I OSK 1468/07
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-11-17
Skład orzekający: Anna Lech, Joanna Banasiewicz, Monika Nowicka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może samodzielnie rozstrzygnąć zagadnienie wstępne dotyczące prawa własności pojazdu, zamiast zawiesić postępowanie administracyjne do czasu rozstrzygnięcia przez sąd powszechny, zwłaszcza gdy strona informuje o zamiarze zaskarżenia postanowienia o odmowie zawieszenia postępowania?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył przepisy postępowania, nie wypowiadając się w kwestii wydania decyzji administracyjnej w sytuacji, gdy strona korzysta z prawa do zaskarżenia postanowienia incydentalnego. Taka sytuacja uniemożliwia dochodzenie praw w przewidzianym procedurą postępowaniu i może mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji powinien był ocenić zgodność decyzji z przepisami procedury administracyjnej, w tym w kontekście wydania decyzji przed definitywnym rozstrzygnięciem o prawidłowości orzeczenia w postępowaniu incydentalnym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła rejestracji ciągnika rolniczego. Starosta odmówił rejestracji, uchylając wcześniejszą decyzję o rejestracji i odmawiając nowej, z uwagi na spór między wspólnikami spółki cywilnej (A. A. i Z. W.) co do własności pojazdu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę A. A. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując na naruszenia proceduralne.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania. Zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koninie na rzecz A. A. kwotę 380 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Anna Lech Sędzia NSA : Joanna Banasiewicz Sędzia WSA del. Monika Nowicka (spr.) Protokolant Aleksandra Żurawicka po rozpoznaniu w dniu 17 listopada 2008 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 31 maja 2007 r. sygn. akt IV SA/Po 718/06 w sprawie ze skargi A. A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koninie z dnia [...] lipca 2006 r. nr [...] w przedmiocie rejestracji pojazdu 1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Poznaniu do ponownego rozpoznania, 2) zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koninie na rzecz A. A. kwotę 380 (trzysta osiemdziesiąt) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 31 maja 2007 r. sygn. akt IV SA/Po 718/06 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu oddalił skargę A. A. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koninie z dnia [...] lipca 2006 r. nr [...] utrzymującą w mocy decyzję Starosty K. z dnia [...] czerwca 2006 r., nr [...] orzekającą o uchyleniu decyzji Starosty Konińskiego z dnia [...] czerwca 2005 r. w sprawie rejestracji ciągnika rolniczego i orzekającej o odmowie dokonania rejestracji ciągnika.
Powyższy wyrok wydano w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Decyzją Starosty Konińskiego z dnia [...] czerwca 2006 r., nr [...] - wydaną na podstawie art. 73 ust. 1, art. 72 ust. 1 i 2 i art. 71 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20
czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym ( Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze
zm.) oraz § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002
r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (Dz. U. Nr 133, poz. 1123 ze zm.) i art.145 § 1 pkt 4 oraz art. 151 § 1 pkt 2 k.p.a. - orzeczono o : 1) uchyleniu decyzji Starosty Konińskiego z dnia [...] czerwca 2005 r. (dowód rejestracyjny seria [...]) wydanej na wniosek A. A. w sprawie rejestracji ciągnika rolniczego marki [...], rok produkcji [...], nr nadwozia [...], nr silnika [...]; 2) odmówieniu dokonania rejestracji pojazdu opisanego w pkt. 1 decyzji. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia organ wskazał, że - zgodnie z art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym - rejestracji dokonuje się na wniosek właściciela. Starosta wydając zaś dowód rejestracyjny zamieszcza w nim dane i informacje zgodnie z § 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 września 2003 r. w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach.
W przedmiotowej sprawie - wg oceny organu - istotą sporu było ustalenie, czy A. A. przysługiwało prawo do złożenia w imieniu spółki cywilnej oświadczenia woli o zbyciu przedmiotowego ciągnika marki [...] na rzecz A. A., choć bezspornym było, iż w dniu [...] maja 2005 r. A. A. i Z. W. - jako wspólnicy spółki cywilnej byli jego właścicielami.
Z uwagi na fakt, że Z. W. zakwestionował powyższą transakcję - zdaniem organu - obaj wspólnicy mogli i powinni być wpisani imiennie jako właściciele wspomnianego pojazdu w jego dowodzie rejestracyjnym. Istniał bowiem bezsporny dowód, że współwłaścicielami pojazdu byli A. A. i Z. W. a brak było natomiast bezspornego dowodu na to, że A. A. nabył jego własność.
Odwołanie od powyższej decyzji wniósł A. A. podnosząc, że
decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem przepisów prawa tj. z naruszeniem w szczególności art. 73, 72 i 71 ustawy prawo o ruchu drogowym i § 2 ust.1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów a także art. 6, 7 i 8 k.p.a. A. A. wyjaśnił, iż Z. W. wyłączył się od prowadzenia spraw spółki i upoważnił do wszelkich czynności związanych z jej prowadzeniem, w pełnym zakresie, jednoosobowo A. A. Na tej podstawie mógł on zatem dokonać zbycia pojazdu. Odwołujący się twierdził też, iż organ nie miał prawa wypowiadać się, co do istnienia prawa własności, opierając się na tylko na twierdzeniach Z. W. i to niezgodnych z dokumentami przez obu wspólników podpisanymi. Nie istnieje bowiem żaden bezsporny dowód, że współwłaścicielami ciągnika byli nadal obaj wspólnicy.
W rezultacie twierdził, że skoro zostały przedłożone przez niego wszystkie dokumenty wymagane przepisami ustawy prawo o ruchu drogowym (art. 73 ust.1 i art. 72 ust.1 ), to należało dokonać rejestracji pojazdu na jego rzecz.
Decyzją z dnia [...] lipca 2006 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu swego stanowiska organ odwoławczy stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie dowodami były: dowód rejestracyjny pojazdu seria [...] wystawiony na rzecz Banku [...] S.A. l O/K., pismo Banku [...] z dnia [...] maja 2005 r. o ustaniu przeniesienia własności pojazdu przez Z. W. i A. A. na rzecz Banku, faktura VAT nr [...] z [...] maja 2005 r. o sprzedaży pojazdu przez [...] W. i A. s.c. na rzecz [...] A. A. Organ zauważył przy tym, iż dowód rejestracyjny przedmiotowego pojazdu, łącznie z oświadczeniem Baku [...] S.A. Oddział w K. wskazywał, że prawo własności pojazdu przysługiwało łącznie obu wspólnikom. Ponieważ zatem - stosownie do treści art. 73 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym - rejestracji pojazdu dokonuje się na wniosek właściciela, to - w przypadku współwłasności - konieczne byłoby zgodne współdziałanie wszystkich współwłaścicieli a w przypadku braku takiej zgody - przedłożenie orzeczenia sądowego.
W tych warunkach - w ocenie organu - zasadna była odmowa rejestracji przedmiotowego pojazdu, skoro - jako dowód własności - A. A. przedłożył fakturę, w której jako właściciel zbywający pojazd występowała "[...] W. i A. s.c.", podczas, gdy w dowodzie rejestracyjnym pojazdu występują jako współwłaściciele: A. A. i Z. W., zidentyfikowani miejscem zamieszkania.
Powyższe rozstrzygnięcie stało się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, którą wniósł A. A.. Wnosząc o stwierdzenie nieważności decyzji Kolegium z powodu wydania jej z rażącym naruszeniem przepisów prawa tj.: § 2 ust.1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznakowania pojazdów i art. 72, 73 ust.1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, dodatkowo też akcentował, że zaskarżona decyzja została wydana, pomimo toczącego się postępowania sądowo-administracyjnego w sprawie rozpatrzenia jego skargi złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu na postanowienie wydane w sprawie odmowy zawieszenia postępowania o rejestrację pojazdu, co w rezultacie pozbawiło go możliwości dochodzenia swoich praw.
Zdaniem skarżącego decyzja Kolegium naruszała także przepisy art. 7, 8, 9, 35 k.p.a. jak również art. 95 § 2 k.c. a także błędnie w niej zastosowano art. 108 k.c. a nie
zastosowano natomiast art. 58 k.c. w zw. art. 5 k.c.
Odpowiadając na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie wniosło o jej oddalenie, przytaczając argumenty zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. ), uznał, że skarga była nie zasadna. Zgodnie bowiem z treścią przepisów art. 73 ust. 1 i art. 72 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji pojazdów, rejestracji takiej dokonuje się na wniosek właściciela i na podstawie:
1. dowodu własności pojazdu,
2. karty pojazdu, jeżeli była wydana,
3. wyciągu ze świadectwa homologacji albo odpisu decyzji zwalniającej pojazd z
homologacji lub zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego
pojazdu, jeżeli są wymagane,
4. dowodu rejestracyjnego, jeżeli pojazd był zarejestrowany,
5. dowodu odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony zza zagranicy i jest rejestrowany po raz pierwszy.
Za właściciela pojazdu - w rozumieniu art. 73 ust. 1 wyżej cytowanej ustawy - należy
przy tym uważać każdego, komu służy prawo własności do pojazdu w ujęciu cywilistycznym ( art. 140 k.c. ).
Sąd podniósł w tym miejscu, iż - w myśl art. 860 k.c. - przez umowę spółki wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego przez działanie w sposób oznaczony, a w szczególności przez wniesienie wkładów.
Wkłady wniesione do spółki, podobnie jak uzyskany w wyniku działalności
spółki cywilnej majątek, stają się własnością wspólników a nie własnością spółki, która jest w istocie stosunkiem prawnym między wspólnikami, bowiem nie ma osobowości prawnej.
Przepisy kodeksu cywilnego nie przewidują też używania przez spółkę cywilną nazwy firmy, pod którą mogła by ona występować w stosunkach prawno-majątkowych, a w szczególności jako podmiot prawa własności rzeczy. W związku z tym, spółka cywilna nie może być uznana za właściciela pojazdu - w rozumieniu art. 73 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym - i nie może być wpisana do dowodu rejestracyjnego pojazdu. Za właściciela pojazdu - w rozumieniu tego przepisu - uznawani winni być wspólnicy spółki i ich - jako współwłaścicieli pojazdu - wpisuje się do dowodu rejestracyjnego.
Odnosząc się do przedmiotowego stanu faktycznego Sąd Wojewódzki podniósł, że pierwotny dowód rejestracyjny łącznie z oświadczeniem Banku [...] S.A. Oddział w K. wskazywał, że prawo własności pojazdu przysługiwało A. A. i Z. W. łącznie, choć było bezsporne, że pomiędzy obydwoma wspólnikami istniał spór, co do współwłasności przedmiotowego kołowego ciągnika rolniczego marki [...]. Fakt zarejestrowania ciągnika przez Starostę Konińskiego wyłącznie na nazwisko A. A. spotkało się z zakwestionowaniem przez Z. W. posiadania przez A. A. tytułu własności do pojazdu.
W świetle powyższych okoliczności - w ocenie Sądu I instancji - odmowa rejestracji przez organ przedmiotowego pojazdu na wniosek A. A. była zatem zasadna. Wnioskodawca przedłożył bowiem - jako dowód własności pojazdu - fakturę, w której jako właściciel zbywający pojazd występowała "[...] W. i A. s.c.", podczas, gdy w dowodzie rejestracyjnym pojazdu, jako współwłaściciele występowali: A. A. i
Z. W. Sąd stanął na stanowisku, że w opisanym stanie faktycznym i prawnym zarówno A. A. jak i Z. W. mogą i powinni być wpisani imiennie jako właściciele w dowodzie rejestracyjnym. Istnieje bowiem bezsporny dowód, że są współwłaścicielami ciągnika, natomiast brak było bezspornego dowodu na to, że osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, tj. A. A. nabył własność pojazdu zgłoszonego do rejestracji. W szczególności faktura nr [...] z dnia [...] maja 2005 r. nie została uznana za dokument uzasadniający dokonanie rejestracji ciągnika zgodnie z wnioskiem A.
A.
Sąd nie dopatrzył się również zasadności zarzutów zawartych w skardze a dotyczących naruszenia przez organ przepisów proceduralnych ani naruszenia przepisów kodeksu cywilnego, przy czym wątku tego dalej nie rozwijał ani tez nie uzasadniał.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł do Naczelnego Sądu Administracyjnego A. A.. Wnosząc o uchylenie wyroku Sądu I instancji w całości i przekazanie sprawy temuż Sądowi do ponownego rozpoznania, skarżący oparł skargę kasacyjną na przepisie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono w szczególności naruszenie prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie tj. naruszenie:
1. art. 73 i 72 ustawy Prawo o ruchu drogowym poprzez uznanie m. in., że skarżący kasacyjnie nie przedłożył dowodu własności pojazdu pomimo tego, iż organ na podstawie tych samych dokumentów wcześniej dokonał rejestracji pojazdu, jak również pomimo tego, że do transakcji doszło - zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego - oraz że transakcja ta została rozliczona podatkowo ( podatek VAT i podatek dochodowy został odprowadzony );
2. § 2 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów poprzez nieuznanie, że skarżący przedłożył do rejestracji dowodu własności pojazdu, pomimo uznania za dowód w sprawie, przedłożonej przez skarżącego faktury VAT, która nadto została rozliczona podatkowo;
3. aneksu do umowy spółki, w której wspólnik Z. W. w całości
wyłączył się od prowadzenia spraw spółki i upoważnił A.
A. do prowadzenia jej spraw w imieniu obydwu wspólników,
jednoosobowo i w pełnym zakresie, który to aneks w swoim brzmieniu i
dotychczasowym stosowaniu przez wspólników został całkowicie pominięty a
co najmniej zminimalizowany przez organy, oraz Wojewódzki Sąd
Administracyjny;
4. art. 95 § 2 k. c. poprzez pominięcie faktu, że dokonana czynność prawna zbycia pojazdu rozciągała się - zgodnie z treścią i intencją osób podpisujących aneks do umowy spółki - również na wspólnika Z. W.;
5. art. 108 k. c. w związku z art. 5 k.c. poprzez nie uznanie a w zasadzie brak rozważenia okoliczności, że czynność dokonana przez skarżącego, polegająca na
zbyciu pojazdu, była dokonywana zgodnie z treścią aneksu do umowy spółki, z którego wynikało pełnomocnictwo dla skarżącego do dokonywania czynności w zakresie działalności spółki w pełnym zakresie a więc również do czynności z samym sobą, oraz nie wzięcie pod uwagę faktu, że z treści tej czynności prawnej wynikało, iż wyłączona jest możliwość naruszenia interesu Z. W., albowiem przedmiotowy pojazd został zbyty za cenę ustaloną przez Rzeczoznawcę Majątkowego (powołanego właśnie w tym celu, aby nie można było zarzucać skarżącemu działania na szkodę Z. W.), o czym świadczyły dowody znajdujące się w aktach sprawy;
6. art. 58 k. c. w związku z art. 5 k.c., poprzez uznanie czynności sprzedaży pojazdu za nieważną pomimo prowadzenia spraw spółki wyłącznie przez wspólnika A. A. i wskazanych w powyższym punkcie okoliczności,
7. art. 65 w związku z 56 k. c. przez brak rozważenia w niniejszej sprawie zasad ustalonych przez strony, zasad nie wtrącania się wspólnika Z. W. w sprawy spółki, przekazania pełnomocnictwa dla skarżącego do dokonywania wszelkich czynności związanych z tą spółką i ustalonych zasad, tj. tego, co wspólnicy mieli na uwadze ustalając powyższe zasady, pomimo tego, że nie było to negowane przez Z. W.;
8. art. 140 k. c. poprzez wskazanie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, że prawo własności przedmiotowego ciągnika należało do obu wspólników spółki cywilnej, pomimo jego prawidłowego przeniesienia na skarżącego.
Ponadto - jak wyżej wspomniano - w skardze kasacyjnej zarzucono zaskarżonemu wyrokowi również naruszenie przepisów proceduralnych, co miało istotny wpływ na wynik sprawy tj. w szczególności: art. 134 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez pominięcie omówionych w uzasadnieniu skargi kasacyjnej istotnych okoliczności dla rozpoznania niniejszej sprawy, jak również - co wynikało z uzasadnienia skargi kasacyjnej - nie zwrócenia uwagi przez Sąd, że w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia: art. 6, 7, 8, 35, 97 k.p.a. a także - co zwłaszcza akcentowano - naruszenia art. 97 w związku z art. 156 § l pkt. 2 k.p.a. poprzez nie zawieszenie niniejszego postępowania pomimo tego, że ewentualny spór o prawo własności pojazdu zależy od rozstrzygnięcia, które powinien wydać sąd
powszechny, jak również wskazanie w treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji, że organ mógł rozstrzygnąć zagadnienie wstępne, dotyczące własności pojazdu, na podstawie treści art.103 § 3 k.p.a. a więc przepisu, który nie istnieje, co powoduje, że
rozstrzygnięcie niniejszej sprawy również oparto na podstawie prawnej, która nie
istnieje.
W obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej akcentowano przede wszystkim właśnie powyższe uchybienie podnosząc, że organy, odmawiając wcześniej zawieszenia przedmiotowego postępowania administracyjnego do czasu rozstrzygnięcia przez sąd powszechny o kwestii własności spornego ciągnika, samodzielnie rozstrzygnęły o zagadnieniu wstępnym, powołując przy tym - jako podstawę w/w rozstrzygnięcia - nieistniejący przepis art. 103 § 3 k.p.a. Wskazały też, że rozstrzygnięcie przez organ prowadzący postępowanie o zagadnieniu wstępnym spowodowane było dążeniem do uniknięcia wyrządzenia niepowetowanej szkody, choć Z. W. posiadał w spółce jedynie 1% udziału w ruchomościach a A. A. - z uwagi na wysokość tego udziału - był w stanie bez żadnego problemu wyrównać ewentualną szkodę, gdyby istotnie powstała.
Skarżący kasacyjnie podkreślał również, że sprzedaż ciągnika była faktem dokonanym w oparciu o wyżej opisane pełnomocnictwo Z. W. udzielone w aneksie do umowy spółki A. A., od której to transakcji zostały uiszczone podatki.
Odpowiedź na skargę kasacyjna nie została wniesiona.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę tylko okoliczności uzasadniające nieważność postępowania, które to okoliczności w niniejszej sprawie nie zachodziły. Tak więc w tym wypadku postępowanie kasacyjne sprowadzało się wyłącznie do badania zasadności podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Skargę tę należało uznać za uzasadnioną, choć redakcja jej nie była w pełni prawidłowa.
Wspomniane wyżej związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym - zdaniem skarżącego kasacyjnie - uchybił sąd, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego - wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tymczasem, stawiając zarzuty naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania, skarżący kasacyjnie posłużył się sformułowaniem "w szczególności", wyliczając po nim przepisy, które miały zostać naruszone. Taki sposób formułowania skargi kasacyjnej jest wadliwy w kontekście związania Sądu granicami tej skargi, a więc podniesionymi w niej zarzutami. Jak wyżej podniesiono, poza przypadkami wymienionymi enumeratywnie w art. 183 § 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny nie może uwzględnić, żadnego niewskazanego w tej skardze naruszenia prawa. Nadmienić też należy, iż sposób zredagowania zarzutów związanych z naruszeniem przepisów kodeksu postępowania administracyjnego może nasuwać wniosek, że skarżący kasacyjnie zarzuty te formułuje pod adresem Sądu I instancji, który przecież przepisów tych nie stosował. Wątpliwość tę wyjaśnia dopiero uzasadnienie skargi kasacyjnej, w którym wyraźnie już stwierdzono, że zarzuty dotyczące naruszenia przepisów procedury administracyjnej zostały sformułowane w kontekście działalności orzeczniczej organów.
Pomijając jednak powyższe uchybienia, skargę kasacyjną - jak wspomniano wyżej - należało uznać za usprawiedliwioną.
Przede wszystkim zasadnie skarżący kasacyjnie podniósł, że Sąd I instancji naruszył przepisy postępowania, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zwrócić bowiem należy uwagę, że w przedmiotowym postępowaniu administracyjnym niezwykle istotnym było powiązanie zapadłego w nim rozstrzygnięcia od wyniku postępowania incydentalnego, jakim było w tym wypadku postępowanie w sprawie zawieszenia postępowania do czasu rozstrzygnięcia przez sąd powszechny o tytule własności przedmiotowego ciągnika. To postępowanie toczyło się od dłuższego czasu a zapadające w nim rozstrzygnięcia miały treść zmienną, co wskazuje na złożoność zagadnienia. Ostatecznie postanowieniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koninie z dnia [...] maja 2006 r. uchylono postanowienie Starosty Konińskiego z dnia [...] marca 2006 r. o zawieszeniu postępowania i Kolegium odmówiło zawieszenia postępowania, ze względu - jak stwierdziło - brak występowania w tej sprawie przesłanki wymienionej w art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. tj. brak zagadnienia wstępnego. Postanowienie to zostało w dniu 10 czerwca 2006 r. zaskarżone przez A. A. skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, wcześniej zaś - jeszcze przed wniesieniem skargi - skarżący powiadomił Starostę Konińskiego pismem z dnia [...] maja 2006 r., że zamierza taką skargę złożyć. Starosta natomiast, wiedząc o powyższym i w terminie otwartym do złożenia wspomnianej skargi, wydał w dniu [...] czerwca 2006 r. decyzję, rozstrzygającą sprawę pod względem materialnoprawnym. Zwrócić też w tym miejscu dodatkowo należy uwagę, że decyzja ta została utrzymana w mocy zaskarżoną decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Koninie z dnia [...] lipca 2006 r. w, której to decyzji podano, że rozstrzygając sprawę Kolegium uznało, iż występuje w niej jednak zagadnienie wstępne - w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. Zagadnienie to Kolegium rozstrzygnęło samodzielnie mając na uwadze, - jak stwierdziło - że zawieszenie postępowania mogłoby w tej sprawie spowodować niepowetowaną szkodę dla strony. Rozwijając tę myśl organ odwoławczy nie sprecyzował jednak na czym ta szkoda miała polegać a stwierdził, że - w jego ocenie - A. A., choć żądał zawieszenia postępowania, to sam nie przejawiał woli wystąpienia do sądu o rozstrzygnięcie zagadnienia wstępnego a zatem organ przyjął, że również na jego żądanie, skarżący nie wystąpi z tego rodzaju powództwem. Z kolei Z. W. oponował przeciwko zawieszeniu postępowania, domagając się wydania decyzji.
Powyższa okoliczność była podnoszona w skardze do Sądu Wojewódzkiego, który nawet niezależnie od tego faktu - zgodnie z przepisem art. 134 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - był obowiązany rozpoznać sprawę w jej granicach a więc wszechstronnie. Wbrew temu obowiązkowi, Sąd - w stosunku do tego zarzutu - w ogóle nie wypowiedział się. Sąd - jak wspomniano wyżej - stwierdził jedynie, że nie dopatrzył się naruszenia przez organy przepisów art. 6, 7 i 8 k.p.a., nie rozwijając w tej mierze swojego stanowiska. Tymczasem, wydanie decyzji administracyjnej w sytuacji, gdy strona korzysta ( i dodatkowo informuje o tym organ) z przysługującego jej prawa do zaskarżenia postanowienia incydentalnego, wydanego w danej sprawie, narusza jej prawa poprzez uniemożliwienie ich dochodzenia w określonym procedurą postępowaniu. Tego rodzaju sytuacja może mieć też - jak najbardziej - istotny wpływ na wynik sprawy. O wyniku tym rozstrzyga bowiem decyzja, która w tym przypadku została wydana przed definitywnym rozstrzygnięciem o prawidłowości orzeczenia wydanego w postępowaniu incydentalnym. Jak wyżej wskazano, postępowanie to stanowiło problem złożony, o czym dodatkowo świadczy okoliczność, że w postanowieniu odmawiającym zawieszenia postępowania Kolegium stwierdziło, że w sprawie nie występuje zagadnienie wstępne a z kolei, wydając zaskarżoną decyzję, stanęło na stanowisku, że takie zagadnienie istnieje.
Wskazanie przy tym wadliwej podstawy prawnej przez Kolegium dla uzasadnienia rozstrzygnięcia w/w zagadnienia samodzielnie przez organ, tj. wskazanie art. 103 § 3 k.p.a. zamiast art. 100 § 3 k.p.a., choć trzeba potraktować w kategoriach pomyłki pisarskiej organu, tym niemniej okoliczność ta winna również zostać spostrzeżona i wyjaśniona przez Sąd I instancji.
Trzeba również zwróć uwagę, że jednym z podstawowym argumentów skarżącego było powoływanie się na treść aneksu do umowy spółki. W sytuacji, gdy organ samodzielnie rozstrzygał zagadnienie wstępne i oparł swoje rozstrzygnięcie m. in. na twierdzeniach Z. W., dziwi okoliczność, że nie odniósł się do treści tego aneksu a przede wszystkim nie polecił stronie złożenia tego dokumentu do akt sprawy. W aktach bowiem administracyjnych oraz aktach sądowych takiego dokumentu brak. Nie figuruje on również w spisie treści, który zawarty jest w aktach administracyjnych. Powyższy fakt uszedł również uwagi Sądu Wojewódzkiego, który pominął go całkowitym milczeniem.
Naczelny Sąd Administracyjny nie przesądza w tym miejscu ani o tytule własności spornego ciągnika, ani - co się z tym wiąże - o zasadności zarzutów merytorycznych zgłoszonych w skardze kasacyjnej. Zarówno bowiem brak pełnej dokumentacji dowodowej uniemożliwia w tym momencie zajęcie stanowiska merytorycznego, jak i uniemożliwia to okoliczność, że strona, przed ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy, winna mieć prawo do wypowiedzenia się i dochodzenia swoich praw w przewidzianym procedurą administracyjną postępowaniu incydentalnym.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu winien zbadać, czy w niniejszej sprawie został przez organy zgromadzony pełny, wystarczający do rozstrzygnięcia materiał dowodowy a przede wszystkim ocenić prawidłowość wydanych w tej sprawie decyzji, co do zgodności ich z przepisami procedury administracyjnej tj. art. 6, 7, 8 k.p.a. , w kontekście wydania decyzji w terminie otwartym dla strony do wystąpienia ze skargą do sądu administracyjnego na postanowienie zapadłe w postępowaniu incydentalnym prowadzonym w tej sprawie. Ocenie Sądu winna również podlegać zasadność rozstrzygnięcia w postępowaniu administracyjnym o zagadnieniu wstępnym samodzielnie przez organ na podstawie art. 100 § 3 k.p.a. mylnie określonym przez Kolegium jako art. 103 § 3 k.p.a.
Uznając zatem, że skarga kasacyjna miała usprawiedliwione podstawy, Naczelny Sąd Administracyjny - na podstawie art. 185 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - orzekł jak w sentencji.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego oparto na przepisie art. 203 pkt 1 cytowanej wyżej ustawy procesowej.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło