VI SA/Wa 538/07
WyrokWSA w Warszawie2007-06-01
Skład orzekający: Olga Żurawska-Matusiak, Małgorzata Grzelak, Piotr Borowiecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za wykonywanie przewozów okazjonalnych z naruszeniem zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy została nałożona prawidłowo, jeśli pojazd nie był oznaczony jako "TAXI", a numery telefonów umieszczone na pojeździe należały do innej osoby?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ prawidłowo zakwalifikował opisany stan faktyczny jako przewóz okazjonalny, na który skarżąca nie posiadała wymaganej licencji, co uzasadniało nałożenie kary pieniężnej. Sąd stwierdził również, że umieszczenie numeru telefonu przedsiębiorcy na pojeździe wykonującym przewozy okazjonalne, nawet jeśli numer ten był zarejestrowany na inną osobę, naruszało zakaz określony w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, ponieważ celem przepisu jest zapobieganie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów co do charakteru świadczonej usługi. Uchybienia proceduralne organów nie miały wpływu na wynik sprawy.Stan faktyczny
Skarżąca została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za wykonywanie przewozów okazjonalnych z naruszeniem zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Organ ustalił, że podczas kontroli stwierdzono przewóz trzech osób pojazdem, który nie był oznaczony jako "TAXI", a cena za kurs była ustalona ryczałtowo. Na pojeździe znajdowały się oznaczenia z numerami telefonów. Skarżąca kwestionowała kwalifikację przewozu jako okazjonalnego i zarzucała, że numery telefonów należą do jej męża, a oznaczenie nie było trwałe. Sąd oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Olga Żurawska-Matusiak Sędziowie Asesor WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Asesor WSA Piotr Borowiecki Protokolant Jadwiga Rytych po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 czerwca 2007 r. sprawy ze skargi I. J. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2007 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę
Zaskarżoną do tutejszego Sądu decyzją z dnia [...] stycznia 2007 r. Nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez I. J., prowadzącą działalność gospodarczą pod firmą "A.", utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (WITD) z dnia [...] września 2006 r. Nr [...] o nałożeniu na stronę kary pieniężnej w wysokości 13000 złotych. Na powyższą karę składały się dwie kary jednostkowe: za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek (8000 złotych) oraz wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu: umieszczenia na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (5000 złotych). Podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowiły przepisy art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 5, art. 18 ust. 5 lit b), art. 92 ust. 1, ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tj. Dz. U. z 2004 r., Nr 204, poz. 2088, dalej jako: ustawa o t.d.) oraz lp. 2.9 pkt 2, lp. 1.1 załącznika do ww. ustawy o t.d.
Podstawę faktyczną decyzji stanowił stwierdzony podczas kontroli samochodu [...] nr rej. [...] przeprowadzonej w dniu [...] lipca 2006 r. przewóz trzech osób z miejscowości W. do miejscowości B.. W trakcie czynności kontrolnych kierujący pojazdem – W. K. - okazał zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej dot. I. J. oraz licencję nr [...] na wykonywanie transportu drogowego taksówką wydaną na przedsiębiorcę K. J. (męża skarżącej). Pasażerowie oraz kierowca zostali przesłuchani w charakterze świadków. W. K. zeznał, że przedsiębiorca zlecił mu wyjazd do W. w celu zabrania z [...] trzech pasażerów. Natomiast pasażerowie stwierdzili, że ustaloną cenę wynajmu pojazdu wraz z kierowcą (350 złotych) mieli uiścić po zakończeniu usługi tj. w B.. W ocenie organu, powyższy przewóz należało zakwalifikować jako przewóz okazjonalny do wykonywania którego wymagana jest licencja transportowa, której przedsiębiorca tj. I. J. nie posiadała. Ponadto w trakcie kontroli stwierdzono, że na przedmiotowym pojeździe znajdowały się napisy: "[...]" wraz z podaniem dwóch numerów telefonów kontaktowych. Omówione oznakowanie naruszało, zdaniem organu, zakaz wykonywania przewozów okazjonalnych z umieszczaniem na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (art. 18 ust. 5 lit b ustawy o t.d.).
Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał argumenty strony zawarte w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji za bezzasadne. Jak wynika z treści odwołania strona podnosiła, że jest firmą działającą (w oparciu o wpis do ewidencji działalności gospodarczej) w klasie taksówek osobowych ([...]) zatem, co najwyżej, może zostać ukarana za brak licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (3000 złotych). Natomiast co do drugiego z naruszeń, którego nie można zarzucić w razie uwzględnienia, że wykonywany jest transport drogowy taksówką, z ostrożności procesowej, odwołująca się wskazuje, że "informacja o przedsiębiorstwie odwołującej, za którą została ukarana, nie była umieszczona na pojeździe w sposób trwały. Informacja ta nie była naklejona ani na pojeździe, ani na jego szybach. Była to tabliczka oparta o szybę wewnątrz pojazdu". Takie oznaczenie, zdaniem strony, nie wypełnia dyspozycji art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o t.d. Odnosząc się do zaprezentowanej argumentacji, organ odwoławczy stwierdził, że nie może jej uwzględnić, ponieważ w rozpatrywanym przypadku nie ma przesądzającego znaczenia treść wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, skoro ustalony stan faktyczny wskazuje na fakt wykonywania w dniu kontroli przewozu okazjonalnego. Konsekwencją powyższego ustalenia było stwierdzenie, że skontrolowany pojazd był oznaczony w sposób niedozwolony. W tym stanie rzeczy, karę w łącznej wysokości 13000 złotych GITD uznał za nałożoną zgodnie z prawem.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2007 r. Nr [...] skarżąca I. J. ponowiła argumentację prezentowaną w toku postępowania. Wniosła o uchylenie zakwestionowanej decyzji w całości, ewentualnie o jej zmianę poprzez nałożenie kary pieniężnej w kwocie 3000 złotych l.p. 1.3. załącznika do ustawy o t.d. Zarzuciła także, iż przepis art. 18 ust. 5 narusza art. 32 Konstytucji RP oraz podkreśliła, że w protokole kontroli wpisano, że skontrolowano autobus, gdy tymczasem był to samochód osobowy. Ponadto zarzuciła organowi odwoławczemu przekroczenie terminów do załatwienia sprawy, ponieważ GITD rozpoznawał sprawę prawie trzy miesiące.
Na rozprawie, która odbyła się w dniu 1 czerwca 2007 r. skarżąca reprezentowana przez pełnomocnika – K. J. popierała skargę. Pełnomocnik (mąż skarżącej) podniósł, że właściwy organ udzielił I. J. w dniu [...] maja 2007 r. licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką na skontrolowany pojazd. Wyjaśnił, że w dniu kontroli auto nie było oznaczone napisem "taxi" natomiast numery telefonów umieszczone na pojeździe przynależą do jego aparatów a nie skarżącej, na dowód czego dołączył faktury oraz kopię umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych.
W odpowiedzi na skargę oraz na rozprawie - organ wnosił o oddalenie skargi,
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Ocena działalności organów administracji publicznej dokonywana przez właściwy wojewódzki sąd administracyjny sprowadza się do kontroli prawidłowości rozstrzygnięcia będącego przedmiotem tej oceny pod względem zgodności z przepisami prawa materialnego oraz pod względem zgodności z przepisami postępowania administracyjnego. Powyższe oznacza, że sąd administracyjny nie jest kolejną instancją odwoławczą od ostatecznej decyzji administracyjnej a - jak wspomniano wyżej - ocenia ten akt pod względem legalności. Sąd administracyjny może uchylić zaskarżony akt (lub stwierdzić jego nieważność) tylko wówczas, jeśli stwierdzi, że akt ten narusza prawo materialne lub procesowe. Należy także podkreślić, że stosownie do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy i nie jest związany zarzutami oraz wnioskami skargi, a także powołaną podstawą prawną. Kompetencja sądu wyraża się w możliwości zastosowania środków przewidzianych w ustawie Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: p.p.s.a.) w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności organów administracji publicznej wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne do końcowego jej załatwienia.
Przeprowadzona kontrola sądowa we wskazanym zakresie nie wykazała naruszenia przez organy prawa materialnego a także prawa procesowego w stopniu mającym lub mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, dlatego przedmiotowa skarga podlegała oddaleniu.
W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że kontrolując zakwestionowaną decyzję Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dopatrzył się po stronie organu uchybień proceduralnych, które z uwagi na to, że nie mogły mieć wpływu na wynik sprawy, nie mogły prowadzić do uwzględnienia skargi. Organ mianowicie:
1) nieprawidłowo oznaczył stronę w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania administracyjnego (k. 17 akt adm.) wskazując jako adresata przedsiębiorstwo "A." tj. podmiot, który nie posiada zdolności prawnej,
2) jako adresata decyzji wskazywał: A. I. J. (w obu instancjach),
3) odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji wpłynęło do GITD w dniu 30 października 2006 r., natomiast decyzja organu odwoławczego została wydana [...] stycznia 2007 r.
Pierwsze z wymienionych uchybień, zdaniem Sądu, nie może prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji, gdyż strona pomimo wadliwie skierowanego zawiadomienia podjęła czynności procesowe w celu obrony swoich praw nie mając żadnych wątpliwości, co do tego, że postępowanie administracyjne toczy się wobec przedsiębiorcy I. J.. Na powyższe wskazuje m. in. pismo skarżącej z dnia 6 września 2006 r. zatytułowane "wyjaśnienie", w którym nawiązuje do ww. zawiadomienia. Odnośnie uchybienia wymienionego w punkcie 2, Sąd uznał, że skierowanie obydwu decyzji do strony określonej jako "A." I. J., jest skierowane w istocie do przedsiębiorcy tj. I. J., posiadającej zdolność administracyjnoprawną. Nie budzi wątpliwości, że prawidłowo adresatem decyzji powinna być jedynie I. J. (ewentualnie z dodatkowym oznaczeniem: "prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą A."). Ostatecznie akceptujące stanowisko Sądu oparte jest na szczegółowej analizie treści zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z dnia [...] grudnia 2004 r. nr [...]. Z wyżej wymienionego dokumentu wynika, iż pod numerem [...] Burmistrz Miasta B. dokonał wpisu "A.", natomiast punkt 1 wpisu dotyczący imienia i nazwiska przedsiębiorcy brzmi: I. J.. Powyższe wskazuje na to, że przedsiębiorcą jest I. J., natomiast firma przez nią prowadzona nosi nazwę "A.". W tym stanie rzeczy, zdaniem Sądu, adresatem zaskarżonej decyzji jest w istocie I. J.. Z inną sytuacją mielibyśmy bowiem do czynienia gdyby nazwa firmy wpisana do ewidencji brzmiała: "A." I. J., wówczas wskazanie jako adresata decyzji pełnej nazwy firmy tj. "A." I. J., świadczyłoby o wadliwości decyzji w stopniu uzasadniającym jej uchylenie, ponieważ decyzja byłaby skierowana do podmiotu nie posiadającego zdolności prawnej (podobne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 29 listopada 2006 r. sygn. akt I OSK 106/06 –niepubl., na gruncie oznaczenia w decyzji spółki cywilnej).
Odnosząc się do zarzutów strony dotyczących uchybienia przez organ odwoławczy terminom załatwienia sprawy (wskazany wyżej pkt 3) należy stwierdzić, że z porównania dat: wpływu odwołania do organu II instancji ([...] październik 2006 r.) oraz wydania decyzji przez GITD ([...] styczeń 2007 r.) wynika w sposób oczywisty, że załatwienie sprawy nastąpiło z naruszeniem przepisu art. 35 § 3 k.p.a. albowiem nastąpiło po upływie ponad miesiąca od wpływu odwołania (nie miały przy tym miejsca okoliczności wymienione w art. 35 § 5 k.p.a.). Brak w aktach zawiadomienia strony o przyczynach przekroczenia terminu świadczy o naruszeniu art. 36 § 2 k.p.a. Stwierdzając powyższe uchybienie należy podkreślić, że terminy załatwiania sprawy mają charakter procesowy. Ich upływ ani nie pozbawia organu możliwości orzekania w sprawie, ani też nie powoduje wadliwości wydanej w takim postępowaniu decyzji (v. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 maja 1998 r. I SA/Ka 1215/96, niepubl.).
Reasumując: wskazane uchybienia nie mogły mieć i nie mają wpływu na wynik sprawy a zatem nie mogą prowadzić do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu, gdyż naruszałoby to przepis art. 145 § 1 pkt 1 c) p.p.s.a.
W ocenie Sądu, organ nie naruszył również prawa materialnego. Zgodnie z art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2004 r. Nr 204, poz. 2088, dalej jako: u.t.d.) przewóz okazjonalny został zdefiniowany jako "przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego". W myśl art. 4 pkt 7 u.t.d. przewozem regularnym jest publiczny przewóz osób i ich bagażu w określonych odstępach czasu i określonymi trasami, na zasadach określonych w ustawie i w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.)
Z kolei przewóz regularny specjalny to "niepubliczny przewóz regularny określonej grupy osób, z wyłączeniem innych osób". Natomiast przewozem wahadłowym jest wielokrotny przewóz zorganizowanych grup osób tam i z powrotem, między tym samym miejscem początkowym a tym samym miejscem docelowym, przy spełnieniu łącznie następujących warunków:
a) każda grupa osób przewiezionych do miejsca docelowego wraca do miejsca początkowego,
b) miejsce początkowe i miejsce docelowe oznaczają odpowiednio miejsce rozpoczęcia usługi przewozowej oraz miejsce zakończenia usługi przewozowej, z uwzględnieniem w każdym przypadku okolicznych miejscowości leżących w promieniu 50 km.
Zdaniem Sądu, opisany w decyzji stan faktyczny tj. jednorazowy przewóz klientów z [...] w W. do B. wykonany na zamówienie telefoniczne nie spełnia przesłanek ani przewozu regularnego, ani regularnego specjalnego, ani wahadłowego. W ocenie Sądu, mając na względzie definicję z art. 4 pkt 11 u.t.d., opisany w decyzji stan faktyczny organ prawidłowo zakwalifikował jako przewóz okazjonalny na wykonywanie którego strona powinna posiadać licencję transportową.
Nie można zgodzić się z argumentacją skarżącej, że co najwyżej powinna zostać ukarana karą administracyjną w wysokości 3000 złotych za brak licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (tj. wg l.p. 1.3 załącznika do ustawy o transporcie drogowym).
Jak wynika z dokonanych przez organ ustaleń mających potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym (zeznania świadków, zdjęcia, wyjaśnienia strony ) skontrolowany pojazd nie był oznaczony "TAXI" a należność za kurs nie była ustalona wg wskazań taksometru (strony umówiły się na kwotę 350 złotych). Tymczasem zgodnie z art. 2 pkt 43 Ustawy prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908) taksówką jest pojazd samochodowy odpowiednio wyposażony i oznaczony, przeznaczony do przewozu za ustaloną na podstawie taksometru opłatą:
a) osób w liczbie nie większej niż 9 łącznie z kierowcą oraz ich bagażu podręcznego (taksówka osobowa),
b) ładunków o masie nieprzekraczającej 2,5 t (taksówka bagażowa).
Skoro w niniejszej sprawie pojazd nie był odpowiednio oznaczony, natomiast przewóz nie był dokonany za ustaloną na podstawie taksometru opłatą organ prawidłowo uznał, że przewóz wykonany w dniu [...] lipca 2006 r. samochodem marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] nie był przewozem taksówką w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym natomiast był przewozem okazjonalnym na wykonywanie którego strona powinna posiadać stosowną licencję.
Należy podkreślić, że ocenie organu podlegał stan faktyczny zaistniały w chwili kontroli.
W tym stanie rzeczy, nie może mieć przesądzającego znaczenia okoliczność podnoszona przez stronę, że działalność gospodarcza skarżącej sklasyfikowana została w [...] pod numerem [...] a zatem podlega działalności taksówek osobowych.
Reasumując: stwierdzony w niniejszej sprawie brak licencji na wykonywanie transportu drogowego (za wyjątkiem taksówek) musiał skutkować nałożeniem na przedsiębiorcę kary pieniężnej w wysokości 8000 złotych, zgodnie z l.p. 1.1. załacznika do u.t.d. Ponieważ organ prawidłowo ustalił, że w chwili kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny właściwym było również rozpatrzenie, czy strona naruszyła zakazy sformułowane w art. 18 ust. 5 u.t.d.
W myśl tego przepisu, przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy,
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
W niniejszej sprawie organ ustalił, a znajduje to potwierdzenie w aktach (v. zdjęcia i wyjaśnienia strony), że na skontrolowanym pojeździe znajdowały się napisy : "[...]" wraz z podaniem dwóch numerów telefonów kontaktowych. Omówione oznakowanie naruszało, zdaniem organu, zakaz wykonywania przewozów okazjonalnych z umieszczaniem na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (art. 18 ust. 5 lit b ustawy o t.d.). Odnosząc się do powyższego zarzutu Skarżąca wskazuje, że "informacja o przedsiębiorstwie odwołującej, za którą została ukarana, nie była umieszczona na pojeździe w sposób trwały. Informacja ta nie była naklejona ani na pojeździe, ani na jego szybach. Była to tabliczka oparta o szybę wewnątrz pojazdu". Takie oznaczenie, zdaniem strony, nie wypełnia dyspozycji art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o t.d. (vide: skarga a wcześniej odwołanie od decyzji organu I instancji). Zdaniem Sądu, argumenty strony nie mogą zostać uwzględnione.
Z przywołanego przepisu strona błędnie wywodzi, że aby uznać, iż wypełniona została dyspozycja art. 18 ust. 5 lit b ustawy o t.d, omawiane oznakowanie musi być dokonane w sposób trwały. Stanowisko strony nie zasługuje na aprobatę, gdyż zarówno sam przepis nie zawiera takiego ograniczenia a nadto celowościowa wykładnia wskazanego uregulowania (o czym niżej) przeczy wąskiemu rozumieniu tego przepisu.
Mąż skarżącej, będący jej pełnomocnikiem w trakcie rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym stwierdził, że I. J. nie naruszyła zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z telefonem przedsiębiorcy, gdyż sporne numery telefonów przynależą do jego aparatów a nie skarżącej, na dowód czego dołączył faktury oraz kopię umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych.
Odpierając powyższy zarzut należy w pierwszej kolejności wskazać, że celem wprowadzenia zakazów o których mowa w omawianym przepisie art. 18 ust. 5 u.t.d. było (co najmniej) ograniczenie procederu polegającego na tym, że upodobniając pojazd do taksówki przedsiębiorca mógł ominąć wyjątkowo restrykcyjne przepisy dotyczące uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką a w istocie wykonywać ten rodzaj transportu (v. m. in. uzasadnienie projektu u.t.d. -Druk Sejmowy 3930). Należy podkreślić, że wprowadzenie zarówno ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu okazjonalnego jak i różnego oznaczenia pojazdów przeznaczonych dla obu typów przewozów powoduje zminimalizowanie możliwości wprowadzania w błąd potencjalnych klientów którzy sądzą, że odbywają podróż licencjonowaną taksówką a zatem spełniającą określone standardy w zakresie m.in. kwalifikacji kierowcy, wyposażenia auta oraz cennika za usługę. Mając na uwadze powyższe oraz uwzględniając zasadę racjonalnego ustawodawcy, wskazane w cytowanym przepisie zakazy należy rozumieć jako zakazy umieszczania oznaczeń i urządzeń mogących wprowadzać potencjalnego klienta w błąd, co do faktycznego zakresu prowadzonej działalności gospodarczej przez osobę dysponującą takim pojazdem. Bowiem, jak wyżej wspomniano, umieszczenie na pojeździe wykonującym przewozy okazjonalne oznaczeń lub urządzeń o których mowa w ww. przepisie może powodować u osoby chcącej skorzystać z przejazdu takim pojazdem mylne wyobrażenie, że jest klientem usługi transportu drogowego taksówką.
Ponieważ w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z naruszeniem wskazanym l.p. 2.9. pkt 2 załącznika do u.t.d. należy zauważyć, że dla nałożenia kary pieniężnej określonej w ww. pozycji załącznika nie jest konieczne łączne spełnienie wymienionych w nim warunków o czym świadczy spójnik "lub". Na gruncie niniejszej sprawy zaakcentowania wymaga, iż w toku postępowania administracyjnego skarżąca nie kwestionowała, że umieszczony za szybą pojazdu numer telefonu jest wykorzystywany na potrzeby prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Powyższe wynika m.in. z treści odwołania od decyzji organu I instancji, gdzie strona podaje "(...) informacja o przedsiębiorstwie odwołującej się za którą została ukarana, nie była umieszczona na pojeździe w sposób trwały (...)". Należy przy tym zauważyć, że jedyną informacją indywidualizującą przedsiębiorcę był numer telefonu (nie była podana ani nazwa przedsiębiorstwa ani adres) co w zestawieniu z ww. stwierdzeniem zawartym w odwołaniu potwierdza, w sposób nie budzący wątpliwości, że sporny numer był wykorzystywany przez I. J. na potrzeby prowadzonej przez nią działalności gospodarczej w zakresie transportu okazjonalnego.
Nie budzi również wątpliwości, że umieszczenie omawianych oznaczeń na szybie pojazdu, wbrew twierdzeniom skarżącej, wypełnia dyspozycję art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o t.d. gdyż szyba samochodu jest niewątpliwie częścią pojazdu a zakaz określony w powołanym przepisie dotyczy "pojazdu", co wynika wprost z treści ww. uregulowania. Mając na względzie omówioną we wstępnej części niniejszego uzasadnienia celowościową wykładnię ww. przepisu należy stwierdzić, że okoliczność, iż przenośny aparat telefoniczny, który jest wykorzystywany przez przedsiębiorcę przy wykonywaniu przez niego działalności gospodarczej polegającej na przewozach okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym jest zarejestrowany na inną osobę (a nie na przedsiębiorcę) nie stanowi podstawy do odstąpienia od nałożenia na skarżącą kary pieniężnej za delikt administracyjny określony w art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. skoro informacja z numerem tego telefonu została umieszczona na pojeździe wykonującym przedmiotowy transport.
Z uwagi na powyższe, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę oddalił jako nie znajdującą usprawiedliwionych podstaw.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło