II OSK 354/09
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-02-19
Skład orzekający: Anna Łuczaj, Andrzej Gliniecki, Jacek Fronczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy służba w Wojskowej Komendzie Uzupełnień (wojenkomacie) w okresie powojennym, nawet jeśli była to służba administracyjna (pisarz), może być podstawą do pozbawienia uprawnień kombatanckich na podstawie art. 21 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, który wyłącza osoby służące w NKWD lub innych organach represji ZSRR działających przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sama służba w wojenkomacie, nawet jeśli strukturalnie powiązany był z NKWD, nie jest jednoznacznie równoznaczna ze służbą w NKWD lub innych organach represji działających przeciwko Polsce. Brak jest normatywnego wskazania w ustawie, aby wojenkomaty były organem represji w rozumieniu art. 21 ust. 2 pkt 3 ustawy. Sąd podkreślił, że należy indywidualnie ocenić, czy osoba świadomie działała przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu, a służba jako pisarz w wojenkomacie, który zajmował się poborem do obcej armii, może nawet czynić z tej osoby ofiarę, a nie oprawcę. W związku z tym, błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie art. 21 ust. 2 pkt 3 ustawy przez Sąd I instancji stanowiło podstawę do uchylenia wyroku.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pozbawienia J. G. uprawnień kombatanckich. Organ administracji uznał, że jego służba w wojenkomacie we Lwowie w 1944 r. stanowiła służbę w organach represji ZSRR, co zgodnie z ustawą o kombatantach skutkuje utratą uprawnień. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę J. G., podzielając stanowisko organu. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając, że służba w wojenkomacie nie jest jednoznacznie podstawą do pozbawienia uprawnień kombatanckich.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Anna Łuczaj Sędziowie sędzia NSA Andrzej Gliniecki sędzia del. WSA Jacek Fronczyk (spr.) Protokolant Dominika Sasin-Knothe po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2010 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 6 listopada 2008 r. sygn. akt IV SA/Wr 350/08 w sprawie ze skargi J. G. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] maja 2008 r. nr [...] w przedmiocie pozbawienia uprawnień kombatanckich 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu, 2. zasądza od Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz J. G. kwotę 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 6 listopada 2008 r. o sygn. akt IV SA/Wr 350/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę J. G. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] maja 2008 r. nr [...] w przedmiocie pozbawienia uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...] grudnia 2000 r. nr [...], utrzymaną następnie w mocy decyzją własną z dnia [...] czerwca 2001 r. nr [...], pozbawił J. G. uprawnień kombatanckich, przyznanych orzeczeniem Wojewódzkiej Komisji Weryfikacyjnej Zarządu Wojewódzkiego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację we Wrocławiu z dnia [...] lipca 1986 r. z tytułu walk zbrojnych o utrwalenie władzy ludowej w okresie od dnia 1 czerwca 1946 r. do dnia 15 kwietnia 1948 r. Stwierdził, że wymieniony uzyskał je jedynie jako uczestnik walk o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej, zaś w myśl art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t. j.: Dz. U. z 1997 r. Nr 142, poz. 950 ze zm.), osoby takie pozbawia się uprawnień kombatanckich.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 14 lipca 2004 r. sygn. akt 4 II SA/Wr 1912/2001 uchylił obie ww. decyzje i zobowiązał organ do ustosunkowania się do podnoszonych przez skarżącego okoliczności, które mogły mieć wpływ na odmienne rozstrzygnięcie sprawy (m. in. dotyczących jego służby w Armii Krajowej, w armii sojuszniczej, udziału w walkach z Wehrwolfem w szeregach ORMO pod dowództwem wojskowym).
Decyzją z dnia [...] października 2007 r. nr [...], działając na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3, 4 i 6, art. 25 ust. 2 pkt 1 lit. "a" w związku z art. 21 ust. 2 pkt 3 powołanej ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawił J. G. posiadanych uprawnień kombatanckich.
W motywach rozstrzygnięcia organ podał, że zgodnie z art. 25 ust. 2 pkt 2 cytowanej ustawy, pozbawia się uprawnień kombatanckich osoby, które na mocy dotychczasowych przepisów uzyskały uprawnienia kombatanckie wyłącznie z tytułu działalności w latach 1944-1956 w charakterze "uczestników walk o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej" lub innych tytułów niż wymienione w art. 1 ust. 2, w art. 2 oraz w art. 4. Uprawnienia te zachowują jednak osoby, które uczestniczyły w Wojnie Domowej w Hiszpanii w latach 1936-1939 lub które uprawnienia te uzyskały z tytułów określonych w ustawie, oraz żołnierze z poboru, którzy pełnili służbę wojskową w Wojsku Polskim w okresie od 10 maja 1945 r. do 30 czerwca 1947 r. Podniósł, że J. G. uzyskał uprawnienia wyłącznie z tytułu działalności w charakterze uczestnika walk o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej, natomiast zdanie drugie powołanego przepisu ustawy nie może mieć zastosowania w jego sprawie. Wskazał również, iż przywołanego przepisu nie można powiązać z art. 1 ust. 2 pkt 6 cytowanej ustawy, który za działalność kombatancką uznaje uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu.
Zdaniem organu, jakakolwiek działalność prowadzona w szeregach Milicji Obywatelskiej (analogicznie Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej) nie stanowi tytułu przyznania uprawnień kombatanckich. Jednocześnie organ wskazał, że zgodnie z orzecznictwem sądów, uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego nie odnosi się jedynie do żołnierzy, lecz także do innych osób (np. funkcjonariuszy ORMO), którzy zostali włączeni do wojskowych grup operacyjnych, celem zwalczania oddziałów UPA, podlegając rozkazom i dowództwu wojskowemu. W ocenie Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, okoliczności faktyczne niniejszej sprawy nie pozwalają twierdząco odpowiedzieć, czy J. G. w okresie przynależności do ORMO był członkiem wydzielonej jednostki taktycznej, której członkowie podlegali rozkazom wojskowym i czy w ramach tej formacji brał udział w walkach z grupami Wehrwolfu. Organ podał także, że J. G. nie udokumentował w sposób wystarczający, iż w czasie II wojny światowej we Lwowie i jego okolicach prowadził działalność opisaną w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy, tj. pełnił służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie 1939-1945.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wskazał, że najistotniejsza dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy jest kwestia charakteru służby strony w tzw. wojenkomacie, bowiem stosownie do art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby wojskowej w armii sojuszniczej, a także sojuszniczych organizacjach ruchu oporu w okresie wojny 1939-1945, z wyjątkiem formacji Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (NKWD) oraz innych specjalnych formacji, które prowadziły działalność przeciwko ludności polskiej. Stwierdził, że z przedłożonych przez stronę dokumentów wynika, iż J. G. w sierpniu 1944 r. odbył 410–godzinne szkolenie żołnierza–szeregowca przy Szewczenkowskiej Rejonowej Wojskowej Komendanturze we Lwowie. Powołując się na opinie Wojskowego Biura Badań Historycznych Ministerstwa Obrony Narodowej i Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, organ podkreślił, że wojenkomat (Wojennyj Komissariat) był odpowiednikiem polskich wojskowych komend uzupełnień i znajdował się w strukturach NKWD. Jego zdaniem, służby strony w wojenkomacie nie można utożsamiać ze służbą w armii sojuszniczej. Organ podał, że pracownicy, oficerowie i żołnierze wojenkomatów nie byli funkcjonariuszami operacyjnymi NKWD, jednakże przewidziane przez ustawę wyłączenie jest jednoznaczne i dotyczy wszystkich osób, które hierarchicznie podlegały NKWD. Ustawa nie uzależnia bowiem wyłączenia od rodzaju czynności, które dana osoba wykonywała pozostając w strukturach organów NKWD. Zdaniem organu, służbę w wojenkomacie należy ocenić jako służbę w NKWD albo innych organach represji ZSRR z wszelkimi tego konsekwencjami dla strony. Biorąc pod uwagę, że wojenkomaty zajmowały się bezprawnym poborem obywateli polskich do obcej armii, należy je uznać za organy represji działające przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu. Osoby, względem których zastosowanie znajduje art. 21 ust. 2 pkt 3 powołanej ustawy, nie mogą zatem w żadnym wypadku zachować uprawnień kombatanckich.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, J. G. skierował do Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zarzucił w nim między innymi, że ocena materiału dowodowego dokonana przez organ była jednostronna, w związku z czym wszystkie niedające się wyjaśnić wątpliwości zinterpretowano na niekorzyść strony.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, decyzją z dnia [...] maja 2008 r. nr [...], Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, mając za podstawę art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t. j.: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz art. 1 ust. 2 pkt 3, 4 i 6, art. 25 ust. 2 pkt 2 i art. 21 ust. 2 pkt 3 powołanej ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] października 2007 r. nr [...] o pozbawieniu J. G. uprawnień kombatanckich, podtrzymując zawartą w niej argumentację.
W uzasadnieniu organ podniósł ponadto, że nawet gdyby J. G. udokumentował swój udział w walkach z grupami Wehrwolfu w szeregach ORMO, to i tak nie upoważniałoby go to do uzyskania uprawnień kombatanckich, gdyż ORMO nie było organizacją zmilitaryzowaną, lecz grupą samoobrony, która nie funkcjonowała w ramach zmilitaryzowanych służb państwowych czy też w ramach Wojska Polskiego. Organ zwrócił również uwagę, że strona rozszerzyła swoje stanowisko o przynależność do AK oraz pełnienia służby wojskowej w armii sojuszniczej czy też sojuszniczych organizacjach ruchu oporu w okresie trwania wojny dopiero w trakcie postępowania administracyjnego, tj. w lipcu 2004 r., zaś wcześniej J. G. nie powoływał się na te okoliczności. Jedynym dowodem potwierdzającym ww. stanowisko jest wprawdzie zaświadczenie weryfikacyjne Koła Byłych Żołnierzy Armii Krajowej w Londynie z dnia 10 czerwca 1985 r., jednakże, w ocenie organu, nie można dać mu wiary, bowiem służby wnioskodawcy w Oddziale Partyzanckim kpt Wilczewskiego ps. "Uszek" nie potwierdza Światowy Związek Armii Krajowej Ogólnopolski Okręg Żołnierzy Armii Krajowej Obszaru Lwowskiego im. "Orląt Lwowskich".
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu na powyższą decyzję J. G. zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania, w tym między innymi art. 7 kpa, polegające na nieuwzględnieniu słusznego interesu strony, art. 76 § 1 kpa, polegające na nieuzasadnionym i niesłusznym zdyskwalifikowaniu przedłożonych dokumentów dotyczących jego przynależności do Armii Krajowej oraz na nieuwzględnieniu istotnej i udowodnionej w sprawie okoliczności uczestniczenia przez zainteresowanego w armii sojuszniczej, jak również naruszenie art. 104 kpa, polegające na niedostatecznie wnikliwej ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wskazując na powyższe, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, oceniając legalność zaskarżonej decyzji, uznał, że nie narusza ona prawa. Sąd wskazał, że organ zastosował się do ogólnych wytycznych zwartych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 14 lipca 2004 r. o sygn. akt 4 II SA/Wr 1912/2001, uchylającym decyzję z dnia [...] czerwca 2001 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] grudnia 2000 r. w przedmiocie pozbawienia J. G. uprawnień kombatanckich, bowiem uzupełnił materiał dowodowy, prawidłowo go ocenił i na tej podstawie wydał stosowne rozstrzygnięcie.
WSA we Wrocławiu wyjaśnił, że skarga nie może zostać uwzględniona ze względu na brzmienie art. 21 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t. j.: Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.), w myśl którego uprawnienia w niej przewidziane nie przysługują osobie, która w okresie od września 1939 r. do końca 1956 r. służyła w NKWD albo w innych organach represji ZSRR, działających przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu.
Sąd stwierdził, że J. G. w sierpniu 1944 r. odbył szkolenie żołnierza–szeregowca przy Szewczenkowskiej Rejonowej Wojskowej Komendanturze we Lwowie. Okoliczności tej dowodzi materiał dowodowy w postaci zaświadczenia (uwierzytelnione tłumaczenie z języka rosyjskiego), jak również życiorys sporządzony własnoręcznie przez skarżącego. Sąd podzielił stanowisko organu, że Wojennyje Komissariaty znajdowały się w strukturach Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych ZSRR. Sąd I instancji wskazał, że w związku z faktem, iż wojenkomaty zajmowały się bezprawnym poborem obywateli Państwa Polskiego do obcej armii, należy je uznać za organy represji, działające przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu. Pogląd ten został oparty na opinii Instytutu Pamięci Narodowej Biura Edukacji Publicznej z dnia 9 lipca 2007 r. oraz opinii Ministerstwa Obrony Narodowej Wojskowego Biura Badań Historycznych z dnia 3 października 2005 r. Opinie te, zdaniem WSA we Wrocławiu, są wiążące w sprawie przede wszystkim z powodu prowadzonych przez obie te Instytucje licznych badań historycznych i posiadanego autorytetu w środowisku historyków. Jednocześnie Sąd podkreślił, że z własnoręcznie sporządzonego życiorysu J. G. wynika, że w wojenkomacie nie tylko odbywał szkolenie, ale także pełnił służbę.
Uznając podniesione w skardze zarzuty za nieuzasadnione, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), oddalił skargę.
Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skargę kasacyjną złożył J. G., wnosząc o jego uchylenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu art. 21 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, poprzez przyjęcie, że skarżący nie spełnia warunków do uzyskania uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu kasator wskazał na błędną analizę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w kontekście zastosowanej normy prawa materialnego. Za nieprawidłowe uznał przyjęcie przez organ, a później przez Sąd I instancji, iż przydział i służba w wojenkomacie nie może być utożsamiana ze służbą w armii sojuszniczej. Podniósł ponadto, że z żadnych dokumentów nie wynika, aby szkolenie w wojenkomacie oraz służba w nim mogły być rozumiane jako służba w NKWD.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Podstawy te determinują kierunek postępowania Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania, Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny wskazanych w skardze podstaw kasacyjnych.
Skarga kasacyjna analizowana pod tym kątem zawiera usprawiedliwioną podstawę, co sprawia, że zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 21 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t. j.: Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.), uprawnienia w niej przewidziane nie przysługują osobie, która w okresie od września 1939 r. do końca 1956 r. służyła w NKWD albo w innych organach represji ZSRR, działających przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu.
W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że J. G. w sierpniu 1944 r. odbył 410–godzinne szkolenie żołnierza–szeregowca przy Szewczenkowskiej Rejonowej Wojskowej Komendanturze we Lwowie. Okoliczność tę potwierdza materiał dowodowy w postaci zaświadczenia (uwierzytelnione tłumaczenie z języka rosyjskiego). Z kolei z życiorysu sporządzonego własnoręcznie przez skarżącego wynika, że w lipcu 1944 r. zgłosił się on jako ochotnik do służby w Wojsku Polskim, natomiast odpowiednia komisja wojskowa skierowała go do służby w Szewczenkowskiej Rejonowej Wojskowej Komendanturze we Lwowie (Wojennyj Komissariat).
Sąd I instancji podzielił stanowisko Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, wskazując, że Wojennyje Komissariaty (wojenkomaty) znajdowały się w strukturach Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych (NKWD), a w związku z faktem, iż zajmowały się bezprawnym poborem obywateli polskich do obcej armii, należy je uznać za organy represji ZSRR, działające przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu, o których mowa w art. 21 ust. 2 pkt 3 powołanej ustawy o kombatantach (...).
Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że zarówno opinia Wojskowego Biura Badań Historycznych Ministerstwa Obrony Narodowej, jak i stanowisko Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, nie pozwalają na jednoznaczny wniosek, że służba w wojenkomacie może być utożsamiana ze służbą w NKWD. Nawet jeśli przyjąć, że wojenkomaty strukturalnie powiązane były z Ludowym Komisariatem Spraw Wewnętrznych, to nie oznacza to jeszcze, że wszyscy pracownicy, oficerowie i żołnierze w nich służący byli funkcjonariuszami operacyjnymi NKWD. W skład tego superresortu wchodziło przecież wiele instytucji, jak chociażby straż pożarna czy terenowa obrona przeciwlotnicza. Ma to tym większe znaczenie, jeśli zważy się okoliczność, że skarżący pełnił służbę w wojenkomacie jako pisarz. Co więcej, jeśli wojenkomaty zajmowały się bezprawnym poborem obywateli polskich do obcej armii i w rezultacie skarżący został do niej wcielony, mimo że ubiegał się o przyjęcie do Wojska Polskiego, to przede wszystkim powstaje pytanie, czy służba skarżącego w wojenkomacie nie czyniła z niego jednak ofiary, a nie oprawcy. Nie można natomiast z całą pewnością stwierdzić kategorycznie, jak uczynił to organ, a za nim Sąd I instancji, że J. G. w wojenkomacie działał przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu.
Trzeba zwrócić uwagę, że okupacja sowiecka na Kresach Południowo – Wschodnich nie przyniosła Polakom zamieszkującym na tych terenach poprawy ich życia. Co prawda, oddziały wojskowe ograniczyły chwilowo ludobójstwo dokonywane przez UPA, jednak po zajęciu Kresów, Sowieci zarządzili mobilizację Polaków do Ludowego Wojska Polskiego, a z drugiej strony przystąpili do aresztowań polskiego aktywu. Wielu Polaków, szczególnie należących do AK, było zmuszanych do służby w wojsku sowieckim. Nie mając innego wyboru, poddawali się temu, bowiem wstępowanie do sowieckich oddziałów było często jedyną możliwością obrony polskich miejscowości na Kresach Południowo – Wschodnich.
Jakkolwiek wojenkomaty zajmowały się bezprawnym poborem obywateli polskich do Armii Czerwonej, to jednak formowały również z ludności cywilnej tzw. Istriebitielnyje Bataljony (Bataliony Niszczycielskie), czyli radzieckie pomocnicze organizacje paramilitarne. Niektórzy członkowie tych organizacji współpracowali oczywiście z sowieckimi służbami bezpieczeństwa, jednak w działaniach IB brało też udział wielu Polaków, w tym żołnierzy AK, którzy bronili polskich miejscowości przed atakami UPA. Polacy wstępowali do tych Batalionów często za zgodą miejscowych komend AK. Oddziały te w dużym stopniu przyczyniły się do uratowania życia i mienia tysięcy Polaków zamieszkujących te rejony, zaś uczestniczenie w IB, zgodnie z treścią art. 1 ust. 2 pkt 7 ustawy o kombatantach (...), uznaje się za działalność kombatancką. Sam skarżący w piśmie z dnia 6 września 2005 r. przyznaje, że po wkroczeniu wojsk sowieckich do Lwowa zaczęły się aresztowania żołnierzy AK, i aby uniknąć aresztowania zgłosił się on na ochotnika do Wojska Polskiego. Został jednak przeszkolony i wcielony do Szewczenkowskiej Rejonowej Wojskowej Komendantury we Lwowie jako pisarz.
Mając na uwadze przedstawione wyżej warunki działalności tej formacji, pełnioną przez skarżącego funkcję pisarza oraz świadomość i wolę dotyczącą bezpośredniego celu walki, okoliczności te nie mogą być pozostawione bez odpowiedniego wpływu na proces subsumpcji, zwłaszcza że z treści art. 21 ust. 2 pkt 3 przedmiotowej ustawy jednoznacznie wynika, iż ustawodawca w sposób precyzyjny określił tylko jedną organizację, w której służba powoduje utratę uprawnień kombatanckich. Jest nią formacja Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych ZSRR (NKWD). Co do zaś innych organów represji ZSRR, działających przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu, a w których służba powoduje utratę uprawnień kombatanckich, prawodawca nie wypowiedział się. Nie zostały one wymienione w powyższym przepisie, a zatem fakt, czy dana osoba prowadziła działalność przeciwko ludności polskiej, służąc – jak w rozpoznawanej sprawie – w wojenkomacie, powinien podlegać każdorazowo indywidualnej, wnikliwej ocenie. Trafnie w orzecznictwie zwraca się uwagę, że przez pojęcie "służby" w organach represji należy rozumieć fakt świadomego, objętego wolą działania osoby, która ją pełni (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 września 1999 r. o sygn. akt V SA 296/99, publ. LEX nr 50022).
Samo kryterium wyłączenia z grona osób, którym należą się uprawnienia kombatanckie, tych, którzy współpracowali z aparatem represji nastawionym na zwalczanie ruchów niepodległościowych, nie budzi wątpliwości. Jednakże formacją, którą w myśl powołanej ustawy należy zaliczyć do organów represji ZSRR, działających przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu, jest jedynie Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR (NKWD), co ustawodawca wyraźnie zaznaczył. Natomiast służba w wojenkomacie nie została sklasyfikowana negatywnie w formie normatywnej, nie można wobec tego bez jednoznacznych, obciążających stronę ustaleń twierdzić, że osoba, która trafiła do wojenkomatu, pełniła w nim służbę dobrowolnie i w pełni świadomie, działając tym samym przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu. Ustawodawca nie wymienia bowiem wojenkomatów wśród innych, aniżeli NKWD, organów represji, a powinien to uczynić, jeśli miałoby to stanowić wprost podstawę utraty uprawnień kombatanckich, czego przykładem jest niniejsza sprawa. Brak takiej egzemplifikacji może prowadzić do zbyt daleko idącej swobody w ocenie przeszłości zainteresowanych osób. Z kolei przeprowadzana przez organ administracji publicznej ocena dowodów musi mieścić się w granicach prawa. Tymczasem na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego trudno przyjąć – w świetle wcześniejszych rozważań – że do J. G. ma zastosowanie art. 21 ust. 2 pkt 3 powołanej ustawy, gdyż służba skarżącego w wojenkomacie nie stanowi wystarczającej podstawy do przypisania mu czynów polegających na służbie w organach represji ZSRR, skierowanych przeciwko Narodowi i Państwu Polskiemu.
Sąd I instancji zajął się jedynie omówionym aspektem zaskarżonej decyzji, nie wypowiadając się co do pozostałych kwestii w niej zawartych. Dlatego też, uznając, że w sprawie doszło do błędnej wykładni art. 21 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, która w następstwie doprowadziła do jego niewłaściwego zastosowania, Naczelny Sąd Administracyjny, działając w oparciu o art. 185 § 1 ww. ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżony wyrok, sprawę zaś przekazał do ponownego rozpoznania z uwzględnieniem poczynionych wyżej uwag.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło