I OSK 31/10

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-10-21

Skład orzekający: Monika Nowicka, Małgorzata Pocztarek, Ewa Kwiecińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy skarżący wykazał swój interes prawny do wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia o przejęciu pól górniczych na własność Państwa, będąc spadkobiercą osoby, której prawo do tych pól nie zostało jednoznacznie udowodnione w kontekście zapisu "M. J. R." w orzeczeniu nacjonalizacyjnym?
Ratio decidendi
Skarżący nie wykazał w sposób niebudzący wątpliwości, że jest następcą prawnym osoby wymienionej w załączniku do orzeczenia o przejęciu na własność Państwa pola górniczego. Przedłożone dokumenty, w tym akt notarialny i postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, stanowią jedynie poszlaki, a nie pewny dowód jego legitymacji procesowej. Ciężar udowodnienia tego faktu spoczywa na skarżącym, a nie na organie administracji.
Stan faktyczny
Skarżący J. R. wniósł o stwierdzenie nieważności orzeczenia Ministra Górnictwa z 1950 r. o przejęciu pól górniczych na własność Państwa, twierdząc, że jest spadkobiercą J. R., który miał być właścicielem części tych pól. Minister Gospodarki odmówił wszczęcia postępowania, uznając, że skarżący nie wykazał swojej legitymacji procesowej, tj. interesu prawnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko Ministra. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną skarżącego.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Monika Nowicka Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska Protokolant st. inspektor sądowy Tomasz Zieliński po rozpoznaniu w dniu 21 października 2010 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2009 r. sygn. akt IV SA/Wa 412/09 w sprawie ze skargi J. R. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia 22 grudnia 2008 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia w sprawie przejęcia pól górniczych węgla kamiennego na własność Państwa oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 września 2009 r., sygn. akt IV SA/Wa 412/09 oddalił skargę J. R. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia 22 grudnia 2008 r., nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że decyzją z dnia 7 listopada 2008 roku, Nr [...] Minister Gospodarki po rozpoznaniu wniosku J. R. odmówił wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr [...] o przejęciu pól górniczych węgla kamiennego na własność Państwa w części dotyczącej pola górniczego pod nazwą [...], powiat B., stanowiącego nadanie górnicze - własność firmy: Spadkobiercy M. O., A. F., M.J. R.. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ wskazał, iż wnioskiem z dnia 30 czerwca 2008 roku J. R. wniósł o uchylenie, na podstawie art. 156 § 1 Kpa orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr [...] o przejęciu pól górniczych na węgiel kamienny na własność Państwa, w części dotyczącej pola górniczego pod nazwą [...], pow. B. Na podstawie powyższego wniosku, wszczęte zostało postępowanie wyjaśniające mające na celu zebranie dodatkowego materiału umożliwiającego jego rozpatrzenie. W ramach tych działań Ministerstwo pismem z dnia 9 lipca 2008 roku, znak: [...] wezwało wnioskodawcę do wykazania legitymacji prawnej, uprawniającej go do występowania z wnioskiem w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji nacjonalizującej ww. nieruchomość o pow. 1132275 m2, poprzez przedłożenie oryginału lub uwierzytelnionej notarialnie kopii odpisu księgi wieczystej z wpisem własności dawnych właścicieli przedmiotowego mienia z okresu bezpośrednio poprzedzającego jego upaństwowienie. Wymóg udokumentowania przez wnioskodawcę swojej legitymacji prawnej podyktowany był względami proceduralnymi, jak też wynikami wstępnej analizy posiadanej dokumentacji archiwalnej. W oparciu o załącznik skarżonego orzeczenia Nr 12 Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku (stanowiący drugi wykaz przejmowanych na własność Państwa pól górniczych, ogłoszony w Monitorze Polskim z 1947 roku, Nr 30, poz. 282), jak też na podstawie zarządzenia Ministra Górnictwa z dnia 19 lipca 1951 roku w sprawie objęcia omawianego pola górniczego "[...]" przez D. Zjednoczenie Przemysłu Węglowego - przedsiębiorstwo państwowe w S. - ustalono, że właścicielem nadania górniczego "[...]" - jest firma: Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R., a nie jak wskazał wnioskodawca, jego poprzednik prawny – J. R.. Do wszczęcia postępowania administracyjnego w trybie art. 156 § 1 k.p.a. niezbędnym jest wykazanie przez wnioskodawcę, że posiada on interes prawny w rozumieniu art. 28 Kpa, uprawniający go do uczestniczenia w tym postępowaniu w charakterze strony. Z wnioskiem o wszczęcie postępowania nieważnościowego może bowiem wystąpić jedynie osoba, której interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo która żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Organ I instancji podał, że przedłożony przez wnioskodawcę do akt sprawy akt notarialny Nr. Rep.[...], sporządzony w dniu 27 kwietnia 1923 roku w kancelarii notarialnej przy Wydziale Hipotecznym Sądu Okręgowego w Warszawie (dostarczony, jako niezbity dowód w przedmiocie własności poprzednika prawnego, J. R. do znacjonalizowanego mienia) potwierdza jedynie okoliczność, że "C. O. zatrzymuje na swoją pełną własność z nadania górniczego "[...]" północny odcinek nadania odpowiednio równoległy do południowej granicy nadania "[...]" stosownie do zatwierdzonego planu koncesji w ilości 250 tys. m2, J. R. zatrzymuje na swoją pełną własność całą pozostałą część nadania" [...]". W dodatku okoliczność ta miała miejsce w okresie przed II wojną światową, a więc na długo przed nacjonalizacją omawianego mienia. Minister Gospodarki dodał, iż zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta Rzeczpospolitej z 29 listopada 1930 roku, zwanego prawem górniczym - niektóre minerały znajdujące się w swych naturalnych złożach nie były związane z prawem własności gruntu i podlegały woli górniczej, tj. mogły być przedmiotem własności górniczej, nadawanej każdemu pod warunkami tego prawa (art. 1 ust. 1 ww. rozporządzenia). Z tego względu prawo własności złóż minerałów podlegających woli górniczej powstawało przez tzw. nadanie górnicze i taki przypadek własności zaistniał w przedmiotowej sprawie. W tym stanie faktycznym i prawnym, Minister Gospodarki stwierdził, że J. R., jako osoba wnosząca podanie, nie wykazał legitymacji prawnej - uprawniającej go do zainicjowania postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12. Ponadto organ podniósł, że niezależnie od powyższego, oprócz żądania stwierdzenia nieważności decyzji nacjonalizującej pole górnicze "[...]" wysunięte zostały również przez wnioskodawcę ogólniejsze zarzuty dotyczące procedur nacjonalizacyjnych i ich umocowania prawnego. Odnośnie do tych kwestii, zdaniem Ministra, stwierdzić należy, iż postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji, prowadzone na podstawie art. 156 Kpa., są samodzielnymi postępowaniami administracyjnymi, których istotą jest jedynie ustalenie, czy zaskarżona decyzja jest dotknięta jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 Kpa. W niniejszym przypadku, wobec braku legitymacji prawnej wnioskodawcy niemożliwa jest ocena merytoryczna zgodności wskazanego orzeczenia nacjonalizacyjnego z ówczesnymi przepisami prawa. Od powyższej decyzji wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy złożył J. R. podnosząc zarzut, iż Minister wydając rozstrzygnięcie nie wziął pod uwagę wszystkich dokumentów. Zdaniem odwołującego się, Minister nie wziął pod uwagę dokumentów, z których wynika, że nabył on prawa spadkowe po swoim ojcu A. R., który z kolei nabył prawa spadkowe po J. R. Przesądza to, zdaniem odwołującego się, że ma on interes prawny w postępowaniu niezależnie od tego, czy spadek po J. R. jest polem górniczym czy też przedsiębiorstwem. Odwołujący się podniósł, że z załącznika z dnia 19 lipca 1951 roku, spisu pół górniczych Wyższego Urzędu Górniczego, Załącznika MG nr 12 z dnia 27 grudnia 1950 roku nie wynika, by pole górnicze było własnością firmy Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R. Władze nacjonalizacyjne w tym okresie wszystko i wszystkich nazywały przedsiębiorstwem lub firmą, by dopasować do swoich decyzji. Zdaniem odwołującego się z dokumentu notarialnego wynika, że J. R. był właścicielem części nadania górniczego "[...]", zaś zapisy o spadkobiercach M. O. i A. F. w aktach nacjonalizacyjnych nie mają znaczenia prawnego. Dodał, iż nie jest w stanie przedstawić odpisu księgi wieczystej, gdyż organy państwowe zniszczyły lub zagubiły księgi wieczyste zawierające wpis do tych ksiąg nadania górniczego. W sytuacji, gdy zagubienie lub zniszczenie ksiąg wieczystych nastąpiło z winy organów państwa, to ich odszukanie i odtworzenie, zdaniem odwołującego się, leży w gestii tych organów. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Minister Gospodarki decyzją z dnia 22 grudnia 2008 roku, Nr [...], utrzymał w mocy własną decyzję z dnia 7 listopada 2008 r. W uzasadnieniu organ podał, że skuteczne wykazanie legitymacji prawnej wymaga, obok udokumentowania sukcesji spadkowej, również tytułu własności do mienia posiadanego przez spadkodawcę. Udokumentowanie przez J. R. nabycia spadku po J. R. nie stanowi dowodu, iż J. R. był w okresie bezpośrednio poprzedzającym wydanie orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12 właścicielem znacjonalizowanego mienia. Wnioskodawca nie przedstawił więc dowodów potwierdzających jego legitymacje prawną do występowania w sprawie pola górniczego [...]. Obowiązek organu administracji zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego nie zwalnia strony postępowania od współdziałania w realizacji tego obowiązku. Obowiązku wykazania legitymacji prawnej nie można przerzucać na organy administracji. Zdaniem Ministra brak jest podstaw do przyjęcia, iż władze nacjonalizacyjne umieszczały w decyzjach nierzetelne i częstokroć odbiegające od prawdy informacje dotyczące stanu prawnego znacjonalizowanego mienia. Z posiadanej dokumentacji wynika, że właścicielem nadania górniczego była najprawdopodobniej firma Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R. J. R. w skardze na powyższą decyzję Ministra Gospodarki z 22 grudnia 2008 r. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, jak również poprzedzającej ją decyzji tego organu z 7 listopada 2008 r. Skarżący podniósł, że zaskarżona decyzja wydana została niezgodnie z prawem poprzez błędną interpretację całej dokumentacji oraz zaniedbania Ministra Gospodarki w zakresie poszukiwania księgi wieczystej. W dalszej części skargi skarżący powtórzył argumenty zawarte we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy mające, jego zdaniem, wskazywać, iż wykazał on swój interes prawny we wszczęciu podstępowania nieważnościowego w odniesieniu do orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając zaskarżonym wyrokiem skargę podzielił stanowisko Ministra Gospodarki, że postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. Na podmiocie występującym z wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej ciąży obowiązek wykazania, iż ma interes prawny w stwierdzeniu nieważności decyzji. W rozpoznawanej sprawie, zdaniem Sądu, organ administracji słusznie uznał, że skarżący nie wykazał, iż przysługuje mu status strony postępowania. Sąd I instancji podał, iż decyzja, której stwierdzenia nieważności domaga się skarżący, to decyzja o przejęciu pola górniczego pod nazwą [...], powiat B. Koncesja na wydobywanie kopalin z tego pola górniczego nadana została określonym osobom. Koncesja ta została też konkretnym osobom odebrana. Skarżący był więc zobowiązany do wykazania, iż jest następcą prawnym co najmniej jednej z osób, którym odebrano koncesję na skutek nacjonalizacji. Sąd wojewódzki podkreślił, że skarżący wywodzi swoje uprawnienia z faktu, iż jest spadkobiercą po zmarłych A. R. i J. R.. Ta okoliczność nie budzi wątpliwości. Następstwo prawne wykazane zostało postanowieniami Sądu stwierdzającymi nabycie spadku po wymienionych wyżej osobach. Brak jest natomiast jednoznacznych dowodów na to, że poprzednicy prawni skarżącego w dacie wydania orzeczenia Ministra byli właścicielami pola górniczego, które zostało przejęte na własność Państwa na skutek nacjonalizacji. Ze znajdującego się w aktach sprawy Projektu Aktu Nadawczego wynika, że nadanie górnicze na wymienione wyżej pole górnicze [...] uzyskali J. L. i M. L.. Nadanie to zostało zatwierdzone przez Ministra Przemysłu i Handlu w dniu 14 grudnia 1922 roku. Ogłoszenie o zatwierdzeniu nadania zamieszczone zostało w Monitorze Polskim z dnia 18 stycznia 1923 roku, Nr 14. Skarżący załączył do akt sprawy akt notarialny Repertorium H [..] z dnia 27 kwietnia 1923 roku. Z treści tego aktu wynika, że jest to ugoda zawarta pomiędzy J. L. i M. L., a małżeństwem C. i C. O. w celu uregulowania sytuacji prawnej koncesji górniczych, dotyczących pól górniczych "[...]" i "[...]". J. L. złożył w tym akcie notarialnym oświadczenie, że połowa tych koncesji stanowi własność J. R.. Z dalszej części aktu notarialnego wynika, że Sąd Okręgowy w Warszawie orzeczeniem z dnia 5 marca 1923 roku przyznał C. O. ponad 12 % obydwu koncesji. Nadto z aktu notarialnego wynika, że C. O. wniosła skargę do Najwyższego Trybunału Administracyjnego na decyzję Ministra Przemysłu i Handlu przyznającą koncesję J. L. i M. L. Z aktu notarialnego wynika również, że strony zawarły ugodę polegająca na tym, że koncesję dotyczącą złoża "[...]" zatrzymali na własność J. L. i M. L., zaś C. O. otrzymała na pełną własność z nadania "[...]" północny odcinek nadania równoległy do południowej granicy nadania "[...]" w ilości 250 000 m2. Pozostałą części nadania "[...]" zatrzymać miał na pełną własność J. R.. Z aktu notarialnego wynika także, iż C. O. zrzekła się wszelkich pretensji zarówno do J. L. i M. L. oraz do B. i J. R.. Nadto C. O. zobowiązała się do umorzenia sprawy toczącej się przed Sądem Apelacyjnym oraz wycofania skargi wniesionej do Naczelnego Trybunału Administracyjnego. Z kolei J. L. zobowiązał się do podjęcia niezwłocznych działań w celu podziału nadań zgodnie z zawartą ugodą. Odnosząc się do powyższego, Sąd I instancji stwierdził, iż nie wiadomo, czy wymieniona wyżej ugoda weszła w życie. Brak jest dowodów świadczących o tym, że C. O. doprowadziła do umorzenia sprawy toczącej się przed Sądem Apelacyjnym oraz wycofania skargi wniesionej do Naczelnego Trybunału Administracyjnego. Gdyby przyjąć, że ugoda ta weszła w życie, to nie wiadomo, czy w okresie pomiędzy jej zawarciem, a wydaniem orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12 nie doszło do zamiany właścicieli nadania górniczego "[...]". O tym, że tak było świadczyć może fakt, iż w orzeczeniu Ministra widnieje osoba nosząca imię i nazwisko A. F. Ponadto Sąd wojewódzki wskazał, że skarżący przedstawił postanowienia Sądu stwierdzające nabycie spadku po J. R. i A. R.. Tymczasem orzeczenie Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12 dotyczy osoby o nazwisku R. noszącej dwa imiona rozpoczynające się na litery M. i J. Z postanowienia Sądu Rejonowego w Gdyni z dnia 28 lipca 2006 roku, sygn. akt VII NS 1014/06 wynika zaś, że skarżący jest spadkobiercą J. R.. Gdyby orzeczenie Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku dotyczyło praw należących do J. R. to powinno zawierać zapis, iż przejmowane jest nadanie górnicze stanowiące własność spadkobiercy "J. R.", a nie "M.J. R.". Zapis taki może świadczyć o tym, że nastąpiło dalsze zbycie koncesji przez J. R. na rzecz osoby nazywającej się "M.J. R.". W znajdującym się w aktach sprawy akcie notarialnym jest wzmianka, że na mocy umowy zawartej w formie aktu notarialnego z dnia 2 marca 1922 roku nr rep. [...] J. R. nabył połowę koncesji "[...]" i "[...]" od J. L. i C. L.. Umowa ta nie została jednak dołączona przez skarżącego do akt sprawy. Mając na uwadze powyższe okoliczności, w ocenie Sądu I instancji, organ administracji prawidłowo uznał, że skarżący nie wykazał w sposób nie budzący wątpliwości, iż jest osobą uprawnioną do wystąpienia z wnioskiem o stwierdzenie nieważności orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12. Sąd wyjaśnił ponadto, że skarżący może na podstawie art. 189 k.p.c. wytoczyć powództwo przeciwko Skarbowi Państwa o ustalenie, kto w dacie wydania przez Ministra Górnictwa orzeczenia z dnia 27 grudnia 1950 roku Nr. 12 był właścicielem nadania górniczego, obejmującego pole górnicze pod nazwą Wymysłów I. Dopiero prawomocne orzeczenie sądu powszechnego stwierdzające, iż jednym z właścicieli nadania górniczego była osoba, której spadkobiercą jest skarżący, będzie obligowało organ administracji do wszczęcia postępowania nieważnościowego. Przedstawione przez skarżącego dokumenty stanowią jedynie poszlaki wskazujące, iż skarżący może być spadkobiercą osoby, która była właścicielem nadania górniczego lecz nie dają pewności, iż tak w istocie jest. Zdaniem Sądu, brak jest podstaw do tego, by organ administracji występował o odtworzenie księgi wieczystej, w której wpisane było nadanie górnicze "Wymysłów I". To skarżący ma obowiązek wykazać, iż jest osobą uprawnioną do złożenia wniosku o stwierdzenie nieważności orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12. Nie można organu administracji obciążać obowiązkiem wykazywania, że skarżącemu to uprawnienie przysługuje. Za nieuzasadniony Sąd uznał również zarzut skarżącego naruszenia przez organy administracji art. 9 k.p.a. Skarżący w skardze szeroko opisuje, na czym jego zdaniem polega obowiązek organu administracji wynikający z art. 9 k.p.a. nie wskazując jednak przy tym na czym polegało zaniechanie organu w jego sprawie i jakiego rodzaju informacji od organu administracji oczekiwał. Obowiązek informowania strony o okolicznościach faktycznych i prawnych nie może być rozumiany jako obowiązek przyjęcia przez organ administracji roli doradcy prawnego strony postępowania. Ponadto Sąd I instancji wyjaśnił, że zarzuty skargi, które zdaniem skarżącego mają przemawiać za stwierdzeniem nieważności orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku Nr. 12 nie mogły być przedmiotem oceny Sądu w niniejszym postępowaniu. Zaskarżoną decyzją organ administracji nie dokonywał oceny zgodności z prawem tego orzeczenia. Zaskarżona decyzja jest rozstrzygnięciem o charakterze formalnym i rozstrzyga jedynie o tym, czy skarżący wykazał, że ma interes prawny, uzasadniający wszczęcie postępowania nieważnościowego. Sąd wojewódzki podzielił zdanie skarżącego, iż Minister błędnie ustalił, że pole górnicze było własnością firmy Spadkobiercy M. O., A. F., M.J. R. Z treści Zarządzenia Ministra Górnictwa z dnia 19 lipca 1951 roku wynika, że wyraz "firmy" został wykreślony. W ocenie Sądu I instancji, uchybienie to nie jest jednak na tyle istotne, by mogło być podstawą uchylenia zaskarżonej decyzji. Nie zmienia to bowiem faktu, iż skarżący nie wykazał w sposób nie budzący wątpliwości, iż jest osobą uprawnioną do żądania wszczęcia postępowania nieważnościowego dotyczącego orzeczenia Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950 roku, Nr 12, a to właśnie ta okoliczność przesądziła o wydaniu decyzji odmawiającej wszczęcia postępowania. Od powyższego wyroku J. R. wniósł skargę kasacyjną, zaskarżając wyrok w całości, zarzucił mu naruszenie: 1) art. 141 § 4 Ppsa. w zw. z art. art. 1 § 1 i 2 Pusa., wyrażające się w błędnych ustaleniach faktycznych skutkujących uznaniem przez Sąd I Instancji, że orzeczenie administracyjne dotyczy osoby o nazwisku R. noszącej dwa imiona i w konsekwencji wadliwe przyjęcie, że nastąpiło dalsze zbycie koncesji przez J. R., które to ustalenia nie mają odzwierciedlania w materiale dowodowym zebranym w sprawie, w szczególności akcie notarialnym Repertorium H [...] z dnia 27 kwietnia 1923 r. i które to naruszenia miały wpływ na wynik sprawy, 2) art. 151 Ppsa poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i oddalenie skargi na skutek przyjęcia, że błędne ustalenie przez organ, iż właścicielem pola górniczego [...] była firma "Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R." nie uzasadniało zastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c, podczas gdy owe błędne naruszenie przez organ przepisów postępowania tj. art. 7 k.p.a.,77 k.p.a.,80 k.p.a. zdeterminowało uznanie, że J. R. nie wykazał następstwa prawnego po firmie "Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R.", co miało wpływ na wynik sprawy i w konsekwencji spowodowało również niewłaściwe zastosowanie przez Sąd I Instancji art. 151 Ppsa w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, zamiast przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Ppsa. w zw. z art. 61 § 4 k.p.a. w zw. z art. 28 k.p.a. poprzez uznanie w ramach sprawowanej kontroli nad działalnością organu administracji, że organ ten prawidłowo odmówił wszczęcia postępowania nadzorczego, 3) art. 28 k.p.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie na skutek uznania, że przedstawione przez skarżącego dokumenty, w tym akt notarialny Repertorium H [...] z dnia 27 kwietnia 1923 r. oraz stosowne postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, nie są wystarczające do uznania interesu prawnego skarżącego. Skarżący kasacyjnie zarzucił ponadto naruszenie art. 106 § 2 i § 3 Ppsa poprzez dokonanie przez Sąd ustaleń, które nie miały miejsca w postępowaniu administracyjnym, bez umożliwienia stronie złożenia stosownych wyjaśnień. Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że na skutek rażącego błędu, przy nazwisku R. nie zostały wymienione pełne imiona, tylko litery "MJ". Zgodzić się należy ze stwierdzeniem Sądu I Instancji, że z przedłożonego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku z dnia 28 lipca 2006 r. sygn. akt VII Ns 1014/06 wynika, że spadek po J. R. zmarłym w 1944 r. nabył w całości A. R. Natomiast w orzeczeniu Ministra mowa jest o spadkobiercach "MJ. R.". Wbrew jednak ustaleniom Sądu, zapis ten może równie dobrze świadczyć o tym, że orzeczenie zostało skierowane nie tylko do "J. R.", ale również do spadkobierców "M. R.". Zwrócić bowiem należy uwagę na brak stosownej do osoby męskiej albo żeńskiej odmiany nazwiska R. Tym samym na równi z zaprezentowaną przez Sąd, uprawniona jest teza o skierowaniu zaskarżonego orzeczenia do dwóch osób o nazwisku R. Nie wykluczone jest również, że J. R. używał dwóch imion. Nie można także całkowicie odrzucić tezy o błędnym określeniu przez organ adresata decyzji. Nie ulega przecież wątpliwości, że samo zaadresowanie decyzji do spadkobierców - o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia - świadczy o dużej dowolności organu w ustalaniu stron postępowania, co aktualizuje konieczność oparcia się na innych dowodach zebranych w sprawie, w szczególności na treści aktu notarialnego Repertorium H [...] z dnia 27 kwietnia 1923 r. dokumentującego nabycie własności owego pola przez poprzednika prawnego skarżącego. Powyższe okoliczności, w ocenie skarżącego, nie zostały przez organ wyjaśnione, ani nawet zasygnalizowane w toku postępowania administracyjnego, najpewniej ze względu na fakt ustalenia przez Ministra, że właścicielem pola była firma "Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R" i w konsekwencji zaniechanie dalszych czynności wyjaśniających. Również podczas rozprawy przed WSA w Warszawie, skład orzekający nie zażądał od skarżącego odniesienia się do tejże kwestii, a tym samym został on pozbawiony możliwości odniesienia się do nich, bądź przedłożenia stosownych dokumentów, które by służyły wyjaśnieniu powstałych wątpliwości. W ocenie skarżącego, wadliwość przeprowadzonego postępowania dowodowego miała wpływ na wynik sprawy gdyż na skutek błędnego ustalenia organ uznał, że J. R. nie wykazał następstwa prawnego po firmie "Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R.". Naruszenie przez organ przepisów postępowania tj. art. 7, 77, 80 k.p.a. doprowadziło w konsekwencji do naruszenia art. 61 § 4 k.p.a. w zw. z art. 28 k.p.a., a tym samym odmowy wszczęcia postępowania ze względu na brak wniosku złożonego przez legitymującego się interesem prawnym następcy firmy "Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R". Ponadto wnoszący skargę kasacyjną podniósł, że wobec faktu skierowania zaskarżonego w trybie nadzwyczajnym orzeczenia m.in. do J. R. oraz M. O. wnosić należy, że ugoda weszła w życie. Bez znaczenie jest w tym miejscu okoliczność, że w zaskarżonym orzeczeniu, obok nazwisk występujących w w/w ugodzie, pojawia się nazwisko osoby trzeciej A. F.. Istotne jest bowiem to, że jedną z wymienionych osób jest osoba o nazwisku R.. Wejście w życie ugody potwierdza również nadmienione nazwisko O., występujące zarówno w ugodzie, jak i w zaskarżonym orzeczeniu. Z treści zaskarżonego w trybie nadzwyczajnym orzeczenia bezspornie wynika, że zostało ono skierowane do spadkobierców M. O., A. F. i M.J. R. Przy pełnej świadomości granic rozpoznawanej sprawy, które nie obejmuje kwestii związanych z elementami merytorycznymi zaskarżonego aktu wskazać należy, że rażąco wadliwe określenie adresata za pomocą terminu "spadkobiercy" oraz przy użyciu skrótów imion, w miejsce ich pełnego określenia, pociąga za sobą skutki związane z prawidłowym określeniem stron postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji. Zważyć bowiem należy, że do dnia dzisiejszego, oprócz przedłożonych przez skarżącego dokumentów, nie zachowały się żadne dowody własności przedmiotowego pola górniczego. W szczególności nie zachowała się księga wieczysta nr [...]. W sytuacji braku wspomnianych dokumentów potwierdzających własność pola górniczego "[...]" istotne jest ustalenie adresatów zaskarżonego orzeczenia. Stroną postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji są bowiem co do zasady strony (lub ich następcy prawni) toczącego się wcześniej postępowania, zakończonego wydaniem zaskarżonej decyzji. Podkreślił, iż w kontekście wadliwego określenia adresata w zaskarżonym akcie oraz w kontekście braku ksiąg wieczystych dokumentujących własność pól górniczych, istotnym dokumentem wykazującym interes prawny skarżącego jest w/w akt notarialny Repertorium H [...] z dnia 27 kwietnia 1923 r. Bezspornie bowiem w jednym i w drugim dokumencie pojawia się nazwisko R. Uznać więc należy, że Sąd I Instancji oceniając interes prawny skarżącego winien uwzględnić jedyne zachowane dokumenty które potwierdzają, że adresatem orzeczenia jest m.in. J. R. W przeciwnym wypadku uznać należy, że następcy prawni J. R. na skutek rażącego naruszenia prawa w postaci określenia adresata decyzji pojęciem "spadkobiercy" i bez użycia pełnego imienia, są w istocie rzeczy pozbawieni prawa podmiotowego wynikającego z art. 157 § 2 k.p.a. w zw. z art. 28 k.p.a. w postaci uprawnienia do zainicjowania postępowania nadzorczego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej Ppsa Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. Z przytoczonego przepisu wynika, że dokonywana przez Sąd II instancji kontrola zaskarżonego wyroku, w przypadku ustalenia iż poprzedzające jego wydanie postępowanie nie jest dotknięte żadną z wad określonych w art. 183 § 2 Ppsa ogranicza się wyłącznie do oceny zasadności podstaw przywołanych w skardze kasacyjnej. Skarga kasacyjna złożona w rozpoznawanej sprawie oparta została na obu podstawach kasacyjnych określonych w art.174 Ppsa. W ramach zarzutów o charakterze procesowym kierowanych pod adresem zaskarżonego wyroku skarżący powołał się na naruszenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przepisów art. 141 § 4 Ppsa, art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c Ppsa i art. 106 § 2 i § 3 Ppsa, uzasadnione wadliwym ustaleniem, że orzeczenie Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950r. Nr. 12 o przejęciu pola górniczego pod nazwą [...] dotyczy osoby o nazwisku R. noszącej dwa imiona oraz, że nastąpiło dalsze zbycie koncesji przez J. R. Zdaniem skarżącego, przyznanie przez Sąd I instancji, że organ błędnie ustalił, iż właścicielem pola była firma, a nie osoby fizyczne winno skutkować uwzględnieniem jego skargi na podstawie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c Ppsa. Przedstawione wyżej zarzuty są nieuzasadnione. Niewątpliwie orzeczenie Ministra Górnictwa z dnia 27 grudnia 1950r. o przejęciu wymienionych w załączniku pól górniczych na własność Skarbu Państwa wymienia jako właścicieli spadkobierców wymienionych tam osób, m.in. osobę ( osoby ) o nazwisku R. Nazwisko R. poprzedzone zostało skrótem imienia lub imion zaczynających się na litery M. J. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie nie ma większego znaczenia, czy w istocie M.J. R. to jedna osoba posługująca się dwoma imionami ( tak przyjął to Sąd I instancji ), czy też jak twierdzi skarżący spadkobierców o nazwisku R. mogło być dwóch tj. M. R. i J. R. Podobnie nie jest istotne z punktu rozstrzygnięcia sprawy, błędne ustalenie przez organ iż właścicielem pola górniczego była firma " Spadkobiercy M. O., A. F., M. J. R. W niniejszej sprawie istotne jest bowiem wyłącznie to, czy skarżący wykazał się interesem prawnym ,a konkretnie udowodnił, że jest następcą prawnym osoby, czy osób wymienionych jako spadkobiercy właścicieli w załączniku do orzeczenia o przejęciu na własność Państwa pola górniczego. W tym miejscu konieczne staje się odniesienie przez Naczelny Sąd Administracyjny do zawartego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 28 Kpa. Zgodnie z tym przepisem stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie lub kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Przepis ten określa podmioty posiadające legitymację procesową w postępowaniu administracyjnym. Legitymacja procesowa oznacza uprawnienie do wzięcia udziału w danym postępowaniu w charakterze strony. Omawiany przepis wiąże pojęcie strony z interesem prawnym lub prawnym obowiązkiem. Status strony jest zatem związany z posiadaniem w danym postępowaniu interesu prawnego lub obowiązku prawnego albo żądaniem postępowania ze względu na posiadany interes prawny lub obowiązek. W orzecznictwie NSA dominuje pogląd, zgodnie, z którym interes prawny można wyprowadzić tylko z przepisów prawa materialnego (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 września 1999 r., IV SA 39/99 LEX nr 47872. A zatem podmiot, dla którego z przepisów prawa materialnego nie wynikają żadne uprawnienia ani obowiązki, nie ma przymiotu strony w rozumieniu art. 28 K.p.a., nie jest więc legitymowany do żądania wszczęcia postępowania czy też kwestionowania zapadłych w tym postępowaniu rozstrzygnięć. W konsekwencji, przyjęcie takiej koncepcji legitymacji procesowej strony w postępowaniu administracyjnym powoduje, że organ administracyjny zobowiązany jest zbadać treść żądania podmiotu wnoszącego podanie przed wszczęciem danego postępowania, gdyż postępowanie może być wszczęte tylko wtedy, gdy wniosek taki złożył legitymowany do tego podmiot. Stosownie do treści art. 29 K.p.a. podmiotowość administracyjnoprawną posiadają osoby fizyczne i prawne oraz nie posiadające osobowości prawnej państwowe jednostki organizacyjne i organizacje społeczne i jest to katalog zamknięty. Oznacza to, że stronami mogą być tylko podmioty wymienione w/w przepisie. Przy czym, przez pojęcie to należy rozumieć zdolność nabywania praw lub obowiązków w postępowaniu administracyjnym. Z treści tego przepisu można wnioskować, że posiadanie podmiotowości administracyjnoprawnej jest niezależne od posiadania osobowości prawnej. Z kolei, art. 30 K.p.a. reguluje zdolność procesową stron, przez którą należy rozumieć zdolność do podejmowania działań ze skutkiem procesowym. W rozpoznawanej sprawie przyczyną oddalenia skargi na decyzję dotyczącą odmowy wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności orzeczenia nacjonalizacyjnego było nie wykazanie przez skarżącego w sposób nie budzący wątpliwości, że jest następcą prawnym jednego z właścicieli nacjonalizowanej nieruchomości, podczas gdy to na skarżącym spoczywał obowiązek udowodnienia tego faktu. Powyższa okoliczność nie budziłaby wątpliwości gdyby skarżący wykazał, że J. R. , którego skarżący jest spadkobiercą, był jedną z osób wymienionych w załączniku do orzeczenia z dnia 27 grudnia 1950r. Należy zgodzić się z Sądem I instancji, że dowody przedstawione przez skarżącego stanowią jedynie poszlaki, wskazujące iż skarżący może być spadkobiercą osoby, która była właścicielem pola górniczego, lecz nie dają pewności, że tak istotnie jest. To na skarżącym spoczywa ciężar udowodnienia, że jest spadkobiercą po osobie wymienionej w załączniku do orzeczenia. Złożone przez skarżącego dokumenty potwierdzają jedynie, że skarżący jest spadkobiercą po J. R., nie stanowią natomiast dowodu na okoliczność, że zapis M. J. R. obejmuje J. R.. Jak wynika ze skargi kasacyjnej sam skarżący nie wie, czy zapis tej treści dotyczy jednej, czy dwóch osób, nie przedstawił też żadnego dowodu wskazującego że J. R. używał dwóch imion, z czego pierwsze z nich zaczynało się na literę M. Powyższej oceny nie zmienia treść aktu notarialnego z dnia 27 kwietnia 1923r. Akt ten niewątpliwie potwierdza, że J. R. uzyskał własność połowy koncesji do pola górniczego [...], nadanych na rzecz małż. L. i zatrzymał na swoją pełną własność część nadania, która nie przypadła C. O.. Problem w niniejszej sprawie sprowadza się jednak do ustalenia, czy w dacie przejęcia mienia przez Skarb Państwa spadkobiercy J. R. zachowali przyznane mu prawa i czy byli właścicielami nadania górniczego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie naruszył wymienionego w skardze kasacyjnej art.106 § 2 i § 3 Ppsa. Jak wynika z protokołu rozprawy przeprowadzonej w dniu 18 września 2009r. skarżący uczestniczył w niej i był reprezentowany przez pełnomocnika, który zaprezentował jago stanowisko w sprawie. Sad I instancji nie stosował natomiast art.106 § 3 Ppsa, nie mógł zatem jak twierdzi skarga kasacyjna naruszyć ten przepis. Mając na uwadze powyższe rozważania Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 Ppsa orzekł jak w sentencji. Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł w wyroku o przyznaniu wyznaczonemu z urzędu, pełnomocnikowi skarżącego wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, gdyż przepisy art. 209 i 210 Ppsa mają zastosowanie tylko do kosztów postępowania pomiędzy stronami. Natomiast wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną, należne od Skarbu Państwa (art. 250 Ppsa), przyznaje Wojewódzki Sąd Administracyjny w postępowaniu uregulowanym w przepisach art. 258-261 Ppsa Zgodnie z § 20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348) pełnomocnik powinien złożyć wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu stosowne oświadczenie

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło