IV SA/Wa 2299/07
WyrokWSA w Warszawie2008-02-05
Skład orzekający: Łukasz Krzycki, Marta Laskowska, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zespół dworsko-parkowy, stanowiący część majątku ziemskiego o powierzchni przekraczającej normatywy określone w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej, podlegał przejęciu na własność Skarbu Państwa, nawet jeśli nie miał charakteru stricte rolniczego?Ratio decidendi
Zespół dworsko-parkowy, będący częścią składową majątku ziemskiego o powierzchni przekraczającej normatywy określone w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej, podlegał przejęciu na własność Skarbu Państwa. Nowelizacja dekretu z 1945 r. rozszerzyła zakres przejmowanych nieruchomości na cele reformy rolnej, obejmując również te, które nie miały charakteru stricte rolniczego. Nieruchomość ziemska w rozumieniu dekretu obejmowała całość majątku, w tym zabudowania mieszkalne i parki, a nie tylko użytki rolne. Nieformalny podział majątku między współwłaścicieli nie wywoływał skutków prawnych w sferze publicznoprawnej w kontekście nacjonalizacji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi E. S. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, która uchyliła decyzję Wojewody W. i stwierdziła, że zespół dworsko-parkowy oraz pozostała część majątku ziemskiego o powierzchni przekraczającej normatywy podlegały przejęciu na własność Skarbu Państwa na podstawie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Strona skarżąca zarzucała błędną wykładnię dekretu, argumentując, że nieformalny podział majątku między współwłaścicieli powinien być uwzględniony, a zespół dworsko-parkowy nie miał związku funkcjonalnego z częścią rolną majątku. Sąd oddalił skargę, uznając, że zespół dworsko-parkowy podlegał przejęciu.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Sędziowie asesor WSA Marta Laskowska, asesor WSA Danuta Szydłowska, Protokolant Hanna Parypa, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lutego 2008 r. sprawy ze skargi E. S. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia (...) września 2007 r. nr (...) w przedmiocie reformy rolnej - oddala skargę -
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2007 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na zasadzie art. 138 § 1 pkt 2 uchylił decyzję Wojewody W. z dnia [...] września 2006 r., stwierdzającą w pkt. 1, że grunty oznaczone na planie parcelacyjnym majątku B. jako "park", na mapie stanowiącej załącznik do decyzji organu I. instancji, nie podpadały pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. z 1945 r. Nr 3, poz.13 ze zm.), w pkt. 2 zaś odmawiającą stwierdzenia, że nieruchomość zapisana w księdze gruntowej B. tom 131 w pozostałym zakresie nie podpadała pod działanie przepisów art. 2 ust. 1 lit. e wskazanego dekretu, a następnie orzekł, iż nieruchomość zapisana w księdze wieczystej B. tom 131 o powierzchni [...] ha podpadała pod działanie dekretu.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, że powierzchnia majątku B. ([...] ha.) przekraczała normatyw określony w art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej tj. pow. 100 ha. Do stosownej księgi wieczystej wpisani byli jako właściciel (na zasadzie współwłasności) M. O., M. O., Z. O. i S. S.. Bez znaczenia, zdaniem organu, była w sprawie kwestia, iż majątek stanowił współwłasność w częściach ułamkowych a przed wybuchem wojny współwłaściciele dokonali faktycznego, nieformalnego podziału majątku, w wyniku którego każde z nich zarządzało areałem nie przekraczającym normatywu wskazanego w dekrecie.
Uzasadniając przyczynę uchylenia decyzji wojewody W. w zakresie w jakim orzeczono, iż pod działanie dekretu nie podlegała część nieruchomości oznaczona na mapie jako park oraz swoje orzeczenie, iż pod działanie dekretu podlegała cała nieruchomość wskazano, że na podstawie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, po jego nowelizacji dekretem z dnia 17 stycznia 1945 r., przejęciu na własność Skarbu Państwa podlegały szeroko pojęte nieruchomości ziemskie a zatem i takie, które nie posiadały charakteru rolnego. Pojęcie nieruchomości ziemskiej "znacjonalizowanej" jest przy tym znacznie szersze od nieruchomości "parcelowanej" na rzecz rolników i może obejmować np. tereny przeznaczone dla szkół oraz poddanych zarządowi państwowemu lub samorządowemu ośrodków dla podniesienia kultury rolnej, wytwórczości nasiennej, hodowlanej oraz przemysłu rolnego. Dla tworzenia takich ośrodków przejmowane były także zabudowania, w tym pałace i dwory, z reguły położone w parku, stanowiące przed przejęciem na własność Państwa tzw. ośrodek majątku, będący siedzibą jego właściciela, co potwierdza treść art. 6 dekretu. Także z § 44 pkt 2-4 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 1 marca 1945 r., w sprawie wykonania dekretu PKWN z 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. Nr 10, poz. 51), wynika, że przejęciu na cele reformy rolnej podlegały parki, zabudowania dworskie lub przemysłowe oraz zabytki architektoniczne, choć nie mogły podlegać podziałowi między beneficjentów reformy rolnej. Z żadnego przepisu dekretu nie wynika, aby zespoły dworsko-parkowe podlegały wyłączeniu spod działania przepisu art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, skoro w § 11 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej szczegółowo wyliczono te składniki mienia, które nie podlegały przejęciu przez Skarb Państwa przy nacjonalizacji majątków ziemskich, wśród których nie wymienia się pałacu czy dworu.
Uznanie, że zespół dworsko-parkowy nie podpadał pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu, skutkowałoby w konsekwencji dopuszczalnością zamieszkiwania przez jego właściciela z rodziną we dworze i korzystaniem z niego w nieskrępowany sposób oraz korzystaniem z innych zabudowań gospodarczych i parku, co pozostawałoby w sprzeczności z przepisami zarówno dekretu, jak i rozporządzenia wykonawczego, według których właścicielom nie wolno było nie tylko nadal zamieszkiwać, lecz wręcz nawet przebywać na terenie znacjonalizowanej nieruchomości, a ewentualne przydzielenie im gospodarstwa rolnego na ogólnych zasadach reformy rolnej, mogło nastąpić tylko w innym powiecie. Dekret w ogóle nie dopuszczał dalszego zamieszkiwania przez właściciela i jego rodzinę w siedzibie, znajdującej się w obrębie znacjonalizowanej nieruchomości ziemskiej, po jej przejęciu przez Skarb Państwa. Oznacza to, iż zespoły dworsko-parkowe, które wchodziły w skład majątku ziemskiego o charakterze rolnym o powierzchni powyżej 100 ha lub 50 ha użytków rolnych i stanowiły własność tego samego podmiotu, co przejmowany majątek ziemski, również podlegały pod działanie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Wskazano także, iż w rozpoznawanej sprawie istniał związek funkcjonalny pomiędzy zespołem dworsko-parkowym i resztą majątku. Ze znajdującej się w aktach sprawy karty ewidencyjnej zabytków architektury i budownictwa Zespołu dworczno-folwarcznego B. wynika, iż do dworu przylegała rządcówka, tuż za nią znajdowała się chlewnia, na tyłach pałacu znajdował się natomiast spichlerz. Ze względu na swoje położenie oraz bliskość budynków gospodarczych, zespół dworsko- parkowy w B. spełniał rolę ośrodka gospodarczego majątku.
O funkcjonalnym powiązaniu majątku ziemskiego w B. z zespołem dworsko-parkowym, świadczy również istniejący w tym majątku związek organizacyjny. Okoliczność, że w majątku zatrudniony był zarządca majątku, nie pozwala na przyjęcie, iż w ten sposób właściciel trwale wyzbył się wszystkich władczych kompetencji w stosunku do swojego majątku ziemskiego. Majątek ziemski służył też utrzymaniu właścicieli mieszkających w części rezydencjalnej.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi złożyła spadkobierczyni właścicielka znacjonalizowanej nieruchomości ziemskiej E. S., zarzucając naruszenie art. 2 ust. 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, poprzez jego błędną wykładnię i zastosowanie polegające na przyjęciu, że zespół dworsko – parkowy jest nieruchomością ziemską podpadającą pod jego działanie.
Zarzucono nie uwzględnienie przez organy administracji, iż przed wybuchem wojny nastąpił faktyczny podział majątku pomiędzy ówczesnych spadkobierców wcześniejszego właściciela (F. O.). Nie wyjaśniając właściwie tych okoliczności, jak i pomijając skutki prawne dokonanego podziału, naruszono zarówno przepisy postępowania w zakresie obowiązku wyjaśnienia sprawy jak i przepisy prawa materialnego.
Podniesiono również zarzut, iż organ odwoławczy nie odniósł się do zarzutów dotyczących stanowiska powiatowego urzędu ziemskiego z W.. Zdaniem Strony skarżącej z zawartych dokumentów wynika, iż rodzinie O. przyznano parcele (po [...] i [...]ha) obejmujące nieruchomość b.. Odnośne pisma (zawarte w aktach sprawy administracyjnej - z dnia 13 czerwca 1945 r.) mają charakter dokumentu nadania ziemi, wydanego w myśl przepisów rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej. Zwrócono uwagę, iż w praktyce dokumenty tego rodzaju miały zróżnicowaną formę i treść.
Organy administracji nie ustaliły też, czy schedy spadkowe, odpowiadające udziałowi we współwłasności, były faktycznie posiadane przez spadkobierców, co mogłoby mieć istotne znaczenie w sprawie.
Zdaniem Strony skarżącej istotne znaczenie może mieć nieformalny, faktyczny podział nieruchomości przez spadkobierców po F. O.. Wykonano plan podziału a współwłaściciele objęli w posiadanie wydzielone parcele. Zwrócono uwagę, iż generalnie wyróżnia się formę współwłasności łącznej i ułamkowej. W rozpatrywanej sprawie chodziło o własność ułamkową (spadkobiercy posiadali odpowiednio 3/16 nieruchomości z wyjątkiem M. O., która posiadała ¼ udziału). Właściwa wykładania przepisów art. 2 ust. 1 lit e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej musi prowadzić do wniosku, iż w rozpatrywanym przypadku, oceniając czy nieruchomość przekracza normatywy powierzchni, należy uwzględnić dokonany podział faktyczny i normatywy te odnosić do użytków posiadanych przez każdego ze współwłaścicieli. Na poparcie tezy, iż w przypadku współwłasności ułamkowej udziały nie mogą być sumowane przywołano tezy uzasadnienia w sprawie zakończonej wyrokiem NSA sygn. akt II SA 2486/92 (opubl. OSP 6/95). Zdaniem Strony skarżącej, nie wyrażono tego wprost w uzasadnieniu orzeczenia lecz taki wniosek można wyciągnąć z kontekstu.
Uzasadniając dodatkowo tezę, iż w rozumieniu dekretu współwłasność ułamkowa powinna być traktowana szczególnie (powinno się uwzględniać jedynie powierzchnie udziału w całej nieruchomości) przywołano szereg innych regulacji normatywnych:
- art. 4 ustawy z dnia 13 lipca 1957 r. o obrocie nieruchomościami rolnymi (Dz.U. Nr 39 poz. 172), w którym wskazywano, iż oceniając przekroczenie normatywu powierzchni, oprócz areału będącego własnością określonej osoby, uwzględnia się jego udział we współwłasności ułamkowej w innych nieruchomościach,
- art. LVI § 1 przepisów wprowadzających K.c., mocą którego przypisywano szczególne skutki prawne nieformalnym podziałom odziedziczonych nieruchomości rolnych przed wejściem w życie K.c.
- art. 1 pkt 4 dekretu z dnia 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa (Dz.U. Nr 57, poz. 321) w którym przypisywano szczególne skutki prawne działaniom faktycznym polegającym na rozparcelowaniu nieruchomości na cele reformy rolnej, niezależnie od okoliczności, czy nieruchomość taka reformie podlegała.
Odnosząc się do kwestii podlegania pod działanie dekretu zespołu dworsko-parkowego wskazano, iż mylnie przyjęto, jakoby pozostawał on w związku funkcjonalnym z resztą majątku ziemskiego. Bowiem dwór stanowiła willa secesyjna wpisana do rejestru zabytków w 1975 r. Błędnie konserwator, dokonując inwentaryzacji, określił kuchnię mianem rządcówki, bowiem pomieszczenia biurowe majątku znajdowały się na terenie zabudowań gospodarczych. Nieprawdą jest aby do zabudowań mieszkalnych przylegała chlewnia i spichlerz. W budynku o pow. 250 m.2 do wybuchu wojny mieszkało na stałe 6 członków rodziny, a na dzień wywłaszczenia 10 osób. Budynek służył wyłącznie zaspokojeniu celów mieszkaniowych rodziny.
Wskazano, iż skargą nie objęto decyzji, w zakresie w jakim orzeczono w przedmiocie działek o aktualnych numerach ewidencyjnych [...] oraz[...].
W odpowiedzi na skargę Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd oddalił skargę, gdyż nie zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
Niesporne w sprawie jest ustalenie, iż nieruchomość ziemska – majątek B. - stanowiąca współwłasność pięciu osób, objęta jedną księgą wieczystą, miała powierzchnie [...] ha.
Nie trafnym jest zarzut skargi, iż oceniając, czy nastąpiło przekroczenie norom obszarowych wskazanych w art. 2 ust. 1 lit e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej należało uwzględnić fakt nieformalnego podziału nieruchomości dokonanego przez spadkobierców. Przeprowadzony podział wywoływał wyłącznie skutki o charakterze zobowiązaniowym pomiędzy spadkobiercami, natomiast z uwagi na nieformalny charakter nie pociągał skutków z punktu widzenia praw i obowiązków o charakterze publicznoprawnym. Z punktu widzenia praw rzeczowych nieruchomość pozostała własnością kilku osób i dokonany podział nie mógł mieć znaczenia z punktu widzenia zasad nacjonalizacji majątków ziemskich, wynikających z dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Powyższy wniosek wynika zarówno z treści samego dekretu, gdzie przywołując pojęcie współwłasności nie przypisano expressis verbis szczególnego znaczenia czynnościom faktycznym związanych z nieformalnymi podziałami. Chcąc uwzględnić tego rodzaju sytuacje szczególne, ówczesny prawodawca musiałby wyrazić to wprost, jako wyjątek od deklarowanej zasady uwzględniania całej powierzchni nieruchomości objętej współwłasnością. Proponowana przez Stronę skarżącą wykładnia nie znajduje również uzasadnienia z punktu widzenia zastosowania środków wykładni celowościowej. Mając na względzie system aksjologiczny ówczesnego prawodawcy, trudno byłoby doszukać się racjonalnego uzasadnienia do stworzenia rozwiązań prawnych opartych na zasadzie nacjonalizacji bez odszkodowania nieruchomości ziemskich stanowiących współwłasność z uwzględnieniem kryterium dokonania nieformalnych podziałów służących wyłącznie zapewnieniu określonego sposobu zarządu majątkiem wspólnym. Deklarowanym celem reformy było wszak przejęcie nieruchomości określanych mianem "obszarniczych" niezależnie od przyjętego przez współwłaścicieli sposobu nimi zarządzania.
Proponowana wykładania byłaby także nie do pogodzenia ze względami wykładni systemowej. Bowiem przyjęcie, iż wolą prawodawcy w przypadku współwłasności ułamkowej, było dla ustalenia przekroczenia normatywu analizowanie powierzchni areałów odpowiadających udziałom poszczególnych współwłaścicieli, prowadziłoby w szeregu przypadków do sytuacji gdy przejęciu podlegałyby jedynie określone części nieruchomości objętych jedną księgą wieczystą (gdy jedynie cześć współwłaścicieli dysponowałoby większymi areałami). Miałoby to daleko idące skutki z punktu widzenia, wynikającego z przepisów odrębnych, systemu całkowitego wygaszania zobowiązań obciążających całą nieruchomość (szerzej problematykę omówiono w drugiej części uzasadnienia) i świadczyłoby o braku racjonalności prawodawcy.
Powyższych konkluzji nie mogą podważyć przytoczone w skardze tezy z uzasadnienia wyroku NSA sygn. akt II SA 2486/92. Wprawdzie w wyroku tym zawarto stwierdzenia, które Strona mogła interpretować, jako generalne przypisanie szczególnego znaczenia kwestii charakteru współwłasności z punktu widzenia oceny przekroczenia normatywu wskazanego dekrecie. Jednak trzeba mieć na uwadze, iż przytaczane poglądy zostały wyrażone na gruncie innego stanu faktycznego i dotyczyły oceny możliwości prostego sumowania powierzchni stanowiących współwłasność i własność tej samej osoby. Zawarte we wskazanym wyroku wywody, wykraczające poza zakres problematyki możliwości sumowania powierzchni nieruchomości mających inną strukturę własności (własność i współwłasność), są w ocenie Sądu w niniejszym składzie, nieco daleko idące i nie wiążące w sprawie niniejszej, co wynika a contrario z art. 99 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1271 ze zm.).
W ocenie Sądu trafności prezentowanej tezy o potrzebie uwzględnienia szczególnego charakteru własności ułamkowej w kontekście oceny przekroczenia norm obszarowych zawartych w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej, nie potwierdzają również przywoływane regulacje o charakterze normatywnym zawarte w przytoczonych przepisach odrębnych.
Wskazanie w akcie normatywnym z roku 1957 szczegółowych zasad obliczania wielkości gruntów należnych do jednego właściciela, w przypadku współwłasności ułamkowej, jako odpowiednia wielkość areału, nie może stanowić argumentu za tym, iż zasada taka miała zastosowanie w przypadku dekretu z 1945 roku, skoro wówczas reguły takiej nie wyrażono. Wręcz przeciwnie, należy wnosić, iż prawodawca regulując wskazane kwestię w 1957 roku miał na uwadze, iż nie zawarcie odnośnej zasady prowadziłby do konieczności uwzględnienia całej powierzchni nieruchomości stanowiącej współwłasność.
Podobnie oceniając przepisy wprowadzające K.c. należy wskazać, iż przyjmując zasadę uwzględniania wcześniejszego dokonania podziałów nieformalnych, prawodawca wykreował wyjątek od zasady ogólnej tj. braku skutków prawnych podziałów bez zachowania wymaganych procedur. Odnosząc tę uwagę na grunt rozpatrywanego przypadku należy stwierdzić, iż prawodawca w dekrecie nie wprowadził analogicznej zasady uwzględniania podziałów nieformalnych, a więc z punktu widzenia regulacji dekretu podziały takie nie wywoływały żadnych skutków prawnych.
W końcu istotnego znaczenia nie może odgrywać odwołanie do regulacji dekretu o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa, który także na zasadzie wyjątku od zasady przypisał określone skutki prawne podziałom (parcelacji) majątków ziemskich, pomimo braku stosownych podstaw prawnych dla dokonania takich podziałów.
Wskazane wyżej uwarunkowania przesadzają, iż zarzuty skargi, dotyczące braku wystarczających ustaleń faktycznych odnośnie dokonanego podziału jak i braku uwzględniania skutków prawnych dokonania podziału majątku są nieuzasadnione.
Trafnie w skardze natomiast zarzucono naruszenie przepisów art. 107 § 3 K.p.a. w kontekście nie odniesienia się przez organ odwoławczy do podnoszonej w odwołaniu kwestii dokumentów z dnia 13 czerwca 1945 r. wydanych przez komisarza w powiatowym urzędzie ziemskim odnośnie "przydzielenia" spadkobiercom F. O. określonych areałów majątku B.. Jednocześnie jednak trzeba wskazać, iż kwestie tę wystarczająco wyjaśnił, co znalazło stosowne odzwierciedlenie w uzasadnieniu, organ I. instancji (str. 4 ak. 2). Trafnie wskazano w nim, iż przywoływane dokumenty nie mają charakteru dokumentu nadania ziemi w rozumieniu rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej. Bezsprzecznie bowiem dokumenty mający taki charakter były sporządzane w myśl dekretu, z uwzględnieniem norm nadziału (art. 12 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej) i musiały być podpisane przez uprawnione osoby – łącznie komisarza ziemskiego (jak w sprawie niniejszej) oraz pełnomocnika powiatowego ds. reformy rolnej (§ 33 § 1 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej) po protokolarnym przejęciu majątku (§ 10 rozporządzenia) i opracowaniu projektu podziału ziemi (§ 20-23 rozporządzenia), którego projekt podpisać i zatwierdzić powinny określone osoby (§ 29 i 30 rozporządzenia). W judykaturze przyjmuje się, iż dokument nadania ziemi miał charakter rozstrzygnięcia w sprawie indywidualnej – we współczesnej nomenklaturze był decyzją administracyjną. Okoliczność wydania dokumentu nadania ziemi mogłaby mieć więc istotne znaczenie z punktu widzenia orzekania w niniejszej sprawie w kontekście konieczności uwzględnienia ewentualnych skutków prawnych ostatecznych orzeczeń w związku ze skutkami wynikającymi z art. 156 §. pkt 3 k.p.a.
Zawarty w aktach sprawy dokument nie ma jednak żadnych cech tego rodzaju orzeczenia administracyjnego (decyzji). Nie został on wydany przez właściwy organ ani z jego treści nie wynika nawet aby organ orzekający wywodził swoje kompetencje ze stosownych przepisów dotyczących przeprowadzenia reformy rolnej. Sam związek faktyczny z nieruchomością, która w okresie późniejszym została objęta parcelacją na podstawie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, nie pozwala na uznanie, iż zawarte w aktach sprawy dokumenty z wcześniejszą datą zostały wydane w myśl stosownych regulacji wynikających z tego dekretu.
Jedynie na marginesie można dodać, iż wyrażona w skardze teza, jakoby pisma z 13 czerwca 1945 r. stanowiły dokumenty wydane na podstawie dekretu, jest wątpliwa także w świetle twierdzeń Strony skarżącej jakoby generalnie majątek nie podpadał pod działanie tego dekretu. Jedyny przypadek orzekania odnośnie tego rodzaju majątku przewiduje, stanowiący podstawę orzekania w niniejszej sprawie, § 6 rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej.
W tej sytuacji uchybienie organu II. instancji (nie ustosunkowanie do jednego z zarzutów odwołania) nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy, w więc naruszenie przepisów postępowania nie może w tym przypadku prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji, co wynika a contrario z art. 145 § 1 pkt 1 lit c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.).
Odnosząc się do zarzutu nie trafnego uznania, iż zespół dworsko-parkowy podlegał pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej trzeba stwierdzić, co następuje.
Orzekający w sprawie organ administracji trafnie odwołał się do treści dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, w wersji po jego nowelizacji dokonanej w 1945 roku.
Dekret, w tym brzmieniu, różni się w swej treści od jego pierwotnej wersji, w której art. 2 ust. 1 zdanie wstępne wskazywał, że przejęciu podlegają jedynie nieruchomości ziemskie o charakterze rolnym. Późniejsza zmiana dokonana dekretem z dnia 17 stycznia 1945 r. w sprawie zmiany dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. Nr 3, poz. 9), w ramach której m.in. usunięto wyrazy "o charakterze rolnym", wskazuje jednoznacznie, iż wolą ówczesnego prawodawcy było przejęcie, z powołaniem "na cele reformy rolnej" także nieruchomości, które nie mają ściśle charakteru "rolnego". Wskazanej zmiany dekretu, po wejściu w życie noweli, nie można uznać, jako bezskutecznej, tzn. nie wywołującej skutków prawnych przy orzekaniu w przedmiocie przejęcia nieruchomości na cele reformy rolnej, niezależnie od obecnej oceny zastosowanej wówczas techniki legislacyjnej. Polegała ona, na zmianie przepisu, rodzącego co do zasady skutki prawne w postaci przejścia na rzecz Państwa wskazanych w nim nieruchomości w momencie jego wejścia w życie. Oceniając skutki prawne wprowadzonych niegdyś regulacji nie można odwoływać się wprost do stosowanych aktualnie standardów tworzenia prawa, niekwestionowanych w praworządnym państwie, jakim jest obecnie Polska. Ocena, iż zastosowane w przeszłości rozwiązania legislacyjne były wadliwe, z punktu widzenia przyjętych aktualnie standardów stanowienia prawa, nie może prowadzić w praworządnym państwie do kwestionowania wynikających z nich skutków prawnych, gdyż naruszałoby to inne fundamenty państwa praworządnego m.in. zasadę pewności prawa. Ocena taka powinna raczej prowadzić, poprzez przyjęcie nowych aktów normatywnych, do ukształtowania systemu prawnego, który zapewni zrekompensowanie szkód poniesionych na skutek wprowadzenia rozwiązań uznawanych za wadliwe.
Mając powyższe na względzie, miarodajna dla oceny przez Sąd legalności zaskarżonej decyzji jest treść dekretu z uwzględnieniem nowelizacji dokonanej w 1945 roku. Zasada legalizmu wymaga aby organ administracji orzekający w sprawie generalnie stosował prawo w brzmieniu obowiązującym na dzień orzekania, o ile z przepisów szczególnych nie wynika zasada odwoływania się do regulacji wcześniejszych.
Zgodnie z art. 2 ust 1 lit. e dekretu, na cele reformy rolnej przeznaczone miały być nieruchomości ziemskie stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekracza bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeśli ich rozmiar łączny przekracza 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni. Wszystkie nieruchomości ziemskie, wymienione m.in. w punkcie e, przechodziły bezzwłocznie, bez żadnego wynagrodzenia w całości, na własność Skarbu Państwa z przeznaczeniem na cele, wskazane w art. 1 dekretu, część druga.
W rozpoznawanej sprawie bezsporna jest okoliczność, iż zespół dworsko-parkowy, leżący w obrębie gospodarstwa rolnego nie był prawnie wyodrębniony od majątku ziemskiego a więc stanowił jego część składową. W trakcie postępowania strona Skarżąca podnosiła, iż zespół dworsko-parkowy służył w praktyce wyłącznie celom mieszkalnym i miał charakter zabytkowy. Pomieszczenia biurowe znajdowały się poza obrębem zespołu dworsko-parkowego. Zdaniem Strony skarżącej nie występował związek funkcjonalny i gospodarczy miedzy dworem a gospodarstwem rolnym. Rozważenia wymaga, czy wskazane okoliczności mogą mieć znaczenie z punktu widzenia skutków prawnych wynikających z wejścia w życie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
W ocenie Sądu, okoliczności te nie mogą mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia kwestii podpadania zespołu dworsko-parkowego pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Jak wynika z treści dekretu generalnie niewyodrębniona prawnie siedziba właściciela nieruchomości ziemskiej dzieliła los nacjonalizowanej nieruchomości. Do wniosku takiego prowadzi przede wszystkim prosta wykładania językowo – logiczną (gramatyczna) regulacji normatywnych. Dodatkowo trafność takiej wykładni językowej potwierdza sięgniecie do pozostałych reguł wykładni - systemowej jak i celowościowej.
Posługując się najprostszymi środkami interpretacji norm prawnych – wykładnią językowo – logiczną trzeba podnieść, co następuje.
Przede wszystkim w samej treści art. 2 ust. 1 lit. e dekretu wskazano na objęcie nim nieruchomości ziemskich zależnie od powierzchni ogólnej bądź wielkości użytków rolnych, przy czym wielkość tych użytków na obszarze trzech województw pozostawała bez znaczenia. Zestawienie obu wskazanych przypadków, odwołujących się do parametrów wielkości powierzchni nieruchomości ziemskiej wskazuje, że dekretem o przeprowadzeniu reformy rolnej były objęte nie tylko takie nieruchomości ziemskie, w których użytki rolne przekraczały powierzchnię 50 ha, lecz również i takie nieruchomości ziemskie, których powierzchnia ogólna, obejmująca nie tylko użytki rolne, przekraczała 100 ha. Z brzmienia przepisu wynika wprost, iż jednoznacznie wyrażonym zamiarem prawodawcy było objęcie na obszarze niektórych województw przepisami dekretu nieruchomości mających ponad 100 ha, nawet gdy użytki rolne nie stanowiły ich 50% (tzn. 50 ha – jak w przypadku innych województw). Podważa to koncepcję, iż z treści dekretu wynikała zasada przejmowania nieruchomości służących prowadzeniu działalności rolnej. Z treści tej regulacji, uwzględniając kryteria interpretacji językowo-logicznej, wynikają bowiem wnioski przeciwstawne. Rozumienie regulacji dekretu, jako dotyczącej generalnie całej nieruchomości w jej wyodrębnionych granicach potwierdza użycie zwrotu "w całości", w części końcowej art. 2 ust. 1 dekretu (jedyny wyjątek od tej zasady wynika z jednoznacznej treści art. 6 in fine dekretu, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia).
W tym kontekście, nieruchomość ziemska, dla oceny stosowania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, nie może być utożsamiana tylko z użytkami rolnymi, lecz musi być rozumiana jako obejmująca także pozostałe części, które, jak w rozpatrywanej sprawie, były położone w ramach zwartego prawnie i obszarowo majątku, obejmującego również część mieszkalną.
Odwołując się w dalszym ciągu do treści samego dekretu trzeba wskazać na szeroko zarysowany cel przejmowania nieruchomości ziemskich (patrz np. art. 1 ust. 2 lit. d dekretu). Szerokie określenie celu wyklucza przyjęcie, iż zamiarem prawodawcy nie było generalnie przejmowanie nieruchomości nie służących bezpośrednio produkcji rolnej (patrz tak samo wyrok NSA sygn. akt IV SA 2724/98 str. 13 wrs. 6 i 7 od dołu). Kwestią odrębną jest zagadnienie późniejszej rzeczywistej przydatności niektórych nieruchomości dla realizacji celów reformy. Kwestia ta dotyczy jednak oceny celowości wprowadzenia określonych regulacji, w ramach których przyjęto zasadę wystąpienia skutku w postaci przejęcia nieruchomości na rzecz Państwa z mocy prawa, bez ustanowienia obligatoryjnej procedury w celu dokonywania wstępnej oceny przydatności określonej nieruchomości na cele reformy (patrz art. 2 ust. 1 zd. in fine). Trzeba podkreślić, iż dokonywanie takiej oceny w przypadku dworów czy pałaców usytuowanych w obrębie majątków (z reguły w ich centralnej części) byłoby nieracjonalne z tej przyczyny, iż uwzględniając szeroki zakres celów reformy, wskazanych w art. 1 ust. 2 trudno byłoby wykluczyć z założenia przydatność tych obiektów dla tych celów (np. potencjalna możliwość usytuowania szkół, czy w mniejszych obiektach centów administracyjnych dla pozostałych po parcelacji majątku tzw. "resztówek").
Do analogicznych wniosków prowadzi analiza treści art. 7 dekretu (po jego znowelizowaniu w 1945 roku), w świetle którego pełnomocnicy przejmujący zarząd majątków mieli dokonać w terminie 3 dniowym "usunięcia" dotychczasowych właścicieli. Wskazuje to jednoznacznie wolę prawodawcy przejęcia siedziby (miejsca zamieszania) właściciela nieruchomości nie zaś przejęcia zarządu tylko nad częścią jego mienia, w takim bowiem przypadku użyto by pojęcia "przejmują, dokonują odbioru" itp. Względy wykładni językowo-logicznej wydają się wykluczać, iż użyte w dekrecie pojęcie "usunięcia" właściciela ma się odnosić do takich części konkretnej nieruchomości jak użytki rolne czy zabudowania gospodarcze. Uwzględniając treść normatywną wskazanej regulacji, gdy pełnomocnicy dokonali swoich czynności, dotychczasowi właściciele nie mogli się znajdować na terenie nieruchomości po upływie 3 dni od jej przejęcia, przy czym, o ile prawodawca przewidywał możliwość otrzymania gospodarstw rolnych przez właścicieli wywłaszczonych majątków, to jedynie poza obrębem powiatu, gdzie znajdował się wywłaszczony majątek (art. 19 ust. 1 dekretu). Wyklucza to w ocenie Sądu uznanie, jakoby prawodawca dopuszczał pozostawanie właścicieli w dotychczasowych siedzibach na terenie przejmowanych majątków ziemskich.
Podobne wnioski wynikają wprost z treści art. 6 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, który wyraża zasadę przejęcia zarządu nad całymi nieruchomościami wraz z budynkami, bez wskazania, iż chodzi wyłącznie o budynki gospodarcze, przy czym odnośnie przedsiębiorstw przemysłowych wskazano, iż dotyczy to wyłącznie mających charakter rolny.
Odwołując się z kolei do wykładni systemowej nie można pominąć faktu, iż wydanie dekretu prowadziło do odmiennego uregulowania realizacji reformy rolnej, w stosunku do wcześniej przyjętych zasad. Ówczesny prawodawca liczył się ze skutkami prawnymi wynikającymi z funkcjonowania systemu prawnego ukształtowanego w Polsce w okresie międzywojennym, o czym świadczy uchylenie w art. 19 (według tekstu jednolitego z 1945 roku) ustawy z dnia 28 grudnia 1925 roku o wykonaniu reformy rolnej (Dz.U. z 1926 r., Nr 1 poz. 1 ze zm.). Jednocześnie Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, w manifeście z dnia 22 lipca 1944 r. (zał. do Dz.U. Nr. 1) wskazał, iż jego wolą jest "urzeczywistnienie na terenach wyzwolonych szerokiej reformy rolnej" a w art. 1 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wskazano, iż reforma będzie realizowana "zgodnie z zasadami manifestu lipcowego" (zd 1). Należy stąd wnioskować, iż "urzeczywistniając" reformę rolną ówczesny prawodawca rozumiał pojęcie "nieruchomości ziemskiej" analogicznie do jej rozumienia w regulującej wcześniej tę problematykę ustawie o wykonaniu reformy rolnej. Z kolei z treści tej ustawy wynikało jednoznacznie, iż tereny z zabudowaniami traktowane są co do zasady jako "nieruchomości ziemskie" (patrz np. art. 3 pkt 2, art. 4 pkt 2 zd. wstępne, pkt 3, art. 27 pkt 1), choć ustawa całkowicie odmienne w stosunku do późniejszego dekretu regulowała zasady ewentualnego przejmowania tych nieruchomości na cele reformy rolnej. W ocenie Sądu, ponieważ chodzi o ocenę zdarzeń, które nastąpiły ex lege w związku z przyjęciem określonych regulacji dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, rozważając kwestię właściwego rozumienia pojęcia "nieruchomość ziemska", właściwsze jest odwoływanie się do ówcześnie funkcjonujących w obrocie prawnym aktów normatywnych, w których posługiwano się tym pojęciem, zamiast interpretować jego znaczenie w oparciu o nienawiązujące do niego bezpośrednio akty normatywne takie jak np. ustawa – Prawo rzeczowe z 1946 roku czy obecnie obowiązujący K.c.
Poszukując właściwej wykładni przepisów dekretu określających, w jakim zakresie nieruchomości ziemskie przechodzą na rzecz Państwa nie można pominąć znaczenia innych regulacji, które niejako uzupełniały system prawodawstwa ukształtowanego dekretem.
Na szeroki zakres przedmiotowy stosowania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wskazuje art. 1 ust. 2 dekretu z dnia 12 czerwca 1945 r. o przeniesieniu własności resztówek majątków rozparcelowanych na spółdzielnie Samopomocy Chłopskiej (Dz.U. Nr 27, poz. 162), według którego resztówkami, w rozumieniu tego aktu, są części pozostałe z majątków rozparcelowanych na podstawie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wraz z m.in. znajdującymi się na nich budynkami.
Również fakt wydania dekretu z dnia 8 października 1945 r. o przeznaczeniu nieruchomości ziemskiej Oblęgorek (Dz.U. Nr 44, poz. 251 ze zm.) potwierdza okoliczność, iż pojęcie "nieruchomość ziemska", dla ówczesnego prawodawcy, obejmowała także cały ośrodek majątku z zabudowaniami, które nie służyły bezpośrednio produkcji rolnej. Skoro prawodawca uznał za niezbędne przekazanie spadkobiercom H. S. m.in. ośrodka majątku wraz z zabudowaniami, potwierdza to konstatację, iż w innym przypadku ośrodek ten pozostałby własnością Państwa w związku z treścią dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Powyższe potwierdza ujmowanie przez ówczesnego ustawodawcę w ramach nieruchomości ziemskiej, nie tylko użytków rolnych lub nieruchomości bezpośrednio służących produkcji rolnej, lecz także pozostałych części wchodzących w skład majątku ziemskiego danego właściciela.
Trzeba także zwrócić uwagę na treść dekretu z dnia 24 sierpnia 1945 r. o wpisywaniu do ksiąg hipotecznych (gruntowych) prawa własności nieruchomości przejętych na cele reformy rolnej (Dz.U. Nr 34 poz. 204). Treść tego aktu wskazuje, iż nacjonalizacji musiały podlegać generalnie całe nieruchomości, dla których prowadzone były księgi wieczyste, gdyż ustawa wskazywała zasadę dokonywania wykreślenia długów i ciężarów z wyjątkiem służebności spoczywających na nieruchomości, dla której prowadzono księgę (art. 1 ust. 2), co pozostaje w logicznym związku z zasadą przejmowania nieruchomości ziemskiej w całości (patrz art. 2 ust. 1 in fine dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej). Wyklucza to przyjęcie, iż ówczesny prawodawca dopuszczał, co do zasady, możliwości przejęcia na rzecz Państwa części nieruchomości przy pozostawieniu własności pozostałej jej części dotychczasowemu właścicielowi (np. stanowiącego część nieruchomości zespołu dworsko-parkowego). Przyjęcie takiego założenia prowadziłoby do wniosku, iż prawodawca zamierzał generalnie zwolnić dotychczasowych właścicieli z obciążeń dotyczących pozostawionej im części nieruchomości, co trudno byłoby uzasadnić konkretnymi względami racjonalnymi.
Pomocniczo można się także odwołać do treści normatywnej przywołanych w zaskarżonej decyzji przepisów aktu wykonawczego do dekretu – rozporządzenia w sprawie wykonania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Przepisy te wprawdzie, nie mogły stanowić samodzielnej podstawy do przejęcia na rzecz Państwa jakiegokolwiek mienia (w tym zespołów dworsko-parkowych) z odwołaniem do treści dekretu nacjonalizacyjnego, w związku z brakiem upoważnienia do określania tych kwestii w akcie wykonawczym. Treść przepisów rozporządzenia, jako przyjętego ówcześnie aktu normatywnego potwierdza jedynie, iż wynikające z prostej wykładni jezykowo-logicznej, wskazane wcześniej rozumienie treści dekretu, jako wprowadzającego zasadę przejmowania na rzecz Państwa także siedzib właścicieli znajdujących się w granicach nieruchomości ziemskich, jest poprawne, gdyż w ten sam sposób skutki prawne dekretu były rozumiane przez ówczesnego prawodawcę.
W końcu względy wykładni celowościowej przemawiają za trafnością konkluzji, iż w myśl dekretu siedziba właściciela nieruchomości ziemskiej położona w obrębie tej samej nieruchomości podlega przejęciu, jako jej część składowa.
Z treści samego manifestu PKWN z 1944 r., zgodnie z zasadami którego miałaby realizowana reforma rolna (patrz art. 1 ust. 1 dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej), wynika, iż na cele reformy przeznaczone będą ziemie "gospodarstw obszarniczych", przy czym, jak wskazano we wstępnej części stosownego zdania, pojęciem "ziemia" autorzy manifestu obejmowali to mienie "wraz z martwym i żywym inwentarzem i budynkami". Byli właściciele mieli otrzymać wyłącznie stosowne "zaopatrzenie".
Poszukując właściwej wykładni przyjętych wówczas regulacji należałoby uwzględnić także przesłanki pragmatyczne rozważając te kwestie w sferze wartości aksjologicznych, jakimi kierował się ówczesny prawodawca. O ile bowiem jego wolą nie byłoby przejmowanie co do zasady nieruchomości ziemskich wraz z siedzibami właścicieli, powstaje pytanie, jakie kryteria miały decydować o objęciu nacjonalizacją siedziby właściciela (gdy nie jest to zasadą), uwzględniając deklarowany ówcześnie system wartości (nie zależnie od obecnej oceny tego systemu aksjologicznego).
Przyjęcie założenia, jakoby z dekretu nie wynikała zasada przejmowania siedzib właścicieli nieruchomości, o ile nie występował pomiędzy nimi a gospodarstwem rolnym szczególnego rodzaju związek funkcjonalny lub gospodarczy polegający np. na bezpośrednim zarządzaniu nieruchomością rolną przez jej właściciela z budynku, gdzie zamieszkiwał, czy też w pełni nie wyodrębniono części gospodarczej majątku od części mieszkalnej, oznaczałoby w praktyce, iż przejęciu podlegałyby siedziby właścicieli mniejszych majątków. Bowiem w przypadku takich nieruchomości częściej występował brak pełnego wyodrębnienia części mieszkalnej majątku jak i bezpośrednie zainteresowanie właściciela bieżącymi sprawami zarządu majątkiem (szerszy bezpośredni dozór właściciela nad zarządem gospodarstwa, który z reguły wykonywała inna osoba - rządca). Przy takim ukształtowaniu regulacji dekretu, przejęciu nie podlegałyby natomiast większe pałace i dwory, gdzie bezpośredni związek gospodarczy pomiędzy siedzibą właściciela a gospodarstwem rolnym nie musiał być oczywisty. Trzeba podkreślić, iż taki sposób realizacji reformy rolnej nie był deklarowany w manifeście PKWN ani wyrażony wprost w dekrecie. Uznanie jako trafnej takiej interpretacji oznaczałoby założenie, iż ówczesny prawodawca przyjął regulacje służące przejęciu całych nieruchomości osób dysponujących mniejszymi majątkami ziemskimi (często dorobku ich życia), gdyż ci właściciele częściej zajmowali się w określonym zakresie zarządem majątkiem, czy dysponowali majątkami bez faktycznie wydzielonej części gospodarczej. Nacjonalizacji natomiast nie podlegałyby części rezydencjalne nieruchomości znamienitszych, gdzie w praktyce związek pomiędzy bezpośrednim zarządem a siedzibą właściciela był luźniejszy. Trzeba też dostrzec, iż w wielu przypadkach przejęcie zespołu dworsko-parkowego (pałacowo-parkowego) byłoby uzależnione od okoliczności przypadkowych np. w mniejszych majątkach ziemskich lokalizacja siedziby zarządcy. W rozpoznawanej sprawie np. kluczowe znaczenie odgrywałaby okoliczność czy "kuchnia" istotnie pełniła rolę "rządcówki". Mogłyby także decydować o tym inne przypadkowe okoliczności, jak oczywiste nie sprawowanie zarządu z centrum majątku np. w związku z niepełnoletniością właściciela, z wyjazdem właściciela czy wręcz faktycznym brakiem zainteresowania zarządem majątkiem lub wykazywaniem inicjatywy w tym zakresie przez właściciela. W ocenie Sądu wykluczone jest uznanie, iż wolą prawodawcy było traktowanie takich okoliczności, jako istotnych z punktu widzenia nastąpienia nacjonalizacji, mając na względzie system aksjologiczny, jakim kierował się ówczesny prawodawca.
Powyższej interpretacji regulacji dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej sprzeciwiają się także konkretne względy pragmatyczne. Szczegółowe ustalenie wskazanych wyżej okoliczności faktycznych (np. stopień wyodrębnienia części rezydencjalnej, faktyczny sposób sprawowania zarządu, itp.), w okresie wdrażania reformy rolnej byłoby nader trudne zważywszy, iż z reguły zarząd majątkiem w okresie wojny sprawował zarządca z ramienia okupanta. Ustalenia faktyczne dotyczące kwestii czysto ocennych musiałyby dotyczyć więc w zasadzie okresu poprzedzającego wybuch wojny. Trudno uznać, iż racjonalny prawodawca mógł oprzeć system reformy rolnej (której skutki w postaci przejęcia majątku następowały z mocy prawa) na odwoływaniu się do niedoprecyzowanych przesłanek odnośnie przejmowania poszczególnych części nieruchomości.
Interpretacja przepisów dekretu, oparta na założeniu, iż w pewnych przypadkach, to znaczy, gdy nie jest obecnie możliwe wykazanie szczególnego związku gospodarczego pomiędzy siedzibą właściciela majątku a pozostałą częścią nieruchomości wykorzystywanej na cele produkcji rolnej, można uznać, iż nieruchomość taka nie przeszła na rzecz Państwa na podstawie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, wydaje się naruszać również konstytucyjną zasadę prawa do zadośćuczynienia na tych samych zasadach dla wszystkich osób ponoszonych skutki nacjonalizacji nieruchomości ziemskich. Z treści ówczesnych regulacji jednoznacznie nie wynika bowiem pozostawanie takich osób w różnej sytuacji prawnej ani nie wskazują one normatywnych i jednocześnie konkretnych kryteriów różnicowania ich sytuacji. Uznanie, jako przesłanki nacjonalizacji siedziby właściciela, kryterium wykazania w orzeczeniach administracyjnych, z perspektywy znacznego upływu czasu (ponad 60 lat) szczególnego "związku funkcjonalnego" z przyległym gospodarstwem rolnym według stanu ówczesnego, oznaczałoby faktyczną możliwość odzyskania majątku przez określoną grupę osób. Równocześnie możliwość pełnej rekompensaty dla innych poszkodowanych w wyniku reformy rolnej nie jest w ogóle w Polsce, rozważana przy podejmowaniu kolejnych inicjatyw legislacyjnych w tym zakresie.
Dodatkowo wykładnia przepisów dekretu oparta na potrzebie wyjaśnianiu faktycznego "związku funkcjonalnego" w kontekście siedziby właściciela i jego gospodarstwa rolnego, wobec niejasnego zakresu tego pojęcia i wobec znacznego upływu czasu, prowadziłaby do szerokiej uznaniowości, co do realizacji roszczeń byłych właścicieli. Jak wskazano bowiem, kryteria możliwości zaspokojenia roszczeń nie są normatywnie sprecyzowane (nie wynikają wprost z treści dekretu).
W końcu można wskazać, iż wykładnia dekretu prowadząca do uznania, jakoby w szeregu przypadków nastąpiła nacjonalizacja nieruchomości ziemskich z pominięciem ich części rezydencjalnych, wydaje się prowadzić do skutków prawnych trudnych do zaaprobowania w świetle systemu aksjologicznego zarówno ówczesnego jak i współczesnego. Wobec, wynikającej z ww. dekretu o wpisywaniu do ksiąg hipotecznych (gruntowych) prawa własności nieruchomości przejętych na cele reformy rolnej, zasady wykreślenia obciążeń odnośnie całej nieruchomości nacjonalizowanej, uznanie jakoby przy właścicielu pozostała część majątku, który mógł być wcześniej obciążony hipoteką (nawet znaczną), oznaczałoby trudne do uzasadnienia (ani ówczesnymi ani obecnymi względami aksjologicznymi czy pragmatycznymi) uprzywilejowanie właściciela nieruchomości obciążonych. W ocenie Sądu, jedynie o ile z treści dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej wynikałaby zasada pozostawiania w każdym przypadku części rezydencjalnej majątku, możnaby dopuścić tezę, iż zniesienie istniejącej w szeregu przypadków hipoteki stanowi częściową kompensatę strat wynikających z nieodpłatnego przejęcia nieruchomości. Jednak i taka teza byłaby ryzykowana przy odwołaniu zarówno do ówczesnych jak i współczesnych względów aksjologicznych. Koncepcja taka oparta byłaby bowiem z założenia na faktycznym uprzywilejowaniu właścicieli majątków zadłużonych.
Powyższa analiza prowadzi do wniosku, iż także odwołanie do wykładni systemowej czy celowościowej potwierdza, wynikającą wprost z wykładni gramatycznej tezę o podpadaniu, co do zasady, zespołów dworsko-parkowych, stanowiących część składową nieruchomości o charakterze rolnym pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Pogląd odnośnie podpadania, co do zasady zespołów, dworsko-parkowych pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy jest także wyrażany w orzecznictwie sądów powszechnych jak i w orzecznictwie Sadu Najwyższego. Był również prezentowany we wcześniejszym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 października 2003 r. sygn. akt III CK 36/02 (opubl. lex nr 151604) wskazał, iż dom mieszkalny właściciela nieruchomości stanowił jej część składową i w aspekcie prawnorzeczowym dzielił los nieruchomości. Powołano przy tym analogiczne stanowisko jakie zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 5 października 1998 r. sygn. akt IV SA 1658/96 (opubl. lex nr 45898), gdzie wskazano, iż przepisy dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej ani aktu wykonawczego nie dają podstaw do wyłączenia spod działania jego postanowień zabudowań dworskich znajdujących się w granicach przejmowanych na cele reformy rolnej nieruchomości ziemskich o charakterze rolniczym. W wyroku z dnia 6 marca 1997 r. sygn. akt III CK 393/97 (opubl. OSP nr 10 z 1998 r poz.171) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, iż przejęciu na podstawie dekretu nie podlegają "także" ruchomości stanowiące wyposażenie budynków mieszkalnych czy pałaców. Kontekst użycia wyrazu "także" potwierdza, iż w ocenie Sądu Najwyższego orzekającego w konkretnej sprawie zasadę stanowiło przejecie na podstawie przepisów dekretu siedzib właścicieli nieruchomości ziemskich (w przeciwieństwie do mienia ruchomego).
Analogicznie Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 17 czerwca 2004 r. (sygn. akt I ACa 446/04 (niepubl.) wyraził pogląd, iż spod działania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej nie wyjęto części majątków, które nie były użytkowane rolniczo (str. 6) natomiast pojęcie nieruchomości ziemskiej nie jest tożsame z pojęciem użytków lub gruntów rolnych (str. 7). Integralnym składnikiem nieruchomości ziemskiej jest dwór, zabudowania gospodarcze park etc, (str. 7).
Również wojewódzki sąd administracyjny w swoim aktualnym orzecznictwie wyraża pogląd analogiczny do prezentowanego w niniejszym orzeczeniu (patrz np. wyrok sygn. akt IV SA: 1923/06, 1927/06, 2076/06, 843/07, 1213/07).
Pojęcie nieruchomości ziemskiej, użyte w art. 2 ust 1 lit. e dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, było przedmiotem wykładni dokonywanej także przez Trybunał Konstytucyjny w uchwale sygn. akt W 3/89 (opublik. w OTK z 1990 r. z. 1, poz. 26). Wynika z niej, że pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej nie podlegają należące do tego samego właściciela, co przejmowana nieruchomość ziemska działki gruntu, o ile zostały one prawnie wyodrębnione i utraciły charakter użytku rolnego. W ocenie Trybunału nieruchomości takie nie stanowiły nieruchomości ziemskich w rozumieniu dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. W rozpoznawanej sprawie sytuacja nie jest analogiczna do rozpoznawanej przez Trybunał w pierwszym rzędzie dlatego, gdyż z ustaleń w sprawie nie wynika aby działki, na których znajdował się zespół dworsko - parkowy, były prawnie wyodrębnione z nieruchomości, dla której prowadzono jedną księgę wieczystą. Jedynie na marginesie można dodatkowo wskazać, iż wykładnia prawa dokonana przez Trybunał Konstytucyjny, w świetle Konstytucji RP z 1997 r., nie ma już mocy wiążącej.
Sąd miał na uwadze, iż w szeregu wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowana była linia orzecznicza, w której wskazuje się na potrzebę zawężającego traktowania przepisów dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej odnośnie przejęcia nieruchomości ziemskich. W przypadku siedzib byłych właścicieli wskazuje się m.in. na potrzebę wykazania tzw. "związku funkcjonalnego i gospodarczego" pomiędzy stanowiącą część przejmowanej nieruchomości siedzibą właściciela a resztą gospodarstwa rolnego, jako warunek uznania, iż mienie to zostało przejęte na mocy dekretu.
Poglądy te znalazły odzwierciedlenie m.in. w uzasadnieniu uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego sygn. akt OPS 2/06 (opubl. ONSAiWSA 2006/5/123). Poglądy o charakterze generalnym i abstrakcyjnym wyrażone w uchwale mają jednak, w świetle art. 269 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, moc wiążącą jedynie w zakresie przesądzonym treścią sentencji uchwały nie zaś odnośnie tez jej uzasadnienia. Wskazuje na to treść m.in. art. 268 ustawy, z którego należy wnosić, że uzasadnienie uchwały nie stanowi jej części. Trzeba mieć przy tym na uwadze konstytucyjnie zamknięty katalog źródeł prawa a więc konieczność dokonywania ścisłej wykładni regulacji mogących dotyczyć konstytucyjnie gwarantowanej niezawisłości sądów (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP.). Sąd w niniejszej sprawie jest więc związany wyłącznie konkretnymi tezami zawartymi w sentencji uchwały.
Uwzględniając wskazane wcześniej względy, wynikające z regulacji normatywnych, odnosząc się do wykładni pojęcia nieruchomości ziemskiej, prezentowanej w dotychczasowym orzecznictwie, Sąd w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę, podziela te z poglądów, według których pojęcie nieruchomości ziemskiej nie jest tożsame z pojęciem użytków lub gruntów rolnych. W ocenie Sądu, o ile określona część nieruchomości nie była prawnie wyodrębniona z nieruchomości służącej produkcji rolnej nie podlegała ona przejęciu tylko, gdy stanowiła ona osobne przedsiębiorstwo służące działalności produkcyjnej lub handlowej nie będącej działalnością rolniczą (wyłączenie zastosowania art. 2 ust. 1 lit e dekretu wynika w tym szczególnym przypadku a contrario z jednoznacznego brzmienia jego art. 6 in fine, który z uwagi na zasadę ścisłego interpretowania skutków nacjonalizacji wynikających z dekretu wyklucza przejmowanie na rzecz Państwa znajdujących się obrębie nieruchomości ziemskich przedsiębiorstw innych niż rolne). W tego rodzaju przypadkach, w razie wątpliwości, konieczne byłoby przeprowadzenie rozważań z odwołaniem do kryterium istnienia określonego związku funkcjonalnego między działalnością rolniczą a funkcjami nieruchomości stanowiących własność tej samej osoby, jako ewentualnej przesłanki nacjonalizacji mienia przedsiębiorstwa, Do takich przypadków, w ocenie Sądu, odnieść można kwestie oceny, czy część nieruchomości podlega pod działanie dekretu w myśl tez zawartych w uchwale NSA sygn. akt OPS 2/06.
Co do zasady, charakteru mienia wyłączonego spod działania dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej nie mogły mieć natomiast części rezydencjalne nieruchomości ziemskiej usytuowane w obrębie posiadłości o charakterze rolnym. Niezależnie od pełnionych funkcji na czas wejścia w życie regulacji nacjonalizacyjnych (czy też w okresie poprzedzającym pozbawienie właściciela majątku ziemskiego, w związku z przejęciem zarządu przez okupanta), stanowiąc siedzibę właściciela przyległą do użytków rolnych, mogły one zawsze potencjalnie służyć jako miejsca, z których zarządzono nieruchomością, co z resztą było jednym z powodów ich lokalizowania w tych miejscach. Mogły być też potencjalnie wykorzystane na cele reformy rolnej wskazane w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej z uwagi na szerokie ich zakreślenie (patrz ww. art. 1 ust. 2 dekretu). W ocenie Sądu, uwzględniając wskazane wyżej przesłanki normatywne nie wydzielona z nieruchomości o charakterze rolnym część rezydencjalna jej właściciela, co do zasady, pozostaje w związku funkcjonalnym i gospodarczym z resztą nieruchomości i stanowi nieruchomość ziemską w rozumieniu art. 2 ust. 1 zd. wstępne dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej.
Uwzględniając właściwe rozumienie użytego w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej pojęcia nieruchomość ziemska, zespół dworsko–parkowy wchodzący w skład majątku ziemskiego B., stanowił integralną część majętności, określanej w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej mianem nieruchomości ziemskiej.
W ocenie Sądu, nie miałaby znaczenia dla rozpatrywanej sprawy kwestia, gdzie znajdowały się pomieszczenia biurowe majątku. Kwestie te pozostają bez znaczenia, o ile zespół dworsko-parkowy w ogóle nie był w przeszłości wyodrębniony prawnie, jak również nie były wyodrębnione jego granice katastralne. Zabudowania mieszkalne właściciela majątku ziemskiego stanowiły część składową gruntu, i w tym zakresie dzieliły status prawny tego gruntu, obejmującego w swoim ogólnym areale również grunty wykorzystywane do produkcji rolniczej, znacznie ponad dekretowy limit powierzchni, skoro areał ten, jak ustaliły organy orzekające, wynosił ponad 258 ha.
W świetle powyższego, zarzuty skargi o błędnym uznaniu w sprawie przez organy orzekające zespołu dworsko–parkowego wchodzącego w skład majątku ziemskiego B., jako podpadającego pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej należy uznać za chybione, w szczególności w kontekście braku właściwego wyjaśnienia sprawy (art. 77 § 1 K.p.a.).
Uchybieniem w zakresie obowiązku właściwego uzasadnienia decyzji (art. 107 § 3 K.p.a.) nie mającym wpływu na wynik sprawy jest w niniejszej sprawie częściowy brak konsekwencji w uzasadnieniu organu odwoławczego. W pierwszej jego części wskazuje się trafnie na wynikającą z przepisów dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej zasadę przejmowania części rezydencjalnej nieruchomości ziemskiej. Jednocześnie w części drugiej uzasadnienia, w nawiązaniu do określonej linii orzecznictwa sądowego, organ administracji wywodzi istnienie tzw. związku funkcjonalnego pomiędzy gospodarstwem rolnym a częścią rezydencjalną majątku ziemskiego (kwestia usytuowania rządcówki, ogrodzenia, środków utrzymania właścicieli itp.). Jak wskazano w uzasadnieniu niniejszego wyroku, kwestie te nie mogły mieć znaczenia z punktu widzenia zagadnienia podpadania części nieruchomości ziemskiej pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej. Istotne w sprawie znaczenie może odgrywać wyłącznie okoliczność, czy siedziba właścicieli stanowiła w świetle ówcześnie stosowanej nomenklatury część nieruchomości ziemskiej. Warto w tym kontekście zauważyć, iż pojęcie nieruchomości ziemskiej historycznie dotyczyło generalnie majątków szlacheckich, w przeciwieństwie do pól chłopskich określanych mianem nieruchomości włościańskiej (patrz Nowe Prawo 11/1971 s. 1649).
Wskazane uchybie nie mogło mieć wpływu na wynik sprawy, a więc jego stwierdzenie nie może prowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji przez Sąd (a contrario art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Przy orzekaniu w niniejszej sprawie, poza oceną Sądu musiały pozostać kwestie oceny rozwiązań prawnych przyjętych w dekrecie o przeprowadzeniu reformy rolnej, mocą którego, bez stosownego zadośćuczynienia dokonano wywłaszczenia tysięcy obywateli. Zastosowanie przepisów dekretu prowadziło w zasadzie do całkowitego wywłaszczenia osób zaliczanych do stanu ziemiańskiego. Sąd uprawniony jest do kontroli legalności zaskarżonej decyzji jedynie pod katem jej zgodności z obowiazującym prawem, co wynika z treści art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.). Kwestie przyszłego, stosownego zrekompensowania krzywd wynikających z przyjęcia określonego prawodawstwa pozostają w obecnym polskim porządku prawnym wyłącznie w gestii władzy ustawodawczej.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło