III SA/Wr 690/06

WyrokWSA we Wrocławiu2007-03-06

Skład orzekający: Bogumiła Kalinowska, Maciej Guziński, Krystyna Anna Stec

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy inspekcji sanitarnej prawidłowo ustaliły brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej u pracownika, mimo istnienia wątpliwości co do narażenia na hałas i udokumentowanych objawów choroby?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy inspekcji sanitarnej nie przeprowadziły należytego postępowania wyjaśniającego w zakresie oceny narażenia zawodowego na hałas. Mimo że jednostki medyczne nie rozpoznały choroby zawodowej, organy administracyjne nie wyjaśniły jednoznacznie rozbieżności między ustaleniami medycznymi a własnymi ustaleniami dotyczącymi warunków pracy, a także nie uwzględniły w pełni dowodów wskazujących na wystąpienie objawów choroby zawodowej w przeszłości.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi M. B. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję o braku podstaw do stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej – obustronnego trwałego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Organy inspekcji sanitarnej oparły swoje stanowisko na orzeczeniach lekarskich wskazujących na brak udokumentowanego narażenia na ponadnormatywny hałas w środowisku pracy oraz na upływ czasu od ustania narażenia. Skarżący zarzucił nieprawidłowe ustalenie stanu faktycznego, wskazując na narażenie na hałas w poprzednich miejscach pracy oraz na fakt, że objawy choroby pojawiły się przed ostatnim zatrudnieniem.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję i określono, że nie może być wykonana.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska Sędziowie Sędzia WSA Maciej Guziński Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (sprawozdawca) Protokolant Jolanta Ryndak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 06 marca 2007 r. sprawy ze skargi M. B. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia 18 października 2006 r. Nr [...] w przedmiocie braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonana. Decyzją z dnia 18.10.2006 r. Nr [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego we W. z dnia 18.10.2006 r. (Nr [...], znak: [...]), o braku podstaw do stwierdzenia u M. B. choroby zawodowej - obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz (poz. 21). W uzasadnieniu swej decyzji organ ustalił, iż M. B., zatrudniony był od 15.08.1968 r. do 28.02.1969 r. jako konstruktor hamulcowy w Polskich Kolejach Państwowych, od 27.09.1969 r. do 26.07.1984 r. jako pilarz, robotnik magazynowy, tokarz, krajacz metalu w Kombinacie A S. A. we W.; od 01.05.1984 r. do 01.03.1993 r. jako mechanik maszyn w Gospodarstwie Rolnym N.; od 01.03.1993 r. do 08.11.2002 r. jako palacz i od 22.12.2002 r. do 09.05.2005 r. jako stolarz - obsługa spajarki okleiny oraz od 10.05.2005 r. jako operator wózka widłowego w Zakładzie Stolarskim B. Spiegiel w D. Organ odwoławczy wskazał ponadto, iż w toku postępowania administracyjnego, M. B. badany był w D. Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we W. Jednostka ta, w orzeczeniu lekarskim Nr [...] z dnia 26 września 2005 r. stwierdziła brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu. W orzeczeniu zaznaczono jednocześnie, iż u badanego rozpoznano: obustronny odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego, lewostronne skrzywienie przegrody nosa dużego stopnia, przewlekły prosty nieżyt gardła oraz przewlekły prosty nieżyt krtani o typie obrzęku Reinckego. Jednocześnie zaznaczono, iż w wywiadzie badany podawał obustronne szumy uszne. W uzasadnieniu orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wskazano, iż uzyskane dane o środowisku pracy w Polskich Kolejach Państwowych, w Kombinacie A S. A. W., w Zakładzie Rolnym w N. oraz w Zakładzie Stolarskim w D., nie potwierdziły narażenia na ponadnormatywny hałas w wymienionych miejscach pracy. Jednocześnie podano, iż zarówno w Gospodarstwie Rolnym w N., jak i A, w okresie zatrudnienia badanego, nie były przeprowadzane pomiary natężenia dźwięku; w odniesieniu do 8 - godzinnego dnia pracy na stanowisku stolarz - obsługa spajarki, nie przekraczały 77 dB. Natomiast na stanowisku palacza (lata pracy: 1993 - 2002) i operatora wózka widłowego (od maja 2005 r.) nie występowało narażenie na hałas. W konkluzji orzeczenia lekarskiego wywodzono, iż pomimo rozpoznania obustronnego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego, stwierdzone u badanego zmiany nie mogą zostać zakwalifikowane jako schorzenie o charakterze zawodowym, bowiem w ostatnim okresie zatrudnienia nie był on narażony na ponadnormatywny hałas w środowisku pracy. Brak jest również udokumentowanego narażenia na hałas z poprzednich okresów i miejsc zatrudnienia. Zaznaczono również, iż nawet gdyby przyjąć, iż w okresie, w którym nie były wykonywane pomiary hałasu, a w którym zgodnie z oświadczeniem badanego ponadnormatywny hałas występował, a więc w latach 1969-1984 i 1984-1993, to okres jaki upłynął od czasu zaprzestania pracy w tym narażeniu - powyżej dwóch lat - nie daje podstaw do uznania zmian w narządzie słuchu za chorobę zawodową. Natomiast z dokumentów zebranych w toku postępowania wynika, iż leczenie zaburzeń słuchu M. B. podjął w 1996 r. Pismem z dnia 29 listopada 2005 r. DWOMP uzupełnił wydane orzeczenie lekarskie, określając, iż ubytek słuchu u badanego wynosi 78,3 dB w uchu lewym i 61,6 dB w uchu prawym. Organ II instancji wskazał ponadto, iż stwierdzenie choroby zawodowej przez organy inspekcji sanitarnej następuje na podstawie orzeczeń jednostek właściwych do rozpoznawania chorób zawodowych, natomiast M. B. w toku postępowania pierwszoinstancyjnego badany był jedynie przez jednostkę diagnostyczną I stopnia. Wobec tego, po dokonaniu oceny mocy dowodowej wydanego orzeczenia lekarskiego, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. skierował M. B. na badania do jednostki orzeczniczej w Ł. Instytut Medycyny Pracy im. Nofera w Ł. wydał w dniu 16 maja 2006 r. orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Stanowisko takie jednostka diagnostyczna oparła na ustaleniu, iż pomimo rozpoznania u badanego obustronnego odbiorczego uszkodzenia słuchu typu ślimakowego, które spełnia warunki wymaganego kryterium do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu, to jednak z powodu braku udokumentowania narażenia na hałas ponadnormatywny w środowisku pracy u badanego choroby zawodowej nie można stwierdzić. W konkluzji orzeczenia zaznaczono, iż - w związku z kwestionowaniem przez M. B. prawdziwości danych dotyczących narażenia na hałas w dwóch ostatnich zakładach pracy - decyzja w sprawie stwierdzenia zawodowego charakteru schorzenia, należy ostatecznie do właściwego Inspektora Sanitarnego. Uwzględniając powyższe orzeczenie, organ drugiej instancji zwrócił się do organu pierwszej instancji, M. B. oraz ostatniego jego pracodawcy z wnioskami o uzupełnienie materiału dowodowego o wskazane przez niego dokumenty i informacje. Po uzyskaniu wnioskowanych dokumentów oraz dokumentacji medycznej dotyczącej schorzenia narządu słuchu u M. B., organ odwoławczy ustalił, iż M. B. był narażony na hałas - czynnik szkodliwy wywołujący chorobę, w latach 1969-1984, w czasie zatrudnienia w A S. A. we W., gdzie poziom hałasu wynosił 80-85 dB, w latach 1984-1993, w Gospodarstwie Rolnym w N., gdzie nie były wykonywane pomiary natężenia hałasu, jednakże według jednorazowego badania z roku 1977, wynika, iż w zakładzie o profilu kuźni hałas przekraczał dopuszczalne normy. Natomiast w momencie zatrudnienia w Zakładzie Stolarskim B w D. (1993 r.) M. B. miał już problemy ze słuchem, zmuszony był bowiem już wówczas korzystać z aparatu słuchowego, natomiast wykonane 12.01.2004 r. pomiary natężenia hałasu na stanowisku stolarza wykazały, iż kształtował się on na poziomie 77 dB. W oparciu o powyższe ustalenia, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wystąpił do jednostki diagnostycznej II stopnia o wydanie opinii uzupełniającej, przesyłając jednocześnie zgromadzony materiał dowodowy. Ustosunkowując się do pisma organu, Instytut Medycyny Pracy w Ł. w dniu 21.08.2006 r. poinformował, iż podtrzymuje wydaną wcześniej opinię o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, uzasadniając swe stanowisko faktem, iż analiza zawodowego narażenia na hałas w miejscach pracy M. B. pozwoliła na ustalenie, iż od 21 lat nie wykonywał on pracy w środowisku o takim natężeniu hałasu, które mogłoby spowodować uszkodzenie narządu słuchu. Wskazano ponadto, iż w świetle badań klinicznych udokumentowano, iż jedynie powtarzające się długotrwale (wielogodzinnie w ciągu zmiany roboczej) przez okres co najmniej 10 lat natężenie dźwięku powyżej 80 dB powoduje trwale uszkodzenie słuchu, które jednak nie osiąga tak znacznych wartości (63,3 dB). Dlatego, pomimo stwierdzenia u badanego obustronnego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego nie można uznać jego związku przyczynowo - skutkowego z warunkami pracy. Opierając się na przedstawionych okolicznościach faktycznych, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we W. wywodził, iż do stwierdzenia choroby zawodowej muszą być spełnione jednocześnie - co wynika z przepisów § 2 ust. 1 i § 5 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania, podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach - dwa warunki: 1) choroba musi być rozpoznana przez upoważnioną do tego placówkę służby zdrowia i znajdować się w wykazie chorób zawodowych; 2) choroba ta musi być wywołana czynnikami szkodliwymi znajdującymi się w środowisku pracy. Organ zaznaczył w związku z tym, iż w przypadku M. B. powyższe warunki nie zostały spełnione, bowiem upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych placówki służby zdrowia, tj. D. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we W. oraz Instytut Medycyny Pracy w Ł. nie rozpoznały u badanego choroby zawodowej narządu słuchu - poz. 21. W konkluzji uzasadnienia organ odwoławczy stwierdził, iż w przedstawionej sytuacji brak było podstaw faktycznych i prawnych do zmiany pierwszoinstancyjnej decyzji. Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem, M. B. skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargę, w której wniósł o ponowne rozpoznanie jego sprawy. W uzasadnieniu skargi wskazał, iż organy inspekcji sanitarnej nieprawidłowo ustaliły, iż od 21 lat nie był narażony w środowisku pracy na ponadnormatywny hałas, tymczasem w latach 1984-1993 podczas pracy w Gospodarstwie Rolnym N. - głównie w kuźni - gdzie nie były wykonywane pomiary, panujący hałas zbliżony był do hałasu, w jakim pracował w A, gdzie jego ponadnormatywny poziom nie był kwestionowany. Zarzucił także, iż niesłusznie ponosi on konsekwencje niedostosowywania się jego poprzednich pracodawców do wymogów higieny pracy i niedokonywania pomiarów środowiska pracy. Skarżący zakwestionował ponadto wiarygodność informacji dostarczonych przez ostatniego pracodawcę. Zaznaczył, iż pracodawca ten rozwiązał z nim umowę o pracę po powzięciu wiadomości o wystąpieniu przez skarżącego do organów sanitarnych o stwierdzenie choroby zawodowej. W skardze podniesiono ponadto, iż kłopoty ze słuchem pojawiły się u niego jeszcze przed rozpoczęciem pracy w Zakładzie Stolarskim B (1993 r.), natomiast w trakcie zatrudnienia, ubytek słuchu jeszcze się powiększył. Wskazał, iż pozostaje pod stałą opieką laryngologiczną od 1996 r. W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy te sprawują wymiar sprawiedliwości, między innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej samej ustawy). Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a."), w tym także na decyzje wydawane przez organy państwowej inspekcji sanitarnej. Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnej uchybiającej prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a.), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. "b"), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. "c"). Godzi się dodatkowo podkreślić, iż - stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. - rozstrzygając w granicach sprawy, sąd nie jest jednak związany zarzutami i wnioskami skargi, ani powołaną w niej podstawą prawną. Uwzględniając przytoczone zasady oceny dokonywanej przez sądy administracyjne, należy stwierdzić, iż skarga zasługiwała na uwzględnienie. Nie budzi wątpliwości, że postępowanie w sprawie rozpoznania choroby zawodowej u M. B. zostało rozpoczęte pod rządami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115). Zatem przepisy zawarte w tym akcie prawnym powinny znaleźć zastosowanie. Według § 2 ust. 1 rozporządzenia z 2002 r., przy zgłaszaniu podejrzenia, rozpoznawaniu i stwierdzaniu chorób zawodowych uwzględnia się choroby ujęte w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Zgodnie z wykazem chorób zawodowych - stanowiącym załącznik do powołanego rozporządzenia - do chorób zawodowych zalicza się między innymi obustronny trwały ubytek słuchu typu ślimakowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz (poz. 21 wykazu). W świetle powyższego, w rozpoznawanej sprawie ustalenia wymagało: czy rozpoznane u skarżącego schorzenie mieści się w wykazie chorób objętych załącznikiem do wskazanego rozporządzenia oraz to, czy choroba spowodowana została działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy. Oceniając działanie czynnika szkodliwego uwzględnić należy przy tym rodzaj, stopień i czas narażenia zawodowego oraz sposób wykonywania pracy (§ 2 ust. 2 rozporządzenia z 2002 r.). Ustalenia stanu faktycznego - w powyższym, istotnym dla sprawy zakresie - poczynione muszą być przy tym zgodnie z przepisami prawa procesowego. Po myśli art. 7 k.p.a., organ orzekający winien podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy. W tym celu, stosownie do wymogów określonych przepisem art. 77 § 1 k.p.a., organ obowiązany jest w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Ocena tak zebranego materiału powinna być dokonana w granicach prawem przewidzianej swobody. Stosownie do art. 80 k.p.a., organ ocenia bowiem na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przy czym, według art. 75 § 1 k.p.a., jako dowód należy dopuścić wszystko co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności, dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny, w tym także dokumenty medyczne i inne dostarczone przez stronę. Zgodnie z § 5 ust. 1 wskazanego rozporządzenia Rady Ministrów z 2002 r., właściwym do orzekania o rozpoznaniu choroby zawodowej lub braku podstaw do jej rozpoznania jest lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do orzekania w zakresie chorób zawodowych, zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3. W szczególności, jak wynika z ust. 2 pkt 1 w § 5, jednostkami orzeczniczymi I stopnia są poradnie i oddziały chorób zawodowych wojewódzkich ośrodków medycyny pracy, zaś według § 5 ust. 3 pkt 1 jednostkami orzeczniczymi II stopnia są poradnie, oddziały i kliniki chorób zawodowych jednostek badawczo-rozwojowych w dziedzinie medycyny pracy. Natomiast zgodnie z § 2 ust. 5 powołanego aktu wykonawczego ocenę narażenia zawodowego przeprowadza: 1. w związku z podejrzeniem choroby zawodowej - lekarz zgłaszający podejrzenie, jeżeli sprawuje profilaktyczną opiekę zdrowotną nad pracownikiem, którego dotyczy podejrzenie; 2. w toku ustalania rozpoznania choroby zawodowej - lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej, o której mowa w § 5 ust. 2 i 3; 3. w toku podejmowania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - państwowy powiatowy inspektor sanitarny. W sprawie rozstrzygniętej przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we W. zaskarżoną decyzją z dnia 18.10.2006 r., stwierdzającą brak podstaw do stwierdzenia u skarżącego uszkodzenia słuchu, powstałego w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, kwestią sporną było przede wszystkim spełnienie przesłanki narażenia zawodowego, a tym samym oceny przyczynienia się warunków pracy w czasie zatrudnienia zainteresowanego, w stopniu, w którym można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że przedmiotowa choroba została spowodowana w związku z pracą wykonywaną przez stronę. W tej materii należy zgodzić się z zarzutami skargi, że w toku postępowania nie ustalono w sprawie należycie stanu faktycznego. Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej zebrały w postępowaniu wyjaśniającym materiał dowodowy, na który składają się w szczególności orzeczenia medyczne dwóch specjalistycznych jednostek (D. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy we W. - Oddział w W. i Instytutu Medycyny Pracy w Ł.). Orzeczenia obu jednostek diagnostycznych były zgodne co faktu występowania u skarżącego ubytku słuchu spełniającego kryteria wymagane przez ustawodawcę do zakwalifikowania schorzenia jako choroby zawodowej. Odmowa uznania natomiast zawodowej etiologii uszkodzenia narządu słuchu u M. B. spowodowana została nieudokumentowaniem narażenia na ponadnormatywny hałas w środowisku pracy oraz w dalszej kolejności upływem czasu, jaki minął od ustania narażenia na hałas. Szczególnego podkreślenia wymaga, iż w orzeczeniu jednostki diagnostycznej drugiego stopnia z dnia 16.05.20060 r. zawarto konkluzję, iż wobec spornego charakteru danych dotyczących narażenia na hałas w trakcie zatrudnienia, decyzja w sprawie uznania rozpoznanego schorzenia za chorobę zawodową, należy do właściwego inspektora sanitarnego. W piśmie zaś uzupełniającym tę opinię (pismo z 21 sierpnia 2006r.) jednostka oświadczyła, iż podtrzymuje treść rozpoznania zawartego w swym orzeczeniu, przy czym nie wzięto pod uwagę ustaleń poczynionych przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, zawartych w piśmie z 21 lipca 2006 r. (w szczególności co do porównywalności natężenia hałasu w Gospodarstwie Rolnym w N. i w zakładzie o profilu kuźni). Nie odniesiono się też do wywodów na temat braku podstaw prawnych do konieczności stwierdzenia natężenia czynnika szkodliwego powyżej dopuszczalnych norm. W takich okolicznościach - z uwagi na treść przytoczonego powyżej § 2 ust. 5 rozporządzenia z dnia 30.07.2002 r. - rzeczą organu było jednoznacznie wyjaśnienie rozbieżności - co do oceny narażenia zawodowego - jakie zaszły pomiędzy ustaleniami organu a ustaleniami medycznej jednostki orzeczniczej. Jak wynika z akt administracyjnych, organy inspekcji sanitarnej przeprowadziły postępowanie wyjaśniające, które miało na celu uzupełnienie danych dotyczących narażenia zawodowego, po czym, już po zebraniu wspomnianych dowodów, informacje te przekazane zostały ponownie do placówki służby zdrowia, w celu podjęcia przez nią decyzji. Trafnie wprawdzie wskazuje się, że bez opinii uprawnionych placówek służby zdrowia, bądź sprzecznie z nimi, organ administracji nie może we własnym zakresie dokonywać rozpoznania choroby zawodowej, ani nie może ustalać czy rozpoznane schorzenie mieści się w powoływanym wykazie. Jednakże, zdaniem składu orzekającego, skoro ustawodawca w zakresie dokonywania oceny narażenia zawodowego zdecydował się na zrównanie kompetencji lekarskich jednostek orzeczniczych i organów sanitarnych (co wynika wprost z przytoczonego wyżej przepisu), to za ostateczną, prawidłową i wiążącą ocenę można uznać tylko taką ocenę, co do której organ administracyjny i jednostka orzecznicza są zgodne; wątpliwości muszą zostać jednoznacznie wyjaśnione a taka sytuacja - jak wynika z akt sprawy - w rozpatrywanym przypadku nie zachodzi. Na organie administracyjnym ciąży obowiązek dokładnego zebrania materiału dowodowego, nie tylko opinii medycznych, ale i wszelkich danych dotyczących warunków pracy osoby starającej się o rozpoznanie choroby zawodowej i kompleksowa, swobodna ocena tych dowodów. Z pisma Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 21.06.2006 r., skierowanego do dolnośląskiej jednostki diagnostycznej wynika, iż organ ten powziął istotne wątpliwości co do zasadności odmowy uznania schorzenia rozpoznanego u M. B. za chorobę zawodową. W szczególności, po wskazaniu dokładnych danych dotyczących warunków pracy skarżącego, organ wyraźnie wskazał, iż "niedajace się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika, zatrudnionego w warunkach narażających na daną chorobę zawodową". W dalszej części pisma wskazano, że "konieczność stwierdzenia w miejscu pracy natężenia czynnika szkodliwego powyżej dopuszczalnych norm, nie wynika z żadnego z przepisów regulujących postępowanie w sprawie chorób zawodowych. Rozporządzenie każe uwzględniać jedynie stopień narażenia zawodowego przy ocenie działania czynnika szkodliwego". Dalej organ wywodził, iż wobec braku takiego kryterium normatywnego, brak jest podstaw prawnych, aby uzależniać rozpoznanie choroby zawodowej od występowania w miejscu pracy hałasu o ponadnormatywnym natężeniu. Wnosząc o weryfikację podjętej decyzji o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u M. B. organ wskazał na wieloletnią ekspozycję skarżącego na hałas w środowisku pracy. Zdaniem składu orzekającego, takie stanowisko organu oznacza, iż zebrał on wystarczający materiał dowodowy do przyjęcia, iż skarżący pracował w narażeniu zawodowym. Odnośnie ustaleń, iż od ustania narażenia na hałas, do zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej minęło 21 lat, podnieść należy, iż w sprawie nie ustosunkowano się do dowodów wskazujących, że objawy ubytku słuchu M. B. zgłaszał w roku 1993, otrzymywał od pracodawcy dofinansowanie na zakup aparatu słuchowego, a w roku 1996 podczas badań okresowych został skierowany do lekarza laryngologa, który rozpoznał u niego ubytek słuchu. Godzi się przy tym zauważyć, że zagrożenie na ponadnormatywny hałas w zakładzie pracy A w latach 1969-1984 w istocie nie było w toku postępowania kwestionowane. W Gospodarstwie Rolnym w N. zaś, gdzie skarżący pracował w latach 1984-1993, pomiary hałasu nie były wprawdzie wykonywane ale dowody sprawy zdają się wskazywać, że hałas był porównywalny z hałasem w innym zakładzie pracy, w kuźni, przy młocie pneumatycznym. Organy inspekcji sanitarnej w ogóle nie uwzględniły znaczenia tych okoliczności w rozpatrywanej sprawie. Słusznie podnosił tak skarżący, jak i sam organ sanitarny w toku prowadzonego postępowania, iż pojawiających się w sprawie wątpliwości nie można rozstrzygać na niekorzyść badanego. Stanowisko takie jest już utrwalone w orzecznictwie sądów administracyjnych. W przedstawionej sytuacji, za niedopuszczalne należy uznać automatyczne stwierdzenie przez organy inspekcji sanitarnej braku podstaw do stwierdzenia u zainteresowanego zawodowego uszkodzenia słuchu (choroby zawodowej wymienionej w pozycji 21 wykazu) tylko dlatego, iż nie została spełniona przesłanka wykazania - stosownymi badaniami, w okresie ostatnich 10 lat zatrudnienia - przekroczenia dopuszczalnych normatywów higienicznych zapylenia. Ten ostatni wymóg może być bowiem brany pod uwagę jedynie wtedy, kiedy badanie takie były dokonywane. Nie może natomiast prowadzić automatycznie do konsekwencji negatywnych dla pacjenta w wypadku zaniechania badań przez podmiot do tego zobowiązany. Odmienna interpretacja tej części opisu choroby zawodowej z pozycji 21 wykazu, dokonana w orzeczeniu łódzkiego Instytutu i bezkrytycznie podzielona przez organy inspekcji sanitarnej, nie może znaleźć żadnego rozsądnego uzasadnienia. Nieuniknioną konsekwencją takiego kierunku wykładni jest bowiem wręcz przyzwolenie organów na dogodną wszak dla pracodawcy bezczynność w przeprowadzaniu obowiązkowych badań, oraz prawa pracownika do rzetelnej informacji, skoro nawet celowe zaniechanie badań i pouczania pracowników o przysługujących im uprawnieniach, związanych z podejrzewaną u nich chorobą, skutkowałoby w każdym przypadku odmową stwierdzenia choroby zawodowej. Takie stanowisko nie może być w ogóle aprobowane. Reasumując, w niniejszej sprawie rzeczą organów było: wykorzystanie wszystkich dostępnych środków dowodowych (zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a.), w celu wyeliminowania ujawnionych wątpliwości i braków w zebranej dokumentacji (tak co do momentu udokumentowanych objawów choroby jak i co do warunków pracy), a następnie dokonanie swobodnej (ale nie dowolnej) oceny wszechstronnie zgromadzonego, dostępnego materiału dowodowego, zgodnie z dyspozycją art. 80 k.p.a., z punktu widzenia wszystkich pozostałych przesłanek dotyczących choroby zawodowej stanowiącej przedmiot sporu w rozpoznawanym przypadku, zwłaszcza zaś dokonania oceny narażenia zawodowego z punktu widzenia spełnienia (niespełnienia) wymogu ustalenia - bezspornie lub z przeważającym prawdopodobieństwem - że schorzenie rozpoznane u M. B. zostało wywołane warunkami występującymi w środowisku pracy skarżącego. Dodatkowego podkreślenia wymaga, że to organ administracyjny, a nie placówki orzecznicze, decyduje o zakresie koniecznych do dokonania ustaleń w sprawie. W przedmiotowej sprawie organy nie wykonały ciążących na nich powinności, ani w zakresie należytego ustalenia stanu faktycznego sprawy, ani też co do dokonania nie budzącej wątpliwości oceny zgromadzonego materiału. Wymienione naruszenia proceduralne mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to wobec istniejących nadal wątpliwości co do spełnienia (lub braku) przesłanek uznania zawodowego tła choroby rozpoznanej u skarżącego. Końcowo zwrócenia uwagi wymaga też, że istotnie "choroba zawodowa" jest pojęciem medyczno-prawnym. Oznacza to, że lekarze orzekający w uprawnionych jednostkach medycznych muszą brać pod uwagę także regulacje prawne. Ponieważ podjęcie niewadliwego rozstrzygnięcia wymaga przeprowadzenia uzupełniającego postępowania wyjaśniającego (we wcześniej oznaczonych przez Sąd granicach), działając na podstawie art. 145 § 1 lit. "c" i art. 152 p.p.s.a., orzeczono, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło