I GSK 1447/05

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2006-02-09

Skład orzekający: Joanna Kabat-Rembelska, Maria Myślińska, Janusz Drachal

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo rozpoznał zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów postępowania i prawa materialnego w sprawie ustalenia długu celnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył przepisy postępowania, w szczególności art. 141 § 4 PPSA, poprzez nierozpoznanie wszystkich zarzutów skargi i nieodniesienie się do nich w uzasadnieniu. Sąd I instancji nie zbadał istoty sprawy, co uniemożliwiło pełną kontrolę instancyjną. W związku z tym sprawę przekazano do ponownego rozpoznania WSA.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia kwoty długu celnego w związku z niewykonaniem obowiązku związanego ze stosowaniem procedury odprawy czasowej dla samochodu osobowego. M. C. wprowadził samochód na polski obszar celny, a następnie przekazał go innej osobie, nie informując o tym organów celnych. Dyrektor Izby Celnej w Szczecinie utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Celnego II w Szczecinie stwierdzającą powstanie długu celnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę M. C. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska, Sędziowie NSA Maria Myślińska, Janusz Drachal (spr.), Protokolant Małgorzata Suchocka, po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2006 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 9 marca 2005 r. sygn. akt SA/Sz 2231/03 w sprawie ze skargi M. C. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Szczecinie z dnia [...] października 2003 r. Nr [...] w przedmiocie określenia kwoty długu celnego uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, wyrokiem z dnia 9 marca 2005 r. sygn. akt SA/Sz 2231/03 oddalił skargę M. C. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Szczecinie z dnia 22 października 2003 r. nr [...] w przedmiocie długu celnego. W uzasadnieniu Sąd podał, że w dniu 28 sierpnia 2000 r. funkcjonariusze Straży Granicznej w Krynicy Morskiej zatrzymali do kontroli granicznej samochód osobowy Marki Opel Kadett o nr rejestracyjnych [...] , którym kierowała J. N.. Pismem z dnia 28 sierpnia 2000 r. J. N. oświadczyła, iż w miesiącu czerwcu 2000 r. M. C. wprowadził przedmiotowy pojazd na polski obszar celny przez przejście w Kołbaskowie, a następnie pojazd został jej przekazany do użytkowania do końca sierpnia 2000 r. Postanowieniem nr [...] z dnia 14 września 2000 r. zostało wszczęte dochodzenie w sprawie o przestępstwo skarbowe, polegające na niedokonaniu powrotnego wywozu na przełomie II i III kwartału 2000 r. przez osobę nieustaloną uprawnioną do korzystania z procedury odprawy czasowej na podstawie zgłoszenia w formie ustnej samochodu Opel Kadett nr nadwozia [...], rok produkcji 1988. Sąd Rejonowy w Elblągu Zamiejscowy X Wydział Cywilno-Karny wyrokiem sygn. akt X Ks 84/00 z dnia 10 stycznia 2001 r. uznał M. C. winnego popełnienia przestępstwa skarbowego w myśl art. 88 § 2 k.k.s. oraz na podstawie art. 30 § 1 i 3 k.k.s. orzekł środek karny w postaci przepadku na rzecz Skarbu Państwa samochodu osobowego. Następnie wyrokiem sygn. akt II 1 Ka 383/01 z dnia 14 marca 2002 r. Sąd Okręgowy w Elblągu II Wydział Karny zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Elblągu z dnia 10 stycznia 2001 r. w ten sposób, że uchylił orzeczenie o środku karnym, a w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. W następstwie przeprowadzonego postępowania celnego Naczelnik Urzędu Celnego II w Szczecinie decyzją nr [...] z dnia 25 marca 2003 r. stwierdził, że w dniu 28 sierpnia 2000 r. powstał dług celny w związku z niewykonaniem obowiązku związanego ze stosowaniem procedury odprawy czasowej, którą był objęty wskazany wyżej samochód i obliczył kwotę wynikającą z długu celnego. Rozpatrując sprawę w trybie odwoławczym zaskarżoną decyzją Dyrektor Izby Celnej w Szczecinie uchylił decyzję Naczelnika Urzędu Celnego II w Szczecinie z dnia 25 marca 2003 r. w części przez wykreślenie zapisu: "Na podstawie art. 2421 Kodeksu Celnego po uiszczeniu należności celnych przywozowych towar uważa się za krajowy bez obowiązku zgłoszenia do procedury dopuszczenia do obrotu pod warunkiem spełnienia wszystkich wymogów przewidzianych w przepisach odrębnych", a utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji stwierdzające, że w dniu 28 sierpnia 2000 r. powstał dług celny w związku z niewykonaniem obowiązku związanego ze stosowaniem procedury czasowej, którą objęto przedmiotowy samochód. W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że w przedmiotowej sprawie od momentu wprowadzenia towaru na polski obszar celny przez M. C. towar pozostawał pod dozorem celnym. W świetle powyższego, osoba korzystająca z procedury czasowej (w sprawie M. C.) zobowiązana była powrotnie wywieźć ww. pojazd lub wystąpić do organu celnego z wnioskiem o zmianę przeznaczenia celnego. Opuszczenie polskiego obszaru celnego i pozostawienie pojazdu innej osobie nieuprawnionej do korzystania z procedury odprawy czasowej w celu swobodnego korzystania stanowiło usunięcie towaru spod dozoru celnego. Organ celny nie dysponował danymi umożliwiającymi ustalenie konkretnej daty usunięcia towaru spod dozoru celnego i dlatego, stosownie do zapisu art. 222 § 2 Kodeksu Celnego, uznał dzień 28 sierpnia 2000 r. za datę skutkującą powstaniem długu celnego. Odnosząc się do podniesionego w odwołaniu zarzutu, że organ celny poprzez wydanie decyzji z dnia 25 marca 2003 r. naruszył zasadę reformationis in peius w stosunku do wyroku Sądu Okręgowego w Elblągu organ stwierdził, że postępowanie karne skarbowe oraz postępowanie celne, w myśl art. 273 kodeksu celnego, są odrębnymi postępowaniami prowadzonymi na podstawie różnych przepisów prawa. Naruszenie obowiązków celnych skutkuje wszczęciem postępowań i karnego skarbowego i celnego, niezależnie od siebie. Wydanie wyroku przez sąd karny stanowi jedynie rozstrzygnięcie w postępowaniu karnym skarbowym, a nie - jak twierdzi strona - również w postępowaniu celnym. W skardze M. C. domagał się uchylenia powyższej decyzji. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Celnej w Szczecinie wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie nie stwierdził, aby zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa. W ocenie Sądu w uzasadnieniu rozstrzygnięcia prawidłowo podkreślono, że odprawa czasowa jest procedurą celną na wykorzystywanie na polskim obszarze celnym towarów niekrajowych, przeznaczonych do powrotnego wywozu z całkowitym lub częściowym zwolnieniem od cła i bez stosowania wobec nich środków polityki handlowej ( art. 145 § 1 Kodeksu celnego), pod warunkiem prawidłowej jej realizacji przez osobę korzystającą z takiej procedury. Sąd wskazał, że z przepisów rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 listopada 1999 r. w sprawie gospodarczych procedur celnych (Dz. U. Nr 104, poz. 1195 ze zm.) wynika, że przedmiotem odprawy czasowej z całkowitym zwolnieniem od cła mogą być pojazdy samochodowe zarejestrowane za granicą (§ 128 pkt 2), jeżeli m.in. będą użytkowane wyłącznie przez osobę uprawnioną do korzystania z procedury odprawy czasowej (§ 129 pkt 3). Z kolei przepis § 130 ust. 1 tego rozporządzenia stanowi, że pojazdy takie mogą być przywiezione przez osobę mającą swoją siedzibę lub miejsce zamieszkania poza polskim obszarem celnym, a z ust. 3 wynika, że towar ten powinien zostać powrotnie wywieziony lub otrzymać nowe przeznaczenie celne najpóźniej w dniu, w którym osoba, która go przywiozła, opuszczała polski obszar celny. Zdaniem Sądu, bezspornym jest w sprawie zarówno to, że skarżący zamieszkały w Hamburgu w czerwcu 2000 r. wjechał do Polski zarejestrowanym na terenie Niemiec samochodem osobowym marki Opel Kadett, jak również, że po opuszczeniu Polski pozostawił ten pojazd innej osobie, nieuprawnionej do korzystania z procedury odprawy czasowej. Sąd stwierdził, że skoro zatem przedmiotowy samochód nie został powrotnie wywieziony przez osobę uprawnioną do korzystania z omawianej procedury i pozostawiono go osobie trzeciej bez powiadomienia o tym organów celnych, nastąpiło usunięcie pojazdu spod dozoru celnego. Skutkowało to niewątpliwie powstaniem długu celnego (art. 211 kodeksu celnego) i obligowało organy celne do podjęcia działań w celu uregulowania sytuacji takiego towaru, łącznie z jego sprzedażą (art. 38 kodeksu celnego). W ocenie WSA w Szczecinie organ odwoławczy w uzasadnieniu swojej decyzji wyczerpująco wyjaśnił to zagadnienie, ustosunkowując się trafnie do podnoszonych w odwołaniu zarzutów w zakresie odpowiedzialności skarżącego za zaistniały dług celny. Sąd podzielił pogląd organu odwoławczego, że wskazane przez stronę skarżącą uchybienia w zakresie prowadzonego postępowania nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy. W skardze kasacyjnej skarżący zaskarżył powyższy wyrok w całości i wniósł o jego uchylenie, zarzucając mu: 1. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, w szczególności art. 38, art. 145 § 1, art. 209 § 1,art. 211 § 1, § 2, § 3 kodeksu celnego oraz błędne zastosowanie, w szczególności art. 2421 kodeksu celnego; 2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności art. 106 § 1 i art. 108 w zw. z art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej p.p.s.a., skutkujące nierozpatrzeniem wielu zarzutów skarżącego, np. dotyczących naruszenia przez organ odwoławczy art. 210 § 4, art. 230 i art. 233 § 1 pkt 2 lit. a Ordynacji podatkowej oraz błędnymi ustaleniami w zakresie stanu faktycznego. Zdaniem skarżącego, podzielając stanowisko organu odwoławczego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie dokonał błędnej wykładni art. 38 kodeksu celnego uznając - przy założeniu, iż przedmiotowy pojazd został usunięty spod dozoru celnego, że "niezbędnym działaniem w celu uregulowania jego sytuacji" jest nałożenie należności celnych przywozowych. Zgodnie z § 130 ust. 3 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 24 listopada 1999 r. w sprawie gospodarczych procedur celnych, pojazdy samochodowe będące przedmiotem odprawy czasowej z całkowitym zwolnieniem od cła "powinny być powrotnie wywiezione lub otrzymać nowe przeznaczenie celne". W świetle zakazu ustanowionego rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1997 r. w sprawie ustanowienia czasowego zakazu przywozu niektórych pojazdów samochodowych, nadwozi i podwozi tych pojazdów drugi człon wskazanej alternatywy (nowe przeznaczenie celne) nie może jednak mieć zastosowania, gdyż byłby sprzeczny z tym zakazem. Zatem ze strony właściwego organu "niezbędnym działaniem w celu uregulowania" sytuacji określonego towaru nie jest nałożenie na niego należności celnych, lecz doprowadzenie do "powrotnego wywozu". Zdaniem strony, WSA w Szczecinie przeoczył regulację zawartą w art. 209 § 1 Kodeksu celnego, na którą zwrócił uwagę NSA w wyroku z dnia 17 listopada 1999 r. sygn. akt V SA 38/99, "że należnościom celnym przywozowym podlega przede wszystkim towar dopuszczony do obrotu". W tych okolicznościach wydaje się oczywiste, że towar objęty zakazem przywozu, zatem także obrotu, nie może być jednocześnie dopuszczony do obrotu, a więc podlegać należnościom celnym. W świetle powyższego stanowiska WSA w Szczecinie, który przyznaje, iż przedmiotowy samochód nie może być dopuszczony do obrotu, a jednocześnie podlega należnościom celnym i generuje dług celny, nie sposób zaakceptować. Zdaniem skarżącego, Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni art. 145 § 1 kodeksu celnego, który nie zawiera warunku dopisanego w sposób dowolny przez Sąd, powodującego w istocie wadliwą jego wykładnię. W ocenie strony WSA w Szczecinie, podzielając stanowisko organu odwoławczego, dokonał błędnej wykładni art. 211 § 1, § 2, § 3 kodeksu celnego. Sąd wbrew postanowieniom przywołanych wyżej rozporządzeń Ministra Finansów i Rady Ministrów uznał, iż przedmiotowy samochód był wówczas "towarem podlegającym należnościom celnym przywozowym". Tymczasem, jak wykazano, jeżeli towar nie podlega należnościom celnym przywozowym, to nie może w stosunku do niego powstać "dług celny w przywozie". Ponadto przyjął, iż samochód został usunięty spod dozoru celnego, jednakże w świetle legalnej definicji "dozoru celnego" sformułowanej w art. 3 § 1 pkt 1 kodeksu celnego sytuacja przedmiotowego towaru po wwiezieniu go do Polski, w kontekście możliwości realizacji dozoru celnego opisanego w ustawie, nie uległa zmianie w żadnym zakresie, nie sposób zatem mówić o usunięciu go spod dozoru celnego. Samochód nie został wywieziony, ukryty, zniszczony, przetworzony itp. Cały czas mógł być przedmiotem wszelkich działań organów celnych. Zdaniem skarżącego, podzielając stanowisko organu odwoławczego Sąd I instancji jedynie ocenił uprawnienie organu odwoławczego do władczego stosowania art. 2421 kodeksu celnego, który to przepis był wadliwie przytaczany zarówno w decyzjach organów obu instancji, jak i w zaskarżonym wyroku. Wynika z niego , iż przymiot towaru krajowego dopuszczonego do obrotu dany towar uzyskuje z mocy prawa po wydaniu decyzji stwierdzającej powstanie długu celnego na podstawie art. 210-214, uiszczeniu należności celnych przywozowych i spełnieniu wymogów przewidzianych w przepisach odrębnych. Decyzja w tym przedmiocie nie należy więc do organu celnego. Jeżeli jednak organ celny stwierdza w decyzji, działając bez podstawy prawnej, iż to on rozstrzyga, poprzez powołanie się na tę regulację, o dopuszczeniu towaru do obrotu, to eliminacja takiego rozstrzygnięcia przez organ odwoławczy powinna się opierać na wskazaniu braku podstawy prawnej, a nie na braku możliwości dopuszczenia danego towaru do obrotu. Ponadto skarżący podniósł, że WSA w Szczecinie naruszył przepisy postępowania przed sądami administracyjnymi, a uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Zarówno art. 106 § 1, art. 108, jak i art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazują na obowiązek przedstawienia zarzutów podniesionych w skardze. Strona zarzuciła, że Sąd zarzutów skargi nie wymienił, a następnie ich nie rozpatrzył, o czym - jej zdaniem - świadczy brak odniesienia się do nich w uzasadnieniu. Sąd relacjonując przebieg postępowania wskazał, iż skarżący w piśmie z dnia 14 lutego 2005 r. przedstawił dodatkowo dwa zarzuty, tymczasem pismo to zawierało co najmniej osiem zarzutów, z których część nie została przez Sąd rozpatrzona. Skarżący ponadto wskazał na pozbawiony dostatecznej rzetelności sposób relacjonowania przez Sąd ustaleń z zakresu stanu faktycznego, co również mogło mieć wpływ na wynik postępowania. Zdaniem strony, za naruszeniem wymienionych przepisów p.p.s.a przemawia także konstrukcja uzasadnienia wyroku, w którym to uzasadnieniu liczącym ok. 19 stron, ok. 16 stron to stanowisko organu odwoławczego, niespełna pół strony to relacja z argumentacji skarżącego z fazy postępowania celnego, jedno zdanie pośrednio dotyczące zarzutów skargi do WSA, a pozostała część to stanowisko Sądu. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Dyrektor Izby Celnej w Szczecinie wniósł o jej odrzucenie albo z ostrożności procesowej o oddalenie skargi kasacyjnej w całości. Organ podniósł, ze skarga kasacyjna narusza art. 174 pkt 1 i pkt 2 oraz art. 176 p.p.s.a. Ustosunkowując się do odpowiedzi organu celnego odwoławczego dotyczącej skargi kasacyjnej skarżący nie podzielił stanowiska strony przeciwnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest uzasadniona. Zanim jednak zostaną wskazane przyczyny, dla których Naczelny Sąd Administracyjny podzielił zawarte w niej zarzuty, należy w pierwszej kolejności odnieść się do zasadniczej konstrukcji środka zaskarżenia złożonego przez M. C. i jej wpływu na sposób oceny podnoszonych naruszeń prawa. Nie ma wątpliwości co do tego, iż będąca przedmiotem niniejszego postępowania skarga kasacyjna powołuje obie podstawy kasacyjne, przewidziane w art. 174 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.). Strona skarżąca zarzuca bowiem wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie zarówno naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię oraz "błędne" zastosowanie, a nadto naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zauważyć należy, iż przy tego typu konfiguracji zarzutów skargi kasacyjnej, niezbędne jest poddanie ocenie najpierw tych, które odnoszą się do naruszeń procedury sądowoadministracyjnej, a dopiero w dalszej kolejności tych dotyczących naruszenia prawa materialnego. Oczywiście nie należy zapominać o nieważności postępowania, uwzględnianej przez Naczelny Sąd Administracyjny z urzędu na każdym etapie rozpoznawania środka zaskarżenia. Za przyjęciem wskazanego wyżej stanowiska przemawia przede wszystkim specyfika dwóch rodzajów zarzutów jakie mogą być formułowane w ramach skargi kasacyjnej. Jeżeli bowiem sąd I instancji naruszył procedurę, co mogło - jak przewidział to ustawodawca w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. - mieć istotny wpływ na wynik sprawy np. poprzez niewłaściwe zrelacjonowanie stanowisk stron i wynikające z tego błędne ustalenie przebiegu sprawy na etapie postępowania administracyjnego, czy też nierozpoznanie wszystkich zarzutów skargi, to stwierdzenie takiej wadliwości, zwłaszcza w świetle dokonanej następnie przez sąd I instancji subsumcji stanu sprawy do skonkretyzowanej normy prawnej, również może być dotknięte wadliwością. W takiej sytuacji zarzucane naruszenia procedury, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy, muszą być badane w pierwszej kolejności. W naruszeniach tych (tj. naruszeniach procedury), mogą być bowiem zakotwiczone uchybienia dotyczące prawa materialnego. W omawianym zakresie powołać należy również przepis art. 188 p.p.s.a, ustanawiający wyjątek od kasatoryjnej roli Naczelnego Sądu Administracyjnego w obecnym, dwuinstancyjnym systemie sądownictwa administracyjnego. Przepis ten zezwala na uchylenie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego i merytoryczne rozpoznanie skargi strony przez NSA, pod warunkiem niestwierdzenia naruszeń przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zaistnienia jedynie naruszeń przepisów prawa materialnego. W ocenie składu orzekającego to naruszenie przepisów postępowania odnosi się do przepisów o postępowaniu przed sądem administracyjnym w takim zakresie, w jakim – po pierwsze - ustalenia sądu co do stanu faktycznego sprawy pozwalają na zastosowanie konkretnej normy prawa materialnego w tej sprawie. W takiej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny nie może się wypowiadać co do ewentualnego naruszenia prawa materialnego, jeżeli w świetle wadliwego proceduralnie postępowania sądu I instancji nie da się odpowiedzieć na pytanie czy oceniana norma prawa materialnego mogła być w ogóle zastosowana przez organ administracji publicznej. Po drugie wspomniany przepis (art. 188 p.p.s.a.) jest ściśle skorelowany z zasadą dwuinstancyjności postępowania sądowoadministracyjnego i ma zapobiegać także przed przypadkami, w których sąd I instancji przeprowadził postępowanie istotnie naruszając procedurę sądowoadministracyjną, zaś NSA uchylając orzeczenie wydane w tej sprawie orzekłby co do samej skargi. W tych warunkach mógłby zostać skutecznie postawiony zarzut naruszenia prawa do sądu, a ściślej naruszenia prawa do danej instancji. W świetle powyższego – w sprawach z zakresu administracji publicznej, w których stosunek administracyjnoprawny wynika często z wielu przepisów prawa powszechnie obowiązującego - może się tak zdarzyć, że sąd administracyjny I instancji w określonym zakresie naruszy przepisy prawa procesowego w innym zaś zakresie dokona wykładni konkretnego przepisu prawa materialnego. W takiej sytuacji nie ma przeszkód - na tle powoływanego art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. - by NSA z jednej strony zarzucił sądowi pierwszoinstancyjnemu istotne naruszenie przepisów procesowych (np. nieustosunkowanie się do zarzutów podniesionych w skardze), z drugiej zaś odniósł się do merytorycznego stanowiska w kwestii wykładni wspomnianego przepisu prawa materialnego, gdy takie stanowisko sądu pierwszej instancji jest stanowcze i wyraźne. Ewentualna przeciwna interpretacja zasad postępowania kasacyjnego w procedurze sądowoadministracyjnej prowadziłaby do sytuacji, w której sąd kasacyjny uznając zarzut naruszenia procedury za słuszny w danym zakresie nie mógł by w ogóle odnieść się do (także stwierdzonego) naruszenia prawa materialnego, polegającego na przykład na oczywiście wadliwej wykładni. Wówczas NSA mógłby jedynie uchylić zaskarżone orzeczenie, podnosząc tylko argumenty formalno prawne, co byłoby dla sądu pierwszej instancji oczywiście błędną dyrektywą, iż jest to jedyna przyczyna uwzględnienia skargi kasacyjnej. Niewątpliwie w przypadku gdy NSA uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ocena Naczelnego Sądu Administracyjnego sprowadza się do wskazania błędów w zakresie wykładni lub zastosowania prawa materialnego. Ograniczenie instancyjnej kontroli sądowej - w omawianym zakresie - jedynie do badania prawa procesowego mogłoby ponadto prowadzić do wielokrotnego rozpoznawania danej sprawy przez sądy administracyjne np. w wyniku uchylenia orzeczenia z powodu naruszenia procedury, a następnie ewentualnego ponownego badania sprawy - w wyniku wniesienia kolejnej skargi kasacyjnej - pod kątem naruszenia przepisów prawa materialnego. Takie zjawisko przeczyłoby niewątpliwie zasadzie ekonomii procesowej. Inaczej mówiąc, jeżeli z kwestionowanego orzeczenia wynika w jaki sposób Sąd I instancji merytorycznie ocenił sprawę, to w takim zakresie NSA powinien zbadać zawarte w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego, nawet wówczas, gdy zasadne okazały się badane w pierwszej kolejności zarzuty naruszenia procedury, które dawały wystarczającą podstawę do uchylenia wyroku WSA i przekazania mu sprawy do ponownego rozpoznania. Na tle powyższego, w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny zbadał podnoszone przez M. C. zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. Oceniając wydany przez sąd I instancji wyrok i jego uzasadnienie nie sposób od razu nie zauważyć oczywistej i rażącej dysproporcji długości i jakości tzw. części historycznej uzasadnienia, w porównaniu z częścią zawierającą motywy, którymi kierował się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalając skargę M. C.. Stosunek ten pozostaje w relacji 18:2, gdzie liczba 18 odnosi się do ilości stron uzasadnienia, zawierających tzw. część historyczną sprawy, natomiast resztę stanowią merytoryczne rozważania Sądu I instancji. Oczywiście taka proporcja sama w sobie nie przesądza jeszcze o wadliwości wydanego orzeczenia, bowiem nawet zbyt obszerne czy też nieprawidłowe zrelacjonowanie przez Sąd I instancji dotychczasowego przebiegu sprawy nie musi automatycznie prowadzić do błędnych wniosków końcowych i nierozpoznania jej istoty. Jednakże na tle niniejszej sprawy, ta oraz inne nieprawidłowość natury formalnej, miały istotny wpływ na wydane rozstrzygnięcie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie nie rozpoznał i nie odniósł się do wszystkich zarzutów sformułowanych w skardze. Jest bezsporne, iż każdy wyrok poprzedzony musi być przeprowadzonym przez sąd procesem analizy i oceny faktów występujących w danej sprawie. Efekty tego procesu przedstawiane są następnie stronom postępowania w formie zwięzłej, aczkolwiek zawierającej określone ustawowo elementy, relacji sędziego (art. 106 § 1 i 108 p.p.s.a.), ustnych motywów rozstrzygnięcia, a w dalszej kolejności, w ewentualnie sporządzanym pisemnym uzasadnieniu orzeczenia. W uzasadnieniu sąd ma natomiast przede wszystkim wskazać te fakty i okoliczności, które w jego ocenie doprowadziły do wydania rozstrzygnięcia o określonej treści. Sąd zobligowany jest też podać przyczyny, dla których przyznał bądź odmówił słuszności twierdzeniom danej strony. Uczynienie zadość temu wymogowi jest istotne nie tylko z uwagi na potrzebę umożliwienia potencjalnej kontroli instancyjnej orzeczenia, której zapowiedzią - w sytuacji oddalenia skargi - jest złożenie przez niezadowoloną stronę wniosku o uzasadnienie, ale w szczególności potrzebą kształtowania świadomości prawnej stron i poddania im pod rozwagę jasnego i precyzyjnego stanowiska sądu. Nie dziwi więc fakt, iż uzasadnienie nieodpowiadające wymogom stawianym w art. 141 § 4 p.p.s.a., budzi zdziwienie oraz niezrozumienie w oczach strony. Podkreślić zatem należy, iż sąd administracyjny ma obowiązek - w każdym przypadku - szczegółowo uzasadnić swoje stanowisko, a zwłaszcza w sytuacji, gdy podzielając ocenę sprawy dokonaną przez organ w postępowaniu administracyjnym, nie podziela argumentów strony skarżącej. Nie wystarczy przy tym proste stwierdzenie, że nie doszło do naruszenia prawa. Za takim stwierdzeniem musi iść jak najbardziej szczegółowa analiza całej sprawy, łącznie z wyjaśnieniem podstawy prawnej i argumentami przemawiającymi za jej zastosowaniem. Uzasadnianie opierające się natomiast na ogólnikach, odesłaniach i założeniach problemowych, nie spełnia cech stawianych przez powołany art. 141 § 4 p.p.s.a. Podkreślenia wymaga, iż szczególna rola sprawowanej przez sąd administracyjny kontroli działania organów administracji publicznej polega m.in. na badaniu, czy w trakcie postępowania administracyjnego, w którym organy te występują w roli nadrzędnej wobec danej jednostki (wszak sprawują funkcje z zakresu imperium państwa), nie dopuściły się naruszeń prawa. Inaczej mówiąc, sąd administracyjny nie może poprzestać na wskazaniu, iż organ wyczerpująco i prawidłowo wyjaśnił motywy swojego działania, szczególnie gdy strona przeciwko stanowisku organu podnosi konkretne zarzuty prawne. Niezbędne jest jak wspomniano wskazanie dlaczego takie, a nie inne postępowanie organu uznać należało w danych okolicznościach za prawidłowe. W sprawie M. C. naruszenie przepisów postępowania przez sąd I instancji przejawia się w braku przytoczenia oraz odniesienia się w uzasadnieniu (w pełni) do formułowanych przez niego zarzutów pod adresem decyzji organu II instancji. Zwrócić trzeba uwagę, iż Sąd na stronie 18 uzasadnienia jednym zdaniem podsumował zarzuty pod adresem zaskarżonej decyzji wskazując, że skarżący domagał się jej uchylenia, przy czym "ponowił w zasadzie zarzuty podnoszone w odwołaniu". Takie zrelacjonowanie sprawy (w pewnym zakresie zbyt obszerne, w innym zaś bardzo skrótowe), wobec drobiazgowego przedstawienia stanowiska organów administracyjnych jest naruszeniem przyjętej w art. 141 § 4 p.p.s.a. zasady zwięzłego przedstawienia stanu sprawy, zarzutów skargi, podania podstawy rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia. Ocena uzasadnienia zaskarżonego wyroku z dnia 9 marca 2005 r. wskazuje również, iż Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie powołał się w zasadzie jedynie na zarzuty skarżącego zawarte w odwołaniu. Nie były natomiast przez ten Sąd brane pod uwagę zarzuty odnoszące się do kasatoryjnej, w pewnym zakresie, decyzji organu II instancji, które wyliczono w skardze. Słusznie zatem podniesiono w skardze kasacyjnej, iż nie została dokonana ocena wszystkich zarzutów M. C., przez co istota występujących w sprawie zagadnień nie została rozpoznana. Działanie takie stanowi naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego (art. 141 § 4 p.p.s.a.), co w połączeniu z lakonicznością merytorycznego wywodu Sądu I instancji, stanowi w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego naruszenie prawa istotne, mające wpływ na rozstrzygnięcie. Stwierdzone naruszenie procedury nie pozwala na pełne dokonanie instancyjnej oceny prawidłowości merytorycznej wydanego wyroku. Uzasadnienie Sądu I instancji nie wskazuje faktów, które legły u podstaw uznania decyzji organów celnych za prawidłowe. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w istocie uchylił się od odpowiedzi na pytanie - dlaczego oddalił skargę M. C. i uznał za słuszne utrzymać w mocy kwestionowaną decyzję administracyjną. W zaistniałej sytuacji należało zatem uchylić, zaskarżony skargą kasacyjną wyrok, a sprawę przekazać do ponownego rozpoznania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie przy ponownym rozstrzyganiu skargi M. C., powinien zbadać wszystkie podnoszone przez niego zarzuty i odnieś się do nich w ewentualnym uzasadnieniu kolejnego orzeczenia, stosownie do wskazań jakie zawiera przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. Na marginesie wskazać również należy na uchybienia Sądu I instancji odnoszące się do koniecznej precyzji sporządzenia uzasadnienia orzeczenia. Otóż po pierwsze występują w uzasadnieniu powtórzenia tekstu (od 7 wersu strony 13 rozpoczyna się powtórzenie wcześniejszego tekstu ze stron 10-13). Po drugie, Sąd relacjonując etap postępowania administracyjnego w istocie przepisał uzasadnienie decyzji organu II instancji, powielając przy okazji zwarte tam nieścisłości (por. strony: 17 uzasadnienia wyroku Sądu i 13 decyzji organu II instancji, na których mowa jest o parametrach technicznych samochodu Opel Kadett - błędnie podawana jest data jego produkcji). Taka sytuacja jest - obiektywnie rzecz ujmując - dodatkowym argumentem skłaniającym stronę postępowania do skorzystania ze środka zaskarżenia. Niezasadne okazały się natomiast zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisów art. 106 § 1 i 108 p.p.s.a. Z protokołów znajdujących się w aktach sprawy (k. 40, 45) wynika, iż Sąd zrelacjonował przebieg sprawy, a ogłaszając wyrok podał swoje motywy. Skarżący nie może skutecznie podnosić, iż doszło przy tym (tj. przy relacjonowaniu sprawy, jej ustnym uzasadnianiu) do nieprawidłowości, ponieważ nie był obecny na posiedzeniach sądu. Fakt ten pozostaje jednak bez wpływu na ocenę wyżej opisanych uchybień, jako mających wpływ na wynik sprawy. Oceniając w następnej kolejności zarzuty naruszenia prawa materialnego (oczywiście przy uwzględnieniu przedstawionych wcześniej rozważań co do skutków naruszenia prawa formalnego) kluczowe znaczenie dla oceny dokonanych przez organ administracyjny, a usankcjonowanych przez Sąd I instancji w wyroku, naruszeń prawa materialnego, ma kwestia ustalenia zakresu pojęcia "dozór celny" i zachowań, kwalifikowanych jako "usunięcie towaru" spod tego dozoru. Zgodnie zatem z legalną definicją pojęcia dozoru celnego, zawartą w art. 3 § 1 pkt 1 kodeksu celnego (obowiązującego w dacie 28 sierpnia 2000 r.), dozór celny oznacza wszelkie działania podejmowane przez organ celny w celu zapewnienia przestrzegania przepisów prawa celnego oraz innych przepisów mających zastosowanie do towarów przywożonych na polski obszar celny lub z niego wywożonych. Brak jest natomiast w przepisach prawa celnego definicji działań, które kwalifikować należy jako usunięcie towaru spod dozoru służb celnych. Powód takiego zabiegu ustawodawcy wydaje się oczywisty, jeżeli uwzględnić praktycznie nieograniczony katalog potencjalnych zachowań, które można uznać, jako usuwanie towaru spod dozoru celnego. Jednakowoż stan taki nie może oznaczać (i w praktyce nie oznacza) dowolności w tym zakresie. Niezbędna jest zatem każdorazowa ocena danego zachowania pod kątem tego, czy stanowi ono usunięcie towaru spod dozoru. Z pewnością usunięciem takim będzie więc dokonanie czynności udaremniających przeprowadzenie kontroli celnej (art. 3 § 1 pkt 5 k. cel.), takich jak np. rewizja celna towarów, nakładanie i sprawdzanie zamknięć celnych, przeszukiwanie osób i pomieszczeń, konwój celny, strzeżenie towarów, kontrola wymaganych dokumentów i ich autentyczności, kontrola innych dokumentów i kontrola księgowości osób, zatrzymywanie i kontrola środków transportu, kontrola bagaży i innych towarów przewożonych przez osoby oraz innych podobnych czynności. Usunięciem będzie również ukrycie czy zbycie towaru, wwiezionego uprzednio do Polski, z pominięciem wymogu uregulowania jego statusu celnego. W świetle powołanych uregulowań nie można, zdaniem składu rozpoznającego niniejszą sprawę, przyjmować bezkrytycznie, że każde zachowanie polegające na udostępnieniu pojazdu innej osobie jest - bez względu na okoliczności występujące w konkretnej sprawie - usunięciem spod dozoru celnego. Pojawia się zatem pytanie - które powinno być rozstrzygnięte przez WSA, a nie zostało - co w zaistniałej sytuacji powinien był uczynić organ celny w świetle przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1997 r., w sprawie ustanowienia czasowego zakazu przywozu niektórych pojazdów samochodowych, nadwozi i podwozi do tych pojazdów (Dz. U. z 1997 r. Nr 158, poz. 1053, ze zm.), zakazującego przywozu pojazdów starszych niż 10-letnie (Opel Kadett M. C. miał już w tym czasie 12 lat). Organ powinien był więc rozważyć zasadność podjęcia czynności określonych w art. 59 kodeksu celnego, zmierzających do usunięcia towaru niespełniającego wymagań stawianych przez przepisy prawa i niemogącego być tym samym dopuszczonym do obrotu na terenie kraju, poza jego granice. Zamiast tego organ II instancji utrzymał w mocy decyzję I instancji, co do wysokości długu celnego, zaś w zakresie art. 2421 kodeksu celnego uchylił decyzję w tej części. Wygenerował więc sytuację, w której M. C. po zapłaceniu cła i innych należności nie miałby możliwości rozporządzania samochodem na terenie Polski. Nie ma wątpliwości co do tego, że cło jest należnością publicznoprawną. Jego zapłacenie powoduje, co do zasady, wprowadzenie "oclonego" towaru do obrotu na terenie RP i swobodne nim dysponowanie. Jak wspomniano organ celny doprowadził jednak do tego, iż pomimo zapłaty cła, skarżący prawa takiego został pozbawiony. Z uwagi na stwierdzone naruszenia prawa Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Szczecinie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło