II SA/Kr 754/02
WyrokWSA w Krakowie2005-06-09
Skład orzekający: Sędzia NSA Tadeusz Woś, Sędzia NSA Anna Szkodzińska (spr), WSA Renata Detka (del)
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo zakwalifikowało pismo strony jako odwołanie od decyzji, podczas gdy strona domagała się stwierdzenia nieważności decyzji i wskazywała na brak swojego udziału w postępowaniu?Ratio decidendi
Samorządowe Kolegium Odwoławcze przedwcześnie zakwalifikowało pismo strony jako odwołanie od decyzji, nie wyjaśniając jednoznacznie intencji strony, która nie brała udziału w postępowaniu. W takiej sytuacji organ powinien był zainicjować postępowanie o wznowienie postępowania, a nie oceniać pismo w trybie odwoławczym. Użycie przez stronę terminologii prawniczej nie przesądza o prawidłowej kwalifikacji pisma, zwłaszcza gdy towarzyszą mu inne żądania i wskazania dotyczące wad postępowania.Stan faktyczny
Skarżący M.L. złożył pismo do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, w którym domagał się stwierdzenia nieważności decyzji ustalającej warunki zabudowy, wskazując na brak swojego udziału w postępowaniu bez własnej winy. Kolegium zakwalifikowało to pismo jako odwołanie od decyzji z uchybieniem terminu. Skarżący w skardze do WSA zarzucił naruszenie przepisów k.p.a. poprzez brak należytego postępowania wyjaśniającego i nieprawidłową kwalifikację jego pisma. WSA uznał skargę za zasadną.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia 15 lutego 2002 r. oraz zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. na rzecz skarżącego M.L. kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący : Sędzia NSA Tadeusz Woś Sędziowie NSA Anna Szkodzińska (spr) WSA Renata Detka (del) Protokolant Grażyna Grzesiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 czerwca 2005r. sprawy ze skargi M.L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia 15 lutego 2002r., Nr [....] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania I. uchyla zaskarżone postanowienie II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. na rzecz skarżącego M.L. kwotę 300 zł (trzysta złotych ) tytułem zwrotu kosztów postępowania
Postanowieniem z dnia 15 lutego 2002 r. znak Kol. Odw. [....] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. , na podstawie art. 134 w zw. z art. 129 § 2 kpa stwierdziło, że odwołanie M.L. od decyzji Prezydenta Miasta K. Nr [....] z dnia [....] lipca 2001 r. ustalającej warunki zabudowy i zagospodarowania terenu dla inwestycji : budynek usługowy branży motoryzacyjnej wraz z zapleczem socjalno administracyjnym oraz infrastrukturą techniczną na działce nr [....] przy ul. [....] w K. , zostało wniesione z uchybieniem terminu.
W uzasadnieniu postanowienia podano co następuje:
Decyzja z dnia 16 lipca 2001 r. z dniem 2 sierpnia 2001 r. stała się ostateczna, bowiem nie wniesiono od niej odwołania. W dniu [....] stycznia 2002 r. M.L. złożył odwołanie oświadczając, że o wydaniu decyzji dowiedział się w dniu 7 stycznia 2002 r. i w tym też dniu otrzymał kopię decyzji. W odwołaniu M.L. podniósł, że w postępowaniu nie brał udziału bez własnej winy , decyzja narusza jego interes, wydana została z rażącym naruszeniem prawa. Domagał się, zgodnie z art. 156 § l, 2, 7 kpa stwierdzenia nieważności decyzji, jak również nieważności decyzji o podziale nieruchomości. Kolegium jednak zauważa, że w toku prowadzonego postępowania organ I instancji ustalił strony w sprawie, którym swą decyzje doręczył, przy czym najpóźniej, tj. 18 lipca 2001 r. decyzję odebrał Wydział Skarbu Miasta UMK reprezentujący Gminę K. Żadna strona odwołania nie wniosła, decyzja zatem stała się ostateczna z dniem 2 sierpnia 2001 r. W omawianym przedmiocie zarówno doktryna prawa, jak i orzecznictwo prezentują jednolity pogląd, wedle którego w trybie odwoławczym podlega rozpoznaniu odwołanie wniesione przez osobę, która nie została uznana przez organ prowadzący postępowanie w pierwszej instancji za stronę, jeżeli odwołanie to wniesione zostało w terminie przysługującym do jego wniesienia osobom biorącym udział w postępowaniu. Osoby zatem, które nie brały udziału w postępowaniu mogą wnieść odwołanie tylko w okresie, w jakim decyzja ta nie stała się ostateczna. Nie jest bowiem dopuszczalne prowadzenie postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją. Osoby takie mogą bronić swych praw jedynie przez złożenie wniosku o wznowienie postępowania. Uznać więc należy, że odwołanie M.L. zostało wniesione po upływie terminu przysługującego stronom do złożenia odwołania od decyzji, toteż nie może być rozpatrzone w postępowaniu odwoławczym.
Kolegium szczegółowo uzasadniło też przyczyny, dla których nie znajduje staw do wszczęcia z urzędu postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji organu I instancji, oraz stwierdziło że zarzuty dotyczące postępowania o podział nieruchomości nie mogą być rozpatrywane w sprawie niniejszej.
W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego M.L. , domagając się uchylenia postanowienia, przytoczył szczegółowo okoliczności uzasadniające jego interes prawny w uczestnictwie w postępowaniu, zarzucił, że o postępowaniu nie był powiadomiony i nie brał w nim udziału. Zarzucił, że organy, z naruszeniem art. 7 kpa, nie przeprowadziły należycie postępowania wyjaśniającego: zawarta w piśmie skarżącego nazwanym "odwołaniem" argumentacja wskazująca na podstawę wznowieniową, nie wzbudziła, choć powinna, wątpliwości Urzędu Miasta K. co do woli strony i nie sprowokowała organu do przeprowadzenia stosownych ustaleń. Skarżący zarzucił też naruszenie przepisu art. 35 § l kpa twierdząc, że zbędna przewłoka postępowania od daty złożenia odwołania, zważywszy na treść art. 148 § 2 kpa, pozbawiła skarżącego możliwości obrony praw w postępowaniu o wznowienie postępowania.
Samorządowe Kolegium odwoławcze wniosło o oddalenie skargi, dodając do motywów swego rozstrzygnięcia, iż zasadniczą trudność stanowiła prawidłowa kwalifikacja wystąpienia M.L. , który jednoznacznie zatytułował je jako "odwołanie" od decyzji. We wstępie pisma M.L. , powołując się na art. 156 § l kpa domagał się stwierdzenia nieważności decyzji jako wydanej z rażącym naruszeniem prawa, w uzasadnieniu wskazał że bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu, podniósł też zarzuty merytoryczne. Dlatego też rozpatrzenie tego wystąpienia podlegało ocenie w czterech odrębnych postępowaniach. Wyraźne żądania oraz sformułowania i pojęcia prawnicze, którymi posługiwał się skarżący zadecydowały o uznaniu pisma jako odwołania, zgodnie z wolą i żądaniem wyrażonym we wstępie pisma złożonego w dniu [....] stycznia 2002 r. Istotną przy tym okolicznością jest wymóg wystąpienia z wnioskiem o wznowienie postępowania w trybie art. 145 § l pkt 4 kpa. W odwołaniu M.L. nie wyraził takiej woli i na ten przepis się nie powołał.
Na rozprawie sądowej w dniu 9 czerwca 2005 r. skarżący ponadto zarzucił, że decyzja organu I instancji nie została nigdy prawidłowo doręczona S.G. , wobec czego decyzja ta nie stała się ostateczna. Skarżący zatem wniósł odwołanie w terminie otwartym. Jednocześnie skarżący podtrzymał zarzut, że treść jego pisma z dnia [....] stycznia 2002 r. została nieprawidłowo przez organ ustalona.
W przedstawionych aktach postępowania administracyjnego znajduje się wniosek M.L. o wznowienie postępowania zakończonego decyzją z dnia 16 lipca 2001 r. złożony w dniu [....] lutego 2002 r., decyzja Prezydenta Miasta K. z dnia 8 marca 2002 r. o odmowie wznowienia z powodu uchybienia terminu, oraz decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 10 kwietnia 2002 r. o uchyleniu decyzji Prezydenta i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia. W tej ostatniej wskazano, że w pierwszej kolejności winien być rozpatrzony zawarty we wniosku o wznowienie wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Wszelkie rozważania Samorządowego Kolegium Odwoławczego na temat trybu postępowania w wypadku wniesienia odwołania z uchybieniem terminu należy podzielić. Podobnie należy podzielić pogląd co do tego, iż wskazana przez skarżącego wada postępowania /brak jego uczestnictwa/ nie należy do kategorii uchybień wymienionych w kpa jako przyczyny nieważności decyzji.
Rzecz jednak w tym, że rozważania te były przedwczesne, przeprowadzone w odniesieniu do wniosku, którego treść nie była jasna, a została ustalona w drodze domniemania. Podkreślić przy tym należy, że w sytuacji proceduralnej takiej jaka miała miejsce w sprawie niniejszej, szczególnie istotne jest jednoznaczne i niewątpliwe ustalenie intencji osoby, która nie brała udziału w postępowaniu, której decyzji nie doręczono, a która, dowiedziawszy się o tym fakcie , ze względu na naruszenie swego interesu, występuje do organu z pisemną manifestacją swego niezadowolenia. Jest niewątpliwe, że w takim wypadku jedyną, gwarantującą zachowanie zasad postępowania administracyjnego /w tym zasadę dwuinstancyjności/ drogą jest wznowienie postępowania. Powyższe stanowić winno dla organu wytyczną przy nadawaniu prawidłowego, rzeczywistego znaczenia zgłoszonego żądania. Ewentualne zaś wątpliwości winny powodować stosowną inicjatywę organu.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze przyjęło, bez żadnych dodatkowych wyjaśnień, że pismo M.L. z dnia [....] stycznia 2002 r. stanowi odwołanie od decyzji z dnia 16 lipca 2001 r. Prawdą jest, że pismo to rozpoczyna się od słów " niniejszym wnoszę odwołanie" , ale zaraz poniżej umieszczono w nim żądanie stwierdzenia nieważności decyzji i informację o dacie i okolicznościach uzyskania informacji o wydanej decyzji. Jako zaś podstawową przyczynę interwencji autor pisma wskazał brak swojego udziału w postępowaniu. Nie można zatem stwierdzić, aby treść pisma nie nasuwała żadnych wątpliwości co do jego rzeczywistego charakteru. Samo zresztą Samorządowe Kolegium Odwoławcze w odpowiedzi na skargę wskazuje na zasadnicze trudności w prawidłowej kwalifikacji pisma , twierdząc jednakowoż, że wątpliwości w tym zakresie usunął fakt posłużenia się przez autora pisma "sformułowaniami i pojęciami prawniczymi". Takie rozumowanie uznać należy za oczywiście wadliwe. Przytoczenie kilku nazw instytucji postępowania administracyjnego, przytoczenie /i to z ewidentnymi błędami/ kilku przepisów tego prawa przy jednoczesnym przemieszaniu pojęć, nadawaniu im znaczenia niezgodnego z treścią przepisów i formułowaniu wniosków oczywiście sprzecznych z procedurą, nie mogą świadczyć i przekonywać o prawnej świadomości i wynikającej z niej rzeczywistej intencji składającego wniosek.
Powyższe spostrzeżenia powodują, że wynik sądowej kontroli zaskarżonego postanowienia jest negatywny.
W nawiązaniu zaś do zarzutu podniesionego dopiero na rozprawie, to stwierdzić należy, że ewentualna jego trafność oznaczałaby brak jakiejkolwiek doniosłości zarzutu pierwszego, powyżej rozważonego. Skoro bowiem decyzja organu I instancji miałaby być w chwili złożenia przez skarżącego pisma z dnia [....] stycznia 2002 r. nieostateczna, to oczywiście ocena tego pisma, w diametralnie innej sytuacji procesowej, byłaby zupełnie inna. Nie można byłoby wówczas mówić ani o wznowieniu postępowania, ani o stwierdzeniu nieważności decyzji, lecz tylko o zwykłym trybie odwoławczym.
Decyzja z dnia 16 lipca 2001 r. o ustaleniu warunków zabudowy i zagospodarowania terenu wydana została na rzecz "[....] " F.H.U. J.G. Uczestnik postępowania S.G. , któremu - wedle skarżącego - decyzja miała nie być doręczona - jest mężem J.G. i współwłaścicielem nieruchomości. W aktach postępowania administracyjnego nie ma odrębnego dokumentu stanowiącego potwierdzenie odbioru decyzji przez S.G. Sam zaś S.G. na rozprawie sądowej w dniu 9 czerwca 2005 r. podał, że pisemne potwierdzenie odbioru decyzji w dniu 19 lipca 2001 r. w formie adnotacji na decyzji sporządzone zostało nie przez niego, a przez jego żonę J.G. Jednocześnie jednak stwierdził, że owo potwierdzenie obejmowało także egzemplarz decyzji przeznaczony dla niego i że ten egzemplarz faktycznie wówczas otrzymał.
W świetle tego oświadczenia zarzut skarżącego uznać należy za oczywiście nietrafny. Termin do wniesienia odwołania, zgodnie z art. 129 § 2 kpa, rozpoczyna swój bieg od daty faktycznego doręczenia decyzji, a nie od daty, w której strona otrzymanie decyzji potwierdza. Jest oczywiste, że z reguły owe daty się pokrywają , a fakt umieszczenia w oświadczeniu potwierdzającym odbiór decyzji jednej daty stwarza proste domniemanie, iż odbiór w tej właśnie dacie nastąpił. Nie wyklucza to jednak sytuacji, w której potwierdzenie odbioru następuje w dacie późniejszej niż sam fakt odbioru. Jak wyżej wskazano bieg terminu do wniesienia odwołania rozpoczyna się od tej drugiej daty; kwestią zupełnie odrębną jest problem jej wykazania.
W sprawie niniejszej nie ma żadnych podstaw do kwestionowania złożonego na rozprawie oświadczenia S.G. co do faktu i daty doręczenia mu decyzji z dnia 16 lipca 2001 r. Dodatkowo zauważyć należy, że w potwierdzeniu odbioru z 19 lipca 2001 r. , umieszczonym obok wykazu stron postępowania, zawarto zapis "póz. 1.2.", a po tymi właśnie pozycjami w wykazie znajdują się J.G i S.G.
Niewątpliwie uchybieniem organu było nieodebranie pisemnego potwierdzenia odbioru decyzji od S.G. , nie ma jednak wątpliwości, że decyzja faktycznie w dniu 19 lipca 2001 r. odebrana została i tylko ta okoliczność ma istotne znaczenie.
W takim zresztą przekonaniu pozostawał skarżący, który kwestię braku doręczenia decyzji podjął dopiero na rozprawie, usiłując w ten sposób z ewentualnego uchybienia praw innej strony wywieść korzystne dla siebie skutki. Ta próba jednak sama w sobie oczekiwanego efektu przynieść by nie mogła.
Tylko bowiem z powodów, o których była mowa w pierwszej części rozważań , na podstawie art. 145 § l pkt l c i art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zaskarżone postanowienie należało uchylić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło