej orzeczenia. Błędna wykładnia prawa materialnego wyrażać się może bądź w nieprawidłowym odczytaniu treści prawa. Nieprawidłowe odczytanie treści prawa może polegać na mylnym zrozumieniu treści lub znaczenia przepisu prawnego bądź też na niezrozumieniu intencji ustawodawcy. Drugi człon podstawy kasacyjnej z art.174 pkt 1 p.p.s.a . wskazuje na niewłaściwe zastosowanie prawa materialnego, które polega na, wedle utrwalonego poglądu, na tzw. błędzie w subsumpcji czyli przypisaniu oznaczonego (ustalonego stanu faktycznego) stanowi abstrakcyjnemu, zawartemu w normie prawnej, ściślej w jej hipotezie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej można doszukać się wskazanych modelowych cech pojmowania podstawy skargi kasacyjnej, wynikających z brzmienia art.174 pkt 1 p.p.s.a . wszelako nie zostały one w sposób przekonywujący oraz merytorycznie trafny wywiedzione. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej starano się wykazać, iż treść art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o zagospodarowaniu wspólnot nie uzależnia uznania za wspólnotę gruntową nieruchomości rolnych od sposobu ich nabycia. Uzasadnienie skargi kasacyjnej pomija w tym zakresie wyeksponowany w motywach zaskarżonego wyroku wątek związania Sądu pierwszej instancji oceną prawną zawartą w wyroku z dnia 15 października 1996 r., sygn. akt SA/Rz 467/95, zapadłego w tej samej sprawie w byłym Ośrodku Zamiejscowym Naczelnego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie (OZ NSA). Już z tej przyczyny w jakimś stopniu podstawowy zarzut skargi kasacyjnej jest chybiony bowiem w uzasadnieniu opisanego wyroku OZ NSA wyrażono pogląd przeciwny tezie zawartej w uzasadnieniu kasacyjnej. Oczywiste jest, co podkreślił w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji, związanie tego Sądu oceną prawną wcześniejszego wyroku OZ NSA. Świadomość istnienia opisanych okoliczności nie może pozostać bez wpływu na ocenę zasadności zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej. Pod ogólną nazwą wspólnoty gruntowej, obejmującej najczęściej pastwiska i lasy, ustawa z 1963 r. podciągnęła cały szereg tworów prawnych powstałych głównie w XVII w . (np. nadania lasów górskich), a w XIX w . (wydzielanie wspólnych pastwisk w związku ze zniesieniem serwitutów na dobrach dworskich, dokonywane w połowie XIX w . w związku z uwłaszczeniem włościan). W odróżnieniu od wspólnoty, mienie (zwane też gminnym) należało do gmin jako odrębnych podmiotów praw majątkowych. Mienie to powstawało z różnych tytułów (kupno, darowizna, nadanie), realizowanych najczęściej w XIX w . Przedmiot własności gmin określany był jako majątek gminny lub dobro gminne. Majątek ten przeznaczano na cele ogólne (budynek urzędu gminy, sołtysówka,, grunt szkolny, sady łąki ogrody itp.); wymienione składniki majątkowe wyłączone były z bezpośredniego korzystania mieszkańców wsi. Natomiast w skład dobra gminnego wchodziły nieruchomości przeznaczone do wspólnego użytku (pastwiska, lasy). Mienie jako dobro gminne występowało m. in. na terenie dzisiejszego Woj. Podkarpackiego (dawniej rzeszowskiego, w granicach sprzed reformy podziału terytorialnego z 1975r.). Były to przede wszystkim grunty po gminach jednowioskowych, zniesionych w ramach częściowej reformy ustroju samorządu terytorialnego w 1933 r. Dobra gminne zostały ex lege zaliczone do wspólnot gruntowych na podstawie ustawy z 1963r. (por. J.Rostkowski: Prawo gruntowe w praktyce, Warszawa 1988, s.211 i n.). Zasygnalizowane elementy natury historycznej mają niewątpliwie wpływ na sposób odczytywania regulacji z art. 1 ust. 1 pkt 7 i ust. 2 ustawy, stwarzają znaczący argument do innej wykładni powołanych regulacji niż sugerowana w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Do wykładni historycznej w rozpoznawanej sprawie trafnie uciekał się też Sąd pierwszej instancji, obligowały go zresztą do tego oceny prawne cyt. wcześniej wyroku OZ NSA. Eksponując dalej wątek historyczny sprawy przypomnieć należy, iż dobrem gromadzkim (gminnym), o którym mowa w art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o wspólnotach gruntowych były nieruchomości stanowiące przedmiot wspólnego używania uprawnionych do tego mieszkańców gromady (gminy). Dobro gromadzkie wchodziło w skład mienia komunalnego, lecz stanowiło niecą inną od majątku zakładowego postać mienia gminy. Takie znacznie terminu dobro gromadzkie (gminne) nadawały przepisy ustawy gminnej uchwalonej przez sejm w Galicji w dniu 12 sierpnia 1866r. (zwana dalej ustawą gminną). Przepisy tej ustawy konstruując definicje pojęcia dobro gminne nawiązywały do treści § 288 Patentu cesarskiego z dnia 11 czerwca 1811r., Powszechna Księga Ustaw Cywilnych (ABG, Zb. Ustaw 1811.3.496, Lex Polonica), który wyjaśniał jak należy rozumieć dobro gminy oraz majątek gminy. Według tej regulacji, dobrem gminy były rzeczy, które stosownie do urządzenia kraju, służyły do użycia każdemu członkowi gminy. Natomiast majątkiem gminy były dobra przeznaczone na pokrycie wydatków gminy. Konieczność kierowania się powyższym znaczeniem pojęcia dobro gminne wynikała m.in. z położenia nieruchomości, których dotyczy art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o wspólnotach gruntowych, czyli m. in. nieruchomości na terenach woj. rzeszowskiego obszar woj. rzeszowskiego ( w granicach przed 1975r.) to byłe tereny zaboru austriackiego, na których obowiązywały przepisy austriackiej ustawy gminnej oraz Powszechnej Księgi Ustaw Cywilnych. Nieprzypadkowo ustawodawca użył terminu "dobro gromadzkie" (gminne) w odniesieniu do gruntów położonych na terenach województwa rzeszowskiego. W ten sposób zamierzano uznać za wspólnotę gruntową nieruchomości, które w wyniku określonych zdarzeń prawnych mogły być wspólnie użytkowane przez określony krąg członków wspólnoty gminnej bądź też przez wszystkich mieszkańców gminy. Powyższy wniosek potwierdzają ustalenia doktryny prawa, wedle których koniecznym elementem określenia wspólnoty jest określone w art. 1 ust. 1 ustawy o wspólnotach gruntowych jedno lub kilka ze źródeł ich powstania ( zob. chociażby M. Ptaszyk: Spółki do zagospodarowania wspólnot gruntowych - sytuacja prawna, funkcjonowanie, pespektywy, Kraków 1989r., s. 38). Jako pierwotne źródła powstania wspólnot gruntowych w byłym zaborze austriackim i pruskim, wskazuje się umowy pomiędzy chłopami a ich panami, a także zwyczaje (J. Szachułowicz, Status prawny wspólnot gruntowych, Przegląd Sądowy 2002r., nr 9, s. 65 i 66). Podniesione argumenty natury historycznej i doktrynalnej legły u podstaw określenia istoty wspólnot w art. 1 ustawy o wspólnotach gruntowych. Immanentną cechą wspólnot gruntowych, opierającą się na pojęciu dobra gromadzkiego (gminnego), jest prawo do wspólnego korzystania z masy majątkowej wyodrębnionej na podstawie tytułu prawnego stanowiącego źródło uprawnień mieszkańców gminy. Wobec tego spod regulacji art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o wspólnotach gruntowych, organy kompetentne do rozstrzygania na podstawie art. 8 ust. 1 tej ustawy, powinny wyłączyć grunty stanowiące prawo własności osób prywatnych oraz grunty wchodzące w skład mienia gromadzkiego, czyli mienia gminnego z zastrzeżeniem treści art. 1 ust. 2 ustawy o wspólnotach gruntowych. Powołany przepis określa warunki uznania za wspólnotę gruntową nieruchomości stanowiących mienie gromadzkie. Sąd pierwszej instancji wyraził trafny pogląd, iż ustalenie czy sporna nieruchomość stanowi wspólnotę gruntową zależy od wyjaśnienia tytułu i sposobu powstania masy majątkowej w skład, której wchodzą obecne działki o nr [..] i [..] położone w obr. [..] Miasto S. W.. Należy się zgodzić z poglądem Sądu, iż sporne działki nie mogły stanowić dobra gromadzkiego (gminnego), skoro stanowiły przedmiot prywatnej własności właścicieli nadbrzeżnych gruntów. Za niedopuszczalnością objęcia nieruchomości nr [..] i nr [..], położonych w obr. [..] Miasto S. W., zakresem znaczeniowym terminu dobro gromadzkie (gminne), przemawia powołane przez skarżącego orzeczenie Starosty w N. z dnia 15 września 1910r., znak [..] oraz jego podstawa prawna zawarta w § 47 ustawy wodnej z dnia 14 marca 1875r., (Dz. U . i Rozp. Krajowych dla Królestwa Galicji i Lodomerii. L. 38, zwana dalej ustawą wodną). W powołanym orzeczeniu zawarto następujące zdanie "odsypiska miedzy tymi granicami a wysokim brzegiem są własnością właścicieli nadbrzeżnych gruntów w miarę rozciągłości posiadanych przez tychże gruntów". Z przytoczonego cytatu nie wynika, aby nieruchomości powstałe w wyniku odsypisk stały się dobrem gromadzkim (gminnym), czyli dobrem przeznaczonym do wspólnego korzystania przez mieszkańców. Treść tego orzeczenia daje podstawy do wniosku, że każdemu z właścicieli gruntów nadbrzeżnych przypadł w stosunku do szerokości posiadanych nieruchomości grunt stanowiący przedmiot ich prywatnej własności. Na fakt uzyskania przez właścicieli gruntów nadbrzeżnych odrębnego prawa własności do odsypisk powołuje się także pełnomocnik skarżącego podnosząc w skardze kasacyjnej, iż grunty te stanowiły przedmiot prywatnej własności właścicieli tych gruntów. Strona zaprzeczyła tym samym twierdzeniom o wspólnym charakterze spornych nieruchomości (skarga kasacyjna, strona 3, wers 19 i 20). Za prywatnym a nie gminnym charakterem tych gruntów przemawiał także § 47 ustawy wodnej. Z treści tego przepisu nie można wyprowadzić wniosku, aby grunty w obrębie regulacyjnym odstąpione właścicielom przyległych do rzeki nieruchomości miały stać się dobrem gromadzkim (gminnym). Orzeczenie rozgraniczeniowe nie mogło być uznane za tradycyjne źródło powstania wspólnot gruntowych takie jak umowa, zwyczaj. Skoro art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o wspólnotach gruntowych dla uznania nieruchomości za wspólnotę gruntową posługuje się terminem "dobro gromadzkie (gminne)", to jednocześnie uzależnia zaliczenie nieruchomości do wspólnoty gruntowej od tytułu prawnego stanowiącego źródło prawa własności. Jeżeli z tego tytułu nie wynika, aby nieruchomości stanowiły dobro gromadzkie (gminne), czyli dobro przeznaczone do wspólnego korzystania, to nie można twierdzić o istnieniu wspólnoty gruntowej choćby nieruchomości te były położone na obszarze jednego z byłych województw wymienionych w art. 1 ust. 1 pkt 7 ustawy o wspólnotach gruntowych. Nie jest trafny zarzut o naruszeniu przez Sąd przepisu art. 1 ust. 2 ustawy o wspólnotach gruntowych w sposób opisany w skardze kasacyjnej. Powołany przepis nakazuje stosować przepisy ustawy o wspólnotach gruntowych także do nieruchomości rolnych, leśnych i obszarów wodnych stanowiących mienie gromadzkie w rozumieniu przepisów o zarządzie takim mieniem, jeżeli przed dniem wejścia w życie tej ustawy były faktycznie użytkowane wspólnie przez mieszkańców wsi. Ponieważ art. 1 ust. 2 ustawy o wspólnotach gruntowych nakazuje stosować jej przepisy do mienia gromadzkiego to nie reguluje on tym samym statusu prawnego wspólnot gruntowych. Fakt rozróżniania przez ustawodawcę dobra gromadzkiego (gminnego) i mienia gromadzkiego wynika z początkowych stwierdzeń zawartych w art. 1 ust. 2 ustawy o wspólnotach gruntowych. Różnice te potwierdza też treść przepisu art. 8 ust. 1 powołanej ustawy, który powierza staroście kompetencje do rozstrzygania o tym, które nieruchomości stanowią wspólnotę gruntową a które mienie gromadzkie. Skarżący nie miał podstaw zarzucać Sądowi błędu w wykładni art. 1 ust. 2 ustawy o wspólnotach gruntowych skoro podstawa jego roszczeń oraz uzasadnienie skargi kasacyjnej opiera się wyłącznie na argumentach mających przekonywać do uznania nieruchomości nr [..] i [..] położonych w obr. [..] Miasto S. W. za wspólnotę gruntową. Nie można jednocześnie twierdzić, że sporne nieruchomości stanowiły wspólnotę gruntową oraz mienie gromadzkie. Tak zatem zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 1 ust. 2 ustawy o wspólnotach gruntowych nie został w przekonywujący sposób uzasadniony. Nie jest zrozumiałe twierdzenie zawarte w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, wedle którego argumentem przemawiającym za uznaniem spornych nieruchomości za wspólnotę gruntową jest wpis w Lwk [..] - pgr [..] (k.70). Z wpisu tego wynika, że sporne grunty zapisane były jako własność Gminy P., inne zaś były przedmiotem wspólnoty leśnej i pastwiskowej. Informacje zawarte w uzasadnieniu skargi kasacyjnej dotyczące opłacania m. in. przez korzystających ze spornych nieruchomości tzw. spaśnego zawierają tylko zbiór hipotez, które nie mogą przesądzać o trafności zarzutów skargi jako takich. Sąd istotnie jednoznacznie nie wyjaśnił, jakimi gruntami zarządzający nimi Zarząd Gospodarki Terenami w S. W. dysponował. Z kolei twierdzenie skarżącego, iż zarządzanie takie mogło mieć jedynie charakter wynikający z art. 25 ustawy o zagospodarowaniu wspólnot jest gołosłowne, przepis ten bowiem w aktualnym brzmieniu w żaden sposób nie przystaje do tak sformułowanego poglądu. Zarzuty skargi kasacyjnej objęły również podstawę z art. 174 pkt 2 p.p.s.a ., nie spełniają one jednak niezbędnych wymogów formalnych. Mniejsza już nawet o to, że nie zostały one wyraźnie wyeksponowane w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, zostały rozproszone i nie można tym samym dokonać ich rzetelnej rekonstrukcji. Zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 106 § 3 i 106 § 5 p.p.s.a . nie został poparty zadawalającą argumentacją jurydyczną. Zarzut naruszenia przez Sąd przepisu art. 233 k.p.c. należy uznać jako nieporozumienie. Przypomnieć należy, iż w postępowaniu administracyjnym dowody podlegają swobodnej ocenie (art. 75 § 1 k.p.a . z wyjątkiem określonym w art. 76 k.p.a .). W konkretnym przypadku zasadnicze znaczenie organy przypisywały dostępnym dokumentom urzędowym, objętych reżimem oceny określonym w art. 76 k.p.a . Sąd nie miał tylko prawną możliwość na zasadzie wyjątku od zasady dopuścić na żądanie strony lub z urzędu dowód lub dowody z dokumentów (art.106 § 3 p.p.s.a .). Jak wynika z protokołu rozprawy przed Sądem pierwszej instancji strona skarżąca nie składała wniosków o dopuszczenie dodatkowych dowodów z dokumentów. Naczelny Sąd Administracyjny nie znajduje podstawy do wniosku iżby Sąd pierwszej instancji, działający w granicach swojej kognicji, działając zgodnie z dyspozycją art. 133 § l zd. pierwsze p.p.s.a . dopuścił się błędów w ocenie zebranego materiału dowodowego, a tym samym naruszył przepisy postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a .). Wyłożone względy były podstawą do oddalenia skargi kasacyjnej przez Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie art. 184 w związku z art. 183 § 1 p.p.s.a . oraz art.193 p.p.s.a ., wobec nieustalenia żadnego z przypadków określonych w art. 183 § 2 .p.p.s.a .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło