I OSK 959/09

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-05-07

Skład orzekający: Janina Antosiewicz, Ewa Dzbeńska, Wiesław Morys

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości, opierając się na rzekomym naruszeniu przepisów postępowania, w szczególności poprzez brak analizy zgodności podziału z całym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie wykazał w sposób dostateczny, iż naruszenie przepisów postępowania miało istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd pierwszej instancji nie udowodnił, że gdyby dysponował pełnym planem zagospodarowania przestrzennego, rozstrzygnięcie sprawy byłoby inne. Ponadto, NSA stwierdził, że przepisy prawa budowlanego oraz decyzja o warunkach zabudowy nie miały znaczenia dla oceny legalności decyzji o podziale nieruchomości w dacie jej wydania, co było kluczowe dla oceny zarzutów materialnoprawnych.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości. D. i Z. S. zarzucili, że decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów o własności, bez podstawy prawnej, z rażącym naruszeniem prawa oraz zawiera wadę powodującą jej nieważność. Skarżący wskazywali na niezgodność przebiegu granicy działki z zapewnieniami sprzedających oraz treścią planu zagospodarowania, a także na naruszenie przepisów prawa budowlanego przez geodetę. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, uznając naruszenie przepisów postępowania przez organ, w szczególności brak analizy zgodności podziału z całym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając, że sąd nie wykazał istotnego wpływu naruszeń na wynik sprawy i błędnie ocenił znaczenie przepisów prawa budowlanego.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Janina Antosiewicz Sędziowie sędzia NSA Ewa Dzbeńska sędzia del. NSA Wiesław Morys (spr.) Protokolant Urszula Radziuk po rozpoznaniu w dniu 7 maja 2010 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 26 marca 2009 r. sygn. akt II SA/Wr 521/08 w sprawie ze skargi D. S. i Z. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia [...] czerwca 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości 1/ uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania; 2/ zasądza od D. S. i Z. S. na rzecz Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu kwotę 100 ( sto ) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 26 marca 2009 r. w sprawie oznaczonej sygnaturą akt II SA/Wr 521/08 w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia [...] czerwca 2008 r. i orzekł o jej wykonalności. Wyrok ten wydano w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu decyzją z dnia [...] marca 2008r., Nr [...], odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Wrocławia z dnia [...] grudnia 1997r., Nr [...], zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości położonej we Wrocławiu przy ul. [...], oznaczonej geodezyjnie jako działka nr [...],[...], obręb M. W podstawie prawnej decyzji wskazano art.156 § 1 pkt 2 i art.157 § 1 k.p.a. D. i Z. S. zwracając się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu o stwierdzenie nieważności wspomnianej decyzji zarzucili, iż została ona wydana z naruszeniem przepisów o własności; bez podstawy prawnej, z rażącym naruszeniem prawa oraz, że zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa. Uzasadniając swoje stanowisko wnioskodawcy wskazali, że w dniu [...] października 1998 r. kupili od D. i S. G. nieruchomość położoną we Wrocławiu przy ul. [...], oznaczoną geodezyjnie jako działka nr [...], na której była rozpoczęta budowa domu jednorodzinnego. Dalej strony stwierdziły, że zostały wprowadzone w błąd, albowiem przebieg granicy działki gruntu nr [...] nie odpowiadał zapewnieniom sprzedających oraz treści okazanego przez nich planu zagospodarowania tej działki. Zakwestionowały zatem prawidłowość dokonanego decyzją z dnia [...] grudnia 1997 r. podziału działki nr [...], w wyniku którego została wyodrębniona sprzedana im działka gruntu nr [...]. W ocenie D. i Z. S. geodeta opracowujący projekt podziału przedmiotowej nieruchomości naruszył przepisy prawa budowlanego, gdyż działał w porozumieniu i na korzyść Pana G. W wyniku tych działań po ukończeniu budowy obrys budynku znalazł się w granicy działki, nie została zatem zachowana określona w przepisach prawa budowlanego 3 m odległość od granicy działki. W uzasadnieniu decyzji z dnia [...] marca 2008 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło, że zgodnie z obowiązującym na dzień wydania decyzji brzmieniem art. 10 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (Dz. U. z 1991 r. Nr 30, poz. 127 ze zm.) podział nieruchomości mógł nastąpić, jeżeli był zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Ponieważ nieruchomość położona była na terenie objętym granicami jednostki strukturalnej planu o symbolu MN - zabudowa mieszkaniowa niska z przewagą jednorodzinnej, Kolegium uznało, że dokonany podział nieruchomości był zgodny z postanowieniami obowiązującego wówczas planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta Wrocławia. Umożliwiał bowiem na obu nowo wydzielonych działkach gruntu realizację dopuszczonego tam rodzaju zabudowy - zabudowy mieszkaniowej niskiej z przewagą jednorodzinnej. Jednocześnie zapisy planu nie przewidywały dla tego terenu realizacji celów, które wykluczałyby zaproponowany sposób podziału. Kolegium zwróciło ponadto uwagę, że nie można zarzucić opisanej na wstępie decyzji naruszenia "prawa budowlanego". Nie było bowiem wówczas żadnych normatywnych podstaw, aby - tak jak argumentowali D. i Z. S. - linia podziału miała przebiegać w odległości 3 metrów od ściany projektowanego budynku. Obowiązujące w dacie wydania decyzji rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 1995 r. Nr 10, poz. 46 ze zm.) regulujące między innymi minimalne odległości usytuowania budynku od granicy, miały znaczenie tylko w postępowaniu o pozwolenie na budowę, w którym się jej stosuje, jak też przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994r. - Prawo budowlane (Dz. U. Nr 89, poz. 414). Przepisy te zgodnie z regulacją zawartą w § 2 ust. 1 cytowanego rozporządzenia nie mogły znaleźć zastosowania w postępowaniu dotyczącym podziału nieruchomości. W ocenie Kolegium nie zachodziła więc żadna z przesłanek do stwierdzenia nieważności badanej decyzji, zatem nie znaleziono podstaw do uwzględnienia wniosku stron. W szczególności organ ten nie dopatrzył się wyraźnej i istotnej sprzeczności objętej postępowaniem decyzji z obowiązującym wówczas porządkiem prawnym, czyli rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. D. i Z. S. nie zgadzając się z treścią tej decyzji złożyli wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wskazali w nim na sprzeczność między projektem zagospodarowania działki (zatwierdzonym w projekcie budowlanym), a stanem faktycznym. Odległość budynku od granicy miała, zgodnie z tym projektem, wynosić 3 m, tymczasem wynosi ona około 1 m. Także szerokość działki powinna wynosić 19,11 m, a wynosi 16 m. Zwrócili również uwagę, że podział działki został dokonany cztery miesiące po rozpoczęciu budowy, w czasie kiedy wznoszone były już ściany parteru budynku mieszkalnego i garażu, stąd też przy dokonywaniu podziału powinna zostać wzięta pod uwagę dokumentacja projektowa zatwierdzona w pozwoleniu na budowę i w oparciu o nią geodeta powinien dokonać pomiaru i wytyczyć granice działki. Czynności te nie zostały - w ocenie stron odwołujących się dokonane, w związku z czym sam podział został dokonany nieprawidłowo. Podział nie uwzględnia też treści pisma Wydziału Architektury Urzędu Miejskiego Wrocławia z dnia [...] października 1997 r., w którym wskazuje się na możliwość korekty granic nieruchomości w odległości 3 m od planowanego obiektu. Decyzją z dnia [...] czerwca 2008 r., Nr [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu utrzymało w mocy swą decyzję z dnia [...] marca 2008 r. W uzasadnieniu podkreśliło, że istotą postępowania przed organem wyższego stopnia w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest przeprowadzenie w oparciu o stan faktyczny i prawny aktualny w dacie podjęcia kwestionowanego rozstrzygnięcia analizy mającej ustalić, czy jest ona dotknięta kwalifikowaną wadą prawną wymienioną w art. 156 § 1 k.p.a. Ocena prawidłowości wydanej z upoważnienia Prezydenta Wrocławia decyzji Zastępcy Dyrektora Wydziału Mienia i Geodezji Urzędu Miejskiego Wrocławia z dnia [...] grudnia 1997 r., zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości położonej we Wrocławiu przy ul. [...], oznaczonej geodezyjnie jako działka nr [...],[...], obręb M., polega w związku z powyższym na zbadaniu czy została ona podjęta zgodnie z obowiązującym w dniu wydania tej decyzji stanem prawnym. Zasady podziału nieruchomości w dniu wydania przedmiotowej decyzji regulował art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. Zgodnie z jego brzmieniem podział nieruchomości mógł nastąpić, jeżeli był zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Kompetencję do wydawania decyzji zatwierdzającej projekt podziału posiadał rejonowy organ rządowej administracji ogólnej (art. 10 ust 3 wyżej powołanej ustawy). W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy Kolegium uznało, iż podział był zgodny z art. 10 ust. 1 powołanej wcześniej ustawy o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. Obie bowiem wydzielone działki gruntu, biorąc pod uwagę ich powierzchnię i przeznaczenie w planie miejscowym, mogły być zgodnie z tym przeznaczeniem zagospodarowane. Zgodność ta oznacza jednocześnie, że nie można przypisywać wydanej decyzji cechy rażącego naruszenia prawa, która następnie stanowiłaby podstawę do stwierdzenia jej nieważności. Zgodność z planem w dniu wydania zaskarżonej decyzji była bowiem jedyną normatywną przesłanką dopuszczalności podziału nieruchomości, zatem przy ocenie kwestionowanej decyzji nie można było analizować jej zgodności z przepisami o warunkach technicznych dotyczących sytuowania budynków na działce budowlanej, które miały zastosowanie w postępowaniu o pozwolenie na budowę i pozwolenie na użytkowanie budynku mieszkalnego. Kolegium powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych zaakcentowało, że przy dokonywaniu podziału nieruchomości organ nie mógł żądać od strony postępowania spełnienia innych warunków aniżeli tych, jakie wynikały z art. 10 ust. 1 cytowanej ustawy. W braku sprzeczności projektu podziału z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, obowiązkiem organu było zatwierdzenie projektu podziału nieruchomości. Ocena zgodności podziału nieruchomości z normami wynikającymi z prawa budowlanego nie jest dopuszczalna, bowiem nie jest to warunek, od którego uzależnione było wydanie decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości. Z prawnego punktu widzenia zachowanie warunków dotyczących usytuowania budynków na działce budowlanej zawartych w obowiązującym wówczas rozporządzeniu Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie nie jest istotne z punktu widzenia podziału nieruchomości. Zgodnie z § 2 ust. 1 rozporządzenia jego przepisy stosuje się przy budowie, odbudowie, rozbudowie, nadbudowie, przebudowie, modernizacji oraz zmianie sposobu użytkowania budynków i budowli podziemnych spełniających funkcje użytkowe budynków, a także do związanych z nimi urządzeń budowlanych, z zastrzeżeniem § 207 ust. 3. Ocena prawidłowości wzniesienia budynku mieszkalnego w sytuacji dokonania podziału nieruchomości w trakcie jego budowy pozostaje poza kompetencją Kolegium, należy bowiem do organów administracji architektoniczno – budowlanej. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skarżący powołali się na argumentację przedstawioną tak we wniosku o stwierdzenie nieważności opisanej wyżej decyzji Prezydenta Wrocławia, jak i we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Na tej podstawie domagali się uchylenia zapadłych w sprawie decyzji. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku z dnia 26 marca 2009 r. stwierdził, iż Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu naruszyło w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy przepisy postępowania, a w szczególności naruszyło przepisy postępowania dowodowego w zakresie wszechstronnego gromadzenia i oceny całego materiału dowodowego. Sąd I instancji uznał, że podstawę materialno-prawną decyzji Prezydenta Wrocławia z dnia [...] grudnia 1997r. stanowi art.10 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości (tekst jedn. Dz.U. z 1991 r. Nr 30, poz. 127 ze zm.). I tak zgodnie z jego brzmieniem obowiązującym na dzień wydania opisanej wyżej decyzji podział nieruchomości mógł nastąpić, jeżeli był zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Oznacza to tyle, że decyzja ta winna być oceniana przez Kolegium pod względem zgodności z miejscowym planem ogólnym zagospodarowania przestrzennego miasta Wrocławia, który to plan składa się z rysunku planu oraz tekstu planu (§ 1 pkt 1 i 2 w/w uchwały M.R.N.). W aktach administracyjnych znajdował się natomiast jedynie fragment części wypisu i fragment części graficznej planu ogólnego, co wskazuje, że Kolegium oparło się na tych tylko dokumentach, nie analizując, a tym samym nie badając spornego podziału nieruchomości pod kątem zgodności z całokształtem ustaleń w/w miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta Wrocławia. Dokumentacja ta, z uwagi na specyfikę sprawy i charakter okoliczności spornych między skarżącymi, a organem, nie pozwala na poczynienie niezbędnych ustaleń faktycznych i ocenę zgodności z planem zatwierdzonego podziału nieruchomości. Sąd uznał, iż skoro w aktach administracyjnych brak jest owego miejscowego planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta, to organ orzekający nie wykazał zgodności owego podziału z planem zagospodarowania przestrzennego. Ponadto Kolegium nie rozważyło, mając na uwadze postanowienia w/w planu zagospodarowania przestrzennego, jakie znaczenie dla przedmiotowego podziału miała podnoszona przez skarżących okoliczność, że wcześniej, tj. [...] marca 1997 r., wydana została decyzja Nr [...] o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu, jak i to, że przed zatwierdzeniem spornego podziału rozpoczęta już została na opisanej działce budowa obiektu budowlanego. Dysponowanie pełnym tekstem planu pozwoliłoby na ustalenie czy w planie nie zamieszczono zapisów dotyczących przykładowo minimalnych powierzchni działek, czy zakazu budowy określonych obiektów. W przekonaniu Sądu sprawa nie dojrzała zatem do rozstrzygnięcia. W toku ponownego jej rozpatrzenia polecił więc wyjaśnienie wskazanych okoliczności. Jako podstawę prawną wyroku przytoczył przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o posiepaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – dalej P.p.s.a. Skargę kasacyjną od tegoż wyroku wniosło Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu żądając jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznania skargi. Wnoszący skargę kasacyjną wnioskował również o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: - naruszenie prawa materialnego polegające na niewłaściwym zastosowaniu przepisu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczeniu nieruchomości przez przyjęcie przez Sąd, że dla oceny legalności podziału nieruchomości miało znaczenie wydanie decyzji o warunkach zabudowy oraz wcześniejsze rozpoczęcie budowy obiektu budowlanego, - naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a. przez jego zastosowanie w sytuacji, gdy Sąd nie wykazał, że zostały spełnione przesłanki warunkujące możliwość zastosowania tego przepisu, - naruszenie art. 133 § 1 ab initio P.p.s.a. oraz niezastosowanie art. 106 § 3 tej ustawy, poprzez odstąpienie od przeprowadzenia uzupełniającego dowodu z dokumentu kompletnego wypisu i wyrysu planu ogólnego zagospodarowania przestrzennego miasta Wrocławia. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Kolegium zwróciło uwagę na przedmiot toczącego się postępowania administracyjnego, jakim było stwierdzenie nieważności decyzji. Postępowanie to jest jedną z postaci postępowania nadzwyczajnego, w trakcie którego organ rozstrzyga o występowaniu lub braku wad kwalifikowanych określonych wyczerpująco w art. 156 k.p.a. W toku tego postępowania organ nie może przejść do merytorycznego rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej materialnej. Kolegium rozpoznając zarzut z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. stwierdziło, iż brak jest podstaw do uznania, iż decyzja objęta wnioskiem o stwierdzenie nieważności została wydana z naruszeniem prawa. Powołując się na ustanowiony w art. 87 Konstytucji RP katalog źródeł prawa Kolegium uznało, iż przepisy planu zagospodarowania przestrzennego Wrocławia stanowiły jedno z takich źródeł będących podstawą rozstrzygnięcia zaskarżonych decyzji. Za bezpodstawny zatem uznano zarzut naruszenia procedury w zakresie postępowania dowodowego polegający na orzekaniu w oparciu o niepełny materiał dowodowy - część wypisu i fragment części graficznej planu ogólnego, gdyż wspomniany plan jako obowiązujący akt normatywny stanowił podstawę prawną rozstrzygnięcia, a nie dowód w sprawie. W obowiązującym w dniu wydania decyzji stanie prawnym bez znaczenia była wydana w sprawie decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz obowiązujące w tym zakresie przepisy prawa budowlanego. Autor skargi kasacyjnej wskazał też, że mając wątpliwości Sąd mógł przeprowadzić dowód uzupełniający z pełnego planu we własnym zakresie z urzędu. Wreszcie wskazano, że po zapoznaniu się z jego treścią nie stwierdzono żadnych szczegółowych dyrektyw i ustaleń, o ewentualności których powiada Sąd pierwszej instancji. Dokumentacja, jaką organ dysponował została sporządzona przez pracownika odpowiedniego urzędu i ma walor dokumentu urzędowego. Poza tym podtrzymano dotychczasowe wywody i twierdzenia. Odpowiadając na skargę D. i Z. S. stwierdzili, iż Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu w wydanych przez siebie rozstrzygnięciach opiera się jedynie na planie zagospodarowania terenu, a nie na dokumentacji mającej istotne znaczenie w sprawie, tj. projekcie zagospodarowania przedmiotowej działki sporządzonym przez architekta. Uważając się za pokrzywdzonych w sprawie wnieśli o wydanie korzystnego dla nich rozstrzygnięcia. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna wniesiona w niniejszej zawiera usprawiedliwione podstawy. Na wstępie należy zauważyć, iż stosownie do art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpatrywaniu sprawy na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, która zachodzi w wypadkach określonych w § 2, z których żaden w rozpoznawanej sprawie nie ma miejsca. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Podstawy, na których można oprzeć skargę kasacyjną, zostały określone w art. 174 P.p.s.a. Przepis art. 174 pkt 1 P.p.s.a. przewiduje dwie postacie naruszenia prawa materialnego, a mianowicie błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie. Przez błędną wykładnię należy rozumieć wadliwe zrekonstruowanie treści normy prawnej wynikającej z konkretnego przepisu, natomiast przez niewłaściwe zastosowanie dokonanie wadliwej subsumpcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Również druga podstawa kasacyjna wymieniona w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. - naruszenie przepisów postępowania - może przejawiać się w tych samych postaciach, co naruszenie prawa materialnego, przy czym w wypadku oparcia skargi kasacyjnej na tej podstawie skarżący powinien nadto wykazać istotny wpływ wytkniętego uchybienia na wynik sprawy. Jednocześnie podkreślić należy, że w sytuacji, gdy wnoszący skargę kasacyjną zarzuca wyrokowi Sądu I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności trzeba odnieść się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, bowiem dopiero wówczas, gdy zostanie przesądzone, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd I instancji za podstawę orzekania jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony, a Sąd ten właściwie procedował, można przejść do oceny zasadności zarzutów prawa materialnego. W rozpatrywanej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu wymienionych powyżej podstawach prawnych, a więc na naruszeniu przepisów postępowania mającym istotny wpływ na wynik postępowania oraz na naruszeniu prawa materialnego. Zgodnie z treścią objętego zarzutem skargi kasacyjnej przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla je w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów postępowania (inne niż dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego - art. 145 § 1 pkt 1 lit. b oraz stwierdzenia nieważności - art. 145 § 1 pkt 2) w takim stopniu, iż mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie przepisów postępowania może polegać w szczególności na niedopełnieniu wynikających z tych przepisów obowiązków organu lub uniemożliwieniu stronie skorzystania z przysługujących jej uprawnień procesowych albo błędnej wykładni tych przepisów (por. J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2008, s. 357). Jak to już wskazano warunkiem uwzględnienia skargi z tego powodu jest ustalenie, że stwierdzone naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia, a więc ukształtowane nimi stosunki administracyjnoprawne materialne lub procesowe. Sąd uchylając z tych powodów decyzję lub postanowienie musi wykazać, że gdyby nie doszło do stwierdzonego w postępowaniu sądowym naruszenia przepisów postępowania, to rozstrzygnięcie sprawy najprawdopodobniej mogłoby być inne (por. J.P. Tarno, op. cit., s. 211 oraz T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Postępowanie sądowoadministracyjne, Warszawa 2004, s. 305). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie wykazał, iż naruszenie przepisów postępowania miało istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd ten nie wypowiedział się co do przyjętej przez organ trafności ustaleń i poprawności interpretacji przepisów planu miejscowego dotyczących przeprowadzonego podziału, wskazał jedynie na potencjalną możliwość naruszenia tych przepisów. Miała ona wynikać z rzekomo niepełnego materiału dowodowego sprawy. Jest to założenie czysto hipotetyczne, do wypowiedzenia którego nie ma oparcia w okolicznościach sprawy. Trudno zgodzić się z argumentem, iż brak w aktach całego planu miejscowego dyskwalifikuje zebrany w sprawie materiał dowodowy. Wspomniany fragment wypisu i fragment część graficznej planu był sporządzony przez pracownika Wydziału Architektury i Budownictwa Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, a zatem stanowił dokument urzędowy. Sąd nie wykazał, iż istniały jakiekolwiek podstawy do zakwestionowania poprawności sporządzenia tego dokumentu oraz, że w przypadku posiadania przez Kolegium całego planu wydanoby decyzję innej treści. Nie ma żadnego powodu do twierdzenia, aby ta dokumentacja była niewystarczająca dla oceny zgodności z nią decyzji o podziale. Istotne znaczenie w rozpoznawanej sprawie ma również fakt, iż postępowanie toczyło się w jednym z określonych w kodeksie postępowania administracyjnego trybów nadzwyczajnych. Przedmiot postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji został ograniczony wyłącznie do rozpoznania czy wystąpiła jedna z wad określonych w art. 156 § 1 k.p.a. Bezspornym jest, iż decyzja podziałowa została wydana przez właściwy organ, istniały przepisy prawne dopuszczające jej wydanie, w końcu nie zawiera wady powołującej jej nieważność z mocy prawa. W celu dokonania oceny, czy decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa, Kolegium prawidłowo ustaliło stan prawny obowiązujący w dacie jej wydania i w sposób prawidłowy dokonało jego interpretacji. Oceniło przy tym zarówno argumentację stron, którą słusznie uznało za chybioną, jak też dokonało analizy całokształtu okoliczności sprawy z urzędu. Zatem Sąd pierwszej instancji nie wykazał dostatecznie, że doszło do naruszenia procedury administracyjnej w takim stopniu, który skutkowałby innym rozstrzygnięciem, a więc uzasadniał uchylenie zapadłych decyzji. Za usprawiedliwiony należy uznać zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 133 § 1 i art. 106 § 3, chociaż jego podniesienie w świetle wcześniejszego uznania planu jako aktu stanowiącego podstawę prawną orzeczenia, jawi się jako niekonsekwencja. Zgodnie z regulacją zawartą w tych przepisach Sąd wydaje wyrok na podstawie akt sprawy, w przypadku istniejących wątpliwości może z urzędu lub na wniosek przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów. Zatem wówczas, gdy Sąd uznał, iż cały plan zagospodarowania przestrzennego jest niezbędny do oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, miał możliwość zwrócenia się o jego nadesłanie. Dopiero w oparciu o tak posiadany materiał dowodowy, Sąd mógłby dojść do przekonania, iż w przypadku dysponowania pełnym materiałem dowodowym zostałaby wydana decyzja innej treści, a więc doszło do istotnego naruszenia przepisów postępowania. Uchybienia procesowe popełnione przez Sąd pierwszej instancji wykluczają jednak merytoryczne rozpoznanie sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny. Czynią też w zasadzie wątpliwą możliwość ustosunkowania się przezeń do trafności zarzutów z zakresu prawa materialnego. Jednakowoż ich krótkie omówienie wydaje się być celowe. Podstawą materialno-prawną kwestionowanej decyzji podziałowej był obowiązujący w dacie jej wydania art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 29 grudnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. Zgodnie z jego regulacją jedyną przesłanką warunkującą dokonanie podziału nieruchomości była jego zgodność z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Toteż za nietrafny należy uznać argument, iż rzeczą Kolegium było rozważenie znaczenia, jakie przy podziale miała wydana wcześniej decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz rozpoczęcie budowy przed sporządzeniem spornego podziału. W stanie prawnym obowiązującym w dniu wydania decyzji podziałowej istnienie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie miało znaczenia w sprawie. Dopiero od dnia 1 stycznia 1998 r., a więc po wydaniu przedmiotowej decyzji doszło do nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami i w art. 93 ust. 6 postanowiono, iż w przypadku, gdy ustalenia planu miejscowego nie zawierają szczegółowych zasad podziału nieruchomości, warunki podziału ustala się w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Okoliczność, iż kwestionowanego podziału dokonano w trakcie wznoszenia obiektu budowlanego nie miała znaczenia z punktu oceny legalności kwestionowanej decyzji. Przepisy prawa budowlanego, a w szczególności obowiązujące wówczas rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie nie miały zastosowania przy wydaniu decyzji podziałowej, albowiem zgodnie z § 2 tegoż rozporządzenia mają one zastosowanie "przy projektowaniu i budowie, w tym także rozbudowie, nadbudowie, przebudowie oraz przy zmianie użytkowania budynków nadziemnych i podziemnych spełniających funkcje użytkowe budynków, a także do związanych z nimi urządzeń budowlanych, z zastrzeżeniem § 207 ust. 2". Na marginesie godzi się też podnieść, że nabywając konkretną działkę małżonkowie S. winni zdawać sobie sprawę z jej usytuowania, granic i położenia budowanego na niej obiektu, nadto że ewentualnych roszczeń do zbywców mogą dochodzić w procesie cywilnym, zaś kwestie z zakresu prawa budowlanego mogą być badane przez właściwy organ w innym postępowaniu. Z tych powodów zaskarżony wyrok nie mógł się ostać. W toku ponownego rozpatrzenia sprawy Sąd pierwszej instancji oceni legalność zaskarżonej decyzji, kierując się powyższymi wywodami. Mając na uwadze przedstawione okoliczności sprawy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 185 § 1 P.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 P.p.s.a., uznając, iż reprezentujący stronę wnoszącą skargę kasacyjną pełnomocnik jest jej pracownikiem (członkiem Kolegium), co uzasadnia odstąpienie od przyznania kosztów zastępstwa procesowego. Zatem kosztami tymi objęto tylko uiszczony wpis od skargi kasacyjnej.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło