I OSK 1415/09

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-08-24

Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Irena Kamińska, Jolanta Rudnicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy brak oryginalnego dokumentu potwierdzającego zgodę właściciela na przejęcie nieruchomości ziemskiej przez Skarb Państwa, przy istnieniu zarządzenia powołującego się na taką zgodę, stanowi podstawę do stwierdzenia nieważności tego zarządzenia z powodu rażącego naruszenia prawa?
Ratio decidendi
Brak oryginalnego dokumentu potwierdzającego zgodę właściciela na przejęcie nieruchomości ziemskiej nie przesądza o jej nieistnieniu w momencie wydawania zarządzenia, zwłaszcza gdy zarządzenie powołuje się na taką zgodę. Stwierdzenie nieważności decyzji jest instytucją szczególną, wymagającą oczywistego i udowodnionego rażącego naruszenia prawa. Wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść legalności aktu. Brak jednoznacznych dowodów wadliwości zarządzenia, przy istnieniu domniemania jego legalności i trwałości, uniemożliwia stwierdzenie jego nieważności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy stwierdzenia nieważności zarządzenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu z 1954 r. o przejęciu nieruchomości ziemskiej na własność Skarbu Państwa. Skarżący K. F. kwestionował zgodność zarządzenia z prawem, argumentując m.in. brakiem dowodu na złożenie przez jego poprzednika prawnego wniosku o przejęcie nieruchomości. Organ administracji i Sąd pierwszej instancji uznały, że zarządzenie zostało wydane legalnie, opierając się na domniemaniu jego zgodności z prawem i braku dowodów na rażące naruszenie prawa. Skarżący wniósł skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie oddalającego jego skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jolanta Rajewska, Sędzia NSA Irena Kamińska (spr.), Sędzia WSA del. do NSA Jolanta Rudnicka, Protokolant Katarzyna Myślińska, po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 2010r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej K. F. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 czerwca 2009r. sygn. akt IV SA/Wa 529/09 w sprawie ze skargi K. F. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia (...) lutego 2009r. nr (...) w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności zarządzenia w sprawie przejęcia na własność Państwa nieruchomości ziemskiej oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z dnia 19 czerwca 2009 r., sygn. akt IV SA/Wa 529/09 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę K. F. na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia (...) lutego 2009 r. nr (...) w przedmiocie odmowy stwierdzania nieważności zarządzenia. W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, iż Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi decyzją z 3 lutego 2009r. utrzymał w mocy własną decyzję z 6 listopada 2008r. o odmowie stwierdzenia nieważności zarządzenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu z 6 marca 1954r. o przejęciu nieruchomości ziemskiej stanowiącej ówcześnie własność M. i L. F. , o powierzchni (...) ha, zapisanej w dacie przejęcia w księdze wieczystej (...), położonej obecnie w obrębie ewidencyjnym L. - na podstawie art. 1 i 3 dekretu z dnia 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa ((Dz. U. nr 57, poz. 321) - zwanego dalej: dekretem). W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ nadzorczy wskazał, iż według art. 1 pkt 3 dekretu, na cele reformy rolnej oraz osadnictwa mogły być przejęte wszelkie nieruchomości ziemskie niepodpadające pod działanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, za zgodą właściciela. Stosownie zaś do art. 6 dekretu deklaracje właścicieli nieruchomości ziemskich, wymienionych w art. 1 pkt 3, nie wymagały formy aktu notarialnego. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, odnosząc się do zarzutu wnioskującego o stwierdzenie nieważności opisanego zarządzenia, iż brak oświadczenia L. F. przesądza o istnieniu przesłanki do stwierdzenia jego nieważności, wskazał, iż z akt sprawy wynika, że pismem z 25 kwietnia 1953r. L. F. złożył wniosek (deklarację) o przejęcie na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości ziemskiej stanowiącej jego własność. Istnienie deklaracji L. F. potwierdza treść zarządzenia z 6 marca 1954r. Ponadto organ zauważył, iż ostatecznemu rozstrzygnięciu przysługuje domniemanie zgodności z prawem, zaś organ prowadzący postępowanie w sprawie o stwierdzenie nieważności obowiązany jest przyjąć za istniejący taki stan faktyczny sprawy rozstrzygniętej zaskarżonym zarządzeniem, przy którym orzeczenie odpowiada prawu, dopóki nie dokona odmiennych ustaleń faktycznych w oparciu o nie budzące wątpliwości dowody. Dalej organ nadzorczy podkreślił, że zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a., organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Tymczasem w rozpatrywanej sprawie został złożony wniosek o przejęcie nieruchomości ziemskiej na własność Skarbu Państwa, w konsekwencji oznacza to, iż majątek został przejęty za wiedzą i zgodą jej właściciela, czyli zgodnie z art. 1 pkt 3 dekretu. Skoro Skarb Państwa w sposób legalny stał się właścicielem przedmiotowej nieruchomości, to brak jest podstaw do stwierdzenia, że zarządzenie dotyczące przejęcia nieruchomości z 6 marca 1954r. wydane zostało z rażącym naruszeniem prawa. Odnośnie zaś zarzutu niewykonania zarządzenia, jako że nie udało się w rzeczywistości zrealizować przyznanego w orzeczeniu prawa do własności ekwiwalentnej organ wyjaśnił, iż jedynie na mocy art. 2 ust. 1 dekretu, właścicielom, których nieruchomości zostały przejęte w myśl art. 1 pkt 2 - 4, przysługiwało tytułem ekwiwalentu prawo otrzymania nieruchomości ziemskiej o równej wartości i jakości. Dekret ten został uchylony na mocy art. 16 ustawy z dnia 12 marca 1958r. o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego (Dz.U. nr 17, poz. 71). Wtedy to realizacja zarządzenia z 6 marca 1954r. w zakresie ekwiwalentu nie mogła nastąpić, bowiem stosownie do art. 16 ustawy z 1958r. byli właściciele nieruchomości ziemskiej przejętej w trybie dekretu nie zostali wprowadzeni do dnia wejścia w życie ustawy, tj. do 5 kwietnia 1958r. w posiadanie nieruchomości państwowych w związku z uprawnieniem do otrzymania nieruchomości zamiennych, w konsekwencji nie nadawano im nieruchomości zamiennej stosownie do przepisów cytowanej ustawy. Wtedy przysługiwało jedynie prawo do renty na zasadach przewidzianych w art. 10 ustawy z 1958r., jednak uprawniona osoba nie skorzystała z przysługującego jej prawa. Niemniej jednak niezrealizowanie przyznanego uprawnienia do ekwiwalentu nie może przesądzać o tym, że zaskarżone zarządzenie wydano z rażącym naruszeniem prawa. Minister wskazał także - w odniesieniu do zarzutu niedoręczenia orzeczenia stronie w toku postępowania - iż zarządzenie zostało skierowane do małżeństwa F. na wskazany przez strony adres, zatem mieli oni możliwość zapoznania się z rozstrzygnięciem sprawy. K. F. w skardze na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 3 lutego 2009r. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji z 6 listopada 2008r. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie: przepisów prawa materialnego, tj. art. 1 pkt 3 dekretu przez jego bezpodstawne zastosowanie; przepisów prawa procesowego, tj. art. 80, art. 77 § 1 K.p.a. przez sprzeczne z materiałem dowodowym przyjęcie, iż poprzednicy prawni skarżącego wyrazili zgodę na przejęcie nieruchomości na cele reformy rolnej i osadnictwa, a także przeprowadzenie w powyższym zakresie ograniczonego postępowania dowodowego; art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. przez odmowę stwierdzenia nieważności zarządzenia wydanego bez podstawy prawnej oraz rażąco naruszającej prawo. Skarżący wskazał, iż fakt istnienia zgody właściciela na przejęcie nieruchomości ziemskiej, poza kwestionowanym zarządzeniem, nie znajduje potwierdzenia w żadnym innym dowodzie jakim dysponowałby organ. Minister w ocenie skarżącego przekroczył granicę swobodnej oceny dowodów. Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w bardzo ograniczonym zakresie i nie zostały wyjaśnione wszystkie okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Organ nie odtworzył ani zaskarżonego zarządzenia ani rzekomej deklaracji, wskazał jedynie iż pośrednio o istnieniu zgody świadczy znajdujące się w aktach sprawy zarządzenie. Tymczasem w aktach sprawy jest jedynie kopia zarządzenia potwierdzona za zgodność z oryginałem, a nie oryginał. Strona skarżąca podkreśliła, że L. F. nigdy nie złożył pisma, które w sposób jednoznaczny wskazywałoby na jego wolę zwrócenia się do PWRN z prośbą o przejęcie nieruchomości stanowiącej jego własność. Dokument taki nie znajduje się w aktach sprawy. Wniosku tego nie udało się również odnaleźć w Archiwum Państwowym w Poznaniu. Jedynym, choć bardzo wątpliwym, argumentem przemawiającym za istnieniem kiedykolwiek takiego dokumentu jest zapis w samym zarządzeniu, w którym Prezydium WRN powołuje się na złożenie takiego oświadczenia. Taki dowód nie może jednak stanowić podstawy rozstrzygnięcia spraw, zwłaszcza wobec faktu, iż o wydaniu zaskarżonego zarządzenia L. F. ani jego żona nie wiedzieli. Organ nie wykazał również, iż przedmiotowe zarządzenie zostało poprzednikom prawnym skarżącego doręczone. Tak więc analiza zgromadzonych w niniejszej sprawie dokumentów archiwalnych prowadzi - zdaniem skarżącego - do konkluzji, że kwestionowane przez skarżącego orzeczenie zostało wydane bez uprzedniego wniosku dawnego właściciela nieruchomości, bowiem nie można przyjąć jak uczynił to organ, iż potwierdzeniem złożenia deklaracji jest samo zaskarżone zarządzenie. W konsekwencji oznacza to, iż zarządzenie z 6 marca 1954r. dotknięte jest kwalifikowaną wadą prawną określoną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wydając zaskarżony wyrok Sąd pierwszej instancji podniósł, iż jedynym dokumentem potwierdzającym wyrażenie zgody na przejęcie majątku przez jego właściciela jest zarządzenie z dnia 6 marca 1954r. Niemniej jednak nie można podzielić tej części argumentacji skarżącego, w której uważa, iż brak deklaracji z 25 kwietnia 1953r. w materiale sprawy, świadczy o jej nieistnieniu w chwili wydawania zarządzenia, co w konsekwencji winno skutkować stwierdzeniem nieważności tego zarządzenia, jako wydanego z rażącym naruszeniem art. 1 pkt 3 dekretu. Oznacza to, iż Sąd w tej materii zgadza się ze stanowiskiem organu, zaprezentowanym w zaskarżonej decyzji po wzięciu pod uwagę całokształtu okoliczności sprawy, że brak oświadczenia L. F. nie może przesądzać o wydaniu w 1954r. zarządzenia z rażącym naruszeniem prawa. W tym względzie wymaga podkreślenia, iż decyzja administracyjna (w przypadku sprawy zarządzenie) to jednostronna czynność właściwego organu administracji publicznej posiadająca odpowiednią formę prawną i określająca konsekwencje stosowanej normy prawnej w odniesieniu do konkretnie oznaczonego adresata w sprawie indywidualnej. Z zasady trwałości decyzji wynika domniemanie jej mocy obowiązującej (art. 16 § 1 K.p.a.), oznacza ono, iż decyzje obowiązują tak długo, dopóki nie zostaną podważone w jednym z trybów jakie dopuszcza K.p.a. Każda decyzja ostateczna korzysta więc z domniemania prawidłowości. Przedmiotem postępowania nie był dokument jako dowód w sprawie, który podlega ocenie na gruncie postępowania wyjaśniającego, lecz akt stosowania prawa jakim jest decyzja administracyjna, któremu w przypadku ostateczności przysługuje domniemanie zgodności z prawem. W ocenie Sądu pierwszej instancji nie doszło także do naruszenia zasad postępowania dowodowego powołanych w skardze przez sprzeczne z materiałem dowodowym przyjęcie, iż poprzednicy prawni skarżącego wyrazili zgodę na przejęcie nieruchomości na cele reformy rolnej i osadnictwa, a także przeprowadzenie w powyższym zakresie ograniczonego postępowania dowodowego. Nie można mówić o sprzeczności z materiałem dowodowym w powyższej kwestii, w sytuacji gdy nie odnaleziono dokumentów, w oparciu o które wydano kwestionowane w trybie nieważnościowym zarządzenie. Ponadto w kontekście stawianego zarzutu Sąd pierwszej instancji podkreślił, iż postępowanie nieważnościowe jest postępowaniem nadzwyczajnym, którego istotą jest ustalenie, czy dany akt administracyjny dotknięty został jedną z wad wymienionych w art. 156 § 1 K.p.a., a nie ponowne rozpoznanie sprawy zakończonej decyzją ostateczną co do istoty jak w postępowaniu odwoławczym. Ponadto zdaniem Sądu pierwszej instancji twierdzenie pełnomocnika skarżącego, w których podnosi, iż jego ojciec nigdy nie złożył wniosku o przejęcie majątku są pozbawione mocy dowodowej na skutek braku jakichkolwiek dokumentów w tej kwestii. Zaś brak spornego dokumentu w aktach sprawy nie może przemawiać za jego nieistnieniem. Również niczym nie uzasadnione jest twierdzenie odnośnie wydania zarządzenia bez wiedzy poprzedników prawnych skarżącego, w sytuacji gdy z rozdzielnika zarządzenia wynika, iż było im doręczane na adres znany organowi. Natomiast zarzut ewentualnego nie brania udziału w sprawie jest przesłanką wznowieniową z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a., zatem nie może być rozważany na gruncie postępowania nieważnościowego. W ocenie Sądu pierwszej instancji nie można także zarzucić ówczesnemu organowi, iż orzekł wbrew temu co wynikało z materiału dowodowego sprawy, chociażby z tego względu, że na dzień dzisiejszy brak jest zarówno wniosku właściciela o przejęcie nieruchomości ziemskiej, jak również nie ma żadnego innego dokumentu, na podstawie którego można byłoby uznać, że zarządzenie z 1954r. było sprzeczne z wolą właściciela. W konsekwencji nie było podstaw by przyjąć, że akt ten został wydany z rażącym naruszeniem prawa, tj. art. 1 dekretu, który został powołany w jego podstawie prawnej. Oceniając legalność zaskarżonego zarządzenia trzeba było mieć na uwadze zasadę trwałości decyzji (w tym przypadku zarządzenia), wynikającą z fundamentalnej zasady pewności obrotu prawnego i to, że możliwość stwierdzenia nieważności decyzji stanowi wyjątek od tej zasady. Zatem w przypadku, gdy brak dowodów aby zarządzenie było wydane wbrew woli strony, stwierdzenie nieważności zarządzenia z powodu naruszenia prawa ze względu na zasadę trwałości aktów administracyjnych byłoby niedopuszczalne. W ocenie Sądu pierwszej instancji rażąca wadliwość aktu nie może być domniemana, a taką tezę należałoby postawić, w sytuacji gdyby organ uwzględnił argumentację skarżącego. W rozpatrywanej sprawie nie można wykluczyć, jakoby odnośny wniosek został złożony lecz nie zachował się w archiwum. Także więc i w tym kontekście stwierdzenie nieważności, wobec braku pewności o wadliwości zarządzenia, byłoby niedopuszczalne. Za nietrafny zdaniem Sądu pierwszej instancji należało również uznać zarzut skargi, w którym skarżący kwestionuje legalność zaskarżonej decyzji, uznając iż została ona wydana z naruszeniem art. 1 pkt 3 dekretu z racji bezpodstawnego zastosowania tego przepisu. Przedmiotowe postępowanie toczyło się w trybie nieważnościowym, w którym organ jedynie kontrolował czy zarządzenie nie zostało wydane z rażącym naruszeniem art. 1 pkt 3 dekretu, natomiast nie orzekał na podstawie tego przepisu, zatem nie mógł "bezpodstawnie go zastosować". Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł K. F. zarzucając mu naruszenie art. 3 § 2 pkt 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit c) P.p.s.a. polegające na tym, że Sąd pierwszej instancji w wyniku niewłaściwej kontroli działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie: art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., w sytuacji gdy dokonał ustaleń, że zaskarżone postanowienie organu obarczone było wadą wynikającą z art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. Wyrokowi zarzucił również: naruszenie przepisów prawa materialnego: art. 1 ust. 3 dekretu z dnia 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa ( Dz.U. Nr. 57 poz. 321) poprzez przyjęcie, iż istniała podstawa do jego zastosowania; naruszenie przepisów prawa procesowego: art. 80 K.p.a. i 77 § 1 K.p.a. poprzez sprzeczne z materiałem dowodowym przyjęcie, iż poprzednicy prawni skarżącego wyrazili zgodę na przejęcie nieruchomości na cele reformy rolnej i osadnictwa, a także przeprowadzenie w powyższym zakresie ograniczonego postępowania dowodowego i nie wyjaśnienie , także z urzędu , wszystkich okoliczności sprawy; naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. poprzez odmowę stwierdzenia nieważności zarządzenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu wydanego bez podstawy prawnej oraz rażąco naruszającego prawo. Powołując się na wymienione podstawy skargi kasacyjnej wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych. W motywach skargi kasacyjnej podniesiono, iż w postępowaniu administracyjnym organ administracji zobowiązany jest do daleko idącej aktywności w procesie wyszukiwania i gromadzenia materiału dowodowego. Obowiązek organu administracji publicznej oznacza, iż jest on zobowiązany do wyszukiwania faktów uzasadniających lub uzupełniających twierdzenia stron oraz poszukiwania i zbierania dowodów mających wykazać istnienie lub nieistnienie tych faktów (prawdziwości lub fałszywości twierdzeń o faktach). Organ administracji winien czynić to zarówno z własnej inicjatywy, a tym bardziej jeśli na określone fakty (nie istnienie dokumentu zrzeczenia się własności) wskazuje strona postępowania. Tymczasem - wbrew opisanemu obowiązkowi - organ administracji, a za nim także Wojewódzki Sąd Administracyjny przyjął, iż brak dokumentu deklaracji L. F. oznacza, iż taka deklaracja istniała. Za taką oceną przemawia zdaniem organu administracji i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego fakt, iż upływ czasu nie pozwala na przeprowadzenie dowodów zmierzających do ustalenia czy dokument taki rzeczywiście istniał. Takie rozumowania oznacza nałożenie na skarżącego obowiązku przeprowadzenia dowodu nieistnienia dokumentu i jednocześnie oznacza zdjęcie z organu administracji obowiązku dowiedzenia, iż dokument taki rzeczywiście istniał i stał się rzeczywistą podstawą stosowania przepisu art. 1 pkt 3 dekretu z dnia 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa. Jest to w ocenie kasatora oczywiste naruszenie zasady wyrażonej w przepisie art. 77 k.p.a. Zdaniem skarżącego kasacyjnie Sąd pierwszej instancji pominął okoliczność, iż postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone przez organ administracji w bardzo ograniczonym zakresie i nie zostały wyjaśnione wszystkie okoliczności faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Organ nie odtworzył ani zaskarżonego zarządzenia ani rzekomej deklaracji. Podkreślenia wymaga fakt, iż nie jest to oryginał zarządzenia, a jedynie kopia potwierdzona za zgodność z oryginałem. W opinii kasatora nie można, przyjąć, tak jak uczynił to Wojewódzki Sąd Administracyjny, iż potwierdzeniem złożenia deklaracji jest samo zarządzenie PWRN. Jego zdaniem zachowane w sprawie dokumenty, jak i postawa właścicieli świadczą o tym, iż właściciele majątku zainteresowani byli rozstrzygnięciem, iż nieruchomość jest wyłączona spod działania dekretu. Zasady doświadczenia życiowego nakazują bardzo ostrożnie podejść do istnienia rzekomo istniejącego oświadczenia o zrzeczeniu się prawa własności przez właściciela w roku 1954 - w sytuacji gdy takiego oświadczenia nie udało się odnaleźć ani faktu jego złożenia potwierdzić innymi środkami niż treść uzasadnienia zarządzenia PWRN . Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują przesłanki nieważności określone w art. 183 § 2 P.p.s.a., zatem Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. Stosownie do art. 174 pkt. 1 i 2 P.p.s.a., skarga kasacyjna może być oparta na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a także na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podstawowy zarzut zawarty w skardze kasacyjnej dotyczy naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 145 §1 pkt. 1 P.p.s.a. w zw. z art. 156 §1 pkt. 2 K.p.a. polegający na tym, iż Sąd ten nie uchylił zaskarżonej decyzji Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sytuacji, kiedy nie istniał żaden dokument potwierdzający zgodę byłych właścicieli nieruchomości na jej przejęcie w trybie przepisów dekretu z dnia 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa. Powyższy zarzut należy uznać za nieuzasadniony, tak samo jak za nieuzasadniony należy uznać zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 1 ust. 3 dekretu z dnia 28 listopada 1945 r. o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa (Dz.U. Nr. 57 poz. 321). Z akt administracyjnych sprawy wynika w sposób bezsporny, iż nieruchomość L. F. została przejęta w trybie powyższego przepisu za jego zgodą. Orzeczenie Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu zostało ponadto doręczone poprzednikom prawnym skarżącego na adres wskazany w rozdzielniku zarządzenia. Skarżący kasacyjnie podnosi natomiast, iż brak dokumentu potwierdzającego wolę zrzeczenia się nieruchomości przez właściciela na rzecz Państwa stanowi przesłankę do stwierdzenia nieważności decyzji wywłaszczeniowej. Takie stanowisko należy uznać za błędne, bowiem stwierdzenie nieważności decyzji jest instytucją szczególną, godzącą w zasadę trwałości decyzji administracyjnych, zatem zaistnienie przesłanki stwierdzającej nieważność musi być oczywiste i oczywistość tą właściwy organ ma obowiązek wykazać. Pewność obrotu prawnego wymaga, aby ostateczne decyzje administracyjne były stabilne i, aby można je było wzruszyć tylko w nadzwyczajnych sytuacjach i z ważnych powodów. Za taki powód z pewnością nie można uznać braku oświadczenia L. F. o zrzeczeniu się nieruchomości, bowiem jak prawidłowo uznał Sąd pierwszej instancji brak powyższego oświadczenia na dzień dzisiejszy nie przesądza o tym, że dokument taki nigdy nie istniał. Jedynym dowodem potwierdzającym zgodę L. F. na wywłaszczenie nieruchomości jest zarządzenie z 6 marca 1954 r. wydane w świetle obowiązujących przepisów dekretu o przejęciu niektórych nieruchomości ziemskich na cele reformy rolnej i osadnictwa, a zwłaszcza jego art. 1 ust. 3, według którego warunkiem przejęcia nieruchomości była zgoda właściciela. Skoro w aktach sprawy nie zachował się żaden inny dokument wykazujący, iż takiej zgody nie było, to brak jest podstaw do podważenia w tej kwestii ustaleń dokonanych przez organy, a przyjętych następnie przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Wszelkie wątpliwości co do ustaleń, że decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa należy zaś rozstrzygać na korzyść legalności zaskarżonej decyzji, a więc brak jednoznacznych dowodów w postępowaniu prowadzonym w trybach nadzwyczajnych zezwalających na podważenie ustaleń zawartych w decyzjach ostatecznych, którym art. 16 § 1 K.p.a. przyznaje cechy trwałości, stanowi negatywną przesłankę do ich wzruszenia (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 stycznia 1999 r., IV SA 1342/98). Nie można także zarzucić Sądowi pierwszej instancji naruszenia art. 80 K.p.a. i 77 § 1 K.p.a. poprzez pominięcie faktu, że organy w niniejszej sprawie przeprowadziły niepełne postępowanie dowodowe. Trzeba mieć przy tym na względzie, że czym innym jest nieprzeprowadzenie przez organ postępowania w celu odzyskania akt przejęcia przedmiotowej nieruchomości, co skutkowałoby uchyleniem zaskarżonej decyzji, a czym innym jego przeprowadzenie tego postępowania bez uzyskania wszystkich dokumentów sprawy. Brak dokumentu nie może z góry przesądzać o rażącym naruszeniu prawa przez organ wydający decyzję podlegającą kontroli w trybie nadzwyczajnym, skoro ustalenie jego treści jest możliwe na podstawie innych dokumentów. Odmienny pogląd podważałby sens instytucji stwierdzenia nieważności decyzji, skoro każdy brak dokumentu w sprawie uznawany był za rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 §1 pkt 2 K.p.a. Ocena stopnia naruszenia prawa (czy jest ono rażące, czy też nie) oraz związku tego naruszenia z wydaną decyzją, wymaga w każdej sprawie dokonania indywidualnych ustaleń, które łącznie określają tok rozpoznania sprawy i jej rozstrzygnięcia. W konsekwencji nie można z góry przyjąć, że brak jakiegokolwiek dokumentu mającego zastosowanie w sprawie oznacza, że decyzja wydana została z rażącym naruszeniem prawa. Domniemanie legalności wydanego zarządzenia z 6 marca 1954 r. oznacza, że niemożliwym jest stwierdzenie jego nieważności przy braku dowodów jego wydania z naruszeniem prawa. Mając na uwadze powyższe nie można zarzucić Sądowi pierwszej instancji naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a. w zw. z art. 156 §1 pkt 2 K.p.a., ponieważ w sytuacji gdy nie było podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji Prezydium Rady Narodowej w Poznaniu z (...) marca 1954 r. zobowiązany był oddalić skargę na decyzję Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 3 lutego 2009 r. na podstawie art. 151 P.p.s.a. Mając powyższe na uwadze, w oparciu o art. 184 P.p.s.a. orzeczono jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło