VI SA/Wa 2207/08

WyrokWSA w Warszawie2009-01-29

Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Zbigniew Rudnicki, Halina Emilia Święcicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na przedsiębiorcę transportowego za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obsługi tachografu jest zasadna, gdy przedsiębiorca twierdzi, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kary pieniężne nałożone na przedsiębiorcę transportowego za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i obsługi tachografu są zasadne. Sąd podzielił stanowisko organów, że ingerencja w pracę tachografu, w tym uchylenie jego wieczka, stanowi samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego, która jest rażąca i zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego. Ponadto, sąd podkreślił, że przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za organizację pracy kierowców i zapewnienie przestrzegania przepisów, a brak wpływu na naruszenie nie zwalnia go z odpowiedzialności, jeśli naruszenie ma charakter rażący lub zostało popełnione wielokrotnie. Sąd uznał również, że brak odpowiednich dokumentów przez kierowcę stanowi naruszenie przepisów, a kary zostały nałożone zgodnie z prawem.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kar pieniężnych na przedsiębiorcę transportowego za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy i obsługi tachografu. Kontrola wykazała m.in. jazdę z uchylonym wieczkiem tachografu, brak wymaganych dokumentów przez kierowcę oraz nieprawidłowe operowanie przełącznikiem grup czasowych. Organ pierwszej instancji nałożył łączną karę 11100 zł. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił część decyzji i przekazał do ponownego rozpoznania, a w pozostałym zakresie utrzymał w mocy. Przedsiębiorca zaskarżył decyzję, zarzucając m.in. błędną kwalifikację czynów, brak wpływu na naruszenia oraz naruszenie przepisów proceduralnych. Sąd oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędziowie Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki (spr.) Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Protokolant Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 stycznia 2009 r. sprawy ze skargi M. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2008 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę W dniu [...] marca 2008 r. o godz. [...], na drodze krajowej nr [...] odcinek O. – N., km [...], zatrzymano do kontroli pojazd marki [...] o nr rej. [...] z przyczepą [...] o nr rej. [...], stanowiący własność M. K. (zwanego dalej skarżącym) prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą "K.". Pojazd był kierowany przez kierowcę L. W. Pismem z dnia [...] marca 2008 r. zawiadomiono wykonującą transport stronę skarżącą o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie nałożenia kary pieniężnej za stwierdzone naruszenie przepisów dotyczących transportu drogowego. Na podstawie poczynionych w trakcie kontroli ustaleń, decyzją z dnia [...] czerwca 2008 r. Nr [...] [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w O. działając: 1. na podstawie art. 92 ust. 1 oraz ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2004 r. Nr 204 poz. 2088) – zwanej dalej ustawą, jak również lp. 1.7 załącznika do wskazanej powyżej ustawy nałożył na stronę skarżącą karę pieniężną w wysokości 500 zł z tytułu wykonywania przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty; 2. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.3 lit. a załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 150 zł z tytułu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do 30 minut; 3. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.3 lit. b załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 3000 zł z tytułu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego za każde następne rozpoczęte 30 minut; 4. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.4 lit. a załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 150 zł z tytułu przekroczenia maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do jednej godziny; 5. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.4 lit. b załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 600 zł z tytułu przekroczenia maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu za każdą następną rozpoczętą godzinę; 6. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.3 lit. a załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 150 zł z tytułu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do 30 minut; 7. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.3 lit. b załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 600 zł z tytułu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego za każde następne rozpoczęte 30 minut; 8. na podstawie 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.2 lit. a załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 100 zł z tytułu skrócenia dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas do jednej godziny; 9. na podstawie 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 10.3 lit. a załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 150 zł z tytułu przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do 30 minut; 10. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ww. ustawy, jak również lp. 11.1 ust. 2 lit. c wspomnianego załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 5000 zł z tytułu samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi; 11. na podstawie art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 oraz ust. 4 ustawy, jak również lp. 11.2 ust. 4 załącznika nałożył karę pieniężną w wysokości 700 zł z tytułu nieprawidłowego operowania przełącznikiem grup czasowych (selektorem). Organ I instancji wydając ww. decyzję nałożył na stronę skarżącą karę pieniężną o łącznej wysokości 11100 zł za naruszenie przepisów transportu drogowego. W związku z powyższym, pismem z dnia [...] czerwca 2008 r. skarżący wniósł odwołanie od decyzji z dnia [...] czerwca 2008 r. W wyniku rozpoznania ww. odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2008 r. Nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał do ponownego rozpoznania przez organ I instancji w zakresie kary pieniężnej nałożonej w pkt 2-9 oraz utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję w zakresie kary pieniężnej nałożonej w pkt 1 (tj. kara pieniężna w wysokości 500 zł z tytułu wykonywania przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty), pkt 10 (tj. kara pieniężna w wysokości 5000 zł z tytułu samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe wskutek której nastąpiła zmiana wskazań urządzenia w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi) i pkt 11 (tj. kara pieniężna w wysokości 700 zł z tytułu nieprawidłowego operowania przełącznikiem grup czasowych (selektorem). Odnośnie naruszenia wskazanego w pkt 1 Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że w chwili kontroli doszło do naruszenia przepisów, gdyż kierowca nie okazał wykresówek z dni: [...].02.2008 r., [...].03.2008 r. ani stosownego zaświadczenia wystawionego przez pracodawcę, potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu w tych dniach. Kierowca zeznał, że za te dni nie otrzymał od właściciela firmy zaświadczeń. Organ II instancji zważył, iż bezspornym jest, że w dniu kontroli naruszono obowiązki wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty. Mając to na uwadze organ stwierdził, iż kierowca pojazdu samochodowego obowiązany jest mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli m.in. zapisy z urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Udokumentowanie takie odbywa się m.in. poprzez okazanie wykresówek. Jest oczywistym, że nie każdy dzień będzie w ww. sposób udokumentowany, gdyż pracownikowi mogły zostać powierzone inne obowiązki. Pracodawca może udokumentować czas pracy kierowcy poprzez wystawienie zaświadczenia wskazującego przyczyny braku wykresówek. Odnośnie naruszenia wskazanego w pkt 10 Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że w wyniku analizy okazanych przez kierowcę wykresówek z dni: [...],02.2008 r., [...].03.2008 r. stwierdzono, iż kierowca ustawiał selektor w pozycji "inne prace" podczas gdy faktycznie przebywał w "dyspozycji" lub odbierał "odpoczynek". Powyższe kierowca potwierdził w swoich zeznaniach złożonych do protokołu przesłuchania świadka. Zdaniem organu urządzenie rejestrujące musi być tak skonstruowane, aby możliwa była, o ile jest to konieczne przy użyciu przełącznika, automatyczna i oddzielna rejestracja czterech różnych okresów aktywności. Przyrząd powinien zapewniać łatwe rozróżnianie rejestrowanych okresów czasu na podstawie różnic w sposobie ich zapisu, ich wzajemnego położenia lub, jeżeli jest to niezbędne, na podstawie odpowiednich oznaczeń (symboli) dotyczących: czasu prowadzenia pojazdu, innych okresów pracy, okresu gotowości do pracy oraz przerw w pracy i okresy dziennego odpoczynku. W kwestii dotyczącej odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia, na których powstanie nie miał wpływu organ wskazał, że w niniejszej sprawie nie ma zastosowania art. 92 a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym bowiem w myśl ust. 5 wskazanego przepisu nie stosuje się, jeżeli naruszenie, o którym mowa w ust. 1, między innymi naruszenie zasad dotyczących użytkowania analogowych urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku, określonych w rozporządzeniu Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z 31.12.1985 r.) ma charakter rażący, a w szczególności: zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, zostało popełnione wielokrotnie. W przedmiotowej sprawie bezspornym jest, iż naruszenia zostały popełnione wielokrotnie i zagrażały bezpieczeństwu ruchu drogowego. Odnośnie naruszenia wskazanego w pkt 11 Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że w toku analizy okazanych do kontroli tarcz z dni: [...].02.2008 r. oraz [...].03.2008 r. stwierdzono błędne operowanie selektorem tachografu przez kierowcę. Jak zeznał kierowca, pracodawca nie przeszkolił go w zakresie obsługi tachografu. Organ wskazał, iż zarówno pracodawca jak i kierowcy są odpowiedzialni za czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem urządzeń rejestrujących. Kierowcy są zobowiązani do obsługi przełączników umożliwiających osobną i wyraźną rejestrację okresów prowadzenia pojazdów, okresów innych prac, okresów dyspozycyjności oraz okresów przerw i odpoczynków. W konsekwencji bezsprzecznym pozostaje fakt niezgodnego z prawem działania kierowcy w postaci pozostawienia selektora tachografu w pozycji "inne prace", gdy kierowca faktycznie odpoczywał lub był dyspozycyjny, przez co na wykresówkach z dni: [...].02.2008 r. oraz [...].03.2008 r. zarejestrowany został okres nie odpowiadający faktycznym czynnościom kierowcy. W pozostałym zakresie, jak już była o tym mowa wcześniej, Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Ponadto organ II instancji wskazał w decyzji z dnia [...] sierpnia 2008 r., że organ I instancji nie naruszył art. 7 K.p.a., gdyż w sposób wszechstronny dokonał oceny stanu faktycznego, działał w granicach i zgodnie z przepisami prawa. Również nie podzielił poglądu strony skarżącej, co do zarzutu, że nie miała ona możliwości brania czynnego udziału w toczącym się postępowaniu, gdyż nie powiadomiono jej o terminie przesłuchania świadka (kierowcy), przez co naruszono jej prawo do obecności podczas przesłuchania. Główny Inspektor Transportu Drogowego podniósł, iż zgodnie z art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym w toku kontroli inspektor może przesłuchiwać świadków i zasięgać opinii biegłych. Przesłuchanie świadka (kierowcy) nastąpiło w trakcie czynności kontrolnych w dniu [...] marca 2008 r. Przeprowadzone przesłuchanie świadka odbyło się w toku postępowania kontrolnego - na podstawie przepisów ustawy o transporcie drogowym - a nie na podstawie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego. W związku z czym należy stwierdzić, że organ I instancji nie miał obowiązku zawiadomić strony o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodów ze świadków na 7 dni przed terminem, gdyż ze specyfiki kontroli drogowej jest to niemożliwe. Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, iż kary w transporcie drogowym określono w sposób sztywny w ramach poszczególnych przewinień, a decyzja wydawana na podstawie tych przepisów ma związany, a nie uznaniowy charakter. Pismem z dnia [...] września 2008 r. skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie za pośrednictwem organu administracji skargę na powyższą ostateczną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2008 r., której zarzucił: 1. w zakresie utrzymania w mocy kary za samowolną ingerencję w pracę tachografu, tj. kary w wysokości 5000 zł. nałożonej na podstawie Ip. 11.1 ust. 2 lit. c załącznika do ustawy o transporcie drogowym, a to wobec nie objęcia hipotezą tego przepisu zdarzenia stwierdzonego w toku postępowania oraz działania kierowcy w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie miał na nie wpływu, tj. naruszenie art. 94a ust. 2 ustawy o transporcie drogowym; 2. w zakresie kary za nieprawidłowe operowanie przełącznikiem czasowym, tj. kary w wysokości 700 zł poprzez naruszenie 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym oraz 107 § 3 K.p.a.; 3. naruszenie art. 10 i 79 § 1 K.p.a. poprzez przyjęcie, że art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym stanowi lex specialis wobec zasady czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym; 4. w zakresie decyzji uchylających decyzję organu I instancji naruszenie art. 107 § 3 K.p.a. poprzez brak wyjaśnienia przyczyn uchylenia decyzji, co może powodować niekorzystne skutki dla strony w postępowaniu ponownym. W związku z tym strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu skargi, w zakresie kary w wysokości 5000 zł strona skarżąca wskazała, że przepis Ip. 11.1 ust. 2 lit. c załącznika nie obejmuje swoją hipotezą zdarzenia polegającego na jeździe z uchyloną pokrywą tachografu. Przepis mówi o samowolnej ingerencji w pracę urządzenia, a nie o ingerencji w zapis na tarczy dokonywany przez to urządzenie. Organ te zdarzenia zrównuje, jednak nie są one tożsame. Potwierdza to wykładnia językowa i systemowa. W przedmiotowej sprawie organ przeprowadzający kontrolę miał do czynienia z tym drugim wypadkiem. Kierowca nie ingerował fizycznie w pracę urządzenia, nie dokonał żadnych jego przeróbek, które tę pracę mogłyby zafałszowywać. Urządzenie przez cały czas działało (pracowało) prawidłowo. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczą zapisu, a nie działania (pracy) urządzenia. Zdaniem skarżącego, czym innym jest ingerencja w pracę urządzenia (która może polegać np. na niedozwolonych przeróbkach urządzenia), a czym innym ingerencja w zapis urządzenia, która nie odbywa się za pośrednictwem ingerencji w pracę samego urządzenia. Z językowego punktu widzenia jest różnica pomiędzy ingerencją w pracę urządzenia, a ingerencję w wykonywany przez to urządzenie zapis. Skarżący zakwestionował także wysokość sankcji. Kara wynosi, aż 5000 zł. (wielokrotność średniego krajowego wynagrodzenia). Jest to jedna z najwyższych kar jednostkowych w ustawie. Karą taką ustawodawca opatruje najpoważniejsze naruszenia, czyli czyny, które cechują się wyjątkowo złą wolą, rażące i stwarzające zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Za czyn taki nie może być uznane przejechanie 60 km bez pełnych zapisów na wykresówce, skoro kara za okazanie wykresówki podczas kontroli w przedsiębiorstwie, która nie zawiera wszystkich danych o okresach aktywności wynosi 500 zł. (Ip. 11.4 pkt 3). Jak widać ukrycie rzeczywistego czasu pracy wyceniono na 500 zł, dlaczego więc za bardziej groźne ma być uznane takie samo zachowanie dokonane nie poprzez wyjęcie tarczki z urządzenia, tylko poprzez uchylenie wieka tachografu. Ponadto karze w wysokości 5000 zł podlega naruszenie polegające na ingerencji w prawidłową pracę tachografu, np. przerobienie urządzenia żeby prowadziło nieprawidłowe zapisy, przy czym ingerencja ta nie polega na podłączaniu dodatkowych urządzeń (lp. 11.1 ust. 2 lit. b). Wówczas istotnie wszystkie opisane powyżej warunki są spełnione do nałożenia sankcji o ciężarze 5000 zł. Czyn ten jednak jest nieporównywalnie poważniejszy niż uchylenie wieka tachografu. Zdaniem skarżącego organy kontrolne powołują się na Ip. 11.1 ust. 2 lit. c załącznika dokonując jego nadinterpretacji, a to wskutek braku przepisu , który sankcjonowałby ingerencję w zapis urządzenia. Brak jednak przepisu sankcjonującego zgodnie z zasadą nullum poena sine lege, nawet przy negatywnej ocenie zachowania kierowcy, wyklucza nałożenie kary. Ponadto, zdaniem strony skarżącej, nie udowodniono, żeby strona miała jakikolwiek wpływ na wykonywanie przewozu z uchylonym tachografem. Przepisy przewidujące sankcje muszą być wykładane literalnie, a zastosowanie przez organ sankcji z Ip. 11.1 pkt 2 lit. c załącznika do sytuacji polegającej na spowodowaniu nieprawidłowego zapisu przekracza granice wykładni językowej normy sankcjonującej. Narusza to też zasadę proporcjonalności, o której mowa w art. 19 ust. 1 rozporządzenia 561/2006. W zakresie kary w wysokości 700 zł strona skarżąca stwierdziła, że ustalenie, iż kierowcy nie byli szkoleni przez stronę opiera się na wadliwie przeprowadzonym dowodzie z przesłuchania świadka (o czym była już mowa) oraz wskazała na brak przepisu, który zobowiązuje przedsiębiorcę do prowadzenia takich szkoleń. Kierowca z racji posiadanych uprawnień ma obowiązek znać obsługę urządzeń, w które wyposażony jest pojazd samochody. Skarżący nadmienił, że tachograf jest obowiązkowym wyposażeniem pojazdu powyżej 3,5 t. d.m.c. Tak jak każdą inną jego przynależność kierowca powinien znać obsługę i tego urządzenia. Z treści art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006 wynika, że przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców tak żeby ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów o normach czasu pracy kierowców. Oznacza to, obowiązek zapewniania prawidłowego działania urządzeń. Przepis ten nie mówi o obowiązku przeprowadzania bliżej nieokreślonej liczby szkoleń. Zapewnienie możliwości prawidłowego działania urządzeń nie oznacza obowiązku przeprowadzania instruktażu ich obsługi. Skarżący wskazał, że określenie obowiązków przedsiębiorcy jest istotne z punktu widzenia zastosowania normy dotyczącej jego odpowiedzialności prawnej. Chodzi tu o art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten wyłącza odpowiedzialność przedsiębiorcy w sytuacji, gdy nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Doprecyzowuje zasady odpowiedzialności zgodnie z dyrektywą zawartą w art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006. Przez brak wpływu należy tu rozumieć sytuację, gdy przedsiębiorca uczynił wszystko co mógł żeby naruszenia uniknąć. Biorąc pod uwagę treść art. 10 ust. 1 ww. rozporządzenia oznacza to, że zapewnienie warunków do przestrzegania przepisów o użytkowaniu tachografów wyczerpuje ten obowiązek przedsiębiorcy. Dopiero udowodnienie, że kierowca na żądanie przedsiębiorcy niewłaściwie użytkował urządzenie pozwala uznać odpowiedzialność przedsiębiorcy. Z akt nie wynika aby taka sytuacja miała miejsce. Kierowca sam przyznał, że nie wiedział jak obsługiwać tachograf. Dlatego wyłącznie on ponosi odpowiedzialność za naruszenie prawa. Brak możliwości wpływu na zachowanie kierowcy w drodze zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności za to naruszenie. Ponadto twierdzenia organu, że w tym przypadku norma art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym została wyłączona wskutek rażącego i zagrażającego bezpieczeństwu naruszenia zasad obsługi tachografu nie zostały poparte wywodem, co narusza art. 107 § 3 K.p.a. W kwestii dotyczącej postępowania dowodowego skarżący zarzucił, iż organ nie uwzględnił zarzutu naruszenia w toku dostępowania administracyjnego art. 79 § 1 K.p.a. i art. 10 K.p.a. poprzez przesłuchanie świadka bez zawiadomienia o czynności strony, powołując się na art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym. Przepis ten nie usprawiedliwia pominięcia strony w udziale w przesłuchaniu. Nie wyłącza on zasady czynnego udziału strony w postępowaniu administracyjnym (art. 10 k.p.a) ani też reguł zabezpieczających to prawo (art. 79 § 1 K.p.a.). Ponieważ odstępstwo takie byłoby wyjątkiem od zasady prawa (art. 10 K.p.a.) to wówczas musi ono wyraźnie wynikać z przepisu ustawy. Wobec językowej jasności przepisu, który dopuszcza przesłuchiwanie świadków, nie sposób w tej normie dopatrzyć się odstępstwa od ww. przepisów. Skarżący nadmienił także, że w sprawie pojawił się wątek zapomnienia zaświadczeń. Ta kwestia wymagała wyjaśnienia w świetle art. 92a ust. 4 ustawy o transporcie drogowym, w którym mowa jest o braku wpływu na powstanie naruszenia, czy jakikolwiek wpływ na roztargnienie kierowcy miał przedsiębiorca i czy zapomnienie kierowcy nie obejmowało innych dokumentów. Ponadto skarżący podniósł, że Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylając decyzję organu I instancji wskazał, iż organ niższego stopnia nieprawidłowo obliczył okresy naruszenia czasu pracy kierowców. Organ powstrzymał się jednak z prezentacją na czym te nieprawidłowości polegały. W efekcie nie wiadomo czy korekta decyzji będzie na korzyść, czy też niekorzyść strony. Nie sposób też ocenić czy decyzja w tym zakresie narusza, czy też nie narusza zakazu reformationis in peius (art. 139 K.p.a.). Brak wywodów w tym zakresie nie pozwala poddać weryfikacji decyzji w tym zakresie i stąd naruszenie art. 107 § 3 K.p.a. W dniu [...] października 2008 r. wpłynęła do Sądu odpowiedź na skargę. W niniejszej odpowiedzi Główny Inspektor Transportu Drogowego podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji wniósł o oddalenie skargi z dnia [...] września 2008 r. Ponadto organ wskazał, iż w toku postępowania administracyjnego starannie dokonano ustaleń faktycznych i stosownie do tego zastosowano obowiązujące przepisy. Odzwierciedleniem tego jest uzasadnienie decyzji organu II instancji, w którym stan faktyczny i prawny został szczegółowo wyartykułowany, co w pełni wyczerpuje obowiązki organu z art. 107 § 3 K.p.a. Organ podkreślił, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami prawa. W związku z tym wskazał na bezzasadność zarzutów dotyczących naruszenia art. 10 i 79 K.p.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną – art. 134 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że nie zasługuje ona na uwzględnienie i podlega oddaleniu. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2008 r., utrzymującą w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w O. z dnia [...] czerwca 2008 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów transportu drogowego. Sąd podzielił stanowisko organu, że w przypadku, gdy dane dotyczące aktywności kierowcy nie są zapisywane na wykresówce mamy do czynienia z manipulacją czy też fałszowaniem danych dotyczących rzeczywistej aktywności kierowcy prowadzącego pojazd. Działanie ujawnione w niniejszej sprawie było w istocie fizyczną ingerencją w pracę tachografu i polegało na celowym uchyleniu jego wieczka po to, aby aktywność kierowcy nie została zarejestrowana. Takie zachowanie kierowcy cechowała zła wola i stwarzało zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zatem w niniejszej sprawie organ słusznie zakwalifikował jazdę z uchylonym wieczkiem urządzenia rejestrującego jako samowolną ingerencję w pracę urządzenia rejestrującego. Mając na uwadze powyższe należy zauważyć, że zgodnie z treścią art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym "zabrania się fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłyby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych. W pojeździe nie może znajdować się żaden sprzęt, który mógłby zostać użyty w powyższych celach". Zatem w przypadku, gdy dane dotyczące aktywności kierowcy nie są zapisywane na wykresówce mamy do czynienia z manipulacją, czy też fałszowaniem danych dotyczących rzeczywistej aktywności kierowcy prowadzącego pojazd. W związku z tym uchylenie wieczka tachografu, które spowodowało zmianę wskazań tego urządzenia z całą pewnością wyczerpuje znamiona działania niezgodnego z prawem. Sąd podzielił stanowisko organu w kwestii dotyczącej odpowiedzialności przedsiębiorcy (podmiotu wykonującego transport). Jak słusznie zauważył Główny Inspektor Transportu Drogowego, w kwestii rodzaju odpowiedzialności przedsiębiorcy na podstawie ustawy o transporcie drogowym wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 ( Z.U. 30/2A/2008). W powyższym wyroku Trybunał wskazał, że sankcje administracyjne - stosowane automatycznie, z mocy ustawy - mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne (zob. wyrok z 24 stycznia 2006 r., sygn. SK 52/04, OTK ZU nr 1/A/2006, poz. 6). Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem postrzegać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej" (sygn. P 19/06). Wprowadzenie w art. 92a ustawy o transporcie drogowym dodatkowej odpowiedzialność kierowcy pojazdu samochodowego, w trybie określonym w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia, nie wykluczyło, co do zasady, odpowiedzialności administracyjnej podmiotu wykonującego transport drogowy. Zatem nie doszło do przekształcenia odpowiedzialności administracyjnoprawnej z odpowiedzialności obiektywnej w odpowiedzialność opartą na zasadzie winy. Mając na uwadze omawianą sprawę należy stwierdzić, że nie było podstaw do zastosowania ww. art. 92a ust. 4, zgodnie z którym postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Przede wszystkim wspomniany przepis nie ma zastosowania, jeżeli stwierdzone naruszenie ma charakter rażący (art. 92a ust. 5), w szczególności: - zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego; - zostało popełnione wielokrotnie. W związku z powyższym należy stwierdzić, że rejestrowanie rzeczywistej aktywności kierowcy jest podstawowym i zamierzonym celem regulacji prawnych dotyczących czasu pracy kierowców. Dlatego jakiekolwiek ingerowanie w ww. dane ma rażący charakter i zagraża bezpieczeństwu ruchu, gdyż czas pracy kierowcy i okresy przerw w kierowaniu pojazdem mają bardzo istotne znaczenie dla uczestników ruchu drogowego, gdyż m. in. od kondycji organizmu kierowcy zależy bezpieczeństwo tego ruchu w którym przecież aktywnie uczestniczy. Ponadto w stosunku do naruszenia polegającego na nieprawidłowym operowaniu przełącznikiem grup czasowych stwierdzono jego wielokrotność. Mając na uwadze dotychczasowe stwierdzenia należy wskazać, iż przepisy prawa nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń zwłaszcza w zakresie czasu pracy kierowców. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. W związku z tym przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. W poprzednio obowiązującym stanie prawnym w rozporządzeniu 3820/85 w art. 15 także wskazano, iż przedsiębiorstwo transportowe ma obowiązek zorganizowania pracy kierowców w taki sposób, by kierowcy mogli spełniać wymagania odnośnych przepisów rozporządzenia. Z treści powyższych regulacji prawnych jasno zatem wynika, iż przedsiębiorca powinien tak zorganizować pracę kierowców, aby nie dochodziło do wskazanych naruszeń. Natomiast regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym (art. 5) zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (30/2/A/2008). Celem sankcji określonych w art. 92 jest zatem wymuszenie na podmiocie wykonującym przewóz drogowy takich działań organizacyjnych, które zagwarantują bezpieczeństwo innych użytkowników dróg (poprzez właściwy dobór kierowców i ułożenie planu ich pracy). Podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich niezaradności lub braku należytego przygotowania do pracy. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób zorganizować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. Przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących nie dochodziłoby do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. W związku z powyższym zarzut strony skarżącej, iż przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności za zachowanie kierowcy na drodze nie znajduje żadnego uzasadnienia w przedmiotowej sprawie. Sąd podziela w tej sytuacji stanowisko organu, że w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności których nie można przewidzieć, bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Wyłączenie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca powinien się wywiązać. Brak stosowania przez przedsiębiorcę w tym zakresie właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę i nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Nie ulega wątpliwości, iż skarżący przy zachowaniu odpowiedniej staranności mógł sprawdzić czy zatrudniony przez niego kierowca jest osobą wykwalifikowaną, tj. czy potrafi prawidłowo obsługiwać tachograf. Z punku widzenia profesjonalisty sprawdzenie takie nie jest skomplikowane i niewątpliwie gdyby strona dochowała tej staranności nie doszłoby do stwierdzonych naruszeń. Strona skarżąca nie wykazała, iż uczyniła wszystko, aby zatrudnieni przez nią kierowcy stosowali się do norm czasu pracy, ograniczając się do twierdzenia, iż to organy powinny udowodnić wpływ przedsiębiorcy na stwierdzone naruszenia. Należy zauważyć, że w tym przypadku ciężar wykazania, iż naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności których nie można było przewidzieć spoczywa na podmiocie wykonującym przewóz drogowy, a tego skarżący nie uczynił. Ponadto, zdaniem Sądu, niesłuszne są zarzuty strony skarżącej odnośnie naruszenia obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty. Zgodnie z treścią art. 15 ust. 7a rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, jeśli kierowca prowadzi pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem I, kierowca ten musi być w stanie okazać, na każde żądanie funkcjonariusza służb kontrolnych: 1. wykresówki z bieżącego tygodnia oraz wykresówki używane przez kierowcę w ciągu poprzednich 15 dni; 2. kartę kierowcy, jeśli ją posiada; 3. wszelkie zapisy odręczne i wydruki sporządzone w ciągu bieżącego tygodnia oraz poprzednich 15 dni zgodnie z wymaganiami niniejszego rozporządzenia oraz rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Jednakże po dniu 1 stycznia 2008 r. okresy, o których mowa w pkt 1 i 3, obejmują bieżący dzień i poprzednie 28 dni. Jednocześnie stosownie do art. 31 ustawy o czasie pracy kierowców, kierowca, który w określonych dniach nie prowadził pojazdu albo prowadził pojazd, do którego nie mają zastosowania przepisy rozporządzenia (WE) nr 561/2006 lub Umowy AETR, na żądanie osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli przedstawia zaświadczenie, które zawiera następujące dane: imię i nazwisko kierowcy, okres, którego dotyczy, wskazanie przyczyny nieposiadania wykresówek, nieużytkowania karty kierowcy lub niesporządzenia wydruków, o których mowa w art. 15 ust. 7 rozporządzenia nr 3821/85/EWG, miejsce i datę wystawienia, podpis pracodawcy lub podmiotu, na rzecz którego kierowca wykonywał przewóz. Natomiast w myśl art. 87 ust. 1 i 3 ustawy o transporcie drogowym, podczas przejazdu wykonywanego w ramach transportu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, wypis z licencji, kartę opłaty drogowej, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. W świetle powyższych zapisów, zdaniem Sądu, w chwili kontroli doszło do naruszenia przepisów, gdyż kierowca nie okazał wykresówek z dni: [...] .02.2008 r., [...].03.2008 r. ani stosownego zaświadczenia wystawionego przez pracodawcę, potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu w tych dniach. Kierowca zeznał, że za te dni nie otrzymał od właściciela firmy zaświadczeń. W związku z tym bezspornym jest, że w dniu kontroli naruszono obowiązki wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty, gdyż kierowca pojazdu samochodowego obowiązany jest mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli m.in. zapisy z urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku. Udokumentowanie takie odbywa się m.in. poprzez okazanie wykresówek. Jest oczywistym, że nie każdy dzień będzie w ww. sposób udokumentowany, gdyż pracownikowi mogły zostać powierzone inne obowiązki. Wówczas pracodawca może udokumentować czas pracy kierowcy poprzez wystawienie zaświadczenia wskazującego przyczyny braku wykresówek. W omawianej sprawie nie dokonał jednak takich czynności. Konsekwencją naruszenia przepisów prawa było nałożenie przez organ na stronę skarżącą kar pieniężnych za poszczególne naruszenia. W tym przypadku nie można uznać zarzutów skarżącego co do wysokości tych kar za zasadne, gdyż kary w przepisach regulujących transport drogowy zostały określone w sposób sztywny w ramach poszczególnych przewinień. Decyzja wydana na ich podstawie ma zaś charakter związany, a nie uznaniowy. Wysokość kar została ustalona w załączniku do ustawy o transporcie drogowym. Przykładowo w rubryce lp. 1.7 wskazano wysokość kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty na kwotę 500 zł. W rubryce lp. 11.1 ust. 2 lit. c odnoszącej się do kwestii samowolnej ingerencji w pracę urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe wysokość kary określono na kwotę 5000 zł. Ponadto w rubryce lp. 11.2 ust. 4 określono karę pieniężną w wysokości 100 zł za każdą wykresówkę w przypadku nieprawidłowego operowania przełącznikiem grup czasowych. Mając na uwadze wysokość nałożonych przez organ w decyzji kar należy stwierdzić, że ww. czynność została dokonana zgodnie z prawem. Odnośnie zarzutu braku uzasadnienia przesłanek, na podstawie których część decyzji organu pierwszej instancji została uchylona, Sąd nie podzielił poglądu strony skarżącej. Zgodnie z treścią art. 138 § 2 K.p.a. "organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji, gdy rozstrzygnięcie sprawy wymaga uprzedniego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w całości lub w znacznej części. Przekazując sprawę organ ten może wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy". Na wstępie należy zauważyć, że decyzja powodująca przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania jest wyjątkiem od zasady merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej przez organ odwoławczy (B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks Postępowania Administracyjnego, Komentarz, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2005, str. 608). W przedmiotowej sprawie organ odwoławczy przekazując sprawę do ponownego rozpoznania zlecił organowi I instancji ponowną analizę materiału dowodowego w celu prawidłowego ustalenia ile wynosiły poszczególne skrócenia dziennego czasu odpoczynku, maksymalne dzienne okresy prowadzenia pojazdu oraz okresy prowadzenia pojazdu bez przerwy. Uznano zatem konieczność przeprowadzenia ponownego postępowania wyjaśniającego w części, bowiem niewyjaśnione okoliczności mają charakter kluczowy dla istnienia odpowiedzialności strony za stwierdzone naruszenia. Decyzja organu odwoławczego uchylająca w części zgodnie z dyspozycją art. 138 § 2 K.p.a. decyzję pierwszoinstancyjną nie narusza zakazu reformationis in peius zawartego w art. 139 K.p.a. Należy zauważyć, iż ww. zakaz wiąże się z kształtowaniem materialnoprawnej sytuacji strony. Przy decyzjach kasacyjnych z przekazaniem sprawy do ponownego rozpatrzenia, rozstrzygnięcie praw i obowiązków materialnopranych strony nastąpi w postępowaniu przed organem I instancji. Dopuszczalność podjęcia decyzji kasacyjnej na podstawie art. 138 § 2 K.p.a. dotyczy przypadków, gdy powstaje konieczność, ze względu na naruszenie zasady dwuinstancyjności w zakresie rozpoznania sprawy (brak ustalenia stanu faktycznego) lub ustalenie stanu faktycznego w postępowaniu wyjaśniającym dotkniętym rażącym naruszeniem prawa, ponownego rozpoznania sprawy, której wynik jest uzależniony od rezultatów tego postępowania. Organ odwoławczy pozbawiony został w takim przypadku kompetencji merytorycznego rozstrzygania. Przyjęcie zatem samej hipotetycznej możliwości negatywnego rozstrzygnięcia sprawy przez organ I instancji nie może uzasadniać przyjęcia w tego rodzaju decyzjach zakazu reformationis in peius (B. Adamiak, J. Borkowski: Kodeks Postępowania Administracyjnego, Komentarz, Wydawnictwo C. H. Beck, Warszawa 2005, str. 614-615). Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że zarzuty strony skarżącej odnośnie ww. kwestii są nietrafne. Sąd nie podzielił również argumentów strony skarżącej w kwestii dotyczącej naruszenia przez organ przepisów formalnych w zakresie przeprowadzonego postępowania administracyjnego (w tym dowodowego), tj. art. 10, 79 i 107 K.p.a. Zdaniem Sądu, organ prawidłowo dokonał w toku omawianego postępowania ustaleń faktycznych i stosownie do tego zastosował obowiązujące przepisy. W sytuacji, która zaistniała w przedmiotowej sprawie należy zwrócić uwagę, iż strona do czasu wydania decyzji przez organ pierwszej instancji w żaden sposób nie ustosunkowała się do zebranego materiału dowodowego. Organ zawiadamiając stronę o wszczęciu postępowania administracyjnego poinformował ją o prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz prawie składania wyjaśnień i zgłaszania żądań stosownie do art. 10 § 1 K.p.a. Informacja o prawie do zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów zawarta była również w zawiadomieniu o zakończeniu postępowania dowodowego. Pomimo skutecznego doręczenia ww. zawiadomień strona skarżąca nie wykazała żadnej aktywności i nie skorzystała z możliwości uczestniczenia w prowadzonym przez organ postępowaniu. Biorąc pod uwagę opisane powyżej czynności organu należy uznać, że postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone zgodnie z wymogami stawianymi przez przepis art. 10 K.p.a. Sąd nie podziela w tym przypadku także stanowiska strony skarżącej w kwestii dotyczącej naruszenia przez organ art. 79 § 1 K.p.a. w odniesieniu do czynności przesłuchania świadka (kierowcy). W myśl wspomnianego przepisu, na który powołał się skarżący, strona powinna być zawiadomiona o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, biegłych lub oględzin przynajmniej na 7 dni przed terminem. W tym przypadku należy jednak zauważyć, że w przedmiotowej sprawie będzie miał zastosowanie art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym, który stanowi, iż w toku kontroli inspektor może przesłuchiwać świadków i zasięgać opinii biegłych, a przywołany przez stronę skarżącą przepis art. 79 K.p.a. doznaje wyłączenia ze względu na wyjątkowy charakter czynności kontrolnych przeprowadzanych przez inspektorów inspekcji transportu drogowego. Takie stanowisko znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów. Zgodnie z treścią wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 listopada 2007 r. sygn. akt I OSK 1617/06 "art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym jest regulacją szczególną wobec art. 79 K.p.a., której przyjęcie było uzasadnione wyjątkowym charakterem postępowania kontrolnego przeprowadzanego przez inspektorów inspekcji transportu drogowego. Kontrola ta wymaga na ogół przesłuchania świadków w jej trakcie, co wyklucza zastosowanie art. 79 K.p.a.". Należy zatem uznać, że organ dokonując czynności formalnych wyjaśnił wszystkie kwestie będące przedmiotem postępowania w sposób prawidłowy i wyczerpujący. Sąd analizując powyższe wywody stanął na stanowisku, że organ wydał zaskarżoną decyzję zgodnie z prawem i nie dopuścił się uchybień formalnoprawnych. Mając powyższe na uwadze, Sąd stwierdził, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu i na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło