II OSK 1424/09

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-09-21

Skład orzekający: Roman Hauser, Maria Czapska-Górnikiewicz, Jolanta Augustyniak-Pęczkowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dopuszczenie realizacji drugiego budynku mieszkalnego na terenie inwestycji, w sytuacji gdy na analizowanym obszarze występują budynki mieszkalne i gospodarcze, stanowi naruszenie zasady dobrego sąsiedztwa wynikającej z art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając ją za bezzasadną. Sąd podkreślił, że zasada dobrego sąsiedztwa (art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym) wymaga wykładni celowościowej, której ratio legis jest utrzymanie ładu przestrzennego. Dopuszczenie realizacji drugiego budynku mieszkalnego na terenie inwestycji, w sytuacji gdy na analizowanym obszarze występują budynki mieszkalne i gospodarcze, stanowi istotną różnicę w przeznaczeniu i sposobie korzystania, co prowadzi do pogłębienia zróżnicowania terenu i jest sprzeczne z zasadą ładu przestrzennego i zrównoważonego rozwoju.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił decyzję SKO i poprzedzającą ją decyzję Prezydenta miasta stołecznego Warszawy w przedmiocie warunków zabudowy dla budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Skarżąca W. M. kwestionowała m.in. lokalizację inwestycji w ostrej granicy działki, nieuwzględnienie różnicy funkcji między budynkami mieszkalnymi a gospodarczymi oraz brak rzetelnego wyliczenia wskaźników zabudowy. SKO zarzuciło WSA naruszenie art. 153 PPSA poprzez ponowną ocenę rzeczy osądzonej oraz naruszenie art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przez błędną wykładnię.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Roman Hauser (spr.) Sędziowie sędzia NSA Maria Czapska-Górnikiewicz sędzia del. WSA Jolanta Augustyniak-Pęczkowska Protokolant Marcin Rączka po rozpoznaniu w dniu 21 września 2010r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 maja 2009 r. sygn. akt IV SA/Wa 1978/08 w sprawie ze skargi W. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] września 2008 r. nr [...] w przedmiocie warunków zabudowy oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 8 maja 2009 r., IV SA/Wa 1978/08 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej jako: WSA), po rozpoznaniu sprawy ze skargi W. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie (dalej jako: SKO) z dnia [...] września 2008 r., nr [...] w przedmiocie warunków zabudowy, uchylił zaskarżoną decyzję i utrzymaną nią w mocy decyzję Prezydenta miasta stołecznego Warszawy (dalej jako: prezydent) z dnia [...] lipca 2008 r., nr [...] oraz orzekł, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. W uzasadnieniu WSA wskazał, że zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2008 r. SKO utrzymało w mocy decyzję prezydenta z dnia [...] lipca 2008 r., ustalającą warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego na działce ew. nr [...] w obrębie [...], położonej przy ulicy [...] w Dzielnicy Bemowo w Warszawie. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji SKO wskazało m. in., iż decyzją z dnia [...] lipca 2008 r. prezydent ustalił warunki zabudowy dla planowanej inwestycji a decyzja ta zapadła po dwukrotnym uchyleniu przez SKO wcześniejszych decyzji prezydenta w powyższym przedmiocie. Odwołanie od decyzji z dnia [...] lipca 2008 r. złożyła W. M.. Rozpatrzywszy odwołanie SKO wskazało, iż w postępowaniu pierwszoinstancyjnym została sporządzona analiza funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu, mająca na celu ustalanie czy inwestycja spełnia warunki wskazane w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2003 r., nr 80, poz. 717 ze zmianami - dalej jako: upzp). Analiza ta spełnia wymagania wskazane w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. z 2003 r., nr 164, poz. 1588). Z analizy tej wynika, iż na analizowanym terenie przeważa zabudowa jednorodzinna. Funkcja projektowanego budynku nie jest zatem sprzeczna z przeważającą funkcją otoczenia, natomiast proponowane rozwiązanie przestrzenne, w tym wysokość budynku, nawiązywać będzie do istniejących już budynków jednorodzinnych. Ponadto prawidłowo, z uwzględnieniem ocen wyrażonych w wyroku WSA z dnia 12 listopada 2007 r., przeprowadzona została analiza terenu w odniesieniu do wskaźnika wyrażającego stosunek powierzchni zabudowy do powierzchni terenu. W świetle powyższego SKO uznało, iż planowana inwestycja spełnia warunek, o którym mowa w art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp a zarzuty odwołania są nieuzasadnione. W skardze na decyzję SKO skarżąca zakwestionowała w szczególności umożliwienie inwestorowi lokalizacji planowanej inwestycji w ostrej granicy działki skarżącej od jej południowej strony, orzeczenie w powyższym zakresie bez zgody skarżącej, nieuwzględnienie faktu, iż budynki mieszkalne posiadają inną funkcję oraz cechy i parametry niż budynki gospodarcze i garaże, niewykazanie przez organy orzekające w sprawie, iż zamierzenie inwestycyjne będzie tworzyć harmonijną całość oraz uwzględniać w uporządkowanych relacjach wszelkie uwarunkowania gospodarcze, środowiskowe, kulturowe oraz kompozycyjno-estetyczne, brak rzetelnego arytmetycznego wyliczenia w analizie stanu zagospodarowania średniego wskaźnika wielkości powierzchni istniejącej zabudowy analizowanego obszaru i zastąpienie powyższego wybiórczymi danymi. W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. W zaskarżonym wyroku WSA wskazał, że skargę należało uwzględnić, albowiem zaskarżona decyzja, podobnie jak i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji, wydane zostały z naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji wskazał, że stosownie do art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp wydanie decyzji o warunkach zabudowy jest możliwe, jeżeli co najmniej jedna działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, jest zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu (zasada dobrego sąsiedztwa). Z powyższego wynika, iż planowana nowa zabudowa jest w sposób wszechstronny zdeterminowana charakterem zabudowy sąsiedniej. Zdaniem Sądu podkreślania wymaga, iż stosowaniu zasady dobrego sąsiedztwa w praktyce towarzyszą wątpliwości sprowadzające się do tego, na ile rygorystycznie należy egzekwować podobieństwo zabudowy nowej do zabudowy otoczenia. WSA wskazał, że akceptuje stanowisko orzecznictwa, iż przy orzekaniu w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy należy w dopuszczalnym z punktu widzenia ładu przestrzennego zakresie działać na rzecz możliwości wykonywania przez inwestora prawa własności, z czym wiąże się potrzeba możliwie elastycznego, nie zaś dogmatycznego kwalifikowania przez organy stanu faktycznego pod kątem poszanowania przez planowaną inwestycję zasady dobrego sąsiedztwa, ale powyższa dyrektywa nie eliminuje jednakże przypadków, w których rygorystyczne respektowanie zasady dobrego sąsiedztwa znajduje uzasadnienie. WSA wskazał dalej, iż trafnie zauważono w analizie, że obszar analizowany obejmuje zabudowę o silnym zróżnicowaniu, nie oznacza to jednak, iż nieuniknionym kierunkiem zagospodarowania przestrzennego terenu musi być pogłębienie tego zróżnicowania. Zdaniem Sądu I instancji, pomimo wspomnianego zróżnicowania, za przeważające w obszarze analizowanym uznać należy posadowienie budynku mieszkalnego oraz małego lub średniego budynku gospodarczego. Z racji tego, iż różnicę pomiędzy zabudową mieszkalną a zabudową o charakterze niemieszkalnym uznać należy, wziąwszy pod uwagę przeznaczenie i sposób korzystania z obu rodzajów zabudowy, za różnicę istotną, dopuszczenie realizacji drugiego budynku mieszkalnego na terenie inwestycji byłoby naruszeniem zasady dobrego sąsiedztwa, stanowiącym precedens do niepożądanego z punktu widzenia ładu przestrzennego mnożenia zabudowy mieszkaniowej. Tym samym Sąd I instancji uznał, że błędnie organy przyjęły, iż realizacja planowanej inwestycji spełnia materialnoprawne wymogi wskazane w art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp. Wnosząc skargę kasacyjną SKO zaskarżyło w całości powołany wyrok WSA, zarzucając mu: 1) naruszenie przepisów postępowania - a) art. 153 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r., nr 153, poz. 1270 ze zmianami - dalej jako: ppsa) poprzez dokonanie zaskarżonym wyrokiem ponownej oceny rzeczy osądzonej, albowiem WSA, uchylając decyzję w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy dla wnioskowanej inwestycji, nie uwzględnił faktu, że w sprawie oceny zgodności planowanego przedsięwzięcia z przepisami upzp WSA już wypowiedział się w prawomocnym wyroku z dnia 12 listopada 2007 r., IV SA/Wa 1700/07; oraz - b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a\ ppsa przez przyjęcie, że decyzja uchylona zaskarżonym wyrokiem została wydana z naruszeniem art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp, w sytuacji gdy wbrew stanowisku WSA, powołany przepis prawa materialnego upoważnia do wydania decyzji żądanej przez strony już przy obecności jednej tylko działki sąsiedniej spełniającej kryteria, wskazane w powołanym przepisie prawa materialnego; 2) a także naruszenie prawa materialnego, tj. naruszenie przepisu art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że dla wydania decyzji o warunkach zabudowy niezbędne jest występowanie na "analizowanym obszarze" większej liczby działek sąsiednich pozwalających na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu, podczas gdy powołany przepis prawa materialnego upoważnia do wydania decyzji żądanej przez stronę już przy obecności jednej tylko działki sąsiedniej spełniającej kryteria, wskazane w powołanym przepisie prawa materialnego. Wskazując na powyższe okoliczności SKO wniosło o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie WSA sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie na rzecz organu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu wskazano, że zaskarżona decyzja organu odwoławczego, utrzymująca w mocy decyzję prezydenta z [...] lipca 2008 r. w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy, jest wynikiem ponownego rozpoznania sprawy po wyroku WSA z dnia 12 listopada 2007 roku, IV SA/Wa 1700/07, którym oddalono skargę na decyzję SKO z dnia [...] lipca 2007 roku, znak: [...], uchylającą decyzję prezydenta z dnia [...] marca 2007 roku, znak: [...], w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego na działce ew. nr [...] w obrębie [...], położonej przy ul. [...] w Dzielnicy Bemowo w Warszawie i przekazującą sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Zdaniem SKO, okoliczność ta oznacza, iż organy administracji publicznej, rozpoznające sprawę po wyroku WSA z dnia 12 listopada 2007 r., stosownie do art. 153 ppsa, związane były oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w tymże orzeczeniu a związanie to odnosi się także do Sądu orzekającego obecnie w sprawie. SKO wskazało, że jedyny zarzut WSA w poprzednim postępowaniu dotyczył nieustalenia i niezawiadomienia wszystkich uczestników postępowania, którym przysługiwał przymiot strony przez organ I instancji a decyzja kasacyjna SKO w tym względzie była prawidłowa i dlatego skarga na nią musiała zostać oddalona. Tym samym WSA w wyroku z dnia 12 listopada 2007 roku podzielił stanowisko wyrażone w decyzji SKO z dnia [...] lipca 2007 roku stwierdzając, iż organ I instancji, kierując się przepisem art. 28 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r., nr 98, poz. 1071 ze zmianami - dalej jako: kpa) i przepisami szczególnymi, zobowiązany jest z urzędu ustalić, które osoby będą stronami w postępowaniu, a następnie powiadomić te strony o wszczęciu postępowania. W rozpoznawanej sprawie, z uwagi na naruszenie tego obowiązku, WSA uznał za prawidłowe wyeliminowane z obrotu prawnego decyzji organu I instancji, a we wskazaniach co do dalszego postępowania stwierdził, iż rozpatrując sprawę ponownie, organ orzekający powinien przeprowadzić postępowanie administracyjne tak, by zagwarantować wszystkim stronom tego postępowania czynny udział w każdym jego stadium. Natomiast w ocenie Sądu decyzja pierwszoinstancyjna w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy dla wnioskowanej inwestycji nie naruszała innych przepisów prawa procesowego i prawa materialnego. SKO wskazało dalej, że w świetle powyższego organ I instancji w toku ponownego rozpoznawania sprawy zobowiązany był do przeprowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego w celu dokładnego ustalenia wszystkich stron postępowania w niniejszej sprawie i zapewnienia im czynnego udział w każdym jego stadium. Kontrola ponownie przeprowadzonego postępowania wykazała, iż zalecenia sformułowane w uzasadnieniu wyroku z dnia 12 listopada 2007 roku zostały wykonane przez organ I instancji, a decyzja o ustaleniu warunków zabudowy w swej merytorycznej treści odpowiada decyzji prezydenta z dnia [...] marca 2007 roku, która była uprzednio przedmiotem oceny przez WSA. Wobec tego, zdaniem SKO, skoro u podstaw uchylenia decyzji organu I instancji leżało naruszenie przez organ zasady czynnego udziału strony w postępowaniu, a nie dopatrzono się naruszenia innych przepisów prawa materialnego, w tym przepisu art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp to Sąd, ponownie rozpatrując sprawę, nie mógł formułować nowych ocen prawnych sprzecznych z poglądem wyrażonym w wyroku WSA z dnia 12 listopada 2007 roku, lecz zobowiązany był do podporządkowania się w pełnym zakresie do oceny prawnej w nim zawartej a sformułowanie przez WSA zastrzeżeń co do zgodności badanych obecnie decyzji z przepisem art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp stanowi naruszenie art. 153 ppsa. SKO wskazało, że nie zgadza się także z uznaniem przez WSA, iż funkcja projektowanego budynku jest sprzeczna z przeważającymi funkcjami otoczenia, natomiast proponowane rozwiązanie przestrzenne nie będą nawiązywać do zrealizowanych już budynków jednorodzinnych. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną ustalenia Sądu są błędne, gdyż w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp. Zupełnie nieuzasadniony jest też - zdaniem SKO - zaprezentowany przez WSA sposób załatwienia wniosku stron, w którym odmawia się ustalenia warunków zabudowy nie ze względu na brak zabudowanych działek sąsiednich, nie z powodu niedopuszczalności prowadzenia prac budowlanych na działce wskazanej we wniosku strony, ale ze względu na już istniejącą zróżnicowaną zabudowę. Jest to interpretacja sprzeczna z art. 61 upzp, gdyż oznacza blokowanie budownictwa z powodu wadliwości istniejącej zabudowy. Według SKO, skoro na analizowanym obszarze znajdują się działki zabudowane typowym budownictwem jednorodzinnym, gdzie na jednej działce posadowione są dwa lub więcej budynki - mieszkalne i niemieszkalne, przy czym w jednym przypadku (działka nr 84) chodzi o dwa duże budynki, to wnioskowana przez strony nowa zabudowa będzie się mieścić w ramach zastanego w tym rejonie sposobu zagospodarowania terenu. Zdaniem SKO, nie ma przeszkód, aby w miejsce zabudowy gospodarczej powstał nowy budynek mieszkalny jednorodzinny, bowiem nie można dopatrzeć się tu sprzeczności w funkcji terenu i dlatego - w ocenie SKO - doszło do naruszenia przez WSA art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp a błąd w interpretacji powyższego przepisu prawa materialnego skutkował dodatkowo naruszeniem przez Sąd art. 145 § 1 pkt 1 lit. a\ ppsa. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 ppsa NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę przesłanki uzasadniające nieważność postępowania sądowego, określone w art. 183 § 2 ppsa. W tej sprawie przesłanki te nie wystąpiły. W związku z tym, rozważenie oceny zasadności wniesionej skargi kasacyjnej należy rozpocząć od zarzutu naruszenia prawa procesowego, gdyż zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego mogą podlegać ocenie Sądu tylko w odniesieniu do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, stanowiącego podstawę zastosowania prawa materialnego. Przechodząc do analizy podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przepisów postępowania - a) art. 153 § 1 ppsa poprzez dokonanie zaskarżonym wyrokiem ponownej oceny rzeczy osądzonej, albowiem WSA, uchylając decyzję w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy dla wnioskowanej inwestycji, nie uwzględnił faktu, że w sprawie oceny zgodności planowanego przedsięwzięcia z przepisami upzp WSA już wypowiedział się w prawomocnym wyroku z dnia 12 listopada 2007 r., IV SA/Wa 1700/07 - NSA uznaje go za bezzasadny. Należy wskazać, że ocena prawna, o której mowa w art. 153 ppsa (i o której wspomina SKO w swojej skardze kasacyjnej) to nic innego jak wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie (por. np. S. Hanausek [w:] red. W. Siedlecki, System prawa procesowego cywilnego. Zaskarżanie orzeczeń sądowych, Wrocław 1986 r., s. 318). Pojęcie to obejmuje zarówno krytykę sposobu zastosowania normy prawnej w zaskarżonym akcie (czynności), jak i wyjaśnienie, dlaczego stosowanie tej normy przez organ, który wydał ten akt (czynność) zostało uznane za błędne. Norma art. 153 ppsa wskazuje więc, że orzekający w sprawie Sąd, jak i będący adresatem orzeczenia sądowego organ administracji są związani oceną prawną, a więc zawartymi w uzasadnieniu wyroku sądowego wytycznymi dotyczącymi należytego zastosowania konkretnego przepisu i jego właściwej wykładni w odniesieniu do konkretnej - rozpatrywanej przez Sąd sprawy, jak również wskazania co do dalszego postępowania, a więc określeniem sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy. Wskazana regulacja zmierza więc do uniknięcia już raz popełnionych błędów oraz określeniu kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie, w celu uniknięcia błędów w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych (por. S. Hanausek [w:] red. W. Siedlecki, System prawa..., op. cit., s. 319). Biorąc powyższe pod uwagę, SKO w sposób opaczny interpretuje art. 153 ppsa i niesłusznie zarzuciło jego naruszenie Sądowi I instancji. NSA podkreśla, że norma z art. 153 ppsa dotyczy wyroków kasacyjnych WSA, a więc tych sytuacji procesowych, gdy WSA dostrzega naruszania prawa w działaniu (bezczynności) organów administracji i eliminując te naruszenia poprzez uchylenie (stwierdzenie nieważności) zaskarżonego orzeczenia, wskazuje w swoim rozstrzygnięciu, jak przy ponownym rozstrzygnięciu sprawy organy mają postąpić prawidłowo. Wyrokiem z dnia 12 listopada 2007 r., IV SA/Wa 1700/07 WSA zaś oddalił skargę na decyzję SKO, a więc zaakceptował postępowanie organu administracji II instancji i tym samym nie musiał dokonywać (i faktycznie nie dokonał) oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania. Poza tym, nawet jeśliby hipotetycznie przyjąć (wyrok z dnia 12 listopada 2007 r., IV SA/Wa 1700/07 jest wyrokiem prawomocnym i nie został poddany ocenie NSA), że w wyroku z dnia 12 listopada WSA nie dostrzegł pewnych uchybień w orzeczeniu SKO, niezgodnym z obowiązującą w Rzeczypospolitej zasadą praworządności byłoby "używanie" art. 153 ppsa, aby uniemożliwić Sądowi wyeliminowanie błędów, których inny skład Sądu nie dostrzegł wcześniej. NSA podkreśla więc, że wyrokiem z dnia 12 listopada 2007 r., IV SA/Wa 1700/07, WSA oddalił skargę, a więc ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania nie były zawarte w tamtym wyroku i - oczywiście - jako nieistniejące - nie mogły wiązać WSA w rozpatrywanej sprawie, a w konsekwencji Sąd I instancji nie naruszył swoim rozstrzygnięciem art. 153 ppsa, co czyni taki zarzut skargi kasacyjnej bezzasadnym. Odnośnie kolejnego zarzutu - naruszenia prawa materialnego, tj. naruszenie przepisu art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że dla wydania decyzji o warunkach zabudowy niezbędne jest występowanie na "analizowanym obszarze" większej liczby działek sąsiednich pozwalających na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu, podczas gdy powołany przepis prawa materialnego upoważnia do wydania decyzji żądanej przez stronę już przy obecności jednej tylko działki sąsiedniej spełniającej kryteria, wskazane w powołanym przepisie prawa materialnego, NSA uznaje ten zarzut również za niezasadny. W opinii składu orzekającego, chociaż art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp jest przepisem mało precyzyjnym, pozostawiającym duże pole do interpretacji to jednak, uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, Sąd I instancji w sposób wyczerpujący wskazał, dlaczego uznał rozstrzygnięcie SKO i poprzedzające je orzeczenie prezydenta za niezgodne z prawem. WSA precyzyjnie zanalizował stan faktyczny sprawy, odniósł się do dotyczącego podobnych przypadków jak analizowany orzecznictwa i w konsekwencji rozstrzygnął sprawę w sposób prawidłowy, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych i prawnych. NSA w pełni akceptuje stanowisko WSA, z którego wynika, że niezgodne z naczelną zasadą planowania i zagospodarowania przestrzennego wynikającą z art. 1 upzp, a więc zasadą ładu przestrzennego i zrównoważonego rozwoju, jest pogłębienie zróżnicowania terenu, na którym ma być sytuowana nowa inwestycja. NSA zgadza się też, że "różnicę pomiędzy zabudową mieszkalną a zabudową o charakterze niemieszkalnym uznać należy, wziąwszy pod uwagę przeznaczenie i sposób korzystania z obu rodzajów zabudowy, za różnicę istotną" i uznaje, że dopuszczenie realizacji drugiego budynku mieszkalnego na terenie inwestycji byłoby naruszeniem zasady dobrego sąsiedztwa, stanowiącym precedens do niepożądanego z punktu widzenia ładu przestrzennego mnożenia zabudowy mieszkaniowej. NSA podkreśla, że zarówno w literaturze prawniczej jak i w orzecznictwie zwraca się uwagę na to, że stosowanie przepisu art. 61 ust. 1 pkt 1 wymaga wykładni celowościowej, a ratio legis tego przepisu jest utrzymanie ładu przestrzennego. Zdaniem składu orzekającego, Sąd I instancji w sposób prawidłowy dokonał tej wykładni i - wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej - nie naruszył ww. przepisu upzp. W konsekwencji WSA nie naruszył także art. 145 § 1 pkt 1 lit. a\ ppsa przez przyjęcie, że decyzja uchylona zaskarżonym wyrokiem została wydana z naruszeniem art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp, w sytuacji gdy wbrew stanowisku WSA, powołany przepis prawa materialnego upoważnia do wydania decyzji żądanej przez strony już przy obecności jednej tylko działki sąsiedniej spełniającej kryteria, wskazane w powołanym przepisie prawa materialnego. Faktem jest, jak twierdzi SKO, że powołany przepis prawa materialnego upoważnia do wydania decyzji żądanej przez strony już przy obecności jednej tylko działki sąsiedniej spełniającej kryteria, jednak taka wykładnia - jak wskazano już wyżej - nie jest w okolicznościach przedmiotowej sprawy - do pogodzenia z zasadą ładu przestrzennego i zrównoważonego rozwoju. W konsekwencji skoro WSA prawidłowo uznał, że zaskarżona decyzja SKO naruszała art. 61 ust. 1 pkt 1 upzp, to nie mógł orzec inaczej, jak tylko uchylając ją na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a\ ppsa, a więc w żadnym wypadku nie naruszył także tego przepisu. Mając powyższe na uwadze, NSA uznał, iż skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o przepis art. 184 ppsa podlega oddaleniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło