II OSK 929/06
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2007-06-21
Skład orzekający: Maria Czapska - Górnikiewicz, Arkadiusz Despot-Mładanowicz, Ludwik Żukowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w okresie wojny pełniła funkcję łącznika w Armii Krajowej w wieku 11-12 lat, może być uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że sama współpraca z Armią Krajową w charakterze łącznika w wieku dziecięcym (11-12 lat) nie stanowi "pełnienia służby" w rozumieniu ustawy o kombatantach. Brak formalnego stosunku służbowego, złożenia przysięgi i świadomości konsekwencji działań uniemożliwia przyznanie statusu kombatanta, nawet jeśli działania te były dobrowolne i motywowane patriotycznie. Sąd podkreślił, że ustawa wymaga zorganizowanej i usystematyzowanej aktywności w walce o suwerenność i niepodległość.Stan faktyczny
A. K. domagał się uchylenia decyzji odmawiającej przyznania mu uprawnień kombatanckich, argumentując, że w okresie wojny pełnił funkcję łącznika w Armii Krajowej. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił jego skargę, uznając, że jego działalność miała charakter okazjonalnej pomocy, a nie formalnej służby, zwłaszcza ze względu na jego wiek (11-12 lat). Skarżący wniósł skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Maria Czapska - Górnikiewicz del. sędzia WSA Arkadiusz Despot-Mładanowicz sędzia NSA Ludwik Żukowski ( spr.) Protokolant Elżbieta Maik po rozpoznaniu w dniu 21 czerwca 2007 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 marca 2006 r. sygn. akt V SA/Wa 1952/05 w sprawie ze skargi A. K. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] czerwca 2005 r. nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji w sprawie przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 16 marca 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Warszawie, sygn. akt V SA/Wa 1952/05 (zwany dalej WSA, Sądem I instancji lub Sądem) oddalił skargę A. K. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych (zwanego dalej Kierownikiem Urzędu) z dnia [...] czerwca 2005 r., nr [...] utrzymującą w mocy decyzję tego organu, na podstawie której odmówiono A. K. uchylenia ostatecznej decyzji odmawiającej przyznania uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że orzekający w sprawie Kierownik Urzędu nie dopuścił się naruszenia prawa. Wskazano, że podstawą zaskarżonej decyzji był art. 154 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (zwanego dalej K.p.a.), co oznacza, że decyzje obu instancji wydane zostały
w postępowaniu nadzwyczajnym w sprawie uchylenia decyzji ostatecznej niewadliwej. W postępowaniu tym skarżący A. K. domagał się uchylenia ostatecznej decyzji Kierownika Urzędu z dnia 10 grudnia 2003 r., nr [...], która utrzymywała w mocy decyzję Kierownika Urzędu odmawiającą przyznania uprawnień kombatanckich. Jak stwierdził WSA, Kierownik Urzędu zasadnie ocenił , że w toku nadzwyczajnego postępowania administracyjnego nie zostały wykazane żadne przesłanki, które przemawiałyby za dopuszczalnością uchylenia dotychczasowej decyzji odmawiającej przyznania uprawnień kombatanckich. We wniosku skierowanym do Kierownika Urzędu A. K. ograniczył się do ponowienia swojego żądania przyznania uprawnień kombatanckich oraz przytoczył fakty znane już organowi podczas wydawania poprzedniej decyzji. Stosownie do art. 154 § 1 k.p.a. decyzja ostateczna, na mocy której strona nie nabyła prawa, może być
w każdym czasie uchylona lub zmieniona, jeżeli przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony. W motywach wyroku Sąd podkreślił, że dotychczasowa decyzja ostateczna Kierownika Urzędu odmawiająca przyznania uprawnień kombatanckich nie została przez A. K. zaskarżona do sądu administracyjnego. Skierowany do Kierownika Urzędu wniosek o jej uchylenie mógłby zostać uwzględniony tylko wówczas, gdyby zostało wykazane, że okoliczności prawne albo faktyczne, nie stanowiące podstawy dotychczasowej decyzji pozwalałyby stwierdzić, że za uchyleniem decyzji przemawia słuszny interes strony lub interes społeczny, a więc że decyzja przyznająca uprawnienia kombatanckie w świetle nowych ustaleń, byłaby bardziej zasadna. W ocenie Sądu I instancji żadne z takich ustaleń nie zostało w toku postępowania zakończonego zaskarżoną decyzją dokonane. Przeciwnie, skarżący przytoczył dokładnie te same, co w poprzednim postępowaniu okoliczności przemawiające – w jego ocenie – za tytułem do nabycia uprawnień kombatanckich, powołując się na te same dowody, a zwłaszcza w postaci dokumentu stwierdzającego przynależność do Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz zeznania świadków. Sąd I instancji w pełni podzielił stanowisko Kierownika Urzędu, że w świetle art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm., zwanej dalej u.k.r.) uprawnienia kombatanckie mogą być przyznane tylko takiej osobie, która pełniła służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym
w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Trafnie Kierownik Urzędu przyjął wydając zaskarżoną decyzję, że A. K. tego rodzaju służby nie pełnił. Niewątpliwie Armia Krajowa była organizacją stanowiącą część Polskich Sił Zbrojnych. Jednak żadne z okoliczności ustalonych w toku postępowania nie dają podstaw do twierdzeń, że A. K. pełnił w tej organizacji służbę. W okresie od maja 1943 do 15 sierpnia 1944 r. mógł pełnić funkcję łącznika pomiędzy dowódcami oddziałów Armii Krajowej, jednakowoż zadania jakie realizował na rzecz Armii Krajowej nie pozwalają na traktowanie go jako osoby pełniącej tam służbę. Jak zauważono, w spornym okresie skarżący był dzieckiem w wieku 11-12 lat. Nie mógł więc skutecznie wstąpić do służby w Armii Krajowej, co wymagało osiągnięcia, stosownie do ówczesnych przepisów, właściwych organów wojskowych – wieku co najmniej 16 lat. Ponadto aktem rozpoczynającym służbę w Armii Krajowej było złożenie przysięgi, co z założenia wymagało świadomości oraz woli poddania się władzom ruchu oporu. Wykazanie, iż A. K. był angażowany w niektóre zadania Armii Krajowej i pomagał
w utrzymaniu łączności pomiędzy dowódcami jej jednostek nie uprawnia wniosku, że jako dziecko był związany stosunkiem służbowym, polegającym na organizacyjnym stałym podporządkowaniu oraz pełnej świadomości co do znaczenia wypełnianych rozkazów. W ocenie WSA, zasadnie przyjęto
w postępowaniu administracyjnym, że wskazani przez A. K. świadkowie potwierdzają, iż kontakty skarżącego z Armią Krajową ograniczone były do okazjonalnej pomocy; miały cechy dobrowolnych czynności pomocniczych i nie wynikały z realizacji wydawanych rozkazów. Tego rodzaju współpraca z organizacją partyzancką nie uprawniała twierdzenia, że skarżący pełnił w niej służbę. Wniosków tych nie może zmienić treść zeznania dodatkowego świadka, jakie dołączono do podania o uchylenie decyzji odmawiającej przyznania uprawnień kombatanckich. Świadek, D. R., podobnie jak świadkowie, których zeznania badano w postępowaniu zwykłym, J. R. i A. S., ograniczyła się do lakonicznego stwierdzenia, że skarżący pełnił funkcję łącznika. Za uchyleniem dotychczasowej decyzji nie może przesądzić też aktualna przynależność do stowarzyszenia skupiającego żołnierzy Armii Krajowej. Członkostwo to nie ma
w świetle art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. doniosłości prawnej. Określony w art. 154 § 1 k.p.a. słuszny interes strony nie może, na gruncie badanej sprawy, spowodować uchylenia decyzji odmawiającej przyznania uprawnień kombatanckich. Wbrew poglądowi skarżącego, takiego kwalifikowanego interesu nie można utożsamiać z poczuciem krzywdy lub uszczerbkiem na zdrowiu. Subiektywne poczucie niesprawiedliwości wynikające z działań wojennych nie jest dostateczną przesłanką eliminacji z obrotu prawnego ostatecznej decyzji, która odpowiada wszelkim wymogom prawa oraz jest decyzją zasadną. W rozpoznawanej sprawie nie zaszła także określona w art. 154 § 1 k.p.a. przesłanka interesu społecznego, który wystarczająco dostatecznie przemawiałby za uchyleniem dotychczasowej negatywnej decyzji Kierownika Urzędu. Interesu społecznego nie można bowiem pogodzić ze stanem, w którym dochodzi do zmiany sytuacji prawnej obywateli pomimo tego, że nie zaszły wobec nich żadne zmiany stanu prawnego lub faktycznego, o który oparto funkcjonujące wciąż w obrocie prawnym rozstrzygnięcie.
Opisany wyrok WSA z dnia 16 marca 2006r. zaskarżony został skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego przez należycie umocowanego pełnomocnika A. K. w rozumieniu art. 175 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.). Skargę kasacyjną oparto na zarzucie naruszenia przez Sąd I instancji przepisu prawa materialnego w postaci art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. oraz przepisów postępowania w postaci: art. 145 § 1 pkt 1a (powinno być: art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1c (powinno być: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., art. 106 § 1 pkt 2 p.p.s.a., a także art. 154 k.p.a.
Zarzucając naruszenie przez Sąd I instancji przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. pełnomocnik skarżącego stwierdził, że błędnie ustalono, iż pełnienie przez skarżącego funkcji łącznika w Armii Krajowej w okresie od maja 1943 r. do 15 sierpnia 1944 r. nie może być kwalifikowane jako służba w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w oddziałach partyzanckich takich organizacji. W wymienionym okresie A. K. dowódca drużyny [...] pułku piechoty Armii Krajowej "O", W. D. (pseudonim: "W"), po odebraniu od niego w 1943 r. przysięgi, powierzył wykonywanie zadań łącznika. Skarżący posiadając stopień wojskowy szeregowego oraz własny pseudonim ("J") przenosił rozkazy i meldunki pomiędzy dowódcą [...] pułku piechoty Armii Krajowej porucznikiem A. W. (pseudonim "T") a porucznikiem W. B. (pseudonim: "P"). Przedstawiony zakres zadań skarżącego dostatecznie wskazuje, że miało miejsce pełnienie służby w oddziale Armii Krajowej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. Nie może mieć wpływu na wynik sprawy młody wiek skarżącego w latach 1943-1944. Wprawdzie A. K. był wówczas 11-letnim dzieckiem, ale skoro przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. nie wprowadza kryterium wieku, jako warunku uzyskania statusu kombatanta, to odmowa uchylenia decyzji odmawiającej z tego powodu przyznania uprawnień kombatanckich jest nieuzasadniona. Jak stwierdza pełnomocnik skarżącego, jego młody wiek w okresie współpracy z organami wojskowymi oddziału Armii Krajowej nie może stanowić przeszkody dla uzyskania statusu kombatanta także z racji brzmienia preambuły do u.k.r. W preambule do ustawy zawarto stwierdzenie, że wszyscy obywatele polscy, którzy walczyli o suwerenność
i niepodległość Ojczyzny zasługują na uprawnienia wynikające z u.k.r. Pełnomocnik skarżącego przyznaje, że organy wojskowe Armii Krajowej obowiązane były stosować przepisy instrukcji z dnia 4 grudnia 1939 r. powołującej do życia Związek Walki Zbrojnej (poprzednika prawnego Armii Krajowej), gdzie postanowiono w pkt V lit. a, że członkiem tej organizacji może być osoba, która ukończyła 16 lat, jeżeli w drodze przysięgi, cele organizacji przyjęła za swoje i poddała się bez zastrzeżeń jej regulaminowi. Jednakże, pomimo obowiązywania tego przepisu, w przypadku skarżącego został on naruszony i przyjęto od niego przysięgę już w wieku 11 lat w związku z potrzebą uzupełnienia niedoborów w służbie.
Uzasadniając zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., pełnomocnik skarżącego stwierdził, że zaskarżony wyrok powinien być wydany na podstawie tego unormowania, a więc powinien uwzględniać skargę z powodu dopuszczenia się przez orzekający organ naruszenia przepisu prawa materialnego, w postaci art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. Naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie
w badanej sprawie było następstwem naruszenia przez Sąd przepisu prawa materialnego (art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r.) poprzez aprobatę jego wykładni zaprezentowanej przez Kierownika Urzędu.
Argumentując naruszenie przez Sąd I instancji przepisu art. 154 k.p.a. pełnomocnik skarżącego stwierdził, że niewłaściwie w zaskarżonym wyroku ustalono, iż słuszny interes A. K. nie pozwala na uchylenie dotychczasowej decyzji odmawiającej przyznania uprawnień kombatanckich. Słuszny interes strony w rozumieniu art. 154 k.p.a., na gruncie rozpoznawanej sprawy powinien być utożsamiany z konsekwencjami, jakie spotkały skarżącego w związku z kojarzeniem jego osoby z działalnością Armii Krajowej. Utrzymywanie kontaktów z tą organizacją było główną przyczyną jego zatrzymania i pobicia, skutkującego uszkodzeniem oka. W świetle wstępu do u.k.r. słuszny interes kombatanta powinien przejawiać się w możliwości kompensacji uszczerbków i niedogodności życiowych związanych z wojną.
W ocenie pełnomocnika skarżącego, Sąd dopuścił się także naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., gdyż nie uwzględniając skargi poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji Kierownika Urzędu, błędnie uznał, iż nie doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. WSA obowiązany był ustalić, że w rozpoznawanej sprawie doszło do takiego właśnie naruszenia przepisu postępowania, w postaci art. 154 k.p.a. Konsekwencją naruszenia przez WSA art. 154 k.p.a. było naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. Naruszenie przez WSA art. 106 § 1 pkt 2 p.p.s.a. według pełnomocnika skarżącego polegało na odmowie uwzględnienia wniosków dowodowych złożonych przez skarżącego w toku postępowania sądowego pierwszej instancji. W skardze wniesiono bowiem o przeprowadzenie podczas rozprawy dowodów z zeznań następujących świadków: D. R., J. R. oraz A. S. Pełnomocnik skarżącego wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku WSA oraz zmianę decyzji Kierownika Urzędu wydanych w obydwu instancjach poprzez przyznanie uprawnień kombatanckich. Alternatywnie wniesiono także o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Zawarto także wniosek o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Kierownik Urzędu nie ustosunkował się do zarzutów skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do art. 183 § 1 zd. pierwsze ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania.
Na wstępie zauważyć należy, iż sformułowany w skardze kasacyjnej wniosek, o którym mowa w art. 176 p.p.s.a. został skonstruowany niezgodnie
z zakresem kognicji Naczelnego Sądu Administracyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając skargę kasacyjną działa jako sąd kasacyjny; nie jest władny ani zmienić zaskarżonego wyroku, ani zmienić decyzji, w stosunku do których Sąd I instancji oddalił skargę, ani też orzec merytorycznie, zastępując organ administracji publicznej (art. 185 § 1 i art. 188 zd. pierwsze p.p.s.a.). Prawidłowa jest zatem tylko ta część wniosku, w której pełnomocnik skarżącego domaga się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji.
Odnosząc się do wymienionych w skardze kasacyjnej wzorców kontroli legalności zaskarżonego wyroku, stwierdzić należy, iż Sąd I instancji nie naruszył przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. Stosownie do tego unormowania, za działalność kombatancką, a więc działalność uprawniającą do korzystania ze statusu kombatanta w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.k.r., uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających
w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Nie ulega wątpliwości, że organizacją tego rodzaju był oddział Armii Krajowej, z którego organami A. K. współpracował w okresie od maja 1943 r. do 15 sierpnia 1944 r. Podstawowa wątpliwość wyłaniająca się na gruncie rozpatrywanej sprawy dotyczy tego, czy charakter tej współpracy można uznać za pełnienie służby w oddziale Armii Krajowej. Tylko bowiem oparcie swojego działania na stosunku służbowym może stanowić podstawę do ubiegania się o uznanie spornego okresu za okres działalności kombatanckiej,
a w konsekwencji – o związane z tego rodzaju działalnością uprawnienia kombatanckie przewidziane przez u.k.r. Stosunek służby nawiązywany przez żołnierza-członka Armii Krajowej to stosunek prawny, którego treścią było świadome, wynikające z woli wstępującego do służby kandydata, poddanie się władztwu organizacyjnemu organu wojskowego oraz wykonywanie władczych aktów (rozkazów, poleceń służbowych) wydawanych przez właściwe organy wojskowe. Wstąpienie do Armii Krajowej uzależnione było od uroczystego aktu złożenia przysięgi. Jak zasadnie zwrócił uwagę WSA, zgodnie z przepisem zawartym w pkt V lit. a instrukcji z dnia 4 grudnia 1939 r. powołującej Związek Walki Zbrojnej (poprzednika prawnego Armii Krajowej), członkiem tej organizacji militarnej, stanowiącej część Polskich Sił Zbrojnych mogła być osoba, która ukończyła 16 lat. Osoba ta obowiązana była złożyć przysięgę, potwierdzającą uznanie celów organizacji za swoje oraz poddanie się bez zastrzeżeń regulaminowi obowiązującemu w organizacji. Jakkolwiek przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. nie przewiduje kryterium wieku osoby deklarującej legitymowanie się okresem działalności kombatanckiej, to jednak właściwy
w tych sprawach Kierownik Urzędu jest uprawniony do przeprowadzania wszelkich dowodów pozwalających obiektywnie ocenić, czy uczestnik działań
w istocie był związany stosunkiem służby. Podstawę do ustaleń
w tym względzie może stanowić wiek osoby współdziałającej z Armią Krajową. A. K., jako osoba urodzona 9 stycznia 1932 r. (k. nr 8 akt administracyjnych), w okresie współdziałania z Armią Krajową (lata 1943-1944), był dzieckiem w wieku 11-12 lat. Nie można dać wiary twierdzeniom skarżącego, że dowódca drużyny [...] pułku piechoty Armii Krajowej "O" skutecznie wcielił do Armii Krajowej A. K. w wieku 11 lat oraz, że odebrał od niego przysięgę ze skutkiem wstąpienia do służby w tej militarnej organizacji. Istotą pełnienia służby z jednostkach Polskich Sił Zbrojnych było stałe podleganie sformalizowanym regułom wynikającym z dyscypliny wojskowej. Ta podległość służbowa wyrażała się w szczególności stałą gotowością do wykonywania rozkazów, niezawodnością i sumiennością, egzekwowaną przymusowo. W przypadku osób wstępujących do Związku Walki Zbrojnej, a następnie do Armii Krajowej, dodatkowo działania żołnierza-członka organizacji musiały wynikać z wewnętrznego przekonania o słuszności celu, jakim była walka o suwerenność i niepodległość Ojczyzny. Element świadomości i dobrowolności wstąpienia do organizacji był o tyle istotny, że osoba nawiązująca stosunek służby nieobligatoryjnie narażała się na represje
z tym związane. Jak wynika z preambuły do u.k.r., świadomość narażenia się na represje, a więc wiedza co do konsekwencji, z jakimi wiązało się podjęcie walki zbrojnej, było obligatoryjnym warunkiem uznania osoby za kombatanta. Dziecko w wieku 11 lat, jakkolwiek zdolne do służebnego wypełniania niektórych zadań lub czynności pomocnych organom wojskowym, z racji niedostatecznego poziomu doświadczenia życiowego, świadomości
i odpowiedzialności za własne działania nie mogło skutecznie wstąpić do Armii Krajowej, złożyć wiążącej je przysięgi, uzyskać stopnia służbowego (wojskowego) oraz podlegać władztwu organów wojskowych. Dyspozycyjność tego rodzaju w przypadku A. K. nie powstała wobec władz [...] pułku piechoty Armii Krajowej "O". Dowodzą tego twierdzenia samego skarżącego, jak również zeznania świadków. Sam skarżący przyznaje, że
w latach 1943-1944, na co dzień, jako młody chłopiec znajdował się pod pieczą własnych rodziców; z nimi wspólnie zamieszkiwał. To właśnie rodzice skarżącego, w roku 1944, w obawie o byt rodziny podjęli decyzję o opuszczeniu domu w O. i ucieczce za granicę oraz o osiedleniu się w P. Tym samym pozbawili A. K. wszelkich kontaktów z partyzantami. Również rodzice w grudniu 1944 r. zadecydowali o posłaniu skarżącego do szkoły podstawowej w D. (k. nr 1 i 25 akt administracyjnych). Sposób jego współpracy z oddziałem Armii Krajowej, sam skarżący oraz świadkowie zgodnie określają jako "posiadanie kontaktów z dowódcą" (k. nr 2 i 3 akt administracyjnych), "wykonywanie czynności" (k. nr 14 akt administracyjnych), "stykanie się z dowódcą" (k. nr 22 akt administracyjnych). Zakres świadczonej na rzecz organów Armii Krajowej pomocy oraz jej częstotliwość nie pozwalają na uznanie skarżącego za kombatanta. Jego pomoc z pewnością cenna, motywowana szczytnymi intencjami i zgodna z celami organizacji, miała wyłącznie charakter okazjonalny i niesformalizowany. Ograniczała się do nielicznych kontaktów z dowódcą [...] pułku piechoty Armii Krajowej "O" i wykonywania niezagrożonych sankcją służbową, doraźnych czynności przenoszenia korespondencji do innych jednostek organizacyjnych Armii Krajowej.
Nie jest wykluczone, że skarżący jako dziecko mógł w sposób dobrowolny i okazjonalny wypełniać niektóre zadania na rzecz organów Armii Krajowej, w tym także realizować zadania ułatwiające łączność jednostek organizacyjnych Armii Krajowej. Nie mógł jednak, jak właściwie ustalił to Sąd I instancji w świadomy, sformalizowany i odpowiedzialny sposób pełnić służby jako żołnierz-członek Armii Krajowej. Nie tylko stopień świadomości czynności podejmowanych we współpracy z organami Armii Krajowej skarżącego jako dziecka, ale także zakres i częstotliwość świadczonej pomocy uniemożliwia uznanie A. K. za kombatanta. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko prezentowane w swoim dotychczasowym orzecznictwie, iż działalność polegająca na ograniczeniu się do dostarczania meldunków oraz informacji właściwym organom wojskowym nie może być traktowana jako pełnienie służby (zob. wyrok NSA z dnia 8 września 2004 r., OSK 557/04, niepubl.). Z tych względów Sąd I instancji nie naruszył art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. poprzez przyjęcie, że wiek oraz zakres współpracy A. K.
z władzami Armii Krajowej stanowią przeszkodę do uznania okresu od maja 1943 do 15 sierpnia 1944 r. za pełnienie służby w tej organizacji.
Nie może zostać uwzględniony również zarzut naruszenia przez WSA przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Zarzut ten skonstruowano w oparciu
o związek zachodzący pomiędzy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. W ocenie pełnomocnika skarżącego, Sąd był zobowiązany do uchylenia decyzji Kierownika Urzędu z tego powodu, że doszło do naruszenia prawa materialnego w postaci art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. w sposób zobowiązujący sąd do wydania orzeczenia określonego w art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Skoro wykazano już, że zarzut naruszenia art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. nie zasługuje na aprobatę, to nie może również zostać uwzględniony zarzut naruszenia art. 145
§ 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Właściwie bowiem ocenił WSA, iż nie zachodzi określona w art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. przyczyna uwzględnienia skargi z powodu naruszenia przez orzekający organ przepisu prawa materialnego w postaci art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r.
Nie może również zostać uwzględniony zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art. 154 K.p.a. Uzasadnienie tego zarzutu pełnomocnik skarżącego opiera na założeniu, że Sąd I instancji kontrolując legalność zastosowania przez Kierownika Urzędu przepisu art. 154 K.p.a. nadał niewłaściwe znaczenie przesłance uchylenia dotychczasowej decyzji, polegającej na występowaniu słusznego interesu strony. Interes ten przejawia się, według pełnomocnika skarżącego w negatywnych konsekwencjach okresu wojennego, jakie dosięgły skarżącego na skutek podjęcia przez niego współpracy z władzami Armii Krajowej. Konsekwencjami tymi są: zatrzymanie go, pobicie i doznanie uszczerbku na zdrowiu. Uprawnienia kombatanckie stanowią formę, w jakiej Państwo powinno roztaczać troskę i opiekę nad takimi osobami. Odnosząc się do tego zarzutu w pierwszej kolejności stwierdzić należy, iż przepis art. 154 § 3 K.p.a. w rozpoznawanej sprawie nie był w ogóle zastosowany nie mogło zatem dojść do jego naruszenia. Natomiast zarzut dotyczący naruszenia art. 154 § 2 K.p.a. nie został w skardze kasacyjnej w żaden sposób uzasadniony zatem również i on, stosownie do art. 176 w zw. z art. 183 § 1 zd. pierwsze p.p.s.a., nie może być poddany badaniu przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przepis art. 154 § 1 k.p.a. przewiduje możliwość uchylenia decyzji ostatecznej, na mocy której strona nie nabyła prawa, jeżeli przemawia za tym słuszny interes strony. Uchylenie decyzji w tym nadzwyczajnym postępowaniu dopuszczalne jest wówczas, gdy względy celowości (zasadności) przesądzają za eliminacją
z obrotu prawnego decyzji nie ustalającej dla strony żadnego prawa. Wydanie
w tym trybie decyzji uchylającej decyzję dotychczasową nie może doprowadzić do funkcjonowania w obrocie prawnym decyzji naruszającej prawo. Uchylając decyzję odmawiającą przyznania uprawnień kombatanckich Kierownik Urzędu równocześnie zmuszony byłby dokonać ustaleń, iż zaszły warunki konieczne do przyznania uprawnień kombatanckich. Takie warunki, jak już wykazano, nie zostały zrealizowane, gdyż Kierownik Urzędu, jak i Sąd I instancji właściwie zinterpretowały oraz zastosowały przepis prawa materialnego w postaci art. 1 ust. 2 pkt 3 u.k.r. Badanie słusznego interesu strony możliwe jest tylko o tyle,
o ile nie doprowadzi do ukształtowania stosunku materialnego z naruszeniem prawa. W badanej sprawie, takie pole dla ustaleń organu prowadzącego postępowanie w trybie art. 154 § 1 k.p.a. nie pojawiło się.
Przedstawionym konkluzjom nie może przeciwstawić się twierdzenie skargi kasacyjnej, iż skarżący doznał niekorzystnych następstw związanych
z okresem wojennym, w tym z podjętą współpracą z jednostkami Armii Krajowej (pobicie, uszczerbek na zdrowiu, zatrzymanie). Argumenty te nie mogą uprawniać wniosku, że nabycie uprawnień kombatanckich mieści się
w granicach pojęcia słusznego interesu strony w znaczeniu art. 154 § 1 k.p.a. Gdyby tak było, to status kombatanta należałby się każdej osobie, która przeżyła wojnę i czuje się pokrzywdzona koniecznością podjęcia w przeszłości walki
z okupantem. Tymczasem u.k.r. zastrzega status kombatanta tylko dla osób, które działały na rzecz suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego wyłącznie w określonych formach zorganizowanej i usystematyzowanej aktywności. Z tych samych powodów nie mogło dojść w rozpoznawanej sprawie do naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie przez Sąd I instancji naruszenia przepisu postępowania w postaci art. 154 k.p.a.
Wbrew stanowisku pełnomocnika skarżącego, w badanej sprawie Sąd nie dopuścił się także naruszenia art. 106 § 1 pkt 2 p.p.s.a. Zaznaczyć należy, że wskazana w ten sposób podstawa skargi kasacyjnej nie ma swojego odpowiednika w p.p.s.a. Ustawa ta nie zawiera oznaczonej w taki sposób jednostki redakcyjnej. Przepis art. 106 § 1 p.p.s.a. nie dzieli się na punkty, a sam art. 106 § 1 p.p.s.a. reguluje przebieg początkowej części rozprawy przed sądem administracyjnym, obejmującej: wywołanie sprawy i sprawozdanie sędziego. Argumentacja tego zarzutu polega na stwierdzeniu, że WSA w nieuprawniony sposób nie przeprowadził dowodów z zeznań świadków, o jakie wnosił skarżący. Naczelny Sąd Administracyjny nie może domniemywać intencji pełnomocnika sporządzającego skargę kasacyjną. Nieadekwatność uzasadnienia podstawy kasacyjnej w stosunku do jej zarzutów oraz błędne przytoczenie jednostki redakcyjnej aktu prawnego powoduje, że tak sformułowany zarzut nie może zostać przez Naczelny Sąd Administracyjny poddany badaniu. Nawet jednak wówczas, gdyby uznać należało, iż skarga kasacyjna zarzuca naruszenie przez WSA przepisu art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodów
z zeznań świadków, to zarzut taki musiałby zostać uznany za oczywiście chybiony, gdyż sądy administracyjne, co do zasady, nie prowadzą postępowania dowodowego, a w drodze wyjątku mogą dopuścić, jako dowód dodatkowy, wyłącznie dowód z dokumentu (art.133 § 1 w zw. z art. 106 § 3 p.p.s.a.). Zeznanie świadka takim dowodem nie jest.
Z wyłożonych względów Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 183 § 1 p.p.s.a., wobec nieustalenia żadnego
z przypadków określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a. oraz z art. 181 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło