III SA/Wr 209/07

WyrokWSA we Wrocławiu2007-12-07

Skład orzekający: Anna Moskała, Bogumiła Kalinowska, Maciej Guziński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba nabywająca pojazd, który został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny, może zostać uznana za dłużnika celnego na podstawie art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego, jeśli nie dochowała należytej staranności przy jego nabyciu, mimo że została wprowadzona w błąd przez zbywcę?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy celne prawidłowo uznały zarówno F. B., jak i M. S. za dłużników celnych na podstawie art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego. Kluczowe dla odpowiedzialności jest nie tyle wiedza o nielegalnym wprowadzeniu towaru, co brak dochowania należytej staranności przy jego nabyciu, co miało miejsce w obu przypadkach, pomimo różnych okoliczności faktycznych. Sąd podkreślił, że należyta staranność powinna być oceniana w kontekście konkretnych okoliczności transakcji, a zaniechania skarżącego w weryfikacji pochodzenia pojazdu i dokumentacji celnej były znaczące.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła M. S., który zakupił używany samochód od F. B. Okazało się, że dowód rejestracyjny pojazdu był sfałszowany, a dane sprzedającego (S. K.) zostały nielegalnie wykorzystane. F. B. nabył pojazd od osoby podającej się za S. K., a następnie sprzedał go M. S. Organy celne uznały zarówno F. B., jak i M. S. za dłużników celnych, twierdząc, że nie dochowali oni należytej staranności przy nabyciu pojazdu, który został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny. M. S. zaskarżył decyzję Dyrektora Izby Celnej, argumentując, że został wprowadzony w błąd przez F. B. i dochował należytej staranności.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę M. S.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Moskała Sędziowie Sędzia WSA Bogumiła Kalinowska (sprawozdawca) Sędzia WSA Maciej Guziński Protokolant Monika Mikołajczyk po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 7 grudnia 2007 r. sprawy ze skargi M. S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej we W. z dnia [...]. Nr [...] w przedmiocie wymiaru należności celnych oddala skargę. Postanowieniem z dnia [...] Naczelnik Urzędu Celnego w L. umorzył śledztwo w sprawie o przestępstwo skarbowe określone w art. 91 § 3 k.k.s. przeciwko F. B. oraz przeciwko M. S. z uwagi na brak podstaw do wniesienia aktu oskarżenia. W uzasadnieniu wskazano, że postępowanie karne skarbowe zostało umorzone wobec zmiany stanu prawnego. W związku z powyższym postanowieniem z dnia [...] nr [...], wszczęto z urzędu postępowanie celne w sprawie wprowadzenia na polski obszar celny samochodu osobowego marki Ford F., nr nadwozia [...], rok produkcji 1991, w celu uregulowania statusu celnego pojazdu. W oparciu o przekazane materiały postępowania karnego skarbowego ustalono, że w dniu [...] F. B. na giełdzie samochodowej w L. zobowiązał się do sprzedaży opisanego wyżej pojazdu M. S. za kwotę [...] zł. Do transakcji miało dojść z miejscu zamieszkania F.B. po usunięciu przez niego drobnej usterki tylnej klapy pojazdu. Do sfinalizowania umowy doszło jeszcze tego samego dnia w miejscu zamieszkania F. B., tj. we W. F. B. przedłożył M. S. do podpisu umowę kupna–sprzedaży, w której jako sprzedający widniał S. K. którego dane znajdowały się także w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Jedynie ubezpieczenie pojazdu OC wykupione było na nazwisko F. B. Wszystkie numery identyfikacyjne w dowodzie rejestracyjnym pojazdu odpowiadały numerom znajdującym się na pojeździe. Pomimo tego, że F. B. nie legitymował się żadnym pełnomocnictwem udzielonym przez osobę, której podpis widniał na umowie, tj. S.K., M. S., zgodził się na zawarcie tak sformułowanej umowy. Po zakupie pojazdu M. S. udał się do Wydziału Komunikacji w L. celem zarejestrowania pojazdu na swoją osobę. Podczas procedury rejestracyjnej okazało się, że dowód rejestracyjny pojazdu jest sfałszowany, a dane S. K. zostały nielegalnie wykorzystane. Po otrzymaniu tych wiadomości M. S. udał się do F.B. z żądaniem zwrotu pieniędzy, które zapłacił za przedmiotowy pojazd. W dniu [...]. w Kancelarii Adwokackiej w L. M.S. zawarł z F. B. ugodę, w wyniku której otrzymał zwrot uiszczonej ceny pojazdu. W trakcie prowadzonego postępowania karnego skarbowego F. B. wyjaśnił, że samochód nabył na giełdzie od osoby przedstawiającej się jako S. K.. Dane tej osoby zweryfikował w oparciu o okazany dowód osobisty. Osoba ta podpisała także umowę kupna-sprzedaży przedmiotowego pojazdu, bez uzupełnionych danych osobowych kupującego, tj. F. B. i bez jego podpisu. Po podpisaniu umowy S. K. udał się rzekomo do domu, celem dostarczenia F. B. umowy ubezpieczenia OC pojazdu, jednakże nie pojawił się więcej na giełdzie. Z uwagi na zły stan silnika F. B. postanowił sprzedać pojazd. Z tego też względu nie wypełnił zawartej ze S. K. umowy kupna-sprzedaży pojazdu, lecz postanowił ją przekazać kolejnemu nabywcy, którym okazał się być M. S.. W toku prowadzonych czynności przesłuchano S. K., który zeznał, że nigdy nie był posiadaczem przedmiotowego samochodu, jak również nigdy takiego samochodu nie sprzedawał. Nadto w 1996 r. zgubił dowód osobisty. W trakcie prowadzonego przez organy celne postępowania ustalono, że przedmiotowy pojazd nie figuruje jako utracony na terenie państw Schengen, jak też nie figuruje jako utracony na terenie kraju oraz nie znajduje się w ogólnopolskiej ewidencji pojazdów objętych odprawami celnymi w latach 1999-2004. W oparciu o tak zebrany materiał dowodowy, decyzją z dnia [...] nr [...], Naczelnik Urzędu Celnego w L. umorzył postępowanie celne w części dotyczącej M. S., z uwagi na jego bezprzedmiotowość. W uzasadnieniu organ wskazał, że M. S. kupując pojazd od F. B. dochował "należytej staranności". Nadto F. B. zwrócił M. S. pieniądze, które przyjął tytułem zapłaty za pojazd. Z kolei decyzją z dnia [...]., nr [...], organ ten postanowił objąć rzeczony pojazd procedurą dopuszczenia do obrotu na polskim obszarze celnym. Ustalił należność celną przywozową z tytułu długu celnego uznając F. B. za dłużnika celnego. Od powyższej decyzji odwołanie wzniósł pełnomocnik F. B., zaskarżając ją w całości. Zarzucił, że pomiędzy zachowaniem F. B. a M. S. nie ma żadnej różnicy, a pomimo tego organ uznał pierwszego z nich za dłużnika celnego, drugiego zaś za działającego z zachowaniem należytej staranności. Rozpatrujący powyższe odwołanie Dyrektor Izby Celnej we W., decyzją z dnia [...]., nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez organ celny I instancji wskutek dopatrzenia się naruszeń szeregu norm proceduralnych. Organ odwoławczy uznał także za słuszny zarzut nieuzasadnionego odrębnego potraktowania stron prowadzonego postępowania celnego tj. F. B. i M. S.. W ocenie organu odwoławczego decyzja Naczelnika Urzędu Celnego w L. z dnia [...]., nr [...], umarzająca postępowanie prowadzone w sprawie M. S., została wydana z rażącym naruszeniem obowiązujących przepisów i istnieją przesłanki do wszczęcia przez Dyrektora Izby Celnej we W. postępowania z urzędu w sprawie stwierdzenia nieważności tej decyzji z urzędu. Z uwagi na powyższe, decyzją z dnia [...] nr[...] Dyrektor Izby Celnej, w wyniku wszczętego z urzędu odrębnego postępowania, stwierdził nieważność ostatecznej decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w L. z dnia [...] nr [...], o umorzeniu postępowania celnego prowadzonego wobec M. S.. Decyzja ta stała się ostateczna, albowiem nie została zaskarżona w administracyjnym toku instancji. Naczelnik Urzędu Celnego w L. rozpatrując ponownie sprawę zwrócił się pisemnie do F. B. z zapytaniem, jakich czynności dokonał on w momencie zakupu przedmiotowego pojazdu na giełdzie samochodowej w L. W odpowiedzi na powyższe pełnomocnik F. B. wskazał, że F. B.dochował należytej staranności dokonując zakupu pojazdu w realiach funkcjonowania giełdy, albowiem sprawdził numery identyfikacyjne i rejestracyjne pojazdu, które były zgodne z dowodem rejestracyjnym oraz sprawdził dane sprzedającego na podstawie okazanego dowodu osobistego. Nie sprawdzał pojazdu w biurze rzeczoznawców, ani w Wydziale Komunikacji we W. albowiem nie miał takiej możliwości i potrzeby, a przede wszystkim obowiązku, gdyż nabywał pojazd od dłuższego czasu zarejestrowany na terenie Polski. Pełnomocnik nie wyjaśnił dlaczego F. B. sporządzając umowę zakupu przedmiotowego samochodu nie wypełnił jej w miejscu zakupu. Z kolei M. S. udzielając odpowiedzi na pytanie organu dotyczące okoliczności nabycia przedmiotowego pojazdu, wyjaśnił, że [...]. udał się na teren giełdy w L. wraz z ojcem i teściem. W związku z tym, że pojazd oferowany przez F. B. miał uszkodzoną tylną klapę, oświadczył, że dokona jego zakupu w miejscu zamieszkania F. B., po usunięciu usterki. F. B. odparł na to, iż ma znajomego mechanika, który jest w stanie jeszcze dzisiaj dokonać naprawy i jeszcze dzisiaj może dojść do sfinalizowania transakcji w jego miejscu zamieszkania, tj. we W. W czasie rozmowy prowadzonej na giełdzie, F. B. nie wspomniał, że samochód nie jest na niego zarejestrowany, jak i że nie jest właścicielem pojazdu oraz nie dysponuje pełnomocnictwem do sprzedaży auta. Po usunięciu usterki M. S. udał się do miejsca zamieszkania F. B., gdzie sprzedający okazał dowód ubezpieczenia OC zawartego na swoje nazwisko, a następnie umowę kupna-sprzedaży pojazdu, na której widniało imię i nazwisko innej osoby, tj. S. K.. Przedstawił także dowód rejestracyjny pojazdu na nazwisko S. K., informując, że od tej osoby nabył na giełdzie w L. pojazd marki Ford F. Na pytanie M. S. dlaczego nie wypełnił umowy w momencie zakupu, odpowiedział, że teraz jest taka praktyka na giełdzie, kiedy zamierza się w niedługim czasie sprzedać pojazd. Jak podniósł dalej M. S., F. B. swoim zachowaniem stwarzał pozory uczciwości i zaufania. Dopiero podczas rozmowy na temat unieważnienia transakcji sprzedaży F. B. opowiedział mu szczegóły transakcji pomiędzy nim a S. K.. W poczet materiału dowodowego organ celny dołączył nadto informację biegłego sądowego z zakresu techniki samochodowej, udzieloną na zapytanie organów celnych, z której wynika, że na przełomie maja i czerwca 2003 r. na terenie giełdy samochodowej w L. działali rzeczoznawcy PZM w L.świadczący usługi w zakresie identyfikacji pojazdów i ich wyceny, mający także przy okazji możliwość sprawdzenia dokumentów celnych oraz dokumentów tożsamości sprzedającego pojazd. Na podstawie powyższych ustaleń Naczelnik Urzędu Celnego w L. w dniu [...] wydał decyzję nr [...], w której postanowił objąć przedmiotowy towar procedurą dopuszczenia do obrotu na polskim obszarze celnym, wymierzył należności celne, uznał F. B. i M. S. za dłużników celnych. W uzasadnieniu organ wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że przedmiotowy pojazd zarejestrowany był w N. Nie figuruje w ewidencji pojazdów objętych procedurą celną w okresie od 1999 do 25 sierpnia 2004 r., zatem nie ulega wątpliwości, że przedmiotowy pojazd został wprowadzony na polski obszar celny bez zgłoszenia do kontroli i objęcia dopuszczalną procedurą celną. Nadto pojazd ten jest towarem celnym, którego status pozostaje nieuregulowany i w myśl art. 210 § 1 Kodeksu celnego ciąży na nim dług celny. Tymczasem w art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego określony został krąg podmiotów, uznanych za dłużników długu celnego: są to osoby, które nabyły, posiadały lub posiadają podlegający należnościom przywozowym towar nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny i które wiedziały lub przy zachowaniu należytej staranności mogły się dowiedzieć, że w chwili jego nabycia lub wejścia w posiadanie był to towar wprowadzony nielegalnie. Organ przytoczył, że w toku prowadzonego postępowania powołano biegłego celem ustalenia średniej wartości rynkowej przedmiotowego pojazdu. Wartość zaś celna pojazdu ustalona została na zasadzie art. 29 Kodeksu celnego, według "metody ostatniej szansy", albowiem brak było podstaw do ustalenia tej wartości w oparciu kolejno o art. 25, 26, 27 i 28 Kodeksu celnego. Wartość celna zgodnie z art. 29 Kodeksu celnego ustalana jest na podstawie danych dostępnych na polskim obszarze celnym i z zastosowaniem odpowiednich środków zgodnych z zasadami i ogólnymi przepisami zawartymi w: VII artykule Układu Ogólnego w Sprawie Taryf Celnych i Handlu z 1994 r., porozumienia w sprawie stosowania art. VII Układu Ogólnego w Sprawie Taryf Celnych i Handlu z 1994 r., przepisów działu trzeciego Kodeksu celnego. Do jej ustalenia przyjęto szacunkową wartość rynkową z maja 2003 r., tj. 6.100,00 zł. i uwzględniono marżę 10 % (narzut jaki jest zazwyczaj stosowany na polskim obszarze celnym, obejmujący zyski i wydatki związane ze sprzedażą przywiezionych towarów tego samego gatunku i rodzaju), podatek VAT w wysokości 22%, podatek akcyzowy w wysokości 65 % i stawkę celną konwencyjną w wysokości 35 %. Ustalona w ten sposób wartość celna towaru stanowiła podstawę naliczenia długu celnego, który wyniósł 11.107,00 zł. Naczelnik Urzędu Celnego w L. argumentował, że w przedmiotowej sprawie istniały zarówno faktyczne jak i prawne podstawy do uznania zarówno F. B. jak i M. S. za dłużników celnych, gdyż osoby te przy dokonywaniu transakcji kupna nie dochowały należytej staranności w celu wyjaśnienia pochodzenia przedmiotowego pojazdu. F. B. ograniczył się jedynie do sprawdzenia danych samochodu i porównał je z danymi wpisanymi w dowodzie rejestracyjnym oraz sprawdził dane sprzedającego. Nie zawarł jednak stosownej umowy kupna-sprzedaży. Zbywając zatem pojazd M. S. działał w gruncie rzeczy bez koniecznego upoważnienia, wprowadzając jednocześnie w błąd nabywcę pojazdu. Z kolei M. S. poprzez niedochowanie należytej staranności dokonał zakupu pojazdu od osoby nieuprawnionej, stając się stroną fikcyjnej umowy zawartej rzekomo ze S. K.. Od powyższej decyzji odwołali się za pośrednictwem swoich pełnomocników zarówno F. B. jak i M. S.. Rozpatrując wniesione odwołania Dyrektor Izby Celnej we W. wydał w dniu [...] decyzję nr [...], w której utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu celnego. W uzasadnieniu Dyrektor Izby Celnej podniósł, że organ pierwszej instancji usunął błędy stanowiące przyczynę uchylenia wydanych poprzednio w sprawie rozstrzygnięć, a wydana obecnie decyzja zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne, nie zgodził się nadto z zarzutem, jakoby osoba kupująca pojazd na giełdzie nie miała obowiązku sprawdzenia autentyczności okazywanych jej dokumentów. Podniósł, że organ I instancji nie oparł ustalenia co do nienależytej staranności w zachowaniu F. B. tylko na podstawie niezweryfikowania przez niego autentyczności przedstawionych mu dokumentów. F. B. kupując pojazd ograniczył się jedynie do rutynowego sprawdzenia zgodności numerów identyfikacyjnych pojazdu z dokumentami oraz do wylegitymowania sprzedającego, gdy okoliczności zakupu przedmiotowego pojazdu wskazują, że powinien on podejść do transakcji ze szczególną ostrożnością. Przedmiotem sprzedaży był pojazd ewidentnie pochodzący z Niemiec, sprzedawany z niemieckim Fahrzuegbriefem i można było przyjąć, że to S. K. był pierwszym właścicielem pojazdu na terenie Polski. Tymczasem F. B. nie zażądał wydania mu poza dowodem rejestracyjnym i żadnych innych dokumentów pojazdu np. celnych czy umowy poprzedniego kupna. Nie sprawdził on także tożsamości sprzedającego na podstawie innego obok dowodu osobistego dokumentu tożsamości. Ponadto F. B. samodzielnie sporządził umowę kupna-sprzedaży, w której pozostawił puste pola w miejscu kupującego i sprzedającego, a rzekomy S.K. ograniczył się jedynie do złożenia podpisu pod jej treścią. F. B. nie zainteresowało także to, dlaczego sprzedającemu nie zależy na udokumentowaniu transakcji i dlaczego zaraz po zarejestrowaniu sprzedaje samochód. Wszystkie te okoliczności przesądzały zdaniem organu odwoławczego o niezachowaniu przez F. B. należytej staranności. Zdaniem organu II instancji, wady zawierała także transakcja dokonana pomiędzy F. B. a M. S., gdyż w tym przypadku M. S. zachował jedynie elementarną ostrożność przy weryfikowaniu tożsamości sprzedawcy poprzez ustalenie jego miejsca zamieszkania. Jednakże w okolicznościach przedmiotowej sprawy nie sposób nawet mówić o sporządzeniu umowy pisemnej, skoro na umowie widniał podpis S. K., a nie F. B.. Zawarto tylko umowę ustną, którą udokumentowano fałszywymi dowodami. Sam M. S. przyznał, że otrzymał od F.B. umowę podpisaną przez S.K.. Okoliczność ta w ocenie organu odwoławczego uniemożliwia uznanie, że M. S. godząc się na zawarcie tak sformułowanej umowy, zawierał ją w warunkach zachowania należytej staranności. Za zachowaniem przez niego należytej staranności nie przemawia także fakt, że podjął on działania przed Wydziałem Komunikacji w L. w celu zarejestrowania pojazdu i po ujawnieniu jego nielegalnego pochodzenia podjął kroki zmierzające do unieważnienia zawartej umowy. Organ odwoławczy wskazał także, że organy celne nie ustaliły osoby, która dokonała nielegalnego wprowadzenia, a więc zgodnie z art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego wszystkie osoby mieszczące się w kręgu posiadaczy takiego towaru odpowiadają za dług celny, o ile towar nabyły nie zachowując warunków należytej staranności przy jego nabyciu, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie. Zdaniem Dyrektora Izby Celnej nie znalazł uzasadnienia również zarzut nie podjęcia przez organ I instancji działań w kierunku ujawnienia osoby, która dokonała nielegalnego wprowadzenia na polski obszar celny i która to powinna być w pierwszej kolejności uznana za dłużnika celnego. Z dokumentów zebranych w toku postępowania karnego skarbowego niezbicie wynikało, że osoba przedstawiająca się jako S.K. nie została ustalona, a prawdziwy S. K. z transakcjami kupna –sprzedaży przedmiotowego pojazdu nie miał nic wspólnego, a w 1996 r. utracił swoje dokumenty, w tym między innymi dowód osobisty. W oparciu o skradziony S. K. dowód osobisty został na terenie Niemiec zakupiony przedmiotowy pojazd. W chwili sprzedaży pojazdu na terenie Polski był on dalej zarejestrowany w Niemczech, czyli niemiecki właściciel nie zdążył nawet samochodu wyrejestrować. Od powyższej ostatecznej decyzji skargę wniósł M. S., reprezentowany przez pełnomocnika, domagając się uchylenia decyzji obu instancji w całości, zarzucając: - naruszenie prawa materialnego, tj. art. 210 § 3 Kodeksu celnego, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez bezzasadne przyjęcie, że skarżący, jako nabywca samochodu osobowego [...] odpowiada za powstanie i zapłatę długu celnego, albowiem nie dochował on należytej staranności przy nabywaniu pojazdu od F. B., podczas gdy z okoliczności sprawy wynika jednoznacznie, że został on wprowadzony w błąd przez zbywcę w osobie F. B. co do pochodzenia pojazdu, który to błąd usprawiedliwiony był wysoką starannością skarżącego, gdyż transakcja odbyła się w miejscu zamieszkania F. B., po wylegitymowaniu dowodem osobistym; - naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 208 § 1 Ordynacji podatkowej, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a polegające na pominięciu cytowanego przepisu pomimo zaistnienia faktycznych i prawnych podstaw jego zastosowania, a mianowicie braku podstaw uznania skarżącego za dłużnika długu celnego wobec dochowania należytej staranności przy jego nabywaniu i zwrotu kwoty nabycia skarżącemu przez F. B.. Na poparcie skargi pełnomocnik skarżącego wywodził, że M. S. dochował należytej staranności przy dokonywaniu transakcji kupna pojazdu, na spotkanie w celu podpisania umowy umówił się w miejscu zamieszkania F. B. . Gdy zaś zauważył, że na umowie widnieje inne nazwisko, tj. S. K., wówczas F. B. zapewnił go, że wszystko jest w porządku i wyjaśnił, że nie zarejestrował samochodu na siebie, gdyż chciał go sprzedać i tak się teraz robi na giełdzie. Zapewnił także M. S., że samochód nie ma wad prawnych. Jak się później okazało, sprzedający wprowadził M. S. w błąd co do okoliczności zakupu pojazdu od S.K., o czym skarżący dowiedział się dopiero po tym jak nie udało się mu zarejestrować pojazdu. Gdyby skarżący od początku wiedział o okolicznościach zakupu przez F. B. pojazdu od S. K., z całą pewnością nie zawarłby umowy kupna pojazdu. Nadto pełnomocnik podkreślił, że skarżący nie ma żadnego doświadczenia w kupowaniu pojazdów na giełdzie oraz nie jest uprawnione w okolicznościach przedmiotowej sprawy zrównywanie sytuacji F. B. i M. S., albowiem ten pierwszy już po tym jak .S K.oddalił się z giełdy pod pozorem dostarczenia dokumentu OC i na nią nie powrócił, mógł przypuszczać, że stał się ofiarą zbycia nielegalnie sprowadzonego pojazdu. Pełnomocnik wskazał także, że postępowanie celne wobec M.S. jest bezprzedmiotowe i to nie tylko z tego względu z powodu zwrotu pobranej od skarżącego przez F. B. sumy pieniężnej stanowiącej wartość pojazdu, lecz przede wszystkim z tego powodu, że nie jest on dłużnikiem celnym. W odpowiedzi strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie, dodając, iż ze wzrostem przestępczości związanej z kradzieżą i przemytem pojazdów samochodowych, wzrastają także wymagania organów celnych co do poziomu staranności, jaką należy zachować decydując się na zakup pojazdu na giełdzie, aby można było taką staranność uznać za należytą. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje: Zgodnie z treścią art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) - powoływanej w dalszych wywodach jako "p.p.s.a." - sądy administracyjne sprawują kontrolę nad działalnością administracji publicznej. Kontrola ta, jak wskazuje treść art. 1 § 2 Ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zakres kontroli administracji publicznej obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne – co wynika z art. 3 § 2 pkt 1 p.p.s.a. Kryterium legalności przewidziane w art. 1 § 2 ustawy ustrojowej umożliwia zatem sądowi administracyjnemu wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji administracyjnej uchybiającej prawu materialnemu, jeżeli naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a.), jak też rozstrzygnięcia dotkniętego wadą warunkującą wznowienie postępowania administracyjnego (lit. b), a także wydanego bez zachowania reguł postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku zaś nie stwierdzenia żadnego z wyżej wymienionych uchybień, sąd administracyjny wyrokiem oddala skargę, zgodnie z art. 151 p.p.s.a. Należy przy tym podkreślić, że Sąd rozpoznający skargę w jej granicach nie jest jednak związany je zarzutami i wnioskami oraz przywołaną przez skarżącego podstawą prawną, o czym stanowi art. 134 § 1 u.p.p.s.a. Rozpoznając niniejszą skargę w świetle wyżej powołanych kryteriów stwierdzić należy, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie. Tym samym zarzuty skargi i przytoczone na ich poparcie argumenty nie są zasadne i nie mogą podważyć słuszności zaskarżonej decyzji, znajdującej dostateczne podstawy w prawie materialnym. Zasadniczą podstawą merytorycznego rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie jest art. 210 § 3 Kodeksu celnego, w związku z art. 26 ustawy z dnia 19 marca 2004r. Przepisy wprowadzające ustawę Prawo celne (Dz.U. 2004 r., Nr 68, poz. 623 z późn. zm.). Przepis art. 210 § 3 Kodeksu celnego stanowi, że dłużnikami (celnymi) są: 1) osoba, która dokonała nielegalnego wprowadzenia (towaru), 2) osoby, które uczestniczyły we wprowadzeniu i które wiedziały lub przy zachowaniu należytej staranności mogły się dowiedzieć, że wprowadzenie to było nielegalne, 3) osoby, które nabyły, posiadały lub posiadają towar, o którym mowa w § 1, i które wiedziały lub przy zachowaniu należytej staranności mogły się dowiedzieć, że w chwili jego nabycia lub wejścia w jego posiadanie był to towar wprowadzony nielegalnie. Z kolei z § 2 przytoczonego artykułu wynika, że dług celny powstaje z chwilą nielegalnego wprowadzenia towaru na polski obszar celny. Zatem dla wydania prawidłowego rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie konieczne było ustalenie przez organy celne tego, czy przedmiotowy pojazd został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny. Przy pozytywnym stwierdzeniu powyższej okoliczności należało ustalić, czy zarówno M. S., jak i F. B. mogą być w okolicznościach przedmiotowej sprawy uznani za dłużników celnych w rozumieniu art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w związku z wprowadzeniem rzeczonego pojazdu na polski obszar celny toczyło się uprzednio postępowanie karne skarbowe, albowiem zachodziły podstawy do przyjęcia, że wprowadzenie to nastąpiło bez zgłoszenia pojazdu, czyli nielegalnie. Powyższe postępowanie karne skarbowe toczyło się także w sprawie przeciwko M. S. i F. B.o czyn z art. 91 § 3 k.k.s., polegający na nabyciu przez wyżej wymienionych pojazdu, na którym ciążyły nieuiszczone należności celne. W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono, że przedmiotowy samochód został wprowadzony na polski obszar celny z Niemiec bez zgłoszenia celnego - nie figurował on bowiem w ogólnopolskiej ewidencji pojazdów objętych procedurami celnymi w okresie od 1999 r. do 25 sierpnia 2004 r. Nadto dowód rejestracyjny pojazdu okazał się być sfałszowany, a pod wskazanym w dowodzie numerem rejestracyjnym zarejestrowany był inny pojazd, tj. [...] Dowód rejestracyjny pojazdu wydany był na nazwisko S. K., który zeznał, że w 1996 r. zgubił dokumenty, w tym dowód osobisty i od tego czasu już trzykrotnie jakaś osoba na jego nazwisko dokonywała zakupu pojazdów. S. K.oświadczył także, że nie miał nic wspólnego ze sprowadzeniem do Polski samochodu marki [...] Pomimo zebranego w sprawie materiału dowodowego wskazującego na nielegalne wprowadzenie na polski obszar celny pojazdu marki [...], postępowanie karno-skarbowe zostało umorzone postanowieniem Naczelnika Urzędu Celnego w L. sygn. akt [...] z dnia [...] Postanowienie to zostało wydane na skutek zmiany stanu prawnego w tej kwestii. Po akcesji Polski do Unii Europejskiej przestały obowiązywać ograniczenia natury celnej w przemieszczaniu towarów w ramach UE. Z tego też względu w obrocie pomiędzy państwami członkowskimi po 1 maja 2004 r. przestały obowiązywać stawki celne, zatem po tej dacie w ruchu towarów na terenie UE przestały obowiązywać przepisy Kodeksu karnego skarbowego penalizujące narażenie na uszczuplenie należności celnej, stosownie do art. 2 § 2 k.k.s., gdyż odpadł obowiązek uiszczania ceł. Jednakże na mocy art. 22 ustawy z dnia 19 marca 2004 r. Przepisy wprowadzające ustawę Prawo celne (Dz.U. 2004 r., Nr 68, poz. 623 z późn. zm.) do Kodeksu karnego skarbowego dodano art. 15a o brzmieniu następującym: "Do czynów zabronionych określonych w art. 85-96 § 1 Kodeksu karnego skarbowego, popełnionych przed dniem uzyskania przez Rzeczpospolitą Polską członkostwa w Unii Europejskiej, stosuje się przepisy dotychczasowe". Przepis ten zatem eliminował stosowanie normy z art. 2 § 2 k.k.s. do czynów popełnionych przed dniem akcesji Polski do EU. Z uwagi na sprzeczność art. 15 a) k.k.s. z Konstytucją Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 31 stycznia 2005 r., sygn. akt P 9/04 orzekł, że art. 22 ustawy Przepisy wprowadzające ustawę Prawo celne jest niezgodny z art. 2 konstytucji RP. Przepis ten stracił swą moc obowiązującą. Tym samym również do sprawców czynów zabronionych określonych w art. 85-96 § 1 k.k.s. popełnionych przed dniem 1 maja 2004 r. zastosowanie ma zasada względności ustawy określona w art. 2 § 2 k.k.s. Z tych też względów postępowanie karne skarbowe zostało umorzone, albowiem czyny stanowiące przedmiot tego postępowania zostały popełnione w 2003 r. Sam fakt umorzenia postępowania karnego skarbowego nie oznacza jednak niedopuszczalności prowadzenia postępowania celnego w celu uregulowania statusu celnego towaru, który został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny przed dniem 1 kwietnia 2004 r. się na terytorium RP przed 1 maja 2004 r., o czym stanowi art. 26 ustawy z dnia 19 marca 2004 r. Przepisy wprowadzające ustawę Prawo celne, a uregulowanie statusu prawnego towaru odbywa się na podstawie przepisów dotychczasowych, tj. w oparciu o Kodeks celny. Zważywszy, że zebrany w toku postępowania karnego skarbowego materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał na nielegalne wprowadzenie przedmiotowego pojazdu na terytorium RP, organy celne działając na mocy art. 38 Kodeksu celnego, w związku z art. 26 ustawy z dnia 19 marca 2004 r. Przepisy wprowadzające ustawę Prawo celne, słusznie objęły przedmiotowy pojazd procedurą dopuszczenia do obrotu na polskim obszarze celnym i podjęły czynności zmierzające do ustalenia dłużników zobowiązanych do uiszczenia długu celnego, zgodnie z art. 210 § 3 kodeksu celnego. Postępowanie karne skarbowe nie umożliwiło ustalenia osoby, który nielegalnie wprowadziła pojazd na polski obszar celny, co podniósł w uzasadnieniu swojej decyzji Dyrektor Urzędu Celnego we W. . Zatem w przedmiotowej sprawie nie ustalony został dłużnik celny, o którym mowa a art. 210 § 3 pkt 1 i 2 Kodeksu celnego. Wszakże jak słusznie oceniły organy celne, zebrany materiał dowodowy pozwala na ustalenie dłużników celnych w rozumieniu pkt 3 cytowanego artykułu. Jak wynika zatem z treści przytoczonego wyżej przepisu art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego, uznanie danej osoby za dłużnika celnego uzależnione jest od spełnienia dwóch przesłanek, tj. od tego czy można uznać ją za nabywcę lub posiadacza towaru nielegalnie wprowadzonego na polski obszar celny oraz od tego nadto, czy w chwili nabycia pojazdu lub wejścia w jego posiadanie osoba ta wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, że w chwili jego nabycia lub wejścia w jego posiadanie był to towar wprowadzony nielegalnie. Zdaniem Sądu, wszechstronna analiza zebranego z zachowaniem reguł procesowych i kompletnego materiału dowodowego wskazuje na to, że organy celne nie przekraczając w żadnym razie zasad swobodnej oceny dowodów, sformułowanej w art. 191 Ordynacji podatkowej, trafnie uznały zarówno M. S., jak i F. B., za dłużników celnych. Nie ulega najmniejszej wątpliwości prawidłowość ustalenia przez organy faktu, że wymienione osoby nabyły i posiadały przedmiotowy pojazd. Wbrew twierdzeniom pełnomocnika skarżącego bez znaczenia w tym przypadku jest kwestia późniejszego unieważnienia umowy zawartej pomiędzy M. S. a F. B., albowiem ocenie prawnej podlega zachowanie M. S. w chwili nabycia pojazdu, tj. w [...] a jego późniejsze działanie w żaden sposób nie zmienia tego, iż to na dzień, w którym zwarł on transakcję z F. B., oceniane jest dochowanie przez niego należytej staranności, którą obowiązany był się wykazać nabywając pojazd. Podobnie na dzień zawarcia umowy kupna-sprzedaży przedmiotowego pojazdu pomiędzy F. B. rzekomym S. K. oceniane jest dochowanie należytej staranności przez F.B. Wprawdzie pojęcie należytej staranności nie zostało zdefiniowane w prawie celnym, jednakże z uwagi na fakt, że umowa kupna–sprzedaży stanowi stosunek zobowiązaniowy dwustronny oraz wzajemny, czyli taki, w którym zarówno jedna jak i druga strona występują jednocześnie w roli wierzyciela jak i dłużnika, w celu zinterpretowania wyjaśnienia pojęcia należytej staranności sięgnąć można posiłkowo do poglądów prezentowanych w doktrynie cywilistycznej, które wskazują, że pod pojęciem tym rozumieć należy: staranność jaką można wymagać ogólnie od grupy osób, znajdującej się w danej sytuacji, chodzi tu o zachowania uznane za powszechne w danej sytuacji, przeciętne. Staranność należy zatem utożsamiać z takimi wyrażeniami jak: ostrożność, zapobiegliwość, przezorność, rozwaga czy też uwaga (patrz: Kodeks cywilny, Tom I, Komentarz pod red. Edwarda Gniewka, wyd. CH Beck, Warszawa 2004 r., str. 781-782). Dochowanie należytej staranności powinno być zawsze oceniane w odniesieniu do konkretnych okoliczności danego zdarzenia i przy określaniu wzorca zachowania należy mieć na uwadze także ryzyko pojawienia się szkody na skutek niezachowania należytej staranności. Im większe jest ryzyko powstania szkody, tym większą staranność należy zachować. Ponadto obowiązek dochowania należytej staranności powinien być odnoszony do wszystkich momentów wykonywania zobowiązania, tj. fazy negocjacyjnej, przygotowawczej, zasadniczej oraz końcowej, jeśli tylko da się je wyróżnić (vide Komentarz do Kodeksu cywilnego, Księga III, tom I, pod red. Gerarda Bieńka, wyd. Lexis Nexis, wyd. 7, Warszawa 2006 r., str. 31). Zachowanie należytej staranności nie obejmuje takich obowiązków, których nie da się wyegzekwować, oderwanych od rzeczywistych doświadczeń, konkretnych okoliczności i będących niejako czymś ponad to, co dana osoba jest w stanie przedsięwziąć (por. wyr. SN, sygn. CK 311/02, Lex 82272). Dochowanie zatem należytej staranności w warunkach zakupu pojazdu na giełdzie winno być oceniane przez pryzmat możliwości zweryfikowania dokumentów i przy uwzględnieniu przeciętnego, cechującego się rozwagą i ostrożnością zachowania podczas dokonywania transakcji kupna-sprzedaży pojazdu, które to zachowanie jest charakterystyczne dla ogółu, stanowiąc tym samym wzorzec zachowania uznawanego powszechnie za prawidłowe. Należy w tym miejscu zauważyć, że organy celne nie kwestionowały tego, że zarówno F. B. jak i M. S. nie wiedzieli, iż pojazd został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny. Jednakże w okolicznościach przedmiotowej sprawy istota odpowiedzialności z omawianego tytułu, na podstawie art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego, zasadza się nie na ich wiedzy, co do tego, że pojazd został nielegalnie wprowadzony na polski obszar celny, lecz na ciążącej na nich powinności wykazania się należytą starannością, której zachowanie miało zapobiec nabyciu lub posiadaniu pojazdu o nieustalonym statusie celnym oraz wątpliwego pochodzenia. Staranności tej jednak nie przejawiali, a ich zachowanie nie znajduje usprawiedliwienia w realiach sprawy. Mimo bowiem wystąpienia okoliczności wskazanych poniżej, które nakazywałyby każdemu przeciętnemu obywatelowi wykazywanie w stosunku do zawieranej zarówno przez F. B., jak i M. S. transakcji, dużej dozy rozwagi, bezpodstawnie nie zwrócili uwagi na okoliczności ewidentnie świadczące o tym, że pochodzenie pojazdu nie jest w należyty sposób udokumentowane. Oceniając zatem zachowanie skarżącego M. S. stwierdzić należy, że organy celne słusznie przyjęły, że w dniu nabywania pojazdu od F. B. nie zachował on należytej staranności. Nadto zauważyć należy, iż zarzuty podniesione przez jego pełnomocnika w wywiedzionej skardze stanowią jedynie polemikę z ustaleniami poczynionymi przez organy celne, a skarga nie zawiera żadnych nowych dowodów przemawiających za tym, ze staranność ta została przez M. S. dochowana. Tym samym Sąd w pełni podziela stanowisko organów celnych wskazując za nimi, iż niedochowanie przez M. S. należytej staranności przejawiało się tym, że skarżący posiadając wiedzę o pochodzeniu samochodu z terenu Niemiec nie zażądał od sprzedającego F.B. przedstawienia dokumentów celnych, potwierdzających legalność wprowadzenia pojazdu do obrotu na polskim obszarze celnym. Takie zaniechanie za strony skarżącego nie znajduje żadnego usprawiedliwienia, tym bardziej, że problem handlu nielegalnie sprowadzanymi pojazdami nie jest tematem tabu, lecz stanowi poważny problem szeroko dyskutowany w mediach. Zatem nie sposób przyjąć, aby osoba nabywająca w 2003 r. towar pochodzący z zagranicy nie miała orientacji, że legalne wprowadzenie pojazdu musi być potwierdzone dokumentacją celną. Na marginesie zaś zauważyć należy, iż nawet jeśliby przyjąć, że zarówno M.S., jak i F. B.nie posiadali informacji o rodzaju dokumentów celnych, które winny znaleźć się przy samochodzie sprowadzonym z zagranicy, to nie można pominąć okoliczności, że w 2003 r. na terenie giełdy w L. działali już rzeczoznawcy PZM, u których oprócz dokonania szacunkowej wyceny pojazdu, zasięgnąć można było informacji co do wymaganych dokumentów przy imporcie pojazdu z terenu Niemiec. Tymczasem M. S. nie skorzystał z ich usług, pomimo, że jak podniesiono w skardze, nie miał on doświadczenia w nabywaniu pojazdów na giełdzie. Zaniechania tego nie usprawiedliwia, wbrew szerokim wywodom skargi, także wprowadzenie w błąd skarżącego przez F. B. polegające na zapewnieniach F. B. o uregulowanej sytuacji prawnej pojazdu. Zauważyć także należy, iż nawet sam pełnomocnik skarżącego podnosi, że po tym jak M. S. zorientował się, że w dowodzie rejestracyjnym pojazdu nie figuruje nazwisko F. B. nabrał wątpliwości co do pochodzenia pojazdu, jednakże poprzestał wówczas na odebraniu od sprzedającego jedynie ustnych zapewnień co do braku wad prawnych pojazdu. Opisane postępowanie dowodzi braku ostrożności ze strony skarżącego, nie znajdujące usprawiedliwienia w okolicznościach sprawy, tym bardziej, że powszechnie wiadomo, iż osoba, która zamierza sprzedać jakąkolwiek rzecz z reguły nigdy nie przedstawi wprost istniejących wad towaru, zwłaszcza wad prawnych. Skarżący decydując się na nabycie pojazdu o znacznej, jak na jego warunki finansowe, wartości, winien być szczególnie uważny i powinien odstąpić od zamiaru zakupu pojazdu, w momencie, w którym zauważył, iż w dowodzie rejestracyjnym figuruje inna osoba, a F. B. nie legitymuje się żadnym pełnomocnictwem do działania w imieniu tej osoby, nadto nie dysponuje dokumentami celnymi potwierdzający legalne wprowadzenie pojazdu na polski obszar celny. W szczególności jednak nie może odpowiadać aktom staranności godzenie się na podpisywanie umowy kupna-sprzedaży, w której jako sprzedający (właściciel rzeczy) ujawniona jest inna osoba, niż ta, z którą faktycznie ma dojść do zawarcia transakcji. Mając zatem powyższe na uwadze, nie można jednak podzielić stanowiska wyrażonego w skardze, że skarżący zachował ponadprzeciętną staranność przystępując do nabycia pojazdu w dniu 7 czerwca 2003 r. i stwierdzić trzeba brak staranności. Fakt podjęcia późniejszych działań przez skarżącego zmierzających do unieważnienia umowy nie czyni postępowania celnego prowadzonego wobec niego bezprzedmiotowym, co zdają się sugerować twierdzenia w skardze, gdyż stan należytej staranności winien być zachowany przez niego w momencie nabywania lub posiadania pojazdu ( por. wyr. SN z dnia 10 marca 2004 r., IV CK 151/03). Nadto nawet treść art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego nie wymaga, aby stan posiadania pojazdu istniał w momencie rozstrzygania odpowiedzialności za dług celny. Artykuł ten stanowi bowiem, że dłużnikami są osoby, które posiadały lub posiadają towar, o którym mowa w § 1 tegoż artykułu. Niewątpliwie zaś skarżący posiadał sporny pojazd, nadto wykonywał wobec niego uprawnienia właścicielskie, o czym świadczy fakt, że zamierzał go zarejestrować na swoje nazwisko. Z tego też względu nie można twierdzić, że postępowanie to jest bezprzedmiotowe i należało je umorzyć na podstawie art. 208 Ordynacji podatkowej. Z powyższych racji organy celne rozstrzygające sprawę miały podstawy do uznania M. S. za dłużnika celnego w rozumieniu art. 210 § 3 Kodeksu celnego. Nie doszło do naruszenia przez organy art. 210 Ordynacji podatkowej albowiem zarówno w ostatecznej decyzji Dyrektora Urzędu Celnego we W. jak i w decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w L. uzasadnienia powyższych decyzji zawierają wskazanie obszerne wskazanie wszelkich podstaw faktycznych i prawnych rozstrzygnięcia. Oceniając z kolei zachowanie F. B. przez pryzmat dochowania należytej staranności w momencie nabywania przez niego pojazdu, wskazać można za organami celnymi, iż F. B. zdając sobie sprawę z tego, że pojazd pochodzi z terytorium Niemiec, nie zażądał wydania wraz z dowodem rejestracyjnym dokumentów celnych potwierdzających zgodne z prawem wprowadzenie pojazdu na polski obszar celny. Ponadto zawarł umowę kupna-sprzedaży pomimo, że sprzedający "S. K." nie posiadał przy sobie dokumentu potwierdzającego zawarcie obowiązkowego ubezpieczenia OC, zaniechał także potwierdzenia tożsamości sprzedającego poprzez okazanie innego dokumentu tożsamości oprócz dowodu osobistego. Jednakże okolicznością jaskrawo świadczącą o niezachowaniu przez F. B. należytej staranności przy zakupie pojazdu jest okoliczność, że przy sporządzaniu treści umowy kupna-sprzedaży pozwolił osobie sprzedającego (podającej się za S. K.) na jej blankietowe podpisanie, tj. bez uzupełnienia danych nabywcy, jak i zbywcy. Ten sposób zawierania umowy dowodzi braku zachowania jakiegokolwiek stopnia staranności. Z tych też względów przyjęcie przez organy celne za dłużnika celnego F. B. należy ocenić za nie budzące jakichkolwiek wątpliwości w rozumieniu art. 210 § 3 Kodeksu celnego. Nie można podzielić zarzutu skargi o odmienności sytuacji prawnej skarżącego w stosunku do sytuacji prawnej F. B.W ujęciu bowiem omawianego art. 210 § 3 pkt 3 Kodeksu celnego obydwaj bowiem nie zachowali przy zakupie przedmiotowego pojazdu warunków należytej staranności, choć każdy w nieco odmiennych okolicznościach faktycznych, co uzasadnia uznanie ich za dłużników celnych. Ocena dochowania staranności musi uwzględniać zróżnicowanie okoliczności stanu faktycznego co do osoby, której zachowanie w tym aspekcie jest badane. W powyższym świetle, skoro Sąd nie dopatrzył się naruszeń przepisów prawa, zarzucanych w skardze, ani też innych, znajdujących zastosowanie w sprawie, w szczególności co do podstaw prawnych wskazanych w decyzjach I i II instancji, również w zakresie określenia zobowiązań celnych z tego tytułu – skargę należało oddalić po myśli art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło