III SA/Wr 320/06
WyrokWSA we Wrocławiu2006-10-17
Skład orzekający: Maciej Guziński, Anetta Chołuj, Jerzy Strzebińczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz drogowy wykonywany przez zarejestrowanego przedsiębiorcę, który nie jest związany z jego podstawową działalnością gospodarczą, nawet jeśli dotyczy prywatnego zakupu, może być zakwalifikowany jako "niezarobkowy przewóz na potrzeby własne" w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym, a w konsekwencji czy brak wymaganych dokumentów (zaświadczenia, opłaty) uzasadnia nałożenie kar pieniężnych?Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz drogowy wykonywany przez zarejestrowanego przedsiębiorcę, nawet jeśli dotyczy prywatnego zakupu i nie jest bezpośrednio związany z jego podstawową działalnością gospodarczą, może być zakwalifikowany jako "niezarobkowy przewóz na potrzeby własne" w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Kluczowe jest spełnienie przesłanek formalnych dotyczących posiadania tytułu prawnego do pojazdu i prowadzenia go przez przedsiębiorcę lub jego pracownika. W przypadku pojazdów niezaładowanych, cel przewozu (prywatny zakup czy sprowadzenie mienia firmowego) nie ma decydującego znaczenia dla kwalifikacji prawnej. Brak wymaganych dokumentów (zaświadczenia, opłaty) uzasadnia nałożenie kar pieniężnych zgodnie z przepisami ustawy.Stan faktyczny
Z. K., prowadzący działalność gospodarczą, został skontrolowany podczas wykonywania przewozu zespołem pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony. Kierowca nie posiadał karty opłaty drogowej ani zaświadczenia na przewóz na potrzeby własne. Z. K. początkowo wyjaśniał, że sprowadza uszkodzony samochód firmowy, ale później twierdził, że przywiózł zakupiony prywatnie samochód Audi 80. Organy celne nałożyły kary pieniężne za brak opłaty i zaświadczenia. Dyrektor Izby Celnej utrzymał decyzję w mocy, uznając przewóz za "niezarobkowy na potrzeby własne" przedsiębiorcy, niezależnie od faktycznego ładunku.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maciej Guziński Sędziowie Asesor WSA Anetta Chołuj Sędzia WSA Jerzy Strzebińczyk (sprawozdawca) Protokolant Jolanta Ryndak po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 17 października 2006 r. sprawy ze skargi Z. K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wymierzenia kar pieniężnych za wykonywanie przewozu na potrzeby własne bez zaświadczenia i opłaty oddala skargę.
Decyzją z dnia [...], Nr [...] Naczelnik Urzędu Celnego w W. nałożył na Z. K., prowadzącego na terenie miasta W. Przedsiębiorstwo Usługowo-Produkcyjno-Handlowe A, karę pieniężną w kwocie 2.000 zł za wykonywanie przewozu na potrzeby własne bez zaświadczenia i karę pieniężną w kwocie 3.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych.
Naruszenie tych obowiązków stwierdzono w czasie kontroli dokumentów, przeprowadzonej w dniu [...] przez funkcjonariuszy celnych na drodze krajowej Nr [...], w pobliżu miejscowości G. Z. K. prowadził wówczas zespół pojazdów samochodowych, złożony z samochodu marki Renault Master o numerze rejestracyjnym [...] i przyczepy towarowej marki Niewiadów A-2001A o numerze rejestracyjnym [...] (dopuszczalna masa całkowita tego zestawu przekraczała 3,5 t.). Kierujący pojazdem nie posiadał karty opłaty drogowej ani zaświadczenia umożliwiającego wykonywanie przewozu na potrzeby własne. Kierowca wyjaśniał, że prowadzi działalność gospodarczą (warsztat samochodowy oraz wypożyczanie przyczep i lawet). Transport drogowy wykonuje okazjonalnie, na potrzeby prowadzonego warsztatu. Do kontroli zatrzymany został podczas wyjazdu do Belgii, skąd miał przywieźć uszkodzony samochód Ford Transit o numerze rejestracyjnych [...]. Wyjaśnienia te ujęte zostały w odrębnym protokole przesłuchania świadka, sporządzonym niezależnie od protokołu z przeprowadzonej kontroli drogowej.
W trakcie prowadzonego postępowania wyjaśniającego, Z. K. zmienił jednak swoje wyjaśnienia. Przesłuchany w charakterze strony twierdził, że do Belgii wyjechał w celu sprowadzenia do kraju uszkodzonego samochodu Ford Transit, ale samochód ten nie mógł być transportowany przy pomocy posiadanej lawety, z powodu jej za małej ładowności. Przywiózł więc z Belgii kupiony tam samochód Audi 80, czego miałaby dowodzić dokumentacja dotycząca zakupu tego właśnie pojazdu, dokonanego w dwa dni po kontroli drogowej, oraz jego zarejestrowanie w Polsce, na nazwisko Z. K.
W odwołaniu od pierwszoinstancyjnego rozstrzygnięcia pełnomocnik strony zakwestionował wyjaśnienia zawarte w protokole przesłuchania Z. K. w charakterze świadka, w szczególności, w części dotyczącej rodzaju samochodu, po który udawał się on w dniu kontroli za granicę. Ponadto podważano samą zasadność sporządzenia protokołu przesłuchania świadka, skoro od początku Z. K. występował jako strona w postępowaniu. Dlatego też wszelkie pouczenia zawarte w protokole są – zdaniem odwołującego się – niewłaściwe. Ponadto, protokół zawiera ewidentne pomyłki w dacie i godzinie jego sporządzenia. Nieprawdziwe jest też stwierdzenie, że sporządzony został w miejscowości G.
Decyzją z dnia [...], Nr [...], wydaną po rozpatrzeniu odwołania strony, Dyrektor Izby Celnej we W. utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji, powołując w podstawie prawnej swojego orzeczenia przepisy: art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego; art. 4 pkt 4, art. 33 ust. 1, art. 42 ust. 1, art. 87 ust. 2, art. 89 ust. 1 pkt 3, art. 92 ust. 1 i ust. 4 i art. 93 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2004 r., Nr 204, poz. 2088 ze zm.); pkt 1.1.7 i pkt 1.4.1 załącznika do tej ustawy oraz § 3, § 4 i § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 14 grudnia 2001 r. w sprawie uiszczania przez przedsiębiorców opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz. U. Nr 150, poz. 1684 ze zm.).
W uzasadnieniu decyzji Dyrektor Izby Celnej we W. stwierdził przede wszystkim, że stan faktyczny sprawy, pomimo określenia w dokumentacji nieprawidłowej odmiany nazwy miejscowości G. i błędnego oznaczenia miesiąca w protokole przesłuchania świadka, nie budzi wątpliwości. Zdaniem organu, Z. K. jest podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą. Niewątpliwie też w dniu kontroli, na drodze krajowej Nr [...], w pobliżu miejscowości G., kierował zespołem pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t. Organy celne nie kwestionują też faktu, że w chwili kontroli żaden ładunek nie był przewożony.
Dyrektor Izby Celnej zwrócił dalej uwagę, iż w ramach swobodnej oceny dowodów organ celny pierwszej instancji uznał, że cel podróży pierwotnie zadeklarowany przez kierowcę, tj. przewóz na potrzeby firmy samochodu Ford Transit, jest bardziej wiarygodny, niż przewóz samochodu zakupionego przez stronę w dwa dni po przeprowadzonej kontroli, choć nie kwestionował samego faktu zakupu samochodu Audi 80 i jego zarejestrowania w Polsce.
Mając te okoliczności na uwadze, organ odwoławczy zgodził się z argumentem podniesionym w odwołaniu, iż sporządzenie przez kontrolujących dodatkowego protokołu było zbędne, gdyż treść wyjaśnień kierowcy mogła zostać zawarta w protokole pokontrolnym. Dyrektor Izby Celnej nie uznał jednak zasadności formułowanego z tego powodu zarzutu naruszenia praw i obowiązków odwołującego się jako strony postępowania. Postępowanie wszczęte bowiem zostało dopiero postanowieniem Naczelnika Urzędu Celnego w W. z dnia [...]. W dniu kontroli nie było więc podstaw do przesłuchiwania kierowcy w charakterze strony postępowania. Dla praw i obowiązków strony, zeznającej w sprawie, miarodajne są pouczenia zawarte w protokole przesłuchania strony sporządzonym w trakcie postępowania (w dniu [...]). Jednak wyjaśnienia złożone protokolarnie w czasie kontroli przez kierowcę mogły zostać poddane ocenie organu celnego, jako element materiału dowodowego zebranego w sprawie.
Dokonując ponownej oceny zebranego materiału dowodowego, Dyrektor Izby Celnej we W. uznał, iż cel podróży Z. K. nie ma w sprawie decydującego znaczenia. Nie można się bowiem zgodzić z argumentem zainteresowanego, iż przy wykonywaniu skontrolowanego przewozu powinien być on potraktowany jako osoba, do której nie stosuje się przepisów ustawy o transporcie drogowym. Skoro Z. K. jest zarejestrowanym przedsiębiorcą, obarczają go obowiązki wynikające z ustawy o transporcie drogowym, także w sytuacjach wykonywania przewozu na potrzeby własne. W świetle regulującego tą instytucję art. 4 pkt 4 wspomnianej ustawy (organ odwoławczy zacytował ten przepis), bezcelowe jest prowadzenie postępowania pod kątem ustalenia, czy podczas konkretnego przewozu dany przedsiębiorca występował jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą, czy jako osoba wykonująca transport niezarobkowy. W przedmiotowej sprawie niewątpliwie chodziło o transport wykonywany po drogach publicznych bez ładunku. Ponieważ żaden ładunek nie był przewożony w chwili kontroli, a przejazd pojazdem niezaładowanym powoduje identyczne skutki prawne jak przewóz ładunku, bezcelowe jest ustalanie co przewoźnik zamierzał i co załadował faktycznie na pojazd.
Dyrektor Izby Celnej zwrócił następnie uwagę, na powinność posiadania przy sobie przez kierowcę – podczas przewozu wykonywanego na potrzeby własne – zarówno dowodu uiszczenia należnej opłaty za korzystanie z dróg krajowych, jak i zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej wynika z art. 87 ust. 1 i 2 w związku z art. 33 tej samej ustawy.
Kary pieniężne wymierzone z tytułu braku opłaty i zaświadczenia oraz ich wysokość znajdują zaś uzasadnienie – w ocenie organu drugiej instancji – w przepisach: art. 42 ust. 1, art. 92 ust. 1 i 4 i w art. 93 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym oraz pkt 1.1.7. i pkt. 1.4.1. załącznika do tej ustawy. Cytując przywołane tam rozwiązania, Dyrektor Izby Celnej dodatkowo wywodził, iż wobec wprowadzenia przez ustawodawcę obligatoryjnego wymiaru kary w przypadku naruszenia przepisów, sztywnego taryfikatora wysokości kar oraz nie uwzględnienia żadnych wyjątków, organy celne nie są władne różnicować wysokości kary, w zależności od tego, czy mamy do czynienia z ewidentnym przeoczeniem kierowcy, dokonaną przez niego błędną interpretacją przepisów, czy też z chęcią odniesienia korzyści materialnych poprzez nie respektowanie obowiązujących przepisów.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego pełnomocnik Z. K. zarzucił, iż decyzja Dyrektora Izby Celnej z dnia [...] została wydana z naruszeniem:
1) art. 4 pkt 4, art. 33 ust. 1, art. 42 ust. 1, art. 87 ust. 2, art. 89 ust. 1 pkt 3, art. 92 ust. 1 i 4 oraz art. 93 ust. 1, 1a, 3, 4, 5 i 6 ustawy o transporcie drogowym, przez zastosowanie tych przepisów, pomimo braku podstaw do przyjęcia, że skarżący wykonywał przewóz na potrzeby własne, bez zaświadczenia i bez uiszczenia opłaty za przejazd po drogach krajowych;
2) art. 7 w związku z art. 75, 76, 77 i 80 k.p.a., poprzez oparcie ustaleń na protokole nie spełniającym podstawowych wymagań przewidzianych przez przepisy kodeksu postępowania administracyjnego,
wnosząc jednocześnie o uchylenie decyzji organów celnych obu instancji i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi – po przedstawieniu treści rozstrzygnięć organów celnych – wywodzono w pierwszej kolejności, że z żadnego wyjaśnienia Z. K., nawet tego, które złożył do protokołu przesłuchania w dniu kontroli nie wynika jednoznacznie, że kontrolowanym zestawem pojazdów miał być przywieziony z Belgii samochód marki Ford Transit należący do firmy prowadzonej przez skarżącego. Było to zresztą niemożliwe ze względu na jego wielkość i ciężar, który znacznie przekraczał udźwig lawety. Zdaniem autora skargi, z wszystkich złożonych przez zainteresowanego do akt sprawy dokumentów (ich katalog został szczegółowo wymieniony w skardze) wynika natomiast, że skarżący miał zamiar i dokonał kontrolowanym zestawem pojazdów przywozu samochodu osobowego Audi 80, który zakupił w Belgii jako osoba fizyczna. Nie ma zaś żadnych przeszkód, aby prowadzący działalność gospodarczą, wyjeżdżając służbowo dokonywał równocześnie prywatnych transakcji, zwłaszcza w przypadku, gdy nie łączył przewozu prywatnego z wykonywaniem przewozu na potrzeby własne, tj. na potrzeby prowadzonej przez siebie firmy.
W dalszej części skargi sformułowano zarzuty naruszenia przepisów procesowych przy sporządzaniu protokołu kontroli z dnia [...] (data uwidoczniona na protokole), na ustaleniach którego to protokołu oparły swoje rozstrzygnięcia organy celne obu instancji. Strona skarżąca zarzuciła w tym zakresie, iż:
1) w przesłuchaniu udział brało dwóch funkcjonariuszy celnych, ale protokołu nie podpisał jeden z nich (posłużył się jedynie nieczytelną parafą), a protokół nie zawiera adnotacji o przyczynie braku podpisu drugiego funkcjonariusza – stanowi to naruszenie art. 8 i art. 68 § 2 k.p.a., stwarzając domniemanie, że postępowanie nie było prowadzone obiektywnie i za taką należy też uznać decyzją opartą na takim protokole;
2) z protokołu przesłuchania Z. K. jako świadka wynika, iż został on sporządzony w miejscowości G. w dniu [...], gdy tymczasem protokół samej kontroli jest datowany na dzień [...]; w obu protokołach określono ponadto błędnie (odmiennie) czas kontroli i przesłuchania;
3) Z. K. nie został pouczony o prawach i obowiązkach strony postępowania, którym niewątpliwie był; zamiast tego przesłuchano go w charakterze świadka, z pouczeniem stosownym dla osoby świadka, a nie strony;
4) skarżący, jako osoba o słabym wzroku, w złych warunkach oświetleniowych, podpisywał wszystko, co podsunęli mu kontrolerzy celni.
W ocenie strony skarżącej, wymienione – a naruszające przepisy k.p.a. – działania organu winny skutkować uznaniem sporządzonego przez kontrolerów protokołu przesłuchania Z. K. za nieważny z mocy prawa, zaś wszystkie wytknięte błędy i naruszenia, jakich dopuściły się organy obu instancji stanowią istotne naruszenie prawa materialnego i procesowego, co z kolei winno skutkować uchyleniem zaskarżonych decyzji i umorzeniem postępowania.
W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Według art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości, między innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2 tej ustawy).
Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art. 3 § 1 w związku z § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., zwanej dalej w skrócie "p.p.s.a."), w tym także na decyzje wydawane przez organy celne.
Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego zarówno decyzji administracyjnej uchybiającej prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. "b"), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania, w tym ostatnim wypadku tylko wtedy jednak, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ (podkreślenie Sądu) na wynik sprawy (lit. "c").
Uwzględniając przytoczone zasady oceny dokonywanej przez sądy administracyjne, należy stwierdzić, iż zaskarżona decyzja nie uchybia prawu w stopniu uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu prawnego.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do sformułowanych przez skarżącego zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Sposób zastosowania tych przepisów rzutuje bowiem na prawidłowość ustalenia stanu faktycznego, a tylko prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy pozwala ocenić zasadność zastosowania w sprawie konkretnych norm prawa materialnego. Trzeba niezwłocznie dodać, iż konieczne w sprawie ustalenia muszą dotyczyć faktów normatywnie doniosłych, a więc tych, które mają wpływ na załatwienie sprawy. Chodzi zatem wyłącznie o ustalenie tych okoliczności, do których nawiązują przepisy prawa materialnego.
Istotę sporu między stronami stanowi dopuszczalność uznania skontrolowanego przewozu drogowego za tzw. "przewóz na potrzeby własne" w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (jednolity tekst – Dz. U. z 2004 r., Nr 204, poz. 2008 ze zm.) – powoływanej w dalszych wywodach jako "ustawa transportowa" – co organy celne obu instancji przyjęły za podstawę faktyczną swoich orzeczeń. Ocena zasadności zarzutów proceduralnych podniesionych przez pełnomocnika strony skarżącej musi być zatem dokonana przede wszystkim z uwzględnieniem brzmienia tego przepisu, który stanowi, iż pod pojęciem "niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne" należy rozumieć "każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego – rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych".
Zważywszy okoliczności rozpoznawanej sprawy, nie mają żadnego znaczenia przesłanki wymienione w ramach lit. "c" i lit. "d". Skontrolowany przez funkcjonariuszy celnych zespół pojazdów był bowiem bez wątpienia "niezaładowany" (pojazd nie przewoził ani rzeczy ani osób). Nie był to również – z całą pewnością – przewóz dokonywany w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych, ponieważ działalność gospodarcza strony w ogóle nie obejmuje tego typu usług. Z drugiej strony należy mieć na uwadze to, że kierujący zespołem pojazdów okazał się być przedsiębiorcą (jako osoba, która zarejestrowała działalność gospodarczą), a jednocześnie właścicielem skontrolowanych pojazdów. Od strony formalnej spełnione były zatem przesłanki wskazane przez ustawodawcę w ramach lit. "a" i "b" ustawy transportowej.
W świetle wymagań, decydujących – z woli prawodawcy – o dopuszczalności zakwalifikowania konkretnego przewozu do kategorii przewozu "niezarobkowego – na własne potrzeby" żadnego znaczenia nie mogły mieć zatem: błędne oznaczenie miejsca i czasu kontroli oraz charakter wyjaśnień składanych przez Z. K., tym bardziej, że obie strony niniejszego sporu sądowego są zgodne co do tego, że do kontroli doszło na drodze krajowej Nr [...], w miejscowości "G." (a nie "G.") i w dniu [...] (a nie [...]) [...]. Wobec tych bezspornych okoliczności, nie kwestionowanych w ramach kontroli pierwszoinstancyjnego rozstrzygnięcia przez Dyrektora Izby Celnej, tracą także swoje znaczenie zarzuty dotyczące liczby podpisów na protokole pierwotnego przesłuchania Z. K. oraz tego, że w dniu kontroli był on przesłuchiwany w charakterze świadka, a nie strony. Co do tego ostatniego zarzutu skład orzekający Sądu w pełni podziela zresztą stanowisko organu odwoławczego, który w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zasadnie wywiódł, iż w rozpoznawanej sprawie Z. K. uzyskał przymiot strony dopiero po formalnym wszczęciu przez Naczelnika Urzędu Celnego w W. postępowania z urzędu, co nastąpiło postanowieniem tego organu z dnia [...]. W ramach tak wszczętego postępowania skarżący został dodatkowo przesłuchany (w charakterze strony i z pouczeniem stosownym do takiego przysługującego mu wtedy statusu) w dniu [...]. W świetle art. 75 § 1 zdanie pierwsze k.p.a. – zgodnie z którym "Jako dowód należy dopuścić wszystko, co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem" – nie wykluczało to jednak możliwości wykorzystania przez organy wyjaśnień złożonych w charakterze świadka (także ze stosownym pouczeniem) w dniu kontroli, na co również trafnie zwrócił uwagę organ odwoławczy. Tamto przesłuchanie jest zresztą rutynowo stosowane (a przy tym konieczne dla utrwalenia najistotniejszych okoliczności sprawy), w przypadkach ujawnienia w czasie kontroli naruszenia przepisów ustawy transportowej.
Natomiast zarzut nieustalenia (lub wadliwego ustalenia) przez organy celne tego, jaki towar miał zamiar przywieźć z Belgii Z. K. podejmując w tym celu sporny przewóz skontrolowany w dniu [...], nie może być zaliczony wyłącznie do kategorii zarzutów czysto proceduralnych. O tym, czy ustalenie tej okoliczności było rzeczywiście niezbędne dla prawidłowego załatwienia sprawy (jak uważa strona skarżąca), decydować musi wykładnia art. 4 pkt 4 ustawy transportowej. Ewentualna wadliwość wykładni tego przepisu stanowiłaby zaś naruszenie prawa materialnego.
Uwzględniając brzmienie, cel uregulowania przyjętego w ostatnio przywołanym przepisie oraz reguły interpretacji systemowej, Sąd w pełni podziela także i w tym zakresie zapatrywanie Dyrektora Izby Celnej.
W związku z konkretnym zarzutem zgłoszonym w skardze, wyjaśnienia wymaga w szczególności treść użytego w cytowanym przepisie określenia "przedsiębiorca". Skarżący nadaje mu ewidentnie wąskie znaczenie, jako zwrotu dotyczącego wyłącznie sytuacji, w których osoba prowadząca działalność gospodarczą występuje też w roli przedsiębiorcy w trakcie kontrolowanego przewozu, przeciwstawiając takiej sytuacji przypadek, gdy wykonuje ona przewóz jako "osoba fizyczna".
Taka zwężająca wykładnia nie zasługuje na aprobatę.
Godzi się wpierw zauważyć, iż w myśl art. 3 ust. 2 pkt 2 ustawy transportowej prawodawca jednoznacznie przesądził, iż przepisy tej ustawy dotyczące niezarobkowego przewozu drogowego stosuje się odpowiednio "do przewozów drogowych wykonywanych przez podmioty niebędące przedsiębiorcami". Odpowiednie zastosowanie znajdzie zatem w takiej sytuacji także przepis art. 4 pkt 4 ustawy.
Z takiego zapisu należy wnosić, że wolą ustawodawcy było obarczenie przynajmniej niektórymi powinnościami związanymi z wykonywaniem przewozów drogowych wszystkie podmioty (podkreślenie Sądu) wykorzystujące w tym celu pojazdy samochodowe (zespoły pojazdów) o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 tony, niezależnie od tego, czy są one przedsiębiorcami, czy też takiego statusu nie posiadają i niezależnie od tego, czy wykonują one przewóz zarobkowy, czy też niezarobkowy przewóz na własne potrzeby. Zbliżone (choć nie identyczne) potraktowanie wszystkich podmiotów w tym zakresie jest zrozumiałe, jeśli zważyć negatywne – dla nawierzchni dróg – skutki wykonywania przewozów przez pojazdy (zespoły pojazdów) przekraczające ustawowy normatyw dopuszczalnej masy całkowitej oraz to, że pobierane z tego tytułu opłaty są przeznaczane między innymi na likwidację uszkodzeń i zniszczeń drogowych (konkretnie "na utrzymanie dróg krajowych", o czym przesądza zapis art. 47 ust. 3 ustawy transportowej). Zdaniem Sądu, wskazane w tym miejscu rozwiązania prawne powinny także determinować kierunek interpretacji pojęcia "przedsiębiorca", używanego wielokrotnie w art. 4 pkt 4 tej samej ustawy.
Otóż termin "przedsiębiorca" obejmuje kategorię podmiotów przez cały okres prowadzenia przez nie działalności gospodarczej, niezależnie od charakteru, w jakim – we własnym mniemaniu – podmioty te dokonują konkretnego przejazdu po drogach publicznych. W art. 4 pkt 4 chodzi zatem o "niezarobkowy przewóz na własne potrzeby przedsiębiorcy" w znaczeniu przedmiotowym tego ostatniego określenia, dla odróżnienia przewozów niezarobkowych podmiotów posiadających przymiot formalnego przedsiębiorcy, od niezarobkowych przewozów dokonywanych przez podmioty, które statusu przedsiębiorcy nie posiadają, ale którzy są także – w sytuacjach wcześniej wskazanych – poddani reglamentacji przewidzianej w ustawie transportowej.
Dodatkowego, koronnego argumentu za prawidłowością takiego właśnie kierunku interpretacji trzeba upatrywać w tym, iż według definicji sformułowanej w analizowanym art. 4 pkt 4, za "niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na własne potrzeby" ustawodawca uznał także każdy przejazd bez pasażerów i bez ładunku, a przecież – bez poczynionego założenia – nie sposób rozróżnić, czy przewóz pojazdu niezaładowanego wykonywany jest przez podmiot występujący w tym czasie jako przedsiębiorca, czy też jako tzw. "osoba fizyczna". Z tych względów, odmienne stanowisko prezentowane w tym zakresie przez skarżącego, stwarzające ewidentne pole do obejścia przepisów ustawy transportowej, nie jest zasadne.
Dopiero co przedstawiony kierunek wykładni określenia "przedsiębiorca", ma także istotny wpływ na rozumienie ustawowego zwrotu "każdy przejazd ... wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej". Chodzi w tym przypadku w istocie o każdy (podkreślenie sądu) przejazd wykonywany przez przedsiębiorcę (we wcześniej podanym rozumieniu), spełniający łącznie przesłanki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. "a-d" ustawy transportowej. Określenie "pomocniczo" wprowadzone zostało w celu odróżnienia przejazdu, o którym mowa, od podstawowej działalności gospodarczej danego przedsiębiorcy, jeśli ta nie obejmuje transportu drogowego.
Należy skonstatować, że w rozpoznawanej sprawie mamy bez wątpienia do czynienia z tak rozumianą – jak to przedstawiono w toku dotychczasowego wywodu – kategorią "niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne", a to wobec spełnienia wszystkich przesłanek, o których mowa w art. 4 pkt 4 lit. "a" i lit. "b" (na bezprzedmiotowość stosowania w tym przypadku wymogów określonych w art. 4 pkt 4 lit. "c" i lit. "d" zwrócono już wcześniej uwagę). Skontrolowany zespół pojazdów samochodowych użyty do przewozu był prowadzony przez Z. K. – przedsiębiorcę. Strona legitymowała się też bez wątpienia tytułem prawnym do dysponowania pojazdami wchodzącymi w skład tego zespołu. Wobec tego, że pojazdy nie były załadowane, co nie przekreślało jednak możliwości zaliczenia skontrolowanego przewozu do kategorii "przewozów niezarobkowych na własne potrzeby", trzeba się też zgodzić z organami celnymi, iż bez znaczenia w sprawie było dokonywanie nie budzących żadnych wątpliwości ustaleń odnośnie do towaru, po który udawał się Z. K. Niezależnie bowiem od tego, czy wyjeżdżał on z zamiarem sprowadzenia należącego do jego przedsiębiorstwa samochodu Ford Transit (który to zamiar mógł zresztą zmienić) – jak to przyjęły organy – czy też od początku wykonywał on skontrolowany przewóz z zamiarem zakupu w Belgii samochodu osobowego Audi 80 – jak twierdzi z kolei sam skarżący – w obu sytuacjach należało kwalifikować ów przewóz jako "niezarobkowy – na własne potrzeby" (przedsiębiorcy!), w rozumieniu art. 4 pkt 4 ustawy transportowej.
W konkluzji dotychczasowych wywodów wypada stwierdzić, że wszystkie zarzucane uchybienia proceduralne nie miały w istocie żadnego wpływu na wynik sprawy, skoro nie doprowadziły do wadliwych ustaleń w takim zakresie, w jakim ustalenia te były niezbędne do prawidłowego zastosowania przepisów prawa materialnego. Tym bardziej nie można mówić, że uchybienia te (przyznane zresztą przez Dyrektora Izby Celnej, ale i prawidłowo ocenione przez ten organ w ramach nadzoru instancyjnego) nie mogą być kwalifikowane do kategorii naruszeń, "które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy" (podkreślenia Sądu), a tylko stwierdzenie naruszeń tego rodzaju obligowałoby Sąd do uchylenia zaskarżonych decyzji, zgodnie z dyspozycja art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a.
Należy w końcu podkreślić, że chybiony jest również zarzut naruszenia przez organy celne pozostałych przepisów ustawy transportowej wymienionych w skardze. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie chodziło bez wątpienia – co trafnie przyjęły organy celne – o "niezarobkowy przewóz drogowy – na potrzeby własne", Z. K. obciążała normatywna powinność uzyskania zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie przez przedsiębiorcę prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej (art. 33 ust. 1 ustawy transportowej), jak i uiszczenia opłaty za przejazd prowadzonego przez niego w dniu kontroli zespołu pojazdów po drodze krajowej (art. 42 ust. 1 tejże ustawy). Dalej – stosownie do art. 87 ust. 1 i ust. 2 tej samej ustawy – skarżący zobowiązany był mieć przy sobie, w celu okazania na żądanie uprawnionego organu kontroli, kartę opłaty drogowej oraz wypis zaświadczenia, o którym dopiero co była mowa. Naruszając wymienione warunki wynikające z przepisów ustawy transportowej Z. K. naraził się na zastosowanie kar pieniężnych, stosownie do postanowień art. 92, w wysokości określonej w załączniku do ustawy. Także i w tym zakresie organy zastosowały prawidłowe stawki kar pieniężnych, przewidziane w pkt. 1.1.7. załącznika (kwota 2.000 zł za wykonywanie przewozu na potrzeby własne bez wymaganego zaświadczenia) i w pkt. 1.4.1. (kwota 3.000 zł za wykonywanie przewozu na potrzeby własne bez uiszczenia opłaty z przejazd po drodze krajowej) i to bez jakiejkolwiek możliwości miarkowania tych kar, co również słusznie podkreślił Dyrektor Izby Celnej w końcowym fragmencie uzasadnienia zaskarżonej decyzji.
Reasumując, skoro Sąd nie dopatrzył się żadnej z podstaw wymienionych w art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a., zobowiązany był skargę oddalić, kierując się postanowieniem art. 151 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło