II OSK 196/05
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2005-10-18
Skład orzekający: Andrzej Gliniecki, Barbara Gorczycka-Muszyńska, Janina Kosowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy ogrodzenie wzniesione na terenie niebędącym własnością inwestora, przylegające do pasa zieleni przeznaczonego pod drogę dojazdową, może być uznane za usytuowane od strony "innych miejsc publicznych" w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego z 1994 r., co skutkuje obowiązkiem uzyskania pozwolenia na budowę i możliwością orzeczenia nakazu rozbiórki w przypadku jego braku?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że ogrodzenie wzniesione na terenie niebędącym własnością inwestora, przylegające do pasa zieleni przeznaczonego pod drogę dojazdową, należy uznać za usytuowane od strony "innych miejsc publicznych" w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego z 1994 r. Brak wymaganego pozwolenia na budowę stanowił podstawę do orzeczenia nakazu rozbiórki.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu rozbiórki ogrodzenia zewnętrznego, które zostało wzniesione przez B. K. w latach 1994-1995 na terenie niebędącym jej własnością, a należącym do Gminy. Ogrodzenie przylegało do pasa zieleni przeznaczonego pod drogę dojazdową. Skarżąca twierdziła, że ogrodzenie nie wymagało pozwolenia na budowę, ponieważ nie było usytuowane od strony drogi publicznej. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił jej skargę, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od tego wyroku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Gliniecki (spr.), Sędziowie NSA Barbara Gorczycka-Muszyńska, Janina Kosowska, Protokolant Mariusz Szufnara, po rozpoznaniu w dniu 18 października 2005 r. skargi kasacyjnej B. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 24 września 2004 r. sygn. akt II SA/Łd 1727/02 w sprawie ze skargi B. K. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Łodzi z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie nakazania rozbiórki ogrodzenia oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 24 września 2004 r. sygn. akt II SA/Łd 1727/02 oddalił skargę B. K. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Łodzi z dnia [...] Nr [...], utrzymującą w mocy decyzję nr [...] z dnia [...], którą Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Łodzi nakazał B. K. rozbiórkę ogrodzenia zewnętrznego zlokalizowanego od strony zachodniej (ogródka) posesji przy ul. [...] w [...].
Jak wynika z akt sprawy, po powtórnym przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, organ nadzoru budowlanego ustalił, iż budowa przedmiotowego ogrodzenia została rozpoczęta w 1994 r. a zakończona w 1995 r. Wobec czego mają w sprawie zastosowanie przepisy Prawa budowlanego z 1994 r. Ogrodzenie to zostało wzniesione na terenie nie należącym do inwestora. Obowiązujący w latach 1989-1994 plan zagospodarowania terenu oś. "S." przewidywał w tym miejscu ogólnodostępny pas zieleni, za którym miała być urządzona droga dojazdowa do ul. [...]. Pas terenu, na którym wzniesiono przedmiotowe ogrodzenie jest własnością Gminy [...]. W decyzji z dnia [...] o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji polegającej na budowie drogi dojazdowej do ul. [...], stwierdzono, "że ogrodzenie to zlokalizowane jest w pasie drogi". Pismami z dnia 5.12.2001 r. i 25.01.2002 r. zobowiązano mieszkańców ul. [...], jako inwestorów nielegalnie wybudowanego ogrodzenia, do przesunięcia go do granic swoich nieruchomości, co nie odniosło skutku.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniesionej na decyzję z dnia [...], skarżąca nie negowała faktu, że sporne ogrodzenie zostało wybudowane bez pozwolenia na budowę lub zgłoszenia, jednak twierdziła, że nie jest możliwe wydanie decyzji nakazującej rozbiórkę tego ogrodzenia, gdyż nie jest ono usytuowane od strony drogi mającej charakter drogi publicznej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z dnia 24 września 2004 r. rozpoznając powyższą skargę, nie podzielił poglądów w niej wyrażonych. Bezspornym bowiem jest, że od samego początku skarżąca miała pełną świadomość, iż wznosi ogrodzenie na terenie do niej nie należącym. Początkowo twierdziła, że ogrodzenie to ma mieć charakter tymczasowy, jednak po zakończeniu budowy domu mieszkalnego, utrzymywanie tego stanu oznaczałoby legalizację stanu niezgodnego z prawem. W ocenie Sądu, datę budowy przedmiotowego ogrodzenia ustalano prawidłowo. Nie budzą też wątpliwości ustalenia, co do tego, że ogrodzenie to znajduje się od strony drogi dojazdowej do drogi publicznej, a więc od strony "innych miejsc publicznych" w rozumieniu przepisów prawa budowlanego, co obligowało do uzyskania pozwolenia na budowę (zgodnie ze stanem prawnym obowiązującym w dacie budowy). Brak takiego pozwolenia, daje podstawę do orzeczenia nakazu rozbiórki omawianego ogrodzenia.
Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, skarżąca B. K., reprezentowana przez radcę prawnego J. S., wniosła skargę kasacyjną, zaskarżonemu wyrokowi zarzucając: - naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, polegająca na przyjęciu, iż innym miejscem publicznym w rozumieniu art. 30 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego jest inna droga niż droga mająca charakter drogi publicznej.
Wskazując na powyższy zarzut w skardze kasacyjnej, na podstawie art. 188 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), powołanej dalej jako ppsa, wnosi się o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, pełnomocnik skarżącej odwołując się do przepisów Prawa budowlanego z 1994 r. i ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych wywodzi, iż jako "inne miejsce publiczne" nie może być rozumiana droga nie mająca charakteru publicznej. Miejscami publicznymi zaś są takie miejsca, jak parki, tereny sportowe, place zabaw dla dzieci itp. Wybudowanie więc przedmiotowego ogrodzenia, nie wymagało pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia, nie można też było orzec nakazu jego rozbiórki. Sprawa wybudowania zaś ogrodzenia poza granicami posesji skarżącej, winna podlegać rozpoznaniu przez sąd powszechny.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
W pierwszej kolejności należy zauważyć, że zarzut skargi kasacyjnej i jego uzasadnienie, zostały oparte na przepisach, nie obowiązujących w dacie wybudowania przedmiotowego ogrodzenia, a co jest istotne w sytuacji, kiedy zostało w międzyczasie zmienione brzmienie powoływanych przepisów. Sprawy budowy ogrodzeń do dnia 24 grudnia 1997 r. regulował art. 29 ust. 1 pkt 7 ust. 1 Prawa budowlanego z 1994 r. w brzmieniu : Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: "ogrodzeń, z wyjątkiem przylegających do dróg, ulic, placów i innych miejsc publicznych", inaczej też brzmiał przepis art. 30 Prawa budowlanego.
Stan ten został zmieniony ustawą z dnia 28 sierpnia 1997 r. o zmianie ... (Dz. U. Nr 111, poz. 726), kiedy to zgodnie z brzmieniem art. 30 ust. 1 pkt 1 i 2 Prawa budowlanego, "budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów i innych miejsc publicznych oraz o wysokości powyżej 2,20 m", wymaga zgłoszenia właściwemu organowi. I do tego brzmienia przepisów zostały odniesione wywody skargi kasacyjnej.
Nie można się zgodzić też z poglądem, wyrażanym w skardze kasacyjnej, że przedmiotowe ogrodzenie nie przylega, czy też nie jest usytuowane od strony "innych miejsc publicznych" w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego. O tym, że jest to błędny pogląd, może świadczyć chociażby to, że zgodnie z planem zagospodarowania terenu, miejsce w którym usytuowano ogrodzenie, było przeznaczone pod pas zieleni, za którym miała być usytuowana droga dojazdowa do ul. [...]. Teren ten należał do Gminy – przecież nie można powiedzieć, że był to teren prywatny, czy też przeznaczony pod inne cele niż cele publiczne. Jeżeli nawet planowana tam "droga dojazdowa", nie miała charakteru drogi publicznej w rozumieniu ustawy o drogach publicznych, to nie oznacza, że przylegający do niej pas zieleni, nie jest innym miejscem publicznym w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego. Pojęcie "innych miejsc publicznych" nie zostało zdefiniowane w ustawie, nie można jednak go tak ograniczać, jak czyni się to w skardze kasacyjnej wyliczając: "parki, tereny sportowe, place zabaw dla dzieci itp.". Pojęcie to zapewne musi uwzględniać powszechną dostępność "innych miejsc publicznych" i brak ograniczeń w tym zakresie. Poza tym, tereny należące do jednostek samorządu terytorialnego, przeznaczone pod infrastrukturę miejską z natury swej są miejscami publicznymi.
Nie można też sprawy zajęcia gruntu nie stanowiącego własności inwestora, rozpatrywać oddzielnie od ustawowych obowiązków inwestora, wynikających z przepisów prawa administracyjnego. Budując sporne ogrodzenie i utrzymując ten stan przez wiele lat, skarżąca jednocześnie naruszyła przepisy prawa administracyjnego i prawa cywilnego, nie mówiąc już o naruszeniu elementarnych norm społecznych, obowiązujących w państwie prawnym, przedkładając swój interes indywidualny ponad interes innych członków społeczności – mieszkańców osiedla. Przy czym, tak egoistycznie rozumiany interes, nie miał żadnego prawnego uzasadnienia, był jedynie wynikiem naruszenia prawa i interesów innych mieszkańców osiedla.
Biorąc powyższe pod uwagę Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ppsa orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło