I OSK 421/08

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2009-05-25

Skład orzekający: Joanna Runge – Lissowska, Anna Lech, Monika Nowicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zespół dworsko-parkowy, który nie był funkcjonalnie związany z gospodarstwem rolnym, mógł zostać uznany za nieruchomość ziemską podlegającą reformie rolnej na podstawie dekretu PKWN z 1944 r.?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny dokonał błędnej wykładni dekretu o reformie rolnej, akceptując sposób jego wykonania niezgodny z literalnym brzmieniem przepisów i wolą prawodawcy. Sąd podkreślił, że nieruchomość ziemska w rozumieniu dekretu musiała mieć charakter rolny i służyć celom reformy rolnej, co wymagało istnienia związku funkcjonalnego z gospodarstwem rolnym. Błędna wykładnia naruszyła zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która uchyliła decyzję Wojewody Wielkopolskiego i stwierdziła, że zespół dworsko-parkowy w M. podlegał reformie rolnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę właścicieli, uznając istnienie związku funkcjonalnego i rolnego charakteru nieruchomości. Skarżący kasacyjnie zarzucili błędną wykładnię prawa materialnego i naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 141 § 4 PPSA.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Runge – Lissowska (spr.), Sędzia NSA Anna Lech, Sędzia WSA del. do NSA Monika Nowicka, Protokolant Kamil Wertyński, po rozpoznaniu w dniu 25 maja 2009r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej B. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2007r. sygn. akt IV SA/Wa 1213/07 w sprawie ze skargi W. P. G. i B. G. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] kwietnia 2007r. nr [...] w przedmiocie reformy rolnej 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania; 2. zasądza od Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na rzecz B. G. kwotę 508 (pięćset osiem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 23 października 2007 r. sygn. akt IV SA/Wa 1213/07, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę W.P.G. i B. G. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] kwietnia 2007 r. nr [...]. Decyzją tą Minister, po rozpatrzeniu odwołania Agencji Nieruchomości Rolnych Oddziału Terenowego w Poznaniu, uchylił decyzję Wojewody Wielkopolskiego z dnia [...] maja 2006 r. nr [...], stwierdzającą, że zespół dworsko-parkowy położony w M., będący uprzednio własnością Z. P.-G., nie podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e/ dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej, orzekając, że zespół ten podpadał pod działanie tego przepisu. W uzasadnieniu wyroku Sąd wyjaśnił, iż organ drugiej instancji, powołując się na uchwałę Trybunału Konstytucyjnego z 19 września 1990 r., stwierdził, że dokonując oceny co do podpadania części nieruchomości ziemskiej pod działanie dekretu koniecznym jest ustalenie, czy istniał związek funkcjonalny pomiędzy tą częścią, a pozostałymi gruntami o charakterze rolnym, a z akt sprawy nie wynika aby zespół dworsko-parkowy w M. był odrębną częścią nieruchomości, bowiem majątek ziemski w M. był wpisany do księgi wieczystej jako jedna zorganizowana jednostka gospodarcza, a oprócz więzi terytorialnej istniały również powiązania organizacyjne i finansowe, zaś o braku więzi nie może przesądzać fakt istnienia ogrodzenia zespołu dworsko-parkowego, bram wjazdowych czy drogi wiejskiej. Skarżący zarzucili decyzji, że zespół nie pozostawał w związku funkcjonalnym z gospodarstwem rolnym, nie był centrem zarządzania tym gospodarstwem, gdyż to znajdowało się poza terenem obejmującym zespół, a zarząd sprawował zatrudniony w tym celu zarządca – kończył przedstawianie stanu sprawy Wojewódzki Sąd. W rozważaniach Sąd przedstawił następująco: Twierdzenie zawarte w skardze, co do sprzeczności zaskarżonego rozstrzygnięcia z dotychczasowym orzecznictwem jest nieuprawnione, bowiem początkowo było ono właśnie zbieżne z tym co przedstawił organ drugiej instancji i dopiero uchwała Trybunału Konstytucyjnego z 19 września 1990 r. W3/90 wprowadziła zmiany, jednakże i później orzecznictwo nie było jednolite. Skarżący odwołują się do uchwały Trybunału i uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 czerwca 2006 r. I OPS 2/06, z których wynika, że ustawodawca, mówiąc o nieruchomościach ziemskich miał na względzie obiekty o charakterze rolniczym i mające być przeznaczone do produkcji rolnej. Jednak Sąd w składzie orzekającym nie musi podzielać tych poglądów z przyczyn zarówno formalnych, jak i merytorycznych. Z mocy bowiem art. 239 ust. 3 Konstytucji RP uchwały Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustalenia powszechnie obowiązującej wykładni ustaw utraciły moc, natomiast uchwały Naczelnego Sądu są wiążące jedynie w znaczeniu o jakim mowa w art. 269 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Sąd podziela pogląd wyrażony w uchwale NSA 2/06, iż w sprawach, o których mowa w § 5 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu PKWN o przeprowadzeniu reformy rolnej, jest właściwa droga administracyjna, jednak nie akceptuje zawartej w uzasadnieniu tej uchwały wykładni pojęcia "nieruchomość ziemska" i "związek funkcjonalny", gdyż nie jest nimi związany w sensie prawnym, a pojęcia te nie mają związku z tą uchwałą. Pojęcie "nieruchomość ziemska", użyte w dekrecie, oznacza coś więcej jak nieruchomość rolna, co twierdzi się w ww. uchwale. Wykładnia tego przepisu nie może ograniczyć się do treści art. 2 ust. 1 dekretu i celów reformy rolnej wskazanych w tym przepisie, ale musi jednocześnie obejmować "odpowiednie tereny" jakimi operuje art. 1 ust. 2 lit. d/ dekretu skoro ten ostatni przepis przewidywał, że przeprowadzenie reformy obejmuje zarezerwowanie terenów dla szkół, to trudno przyjąć, iż takimi terenami były wyłącznie rolne. Pojęcie terenu w rozumieniu ówczesnego ustawodawstwa obejmowało zarówno tereny zabudowane, jak i niezabudowane, a w latach 40-tych, 50-tych i późniejszych, cała masa szkół wiejskich i bibliotek mieściła się właśnie w zabudowanych częściach nieruchomości przejętych przez Państwo na mocy dekretu. Zarezerwowanie odpowiednich terenów dla podniesienia kultury rolnej, wytwórczości nasiennej oraz przemysłu rolnego było natomiast niczym innym jak tylko przejmowaniem ich na potrzeby wprowadzonej w życie kolektywizacji rolnictwa. Podobnie rzecz się ma, gdy chodzi o cele reformy rolnej wyeksponowane w art. 1 ust. 2 lit. a/, b/ i c/. Twierdzenie, że cele te mogły być realizowane li tylko przy wykorzystaniu nieruchomości rolnych wydaje się niemożliwe do obrony. Za przyjęciem szerszej definicji pojęcia "nieruchomość ziemska" przemawia także brzmienie art. 6 dekretu. Przepis ten stanowi, że Minister Rolnictwa i Reform Rolnych obejmuje niezwłocznie zarząd państwowy nad nieruchomościami ziemskimi wraz z budynkami i całym inwentarzem żywym i martwym oraz znajdującym się na tych nieruchomościach przedsiębiorstwami przemysłu rolnego. Jeśli więc zarząd nad nieruchomościami obejmował także budynki (o ile znajdowały się na nieruchomościach), to takie nieruchomości nie mogły mieć statusu rolnych, zwłaszcza wtedy, gdy owe budynki były w istocie dużymi kompleksami budowlanymi składającymi się z kilku autonomicznych naniesień posadowionych na gruncie. Taki charakter miały przede wszystkim zespoły dworsko-pałacowe, czy też pałacowo-parkowe, w obrębie których znajdowała się nie tylko siedziba właściciela, ale bardzo często siedziba rządcy, stajnie, wozownia etc. Trzeba poza tym pamiętać, iż w cytowanym wyżej artykule mowa jest o budynkach bez bliższego sprecyzowania tego pojęcia i bez wyłączeń, które się pod tym pojęciem kryją. Oznacza to, że zarząd państwowy dotyczył wszystkich budynków, a więc także dworów i pałaców, które niewątpliwie były i są nadal budynkami. Najbardziej przekonującym argumentem, przemawiającym przeciwko uznaniu nieruchomości ziemskiej za nieruchomość rolną, jest jednak argument wynikający z art. 7 dekretu. Przepis ten mówi o usuwaniu w terminie trzydniowym dotychczasowych właścicieli nieruchomości. Właściciele ci musieli opuścić cały swój majątek, a więc także dwór czy pałac po objęciu nieruchomości ziemskiej w zarząd przez pełnomocnika. Żaden przepis dekretu, czy też rozporządzenia wykonawczego do dekretu z dnia 1 marca 1945 r. (Dz. U. z 1945 Nr 10, poz. 51) nie stwarzał możliwości pozostawienia właścicielom nieruchomości ziemskich i ich zabudowanych części. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że pojęcie nieruchomości ziemskiej, którym operuje dekret nie może być utożsamiane z pojęciem gruntów bądź użytków rolnych, a decydującym i jedynym kryterium pozwalającym na stosowanie jego przepisów było i jest tzw. kryterium obszarowe. Majątek ziemski Z.P.-G. był de facto jedną zorganizowaną całością gospodarczą, objęty jedną księgą wieczystą, powiązany nie tylko terytorialnie i organizacyjnie, ale i finansowo. Faktem niespornym jest, że na wszystkie dwory i pałace (na ich utrzymanie i rozwój) pracowała siła robocza obrabiająca nieruchomości rolne i leśne. To właśnie dochody płynące z tych nieruchomości pozwalały w większości przypadków na utrzymanie zespołów pałacowo-parkowych, czy dworsko-parkowych. Co do kwestii związku funkcjonalnego, o którym nadmieniają skarżący, a także decyzje organów obu instancji, to istniał on zawsze pomiędzy nieruchomością zabudowaną, a pozostałą jej częścią i to niezależnie od tego, czy właściciel ziemski posiadał inną nieruchomość zabudowaną, w której mieszkał na stałe, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, czy też i inne które pełniły rolę rezydencji zimowych czy letnich. Dokonując wykładni przepisów dekretu należy pamiętać o tym, że został on przyjęty w określonej sytuacji historyczno-politycznej, której kontekst nie może być obojętny z punktu widzenia możliwości interpretacyjnych, jakim należy poddać poszczególne jego przepisy. Abstrahowanie od owego kontekstu prowadzi do stosowania takich reguł wykładni, które w istocie wypaczają literalne brzmienie przepisów, o których mowa i są sprzeczne z wolą ówczesnego prawodawcy. Szczególnie niebezpieczne jest ocenianie tychże przepisów tymi kategoriami interpretacyjnymi, które dominują współcześnie w państwach demokratycznych i praworządnych. Jest bowiem rzeczą oczywistą że ocena czegoś co miało miejsce przeszło 60 lat temu musi zostać zobiektywizowana do standardów wówczas obowiązujących, w tym zwłaszcza do rzeczywistej woli oraz celów jakie stawiał sobie ówczesny prawodawca. Owe cele, które w fazie ich realizacji doprowadziły do pozbawienia warstwy ziemiańskiej praktycznie całych majątków, są dzisiaj trudne do zaakceptowania. Państwo praworządne nie może przecież uprzywilejować jednej warstwy społecznej kosztem innej. Ta konstatacja odnosi się jednak do czasów współczesnych nie zaś do czasów, które z punktu widzenia organów stosujących prawo obecnie uznać należy za historyczne. Ocena takich przepisów winna być poddana przede wszystkim wykładni językowej oraz funkcjonalnej, co oznacza, że sformułowaniom zawartym w normach znajdujących się w dekrecie należy przypisać takie znaczenie jakie miały one w języku prawnym, jakim się wówczas posługiwano oraz, że normy prawne jakie zawiera dekret powinny być interpretowane zgodnie z wolą historycznego prawodawcy. Trzeba również pamiętać i o tym, że u podstaw przyjęcia dekretu leżał taki system aksjologiczny, którego motywem przewodnim było zabranie przez ówczesne Państwo wszystkiego, co spełniło normy obszarowe określone w art. 2 ust. 1 lit. e/ dekretu. Inna interpretacja przepisów dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej prowadziłaby do wniosku, iż ówczesny prawodawca nie był racjonalny, co nie wydaje się prawdopodobne. Akt prawny będący przedmiotem niniejszych rozważań stanowił bowiem podstawę tworzenia nowego ustroju ekonomiczno-politycznego, a w tej akurat kwestii trudno odmówić ówczesnej władzy tak konsekwencji jak i determinacji. Próby odmiennego interpretowania omawianych przepisów prowadzą w istocie do wypaczenia nie tylko ich treści, ale i celów jakie stawiał przed nimi historyczny prawodawca. Reprezentowani przed adwokata, W.P.-G. i B.G. wnieśli skargę kasacyjną od tego wyroku zarzucając: 1. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię oraz niezastosowanie następujących uregulowań prawnych: a) naruszenie § 5 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej przez nietrafne uznanie, że zespól dworsko-parkowy położony w M., gmina B., powiat Ś,, działka o aktualnym oznaczeniu nr [...], o powierzchni 8,0071 ha, będący przed przejęciem na rzecz Skarbu Państwa własnością Z.P-G., zapisany w dniu przejęcie w księdze wieczystej M. tom I obszarów dworskich, obecnie księga wieczyste nr [...] podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e/ Dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. po przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. Nr 3, poz. 13 ze zm.); b) naruszenie art. 3 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270) w zw. z art. 4 ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) w zw. z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 ze zm.) przez zastosowanie reguł wykładni prawa sprzecznych z założeniem demokratycznego państwa prawnego, w szczególności przez uznanie, iż obowiązujący dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej, może być interpretowany w oparciu o reguły wykładni wynikające z innych przesłanek ustrojowych niż przesłanki zawarte w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., a w konsekwencji dokonanie kontroli decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia [...] kwietnia 2007 r., sygn. [...], w sposób dowolny i oparty na domniemaniach historycznych, wynikających z założeń ustrojowo-ekonomicznych PKWN. 2. Naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy, w tym w szczególności: Naruszenie art. 141 § 4 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 152, poz. 1270) przez brak wskazania w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2007 r. podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, tj. brak przedstawienia i ustalenia stanu faktycznego sporawy przyjętego i uwzględnionego przez Sąd pierwszej instancji w ramach rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, co powoduje, że zaskarżony wyrok nie został wydany w oparciu o konkretnie ustalony stan faktyczny, co uniemożliwia kontrolę kasacyjną wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagając się uchylenia w całości wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 października 2007 r. w sprawie o sygn. akt IV SA/Wa 1213/07 i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Skarga kasacyjna W.P-G. została odrzucona postanowieniem Wojewódzkiego Sądu z dnia 21 stycznia 2008 r. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, odnosząc się do kwestii orzecznictwa sądowego w sprawach dotyczących art. 2 ust. 1 lit. e/ dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. Nr 3, poz. 13 ze zm.), dalej "dekret", stwierdził, iż nie ma obowiązku podzielania poglądów zwłaszcza zawartych w uchwale Trybunału Konstytucyjnego z dnia 19 września 1990 r. W3/89 i w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 czerwca 2006 r. I OPS 2/06, z czym można się zgodzić. Jednak odrzucenie wypracowanych przez orzecznictwo ocen i poglądów nie może prowadzić do dokonywania wykładni contra legem. Tak bowiem kompletne zaprzeczenie dotychczasowego dorobku orzecznictwa, jak to uczynił Wojewódzki Sąd Administracyjny w zaskarżonym wyroku, doprowadziło do tego, że wykładnia dekretu została wyprowadzona nie z jego przepisów, ale poprzez pryzmat tego, jak zostały one wykonane. Zgodzić się przyjdzie ze stanowiskiem Wojewódzkiego Sądu, iż wolą ówczesnego ustawodawcy, tj. PKWN-u, było całkowite pozbawienie właścicieli nieruchomości ziemskich ich własności i tak ta wola została wykonana. Jednak absolutnie nie można wyrazić dzisiaj zgody na akceptację takiej i tak, jak to miało miejsce, wykonanej woli PKWN w zakresie przeprowadzenia reformy rolnej. Wola dekretodawcy a jej zapisanie w przepisach, to dwie różne rzeczy i realizacja woli niezgodna z jej zapisem nie może wpływać na wykładnię prawa. Tak dokonana wykładnia przepisów dekretu jest, jak to przedstawiono w skardze kasacyjnej, dowolna i oparta na domniemaniach historycznych. Wynika zatem nie z brzmienia przepisu, ale z jego wykonania i to niezgodnego z tym brzmieniem. Takiej wykładni skarżący kasacyjnie zarzuca naruszenie art. 2 Konstytucji RP z czym należy się zgodzić. Przepis ten bowiem Wojewódzki Sąd naruszył nie dlatego, że nie można zasad i reguł z niego wynikających zastosować do wykładni przepisu prawa uchwalonych dawno przed jego wejściem w życie, ale dlatego, iż dzisiaj nie można zaakceptować bezprawnego działania, gdyż dokonanego wbrew przepisom, uznając działania te za prawidłowe i tłumacząc wolą historycznego ustawodawcy. Na taką wykładnię art. 2 Konstytucji RP nie pozwala, bowiem taka interpretacja przepisów narusza zasady demokratycznego państwa prawa. Istotą w niniejszej sprawie było to, czy nieruchomość – zespół dworsko-parkowy w M. podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 pkt e/ dekretu, co do czego miał się wypowiedzieć Wojewoda Wielkopolski, jak to wynika z § 5 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r. w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz. U. Nr 10, poz. 51 ze zm.). Stosownie do art. 2 ust. 1 lit.e/ na cele reformy rolnej przeznaczone były nieruchomości ziemskie stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekraczał bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeśli ich rozmiar przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni. Z takiego zapisu Wojewódzki Sąd Administracyjny wyciągnął wniosek, uzasadniony historyczną wolą ustawodawcy, że na cele reformy rolnej przechodziła cała nieruchomość, a jedynym kryterium orzeczenia czy podpadała ona pod ten przepis czy też nie była jej powierzchnia. Otóż, jeśli się zgodzić co do kryterium powierzchni, bo ta przecież została określona wyraźnie w tym przepisie, o tyle nie można się zgodzić co do pojęcia nieruchomości ziemskiej, definiowanego w oderwaniu od innych norm dekretu. Z wykładnią tego pojęcia dokonaną zarówno przez Trybunał Konstytucyjny, jak i Naczelny Sąd Administracyjny w cytowanych wyżej uchwałach należy się zgodzić z pełnym przekonaniem, bowiem wypływa ona i znajduje oparcie właśnie w przepisach dekretu. Dekret miał służyć przeprowadzeniu reformy rolnej, której cele zostały wskazane w art. 1 ust. 2 i nieruchomości wskazane w art. 2 ust. 1 lit.e/ przechodziły tylko i wyłącznie na te cele, co bezspornie z art. 2 ust. 1 zdanie trzecie wynika. Jeśliby pojęcie nieruchomość ziemska chcieć rozumieć inaczej, aniżeli wynika to z wykładni zaprezentowanej w cytowanych uchwałach Trybunału i Naczelnego Sądu, to któremu z celów wskazanych w art. 1 ust. 2 miałyby służyć zespół dworsko-pałacowy w M. Dalej jeśliby nie zgodzić się z tą wykładnią co do konieczności istnienia związku funkcjonalnego, to któremu celowi reformy rolnej zespół w M. miałby służyć. Uzasadnienie tezy postawionej przez Wojewódzki Sąd, że na cele reformy rolnej miały przechodzić także zespoły dworsko-pałacowe ma służyć – zdaniem Sądu – art. 7 dekretu, który stanowi, że delegowani przez Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych pełnomocnicy podjęcia zarządu nad nieruchomościami ziemskimi sporządzają spis nieruchomości wraz z inwentarzem, dokonują zabezpieczenia tychże oraz usuwają w terminie trzydniowym dotychczasowych właścicieli. Z przepisu tego wynika, że zarząd ma się objąć nad nieruchomościami wymienionymi w art. 2 wraz z budynkami i całym inwentarzem żywym i martwym oraz przedsiębiorstwami przemysłu rolnego, ale nie wynika, że muszą to być zespoły dworsko-parkowe. Objęcie zarządu ma być tylko do takich nieruchomości, które mają służyć celom wskazanym w art. 1 ust. 2 dekretu. To, że dekret został wykonany tak, że pozbawiono właścicieli nieruchomości ziemskich ich mieszkań, nie może rzutować na wykładnię jego przepisów, gdyż z nich nic takiego absolutnie nie wynika. W skardze kasacyjnej zarzucono wyrokowi Wojewódzkiego Sądu naruszenie art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) dalej "P.p.s.a.", poprzez oderwanie się od stanu faktycznego sprawy. Zgodzić się z tym należy, bowiem Sąd nie ocenił stanu sprawy, postępowania organów obu instancji, a jedynie zajął się polemiką z poglądami wyrażonymi w cytowanych uchwałach i przedłożył wykładnię przepisów dekretu nie opartą o zasady zapisane w art. 2 Konstytucji RP. W ponownym postępowaniu Wojewódzki Sąd weźmie pod uwagę, że nieruchomość ziemska, o której mowa w art. 2 dekretu to taka, która miała charakter rolny, bowiem przeznaczona była na przeprowadzenie reformy rolnej, a nie jakiejkolwiek innej i czy zespól dworsko-parkowy w M. mógł celom takiej reformy służyć, nie będąc funkcjonalnie związany z gospodarstwem rolnym. Ocenić należy zatem pod tym kątem prawidłowość rozstrzygnięcia organów. Wobec powyższego orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 185 § 1 i art. 203 pkt 1 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło